Dodaj do ulubionych

mam dość męża

09.12.10, 01:30
Witam!
Mam dość męża. Ostatnio mąż po prostu "skapciał". On chce mieć dziecko, ja tak średnio. Tylko kiedy niby mamy sobie to dziecko skonstruować, kiedy prawie nie uprawiamy seksu. Wg niego, to coraz częściej dochodzi do takiej sytuacji, że uprawiamy seks wtedy, kiedy jemu pasuje. A jak ja mam ochotę, to on chce spać. Dzisiaj np miałam chęć, i pytam się go: śpisz?
odp: śpię. Acha, dziękuję bardzo nie zamierzam się prosić. Tym bardziej, że chciałabym żeby dziecko zostało spłodzone spontanicznie a nie w określony dzień. Może jeszcze mam ustalić dzień i godzinę spłodzenia. Mój maż mówi że ja za późno chodzę spać i on już wtedy jest za bardzo śpiący. Tylko on nie rozumie, że ja wcześniej niż o 22.00 nie potrafię się wyluzować i kochać się z nim. Ponieważ wtedy jeszcze moja córka nie śpi, krząta się po mieszkaniu, które jest małe i mi to przeszkadza. Boję się, że zapuka do naszego pokoju, będzie coś chciała itp. Wg niego seks powinniśmy najpóźniej uprawiać o 21.00, tylko że wg mnie nie ma takiej możliwości. W takiej atmosferze, odechciewa mi się tego 2 dziecka, które jeszcze 2 miesiące temu bardzo chciałam. Spontaniczmego seksu w ogóle nie uprawiamy (jak nie ma córki w domu). A 2 lata temu jeszcze było tak fajnie. Rozmowy nic nie dają, bo rozmawiałam i nic. On coraz więcej śpi, zero luzu. Wszystko jak w zegarku, mam w d..ie takie życie.
Obserwuj wątek
    • raohszana Re: mam dość męża 09.12.10, 01:41
      Takiego wybrałaś, to w czym problem? :P
      • eda076 Re: mam dość męża 09.12.10, 02:09
        Właśnie nie takiego wybrałam, ponieważ jeszcze 2 lata temu był inny. Bardziej jurny. Ja mam 33 lata, mąż 34 a ja czuje się jak w starym małżeństwie z kapciami. Teraz to faceci chyba oczekują, aby to kobiety o nich zabiegały, podrywały. Rozpinały im spodnie i do dzieła. Owszem czemu, nie, tylko czemu mnie mąż jakoś nie podrywa, nie kokietuje? Mówi mi niby miłe komplementy, ale to takie sztuczne. Nie ma polotu, ani namiętności w naszym małżeństwie.
        • raohszana Re: mam dość męża 09.12.10, 09:52
          A Ty go podrywasz, kokietujesz? Swoją drogą - kokietujący kobietę facet... Uhuhu, ale obrazek :D
      • minasz Re: mam dość męża 09.12.10, 08:57
        nie do konca niestety charakter zmienia sie z wiekiem- pewnie był w schyłku charateru ktory jej odpowiada a ona w innej jego czesci
        • raohszana Re: mam dość męża 09.12.10, 09:51
          I to tak z urzędu? Bo nie zaobserwowałam :)
          • minasz Re: mam dość męża 09.12.10, 10:33
            tak
            • raohszana Re: mam dość męża 09.12.10, 10:47
              A wszelkie wyjątki potwierdzają regułę? ;)
              • minasz Re: mam dość męża 09.12.10, 11:09
                nie ma wyjatków sa tylko rozne etapy startopwe i rozna predkosc
                • raohszana Re: mam dość męża 09.12.10, 11:30
                  A Ty to wiesz... skąd właściwie?
                  • minasz Re: mam dość męża 09.12.10, 17:30
                    jak to skad - oczywiscie od genialnego żółwia
                    • raohszana Re: mam dość męża 09.12.10, 17:31
                      E tam, Kamesenin tylko o cyckach myśli :P
    • bupu Re: mam dość męża 09.12.10, 01:44
      eda076 napisała:

      > Witam!
      > Mam dość męża. Ostatnio mąż po prostu "skapciał". On chce mieć dziecko, ja tak
      > średnio. Tylko kiedy niby mamy sobie to dziecko skonstruować, kiedy prawie nie
      > uprawiamy seksu. Wg niego, to coraz częściej dochodzi do takiej sytuacji, że up
      > rawiamy seks wtedy, kiedy jemu pasuje. A jak ja mam ochotę, to on chce spać. Dz
      > isiaj np miałam chęć, i pytam się go: śpisz?
      > odp: śpię. Acha, dziękuję bardzo nie zamierzam się prosić.

      A co, miał się telepatycznie domyślić, że akurat w tym momencie zachciało ci się bzykanka? Poza tym co złego jest w inicjowaniu seksu? Dlaczego dla ciebie to jest "proszenie się"?

      > Tym bardziej, że chc
      > iałabym żeby dziecko zostało spłodzone spontanicznie a nie w określony dzień. M
      > oże jeszcze mam ustalić dzień i godzinę spłodzenia. Mój maż mówi że ja za późn
      > o chodzę spać i on już wtedy jest za bardzo śpiący. Tylko on nie rozumie, że ja
      > wcześniej niż o 22.00 nie potrafię się wyluzować i kochać się z nim.

      A ty nie rozumiesz, że później jemu się zwyczajnie chce spać. Skoro ty masz w nosie potrzeby męża, to dlaczego on ma zwracać uwagę na twoje?

      > . Wg niego seks powinniśmy najpóźniej uprawiać o 21.00, tylko że wg mnie nie ma
      > takiej możliwości. W takiej atmosferze, odechciewa mi się tego 2 dziecka, któr
      > e jeszcze 2 miesiące temu bardzo chciałam. Spontaniczmego seksu w ogóle nie upr
      > awiamy (jak nie ma córki w domu).

      No to go zainicjuj, korona ci z głowy nie spadnie.

      > A 2 lata temu jeszcze było tak fajnie. Rozmo
      > wy nic nie dają, bo rozmawiałam i nic. On coraz więcej śpi, zero luzu. Wszystko
      > jak w zegarku, mam w d..ie takie życie.

      Rozmawiałaś, czy robiłaś mężowi litanię pretensji, że się nie dostosowuje do ciebie?
      • eda076 Re: mam dość męża 09.12.10, 02:04
        Ocho, nie sądziłam, że ktoś się odezwie. Racja, z tym co napisałaś, eś. Pewnie się nie domyślił. Nie lubię inicjować, bo mnie to trochę krępuje. Kiedyś inicjowałam i mnie kilka razy olał. To teraz mam blokadę, nie po to ubieram się w pończochy itp, perfumy itp, a jak przychodzę to on śpi, a miał czekać. No ale to były inne czasy, bo za dużo pił. Teraz od dawna nie pije, ale nie jest spontaniczny. A mi też się nie go"zarywać". No może jakby on raz choć w miesiącu taki spontan zrobił to i ja też. A tak, nic z tego nie wychodzi. On ma inny rytm dnia, ja inny. Po za tym, nie jestem w stanie uprawiać seksu póki moja córka nie śpi. Krępuje mnie to za bardzo. Nie robię mężowi litania. Zawsze rozmawiamy, on mówi swoje spostrzeżenia, ja swoje. Każde z nas chce jakoś wypracować kompromis. Ale ostatnio nie udaje się. A ja nie mam siły podsycać ognia, skoro mój mąż też go nie podsyca.
        • bupu Re: mam dość męża 09.12.10, 02:15
          Nie ma bata, żeby coś się zmieniło, musicie się postarać oboje. Same rozmowy nie wystarczą, jeśli żadna ze stron nic nie zmienia i wszystko jest po staremu. Tobie się nie chce, jemu się nie chce i tak to wszystko leci. Tak przy okazji, spontaniczne inicjowanie seksu to niekoniecznie pełen rynsztunek, pończochy, perfumy i przygotowania tak długie, że małż odpływa w objęcia Morfeusza, zanim ty się zjawisz w sypialni. Wręcz przeciwnie, powiedziałabym ;)
    • jan_hus_na_stosie Re: mam dość męża 09.12.10, 02:18
      wiesz jaka jest kiciu różnica miedzy tobą a twoim mężem?

      że ty aby uprawiać seks wystarczy, że się położysz na plecach i rozchylisz nogi, minimalny wysiłek fizyczny

      natomiast twój facet pomimo iż jest zmęczony i śpiący po całym dniu pracy musi mieć erekcję i wykonać całkiem spory wysiłek fizyczny aby cię zadowolić

      nie dziwne, że woli iść spać skoro jego własna żona w ogóle nie przejmuje się zmęczeniem i kondycją męża a myśli tylko i wyłącznie o sobie, aby jej było dobrze, a to co myśli i czuje mąż się nie liczy...
      • eda076 Re: mam dość męża 09.12.10, 02:33
        No raacja, jestem egoistką, chyba. Z tym, że mój mąż dzisiaj nie był w pracy, cholera. Więc nie był aż tak zmęczony. Tym bardziej, że jutro też ma wolne, więc mogliśmy sie pobawić. To prawda, ja wolę kiedy on mnie zdobywa. Lepiej się wtedy czuję, bardziej atrakcyjna. A tak, po za tym, to zaproponowałam mężowi rozwiązanie problemu, tzn, chciałam żeby kupił zasuwkę do naszych drzwi pokojowych, aby córka przypadkiem nie weszła. Proszę od półtora roku i nie kupione i nie zamontowane. A problem seksu nie rozwiązany. Może jemu też to wisi. Bo facetowi, to wystarczy włożyć i już. A kobieta oprócz rozcchylenia nóg potrzebuje oprawy i atmosfery. Okey, jutro po raz ostatnimu powiem, że ma zamontować tą zasuwkę, inaczej się nigdy nie dogadamy.
        • bupu Re: mam dość męża 09.12.10, 02:42
          To przepraszam, nie mogłaś kupić tej zasuwki? Jedyne co robisz, to wysuwasz roszczenia póki co. Przestaję się pomału twojemu mężowi dziwić.
        • madzioreck Re: mam dość męża 09.12.10, 02:46
          A dlaczego sama nie kupisz tej cholernej zasuwki? Zamontowanie też nie jest specjalnie skomplikowane...
          • eda076 Re: mam dość męża 09.12.10, 02:54
            Nie mogłam, bo się nie znam na zasuwkach a tym bardziej na ich montowaniu. Skoro wszystko mam za faceta robić, to po co mi facet. Bez przesady, on też może coś zrobić. Też mi rada, nie ma co. Wg was, to powinnam jutro: lecieć do sklepu, kupić zasuwkę, zamontować huk wie jak, potem rzucić się na męża, powiedzieć do niego przeleć mnie teraz, zrobić mu dobrze i jeszcze powiedzieć : może teraz mnie zapłodnisz, skoro chcesz mnie dziecko, bo wieczorem ty pójdziesz spać kochanie, nie będę cię męczyć, zrób to teraz póki masz siłę biedaczku, ha dobre rady.
            • bupu Re: mam dość męża 09.12.10, 03:26
              Zasuwka to nie głowica jądrowa, skomplikowana nie jest, poza tym zawsze można poprosić sprzedawcę o pomoc.

              Ale problem leży gdzie indziej. W tym, mianowicie, że ty cały czas żądasz i wymagasz, ale sama nic nie robisz, a w dodatku olewasz łukiem gotyckim stromym wszelkie potrzeby męża. Nieistotne jest to, czego on chce i co może, ma się dostosować do ciebie. Pragniesz spontanicznego seksu, ale sama nic w tym kierunku nie robisz, ba, nie robisz nic żeby móc uprawiać seks jakikolwiek, wszystko zwalając na męża, bo macie się kochać wtedy, kiedy ty chcesz, on ma domyślać się telepatycznie, że akurat masz ochotę, czekać na ciebie godzinami, aż się zrobisz na bóstwo (a wzięłaś pod uwagę, że może był wtedy akurat zmęczony?) a nawet kupić tę nieszczęsną zasuwkę. Sama mówisz, że tobie się nie chce nic robić, żeby poprawić wasze życie erotyczne, ale do męża masz pretensje, że nie płonie pożądaniem jak piec do wytopu surówki w hucie imienia Lenina.

              Odpowiedzialność za powodzenie waszego związku i waszego seksu spoczywa na was OBOJGU. Przestań więc ją wreszcie spychać wyłącznie na tego nieszczęsnego męża. Tobie też powinno się coś chcieć, inaczej nie dziw się, że on nie ma na nic ochoty, bo co ma go do tego seksu zachęcać? Na pewno nie twoje podejście do sprawy.
              • eda076 Re: mam dość męża 09.12.10, 03:45
                Masz rację. Tylko nie wiem jak mam to zmienić. Bo cały czas wydaje mi się, że to mężczyźni powinni zabiegać o kobiety a nie odwrotnie. Np skoro nie ma sił na seks, dziś ok, rozumiem, ale czemu nie zainicjuje jutro, czy pojutrze? Dlaczego ja mam się kilka razy się starać, aby co, łaskawie pouprawiał ze mną seks? Nieprawda, że mamy się kochać, wtedy kiedy ja chcę. Bo wychodzi na to, że seks uprawiamy właśnie wtedy kiedy jemu pasuje. On też powinien się postarać a nie robi tego. Wg Ciebie co ja powinnam konkretnie robić? Może kupić poradnik typu jak wzniecić żar z związku?
                • bupu Re: mam dość męża 09.12.10, 03:56
                  eda076 napisała:

                  > Masz rację. Tylko nie wiem jak mam to zmienić. Bo cały czas wydaje mi się, że t
                  > o mężczyźni powinni zabiegać o kobiety a nie odwrotnie.

                  I źle ci się wydaje. Związek składa się z dwóch osób. Obie osoby, niezależnie od płci, powinny się starać i zabiegać żeby ten związek działał. Także w sypialni.

                  > Np skoro nie ma sił na
                  > seks, dziś ok, rozumiem, ale czemu nie zainicjuje jutro, czy pojutrze? Dlaczego
                  > ja mam się kilka razy się starać, aby co, łaskawie pouprawiał ze mną seks?

                  No chyba o to właśnie chodzi, o seks? Kobieto, nie dziw się, że jemu się nic nie chce, skoro tryskasz pretensjami na samą myśl o tym, że miałabyś coś w tej sypialni dać z siebie, poza leżeniem i pachnieniem. Też by mi się nie chciało.

                  > prawda, że mamy się kochać, wtedy kiedy ja chcę. Bo wychodzi na to, że seks upr
                  > awiamy właśnie wtedy kiedy jemu pasuje. On też powinien się postarać a nie robi
                  > tego. Wg Ciebie co ja powinnam konkretnie robić? Może kupić poradnik typu jak
                  > wzniecić żar z związku?

                  Jeeeezu. Nie, otworzyć się na tego faceta z którym mieszkasz, zastanowić się co on czuje, co ty czujesz, przestać się foszyć i zrobić coś, żeby było miło. Żeby ten gość nieszczęsny wiedział, że ma za żonę kochającą kobietę, a nie nabzdyczoną kwokę. Bo dla nabzdyczonej kwoki na pewno nie będzie mu się chciało robić niczego.
                  • jack20 Re: mam dość męża 09.12.10, 09:32
                    "..Związek składa się z dwóch osób. Obie osoby, niezależnie od płci, powinny się starać i zabiegać żeby ten związek działał .."
                    No i co z tego, ze powinien jesli nie funkcjonuje i nigdy juz nie bedzie funkcjonowal w tym duecie . Facet sie wypalil, milosc wygasla wiec z sexem musza byc problemy gdyz orlem w tej dziedzinie nie mogl byc. libido zblizone do zera... w wieku 34 lat .
                    Z tym facetem juz swojego chleba nie upiecze. Szkoda staran i czasu .
                    • bupu Re: mam dość męża 09.12.10, 15:45
                      Jack, mam dla ciebie ćwiczenie na wyobraźnię. Imaginuj sobie waćpan, że masz w domu żonę. I ta żona chce, żebyś był w łóżku spontanicznym ogierem, ale strzela focha na samą myśl o tym, że sama mogłaby coś zrobić. Na przykład seks zainicjować. I nic, tylko wierci ci dziurę w brzuchu swoimi wymaganiami, kompletnie ignorując to, czego ty chcesz i obrażając się o byle co. I łazi takie, skrzywione i coraz bardziej sfrustrowane i truje ci łeb zasuwką, której nawet nie chce jej się kupić.

                      No i jak, jesteś już napalony i chętny do jej adorowania?

                      Facet nie maszyna, żeby mu się chciało nie wystarczy żeby obok była baba.
              • spokojnawoda Re: mam dość męża 10.12.10, 17:21
                Zasuwka to nie głowica jądrowa, skomplikowana nie jest, poza tym zawsze można p
                > oprosić sprzedawcę o pomoc.

                Ma jej ten sprzedawca zasuwke w chalupie zamontowac? :D
            • madzioreck Re: mam dość męża 09.12.10, 04:10
              Wiesz co... taka królewna to powinna sobie znaleźc królewicza po prostu. Facet powienien... nie będę robić za faceta... znajdź sobie takiego, co będzie wiedział i co facet powinien, i co kobieta powinna, i nie będzie Cię pytał, czy masz ochotę. Ileś osób pisze, co możesz zrobić, a Ty tylko fochy umiesz strzelać, że rady nie takie... To ja się chłopu nie dziwię, że woli iść spać. I to "przedstawianie swojego punktu widzenia" w rozmowach to nie wygląda przypadkiem tak: "bo TY ZAWSZE, bo TY NIGDY..."...? Bo dla niektórych ludzi to jest właśnie "rozmowa".
            • duchess85 Re: mam dość męża 09.12.10, 11:32
              brzmi to jak na razie najrozsądniej z tego, co napisałaś....
        • minasz Re: mam dość męża 09.12.10, 09:01
          e z ciebie to jednak jakas kupa nie kobieta
          mowi do ciebie jakis pajac kiciu a ty nawet nie zareagujesz
          z taka ciapa to i ja bym nie chciał seksu
      • jack20 Re: mam dość męża 09.12.10, 09:03
        zastanawiales sie kiedys po co kobiecie jest maz ?
        Chyba nie miesci sie to w twoich poukladanych w lepetynce wzorcach.
        • jan_hus_na_stosie Re: mam dość męża 09.12.10, 09:17
          oświeć mnie :)
          • jack20 Re: mam dość męża 09.12.10, 09:24
            Byc moze sam kiedys dojdziesz do tego , ze nie mozna wegetarianina karmic miesem i odwrotnie bo obu sie to wqr... .
            Nna tym polega dobor sexualny... circa about.
    • minasz Re: mam dość męża 09.12.10, 08:54
      zmieniła mu sie osobowosc i juz bedziesz miała zero fajnego ruch-anka
      koles wszedł w etap stabilizacji bedzie chciał dzieci, budowac dom a ciebie najchetniej zamknie w domu tłumaczac to twoim dobrem i dobrem dzieci hehe

      trzeba było szukac faceta takiego jak ja jestem praktycznie w wieku twojego meza
      a chec na je-banie mi nie przechodzi - po za tym nie mam komplesksów seksualnych
      i lubie nowosci :)
      • sundry Re: mam dość męża 09.12.10, 09:03
        > koles wszedł w etap stabilizacji bedzie chciał dzieci,

        Chcieć dzieci, a nie chcieć seksu, to się chyba nieco wyklucza, nie uważasz?
        • jack20 Re: mam dość męża 09.12.10, 09:20
          "...Chcieć dzieci, a nie chcieć seksu, to się chyba nieco wyklucza, nie uważasz?"
          Niby dlaczego wlasciwie ?
          Chce miec dziecko z zona przy ktorej mu nie staje a nie z inna przy ktorej mu staje.. nawet jesali czasami. Narobi jej milusinskich i zapewni jej "niepasozytniczy" tryb zycia. Ta z kolei porzuci swe glupkowane mysli o seksie z nim.
          Tym sposobem osiagnie swa "stabilizacje" , wybije zonce z glowki sex a sam odzyska "swiety spokoj" . Chyba ze ta szybciej go oleje... na co zasluguje.


          • minasz Re: mam dość męża 09.12.10, 09:28
            pytanie czy mu przy innych staje?
            kobiety to wiedza -wiedza gdzie lezy problem- czy problemem jest brak atrakcyjnosci czy poprostu fujarka zmiekła
            • jack20 Re: mam dość męża 09.12.10, 09:38
              Sa teorie , ktore zycie potwierdza , ze tzw. " milosc" i chec do sexu z ta osoba trwa circa 2 max. 3 lata. Dzieje sie to w wypadkach gdy m stoi wlasnie w ".." . W istocie zainteresowani nie znaja tego uczucia.
              • figgin1 Re: mam dość męża 09.12.10, 10:04
                O rany, to ja jestem jakaś zapóźniona w teoriach, bo po blisko 6 latach dalej mam kisiel w majtach jak pomyślę o moim facecie.
                • jack20 Re: mam dość męża 09.12.10, 10:11
                  To ciesz sie. Nawet podwojnie , jesli jesli mu tez ciagle pala stoi na twoj widok .
                  Ale to nie regula.
                  • figgin1 Re: mam dość męża 09.12.10, 10:26
                    Wiem wiem... Dla ciebie regułą jest niemożliwość przyjaźni z kimś płci przeciwnej i to, że po trzech latach seks leży. I parę innych dziwnych rzeczy, Aż sie czasem zastanawiam, w jakim ty środowisku żyjesz :D
                    • minasz Re: mam dość męża 09.12.10, 10:41
                      tak figgin wszyscy ktorzy mysla inaczej niz ty to gó...
                      hehe
              • sundry Re: mam dość męża 09.12.10, 10:09
                Mylisz miłość z zakochaniem.
                • jack20 Re: mam dość męża 09.12.10, 10:12
                  Nie myle. Dlatego napisale milosc w cudzyslowie.
                  • sundry Re: mam dość męża 09.12.10, 10:14
                    Coś kulawa jest ta teoria i tak. Bo nie wmówisz mi, że ci wszyscy ludzie, co są w wieloletnich związkach i nadal mają na siebie ochotę, są jacyś nieprawdziwi.
                    • jack20 Re: mam dość męża 09.12.10, 10:19
                      jedna z teorii wyjasniajaca powody w wielu przypadkach . logiczne ze nie we wszystkich przypadkach i dlatego teoria.
          • sundry Re: mam dość męża 09.12.10, 09:31
            Może nie czytałam zbyt uważnie, ale nigdzie nie napisała, że mu przy niej nie staje.
            • minasz Re: mam dość męża 09.12.10, 09:36
              to ze tego nie napisała nie oznacza ze tak nie jest

              a to sprawa najwazniejsza

              czy mu staje na widok lasek i ma chec na rzniecie -zas jak widzi zona to ma zwis
              czy cały czas ma zwis
        • minasz Re: mam dość męża 09.12.10, 09:25
          jak chcesz dzieci a nie chcesz seksu - uzywasz tylko metod takich ktore moga to spowodowac-a wiec w kicie w dni płodne- franzuza, anala czy innych miłych fanaberii nie uswiadczysz
          • sundry Re: mam dość męża 09.12.10, 09:31
            No, ale jak nie chcesz seksu, to nawet w te dni płodne musisz się zmuszać, co to za frajda?
            • minasz Re: mam dość męża 09.12.10, 09:33
              celem jest dziecko nie frajda
              • usunelamkonto Re: mam dość męża 09.12.10, 10:20
                ja tu wejde od du..py strony

                - macie male mieszkanie a chcecie dziecko - nie uwazasz ze powinnas poiwiedziec mezowy zeby zmienic lokum?

                - nie stara sie a ty nie chce zeby dziecko was nakrylo - krotka pilka - porozmawiaj z nim, powiedz ze chcesz zasuwke do drzwi, bo dziecko moze wejsc. przy okazji zakupow zacianij go do sklepu, na odpowiedni dzial - wybierz model, i stoj w domu nad nim dopoki tego nie zamontuje albo okaz focha i zagroz ze nie odezwiesz sie dopoki tego nie zamontuje i nie bedziesz mila (nie podasz obiadu, nie zrobisz kanapek - łatewer). z facetami to trzeba krotko, trzeba okazac pazura
                • eda076 Re: mam dość męża 09.12.10, 17:20
                  "usunelamkonto" Najbardziej podoba mi się twoja wypowiedź. Dzisiaj z nim po raz kolejny rozmawiałam i powiedziałam że jak nie będzie zasuwki, to seksu wcześniej niż przed 22.00 nie będzie. A więc jakim cudem chce dziecko. Powiedział że kupi. I że będzie się starał, jeśli chodzi o seks spontaniczny. Zgadzam się również z wypowiedziami bupu, tak masz rację, ja tez powinnam inicjować taki seks. Bardziej go uwodzić, tylko chciałbym aby to zaczęło działać w 2 strony. Jeśli chodzi o inne wypowiedzi, to moje dziecko jest na tyle duże, że nie położy się o 20.00 do łóżka, sorki ale nie ma 3 latek. Po drugie śmiać mi się chce z czyjejś wypowiedzi, że może mu nie staje, gdyby tak było, to by nie próbował starań o dziecko. I problem nie jest impotencja tylko brak żaru i namiętności, i niedopasowanie rytmu dnia. Nie wchodzi w grę brak miłości, bo to nieprawda. Po za tym brak miości akurat nie wyklucza udanego seksu, o czym świadczy mnogość ludzi posiadających kochanków i kochanki. Bądz żyjący w związku tylko dla seksu. I oczywiście mój mąż jak najbardziej odpowiednio reaguje na moje pieszczoty o powiem szczerze, że jeśli już jest ten seks, to jest bardzo udany. Ale mi w ogóle nie o to chodzi. Także dziękuję "bupu" i "usunelamkonto" za danie mi " kopa" do działania. Fakt, nie mogę być taką księżniczką, bo to tylko w bajkach tak jest. Tylko bardzo bym chciała, żeby nie wyszło tak, że tylko ja coś inicjuję, tylko ja się staram. I że seks ma być tylko wtedy kiedy jemu odpowiada. Bo jeszcze 2 lata temu było zupełnie inaczej. Sądzę, że to prawda że po kilku latach żar trochę wygasa, ale fakt obydwoje powinniśmy go wzniecać. Dziękuję za pomocne odpowiedzi. Pozdrawiam serdecznie.
                  • raohszana Re: mam dość męża 09.12.10, 17:25
                    eda076 napisała:

                    > kupi. I że będzie się starał, jeśli chodzi o seks spontaniczny.
                    Oksymoron trochę :D
            • grassant Re: mam dość męża 09.12.10, 10:48
              sundry napisała:

              > No, ale jak nie chcesz seksu, to nawet w te dni płodne musisz się zmuszać, co t
              > o za frajda?

              "nie gwoli swawoli, jeno dla dzieci rodzenia..."
    • takajatysia Re: mam dość męża 09.12.10, 09:59
      Brzmi jakbyś miała PMSa i wyszukiwała sobie problemy.
      Poza tym pytanie czy śpię jest tylko pytaniem czy śpię a nie znakiem do rozpoczęcia gry wstępnej.. może dla Twojego męża też. Czy nie łatwiej posmyrać go trochę, żeby się rozochocił?
    • megi1973 Re: mam dość męża 09.12.10, 10:11
      eda076 napisała:
      > wcześniej niż o 22.00 nie potrafię się wyluzować i kochać się z nim. Ponieważ
      > wtedy jeszcze moja córka nie śpi, krząta się po mieszkaniu, które jest małe i m
      > i to przeszkadza. Boję się, że zapuka do naszego pokoju, będzie coś chciała itp
      > . Wg niego seks powinniśmy najpóźniej uprawiać o 21.00, tylko że wg mnie nie ma
      > takiej możliwości.

      to ile lat ma córka??? dzieciak po dobranocce powinien zasypiać a nie o 22.00 krzątać się po domu!!!! szok ! kobieto-nie rób sobie 2 dziecka, zajmij się tym co masz i znajdź pracę!!!!
      • jack20 Re: mam dość męża 09.12.10, 10:15
        Ma ochote na seks a ty mu prace zalecasz. Puknij ty sie w czolko .
        Niektore tak maja , ze wyczuwaja kiedy dzieci zasypiaja , nie znaczy to, ze wlocza sie po mieszkaniu- tez sie puknij w czolko.
        • usunelamkonto Re: mam dość męża 09.12.10, 10:26
          jesli chodzi o dziecko to musze powiedziec ze kiedy spie u tz to slyszalam wrzaski dzieci w godzinach 22-2 w nocy,

          raz zasnelam po 22, obudzilam sie o jakies 1.30 i slysze wrzaski dzieci i wydzieranie sie matki - spac, a zaraz po niej facet mowi : zamknij morde (mialo byc widocznie do dziecka)
          takze widze ze nie jest tak latwo uspic dziecko.

          potem znowu sie sytuacja powtorzyla, zasnelam po 1.20, nie wiem kiedy sie obudzilam, i znow wrzaski dzieci, myslalam ze oszaleje

          opowiedzialam wszystko misiowi, on mowi ze to normalne, a dzieci pewnie z wpadki.jakis czas przycichlo, to tz skomentowal zartem ze dzieci zamordowali

          no nic, wczoraj znowu jakies darcia kobiety, za chwile ryk dziecka

          • kobietka_29 Re: mam dość męża 09.12.10, 10:29
            usunelamkonto napisała:
            > raz zasnelam po 22, obudzilam sie o jakies 1.30 i slysze wrzaski dzieci i wydzi
            > eranie sie matki - spac, a zaraz po niej facet mowi : zamknij morde (mialo byc
            > widocznie do dziecka)
            > takze widze ze nie jest tak latwo uspic dziecko.

            Nie no, wspaniala metoda na usypianie dziecka.
            • usunelamkonto Re: mam dość męża 09.12.10, 10:38
              wydawalo mi sie ze to wlasnie slyszalam. wczoraj zamknelam oczy choc nie bylo latwo zasnac jak tz sie przytulil, a nie mialam miejsca do spania i slyszalam jego oddech przy uchu - no i jak moge sie skupic ?

              za chwile nagle jakies wydzieranie sie kobiety, po tym jakies ryki dziecka. serce mi walilo jak glupie bo sie przestraszylam

              chyba widac roznice czy dziecko jest z wpadki czy jest to ukochane i zaplanowane ?
              • raohszana Re: mam dość męża 09.12.10, 10:48
                usunelamkonto napisała:

                > chyba widac roznice czy dziecko jest z wpadki czy jest to ukochane i zaplanowan
                > e ?
                Nie, widać różnicę tylko: czy rodzice to idioci i członki męskie złamane czy nie.
              • takajatysia Re: mam dość męża 09.12.10, 18:00
                > chyba widac roznice czy dziecko jest z wpadki czy jest to ukochane i zaplanowan
                > e ?

                moje dziecko jest z wpadki (no w każdym razie nie było planowane), ale jest ukochane, zadbane i nikt się na nie nie wydziera o 2 w nocy. Nie wiem skąd ta piętrowa teoria na temat wpadkowych dzieci...
                • raohszana Re: mam dość męża 09.12.10, 18:02
                  Poczytaj sobie posty Agiee na temat dzieci i wpadek i jej podejścia - zrozumiesz, skąd :)
                  • usunelamkonto Re: mam dość męża 10.12.10, 08:52
                    to co ja robie w zyciu to inna bajka. mis zasugerowal ze pewnie "ci" i "ci" to maja dzieci z wpadki.

                    czasami idac spac w ok 22-23 zastanawiam sie czy uslysze sasiadow ....znow . mis jak zasnie to nic, czasem go obudze a on :ee?co? a ja slyszysz?, odwroci sie i idze spac dalej, a rano mu opowiadam o sasiadach i on : zartujesz chyba, sero tak bylo? ja pitole

                    przez kilka dni byl spokoj i jak wspomnialam mis zazartowal ze pewnie zamordowali swoje dzieci

                    wtedy ta baba mnie cholernie przestraszyla, zamknelam oczy i mysle zasne spokoj cisza a tu nagle trach i jakiejs jej pretensje, krzyki i awantura.
                    placz dziecka przy ciszy jest slyszalny, ja nie wiem kto budowal te bloki, moich sasiadow poza remontem nie slychac.
                    • eda076 Re: mam dość męża 10.12.10, 16:14
                      Ha, dobre, ale co to ma wspólnego z moim wątkiem? Może powinnaś nowy założyć?
    • grassant Re: mam dość męża 09.12.10, 10:41
      w środku nocy, lub nad ranem fajnie i spontanicznie jest. pewnie wtedy Ty jesteś śpiąca. :)
    • a1ma Re: mam dość męża 09.12.10, 10:58
      Przerażające jest to, co opisałaś. Naprawdę wydaje Ci się, że w Twoim związku to SPŁODZENIE dziecka jest największym problemem i że to na pewno dobry pomysł??
    • bimota Re: mam dość męża 09.12.10, 15:52
      Na wiosne chyba zmiana czasu, moze wtedy... ;)
    • sexuarium Re: mam dość męża 09.12.10, 22:33
      a ile lat jesteście małżeństwem?
      • eda076 Re: mam dość męża 10.12.10, 01:17
        Jakie to ma znaczenie, my jesteśmy po ślubie o wiele krócej niż przed ślubem. Ale już sobie poradziłam:) Porozmawiałam, wszystko zostało wyjaśnione, dziś był udany seks. Zobaczymy jak będzie dalej. Mam nadzieję, że nie będę musiała mu przypominać, że w związku trzeba wzniecać żar.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka