hildegarda-z-plocka
08.01.11, 18:38
wydaje mi sie, ze w naszej kulturze kazrodztwo jest rodzajem seksualnego zwiazku, ktory podlega najsilniejszej tabuizacji. jednak wszelkie wytlumaczenia tego, dlaczego tak sie dzieje, dawno juz padly. wiemy juz, ze zwiazki wsobne niekoniecznie sa skazane na plodzenie wadliwego genetycznie potomstwa (tak jest tylko i wylacznie wtedy, gdy w rodzinie przekazywana jest jakas genetyczna choroba), nie zyjemy tez w jakikims zamknietym srodowisku, w ktorym wymiana partnerek z inna grupa jest konieczna do tego, by zapewnic sobie ochrone. pomimo tego, kazda wiadomosc na temat tego, ze ktos zyje w tego typu zwiazku/ probowal tego rodzaju kontaktow seksualnych/ fantazjuje o nich, wywoluje nie lada oburzenie. dlaczego tak sie dzieje?
pytam serio. psychologowie stwierdzili bowiem, ze calkiem spory odsetek osob fantazjuje na ten temat. nie jest to tez az tak rzadkie zjawisko jak mogloby sie wydawac (mowie utaj bardziej o zwiazkach pomiedzy kuzynami). skad wiec wynika obrzydzenie, ktore do tego typu prktyk wykazuje/deklaruje wiekszosc ludzi? czy wy tez je odczuwac? czy moze wasze odczucia sa ambiwaletne tzn z jednej strony kazirodztwo budzi odraze, a z drugiej pamietniki anais nin czytywujecie z fascynacja? a moze traktujecie kazrodzwo pomiedzy doroslymi i swiadomymi osobami obojetnie?