Dodaj do ulubionych

czasem chyba nienawidze mojego meza

03.01.11, 21:16
na tyle, ze juz z dziesiec razy nazwalam go w myslach "hijo de puta".
Jego matki, co do ktorej czesciowo odnosza sie te slowe- tez dzis nie znosze bo to po telefonie do niej jest taki wredny...

wrrr....
dupek jeden
(a co wyzyje sie troche)
Obserwuj wątek
    • teletoobis Re: czasem chyba nienawidze mojego meza 03.01.11, 21:21
      zenujace....
      jesli juz chcesz szpanowac znajomoscia ( podejrzewam fonetyczna) cudzoziemskich przeklenastw, to naucz sie je pisac poprawnie, chcac publikowac na forum...

      "figlio di putana"
      • katiko Re: czasem chyba nienawidze mojego meza 03.01.11, 21:44
        patrze i bledu nie widze ale wiem, ze pod latarnia najciemniej.
        Gdzie on jest?
        • teletoobis Re: czasem chyba nienawidze mojego meza 05.01.11, 11:40
          Sory, pozajaczkowaly mi sie jezyki. Hiszpanski z wloskim
      • simply_z Re: czasem chyba nienawidze mojego meza 03.01.11, 21:45
        hijo de puta to po hiszpańsku... i jest napisane poprawnie
        • katiko Re: czasem chyba nienawidze mojego meza 03.01.11, 21:49
          uff...
          dzieki simply_z
          bo juz sie przestraszylam. Bledy mi sie zdarzaja w kazdym jezyku nawet w polskim, szczegolnie ze ostatnio mieszaja mi sie wszystkie slowa z roznych jezykow ale wydawalo mi sie, ze klne bezblednie! :)
    • happy_time Re: czasem chyba nienawidze mojego meza 03.01.11, 21:34
      Co ten mąż takiego zrobił, że tak o nim myślisz? Dziesięć razy dzisiaj, w tym roku czy jak. Weśś pisz dokładniej bo nie wiem co napisać :D
      • asystentka_prezesa_zarzadu Re: czasem chyba nienawidze mojego meza 03.01.11, 21:35
        happy_time napisała:

        > Co ten mąż takiego zrobił, że tak o nim myślisz? Dziesięć razy dzisiaj, w tym r
        > oku czy jak. Weśś pisz dokładniej bo nie wiem co napisać :D

        I ja to samo. Nie wiem co mam myśleć a potem pisać;)
    • salma75 Re: czasem chyba nienawidze mojego meza 03.01.11, 21:43
      Niezbyt dobrze świadczy o Tobie to, że dzielisz życie z dupkiem.
      Jakie są ku temu powody?
      • katiko Re: czasem chyba nienawidze mojego meza 03.01.11, 21:46
        No walsnie sek w tym, ze On na codzien to calkiem porzadny mezczyzna, ale jak mu raz na jakis czas odbije to sie zachowuje jak glupek. A kombinacja moj zly dzien i jego glupkowate zachowania koncza sie obopolnym wku...eniem.
        • doral2 Re: czasem chyba nienawidze mojego meza 03.01.11, 21:48
          zawiń go w dywan
          • katiko Re: czasem chyba nienawidze mojego meza 03.01.11, 21:50
            Zebym ja ten dywan miala...
            • doral2 Re: czasem chyba nienawidze mojego meza 03.01.11, 22:15
              katiko napisała:

              > Zebym ja ten dywan miala..."

              złej baletnicy... i tak dalej.
              se kup :P
            • ursyda Re: czasem chyba nienawidze mojego meza 04.01.11, 17:03
              no kurde nawet Ci dywanu nie kupił
              co za "tocotamwyżejnapisałaś"
    • katiko Re: czasem chyba nienawidze mojego meza 03.01.11, 21:43
      No jak to co? wkurzyl mnie.
      Generalnie tym, ze ma tak malo wyrozumialosci i cierpliwosci. Dzis mialam stresujacy dzien: musialam podjac decyzje czy wracam do pracy w Polsce czy z niej odchodze bo sie zmienila sytuacja prawna firmy. I jutro mam egzamin z jezyka obcego.
      A On mi tu o kolacji zrzedzi i obowiazkach zony.
      Jak slysze taki tekst po takim dniu to mi wchodzi sarampion jak to mowi jego babcia.
      • potworski Niezłe. 03.01.11, 21:53
        Ja pier#dolę=jaki jest sens pisania na polskim forum wyrażeń typu hijo de puta albo sarampion? Tym bardziej, że są to raczej istotne elemwnty wypowiedzi. Co to kur#wa jest kółko lingwistyczne? Może w ogóle zacznij pisać posty po hiszpańsku albo po aramejsku, żeby wyjść na bardziej oryginalną.
        • teletoobis Re: Niezłe. 03.01.11, 22:00
          Myslisz,ze wzorem pewnego dlugowlosego zyda, siadzie i po aramejsku bedzie palcem po piasku napier.dalac?
          • potworski Re: Niezłe. 03.01.11, 22:07
            teletoobis napisał:

            > Myslisz,ze wzorem pewnego dlugowlosego zyda, siadzie i po aramejsku bedzie palc
            > em po piasku napier.dalac?


            Nie wiedziałem, że on takie triki odstawiał=myślałem, że tylko serfował po wodzie.
        • katiko Re: Niezłe. 03.01.11, 22:02
          A tu masz racje. Sorki. Po prostu niedawno uslyszalam wyrazenie "wchodzi mi sarampion" na zaczynanie myslenia o rozwodzie i bardzo mi sie spodobalo.
          Myslalam, ze to popularne.
          • potworski Re: Niezłe. 03.01.11, 22:05
            katiko napisała:

            > A tu masz racje. Sorki. Po prostu niedawno uslyszalam wyrazenie "wchodzi mi sar
            > ampion" na zaczynanie myslenia o rozwodzie i bardzo mi sie spodobalo.
            > Myslalam, ze to popularne.


            Zgadza się=to bardzo popularne wyrażenie=szczególnie na Podkarpaciu. Tam stare babki, które na wsiach czekają na mleczarza na ławce przed chałupą lubią sobie skubać uzbierany wcześniej sarampion. Zazwyczaj śpiewają przy tym różne ludowe piosenki.
            • katiko Re: Niezłe. 03.01.11, 22:15
              To ty tez z Podkarpacia?
              Moze moim sasiadem jestes?
              • potworski Re: Niezłe. 03.01.11, 22:18
                katiko napisała:

                > To ty tez z Podkarpacia?
                > Moze moim sasiadem jestes?


                Nie=nie z Podkarpacia, ale czasami bywam. Znasz może Pawła Bukowskiego?=koło poczty mieszka.
                • katiko Re: Niezłe. 03.01.11, 22:30
                  Cholerka, tego nie znam. Ja znam tego co przy kosciele ma domek :)
                  • potworski Re: Niezłe. 03.01.11, 22:34
                    katiko napisała:

                    > Cholerka, tego nie znam. Ja znam tego co przy kosciele ma domek :)


                    Wielu go zna. W Polsce mówimy na takich "ksiądz".
          • mocno.zdziwiona Re: Niezłe. 04.01.11, 16:48
            > A tu masz racje. Sorki. Po prostu niedawno uslyszalam wyrazenie "wchodzi mi sar
            > ampion" na zaczynanie myslenia o rozwodzie i bardzo mi sie spodobalo.
            > Myslalam, ze to popularne.

            Ja tu chcę się lingwistycznie dowiedzieć bo nie czaję. Sarampión to hiszpańska nazwa odry, czy to o to chodzi? W jakim języku ma to być popularne? W Hiszpanii nie spotkałam się z takim wyrażeniem a w polskim, o ile czegoś nowego do języka nie dodano, słowo sarampion nie istnieje. Więc co, na polskim forum wrzucasz hiszpańskie słowa i myślisz, że to popularne?
            • princessjobaggy Re: Niezłe. 04.01.11, 17:00
              > Ja tu chcę się lingwistycznie dowiedzieć bo nie czaję. Sarampión to hiszpańska
              > nazwa odry, czy to o to chodzi? W jakim języku ma to być popularne? W Hiszpanii
              > nie spotkałam się z takim wyrażeniem a w polskim, o ile czegoś nowego do języka nie dodano, słowo sarampion nie istnieje. Więc co, na polskim forum wrzucasz
              > hiszpańskie słowa i myślisz, że to popularne?


              Hahahahahahaha, nie zwrocilam uwagi. Ku.rwa, co to jest sarampion?
              • princessjobaggy Re: Niezłe. 04.01.11, 17:03
                Aha, rzeczywiscie - odra.
                Ale ze mnie barbabietola, ze nie wiedzialam. :D
      • grassant Re: czasem chyba nienawidze mojego meza 03.01.11, 22:42
        sarampion? wtf, puta madre.
    • bimota Re: czasem chyba nienawidze mojego meza 04.01.11, 13:50
      Pewnie za to, ze nie zna hiszpanskich przeklenstw...
    • princessjobaggy Jak mozna kogos CZASEM nienawidzic? 04.01.11, 16:32
      Jakas malo stabilna emocjonalnie jestes.
      Do tej pory myslalam, ze nie da sie kogos czasem kochac albo czasem nienawidzic.
      Chyba, ze Ty tak ciagle zaczynasz i przestajesz...
      • pendzacy_krolik Re: Jak mozna kogos CZASEM nienawidzic? 04.01.11, 20:18
        mozna.ale do tego trzeba dojrzec
        princessjobaggy napisała:

        > Jakas malo stabilna emocjonalnie jestes.
        > Do tej pory myslalam, ze nie da sie kogos czasem kochac albo czasem nienawidzic
        > .
        > Chyba, ze Ty tak ciagle zaczynasz i przestajesz...
        • pendzacy_krolik moja rada 04.01.11, 20:19
          pokochaj jego matke , a maz bedzie dla ciebie od razu lepszy
    • jack20 Re: czasem chyba nienawidze mojego meza 04.01.11, 18:24
      Jesli wp... sie w jakis krag kulturowy z wlasnej i nieprzymuszonej woli to nie bluznij.
      Staraj sie go zrozumiec . jak bylas na tyle glupia , by nie zainteresowac sie nim wczesniej.
    • brzydal-is-me Re: czasem chyba nienawidze mojego meza 05.01.11, 08:18
      Niesamowicie ciekawe.

      A mozesz opisac kiedy chyba czasami go nawidzisz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka