Dodaj do ulubionych

Związek na odległość

10.12.10, 19:27
Co myślicie o związkach na odległość?
Tkwię w takim od dwóch lat i codziennie zastanawiam się czy to ma sens...
Obserwuj wątek
    • sundry Re: Związek na odległość 10.12.10, 19:33
      Ja myślę, że nie ma sensu. Zajrzyj tu: forum.gazeta.pl/forum/f,30260,_9792_Zwiazki_na_odleglosc_9.html
    • teletoobis Re: Związek na odległość 10.12.10, 19:35
      wyciag z regulaminu:

      Na początku poczytaj wątki, poznaj forum i poruszane tematy. Użyj
      wyszukiwarki
      - sprawdź, czy nie ma już dyskusji na temat, który Cię
      interesuje.


      Dlatego kosz!
    • menk.a Re: Związek na odległość 10.12.10, 20:06
      bezusmiechu napisała:

      > Co myślicie o związkach na odległość?
      > Tkwię w takim od dwóch lat i codziennie zastanawiam się czy to ma sens...

      Myślę, że długość nie może być mniejsza od odległości. O!
      • andrexx ważne 13.12.10, 13:13
        nie ważna odległość, ważne , żeby co jakiś czas konsumować swój związek
        omija cię wtedy :
        nie spuszczona klapa od kibla, jego skarpetki nie wrzucone do kosza na brudną blieliznę, wieczorne oglądanie meczów, i
        on nie narzeka na twoje zrzędzenie, niedosolone ziemniaki, wizyty u mamusi,
        • menk.a Re: ważne 13.12.10, 13:33
          Oj tam. Ja nie zrzędzę. A poza tym... trudno mi się wyobrazić w związku na odległość. Chwilowe, ograniczone konkretnymi ramami czasowymi rozstanie ok. Ale ciągłe życie z dala od siebie? Ja się w to bym nie bawiła.
    • varia1 Re: Związek na odległość 10.12.10, 21:39
      jeśli się zastanawiasz nad sensem związku, to pewnie dla ciebie taki układ nie ma sensu.... różne są sytuacje i różni ludzie, ja prawie rok byłam w takim związku z konieczności, teraz jest juz normalnie, obydwa warianty mi się podobają bo osoba jest właściwa:)
    • uniwersalny_login Re: Związek na odległość 10.12.10, 23:03
      Dla mnie takie coś nie istnieje, nie ma sensu.
    • ta_najcudowniejsza Re: Związek na odległość 10.12.10, 23:53
      Powiem tak: mam szczescie do takich zwiazkow. Moj poprzedni zwiazek- bylam z chlopakiem 3 lata, z czego ostatni rok na odleglosc. W tymze roku musialam skonczyc szkole, po jego uplywie mielismy razem zamieszkac. Znosilam wiele, ufalam mu, przyjezdzalam do niego... no i coz, kiedy czas oczekiwania minal, chlopak mnie rzucil i okazalo sie, ze przez ten caly rok zdradzal mnie z kim popadnie, no a ja bylam jego stala, mniej wiecej raz w miesiacu, panienka na seks. Jednak kiedy zaczelo sie robic powaznie, czyli zgodnie z umowa zaczelam dopominac sie wspolnego zamieszkania- zwial gdzie pieprz rosnie.
      Teraz jestem z facetem pol roku, z czego pierwsze trzy miesiace byly na odleglosc, KRAJU. W tym czasie byl w Polsce tylko przez tydzien. To skomplikowana historia, w kazdym razie wyjechalam do niego (jego ograniczalo wiele rzeczy, by przeprowadzic sie do Polski). No i jestem :)
      Dlatego wszystko zalezy od relacji i typu partnera. Sama wyczujesz, czy jest tego wart.
    • ind-ja Re: Związek na odległość 11.12.10, 01:22
      to chyba zalezy od wieku i dojrzalosci emocjonalnej.
      • jan_hus_na_stosie Re: Związek na odległość 11.12.10, 01:45
        i od libido ;)
        • princessjobaggy Re: Związek na odległość 11.12.10, 05:36
          > i od libido ;)

          Jak sie chce to i ten problem sie obejdzie ;)
    • qw994 Re: Związek na odległość 11.12.10, 08:30
      Jeśli to trwa już dwa lata, a wy nie macie jeszcze bardzo konkretnych planów co do zmniejszenia tej odległości, to nie ma żadnego sensu.
    • jack20 Re: Związek na odległość 11.12.10, 14:59
      Zwiazki niemalzemskie a trwajace od min. kilku miesiecy winny unikac zycia "na odleglosc" .
      Tylko niewielki % przetrwa taka probe , praktycznie te, ktorych czas rozlaki jest okreslony czasowo.
    • nothing.at.all Re: Związek na odległość 13.12.10, 09:50
      Jak inni tu napisali już - najpierw przeszukaj forum, bo watki były:).
      A co do pytanie... jeśli jest perspektywa bycia razem za jakiś czas (pół roku, rok, dwa) to można próbowac jeszcze to ciągnać. Jak takiej perespektywy nie ma, albo wynosi kilka lat (więcej niż 2) to ja bym się poważnie zastanowiła.
    • eastern-strix Re: Związek na odległość 13.12.10, 10:24
      bylam w takim zwiazku z moim obecnym mezem. Po okolo 1.5 roku zdecydowalismy,ze czas na decyzje i przenioslam sie do niego. Absolutnie nie zaluje, ale mysle,ze taki zwiazek nie jest dla wszystkich. Jesli chcesz stabilizacji to predzej czy pozniej ktos sie musi do kogos przeniesc.

      No i jeszcze zalezy od odleglosci. Bo jesli nie jest taka duza, to mozecie sie widywac w weekendy a to nie jest takie zle. Ale jesli jest spora, to co weekend moze sie nie dac i wtedy trzeba sie dogadac, zeby byla pewnosc,ze obie strony maja jednakowe oczekiwania.

      Sama musisz zdecydowac, czy w Twoim wypadku to ma sens.
    • yannika Re: Związek na odległość 13.12.10, 13:37
      Jeśli się zastanawiasz, to pewnie nie ma. Ja nigdy nie miałam wątpliwości i oddalenie przetrzymałam bez większych dolegliwości.
      • po_primo_balerina Re: Związek na odległość 13.12.10, 14:40
        Wytrzymałam na odległość rok. To był pierwszy rok naszego związku ale znałam Lubego wcześniej 10 lat, więc wiedziałam, że to "solidna firma". W między czasie było tylko kilka spotkań. bazowaliśmy na skypie, który jest jak lizanie cukierka przez papierek. Było cholernie ciężko, ale nie żałuję bo od 2 lat jesteśmy już razem i planujemy wspólną przyszłość. Moja rada: Musisz być pewna że on chce wrócić, bo dla większości facetów taka sytuacja jest bardzo wygodna.
        Pozdrawiam i życzę wytwrałości
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka