Dodaj do ulubionych

Teraz moja kolej chłopcy

IP: *.provider.pl 19.04.04, 21:04
Kiedy byłam w liceum byłam gruba. Ważyłam okolo 80 kg przy 165 cm wzorstu. Jak
każdy w tym czasie nosiłam eksperymentalne ubrania: podarte. Robiłam tak
jeszcze przez rok na studiach.
Chłopacy traktowali mnie źle, nawet bardzo. Dokuczali mi, nazywali tłustą.
Zostaiwali na przystanku, udawali że mnie nie znają, nie skadali życzeń itd.

Schudłam. Mam ładne ubrania, jestem bardzo atrakcyjna. Nagle koledzy mnie
widzą. Nagle się podobam. Umówiłam się. Przyszłam ubrana w dresy. Wiecej nie
zadzwonił. Następnemu kazałam rzucać monetą o to, czy może się umówić. Innego
doprowadziłam do goraca i ... zostawiłam

Jestem wredna.

I dalej się ze mną umawiają!

A ja specjalnie przychodzę w byle jakich ubraniach. Uwielbiam jak rzędnie im mina.


Nienawidzę mężczyzn.
Obserwuj wątek
    • Gość: xman Re: Teraz moja kolej chłopcy IP: *.kabel.telenet.be 19.04.04, 21:14
      nie myslalas o psychiatrze?
      • Gość: Urocza Re: Teraz moja kolej chłopcy IP: *.provider.pl 19.04.04, 21:25
        Ale po co? Mam dobrą zabawę. Pierwszy raz w życiu tego doświadczam. Szok !
        Wyprowadziłam się z akademika, mieszkam z koleżankami, więc zmieniłam
        środowisko. Kolegów wokół aż nadto.

        W przygotowaniu pomysły:
        1. chcę się umówić z kilkoma chłopakami w jednym miejsu, knajpce, każdy
        przyniesie biały tulipan. To będzie mała knajpa. Teź tam pójdę z tulipanem
        białym przebrana za chlopaka

        2. Na następna randkę włożę obroczkę (zapyta, nie zapyta....)

        3. Na inną przyjdę w grubych okularach, zapieta po szyję, z ksiązką Dunin pod pachą.

        4. Oczywiście randka w drogiej restauracji (hmm studenci odpadają) Zamówię
        wszystko co najdroższe.


        Mam dość odwagi, żeby to zrobić. Bawię się chłopakami, tak jak kiedyś bawiono
        się mną.

        Być może psychiatra by mi pomógl. Kiedyś oni mnie skrzywdzili teraz moja kolej.



        • Gość: Urocza Re: Teraz moja kolej chłopcy IP: *.provider.pl 19.04.04, 21:41
          Czy powinnam dodać, że moj ojciec mnie bił i wyzywal? Ze miałam trudne dzieciństwo?
          Że nikt nie stanął w mojej obronie? Że dużo się uczyłam?
          :)))

          Mam stypendium. Dorabiam. Od wakacji byłam w domu tylko na świetach (1 dzień).

          Tak jestem przypadkiem klinicznym, wiem o tym, czytam podręczniki z psychologi.
          Nie podejmę leczenia.
          Pamieć o upokorzeniach daje mi niesamowitą siłę.
          Mam dużą motywację.
          Trudnej wczesnej młodość uodporniła mnie na ból i porażki. Jestem bardziej
          wytrzymała od moich rówieśników i rówieśniczek.

          Jestem też cyniczna.

          I wiem, że tak powinnam robić. Koleżanki w mieszkaniu, niezbyt ładne, czasem
          płaczą, bo chłopcy do nich nie zadzwonili. Dobrze wiem jak się czują.

          JA WYMIERZAM SPRAWIEDLIWOŚĆ.


          • conena Re: Teraz moja kolej chłopcy 19.04.04, 22:01
            Gość portalu: Urocza napisał(a):


            >
            > JA WYMIERZAM SPRAWIEDLIWOŚĆ.
            >
            a kim ty jesteś, że wymierzasz sprawiedliwość?
            umiejętność wybaczania świadczy o klasie człowieka, a nie kto komu mociej
            dowali zwłaszcza jeśli chodzi o uczucia.
          • poprioniony Re: Teraz moja kolej chłopcy 19.04.04, 22:03
            Gość portalu: Urocza napisał(a):

            > JA WYMIERZAM SPRAWIEDLIWOŚĆ.

            Chodzisz po wodzie, po czym zamieniasz ja w wino.
            A Twoj ojciec ma trojkatne oko i wielka siwa brode?
            Przy wieczornej toalecie sprawdz czy nie masz stygmatow :-)
    • moniorek1 Re: Teraz moja kolej chłopcy 19.04.04, 21:14
      Czy rowniez bierzesz pod uwage tych facetow z duza nadwaga, czy wybierasz tylko
      tych przystojnych i zadbanych?
    • aguirre_gniew_bozy Re: Teraz moja kolej chłopcy 19.04.04, 21:17
      Gość portalu: Urocza napisał(a):

      > Kiedy byłam w liceum byłam gruba. Ważyłam okolo 80 kg przy 165 cm wzorstu. Jak
      > każdy w tym czasie nosiłam eksperymentalne ubrania: podarte. Robiłam tak
      > jeszcze przez rok na studiach.
      > Chłopacy traktowali mnie źle, nawet bardzo. Dokuczali mi, nazywali tłustą.
      > Zostaiwali na przystanku, udawali że mnie nie znają, nie skadali życzeń itd.
      >
      > Schudłam. Mam ładne ubrania, jestem bardzo atrakcyjna. Nagle koledzy mnie
      > widzą. Nagle się podobam. Umówiłam się. Przyszłam ubrana w dresy. Wiecej nie
      > zadzwonił. Następnemu kazałam rzucać monetą o to, czy może się umówić. Innego
      > doprowadziłam do goraca i ... zostawiłam
      >
      > Jestem wredna.
      >
      > I dalej się ze mną umawiają!
      >
      > A ja specjalnie przychodzę w byle jakich ubraniach. Uwielbiam jak rzędnie im
      mi
      > na.
      >
      >
      > Nienawidzę mężczyzn.





      Idź do psychiatry ex-spaślaku.
    • Gość: Ka Re: Teraz moja kolej chłopcy IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 19.04.04, 21:19
      Katastrofa. Albo robisz sobie jaja albo potrzebujesz pomocy.Bardzo
      wykwalifikowanej. Premedytacja w robieniu ohydnych rzeczy jest jeszcze większą
      ohydą. Beee!
    • nat.ka Re: Teraz moja kolej chłopcy 19.04.04, 21:22
      szkoda, że nie rzednie im mina np na Twoją inteligencję, oczytanie, albo czar,
      urok, ...jeżeli nie masz nic innego poza wyglądem, to korzystaj chociaż z niego
      dobrze, bo zostaniesz sama jak palec...
    • Gość: nabisa Re: Teraz moja kolej chłopcy IP: *.infocoig.pl / *.crowley.pl 19.04.04, 21:41
      A co będziesz robić, jak znowu będziesz gruba? A to podobno wraca. Radzę ci się
      nad tym zastanowić.
    • rusty.lady Re: Teraz moja kolej chłopcy 19.04.04, 21:57
      romarzyłaś się. sio do lustra.
    • Gość: Klara Kazde zło wysłane w świat, wraca do nas IP: *.crowley.pl 20.04.04, 00:16
      zawsze!!! Ty sie mścisz na nich, ale kiedyś też przyjdzie ci za to zapłacić. I po co ci to? Nie stać cię na odrobinę klasy, godności, honoru?
    • martyna14 Re: Teraz moja kolej chłopcy 20.04.04, 00:43

      Co to za sprawiedliwosc? Ty chyba nie wiesz co to slowo znaczy?
      Prawdopodobnie to post od jakiegos faceta, ktory podszywa sie pod kobiete.
      Ale gdyby jednak nie to jak Ty bys sie czula gdyby np ktos wymierzyl Ci kare
      za cos co zrobilby ktos inny?

    • glonik Re: Teraz moja kolej chłopcy 20.04.04, 01:15
      Myślę, że w duszy w dalszym ciągu jesteś tą nietrakcyjną, odrzucaną dziewczyną,
      mimo, że jak piszesz, wypiękniałaś. I to ta nieatrakcyjna wciąż szuka
      potwierdzenia, że coś się zmieniło.

      Jesteś mocno poraniona (dom i otoczenie) i nie potrafisz wyjść z dawnego
      "opakowania". Gdybyś była naprawdę pewna siebie i świadoma własnej wartości,
      nie tylko jako osoby urodziwej, ale godnej miłości, nie potrzebowałabyś tych
      tych wszystkich aktów zemsty.

      Zresztą zobacz sama. To, że ciagle je powtarzasz, a nawet planujesz następne,
      niczego ci nie załatwia, ani nie poprawia samopoczucia. Wpadasz w błędne koło
      i nawet zemsta nie jest w stanie poprawić ci sampoczucia na dłuższą metę.

      Mam wrażenie, że w gruncie rzeczy ukrywasz tak bardzo schowaną głęboko potrzebę
      miłości. Chyba dlatego, że ciagle obawiasz się odrzucenia. Tu jesteś panią i to
      ty rządzisz. Ale czy naprawdę jesteś szczęśliwa? Nie wiem, nie jestem tobą, ale
      chyba nie, a jeśli tak, to tylko chwilowo do następnego momentu zwątpienia w
      swoją nową atrakcyjność.

      Życzę ci, żebyś się "poukładała" i znalazła spokój i szczęście, ale nie kosztem
      innych ludzi.
      Serdecznie pozdrawiam.
    • Gość: Rocco urocza to ty napewno nie jestes................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 02:24
      Skoro tak musisz sie dowartosciowac to powodzenia :)) i powiem ci jeszcze ze
      masz zwichnieta psychike.
    • Gość: jendza mysle, ze Urocza IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 20.04.04, 09:23
      istnieje naprawde. Istnieje wiele takich 'Uroczych',
      choc niekoniecznie to wlasnie taka 'urocza' opisala
      ten problem tu. Rzeklabym nawet, ze problem jest szerszy,
      niz tylko smieszny odwet na 'chlopcach'... Pisze 'smieszny',
      bo przeciez ona tak naprawde... nie robi nic zlego tym chlopcom,
      ona tylko osmiesza siebie w gruncie rzeczy... Przyjscie w dresie
      na umowione uroczyste (nie o charakterze sportowym) spotkanie osmiesza tak
      naprawde tylko osobe, ktora na siebie ten dres wlozyla... A jej partner..
      no coz, jest tylko przygodnym partnerem, jeszcze nie zaangazowanym zapewne
      uczuciowo.... Nawet jesli on poczuje sie glupio, to przeciez nie za siebie... i
      nie bedzie mu 'glupio' nazbyt dlugo...
      Problem jest o tyle 'szeroki' i do tego jeszcze 'wazki', ze dotyczy
      wewnetrznego wyboru: przyzwolenia na negatywne emocje, fascynacji tymi
      emocjami... mowiac w skrocie: chodzi o wybor zla:(.
      Uwarunkowana w ten sposob osoba, fascynujac sie uczuciem zemsty,
      nakarmiona wreszcie tryumfem - zaczyna sie coraz bardziej nakrecac
      i coraz bardziej wyrafinowanych zewnetrznie aktow jej trzeba, zeby
      osiagnac uczucie przyjemnosci, plynace z tego typu realizacji...
      Tak rusza swoista karuzela zla... A kiedy sie zatrzyma? Jakie beda granice?
      Do czego moze dojsc tak uwarunkowana wewnetrznie osoba?
      Zalezy od zniszczen, na jakie sama w sobie pozwala i jakie - w efekcie - sama
      sobie funduje..., poza oczywistym zlem, ktore wyrzadza innym:(. Mysle, ze tak
      pewnie zaczynal aktualnie sadzony w Belgii M.D.... Latwo mi wyobrazic sobie
      scenariusz, gdy 'Urocza' naprawde rozkochuje
      w sobie chlopaka (i to nie sposrod tych, ktorzy jej kiedys 'nie chcieli'),
      zachodzi z nim w ciaze, a potem dziecko (chciane przez jego ojca) usuwa a
      chlopaka rzuca... stale z tego samego powodu...
      Pieklo jest w nas:(, naprawde. Wystarczy tylko na nie pozwolic i podsycac
      ogien...
      Nie bede teraz mowic o milosci, o Bogu, o potrzebie wybaczania... itd, jako
      antidotum...
      Powiem tylko o.. potrzebie higieny psychicznej...
      Nie warto sobie pozwalac na negatywne emocje, a takie uwarunkowania
      trzeba z siebie wypleniac jak najszybciej po prostu dlatego..., ze to niszczy
      osobe, ktora jest w ten sposob uwarunkowana...
      Nie trzeba koniecznie wybierac religii, Pana Boga i wartosci przez wielkie B,
      zeby zyc dobrze. Mozna tak zyc i bez owego wyboru...:), choc z Panem Bogiem
      latwiej...
      Warto dbac o higiene: nie tylko ciala, ale ducha tez:)

      pozdrawia
      j.
      • ormo.precz Re: mysle, ze Urocza 20.04.04, 18:34
        Słabo się robi, gdy czytam Wasze komentarze. Widać, że mimo pozorów
        nowoczesności ciągle panuje patriarchat. Ani słowa potępienia dla facetów,
        którzy naszą bohaterkę tak traktowali jak traktowali, ale za to najgorsze słowa
        dla naszej bohaterki, która po prostu robi sobie jaja z gostków o mentalności
        macho. Jeżeli są to rzeczywiście faceci zwracający tylko uwagę na wygląd laski,
        to moim skromnym zdanie zasłużyli sobie na takie przez nią potraktowanie. Cóż
        takiego ohydnego (ktoś takiego określenia użył) jest w jej postępowaniu? Ze
        ośmieliła się ośmieszyć nadętych bubków? A co to - należy może im się pomnik? A
        już porównywanie jej postępowania z postępowaniem pewnego belgijskiego pedofila
        przekracza wszelkie granice, nie tylko dobrego smaku.
        Jura
        • zdzichu-nr1 Re: mysle, ze Urocza 20.04.04, 18:49
          To Ty, nieprzyjacielu ormo, masz problem, a nie forumowicze. Sorry, ale tak jak
          na egzamin na studiach nie przychodzi się w krótkich majtkach i podkoszulku na
          ramiączkach, tak na randkę nie wypada iść w dresie. To jest elementarz, a jeśli
          ktoś go lekceważy to w 1% przypadków jest wyrafinowanym artystą (co można
          wybaczyć), w 1% przypadków ma jakieś tam inne uzasadnione powody, natomiast w
          pozostałych 98% jest po prostu głupi.

          Skąd ty to wziąłeś, że ona sobie robi jaja z facetów o mentalności maczo? To
          jak ja chcę, żeby kobieta ładnie wyglądała, to jestem maczo???

          PS. Pojechałem kiedys specjalnie 200 km, żeby się spotkać z taką jedną. I
          właśnie przyjęła mnie ubrana niechlujnie i ze ściętymi włosami na zapałkę (a
          miała długie do pasa gdy ją poznałem). Moje wkurwienie nie miało granic i
          oczywiście więcej się nie odezwałem.

          • Gość: ormo.precz Re: mysle, ze Urocza IP: 212.20.131.* 20.04.04, 19:06
            zdzichu-nr1 napisał:

            > To Ty, nieprzyjacielu ormo, masz problem, a nie forumowicze. Sorry, ale tak jak
            >
            > na egzamin na studiach nie przychodzi się w krótkich majtkach i podkoszulku na
            > ramiączkach, tak na randkę nie wypada iść w dresie. To jest elementarz, a jeśli
            >
            > ktoś go lekceważy to w 1% przypadków jest wyrafinowanym artystą (co można
            > wybaczyć), w 1% przypadków ma jakieś tam inne uzasadnione powody, natomiast w
            > pozostałych 98% jest po prostu głupi.

            Aha, czyli głupotę definiujesz jako niepoddawanie się konwenansom. Ech, to już
            za komuny ludzie więcej fantazji mieli. To jest randka, a nie egzamin, ani praca
            w banku, a kobieta nie jest od tego, żeby spełniać oczekiwania estetyczne
            jakiegoś samca.

            > Skąd ty to wziąłeś, że ona sobie robi jaja z facetów o mentalności maczo? To
            > jak ja chcę, żeby kobieta ładnie wyglądała, to jestem maczo???

            Tak, jeśli jej wygląd jest dla Ciebie najważniejszy i każde odstępstwo od Twoich
            wyobrażeń traktujesz jak zamach na siebie, to jesteś maczo.

            > PS. Pojechałem kiedys specjalnie 200 km, żeby się spotkać z taką jedną. I
            > właśnie przyjęła mnie ubrana niechlujnie i ze ściętymi włosami na zapałkę (a
            > miała długie do pasa gdy ją poznałem). Moje wkurwienie nie miało granic i
            > oczywiście więcej się nie odezwałem.

            No i dobrze, że się nie odezwałeś. Dziewczyna pewnie i tak nie miałaby z Ciebie
            wielkiego pożytku. Przetestowała po prostu Twoje poczucie humoru i pewnie sama
            doszła do wniosku, że z ponurakiem lepiej się nie zadawać.
            A teraz musisz sprawdzić jeszcze, czy przypadkiem ta Twoja znajoma nie ma coś
            wspólnego z siatką belgijskich pedofilów ;)
            Jura
          • Gość: Urocza Re: mysle, ze Urocza ... jest Urocza IP: *.provider.pl 20.04.04, 22:18
            "Moje wkurwienie nie miało granic i oczywiście więcej się nie odezwałem. "

            Kochanu Zdzisiu numer -1 (ja mam czwóreczkę).
            Właśnie takie reakcję mnie satysfakcjonują.

            Pozdrawiam gorąco z gorączką
          • martyna14 Re: mysle, ze Urocza 21.04.04, 02:41
            zdzichu-nr1 napisał:

            > To Ty, nieprzyjacielu ormo, masz problem, a nie forumowicze. Sorry, ale tak
            jak
            >
            > na egzamin na studiach nie przychodzi się w krótkich majtkach i podkoszulku
            na
            > ramiączkach, tak na randkę nie wypada iść w dresie. To jest elementarz, a
            jeśli
            >
            > ktoś go lekceważy to w 1% przypadków jest wyrafinowanym artystą (co można
            > wybaczyć), w 1% przypadków ma jakieś tam inne uzasadnione powody, natomiast w
            > pozostałych 98% jest po prostu głupi.

            A czemu Ty stosujesz inne normy do artystow a inne do tych, ktorzy nimi nie
            sa? Czyli jesli robis to artysta to ok ale jak ktos inny to glupota?
          • black.lady Re: mysle, ze Urocza 23.04.04, 10:39
            zdzichu-nr1 napisał:

            > To Ty, nieprzyjacielu ormo, masz problem, a nie forumowicze. Sorry, ale tak
            jak
            >
            > na egzamin na studiach nie przychodzi się w krótkich majtkach i podkoszulku
            na
            > ramiączkach, tak na randkę nie wypada iść w dresie. To jest elementarz, a
            jeśli
            >
            > ktoś go lekceważy to w 1% przypadków jest wyrafinowanym artystą (co można
            > wybaczyć), w 1% przypadków ma jakieś tam inne uzasadnione powody, natomiast w
            > pozostałych 98% jest po prostu głupi.
            >


            Hmmm... ???

            A co powiesz na temat Dżentelmena, który na pierwszą randkę z kobietą
            przychodzi ubrany w podkoszulek, bermudy, plasikowe klapki i jest obwieszony
            złotem...???

            Miałam taki przypadek w życiu...


            Black Lady
        • Gość: jendza Re: mysle, ze Urocza IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 21.04.04, 08:15
          ormo.precz napisał:

          A
          > już porównywanie jej postępowania z postępowaniem pewnego belgijskiego
          pedofila
          > przekracza wszelkie granice, nie tylko dobrego smaku.
          > Jura

          Hm, a kto i gdzie 'porownal'?
          Jesli w rzeczy samej 'porownal', to zgadzam sie z Toba w zupelnosci:)

          pozdrawiam
          j.
          • Gość: ormo.precz Re: mysle, ze Urocza IP: 212.20.131.* 21.04.04, 08:33
            Gość portalu: jendza napisał(a):

            > ormo.precz napisał:
            >
            > A
            > > już porównywanie jej postępowania z postępowaniem pewnego belgijskiego
            > pedofila
            > > przekracza wszelkie granice, nie tylko dobrego smaku.
            > > Jura
            >
            > Hm, a kto i gdzie 'porownal'?
            > Jesli w rzeczy samej 'porownal', to zgadzam sie z Toba w zupelnosci:)

            "Tak rusza swoista karuzela zla... A kiedy sie zatrzyma? Jakie beda granice?
            Do czego moze dojsc tak uwarunkowana wewnetrznie osoba?
            Zalezy od zniszczen, na jakie sama w sobie pozwala i jakie - w efekcie - sama
            sobie funduje..., poza oczywistym zlem, ktore wyrzadza innym:(. Mysle, ze tak
            pewnie zaczynal aktualnie sadzony w Belgii M.D...."

            W tym fragmencie dopatrzyłem się porównania, a nawet więcej ekstrapolacji.
            Pozdrawiam
            Jura
            • jendza1 Re: mysle, ze Urocza 21.04.04, 09:01
              Gość portalu: ormo.precz napisał(a):

              >
              > W tym fragmencie dopatrzyłem się porównania, a nawet więcej ekstrapolacji.
              > Pozdrawiam
              > Jura

              A nie wydaje CI sie, ze w swietle podanego przez Ciebie fragmentu, jak rowniez
              i calego postu, z ktorego wyciales ow fragment, to... nadinterpretacja,
              delikatnie rzecz ujmujac, w najlepszym razie swiadczaca jedynie o
              niezrozumieniu rzeczonego tekstu?

              pozdrawiam
              j.
              • Gość: ormo.precz Re: mysle, ze Urocza IP: 212.20.131.* 21.04.04, 09:07
                Twój tekst przeczytałem bardzo dokładnie i nie sądzę, żebym go nie zrozumiał.
                Podstawowa teza Twojej wypowiedzi jest taka, że Urocza swoim postępowaniem
                szkodzi przede wszystkim sobie. A druga myśl jest taka, że hodowane zło będzie
                się rozwijać i może takie zabawy mogą skończyć się czymś gorszym.
                To jak, zdałem egzamin z interpretacji Twoich tekstów? Czy nadal uważasz, że nie
                zrozumiałem?
                Jura
                • jendza1 Re: mysle, ze Urocza 21.04.04, 09:34
                  Gość portalu: ormo.precz napisał(a):

                  > Twój tekst przeczytałem bardzo dokładnie i nie sądzę, żebym go nie zrozumiał.
                  > Podstawowa teza Twojej wypowiedzi jest taka, że Urocza swoim postępowaniem
                  > szkodzi przede wszystkim sobie. A druga myśl jest taka, że hodowane zło będzie
                  > się rozwijać i może takie zabawy mogą skończyć się czymś gorszym.
                  > To jak, zdałem egzamin z interpretacji Twoich tekstów? Czy nadal uważasz, że
                  ni
                  > e
                  > zrozumiałem?
                  > Jura

                  Podstawowa teza mojej wypowiedzi nie jest spostrzezenie, ze 'Urocza szkodzi
                  przede wszystkim sobie'. W moim poscie przedmiotem analizy jest szerszy wymiar
                  psychicznej prawidlowosci, ktora jedynie ilustruje post Uroczej, i to ilustruje
                  w 'poczatkowym' jedynie 'etapie' procesu... ktory nastepnie rozwinac sie moze,
                  aczkolwiek nie musi... . Tekst Autorki watku jest zatem swoistym pretekstem
                  jedynie do dostrzezenia pewnego ciagu przyczynowo-skutkowego, realizacja
                  ktorego moze (aczkolwiek nie 'musi') doprowadzic realizujacego na skraj zbrodni
                  lub wrecz do zbrodni niewyobrazalnych. Dlatego pozwolilam sobie
                  scharakteryzowac ten 'proces',zarazem pytajac o 'granice', ktore wyznacza sam
                  sobie kazdy z nas...
                  I dlatego pisze, ze 'latwo moge sobie wyobrazic Urocza w ... ', co nie znaczy,
                  ze Urocza ten scenariusz zrealizuje...

                  Oczywiscie jasno z tego wynika, ze Urocza swoim postepowaniem szkodzi przede
                  wszystkim sobie, ale to o tyle 'szczegol', ze wyrazilam w koncowce mego postu
                  przekonanie, iz pielegnowanie w sobie negatywnych emocji szkodzi wszystkim
                  (zwaz: sa formy 'trzeba','warto'), znaczy osobnikom z gatunku homo sapiens.
                  Casus 'Uroczej' znow jest jedynie egzemplifikacja... i to nie najwazniejsza...

                  Zatem zechciej zauwazyc, ze w zaden sposob nie mozna sie tu
                  dopatrzec 'porownania' Uroczej do belgijskiego pedofila. Jest za to
                  przypuszczenie, ze poczatkiem drogi do zbrodni M.D. bylo...pielegnowanie
                  w sobie negatywnych emocji, co jest li i jedynie ilustracyjnym domyslem (bo
                  pisze w nawiasie, ze 'mysle, ze pewnie tak zaczynal'...) na poparcie glownej
                  tezy postu. A glowna teza postu, ze przypomne, dotyczy
                  scharakteryzowanego przeze mnie - oczywiscie skrotowo z racji poetyki miejsca,
                  w ktorym piszemy - procesu, nie zas 'casusu Uroczej'.
                  Cbdu.


                  pozdrawiam
                  j.
                  • Gość: ormo.precz Re: mysle, ze Urocza IP: 212.20.131.* 21.04.04, 09:50
                    No dobrze, ale nie napisałaś mi, czy jednak zrozumiałem, czy nie.
                    Pozdrawiam
                    Jura
                    • jendza1 Re: mysle, ze Urocza 21.04.04, 11:17
                      a skad ja to moge wiedziec?
                      Caly moj poprzedni post jest poniekad odpowiedzia na Twoje
                      pytanie...

                      pozdrawiam
                      j
                      • Gość: ormo.precz Re: mysle, ze Urocza IP: 212.20.131.* 21.04.04, 12:05
                        jendza1 napisała:

                        > a skad ja to moge wiedziec?

                        Nie wiem skąd. Domyślam się, że z tych samych źródeł, które wcześniej pozwoliły
                        Ci na sugestię, jakobym Twojego tekstu nie zrozumiał.

                        > Caly moj poprzedni post jest poniekad odpowiedzia na Twoje
                        > pytanie...

                        Twój poprzedni post był raczej powtórzeniem w innej formie Twojej pierwszej
                        wypowiedzi. A ponieważ nie było w nim sprzeczności z moim jej streszczeniem, to
                        zakładam, że zrozumiałem o co Ci chodzi. To, że zrozumiałem nie oznacza, że
                        podzielam Twój pogląd. A właściwie to podzielam, jeśli chodzi o wnioski ogólne,
                        ale uważam, że akurat Urocza nie jest dobrym przykładem ilustrującym Twoje tezy.
                        (symptomatyczne zresztą, że jako przykład wzięłaś Uroczą, a nie facetów
                        krzywdzących ją wtedy, gdy była gruba). Nie przeczę, że pielęgnowanie doznanej
                        krzywdy i ciągłe eskalowanie zemsty do niczego dobrego nie doprowadzi. Problem w
                        tym, że tego co nam tutaj opisuje Urocza nie wcale nie postrzegam jako zła. Bo
                        czy czymś złym jest utarcie nosa jakiemuś nadętemu dupkowi? Wręcz przeciwnie -
                        taka akcja może mieć nawet pewien walor wychowawczy. Przyznam się, że i ja mam
                        niezłą zabawę, gdy mogę utrzeć nosa jakiejś zarozumiałej panience, co to myśli
                        sobie, że na jej walory zewnętrzne poleci każdy samiec. Czy mam obawiać się, że
                        robiąc tak dalej mogę skończyć jak belgijski pedofil?
                        Pozdrawiam
                        Jura
                        • true_oveja Re: mysle, ze Urocza 21.04.04, 12:23
                          ormo ty sie zdajesz nie zauwazac pewnej waznej rzeczy - otoz antypatia
                          krzywdzacych urocza kolesi skierowana byla w kierunku jednej konkretnej
                          jednostki i kiedy ona zniknela z ich otoczenia, wyparowala tez ta konkretna
                          antypatia. byc moze gnebili lub gnebia po uroczej kogos innego, ale nadal to
                          byly jednostki. Taka postawa jest oczywiscie prymitywna i glupia i wspolczuje
                          Uroczej ze tak jej tych kilku chlopakow dopieklo w zyciu, ale zeby rozciagac
                          swoja nienawisc na caly rod meski nie winny przeciez jej upokorzen z
                          dziecinstwa czy wczesnej mlodosci to jest przesada. to jest podgrzewanie w
                          sobie niezdrowej nienawisci i checi zemsty i przykro mi to stwierdzic, ale sie
                          przychylam do opinii niektorych ze to Urocza jest zalosna tak sie zachowujac.
                          Ona dalej nie wierzy we wlasna atrakcyjnosc wiec na wszelki wypadek zaklada
                          stare albo brzydkie ciuchy, nie stara sie byc atrakcyjna dla mezczyzn, bo nie
                          jest w stanie przezyc nastepnego odrzucenia. sama woli zakonczyc sytuacje nie
                          sprawdzajac czy cos z tego bedzie czy nie. sama siebie krzywdzi a nie tych
                          facetow. bo oni zapewne predzej czy pozniej znajda sobie jakas dziewczyne a
                          urocza zostanie sama. bledne kolo, czas sie z niego wyrwac.
                          • Gość: ormo.precz Re: mysle, ze Urocza IP: 212.20.131.* 22.04.04, 09:19
                            Nie sądzę, żeby kolesie dręczący Uroczą tylko ją dręczyli. Można przcież
                            zaobserwować takie zachowanie wielu facetów wobec tych dziewczyn, które nie
                            wyglądają tak, jak oni by chcieli. I ci ciekawe, takie postawy facetów nie tylko
                            nie spotykają się z potępieniem, ale wręcz z akceptacją, bo przecież facet stoi
                            na piedestale i ma prawo wymagać.
                            Nie jest też tak, że grono potencjalnych ofiar numerów Uroczej obejmuje cały ród
                            męski, jak to napisałaś. Przeciwnie, ofiary są starannie dobrane i co
                            najciekawsze, to od samego kandydata na ofiarę zależy, czy stanie się on ofiarą
                            czy nie. Myślę, że nie udałoby się Uroczej zrobić ze mnie ofiary, bo po pierwsze
                            nie przywiązuję wielkiej wagi do wyglądu i prezencji, a po drugie przyjąłbym
                            numery Uroczej z humorem. Jeżeli jednak ktoś w swojej dumie traktuje przyjście
                            na randkę w dresie niemalże jak zamach na jego godność to sam z siebie robi
                            ofiarę. Inaczej mówiąc, ofiarami Uroczej nie są przypadkowi przedstawiciele
                            rodzaju męskiego, a tylko tacy, którzy z powodu własnego stosunku do kobiet na
                            ofiary się nadają. Dlatego nie żal mi ich wcale.
                            Z Twojej wypowiedzi (szczególnie z drugiej części) przebija przekonanie, że
                            najważniejsze w życiu, to znaleźć sobie za wszelką cenę partnera - piszesz, że
                            Urocza zostanie sama, a "krzywdzeni" przez nią faceci znajdą sobie jakąś
                            dziewczynę. A ja nie wiem, czy nie lepiej dla niejednej z Was nie byłoby nawet
                            pozostać samą, niż być razem z jakimś przypadkowym typem, który będzie Wam
                            dyktował, że macie być piękne i milczeć, a gdy na starość nie będziecie już
                            odpowiadały jego ideałom urody to rzuci Was dla młodszej. Nie sądzę by taki był
                            cel życia Uroczej.
                            Pozdrawiam
                            Jura
                            • true_oveja Re: mysle, ze Urocza 22.04.04, 09:47
                              bardzo Cię proszę abyś mi nie tłumaczył co tak naprawdę myślę. ;P
                              otóż rozczaruje cię ale bynajmniej nie uważam aby jedynym celem życia kobiety
                              było znalezienie jakiegokolwiek partnera i ze selekcja jest jak najbardziej
                              wskazana. Ale każda kobieta pragnie miłości, myślę że nawet każdy facet pragnie
                              miłości. (az mnie sama przeraza smialosc tego stwierdzenia ;P) Mysle ze Urocza
                              tez tego chce, ale nie daje żadnemu facetowi szansy na pokochanie siebie.
                              Nie rozumiem po co umawia się tylko z powierzchownymi kolesiami ktorzy szukaja
                              super lasek - przeciez ich jest bardzo wielu i wszystkich nie "wyleczy" z tej
                              maniery. Zycia i urody ;P by na to nie starczylo, zeby wszystkim bubkom utzrec
                              nosa. To nie tedy droga. Trzeba olac kretynow i zapomniec o jakis nastoletnich
                              szczylach ktorzy gnebili slabszych zeby sie wyzbyc wlasnych kompleksow. Sa
                              fajni faceci na swiecie i to ich trzeba szukac a nie walczyc z wiatrakami.
                              • Gość: ormo.precz Re: mysle, ze Urocza IP: 212.20.131.* 22.04.04, 10:13
                                Nie było moim zamiarem tłumaczyć Ci, co naprawdę myślisz, bo tego po prostu nie
                                mogę wiedzieć. Nie widzę jednak niczego złego w tym, żeby napisać Ci, jak ja
                                odebrałem i zinterpretowałem Twoje słowa, bo taki feedback może tylko pomóc w
                                takim formułowaniu swoich myśli, żeby nie było nieporozumień. W kolejnym poście
                                wyjaśniłaś to jaśniej i teraz wiem, że moje pierwsze wrażenie nie do końca było
                                prawdziwe. Zgodzę się z Tobą co do powszechnego pragnienia miłości, no może nie
                                użyłbym słowa "każda/y", bo jako matematyk ostrożny jestem w używaniu
                                kwantyfikatorów ogólnych.
                                Piszesz, że trzeba olać i nie walczyć z wiatrakami. A jeśli ktoś lubi walczyć z
                                wiatrakami? Przecież to wcale nie musi kolidować z miłością. Ja np. znalazłem
                                moje szczęście, ale wcale nie przeszkadza mi to od czasu do czasu utrzeć nosa
                                jakiejś panience wyobrażającej sobie, że jeśli wygląda jak Barbie to bez
                                problemów odbije mnie mojej partnerce. I mnie to bawi, i moją miłość to bawi, a
                                i pewnie ma jakieś pedagogiczne skutki. Nie jest też tak, że Urocza nie daje
                                nikomu szansy na pokochanie siebie. Przecież jej numery to też może być sposób
                                selekcji, żeby trafić na tego właściwego.
                                Pozdrawiam
                                Jura

                                P.S. Jeszcze do poprzedniego Twojego postu. Nie uważam, żeby obowiązkiem kobiety
                                było staranie się, żeby wyglądać atrakcyjnie w oczach mężczyzn.
                            • true_oveja Re: mysle, ze Urocza 22.04.04, 09:54
                              Gość portalu: ormo.precz napisał(a):

                              > Nie jest też tak, że grono potencjalnych ofiar numerów Uroczej obejmuje cały
                              ród męski, jak to napisałaś. Przeciwnie, ofiary są starannie dobrane i co
                              > najciekawsze, to od samego kandydata na ofiarę zależy, czy stanie się on
                              ofiarą> czy nie.

                              to przeczytaj jeszcze raz ostatnie zdanie z poczatkowej wypowiedzi Uroczej
                              zacytuje je tutaj dla ulatwienia: "Nienawidzę mężczyzn."
                              no comments



                              Nienawidzę mężczyzn.

                              • Gość: ormo.precz Re: mysle, ze Urocza IP: 212.20.131.* 22.04.04, 10:37
                                true_oveja napisała:

                                > Gość portalu: ormo.precz napisał(a):
                                >
                                > > Nie jest też tak, że grono potencjalnych ofiar numerów Uroczej obejmuje ca
                                > ły
                                > ród męski, jak to napisałaś. Przeciwnie, ofiary są starannie dobrane i co
                                > > najciekawsze, to od samego kandydata na ofiarę zależy, czy stanie się on
                                > ofiarą> czy nie.
                                >
                                > to przeczytaj jeszcze raz ostatnie zdanie z poczatkowej wypowiedzi Uroczej
                                > zacytuje je tutaj dla ulatwienia: "Nienawidzę mężczyzn."
                                > no comments

                                Tak, przeczytałem. Ryczałtowa nienawiść nie jest dobrym motywem postępowania.
                                Nie zmienia to jednak w niczym mojej tezy, że jej ofiary stają się ofiarami na
                                własne życzenie. Ja np. też jestem mężczyzną, ale wiem, że na pewno nie stałbym
                                się jej ofiarą.
                                Pozdrawiam
                                Jura
                        • jendza1 Re: mysle, ze Urocza 21.04.04, 13:07
                          Na Twoje pytanie, czy 'Ty zrozumiales', mozesz odpowiedziec tylko
                          Ty. Ja moge jedynie stwierdzic, ze Twoja wypowiedz sugeruje (napisalam,
                          przypominam, 'nadinterpretacja swiadczaca o niezrozumieniu tekstu'. Dodam, ze
                          jest roznica m. zarzutem: 'nie rozumiesz', a stwierdzeniem: 'Twoja wypowiedz
                          sugeruje...niezrozumienie tekstu'. Dostrzegasz te roznice?),
                          ze mogles nie zrozumiec. Jest tez mozliwe, ze rozumiesz, ale przekrecasz jej
                          sens celowo:( oraz pare innych wariantow... Jak jest w istocie, wiesz tylko Ty.

                          Twoje 'streszczenie' nie przedstawia prawidlowo sensu mojej wypowiedzi.
                          Podstawowa sprzecznosc jest juz na poczatku. Ty piszesz:

                          'Podstawowa teza Twojej wypowiedzi jest taka, że Urocza swoim postępowaniem
                          > szkodzi przede wszystkim sobie.'
                          Natomiast prawda jest taka, ze powtorze:
                          'Podstawowa teza mojej wypowiedzi NIE jest spostrzezenie, ze 'Urocza szkodzi
                          przede wszystkim sobie. W moim poscie przedmiotem analizy jest szerszy wymiar
                          psychicznej prawidlowosci.... itd. itp, powtarzac juz nie bede...

                          pozdrawiam
                          j.
                          • Gość: ormo.precz Re: mysle, ze Urocza IP: 212.20.131.* 21.04.04, 16:07
                            OK. Przestaję drążyć. W końcu czy to takie ważne, czy zrozumiałem, czy nie
                            zrozumiałem?
                            Pozdrawiam
                            Jura
      • chantall2 Re: mysle, ze Urocza 20.04.04, 20:11
        Czy zyskałam coś? Właśnie to bogactwo wewnetrzne. Kwiatki,
        wyrazy uwielbienia gdy człowiek był młodszy ;-), ale to raczej
        wpływ głównie ciała. Co jeszcze? Nie przypominam sobie.
        Oprócz tej wewnętrznosci, to w świecie zewnętrznym chyba nic...
        to samo bym miała a może więcej będąc mężczyzną. A te opowieści
        o mandatach ;-) To nie cecha płci. Mężczyżni też mają ładny
        uśmiech dla urzędniczek itp.

        Czy odczułam dyskryminację?
        Tak, wielokrotnie.
        Były to niby drobiazgi, a osoby dyskryminujące były nimi
        najprawdopodobniej z powodu chamstwa lub niewiedzy.
        Ważniejszy dowód: Straciłam pracę bo zaszłam w ciaze.
        W grupach, organizacjach gdzie część dowodzącą stanowili
        meżczyźni wrecz niemożliwością było aby weszła w ten krąg
        dziewczyna. No chyba jako skarbnik ;-).
        W domu, choć partnerskim większosc obowiązków i tak spada na
        mnie jako kobietę.
    • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Teraz moja kolej chłopcy 20.04.04, 18:58
      Witaj :)
      Czy nienawidzisz ich wciaz za to, ze przezywali Cie w dziecinstwie?
      Czy szczupla sylwetke zawdzieczasz wyrzeczeniom, ktorych podjelas sie
      specjalnie i wylacznie po to, zeby podobac sie mezczyznom?
      Jesli tak, to moze dlatego nimi gardzisz?

      Oczywiscie, ich plytkosc jest godna pogardy, lecz sa tez inni wsrod nich.
      • moniorek1 Re: Teraz moja kolej chłopcy 20.04.04, 19:00
        Nie zwracali na nia uwagi bo byla grubym,zaniedbanym i wrednym babsztylem teraz
        jest troche szczuplejszym wrednym babsztylem,a mowia ,ze te grube laski zawsze
        maja takie piekne wnetrze buhahahaha.
        • okacjan Re: Teraz moja kolej chłopcy 20.04.04, 23:32
          moniorek1 napisała:

          > Nie zwracali na nia uwagi bo byla grubym,zaniedbanym i wrednym babsztylem
          teraz
          >
          > jest troche szczuplejszym wrednym babsztylem,a mowia ,ze te grube laski
          zawsze
          > maja takie piekne wnetrze buhahahaha.

          --------------------------------------------------------------------------------
          ... przede mną droga, którą przebyć muszę tak jak Ty
          Mój Mistrzu,
          wokoło ludzie, których kochać trzeba tak jak Ty
          Mój Mistrzu,
          niełatwo cudzy ciężar wziąć w ramiona tak jak Ty
          Mój Mistrzu
          poniosę wszystko jeśli będziesz ze mną zawsze Ty"

          Umiecie tak postępować jak w tej piosence? Ja nie. I jest mi z tym źle.
          Swoją drogą jak bardzo różne jest to przesłanie od dzisiejszych ideałów,
          wziąć na siebie czyjś trud, zmartwienia, kochać ludzi takimi jacy są, bez
          zastrzeżeń. Bardzo to jest trudne, zwłaszcza kiedy wszędzie tyle egoizmu,
          patrzenia na świat przez pryzmat siebie i swoich wyłącznie potrzeb.


    • Gość: brzydula Re: Teraz moja kolej chłopcy IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 21.04.04, 00:30
      A ja myślę,że to jest świetny temat i może posłużyć za niebanalny przedmiot
      happeningu.Poza tym chętnie nakręciłabym mały dokument o takich akcjach;)
      Hmm...Ja nie miałam problemu z radykalnymi zmianami w wyglądzie...Po prostu
      byłam sama,ale od jakiegoś czasu...:)Mam podobnie-trafiam na zajebistych
      gości,wszystkie panny ich zazdroszczą etc.blablabla...Ale mnie oni nie
      przekonują(nie ma na to jednak wpływu czas "osamotnienia",bo on dawno za mną)-
      po prostu radykalnie selekcjonuję i...wszyscy obchodzą się
      smakiem...Satysfakcjonuje mnie to,ale...wiem,że to kiedyś minie.Oby;)
    • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Ponawiam wazkie pytanie do Uroczej 21.04.04, 00:40
      Witaj :)
      Czy nienawidzisz wciaz nienawidzisz mezczyzn za to, ze przezywali Cie w
      dziecinstwie?
      Czy szczupla sylwetke zawdzieczasz wyrzeczeniom, ktorych podjelas sie
      specjalnie i wylacznie po to, zeby podobac sie mezczyznom?
      Jesli tak, to moze dlatego nimi gardzisz?

      Oczywiscie, ich plytkosc jest godna pogardy, lecz sa tez inni wsrod nich.
      • Gość: Urocza Udzielam odpowiedzi IP: *.provider.pl 21.04.04, 09:04
        Witaj,
        Ładną figurę zawdzieczam drakońskiej diece. Utrzymanie - samodysycplinie.
        Moja nienawiść ujawnia się w noce z pełnią księżyca, za dnia jestem słodka jak
        beza.

        Niestety pogarda do otyłych to nie cecha wyłącznie męzczyzn, raczej dużej części
        społeczeństwa. Innym przejawem wyróżnienia otyłych jest "pełne współczucia i
        wyrozumienia
        spojrzenie"

        Jak tu nie gardzić mężczyznami, którzy każdą ufną, skromną i uczciwą kobiete
        traktują jako zło konieczne, a moje szelmowskie zachowania wprawiają ich ekstazę?

        Jakiś czas temu wybrałam się z kolegą inżynierem do teatru.
        Siedząc w teatrze, zapytałam się kolegę czy zna jakieś języki obce
        Kolega zerkając to na mój dekolt to na reflektory i system oświeltenia
        wyznał że zna angielski i niemiecki.
        Z amerykańskim uśmiechem wyznałam że sztuka jest po francusku a tytuł: "W
        poszukiwaniu straconego czasu". Kolega lekko przybladł.
        :)
        • gaz.gaz.gaz.na.ulicach :) 21.04.04, 12:40
          Masz klase. Klase intelektualna. Najwyzszych lotow. I skonczonym kretynem jest
          facet ktory nie zaakceptuje Cie, nawet w dresie:)
    • kohanek do Uroczej 21.04.04, 01:22
      Ile teraz wazysz i
      sadze ze boisz sie byc zraniona i dlatego obawiasz sie zaangazowania.
      Psychoterapia by Tobie sie przydala by nabyc poczucia wartosci.
      • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Przeciez mowi, ze... 21.04.04, 01:48
        Przeciez mowi, ze jest atrakcyjna. Juz zdazyli ja zranic.
    • kumoszka Re: Teraz moja kolej chłopcy 21.04.04, 05:56
      Mam nadzieje że to co piszesz to prawda,a nie przechwałki.Do psychiatry niech
      idą ci co ciebie tam wysyłają.ŻYCZĘ DOBREJ ZABAWY.
    • kobbieta Re: Teraz moja kolej chłopcy 21.04.04, 06:33
      jestes bardzo nie w porzadku. Dlaczego nie znajdziesz tych ktorzy Ci zle
      potraktowali by sie na NICH zemscic a nie na niewinnych facetach? Jestes
      potwor nie czlowiek.
      • Gość: ormo.precz Re: Teraz moja kolej chłopcy IP: 212.20.131.* 21.04.04, 08:29
        kobbieta napisała:

        > jestes bardzo nie w porzadku. Dlaczego nie znajdziesz tych ktorzy Ci zle
        > potraktowali by sie na NICH zemscic a nie na niewinnych facetach?

        Jeżeli facet umawia się z dziewczyną TYLKO ze względu na jej wygląd to już wcale
        taki niewinny nie jest, więc o jakich niewinnych facetach tu piszesz.

        > Jestes
        > potwor nie czlowiek.

        O! Następny mocny epitet, którego oszczędzono facetom, którzy wcale lepiej nie
        postępowali.
        Jura
        • sprite35 Re: Teraz moja kolej chłopcy 21.04.04, 08:32
          > Jeżeli facet umawia się z dziewczyną TYLKO ze względu na jej wygląd to już
          wcal
          > e
          > taki niewinny nie jest

          Jeśli się umawia z nieznaną dziewczyną, to niby jakie kryterium ma przyjąć ????
          • Gość: ormo.precz Re: Teraz moja kolej chłopcy IP: 212.20.131.* 21.04.04, 08:37
            sprite35 napisał:

            > > Jeżeli facet umawia się z dziewczyną TYLKO ze względu na jej wygląd to już
            >
            > wcal
            > > e
            > > taki niewinny nie jest
            >
            > Jeśli się umawia z nieznaną dziewczyną, to niby jakie kryterium ma przyjąć ????

            A musi w ogóle przyjmować jakieś kryteria? Z kimś nieznanym umawiam się po to,
            by go poznać. A jeśli już na wstępie ograniczę poznawanie nieznanych panienek
            tylko do tych superlasek, to sam pozbawię się możliwości poznania być może
            bardzo interesujących kobiet. Tak więc o kimś, kto kieruje się TYLKO wyglądem
            można bez obawy pomyłki powiedzieć, że chodzi mu o dupę, a więc wcale taki
            niewinny nie jest.
            Jura
            • sprite35 Re: Teraz moja kolej chłopcy 21.04.04, 09:29
              Dla mnie oczywiste jest, że chętniej umówię się z dziewczyną ładną i zadbaną. I
              wcale nie chodzi tu o, jak piszesz, dupę. Interesują mnie ładne twarze a nie
              dupy. Te są mniej więcej takie same. Rozmawiając z kimś lubię patrzeć na ładne
              oczy, zęby, zadbane dłonie. I nie mów mi , że kobiety są inne i nie ma to dla
              nich znaczenia. "Zły" wygląd bardzo źle świadczy o osobowości człowieka, więc
              jeśli kogoś nie znam, to jest to PIERWSZE kryterium jego oceny.

              pozdrawiam
              sprite
              • Gość: ormo.precz Re: Teraz moja kolej chłopcy IP: 212.20.131.* 21.04.04, 09:36
                sprite35 napisał:

                > Dla mnie oczywiste jest, że chętniej umówię się z dziewczyną ładną i zadbaną. I
                >
                > wcale nie chodzi tu o, jak piszesz, dupę. Interesują mnie ładne twarze a nie
                > dupy. Te są mniej więcej takie same. Rozmawiając z kimś lubię patrzeć na ładne
                > oczy, zęby, zadbane dłonie. I nie mów mi , że kobiety są inne i nie ma to dla
                > nich znaczenia. "Zły" wygląd bardzo źle świadczy o osobowości człowieka, więc
                > jeśli kogoś nie znam, to jest to PIERWSZE kryterium jego oceny.

                W takim razie mamy inne kryteria, bo jeśli ja kogoś nie znam, to staram się
                poznać, a nie oceniam pochopnie po wyglądzie.
                Pozdrawiam
                Jura
                • sprite35 Re: Teraz moja kolej chłopcy 21.04.04, 10:34
                  A co ja mogę mieć z obcowania z innymi ludźmi ?
                  Zadowolenie intelektualne, emocjonalne, zmysłowe...
                  Jeśli mam odpowiednio wysoki poziom inteligencji, to zadowolenia
                  intelektualnego mieć nie będę, bo mało kto mnie czegoś nauczy. Zresztą nie
                  lubię wymądrzających się ludzi (zwłaszcza kobiet). Emocjonalne...bardzo ważne.
                  Lubię ludzi wesołych, spontanicznych, zachowujących się naturalnie bez
                  ukrytych, często nieuświadomionych intencji. No i zmysłowe, bardzo ważne. Miło
                  jest nasycić swoje zmysły miłymi wrażeniami, choćby patrząc na ładną rzecz a
                  tym bardziej człowieka.
                  A, że są ludzie "wartościowi", którzy tego zadowolenia, o którym pisałem wyżej
                  nie dają... Są, ale z takimi robi się inne "wartościowe" rzeczy, a nie umawia
                  na randki, żeby miło spędzić wieczór...

                  pozdrawiam
                  sprite
                  • Gość: ormo.precz Re: Teraz moja kolej chłopcy IP: 212.20.131.* 21.04.04, 11:36
                    No widzisz. Jeśli Ty traktujesz spotkanie z innym człowiekiem czysto użytkowo,
                    na zasadzie "co z tego mogę mieć", to dlaczego Urocza spotyka się z potępieniem,
                    jeżli też coś chce mieć z takiej randki. Ona też chce mieć zabawę i zadowolenie,
                    a że co innego sprawia jej zadowolenie to już inna sprawa.
                    Pozdrawiam
                    Jura
                    • sprite35 Re: Teraz moja kolej chłopcy 21.04.04, 11:55
                      Różnica jest taka, że moja "zabawa" nie zakłada robienia komuś krzywdy, a
                      raczej zabawę wspólną. Choć w przypadku Uroczej, to porównanie jest czysto
                      teoretyczne. Ona w większym stopniu robi głupa z siebie niż ze swoich ofiar.

                      sprite
                      • Gość: ormo.precz Re: Teraz moja kolej chłopcy IP: 212.20.131.* 21.04.04, 12:14
                        sprite35 napisał:

                        > Różnica jest taka, że moja "zabawa" nie zakłada robienia komuś krzywdy, a
                        > raczej zabawę wspólną.

                        Naprawdę jesteś taki pewien, że Twoje zadowolenie z randki nie powstaje kosztem
                        instrumentalnie traktowanej drugiej osoby? Ciekawe jak Ty byś się poczuł, gdyby
                        ktoś Ciebie potraktował na zasadzie "masz być piękny i nie wymądrzać się".

                        > Choć w przypadku Uroczej, to porównanie jest czysto
                        > teoretyczne. Ona w większym stopniu robi głupa z siebie niż ze swoich ofiar.

                        To tylko Twoja ocena, której nie podzielam. Jeżeli facet chwali się świetną
                        znajomością języków obcych a robi przerażoną minę, gdy dowiaduje się, że
                        spektakl, na który pójdzie z Uroczą będzie po francusku, jest dla mnie bez
                        wątpienia głupkiem.
                        Pozdrawiam
                        Jura
                        • sprite35 Re: Teraz moja kolej chłopcy 21.04.04, 12:58
                          Jeśli już się z kimś spotkałem, to znaczy że się sobie podobamy. Teraz mamy być
                          sobą i albo się polubimy albo nie. Nie widzę tu instrumentalnego traktowania, a
                          nawet jeżeli jest to obustronne. Mamy sprawiać sobie wzajemnie przyjemnośc i po
                          to się spotykamy.

                          A co do facetów Uroczej. Zgadzam się z Tobą , ze cześć to głupki ( przykład z
                          teatrem, pewnie zmyślony, bo jaki facet do ostatniej chwili nie wiedziałby na
                          jaka sztukę kupił bilety, albo co gorsza wstydził się , że nie zna
                          francuskiego ), więc zrobienie z nich głupka jest niemożliwe.
                          Ale przykład z przyjściem na randkę w dresie...tu nie facet wychodzi na głupka.

                          pozdrawiam
                          sprite
                          • Gość: ormo.precz Re: Teraz moja kolej chłopcy IP: 212.20.131.* 21.04.04, 13:07
                            sprite35 napisał:

                            [...]
                            > Ale przykład z przyjściem na randkę w dresie...tu nie facet wychodzi na głupka.

                            _Twoim_ zdaniem. Moim zdaniem jednak tak. Wychodzi na kogoś niewolniczo
                            trzymającego się konwenansów, bez poczucia humoru czyli... głupka.
                            Pozdrawiam
                            Jura
                          • Gość: Urocza Do niezywkle inteligentnego i przenikliwego sprite IP: *.provider.pl 21.04.04, 17:45
                            Przyklad z teatrem jak najbardziej autentyczny. Odyblo sie to na dniach kulutury
                            francuskiej, wstęp był wolny a kolega po porstu wiedzial, ze idzie do teatru.

                            Oczywiscie w ramach wredot.

                            Dzisiejsza przygoda:
                            Uprawiajac jogging w parku od czasu do czasu widze oczywiscie.. chlopcow...
                            sikajacych pod drzewami. Dzis przebiegajac obok zaczelam klaskac "brawo".
                            Koledzy delikwenta zaczeli się smiac.

                            Pozdrawiam dyskutujacych forumowiczow
                        • Gość: Crom Re: Teraz moja kolej chłopcy IP: *.chello.pl 21.04.04, 13:11
                          > To tylko Twoja ocena, której nie podzielam. Jeżeli facet chwali się świetną
                          > znajomością języków obcych a robi przerażoną minę, gdy dowiaduje się, że
                          > spektakl, na który pójdzie z Uroczą będzie po francusku, jest dla mnie bez
                          > wątpienia głupkiem.

                          Chwali się? Odpowiedział tylko na pytanie. Poza tym znał dwa języki. Francuski
                          nie jest taki popularny w Polsce, więc nie rozumiem, dlaczego nazywasz go głupkiem.
                          • Gość: ormo.precz Re: Teraz moja kolej chłopcy IP: 212.20.131.* 21.04.04, 16:10
                            Gość portalu: Crom napisał(a):

                            > > To tylko Twoja ocena, której nie podzielam. Jeżeli facet chwali się świetn
                            > ą
                            > > znajomością języków obcych a robi przerażoną minę, gdy dowiaduje się, że
                            > > spektakl, na który pójdzie z Uroczą będzie po francusku, jest dla mnie bez
                            > > wątpienia głupkiem.
                            >
                            > Chwali się? Odpowiedział tylko na pytanie. Poza tym znał dwa języki. Francuski
                            > nie jest taki popularny w Polsce, więc nie rozumiem, dlaczego nazywasz go głupk
                            > iem.

                            Nie nazywam go głupkiem z powodu nieznajomości francuskiego, tylko dlatego, że z
                            chęci zaimponowania kłamie mówiąc o swojej świetnej znajomości języka. Gdyby
                            naprawdę tak świetnie znał ten język, to na wieść o tym, że spektakl będzie po
                            francusku nie pojawiłoby się przerażenie w jego oczach.
                            Jura
                            • Gość: Crom Re: Teraz moja kolej chłopcy IP: *.chello.pl 21.04.04, 18:08
                              > Nie nazywam go głupkiem z powodu nieznajomości francuskiego, tylko dlatego, że
                              > z
                              > chęci zaimponowania kłamie mówiąc o swojej świetnej znajomości języka. Gdyby
                              > naprawdę tak świetnie znał ten język, to na wieść o tym, że spektakl będzie po
                              > francusku nie pojawiłoby się przerażenie w jego oczach.
                              > Jura

                              Ależ on nigd nie mówił, że zna francuski, tylko niemiecki i angielski. Patrz
                              tekst źródłowy (by Urocza).
                              • Gość: ormo.precz Re: Teraz moja kolej chłopcy IP: 212.20.131.* 21.04.04, 19:08
                                Masz rację, niedokładnie przeczytałem. Wycofuję "głupka".
                                Jura
    • andrzejjewski Re: Teraz moja kolej chłopcy 21.04.04, 08:42
      ale gdzie jest dowod ze oni sie z nia umawiali dla wygladu???
      • Gość: ormo.precz Re: Teraz moja kolej chłopcy IP: 212.20.131.* 21.04.04, 08:48
        andrzejjewski napisała:

        > ale gdzie jest dowod ze oni sie z nia umawiali dla wygladu???

        Po pierwsze, nie umawiali się z nią wcześniej, kiedy nie wyglądała tak
        atrakcyjnie jak teraz.
        A po drugie i najważniejsze, to gdyby nie ze względu na wygląd się z nią
        umawiali, to nie stanowiło by dla nich problemu jak wyglądała na randce, a z
        tego co pisze Urocza, był to dla nich problem.
        Jura
        • andrzejjewski Re: Teraz moja kolej chłopcy 21.04.04, 08:56
          Gość portalu: ormo.precz napisał(a):

          >
          > Po pierwsze, nie umawiali się z nią wcześniej, kiedy nie wyglądała tak
          > atrakcyjnie jak teraz.

          ale to byli inni. Ci z przeszlosci (gdy byla gruba) to nie Ci sami chyba?

          PS a jezeli pojawila sie w dresie, to poprostu facet uznal ze nie ma manier i
          zmyslu ubrania sie odpowiednio do okazji.
          • Gość: ormo.precz Re: Teraz moja kolej chłopcy IP: 212.20.131.* 21.04.04, 09:02
            andrzejjewski napisała:

            > Gość portalu: ormo.precz napisał(a):
            >
            > >
            > > Po pierwsze, nie umawiali się z nią wcześniej, kiedy nie wyglądała tak
            > > atrakcyjnie jak teraz.
            >
            > ale to byli inni. Ci z przeszlosci (gdy byla gruba) to nie Ci sami chyba?

            Może i nie ci sami, ale tacy sami.

            > PS a jezeli pojawila sie w dresie, to poprostu facet uznal ze nie ma manier i
            > zmyslu ubrania sie odpowiednio do okazji.

            No to też niespecjalnie to o facecie świadczy. Kurczowe trzymanie się reguł
            (seksistowskich reguł, bo to właśnie od kobiety wymaga się żeby przychodziła
            odstawiona jak laleczka Berbie, facet może przyjść nieogolony, to się wybacza)
            świadczy o zadufaniu, braku otwartości i braku poczucia humoru.
            Jura
            • sprite35 Re: Teraz moja kolej chłopcy 21.04.04, 09:33
              Oj, zapędziłaś się w ślepy zaułek...Dbałość o wygląd to seksizm ???? A gdzie
              wyczucie smaku, estetyki i po prostu dobrego wychowania ???

              sprite
              • Gość: ormo.precz Re: Teraz moja kolej chłopcy IP: 212.20.131.* 21.04.04, 09:38
                sprite35 napisał:

                > Oj, zapędziłaś się w ślepy zaułek...Dbałość o wygląd to seksizm ???? A gdzie
                > wyczucie smaku, estetyki i po prostu dobrego wychowania ???

                Nie. Dbałość o wygląd to nie seksizm. Tego nie napisałem. Natomiast seksizmem
                jest wymaganie dbałości o wygląd od kobiet, przy jednoczesnym tolerowaniu
                niedbałości u mężczyzn.
                Jura
                • Gość: Randall Re: Teraz moja kolej chłopcy IP: 195.245.217.* 21.04.04, 19:07
                  > przy jednoczesnym tolerowaniu
                  > niedbałości u mężczyzn.

                  Znajdź sobie na tym forum wątek pt. "co dyskwalifikuje faceta" i zastanów się
                  co piszesz.
    • sekserka watek polecam grubasom n/t 21.04.04, 10:19

    • muszek0 Re: Teraz moja kolej chłopcy 21.04.04, 11:18

      "kill bill 3"

      'TERAZ MOJA KOLEJ CHŁOPCY' - zabrzmiało złowrogo, aż mi ciarki przeszły po
      plecach. wyobraziłem sobie ciebie trzymającą olbrzymią maczetę, ubraną w
      różowiutkie dziecinne dresiki pucułowatej (kiedyś) dziewczynki. w tej scenie
      sięgasz do portfela po małą błyszczącą monetę, która za parę chwil będzie
      sędzią ferującym wyroki. któremuś z nas, albo mnie albo jemu, za chwilę zostaną
      ucięte jaja. mój towarzysz niedoli, przykuty tak jak ja do poręczy łóżka nie
      wystrzymuje nerwowo. 'TO NIE JA W CZWARTEJ KLASIE PODSTAWÓWKI NA LEKCJI W-F
      NAZWAŁEM CIEBIE PONTONEM. skomle tracąc resztki honoru. 'TO BYŁ ON.' dorzuca
      oszczerstwo na które mam świadków.

      dobra, trochę się zagalopowałem, ale tak właściwie to dlaczego nienawidzisz
      mężczyzn?
      • true_oveja Re: Teraz moja kolej chłopcy 21.04.04, 12:27
        hahahaha swietnie oddana atmosfera thrilera - moze pomysl o karierze
        scenarzysty :)))))) b. mi sie podobal twoj post :)))))
    • kopov Uwaga chłopcy koza bobcy 21.04.04, 11:42

    • Gość: F_M Re: Teraz moja kolej chłopcy IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 21.04.04, 12:56
      Nie chrzancie, ze gust, czy tez sposob ubuerania sie swiadcza o dobrm
      wychowaniu.Sa ludzie doskonale wychowani, ale na tyle ekscentryczni, ze nie
      dbaja o swoj stroj.

      Zgodze sie jednak, ze umawianie sie z kims w celu sympatycznie spedzonego czasu
      (tak bym po krotce zdefiniowala randke), tworzy w podswiadomosci obraz tej
      drugiej osoby jako zadbanej pachnacej itd. Przyjscie natomiast w dresie, moze
      byc oznaka braku szacunku. Mowie moze, bo sa rozne sytuacje. Generalnie
      ocenianie zachowania uroczej, jest mysle nie mozliwe.
      Jezeli to sa pojedyncze randki to w zasadzie nie widze w tym nic zlego,
      natomiast jezeli rozkochujesz ich w sobie, to dzialasz destrukcyjnie na relacje
      mesko damskie. Robi sie chory lancuszek. Bo facet pozniej nie jest w stanie
      zaufac zadnej kobiecie i jakas rani a ta nastepnie po fatalnych doswiadczeniach
      rani innego itd. Mysle, ze nie mozna igrac z czyimis uczuciami.
      Urocza mowisz, ze mscisz sie za swoje kolezanki a nie tylko za siebie (pachnie
      troszke martyrologia, ale juz trudno), to jakis sposob usprawiedliwienia, dla
      tego co robisz. Wydaje mi sie, ze sama nie zgadzasz sie ze swoim postepowaniem
      i szukasz akceptacji.

      Popieram w 100% osobe, ktora zauwazyla ze to nie tylko problem uroczej ale
      takze innych nadetych bobkow. Temat relacji mesko- damskich jest bardzo kruchy,
      i latwo w pasc w dziure samotnosci, cierpienia i braku zaufania...

      I jeszcze jedno smiesza mnie ci forumowicze namawiajacy do przebaczenia. To nie
      kosciol.

      P.S."Nie spuszczamy z oczu cudzych bledow a swoje chowamy za plecami" Seneka
    • appiana Urocza, wiesz że mi się bardzo podobają Twoje 21.04.04, 16:45
      metody?
      Świetna robota i o ile to nie prowokacja to gratuluję siły, fantazji, motywacji
      i odwagi. Rzadko zdarza się żebym jakiś wątek dodawała do ulubionych. Ten
      dodaje :)
      • miriammiriam taaaaaaa 21.04.04, 17:16
        fajnie ze sie dobrze bawisz urocza dziewczynko, wątpię jednak aby
        twoje "ofiary" ROTFL zbytnio sie przejmowały tymi gierkami, wiekszosc uznala
        cie po prostu za rabnieta i miała ubaw z akcji pt. randka w dresie, do dzis
        pewnie o tym kumplom opowiadaja. robisz rzeczy z których jest tylko kupa
        śmiechu, zeby komus dopiec trzeba by sie bardziej postarać
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka