twojabogini
06.12.10, 12:47
W moim życiu jest nowy mężczyzna. Bardzo go kocham, ale chwilami czuję że tracę siły...
Po pierwsze - ma obsesję na punkcie piersi. Domaga się często, abym je przed nim obnażała. Niestety chciałby, żebym to robiła równiez w miejscach publicznych. Jeśli tego nie robię - bardzo na mnie krzyczy. Jest mi też bardzo przykro, bo często przy mnie wgapia się w piersi innych kobiet, całkowicie ignorujac moje uczucia. Poza tym - jest całkowicie niesamodzielny, domaga się kompleksowej obsługi - przynieś, podaj...Jest też egocentrykiem - nie lubi kiedy w jego obecności zajmuję się czymkolwiek innym niż on. Nie za bardzo lubi wyjścia do kina, najchętniej spędzałby ze mną cały czas w łóżku. Na dłuższą mete to bywa męczące.
Ma fatalne maniery - głosno beka po jedzeniu, całkiem nieskrępowanie wydziela też nieprzyjemne zapachy, wiecie co mam na mysli...Naturalista...
Najgorsze jest to, że cała moja rodzina uważa go za aniołka, równiez moi znajomi i przyjaciele zaakceptowali go niemal od razu. Ma w sobie cos takiego...Nawet ja, choć wiem, że jest tyranem i bardzo mnie ogranicza...cóż wystarczy, że się uśmiechnie do mnie i jestem gotowa wybaczyć mu wszystko.