tygrysio_misio
26.10.10, 13:22
kurka wodna
wcale nie staram się dbać o środowisko... po prostu nie jestem egocentrykiem i staram się zabierać nie zabierać niepotrzebnej przestrzeni innym stworom...
w związku z tym wszystkim staram się wyrzucać na wysypiska wszystko tak, aby dało się to zmiażdżyć łatwiej pod naporem innych śmieci, aby się rozkładało itpe... nie robię tego maniakalnie... ot tak sobie np nie wyrzucam zakręconych plastikowych butelek po jogurtach coby coś mogło w nich żyć, coś rozłożyć słoik od środka itp (podejrzewam, że nie wszystkie posegregowane plastiki trafiają na przerób)
fascynuje mnie natomiast problem wody...
woda jaka jest każdy widzi.. ponoć trzeba ją oszczędzać. O ile woda po zmywaniu może być trująca itpe to woda z kibla (czysta plus kupa/siku) nie jest chyba dla środowiska taka zła... środowisko przez miliony lat radziło sobie z odchodami zwierzęcymi.. wszystkie w sposób pośredni trafiały przecież do wody... po co więc oszczędzać wodę z kibla i nie spuszczać po siku ? (oczywiście mówię o tych , którzy robią to z pobudek ekologicznych, nie finansowych)
są tacy, którzy uważają, że wody należy używać jak najmniej i nie trwonić jej na byle co. Czy takim byle czym jest spłukanie słoika po majonezie? Wrzucam słoiki do pojemnika na szkło, ale nie słyszałam nigdy o żadnej przetwórni szkła w okolicy. Pewnie w wielu miejscach w kraju i na świecie jest podobnie. Wszak przetwórni jest o wiele mniej niż wytwórni. Być może szkło trafia po prostu na osobne hałdy na wysypisku?
teraz pytanie: lepiej takie szkło opłukać czy lepiej nie? Lepiej żeby było czyste i nietknięte rozkładem na hałdzie, gdzie być może za 50 lat się tym zajmą, czy lepiej, żeby było oblepione atrakcjami dla bakterii itpe i szybciej zaczęło się rozkładać, bo może w ogóle nie będzie przetworzone? Czy może lepiej nie marnować wody?