Gość: Urocza
IP: *.provider.pl
19.04.04, 21:04
Kiedy byłam w liceum byłam gruba. Ważyłam okolo 80 kg przy 165 cm wzorstu. Jak
każdy w tym czasie nosiłam eksperymentalne ubrania: podarte. Robiłam tak
jeszcze przez rok na studiach.
Chłopacy traktowali mnie źle, nawet bardzo. Dokuczali mi, nazywali tłustą.
Zostaiwali na przystanku, udawali że mnie nie znają, nie skadali życzeń itd.
Schudłam. Mam ładne ubrania, jestem bardzo atrakcyjna. Nagle koledzy mnie
widzą. Nagle się podobam. Umówiłam się. Przyszłam ubrana w dresy. Wiecej nie
zadzwonił. Następnemu kazałam rzucać monetą o to, czy może się umówić. Innego
doprowadziłam do goraca i ... zostawiłam
Jestem wredna.
I dalej się ze mną umawiają!
A ja specjalnie przychodzę w byle jakich ubraniach. Uwielbiam jak rzędnie im mina.
Nienawidzę mężczyzn.