Gość: kasia28
IP: *.atol.com.pl
22.02.02, 18:38
Powiedzcie, dlaczego gdy ktoś mówi o swoim sczęściu: szczęśliwym małżeństwie,
sukcesach w pracy itd. zaraz znajdzie się kilku takich, co pomniejszają owo
szczęście, negujac jego wartość? Zaraz pojawiają sie pytania w rodzaju: "A
skąd wiesz, czy on(a) naprawdę jest ci wierny(a)?,A może ma kogos na boku,
albo: zobaczymy jak długo będzie tak wspaniale, poczekaj, a sie przekonasz co
on(a) jest wart(a) itd. Czy taka osoba chce wyprowadzic z równowagi
tę "szczęśliwą", chce jej "dokopać" czy po prostu mówi to z troski o nią?
Mnie w każdym bądź razie zawsze jest przykro, gdy ktoś tak mówi. Jestem
szczęśliwa, chcę sie tym z kimś podzielić a on mnie tak "gasi". I wtedy nie
mam już ochoty nikomu mówić o swoich miłych chwilach, najlepiej nic nie mówić,
albo narzekać ( o wtedy to kazdy bardzo chętnie ci przytaknie).
Szczęśliwa(na razie:))Kasia