olga998
18.10.10, 17:24
Odejście od przemocowego męża wiąże się siłą rzeczy z rozprawą. Tu pojawia się problem udowadniania winy. Jak udowodnić przemoc psychiczną, żeby potem jakiś biegły psycholog nie podważył tych dowodów?
Czy w ogóle warto zbierać dowody przemocy psychicznej? Jak je zbierać? Robić notatki, opowiadać znajomym, którzy potem ewentualnie poświadczą przed sądem?
Najbardziej słuszne wydaje się nagrywanie na dyktafon, ale czy to nie będzie podważone przez sąd jako nagrywanie bez wiedzy danej osoby i czy takie dowody będą brane wówczas pod uwagę?
A poza tym nie bardzo wiem jak nagrywać, bo to przecież "nie zna się dnia ani godziny".
Skłaniam się ku opcji, aby machnąć ręką i nie orzekać o winie, tylko podać "niezgodność charakterów".
Która opcja jest lepsza dla mnie i dla dzieci?