fomica
15.11.10, 19:03
Jak to wygląda w Waszym środowisku? U mnie w pracy zdecydowana większość dziewczyn tuz po macierzyńskim wraca do pracy. Rok przerwy to już jest dużo. I mówią przy tym, że to konieczność bo muszą zarabiać. Gdyby miały więcej pieniędzy zostałyby z dzieckiem dłużej. Opowiedziałam to mężowi, a on stwierdził niemal z dumą, że nas to na szczęście nie dotyczy, bo ja będe mogła zostać w domu tak długo jak będę chciała. Tak jakby niepracująca żona to był przejaw pewnego statusu, nie pracuje bo nie musi, stać ich. Nigdy tego tak nie postrzegałam, zawsze wydawało mi się że długa przerwa w pracy czy wręcz brak pracy to raczej kara, wyrzucenie na margines. Jak to oceniacie? Czy niepracująca żona bywa dowodem sukcesu materialnego męża?