Dodaj do ulubionych

Ofiara losu

11.12.10, 14:36
Chociaz bardzo nie chce, jestem ofiara losu.
I lamaga do tego.

Noge w kostce skrecilam po raz drugi w ciagu ostatnich dwoch miesiecy. Do tego wspinac sie nie moge, bo ostatnio wyrwalam sobie na scianie ramie (kij wie, jak to sie fachowo nazywa, w kazdym razie boli).

Juz nie wspominajac, ze jesli ktos ma wejsc w slup, to bede ja, a nawet na trzezwo mam problem z wejsciem przez drzwi - zazwyczaj trafiam w prawa albo lewa futryne.
Na szczescie szklanki i talerze mam dosc odporne na tluczenie, inaczej polowy by juz nie bylo.

Czy to jest jakas choroba? WTTM?
Obserwuj wątek
    • kota_behemota Re: Ofiara losu 11.12.10, 14:52
      Jeśli jest to jakaś choroba to mogę Cię pocieszyć, że też na nią choruję. ;)
      • zonaniezona1 Re: Ofiara losu 11.12.10, 14:58
        Brak koordynacji ruchowo wzrokowej. Można troszeczkę nad tym popracować...
        Raczej się z tego nie wyrasta:)...
        www.edukacja.edux.pl/p-2945-metody-i-formy-ksztaltowania-koordynacji.php
        ale to bardziej do dzieci się odnosi:)
        • cafem Re: Ofiara losu 11.12.10, 15:14
          > Raczej się z tego nie wyrasta:)...

          To sie zawsze bede z tym meczyc? :/
      • voxave Re: Ofiara losu 11.12.10, 14:59
        lepiej sie nie bede chwalić,bo wieczorem musze wyjśc i może mi się cos złego przytrafić...
    • grassant Re: Ofiara losu 11.12.10, 14:57
      cafem napisała:
      ... a nawet na trzezwo mam problem z wejsciem przez drzwi - zazwyczaj trafiam w prawa albo lewa futryne.
      WTTM?

      JMT z tą różnicą, ze zwykle ściąga mnie na prawo. prawy łokieć mam chronicznie obolały. Bardziej ściąga mnie jednak po kilku drinkach :)
    • figgin1 Re: Ofiara losu 11.12.10, 14:58
      Podajcie sobie ręce z herminą. Ze mną z resztą też.
      • cafem Re: Ofiara losu 11.12.10, 15:15
        > Podajcie sobie ręce z herminą. Ze mną z resztą też.

        Widze, ze nas - lamag - naprawde wiecej:)
    • annajustyna Re: Ofiara losu 11.12.10, 15:23
      Najpierw patrz - potem idz. Moja mama tez to ma - pare lat temu sie przez to nawet polamala, wiec uwazaj!
    • hermina1984 biedactwo :( 11.12.10, 15:25
      <pocieszacz>
      a mnie wczoraj roleta w pracy zaatakowała :D
      siedzę sobie przy blendzie koło okna i nudzi mi się,więc ciągnę sznureczek od rolety i tak w między czasie tel mi zadzwonił,zagadałam się z klientem i tak się bawię tym sznurkiem i ciągnę i ciągnę :D w pewnym momencie sznureczek pociągnęłam mocniej i cała roleta spadła mi na łeb :D oczywiście cały ołpen sajs się poruszył i znowu się w nowej pracy pokazałam z jak najlepszej strony :D
      • cafem Re: biedactwo :( 11.12.10, 15:46
        Hahaha, wyobrazilam to sobie:D

        Mnie wczoraj to nawet nie wiem, co zaatakowalo najpierw.
        Bo najpierw wlazlam pod prysznic, kolo prysznica komorka, bo na pilny telefon czekalam, a w calej chacie muzyka na ful.
        I telefon musial zadzwonic, gdy mylam wlosy! Zakrecilam prysznic i cala mokra, z telefonem w lapie, polecialam najpierw do kuchni, bo mialam nadzieje, ze tam bedzie ciszej.
        Ciszej nie bylo, to jeszcze polecialam do salonu muzyke wylaczyc, woda napackalam w calym mieszkaniu...
        I jak juz skonczylam rozmawiac, skonczylam sie prysznicowac, cos sobie przypomnialam i polecialam na boso do kuchni... i na pokrytej kaluzami podlodze kozla fiknelam i kostke skrecilam:(((
        • kota_behemota Re: biedactwo :( 11.12.10, 15:50
          cafem, a w gips Cię zapakowali?
          • cafem Re: biedactwo :( 11.12.10, 15:58
            > cafem, a w gips Cię zapakowali?

            Nie tym razem, na szczescie tym razem nie skrecilam sie tak powaznie - 10 dni i sie zagoi.
            Nauczona doswiadczeniem noge lodem oblozylam, najadlam sie ibuprofenow, spoznilam sie przez to na koncert, na ktory zalozylam jeszcze szpilki, potem polazlam na impreze, gdzie alkohol znieczulil mnie do reszty...
            A rano obudzilam sie z paskudnym bolem glowy i zzieleniejacej powoli kostki. Ehhh...
            • kota_behemota Re: biedactwo :( 11.12.10, 16:06
              O shit! Żem bym umarła chyba. Mnie tam przy skręconej kostce od razu zapakowali elegancko w gips na miesiąc i nawet dyskusji nie było.

              Współczuje.
              • cafem Re: biedactwo :( 11.12.10, 16:08
                > Mnie tam przy skręconej kostce od razu zapakowali
                > elegancko w gips na miesiąc i nawet dyskusji nie było.

                Miesiac przy skreconej kostce? Mnie pakowali na 10-14 dni, potem fizjoterapia...
                Wszystko zalezy od rodzaju skrecenia. Po tylu razach juz umiem je rozpoznawac i wiem, czy trzeba unieruchamiac, czy nie;)
                • kota_behemota Re: biedactwo :( 11.12.10, 16:22
                  Ano bity miesiąc. Mój pierwszy gips w życiu de facto. Lekarzowi się chyba nie spodobałam i ten gips to za karę (groził mi przy okazji, że jak nie założę gipsu to będę kaleką do końca życia). Prócz skręconej kostki była seria upadków z drzewa, huśtawek, ruszające się zęby cudem ocalałe, podbite oczy (przez przypadek;)), bliskie spotkanie z twardymi powierzchniami wszelakimi. Łącze się z Tobą w bólu. :)
        • minasz Re: biedactwo :( 11.12.10, 22:33
          i po co było golic kitke???? sprezynki by zamortyzowały upadek i kostka byłaby ok
          • kota_behemota Re: biedactwo :( 11.12.10, 22:47
            Pudło. :P Szłam do sklepu, zima, chodnik oblodzony i nie sypany i włala! Pamiętam, że na gips i leki wydałam wtedy ze cztery stówy, agrh!

            Tej zimy chodzę już jak paralityk w obawie żeby nie fiknąć ponownie. :)
            • minasz Re: biedactwo :( 11.12.10, 22:59
              to akurat było do cafem - ta scena jak wybiega spod prysznica :)
              i jak pozniej sie przewraca unoszac nogi- cała w kropelkach wody a moze i krwi :)
              ale sadzac po typie zdjecia jaki zamiesciłas mysle ze jak najbardziej miescisz sie w moich sadomasochistycznych fantazjach erotycznych - no i dodatkowo lubisz sie szlajac co by dodatkowo wskazywało na podobny typ charakteru :)
              • kota_behemota Re: biedactwo :( 11.12.10, 23:12
                Huhuhuh, zarumieniłam się niczym pensjonarka! :)
    • uleczka_k Re: Ofiara losu 11.12.10, 15:25
      Ja też. Zawsze mi się przytrafia coś głupiego w stylu przewrócenia się na prostej suchej drodze. Już machnęłam na to ręką, bo nawet jak bardzo się staram i naprawdę, naprawdę uważam, to albo coś wyleję, albo siebie sama zmaltretuję fizycznie. Czasami to już nie mam siły sama do siebie.
      • cafem Re: Ofiara losu 11.12.10, 15:47
        Ja tak mam z moja nieszczestna kostka:(
        Skrecam kilka razy do roku, a raz na jakis czas mnie w gips pakuja:(
    • lew_ Re: Ofiara losu 11.12.10, 16:06
      I jak taki mamlas chce dostac dobra prace,jak sie zabije prze wlasne kopyta??
    • elayda Re: Ofiara losu 11.12.10, 16:42
      Mam tak samo. Nie zliczę ile razy zahaczyłam o ścianę , wlazłam w drzwi albo nie trafiłam łyżeczką z cukrem albo kawą do kubka:) Masakra, znajomi sobie z tego żartują, że rzeczy które są niemozliwe by sie zdarzyły mnie napewno się przytrafią, a gdy czegoś nie da się zepsuć ja napewno to robię :) Szczyt wszystkiego to było gdy kabelek od słuchawek telefonu zaplątał mi się w kierownicę i trzeba go było odcinać by wyplątać a ja jechałam tym autem, które przy każdym skręcie kierownicy trabiło i wszyscy na drodze się gapili:)) To jest brak koordynacji wzrokowo-ruchowej , co można ćwiczyć metodą integacji sensorycznej (choć raczej metoda dla dzieci).
    • elayda Re: Ofiara losu 11.12.10, 16:44
      I udało mi się połamać druty parasola na słupie , bo gdy szłam i rozkladałam parasol nie zauważylam oczywiście słupa i wlazłam w niego. Miałam mnóstwo takich sytuacji:)
    • ta_najcudowniejsza Re: Ofiara losu 11.12.10, 19:07
      Lacze sie z toba w bolu
    • sid.leniwiec Re: Ofiara losu 11.12.10, 20:41
      Mnie się tak zdarza czasami, ale ja mam ADHD niewyleczone w dzieciństwie i to chyba przez to.:)
    • minasz Re: Ofiara losu 11.12.10, 22:25
      rozwiazanie twoich problemów jest bardzooo prosteee:)
      nawet je podałem -ciekawe czy jestes w stanie sie domyslic :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka