Dodaj do ulubionych

Na co możemy sobie pozwolić?

20.12.10, 12:22
Zdarza mi się czasami oglądac bzdurne video na youtube gdzie urodowe "guru" rozprawiają o wyższości pudru prasowanego nad sypkim itd Kanały urodowe na youtube to przekrój polskich kobieta na emigracji , oczywiscie UK Irlandia ale także Niemcy ,USA , Australia ,
Najbardziej rozwalają mnie panie żyjące w Anglii które utrzymując sie z w sumie byle jakiej pracy w sklepie ,czy przy rozbiórce mięsa -kupują hektolitrami dobre perfumy i kosmetyki stac je a dla kontrastu nasza polka po UJ którą stać co nawyżej na Biodermę z promocji w suphermfarm , przeciętna polska kobieta kupuje ziaję i tanie marki bo jej zwyczajnie nie stać no i te ceny w PL , granda. Długo jeszcze będziemy takie ujeżdżane ekonomicznie , robione przez producentów w ciula?
Obserwuj wątek
    • six_a Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 12:48
      > rzeciętna polska kobieta kupuje ziaję i tanie marki bo jej zwyczajnie nie stać

      tak jakby cena spod sufitu była automatycznie gwarancją jakości, efektu i ogólnej "lepszości", nie?

      bez urazy, ale to jest myślenie kogoś, kogo najbardziej boli, że go nie stać na drożyznę.
      • kota_behemota Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 12:53
        "byle jakiej pracy" tiaaa... a ponoć żadna praca nie hańbi, nie? żal Ci tyłek ściska, że te dziewczyny będąc w Jukeju i pracując w tej Twojej byle jakiej pracy mogą się zlewać flaszkami Diora? Jedź, popracuj i też się zlewaj. A tak na marginesie - za firmą niestety nie zawsze idzie jakość. Ale jak masz ciąg na metkę to powodzenia. :)
        • alanis11 Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 13:03
          OJP , miłe moje cóz sie tak ciepiecie ? pomiając drazliwości co komu pasuje do typu cery , czy drozsze jest lepsze czy lancome to snobizm co gorszy od swojskiej ziai , kto czego komu zazdrości co chciałby a nie ma itd <LOL>
          są rózne segmenty /półki cenowe produktów kosmetycznych etc na te wysokie póki co przeciętną polkę nie stać , bazując na tym kontrascie emigracyjnym z youtuba mozna po raz kolejny zauwazyc te oczywista oczywistośc.
          Ps. Ja nie przyszłam sie tutaj napieda*lać słownie.
          • ichi51e Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 13:53
            cale zycie uzywalam guarlaina na zmiane z chanelem diorem i clinique. tak samo moja mama po ktorej nawyki te przejelam. A ostatnio mama odkryla ziaje - i powiem wam ze ziaja jest po prostu normalnie ZAJEBISTA. Moze powiew luksusu mniejszy, opakowanko brzydsze i nie ze szkla ale za to cholernie dobre skutecznie i twarz promienieje.
            A laski z UT ktore rozprawialy o urodzie (te co widzialam) bynajmniej nie mialy jakis kosmetykow z wyzszej p. tylko jakies zwyczajne angielskie badziewia (nie twierdze ze nie skuteczne!) typu produkt boots...
            • alanis11 Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 14:02
              Rozumiem że w temat sensownie wgrysc sie nie da , będziecie teraz puszczac bzdziny o wyzszosci ziai nad chanel i ględzic o posadzie asystentki kontra sklepowej z londynu w kontekscie zazdroszczenia dobrobytu...
              Fakty są takie że w w UK za juz za kilka godzin jako sklepowa pracy mozna miec dobre perfumy ;-)
              • alanis11 Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 14:03
                Fakty są takie że w w UK juz za kilka godzin pracy jako sklepowa mozna miec dobre perfumy ;-)
                • six_a Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 14:16
                  ale o czym chcesz porozmawiać? o produkcie krajowym brutto?

                  polska bidny kraj, jak będzie bogatszy, to i naszą "sklepową" będzie stać?
                  uważasz, że producent ma zjechać z cenami do ziemi czy jak?
                • ichi51e Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 14:19
                  nie kwestionuje ze kasjerka w tesco zarabia 12L za godzine (statystyka ogolnie dostepna) a w polszy po podwyzce 6.20 (tez dostepne info). W polsce na perfumy musi pracowac dluzej nie ma co ukrywac. Co wiecej dobra luksusowe czestow polsce drozej kosztuja i to tez jest fakt.

                  A dla mnie ziaja od guarlaina jest lepsza - zabijcie mnie ale taka prawda ;p
                  • grassant Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 14:35
                    ichi51e napisała:

                    > A dla mnie ziaja od guarlaina jest lepsza - zabijcie mnie ale taka prawda ;p

                    ziaja the best? pewnie nie czytałaś wywiadu z p.aptekarzem ziają, w którym podał przepis na swoje "kremki". sama możesz je skręcić. a gdzie badania, rozwój?
                    • zeberdee24 Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 14:58
                      Badania i rozwój nie zawsze służą temu żeby poprawić jakość, natomiast zawsze służą temu żeby zwiększyć zysk - nowoczesna szynka czy piwo raczej nie powalają swoim nowoczesnym smakiem, z kosmetykami też bywa podobnie, np. balsam do ust carmex wymyślono 80 lat temu i jak dotąd nic lepszego nie powstało.
                      • grassant Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 16:08
                        zeberdee24 napisał:

                        np. balsam do ust carmex wymyślono 80 lat temu i jak dotąd nic lepszego nie powstało.

                        TaaK, bo zdaniem niektórych taki aptekarz ziaja, który zaczął od zakupu beczki glceryny, jest znacznie lepszy:)
                        • six_a Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 17:19
                          a inni od czego zaczynają? pewnie od złota i diamentów, nie?;)
                        • ofelia1982 Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 19:42
                          Ale co CIe boli grassant?
                          Dla mnie Ziaja mógł zaczynać od wiaderka parafiny, a i tak uważam, że niektóre produkty Ziaji są naprawdę dobre. Nie wszystkie rzecz jasna - tak samo jak nie wszystkie wynalazki Diora są dobre. Ale przy niektórych pozycjach naprawdę nie ma co wywalać kasy na coś droższego w ładniejszym opakowaniu - ja używam Ziajowych żeli pod prysznic, płynu do higieny intymnej, żelu do mycia twarzy, peelingu enzymatycznego, kremu do rąk, płynu micelarnego i balsamu do ciała. I wszystkie produkty są naprawdę w porządku.
                          Jakiś czas temu miałam fazę "na luksus" i przy okazji delegacji służbowej kupiłam sobie na lotnisku kilka kosmetyków z wysokich półek. I wiesz co? Niby ok, ale szału nie ma - zużyje je jakoś ale za tę kasę, którą w nie włożyłam mogłabym kupić weekend w spa..Meteoryty Guerlain leżą i czekają na powrót łaski, bo na razie przegrywają z pudrem Rimmela..
                          Marka to naprawdę nie wszystko..
                          • grassant Re: Na co możemy sobie pozwolić? 21.12.10, 13:52
                            nic mnie nie boli. odpukać.
                            różnicę dostrzeżesz po roku, dwóch, jeżeli nie widzisz na codzień. :)
                            spróbój produkcji made in japan.
                    • takajatysia Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 17:56
                      Nie wiem czy ziaja jest lepsza od guerlain czy clinique (bo mnie nie stać, żeby sprawdzić), ale jest najlepsza ze wszystkiego co miałam, nawet kremów 3-4 x droższych. A nawet bez sprawdzania zaryzykuję stwierdzenie, że relacją jakości do ceny bije wszystko na głowę :)

                      A jeśli chodzi o temat wątku, to tak owszem, nieco irytuje mnie, że w Pl za swoją pracę mam kasę na przetrwanie tylko a za tą samą pracę w UK stać by mnie było na dom z ogródkiem, wakacje dwa razy do roku, samochód i diora jak bym miała taką fantazję.
                      • cafem Re: Na co możemy sobie pozwolić? 21.12.10, 08:20
                        > a za tą samą pracę w UK stać by mnie był
                        > o na dom z ogródkiem

                        Ale na dom z ogrodkiem w Polsce?
                        Bo w UK to na dom z ogrodkiem tez dluuuuugo trzeba pracowac. I jeszcze z kredytami sie bawic:)
                        • takajatysia Re: Na co możemy sobie pozwolić? 21.12.10, 11:10
                          Znajomi zarabiający prawie najniższą angielską pensję wzięli kredyt na dom z ogródkiem i z powodzeniem go spłacają. Moja siostra nauczycielka kupiła spore mieszkanie na kredyt w Londynie w bardzo przyzwoitym miejscu w nowym budownictwie. W Polsce para na minimalnej polskiej pensji to może sobie najwyżej karton na kredyt kupić. Takoż i samotna kobieta z nauczycielską pensją.
                          W sumie zdecydowałam się, że nie wyjadę (z różnych względów) i zazwyczaj nie narzekam na sytuację w Polsce, bo taką dla siebie mimo wszystko wybrałam. Natomiast nie mogę nie dostrzegać tego dysonansu między poziomem życia w UK. i w PL.
                          • cafem Re: Na co możemy sobie pozwolić? 21.12.10, 11:35
                            > Znajomi zarabiający prawie najniższą angielską pensję wzięli kredyt na dom z og
                            > ródkiem i z powodzeniem go spłacają

                            Takajatysia, ci znajomi to chyba jedni z tych nowobogackich, co 10-letnie bmw w UK za pol pensji kupuja i potem w Polsce szpanuja i historie z palca wyssane opowiadaja.

                            ZADEN bank nie da Ci kredytu na dom przy prawie najnizszej angielskiej pensji.
                            Wiesz ile to jest prawie najnizsza angielska pensja?
                            15 tys funtow rocznie. Razy dwa - 30 tys rocznie.

                            Najtansze domy z ogrodkiem (5m2 trawnika, 3 malenkie pokoje) to jakies 150-180 tysiecy funtow. I to jest cena domu w malym miasteczku, nie w duzym miescie. Z kredytem - 240 tysiecy.

                            Jak oni moga to splacic skoro to ich 6-8 wspolnych rocznych pensji??? Bank - moge sie mylic - ale zdaje sie nie daje kredytow powyzej dwu albo trzykrotnej rocznej pensji, do tego musisz jeszcze miec wklad wlasny. Skad???
                  • cafem Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 16:49
                    > nie kwestionuje ze kasjerka w tesco zarabia 12L za godzine (statystyka ogolnie
                    > dostepna)

                    Kasjerka w Tesco 12 funtow za godzine?
                    Hahaha:)
                    Poprosze te statystyki:D:D:D
                  • maitresse.d.un.francais Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 17:23
                    A dla mnie ziaja od guarlaina jest lepsza - zabijcie mnie ale taka prawda

                    Ale inaczej odbiera to osoba, która całe życie używała guerlaina, a inaczej taka, która kupowała TYLKO ziaję, łapiesz?

                    chodzi o to żeby MIEĆ ŚWIADOMOŚĆ że się może kupić
                • facettt na to - ile dochodu wytworzymy 20.12.10, 16:44
                  a ten wynosi w GB 3 razy tyle co w Polsce (per capita) - zrozumiale wiec , ze i sila nabywcza przecietnego Anglika jest 3 razy wieksza, niz Polaka.

                  masz jeszcze inne tego typu durne pytania?

                  J.K.
                  ekonomista.
                  • zeberdee24 Re: na to - ile dochodu wytworzymy 20.12.10, 16:51
                    Po zważeniu według ppp Anglik ma 2 razy większą siłę nabywczą, te porównania wg kursu walut to takie niepewne i mało prawdziwe są.
                    • facettt Re: na to - ile dochodu wytworzymy 20.12.10, 16:54
                      tak, masz racje. ale nie chcialo mi sie rozwijac tematu w oparciu specjalistyczne okreslenia.

                      jasne, ze metoda ppp jest blizsza rzeczywistosci.
                • nadja11 Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 19:23
                  A czy to nie jest przypadkiem tak że te wszystkie bluzki Tommy H po kilka stów i inne Benettony wciskane nam są za ciężką kasę bo my naród nienachapany jako że żyjący tyle lat w komunie ?
                  Ja widzę że te same marki odzieżowe poza polską kosztują sporo mniej a my przecież zarabiamy gorzej.
                  Widze promocje w moim ulubionym sklepie on line UK dosyc ze ma ciuchy tansze po przeliczeniu waluty to puszcza się im wyprzedaże do 70 % a PL Ukraina max do 30 % sale ,dlaczego?
                  • nadja11 Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 19:26
                    Aha i nie możesz z tej podstrony sklepu dla UK zamówić do Polski tych ubrań , musisz wejsc na tę przeznaczoną dla PL i płacić drożej choc w portwelu polka ma mniej kasy niż brytyjka co oczywiste.
                    • six_a Re: Na co możemy sobie pozwolić? 21.12.10, 00:09
                      a jaki jest vat w anglii? 17,5? więc przywalają pewnie VAT polski do cen netto. kupuję czasami na amazonie niemieckim i tam cenę finalną dla odbiorcy w PL masz inną niż na stronie, bo doliczają do tego od razu polski VAT, plus jeszcze koszt przesyłki i masz swoją wyższą cenę. nie wiem, ludzie jakichś cudów na kijku się doszukują zawsze.
                • megi1973 Re: Na co możemy sobie pozwolić? 22.12.10, 09:17
                  alanis11 napisała:
                  > Fakty są takie że w w UK juz za kilka godzin pracy jako sklepowa mozna miec d
                  > obre perfumy ;-)

                  Wyjścia są 2 : albio się też przeprowadź do UK albo weź flagę i idź protestuj pod sejmem!!! Marudzenie na forum-nic nie da, nie polepszy twojej sytuacji finansowej!!!


            • annjen Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 15:37
              no, no... podrzuć jesli możesz nazwy tych kremów z ziai, które mają takie ZA...ISTE działanie, chętnie wypróbuję. zawsze uważałam, że są to jednak kosmetyki z niższej półki:)
              • takajatysia Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:03
                Obecnie mam krem odżywczo-kojący do cery suchej i wrażliwej z serii Ziaja Herbika Plant (z olejem z awokado). Wcześniej miałam absolutny ideał krem biolipidowy z serii Ziaja Calma HLC. Tylko była inna pora roku więc może trudno te dwa kremy porównywać. Moją poprzednią ulubioną firmą było AA, ale ziaja jest lepsza. Kosmetyki nivea, garnier i loreal są wg mnie do bani. Tych z wyższej półki nie zdarzyło mi się próbowac więc nie mam porównania.
                • cafem Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:08
                  > Tylko była inna pora roku więc może trudno te dwa kr
                  > emy porównywać. Moją poprzednią ulubioną firmą było AA, ale ziaja jest lepsza.
                  > Kosmetyki nivea, garnier i loreal są wg mnie do bani. Tych z wyższej półki nie
                  > zdarzyło mi się próbowac więc nie mam porównania.

                  I naturalnie cere masz jak pupa niemowlaka, wiec wsio ryba czego uzywasz.

                  Jakbys miala cere alergiczna/wrazliwa, to bys te ulubione pudelka kremow jedynie ze zloscia w kosz cisnela i leciala czym predzej szukac ratunku u dermatologa. Takie cudowne kuku na buzi potrafia zrobic, ze tylko lekarz pomoc moze.
                  • six_a Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:52
                    a jak się ma alergię to dermatolog przepisuje guerlaine'a?;)

                    w takim przypadku i tani i drogi będzie dla danej osoby gó...any. trochę trudno wydawać opinię o kremie na podstawie przypadków alergii.
                    • ofelia1982 Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 19:53
                      Dokładnie.
                      Nikt nie twierdzi, że wszystkim Ziaja będzie odpowiadać.
                      Ale poczytaj sobie recenzję na wizażu np. o tym żelu do mycia twarzy - wiele osób z problematyczną cerą przerzuciło się z Effaclaru na niego..Mnie samą zresztą Effaclar wysuszał i powodował problemy, a ten żel uspokaja cerę.
                      Pominę fakt, że markowe kosmetyki też mogą uczulać i robią to dość skutecznie - mi po jednym kremie Heleny Rubinstein (dostałam w prezencie) z nieskazitelnej skóry twarzy zrobiło się pobojowisko..
                      Więc alergie to chyba sprawa dość indywidualna..
                  • takajatysia Re: Na co możemy sobie pozwolić? 21.12.10, 11:13
                    W sumie mam bardzo dobrą cerę, ale też bardzo suchą i ciężko ją utrzymać w nawilżeniu.
              • ofelia1982 Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 19:49
                Proszę bardzo.
                To co warto mieć z Ziaji:
                - peeling enzymatyczny Calma (rewelacja, serio)
                - żel do mycia twarzy Calma
                - zele pod prysznic
                - żel do higieny intymnej
                - balsam kakaowy
                - krem do rąk kozie mleko
                - dwufazowy płyn do demakijażu oczu
                O kremach się nie wypowiadam, bo mam swoje typy z innej marki (Floslek, też polska i też cenowo rewelacyjna)
                • takajatysia Re: Na co możemy sobie pozwolić? 21.12.10, 11:13
                  To do demakijażu ziaji to wygląda jak podróba dwufazowego lancome. Miałam oba i ziaja nieznacznie ustępuje preparatowi lancome, ale jakość ma dla mnie zadowalającą a cenę śmiesznie niską.
            • sid.leniwiec Re: Na co możemy sobie pozwolić? 21.12.10, 17:18
              Co do Ziaji, to też mam swoje typy - różne mazidła do ciała, żel do mycia twarzy, kremy do rąk, nawet kremy do twarzy, konkretnie z serii Calma i ten z awokado (a mam wrażliwą skórę, wiec nie wszystkim mogę smarować pysk). Aczkolwiek co do tych kremów do twarzy, to powiedziałabym, że są dobre i tylko/aż dobre, a nie nie wiadomo jak rewelacyjne. No ale przy takich cenach - ten z awokado kosztuje 5 czy 6 zł, to prawie za darmo. Natomiast ich masła do ciała są tak samo dobre jak np. te z Body Shopu, a sześć razy tańsze. No fakt, te z BS ładniej pachną.
      • cinnamonis Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 14:05
        Prawda jest taka, że dobra nie pierwszej potrzeby w innych krajach są tańsze niż u nas w stosunku do pensji naturalnie. w takim kraju żyjemy, welcome to the real world:)
    • stefan_bobek Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 13:06
      a czym byle jaka praca w jukej w sklepie lub przy rozbiorce miesa jest gorsza od pracy asystentki prezesa po uj,bo chyba ta pierwsza zarabia znacznie wiecej i co to cie boli?
      • alanis11 Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 13:10
        E idz ty chodzi tylko o to że u nas w Pl pracując na kasie to nawet pomarzyc o promocji w superpharm się nie da , myslisz ze te kobieciny stac na zakupy w Sephorze ?
        Przypier***lasz się do mnie choc wiesz ze mam rację <LOL>
        • simply_z Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 14:24
          po prostu u nas sa niesamowicie drogie ubrania i kosmetyki. Za granicą spokojnie ubierzesz sie do 100 euro i nie jest to jakas wyrwa w budżecie ,a w Polsce już tak ,. Anglia slynie z tanszych perfum ,czesto zamawialam sobie u kolezanki np. tusz do rzes.
          • six_a Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 14:43
            Za granicą spokojni
            > e ubierzesz sie do 100 euro

            ale gdzie się ubierzesz, bo w domu towarowym w niemczech bez obniżek ceny za ciuch nie zjeżdżają przeważnie poniżej 40 euro, to w co można się ubrać? dwa ciuchy, albo bluzka + komplet bielizny i poszłooooo (i to wcale nie będą jakieś luksusowe marki).

            jakieś odwrotne wrażenia mam;)
            • simply_z Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 14:47
              np w Hiszpanii ,nie mowie o luksusowych markach ,tylko o stosunku płac do cen np .ubrań.
              • six_a Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 15:09
                >tylko o stosunku płac do cen
                no właśnie, z tym się zgodzę. ale że się ubierzesz za 100 €, to się nie zgodzę:)

                w każdym razie z postu wyjściowego jakoś tak wynika, że producenci są winni, że polaków nie stać;)
                • zeberdee24 Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 15:32
                  Trochę racji autorka ma, bo sporo rzeczy w PL jest droższe niż np. w USA a przecież w USA więcej kosztuje zatrudnić obsługę sklepu, wynająć powierzchnię handlową i ogólnie wszystkie kwestie związane z wyprodukowaniem, dostarczeniem i sprzedaniem towaru wychodzą tam drożej a sam towar jest tańszy na końcu.
                  • kombinerki.pinocheta Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 16:10
                    ile kosztuje benzyna w usa?
                    ile wynosi tam vat?
                    ile zabiera im panstwo w podatkach czy tam innego rodzaju skladkach?
                    • ofelia1982 Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 19:55
                      Właśnie. Z tymi Stanami to nieźle pojechałaś:)
                  • berta-live Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 16:23
                    Tam nie ma vatu. I tak jak Kombinerki zauważył jest też tańsza benzyna, która obniża koszty transportu. Dodatkowo jest bardzo duży rynek zbytu, więc jeszcze mamy efekt skali. I wszystko jest dużo bardziej zmechanizowane, więc koszty produkcji też są mniejsze.
                    • zeberdee24 Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 16:48
                      Mechanizację pomińmy - fabryki aut w Polsce są tak samo jeżeli nie bardziej wydajne jak w USA, a Polska jest małym krajem z rozwiniętym dosyć przemysłem, więc wszystko co potrzebne do zrobienia auta zbyt wielkich odległości nie pokonuje a i tak w Europie używa się większych i oszczędniejszych ciężarówek niż w USA więc te ceny paliwa nie powinny tak ważyć na cenie produktu A jednak całkiem niezły i duży samochód np. Toyota Camry w USA kosztuje 21500$ MSRP, z 2.5L silnikiem, klimatyzacją, automatem itp. a w Polsce za tyle można kupić średnio wypasionego niezbyt dużego Fiata, a za 22% więcej trochę większego ale bez specjalnych bajerów. Jesteśmy tu robieni w jajo w Europie.
                      • berta-live Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 17:13
                        21 500$ to jakieś 70tysPLN. Z vatem by to było jakieś 90tys. I za tyle ją można w PL kupić, mimo, że nie jest oficjalnie przeznaczona na polski rynek i zdaje się jest to zakup z drugiej ręki. Nie mniej jednak w porównaniu do zarobków, jest to kolosalna różnica. Dla Amerykanina 20tys$ to tak jak dla Polaka 20tys PLN.
                      • alienka20 Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:50
                        Nie zapomnijcie o akcyzie, co ją nam co roku Misiu od finansów podwyższa. Obniżyć się nie da, ale dla podwyższenia zawsze znajdzie pretekst. Słabo się tej ekonomii uczył....
                  • six_a Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 17:38
                    no ale chyba tylko trochę, bo w reszcie europy jakoś sobie mogą pozwolić, czyli decyduje wysokość zarobków.
                    jeśli mówisz o towarach z usa sprowadzanych do europy, to będą droższe, bo zaraz na nie przywalą cło i jeszcze vat dolicza. a jak nie pasuje, to możesz ew. kupić bilet na samolot kupić samochód na miejscu i sprowadzić samodzielnie - taniej wyjdzie;)?

                    jeśli natomiast sugerujesz, że powiedzmy producent noży do masła produkuje te noże na rynek lokalny w stanach taniej niż gdyby je produkował w polsce też na rynek lokalny, to wątpię żeby to była prawda. tam może jest tania benzyna, ale robocizna droższa. tutaj mniej by zapłacił za robotę, zadomowił się w jakiejś specjalnej strefie ekonomicznej, skorzystał z odliczeń czy bóg wi czego, i wyszłoby mu tak, że jeszcze by te noże z polski do USA z powrotem wysyłał;) - zalety produkcji w krajach niedorozwiniętych.
            • takajatysia Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:06
              No w UK za 80 funtów można się ubrać wraz z butami ze skóry (bez płaszcza). W normalnym centrum handlowym. Aż trudno uwierzyć, że w Niemczech o tyle drożej..
              • lew_ Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:12
                Za 80 € w niemczech nic nie kupisz,zadnych markowych ciuchow
              • cafem Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:20
                > No w UK za 80 funtów można się ubrać wraz z butami ze skóry (bez płaszcza).

                Przepraszam, ze co?

                Masz na mysli ciuchy z Tesco czy z Primarka?
                A te buty ze skory to naturalnie, ze skory, hmm, ekologicznej? :D

                Mieszkam w UK.
                Wiekszosc butow ze skory kosztuje co najmniej 80 funtow. Gdzie Ty chcesz do tego jeszcze plasz dokupic, to ja pojecia nie mam.
                • cafem Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:22
                  > Gdzie Ty chcesz do teg
                  > o jeszcze plasz dokupic, to ja pojecia nie mam.

                  A przepraszam, bez plaszcza.
                  Mimo wszystko ciekawa jestem, o jakim centrum handlowym mowisz.
                  W zyciu takiego taniego nie widzialam i watpie, ze widzialas Ty.

                  A ceny w UK niczym sie nie roznia od cen w Niemczech (te same sieciowki). Mieszkalam i tam, i tu, wiec mam porownanie.
                  • lew_ Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:32
                    W niemczech jest drogo za markowe ubrania
                    • cafem Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:38
                      > W niemczech jest drogo za markowe ubrania

                      O tym mowie.
                      Jest drogo i te rzeczy w Niemczech kosztuja dokladnie tyle samo co w UK po przeliczeniu walut.
                    • takajatysia Re: Na co możemy sobie pozwolić? 21.12.10, 11:26
                      Wy o markowych ciuchach, a ja o tym, że da się ubrać w granicach 80 funtów.
                      Że w markowe ciuchy się nie da To ja wiem.
                      • cafem Re: Na co możemy sobie pozwolić? 21.12.10, 11:38
                        W Polsce na bazarze tez sie za 80 zl ubierzesz, albo w Tesco.
                        • takajatysia Re: Na co możemy sobie pozwolić? 21.12.10, 13:47
                          W życiu się za 80 zł nie da, nawet na bazarze. No chyba, że w japonki i bawełniane szorty/t-shirt od Chińczyków. Bez bielizny. Choć to może mieć swój urok :D
                • takajatysia Re: Na co możemy sobie pozwolić? 21.12.10, 11:21
                  No kurde ubierałam się tam i mam wrażenie, że częstokroć wychodziło nawet mniej kasy za ubranie się od stóp do głów. Co prawda robiłam to w tańszych sklepach.
                  A buty mam na myśli ze skóry naturalnej, lecz nie kozaki zimowe.
                  Moje dziecko większość ubrań ma z Nexta i wychodzi mi to taniej (za transport nie płacę) niż ubieranie jej w polskich sieciówkach. A ceny w sklepie Next w Wawie przyprawiają o zawrót głowy i omdlenie.
    • berta-live Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 16:19
      Myślę, że jak nic jeszcze z 10 lat co najmniej nam zajmie zrównanie się poziomu zarobków polskich z zachodnimi. Mamy bądź co bądź kilkadziesiąt lat poślizgu ekonomicznego. Póki co zrównały nam się jedynie ceny. A marki o których mówisz są luksusowe z punktu widzenia Polaka, który zarabia ile zarabia. Podobnie jak to co można kupić w butikach centrów handlowych. W UE te same marki to niższa półka. Rodzina królewska z całą pewnością się tym nie pacykuje.
    • pompeja Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 16:27
      Napisz po polskiemu, bo nie wiem o co Ci chodzi?

      Czy o to, że:
      a) niektórzy używają tańszych kosmetyków,
      b) niektórzy używają droższych kosmetyków,
      c) niektórych nie stać na droższe kosmetyki?

      Ja w polskim mięsnym zarabiałam więcej, niż niektóre pracownice biurowe na wyższym stanowisku.
    • jamesonwhiskey Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 16:30
      > Najbardziej rozwalają mnie panie żyjące w Anglii które utrzymując sie z w sumie
      > byle jakiej pracy w sklepie ,czy przy rozbiórce mięsa -kup

      a skad ty wiesz z czego sie utrzymuja, jasnowidzem jestes czy jak ?


      > dla kontrastu nasza polka po UJ którą stać co

      samo skonczenie jakiegos 3cio ligowego uniwersytetu to nie jest jakis powod do chwaly
      ani nie jest przpustka do kosmicznych zarobkow, trzeba jeszcze po tym uniwersytecie cos ze soba zrobic co jak widac niektorym sie srenio udaje no to moga sobie pozwolic na ziaje
      (rym nie zamierzony) a tobie panienko na koniec moge powiedziec, mniej glupizny na necie ogladaj a zastanow sie bardziej, co ze soba zrobic zeby ciebie tez bylo stac
    • cafem Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 16:35
      Alanis, nie przesadzalabym z tymi zarobkami w UK:D

      Taka pani w sklepie czy fabryce zarabia okolo 12500 funtow rocznie, co daje jej nieco ponad 200 funtow tygodniowo po odliczeniu podatku.

      Na przyzwoite jedzenie musi przeznaczyc co najmniej 35/tydz, mieszkanie (pokoj) 85, kosmetyki 10, bilety nastepne 20...
      Zostaje 40 funtow w reku na tydzien (160/miesiac) na wypady do knajpy, ubrania, wizyty w Polsce (na co trzeba dlugo odkladac:), fryzjera...
      Przepraszam Cie, ale gdzie z tych pieniedzy kogos moze jeszcze stac na drogie perfumy i kremy? Chyba raz na ruski rok...

      Wez pod uwage, ze koszty utrzymania podalam absolutnie minimalne, w przecietnej dzielnicy, w przecietnym mieszkaniu wynajmowanym w pare osob, a wyzywienie kupowane chyba jedynie w Tesco lub Lidlu (dla porownania my na dwie osoby na jedzenie - bez knajp i alkoholu - wydajemy grubo ponad 100 funtow tygodniowo).

      Faktycznie, w stosunku do polskich zarobkow kosmetyki sa tutaj duzo tansze, ale bez przesady - nie kazdego w UK stac na produkty z wyzszej polki. A nawet jesli raz na jakis czas duzo wyda, potem brakuje mu dlugo na inne podstawowe rzeczy.
      • zeberdee24 Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 17:09
        To po te 400-500 zetów ekstra na miesiąc ludzie wyjeżdżają do Anglii ?
        • six_a Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 17:25
          i zęby wyleczyć;)
        • cafem Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 17:32
          > To po te 400-500 zetów ekstra na miesiąc ludzie wyjeżdżają do Anglii ?

          Ja nie wiem, po ile ludzi wyjezdzaja.
          Podalam jedynie, ile zarabia kasjerka w Tesco lub pani w fabryce.
        • mumia_ramzesa Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 17:41
          Wyjezdzaja najczesciej po to, zeby miec jakakolwiek prace. Poza tym mozna wydawac mniej: kupowac duze opakowania zywnosci, kupowac w promocjach, chodzic do pracy lub jezdzic rowerem (w mniejszych miastach jest to mozliwe).
          • cafem Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 17:59
            > Poza tym mozn
            > a wydawac mniej: kupowac duze opakowania zywnosci, kupowac w promocjach, chodzi
            > c do pracy lub jezdzic rowerem (w mniejszych miastach jest to mozliwe).

            Mozna, ale juz niewiele z tego oszczedzisz. 800-1000 funtow na reke na miesiac to jest zycie na krawedzi ubostwa. Da sie zyc, poki nie wypadnie cos naglego - ktos w Polsce zachoruje i nagle trzeba wziac wiecej bezplatnego wolnego w pracy, zaplacic prywatnie za dentyste, kupic bilet na samolot...
            Sama zylam za 200/tydzien na reke, podczas gdy studiowalam dziennie. Masakra.

            > Wyjezdzaja najczesciej po to, zeby miec jakakolwiek prace.

            Racja. Lepiej miec tak malo, ale pracowac i miec jakies zycie, niz zyc na zapiecku u tesciow i nie miec z zycia nic.
            • mumia_ramzesa Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:04
              Jeszcze warto dodac, ze ludzie wyjezdzali gdy funt byl po ok. 7 PLN. Stopniowo sytuacja sie pogarszala i wiele osob zdecydowalo sie na powrot do Polski.
              Mnostwo Polakow mieszka w tanich mieszkaniach, czasami w wieloosobowych pokojach, bo na mieszkaniu mozna najwiecej zaoszczedzic. Jesli traktuja te sytuacje jako tymczasowa to zniosa takie niewygody.
              • cafem Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:17
                > Mnostwo Polakow mieszka w tanich mieszkaniach, czasami w wieloosobowych pokojac
                > h, bo na mieszkaniu mozna najwiecej zaoszczedzic. Jesli traktuja te sytuacje ja
                > ko tymczasowa to zniosa takie niewygody.


                Niestety, znam takich, co zyja w takich tymczasowych warunkach od 4-5 lat.
                Ich angielski nadal wola o pomste do nieba, do Polski ciagle planuja wrocic, ale jakos nie wychodzi, a pieniedzy nie odlozyli nic.
                Szkoda; gdyby sie bardziej postarali, mogliby bez problemu dostac 2x wiecej platna prace w rozsadnych godzinach, podniesc kwalifikacje, mowic plynnie po angielsku, wynajac przyzwoite mieszkanie i wyjezdzac dwa razy do roku na wakacje. Tylko do tego trzeba samozaparcia.
                • zeberdee24 Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:33
                  No może nie przesadzajmy w tym ocenianiu - to co dla ciebie jest 'bez problemu' czyli np. nauka angielskiego dla większości ludzi jest barierą nie do przeskoczenia i dobre chęci tu nie wystarczą, jak ktoś nie umie się uczyć to niestety ale jest przegrany.
                  • cafem Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:41
                    > No może nie przesadzajmy w tym ocenianiu - to co dla ciebie jest 'bez problemu'
                    > czyli np. nauka angielskiego dla większości ludzi jest barierą nie do przeskoc
                    > zenia i dobre chęci tu nie wystarczą, jak ktoś nie umie się uczyć to niestety a
                    > le jest przegrany.

                    Jaja sobie robisz?
                    Kazdy moze sie w miare nauczyc jezyka, jesli chce. Jeszcze pare lat temu szkoly jezyka angielskiego dla emigrantow byly bezplatne - nawet do 12 godzin tygodniowo!
                    Wystarczy sluchac radia, wiadomosci, czytac chociazby bezplatne gazety... troche sie postarac. I nie wierze, ze po paru latach ktos nie bedzie mowil wzglednie komunikatywnie.
                    Nawet malo pojetny czlowiek ma mozg i powinien wiedziec, jak go uzyc.
                    • mumia_ramzesa Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 19:00
                      Zakladaja tymczasowosc sytuacji i mysla, ze im sie nie oplaca nauka jezyka. Po pracy sa zmeczeni, czesto sa to osoby nienajlepiej wyksztalcone (wiec prawdopodobnie bez zdolnosci do nauki - takze jezykow). Jednak zeby sluchac wiadomosci i czytac gazety to trzeba juz niezle znac jezyk. Nie wszyscy sa jednakowo zdolni.
                      • zeberdee24 Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 19:18
                        Dokładnie - trzeba mieć coś na start, ktoś kto skończył studia w Polsce i ma jakąś przyzwoitą znajomość język ma jakąś bazę, wie że można się dokształcić, umie wyszukać sobie kursy, umie nauczyć się poruszać w każdym społeczeństwie. Ktoś kto ma zawodówkę i całe życie zamiatał chodnik w Polsce jest zdany na kolegę który mu 'ustawił' robotę i na tkwienie w miejscu.
        • minasz Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 17:56
          oszczedzaja na jedzeniu i mieszkaniu
          tak jak kiedys rosjanie u nas
    • minasz problemem nie sa perfumy a mentalnosc 20.12.10, 17:20
      niestety dla mnie wiekszosc polek ma mentalnosc - sprzataczko-robotnika czesto połaczona z typem imprezowiczki

      niestety kobiet interesujacych robiacych cos ciekawego jest jak na lekarstwo(przez kobiety rozumiem panie powyzej 27 lat)
      • josef_to_ja Coś w tym jest 21.12.10, 11:28
        Mnóstwo kobiet w Polsce to by chciało mieć sama zawodówkę, nie pracować, leżeć i pachnieć, a ciuchy i imprezy to by miała się same finansować
      • menk.a Re: problemem nie sa perfumy a mentalnosc 21.12.10, 23:53
        minasz napisał:

        > niestety dla mnie wiekszosc polek ma mentalnosc - sprzataczko-robotnika czesto
        > połaczona z typem imprezowiczki
        >
        > niestety kobiet interesujacych robiacych cos ciekawego jest jak na lekarstwo(pr
        > zez kobiety rozumiem panie powyzej 27 lat)

        Czym ty się zajmujesz? Ty w ogóle wzbudzasz zainteresowanie kobiet +-30?
        • six_a Re: problemem nie sa perfumy a mentalnosc 22.12.10, 09:42
          > Czym ty się zajmujesz? Ty w ogóle wzbudzasz...
          może tirówki? pono po lasach noco gania:)
    • lew_ Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 17:53
      Taaaaaa bezrobotna Cafem wydaje 100 funtow tygodniowo na zarcie heheheheh,a mieszka w lepszej dzielnicy drzwi w drziw z hindusami, heheheheh
      • cafem Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:02
        > Taaaaaa bezrobotna Cafem wydaje 100 funtow tygodniowo na zarcie

        Pomylka - grubo ponad 100. Blizej 150 niz 100.

        I niedokladnie czytasz watki. Juz nie jestem bezrobotna.
        • lew_ Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:04
          Jak nie ,jak tak,,,ponoc praca od stycznia:) Boze przestan sie tak chwalic a bedzisz calkiem znosna:)
          • minasz Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:16
            ja bym ja nawet nazwał sympatyczna:)
            • mumia_ramzesa Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:22
              Bo jest sympatyczna, tylko czasem wnerwiajaca. ;-)
              • minasz Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:28
                dla mnie to typowa ekstrawertyczka jeszcZe nie taka zbabiała
                niestety takie dziewczyny z polski wyjezdzaja(choc moze to i dobrze tu by pewnie musiała zbabiec)
              • cafem Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:29
                mumia_ramzesa napisała:

                > Bo jest sympatyczna, tylko czasem wnerwiajaca. ;-)

                Rany, mamy dzis Wigilie???
                :D
        • six_a Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:30
          serio? 150 funtów na śniadania i kolacje? to co Wy jecie, przepraszam za bezpośredniość: sam kawior i delikatesy chyba, bo normalnego jedzenia za tyle kasy dwie osoby, w tym jedna pracująca czyli poza domem, nie da się przejeść - nie ma mowy:)
          • lew_ Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:34
            Masz racje ,cafem udaje exkluzywna
          • cafem Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:46
            > serio? 150 funtów na śniadania i kolacje?

            Serio.
            Zakupy robimy w Waitrose, pewnie dlatego tak drogo wychodzi.
            Nie musimy na jedzeniu oszczedzac, to nie oszczedzamy. Moj facet ma swietna prace, a niedlugo jeszcze dolozymy moje zarobki:)
            • lew_ Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:50
              I bedziecie miec lepiej niz angliki rodowite heheheheh....cafem chetnie bym cie palnal za chwalenie sie bez ppodstaw
            • six_a Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 19:12
              a dlaczego na mieszkaniu oszczędzacie?
              no ciekawi mnie ta anglia coraz bardziej:)
              • cafem Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 20:08
                > a dlaczego na mieszkaniu oszczędzacie?

                A skad wywnioskowalas, ze na mieszkaniu oszczedzamy???
                Bo lew_ zasugerowal?

                Mieszkamy w zwyklej dzielnicy przy samym centrum, w normalnym ladnym dwupokojowym mieszkaniu.
                • six_a Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 20:13
                  nie sugeruję się na ogół tym, co piszą inni:)

                  pytam, bo pisałaś, że mieszkacie obok smrodzących hinduszczyzną sąsiadów. wniosek chyba prosty:)
                  • cafem Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 20:23
                    > pytam, bo pisałaś, że mieszkacie obok smrodzących hinduszczyzną sąsiadów. wnios
                    > ek chyba prosty:)

                    Czyli jak obok mieszkaja Hindusi, to my mieszkamy jak dziady? :D
                    • six_a Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 20:39
                      nie, raczej, że wynajmujący dopuszczają smrodzenie, czyli okolica zasmrodzona, a przez to nieatrakcyjna mieszkaniowo.
                      dobra, zostawmy to. nie ma znaczenia.
            • jamesonwhiskey Re: Na co możemy sobie pozwolić? 21.12.10, 00:00
              > Zakupy robimy w Waitrose, pewnie dlatego tak drogo wychodzi.

              Waitrose to nie harrods wiec nie wiem czym sie tu lansujesz


              • cafem Re: Na co możemy sobie pozwolić? 21.12.10, 11:40
                > nie wiem czym sie tu lansujesz

                Ze sie lasnuje, sam sobie dopowiadasz.
                Tylko wyjasnialam, jakim cudem wydajemy ponad 100 na jedzenie tygodniowo. W Tesco byloby o polowe taniej. Tyle ze jakosc tez o polowe gorsza...
                • jamesonwhiskey Re: Na co możemy sobie pozwolić? 21.12.10, 14:54
                  > Tylko wyjasnialam, jakim cudem wydajemy ponad 100 na jedzenie tygodniowo. W Tes
                  > co byloby o polowe taniej. Tyle ze jakosc tez o polowe gorsza...

                  cuda,
                  nie wiedzialem ze jakosc tropicany czy lavazzy zalezy od marketu w ktorym sie to kupuje, a jednak

                  szczerze mowiac pie...sz jak potluczona, jak dla mnie to mozesz i
                  500 £ wydawac dziennie na sniadania i kolacje kupujac w waitrose,
                  jednak nie jest to az tak lansiarski sklep zeby bulka byla po 3£ jak we wspomnianym prze zemnie wczesniej harrodsie wiec nadal trudno mo sobie wyobrazic te wydatki,
                  no chyba ze duzo chlejesz i to wliczasz do zakupow
                  • cafem Re: Na co możemy sobie pozwolić? 21.12.10, 15:27
                    > cuda,
                    > nie wiedzialem ze jakosc tropicany czy lavazzy zalezy od marketu w ktorym sie t
                    > o kupuje, a jednak

                    Powiedz mi, co usilujesz udowodnic?
                    Zywisz sie jedynie lavazza i tropicana?

                    Jakosc miesa, pieczywa, warzyw i owocow jest lepsza.

                    I ja w ogole nie twierdze, ze jest to lansiarski sklep. Powiedzialam tylko, ze jest duzo drozszy niz Tesco. Jesli dalej chcesz sie na ten temat wyklocac, wniosek jest prosty - w Waitrose raczej nigdy nie kupowales.

                    Tak sie sklada, ze mieso i owoce jadamy codziennie i dosc drogo to wychodzi.
                    • jamesonwhiskey Re: Na co możemy sobie pozwolić? 21.12.10, 23:39
                      > Powiedz mi, co usilujesz udowodnic?

                      nic, moim zdaniem koszty ktore podajesz to jakies brednie ,
                      ewentualnie sa lekko zawyzone w odniesieniu do "normalnych" osob ktore nie jedza
                      co dzien kilogram fillet steka,
                      zreszta stosujac sie do strarej zasady ze mieso z marketu to ....
                      ja akurat kupuje u lokalnego rzeznika , zeby bylo smeszniej warzywa kupuje w lokalnym warzywniaku a po ryby jade sobie raz w miesiacu nad morze i nadal nie dobijam do 150£ tygodniowo,
    • eastern-strix Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:12
      To wynika,że wszystko w PL kosztuje mniej, także praca pracownika. Dopóki pensje się nie wyrównają z Zachodem, to się to nie zmieni. Ja np. tu gdzie mieszkam mogę sobie kupić jaki kosmetyk chcę, ale za kawałek wołowiny na pieczeń dla 4-5 osób płacę 50-100PLN (w przeliczeniu) także wszystko ma swoje dobre i złe strony...

      Na pocieszenie dodam,że bardzo lubię polskie kosmetyki i ilekroć jestem w Polsce zawsze wypycham walizkę. Można dostać 100% naturalne i 'organic' taniej niż na Zachodzie.
    • 0ion Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 18:15
      Hehehe... no to sobie tubylcze laski pojechały po autorce:)
      1. Oczywiście, że w Anglii zarabia się bez porównania więcej.
      2. Towary dobrej jakości są w Anglii tańsze
      3. W Polce zachodnie koncerny sprzedają towary podłej jakości ale wyglądające tak samo jak oryginalne.
      4. Zdarzają się polscy producenci, którzy produkują tanio dobre towary. Można ich policzyć na palcach 1 ręki (sapera).
      5. W Polsce kształci się 2 mln studentów. Polska "gospodarka" potrzebuje 50 tys. Stąd zarobki po UJ.
      6. Polska jest w stanie likwidacji. Zostało jeszcze ok. 10 lat umiarkowanej nędzy lub względnego dobrobytu jak kto woli. Jesteśmy zadłużani w tempie 100 mld. rocznie plus są wyprzedawane ostatnie dochodowe przedsiębiorstwa, za 2 lata kończą się dotacje z UE a właśnie wchodzą na rynek pracy ostatnie normalne roczniki. Od 1990r Polacy wymierają w takim tempie, że dzisiejsi pracujący będą utrzymywać 3x więcej emerytów co daje średnią przyszłą emeryturę 400zł. Za 10 lat w małym biednym kraju na zachodnich peryferiach Rosji Ziaja będzie symbolem luksusu...
      • pompeja Re: Na co możemy sobie pozwolić? 21.12.10, 17:16
        Czyli co? Do piachu odrazu?
    • kombinerki.pinocheta Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 19:02
      dobry temat, a wypowiedzi ch....owe z kilkoma osobistymi wycieczkami

      moze ktos napisac (a widze, ze kilka osob sie orientuje w temacie) dlaczego bochenek chleba kosztuje 2,50zl, a nie 1zl?
      przeciez koszty wyprodukowania sa smiesznie niskie
      woda, drozdze, maka, kwas, cieplo, troche czasu
      plus transport, krotki okres skladowania badz jego zupelny brak, oplacanie pracownika
      z czego to sie bierze?

      moze wplyw na to maja oplaty za wode, prad i paliwo, a przede wszystkim vacik za zboze, wytworzenie maki, drozdze, kwas, a pozniej chleb
      dodatkowo jakas wyzsza marza w przypadku supermarketow

      i tak sie to wszystko kumuluje?

      innymi slowy: czy nie dyma nas tusk i spolka przy pomocy podatkow?

      nie napierd.alac mnie po glowie za bledy czy brak wiedzy tylko ladnie prosze o wytlumaczenie i nie chodzi o uzywanie wznioslych, ekonomicznych terminow, z ktorych nic nie zrozumie
      proste tlumaczenie, tak zeby nieekonomista mogl sie dowiedziec skad to sie bierze
      • six_a Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 19:47
        przeprowadź się na drugi koniec tęczy, będziesz miał chleb za półtora funta i przestaniesz jęczeć;)
      • mumia_ramzesa Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 19:55
        Sprawdz ile chleb kosztuje na zachodzie Europy.
        Jest to towar o krotkim okresie przydatnosci do spozycia -> to co nie zostanie sprzedane musi byc zniszczone. Poza tym mozesz sobie sam piec chleb, teraz to modne.
        Przy produkcji chleba najdrozsza jest robocizna.
      • berta-live Re: Na co możemy sobie pozwolić? 21.12.10, 15:23
        > dobry temat, a wypowiedzi ch....owe z kilkoma osobistymi wycieczkami

        To taka forma polskiego patriotyzmu. Jak ktoś powie, że tutaj mu się nie podoba, to zaraz się na niego rzucą żeby się wynosił z kraju. Jak słuchacze radyjka pewnego.

        > moze ktos napisac (a widze, ze kilka osob sie orientuje w temacie) dlaczego boc
        > henek chleba kosztuje 2,50zl, a nie 1zl?

        Po pierwsze cena nie może być niższa niż koszty produkcji, co już jakiś podstawowy pułap określa. A po drugie cena jest maksymalnie wysoka jaką potencjalni klienci zechcą zapłacić. I te większe ceny polskich produktów są spowodowane tym drugim czynnikiem.

        Większości Polaków w ogóle nie stać na markowe produkty, dlatego kupują albo podróby, albo jakieś polskie zamienniki albo używane w przypadku niekosmetyków. Producenci markowych nawet jakby chcieli i byli w stanie obniżyć ceny, to nie mogą ich obniżyć poniżej światowego poziomu, bo wtedy wszyscy kupowaliby w PL i wysyłali za granicę i firma by splajtowała, albo nie osiągnęła zadowalającego wyniku finansowego. Natomiast ta garstka elit, którą stać na markowe rzeczy to jest tak spragniona luksusu, że zapłaci za niego nawet wygórowaną cenę a firmy to wykorzystują.

        Do tego można jeszcze dodać fakt, że w PL jest mniejszy rynek, więc firma wysyła tutaj relatywnie mniejszą ilość swoich produktów. Czyli nie może liczyć na efekt skali, co też podnosi koszty produkcji i dystrybucji. Np wyprodukowanie 1 butelki perfum perfum z polską etykietą w momencie jak się produkuje ich 1mln kosztuje mniej niż wyprodukowanie 1 butelki w sytuacji jak się ich produkuje tylko 10tys. Podobnie jest z transportem. Czy samochód załadujesz po brzegi czy tylko w 1/10 zapłacić musisz to samo. I dystrybucją. Koszt utrzymania perfumerii jest ten sam bez względu na to czy przychodzi 10 klientów dziennie czy 100.
    • devilyn Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 19:08
      Jak Ci się nie podoba to zmień pracę.
    • ofelia1982 Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 20:07
      Nie ma się co oszukiwać. Mamy inną siłę nabywczą niż Brytyjczycy, a i produkty na rynek wschodni (klasyfikacji Polski wg wielu korporacji) są droższe i niższej jakości.
      Ale co do "urodowych guru na youtube" - czyli Polek na emigracji, które teraz radośnie opowiadają o kosmetycznym odkryciu tygodnia - ja bym brała na nie poprawkę. Tak jak cafem pisała - wielu Polaków wegetuje za granicą - nie mają planu, konsumują na bieżąco to co zarobią, mieszkają w wieloosobowych pokojach etc. I co z tego, ze stać ich na Diora od czasu do czasu? Ile kosztuje puder? 200zł? 250zł? Mnie też stać w takim razie, a i większość forum zapewne też..Nie przekonuje mnie "wielka kariera Polaka w UK"..
      • lonely.stoner Re: Na co możemy sobie pozwolić? 20.12.10, 20:21
        to nie chodzi o wyzszosci Ziaji na Guerlainem, tylko o to ze wiekszosc zwyklych kobiet w Polsce nawet tego porownania nie moze zrobic bo je na to nie stac i juz. Takie rzeczy jak perfumy w Polsce to nadal jest jakies dobro luksusowe, w przeciwnym wypadku nie byloby tych wszystkich podrob znanych marek- jak tylko jestem u nas w kraju to od razu mi sie rzuca w oczy ze wszedzie wlasciwie, legalnie mozna sobie za pare zl kupic podrobe np. perfum Chanel czy Diora, w innym opakowaniu i z troche przekrecona nazwa ale wiadomo od razu co to ma byc. Bo ktora Polka ktora zarabia przecietna krajowa pensje i jeszcze na dodatek ma np. dzieci, moze sobie wydac na perfumy tak od niechcenia 300-400 zl??? za tyle to sie w Polsce kupuje buty. I tez uwzam ze cena jest kosmiczna za butelke zapachu czy pudelko kremu. W Uk czy w ogole w Stanach takie produkty sa o relatywnie o wiele tansze.
      • josef_to_ja Z tą wegetacją to często racja 21.12.10, 11:20
        Ilu też było takich co w Anglii zarabiali całkiem nieźle, coś tam odłożyli, ale wrócili do Polski i zamiast działać konstruktywnie to czekali aż pieniądze się skończą
    • ind-ja Re: Na co możemy sobie pozwolić? 21.12.10, 00:09
      to ty nie wiedzialas,ze na emigracji dolary na drzewach rosna a funty mozna znalezc w kapuscie?
    • mrs.solis Re: Na co możemy sobie pozwolić? 21.12.10, 14:56
      Wynajmij w polsce mieszkanie na wspole z kilkoma osobami to zostanie ci nadwyzka kasy na markowe kosmetyki.
    • sid.leniwiec Re: Na co możemy sobie pozwolić? 21.12.10, 17:12
      To prawda, że w UK stosunek zarobków do cen jest korzystniejszy i ludzie z reguły na więcej mogą sobie pozwolić. Z drugiej strony, tak jak już ktoś napisał - Polacy w UK mieszkają w wynajmowanych pokojach, na kupie, często żyją z dnia na dzień. Wracają do kraju, chcą zacząć żyć stabilniej i wtedy zaczynają się schody.
      Co do perfum, to nie wiem, czy to ja jestem taka oszczędna, czy o co chodzi - 50 ml starcza mi na około pół roku codziennego używania (ale to zależy od intensywności zapachu, tego czy to woda toaletowa czy woda perfumowana), w związku z tym nie jest do dla mnie jakiś wielki wydatek. No ale ja mam tak, że męczę 1-2 zapachy, aż ich nie zużyję, a są hobbystki, które używają 10 perfum naprzemiennie.:)
      • cafem Re: Na co możemy sobie pozwolić? 22.12.10, 09:53
        > Z drugiej strony, tak jak już ktoś napisał -
        > Polacy w UK mieszkają w wynajmowanych pokojach, na kupie, często żyją z dnia na
        > dzień. Wracają do kraju, chcą zacząć żyć stabilniej i wtedy zaczynają się scho
        > dy.

        Otoz to!
        Najprosciej sie chwalic, ile to mozna kupic za najnizsza pensje, jesli mieszka sie jak student na kupie:)

        Nie przecze, w UK da sie wyzyc za najnizsza pensje, ale do dobrobytu jeszcze droga daleka.
        Szczegolnie, ze w UK nie perfumy i kosmetyki sa wyznacznikiem majetnosci, ale predzej dom i (wcale nie samochod) prywatna szkola, do ktorej rodzice moga dzieci poslac.
    • kochanic.a.francuza Re: Na co możemy sobie pozwolić? 23.12.10, 15:57
      Polskie Ziaje i inne takie to calkiem dobre kosmetyki. Helena Rubinsztajn nie zrobi z ciebie boskiej Angeliny, co najwyzej podreperuje EGO.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka