Dziecko po czterdziestce

08.02.11, 08:05
Mogłabym sobie jeszcze dzidziusia sprawić, czasem mam ochotę, małe są fajne, potem jak wyrosną to się robi pod górkę. Ale. Mam 38 lat prawie. Wydaje mi sie naprawdę, ze to juz za późno. Zwłascza biorac srednią życia w mojej rodzinie, nikt nie dożył nawet 75 lat, poza pradziadkiem, który chyba przez zapomnienie zyl 101 lat. Więc dziecko po czterdziestce oznaczałoby dla mnie, ze będę miała ok 60 lat i dziecko w gimnazjum, a wnucząt to już w ogóle nie ma co marzyc, ze dożyję, a jeśli nawet, to po osiemdziesiatce, matkobosko. Mój tata ma 67 lat i to jest dziadek, z którym mozna jeszcze się pobawić, czy iść na sanki, czy poprosić o radę lub gawędę o tym jak to było dawno dawno temu. ale za 20 lat będzie może wymagał zmiany pampersów i mielenia pozywienia na papki, no to co to za dziadek taki staruszek wtedy, dla małego wnuczka.

Jednak myslę, że dzieci trzeba mieć tak ok. 30, nie ma co przesadzać.

Znam tu dziewczyne, jedynaczkę, która ma 35 lat i ojca 93 lata. staruszeczek, zwawy, zdrowy, bo to naród długożyjący, ale przecież to dziadzius. A ona nawet jeszcze nie ma faceta na ojca swoich dzieci, więc 93 letni jej tatuś nie wiadomo, czy kiedykolwiek dożyje wnuczęcia. Bessęsu trochę
    • kitek_maly Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 08:11
      > Znam tu dziewczyne, jedynaczkę, która ma 35 lat i ojca 93 lata. staruszeczek, z
      > wawy, zdrowy, bo to naród długożyjący, ale przecież to dziadzius. A ona nawet j
      > eszcze nie ma faceta na ojca swoich dzieci, więc 93 letni jej tatuś nie wiadomo
      > , czy kiedykolwiek dożyje wnuczęcia. Bessęsu trochę

      Powiedz to jej skoro jesteś taka zajebista i udało Ci się wcześniej znaleźć ojca swoich dzieci. I jeszcze zagraj na nosie.
      • reniatoja Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 08:20
        Ależ wielokrotnie rozmawiałyśmy równiez o tym, dla niej jestm konkretne ufo. Jej nie tyle, ze sie nie udało znaleźć tego ojca, co w ogole nie szukała pod tym kątem jak na razie, bo za młoda jest na myślenie o dzieciach.
        • annajustyna Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 08:38
          Moja polozna opowiedziala mi o swojej kolezance, ktora 1. dziecko urodzila w wieku 41 lat, drugie 46 i aktualnie jest w ciazy z trzecim w wieku 48. Jak dla mnie 38-39 to ostatni dzwonek. Wybor nalezy, Reniu, do Ciebie :P.
          • nople Re: Dziecko po czterdziestce 11.02.11, 12:26
            Czasem tak się układa życie. A że dzieci trochę później niż przeciętnie? - może to dla tych dzieci dobrze, bo mama się wyszalała w życiu, nabrała doświadczenia i może cieszy się macierzyństwem bardziej niż niejedna młoda (wiekiem) mamusia.
        • maly.jasio To ojcow sie znajduje ? 08.02.11, 08:42
          reniatoja napisała:

          nie tyle, ze sie nie udało znaleźć tego ojca,


          Tyl lat zyje i kuzwa nie wiedzialem, naiwnie myslac,
          ze lowi sie ich na wedke, jak Ryby.
          • reniatoja owszem - wg Małego Kitka 08.02.11, 08:52
            czytaj tu
            • piotr_57 Re: owszem - wg Małego Kitka 08.02.11, 08:59
              reniatoja napisała:

              > czytaj tu

              Przywoływanie tego typu "autorytetów", nie świadczy szczególnie dobrze o przywołującym :(
              • kitek_maly Re: owszem - wg Małego Kitka 08.02.11, 10:09
                Jeeeej, cos to XIX wieczne wychowanie nie dziala tak jak powinno.
                • piotr_57 Re: owszem - wg Małego Kitka 08.02.11, 10:15
                  kitek_maly napisała:

                  > Jeeeej, cos to XIX wieczne wychowanie nie dziala tak jak powinno.
                  >
                  Znów nie masz nic do powiedzenia, tylko "krytykujesz" :D
                  • marina.sy Re: owszem - wg Małego Kitka 08.02.11, 15:17
                    Za to Twój post o przywoływaniu autorytetów tak wiele wyrażał...
              • reniatoja Re: owszem - wg Małego Kitka 08.02.11, 11:49
                nie przywołuję autorytetów, tylko odsyłam do właściwych instancji. To nie ja użyłam określenia "znaleźć ojca" tylko Kitek czy jakoś tak, wiec pytanie o znajdowanie ojców powinno byc skierowane do Kitka, a nie do mnie.
                • asystentka_prezesa_zarzadu Re: owszem - wg Małego Kitka 08.02.11, 12:06
                  A nie uważasz, że to po prostu skrót myślowy? Przecież tak się potocznie mówi-'znalazłam swoją miłość'. Więc co w tym takiego dziwnego? Kobieta znalazła miłość a co za tym idzie ojca swoich dzieci.
                  • reniatoja Re: owszem - wg Małego Kitka 08.02.11, 12:12
                    To z kolei pytanie do jasia a nie do mnie - bo to jaś się zdziwił, ze ojca sie znajduje. Czytaj uchem a nie brzuchem :)

                    Podobnie określenie "sprawić sobie dziecko", którego z kolei ja użyłam, jest skrotem myślowym, jakbyś mogła z łaski swojej Asystentko stanać tam tez w mojej obronie gdzie się o to burzą, to bym była wdzięczna
                    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: owszem - wg Małego Kitka 08.02.11, 12:20
                      reniatoja napisała:

                      > To z kolei pytanie do jasia a nie do mnie - bo to jaś się zdziwił, ze ojca sie
                      > znajduje. Czytaj uchem a nie brzuchem :)

                      No Jas się oburzył a Ty wkleilas link i napisalas 'wedlug Kitka' jakby to bylo nie wiadomo co więc pomyslalam, że Ty też jestes oburzona. No ale dobrze, moze to juz zostawic.

                      > Podobnie określenie "sprawić sobie dziecko", którego z kolei ja użyłam, jest sk
                      > rotem myślowym, jakbyś mogła z łaski swojej Asystentko stanać tam tez w mojej o
                      > bronie gdzie się o to burzą, to bym była wdzięczna

                      Gdzie gdzie?;) Bo nie wiem czy mi się chce czytac milion postow(z calym szacunkiem do tematu i Ciebie).
                    • ewwwcia Re: owszem - wg Małego Kitka 11.02.11, 14:49
                      sprawić to sobie możemy kurę na rosół...
                      język nas określa, więc jakich słów używamy taki mamy stosunek do rodzicielstwa. I proszę mnie tu nie mamić skrótami myślowymi, bo to akurat kwestia znaczenia (a co za tym idzie wartości) nie zaś galopującej inteligencji, za którą język nie nadąża...
                      • dionau Re: owszem - wg Małego Kitka 11.02.11, 22:41
                        doobre :)
        • kitek_maly Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:07
          Ah, rozumiem, to watek z cyklu - wszyscy powinni miec dzieci.
          • reniatoja Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 11:46
            kitek_maly napisała:

            > Ah, rozumiem, to watek z cyklu - wszyscy powinni miec dzieci.

            Nic nie rozumiesz Kitku. Właśnie uważam, ze dużo ludzi nie powinno mieć dzieci, a mają, ale to w ogóle nie jest o tym wątek. tak żebyś może coś ogarnęła: to jest wątek o tym, ze ja uważam, ze na mnie już za późno, zeby mieć dzieci. No chyba, zebym wpadła,bo swiadomie i dobrowolnie to już nie będę skazywać swojego potomstwa na posiadanie matki o 40 lub wiecej lat starszej od siebie. Tylko o tym jest ten watek, jeśli chodzi o mój wkład w niego. Z zainteresowaniem przeczytam opinie pozostałych osób, które zechciały się wypowiedzieć, wówczas z pewnoscią zorientuję sie o czym jescze jest ten wątek, spodziewam się podzielonych opinii.

            • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 12:07
              reniatoja napisała:

              > kitek_maly napisała:
              >
              > > Ah, rozumiem, to watek z cyklu - wszyscy powinni miec dzieci.
              >
              to j
              > est wątek o tym, ze ja uważam, ze na mnie już za późno, zeby mieć dzieci.

              No to ja się z tym nie zgadzam. Jeśli masz 38 lat i doświadczenie w macierzyństwie, to jeszcze co najmniej 7lat możesz rodzić dzieci.

              No ch
              > yba, zebym wpadła,

              To się normalnym ludziom nie trafia!!

              bo swiadomie i dobrowolnie to już nie będę skazywać swojego p
              > otomstwa na posiadanie matki o 40 lub wiecej lat starszej od siebie.

              Czy mam rozumieć, że uważasz w ogóle nie "zaistnieć" niż mieć matke o 40 lat starszą ??

              Z zainteresowaniem przeczyt
              > am opinie pozostałych osób, które zechciały się wypowiedzieć,

              opinie mogą być nieadekwatne do Twoich zamierzeń, bo starter wprowadza w błąd.
              • reniatoja Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 12:18
                piotr_57 napisał:


                > >
                > to j
                > > est wątek o tym, ze ja uważam, ze na mnie już za późno, zeby mieć dzieci.
                >
                >
                > No to ja się z tym nie zgadzam. Jeśli masz 38 lat i doświadczenie w macierzyńst
                > wie, to jeszcze co najmniej 7lat możesz rodzić dzieci.

                PEwnie mogę, ale już się nie czuję jakoś na siłach, nie wiem jak to powiedziec inaczej. I chciałabym i wydaje mi się, ze już czas miałam, nie ma co ciagnąć tego w nieskończoność. Ja rodze dzieci od 21. roku życia to sobie wyobraź, jak długo można się w te pieluchy bawić i końca nie widzieć :) Moze gdyby moje dzieci były w wieku powiedzmy 4 i 2 lata to bym widziała rzecz inaczej.
                >
                > No ch
                > > yba, zebym wpadła,
                >
                > To się normalnym ludziom nie trafia!!

                Dzięki za uznanie mnie normalną.
                >

                > Czy mam rozumieć, że uważasz w ogóle nie "zaistnieć" niż mieć matke o 40 lat st
                > arszą ??

                Nie wiem. W ogóle trudno mi sie znaleźć w sytuacji kobiety po cztedzdziestce i nie mającej dziecka, bo ja sama odkąd pamiętam, mam dzieci ;) Pewnie gdybym nei miała i się obudziła po 40 to bym się zdecydowała, bo jednak instynkt macierzyński mam bardzo mocny i na pewno miałabym jeszcze bardziej dokuczający w takiej sytuacji, to bym coś musiala zdecydowac co z tym fantem zrobic.
                >
                > Z zainteresowaniem przeczyt
                > > am opinie pozostałych osób, które zechciały się wypowiedzieć,
                >
                > opinie mogą być nieadekwatne do Twoich zamierzeń, bo starter wprowadza w błąd.

                A konkretnie w jaki błąd?
                >
                >
                >
                >
              • drzewachmuryziemia Re: Dziecko po czterdziestce 12.02.11, 07:44
                A moją mamę babcia urodziła jak miała 43 lata i jakos nie ma problemu - wprawdzie babcia długowieczna i zawsze wyglądała 20 lat młodziej....nie kazdy ma takie szczescie.
            • dionau Re: Dziecko po czterdziestce 11.02.11, 22:43
              i chcesz niby powiedziec,ze na podtsawie opinii innych podejmiesz decyzje o rodzicielstwie?a gdzies Ty byla kobieto przez 20 lat,obudzilas sie dopiero?
              • reniatoja Re: Dziecko po czterdziestce 12.02.11, 01:54
                dionau napisała:

                > i chcesz niby powiedziec,ze na podtsawie opinii innych podejmiesz decyzje o rod
                > zicielstwie?

                Słucham??? Skad ten pomysł?
            • iamhier Re: Dziecko po czterdziestce 11.02.11, 23:00
              do reniatoja-ze smutkiem stwierdzam,ze gdzieś głęboko ,mam do tego taki sam stosunek....
        • anaisanais96 Co ty tak o tych wnukach ... 11.02.11, 12:36
          Z twojego postu wynika że największym problemem jest dla ciebie gdy dziecko ma starych dziadków. Dziecka nie interesuje czy ma dziadków starych czy młodych czy ich w ogóle nie ma. Ważne że ma rodziców. A ty się tylko martwisz że twoi rodzice nie doczekają wnuków, albo ze ty nie doczekasz wnuków. Chyba najważniejsze jest swoje własne dziecko, a nie wnuki. Dziwne...
          • reniatoja Re: Co ty tak o tych wnukach ... 12.02.11, 01:58
            Może to też dlatego, ze sama praktycznie miałam tylko dziadka, i przyszywana babcię, których widywałam raz na ruski rok i zawsze zazdroscilam koleżankom, ze mają babcię, taką prawdziwą, na codzień, a ja nie miałam i teraz mam taką sytuację, ze moje dzieci równiez nie mają ani jednej babci, córka ledwo co pamięta swoje babcie, a syn w ogóle nie zdążyl. A ja, jeśli czasem sobie siedze i wyobrażam swoją przyszlosć to widzę ją zawsze tak, zę przyjeżdżaja do mnie wnuczki, a ja z mężem je rozpieszczamy, a moja córka ma wolny weekend ze swoim mężem. To jest mój obraz sielanki i szczęśliwej emerytury. Niczego wiecej do szczęścia by mi nie trzeba bylo.
      • moniig Re: Dziecko po czterdziestce 11.02.11, 17:41
        a moja siostra urodziła 1,5 roku temu sliczna zdrową dziewczynkę,ciąza bez komplikacji itp,a ona miała wtedy 45 lat,siostra bardziej teraz czuje sie mlodziej i nawet wiecej dba o siebie,,bo przeciesz mamusia musi wyglądac młodziutko:-),,,,pozdrawiam wszystkie mamusie
    • berta-live Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 08:44
      Jest pewien niezaprzeczalny biznes z posiadania starych rodziców. Człowiek się do spadku szybciej dorwie i nie musi na kredytach siedzieć.
      • six_a Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 09:40
        spadek akurat też może być obciążony kredytami, długami, alimentami i bógwiczymjeszcze, więc tak się nie napalaj;)
      • iamhier Re: Dziecko po czterdziestce 11.02.11, 23:05
        do berta-wydaje mi sie,ze jesli dzieci pierwsze pojawia sie pozno,to raczej tu nie ma czego dzielic.....
    • ursyda Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 08:57
      To ja ci Reńka prawdę powiem. Za stara jesteś. Mentalnie za stara jesteś. Patrz co piszesz:" Mogłabym sobie jeszcze dzidziusia sprawić, czasem mam ochotę, małe są fajne, po
      tem jak wyrosną to się robi pod górkę". Czyli co. mogłoby być ale już nie koniecznie. I urodzisz takie dziecko i po pierwszej nieprzespanej nocy zapragniesz je sobie wsadzić z powrotem do brzucha. I nawet nie chodzi o to, że nie śpisz czy musisz to dziecko utrzymać. Najbardziej męcząca jest odpowiedzialność. Zostając matką robi Ci się hak w głowie, serio. W twoim wieku poczucie odpowiedzialności może cię zamęczyć.
      Gdybyś się jednak na to dziecko zdecydowała, to wiedz, że to najfajniesza sprawa jaka może ci się w życiu przydarzyć:))
      • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 09:06
        ursyda napisała:

        Mentalnie za stara jesteś.

        No, no :)

        Patrz
        > co piszesz:" Mogłabym sobie jeszcze dzidziusia sprawić,

        On mogłaby SOBIE sprawić!!! Sprawić moja droga to sobie możesz lifting jaki i białe kozaki, a nie dziecko!

        czasem mam ochotę, mał
        > e są fajne, po
        > tem jak wyrosną to się robi pod górkę".

        Weź sobie ze schroniska cały miot kociaków, małe są fajne. Później każesz uśpić i po ptokach. Za dziecko Cię wsadzą.

        W twoim wieku poczucie odpowiedzialn
        > ości może cię zamęczyć.

        Taki wysiłek może ją zabić, angażując wszystkie dwie szare komórki :D:D


        > Gdybyś się jednak na to dziecko zdecydowała, to wiedz, że to najfajniesza spraw
        > a jaka może ci się w życiu przydarzyć:))

        A czy jesteś pewna, że dla tego dziecka, tak myśląca matka, też jest tą "najfajniesza spraw
        > a jaka może mu się w życiu przydarzyć:))
        "????
        Co Ci to dziecko zawiniło ?? :D
      • nagialeniedokonca Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:33
        egzakli
      • dzikoozka Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 12:03
        Ólka ale Renia ma juz 2 dzieci i wie co to za odpowiedzialnośc i co za frajda. Ona myśli o ewentualnym czecim. A ponieważ gdyz to starsze jest w wieku tzw. nastoletniotrudnym to poisze ze pozniej jest pod gorke.
        • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 12:09
          dzikoozka napisała:

          > Ólka ale Renia ma juz 2 dzieci i wie co to za odpowiedzialnośc i co za frajda.
          > Ona myśli o ewentualnym czecim. A ponieważ gdyz to starsze jest w wieku tzw. na
          > stoletniotrudnym to poisze ze pozniej jest pod gorke.

          Ale przyznasz, że to zupełnie zmienia "optykę oglądu".
          Nie wszyscy na forum śledzą peregrynacje Reni przez życie.
          • dzikoozka Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 12:13
            No jak ktoś nie zna kontekstu to moze faktycznie polecieć po schemacie i zupełnie opacznie zrozumieć intencję autorki.
        • ursyda Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 12:43
          e aaa to ja nie wiedział, to zmienia postać rzeczy, mam tyle samo lat co reńka i też mi takie myśli do głowy przychodzą, ale szybko mijają:)
          • dzikoozka Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 12:57
            To ja mam to samo, tylko 1 dziecko na koncie a nie 2 :)
    • triss_merigold6 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 09:11
      Mam 37 lat i termin z drugim na lipiec.;)
      U mnie w pracy wysyp ciąż u pań dobrze po 30-tce, to są drugie-trzecie dzieci, planowane, ciąże mocno monitorowane.
      • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 09:15
        triss_merigold6 napisała:

        to są drugie-trzecie dzieci,
        > planowane, ciąże mocno monitorowane.

        Nic tylko pogratulować :)
        Przynajmniej będzie miał kto pracować na Wasze, pożal się Boże, emerytury.
        • triss_merigold6 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 09:32
          Raczej to my będziemy zapieprzać na porządną edukację potomstwa i zapewnienie im w miarę przyzwoitego startu, żeby nie zaczynały dorosłości od kredytu na 35 lat.
          • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 09:36
            triss_merigold6 napisała:

            > Raczej to my będziemy zapieprzać na porządną edukację potomstwa i zapewnienie i
            > m w miarę przyzwoitego startu, żeby nie zaczynały dorosłości od kredytu na 35 l
            > at.

            Jedno drugiemu nie przeczy :)
            Ale miło się czyta mądrego.
            Napisałaś dwa zdania a już jasno widać, że masz wszystkie klepki i to na swoich miejscach.
            Dzieci to ogromny obowiązek i najgorsza z inwestycji, ale .....
            ... ale jak żyć bez dzieci??
            • berta-live Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:07
              > ... ale jak żyć bez dzieci??

              Statystyczny ojciec spędza z dzieckiem 16 minut dziennie. Matka niewiele więcej. Wychodzi na to samo co życie bez dzieci. Tylko bez dzieci ma się pełniejszy portfel.
              • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:11
                berta-live napisała:
                >
                > Statystyczny ojciec spędza z dzieckiem 16 minut dziennie.

                To nie ma żadnego znaczenia!! Liczy się świadomość.
                Ja ze swoimi dziećmi nie wytrzymuje nawet 6 minut, nie tylko 16, ale nie wyobrażam sobie życia bez nich.

                Matka niewiele więcej
                > . Wychodzi na to samo co życie bez dzieci. Tylko bez dzieci ma się pełniejszy p
                > ortfel.

                Identycznie to samo mówiła moja stryjenka. Dzisiaj ma 92 lata a od 17 siedzi sama zamknięta w ciasnym mieszkanku, na łasce tych, z których kiedyś się naśmiewała.
                • berta-live Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:18
                  Zmajstrowanie sobie potomka jeszcze nie gwarantuje, że będzie miał kto człowiekowi szklankę wody na stare lata podać. Takiej Judy Garland, to nie tylko nikt wody nie podał, ale nawet pochować kto nie miał.
                  • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:20
                    berta-live napisała:

                    > Zmajstrowanie sobie potomka jeszcze nie gwarantuje, że będzie miał kto człowiek
                    > owi szklankę wody na stare lata podać. Takiej Judy Garland, to nie tylko nikt w
                    > ody nie podał, ale nawet pochować kto nie miał.

                    Poczekam aż wytrzeźwiejesz. Na razie rozmowa z Tobą jest bez sensu.
                    • triss_merigold6 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:23
                      Nie należy się przejmować, kobietom w pewnym wieku brak stabilizacji zawodowej i rodzinnej bardzo daje się we znaki. Mam niestety okazję obserwować takie przypadki w bliskim otoczeniu. Bardzo sfrustrowane kobiety snujące mocno wydumane teorie.
                      • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:26
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Nie należy się przejmować, kobietom w pewnym wieku brak stabilizacji zawodowej
                        > i rodzinnej bardzo daje się we znaki. Mam niestety okazję obserwować takie przy
                        > padki w bliskim otoczeniu. Bardzo sfrustrowane kobiety snujące mocno wydumane t
                        > eorie.

                        Z a długo jestem na forach żebym się przejmował :)
                        Nawet mnie to już nie drażni, co najwyżej nudzi.
                    • berta-live Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:28
                      Ale to prawda z tą Judy Garland. Nie pomogło ani macierzyństwo, ani liczne zamążpójścia. I tak została sama.
                      • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:32
                        berta-live napisała:

                        > Ale to prawda z tą Judy Garland. Nie pomogło ani macierzyństwo, ani liczne zamą
                        > żpójścia. I tak została sama.

                        Ale co to ma do rzeczy???
                        To tylko jednostkowy przypadek, tylko potwierdzający regułę.
                        Inwestycja w dziecko należy do najgorszych, to i ja wiem. Ale jednak to dziecko jest "zmuszone" jakoś tam się Tobą zajmować, zarówno w wymiarze moralnym(bo wstyd zostawić starych bez opieki), jak i prawno-formalnym. Nawet jak rodzic się nie upomina, to MOPS bierze kochane dzieciątko za doopę by się starymi zajęło.
                        • berta-live Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:43
                          A Liza Minnelli powiedziała całujcie mnie wszyscy w dupę jak jej zasugerowano, że trzeba matkę pochować. I ani trochę nie przejęła się prawem i opinią publiczną. W zasadzie nic a nic jej to nie zaszkodziło.

                          Ci wszyscy podopieczni domów seniora to w zdecydowanej większości są osoby dzieciate, chociażby z tego powodu, ze bezdzietność kilkadziesiąt lat temu była mocno passe. Gdyby nie tvn uwaga to pies z kulawą nogą by się nie zainteresował co się w tych zakładach dzieje.
                          • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:52
                            berta-live napisała:

                            > A Liza Minnelli powiedziała całujcie mnie wszyscy w dupę jak jej zasugerowano,
                            > że trzeba matkę pochować. I ani trochę nie przejęła się prawem i opinią publicz
                            > ną. W zasadzie nic a nic jej to nie zaszkodziło.

                            Zostaw w spokoju ten przypadek.
                            >
                            > Ci wszyscy podopieczni domów seniora

                            A to uważasz, że dom seniora jest za darmo??


                            Gdyby nie tvn uwaga

                            Najgorszy fałszywy program jaki znam. Miałem z nim kilkanaście razy do czynienia i znam epilogi wielu spraw tam poruszanych.

                            to pies z kulawą nogą by się nie zainteresował c
                            > o się w tych zakładach dzieje.

                            Niczym nieusprawiedliwiona opinia. W 99/100 przypadków, niewłaściwe zachowania wykrywają służby do tego powołane, a dopiero wtedy leci TVN i wrzeszczy łapaj złodzieja.
                            Identycznie tę samą metodę przez wiele lat stosował wielki detektyw:D:D:D, tfu Rutkowski.
                            Tyle, że on już ostatecznie się skompromitował, a nawet trafił na ławę oskarżonych.
                            To stare sztuczki i rzadko kto się jeszcze na nie łapie.
                            • berta-live Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:56
                              Nie ważne kto wykrywa, kto nagłaśnia i z jakich pobudek to czyni. Istotne jest, że to obcy ludzie a nie rodzina.
                  • basic.woman222 Re: Dziecko po czterdziestce 11.02.11, 16:10
                    Judy Garland umarłą mając 47 lat. I nlie było żadnych problemów z jej pogrzebem. Przykład z tzw. czapy zatem.

                    Co do wątku, to jego autorka wydaje mi się mocno pie...ięta. Po cholerę takim trollicom odpisywać?? I jaki sens ma wrzucanie tak idiotycznego wątku na pierwszą stronę????
              • triss_merigold6 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:16
                Statystycznie ja i pies mamy po 3 nogi. Wskaż źródło owych danych i lepiej, żeby to były aktualne dane polskie, a nie z dzikiego kraju jakim jest USA.
                Ja akurat mam znakomite porównanie życia bez dzieci i życia z dzieckiem, bo pierwsze urodziłam mając prawie 31 lat.
              • jop Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 11:23
                10/10.
        • berta-live Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 09:34
          > Przynajmniej będzie miał kto pracować na Wasze, pożal się Boże, emerytury.

          A skąd ten pomysł. Wiesz jakie jest bezrobocie wśród młodych? A jaka chęć do nauki i podjęcia pracy? Jak już mają jakieś parcie, to do prac sezonowych zagranicą i nie sądzę, żeby ten trend zmienił się za te 20-25 lat.
          • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 09:54
            berta-live napisała:
            > A skąd ten pomysł. Wiesz jakie jest bezrobocie wśród młodych? A jaka chęć do na
            > uki i podjęcia pracy? Jak już mają jakieś parcie, to do prac sezonowych zagrani
            > cą i nie sądzę, żeby ten trend zmienił się za te 20-25 lat.

            Te "wasze emerytury", odnosiło się do pokolenia, a nie do niej i jej dzieci osobiście.
            Co do tego bezrobocia to nie zgadzam się. Jest tylko bylejakość wychowania i kształcenia, a w następstwie postaw młodych ludzi. Na 300 CV które trafiają do "naszej" firmy, w ciągu roku, 290 można wyrzucić do śmietnika od razu, a z pozostałych 9 po pierwszej rozmowie.
            Społeczeństwo gwałtownie się rozwarstwia, także w dziedzinie "dostępu" do pracy, jako dobra.
            Co do "trendu" wyjazdowego, masz rację, pewnie nic się nie zmieni.
            • triss_merigold6 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:01
              Biorę pod uwagę, że rodzice (przynajmniej ci z mojego kręgu) żyją w jakimś otoczeniu społecznym i mogą pomóc dzieciom znaleźć pracę czy sensowne praktyki na początek. Nie muszą ale mogą. Znajomi, którzy mają synów w wieku późnonastolatkowym załatwiają małolatom pracę (fizyczną, a jakże) na 1 miesiąc wakacji. Nie chodzi o kasę tylko podejście wychowawcze.
              • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:05
                :)
              • berta-live Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:14
                W sytuacji naszego polskiego wszechobecnego nepotyzmu i załatwiania wszystkiego po znajomości, to faktycznie nie ma się co martwić o przyszłość potomka. Każdego łośka się gdzieś upchnie. Ważne, żeby do czasu jego dorosłości nie wypaść z obiegu. Ale co będzie jak za te 20-25 lat skończy się nepotystyczne prosperity i trzeba się będzie wziąć do roboty i wreszcie gospodarkę postawić na nogi? Kto zatrudni pustogłowego bumelanta?
                • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:19
                  berta-live napisała:

                  > W sytuacji naszego polskiego wszechobecnego nepotyzmu i załatwiania wszystkiego
                  > po znajomości, to faktycznie nie ma się co martwić o przyszłość potomka. Każde
                  > go łośka się gdzieś upchnie. Ważne, żeby do czasu jego dorosłości nie wypaść z
                  > obiegu. Ale co będzie jak za te 20-25 lat skończy się nepotystyczne prosperity
                  > i trzeba się będzie wziąć do roboty i wreszcie gospodarkę postawić na nogi? Kto
                  > zatrudni pustogłowego bumelanta?

                  Już ze trzy dni nie czytałem takiego steku bzdur. Powinni Cię wziąć na pierwszą stronę onetu, jak głupotę tygodnia :D:D
                  • berta-live Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:29
                    To w sumie mało wiesz o życiu.
                    • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:33
                      berta-live napisała:

                      > To w sumie mało wiesz o życiu.

                      Jeśli wiesz o życie więcej ode mnie to mogę Ci tylko współczuć. Nic więcej.
                • triss_merigold6 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:21
                  Ale o czym Ty mówisz? Korzystanie z możliwości jakie daje otoczenie społeczne nie oznacza wepchnięcia kogoś na siłę do pracy (pomijam spółki skarbu państwa, bo to partyjna bajka) tylko raczej ułatwienie kontaktów. Standardowe i normalne IMO. Jak ktoś nie spełnia warunków formalnych to i tak nie zostanie zatrudniony (pomijam partyjną bajkę).

                  Właśnie po to należy inwestować we wszechstronny rozwój dziecka i edukację, podtrzymywać zainteresowania, stwarzać możliwości do nauki i aktywności sportowej, żeby nie zostało pustogłowym bumelantem.
      • reniatoja Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 11:51
        Witaj Triss, gratuluję. Jednak ja mówię o dzieciach po czterdziestce, a nie po trzydziestce, po trzydziestce to normalne jest i rozsądne, ja miałam za wczesnie pierwsze dziecko. drugie po trzydziestce i uważam, że plus minus 30 lat to jednak optymalny wiek na dziecko.
    • magnusg To jest wlasnie to, ze trzeba 08.02.11, 09:21
      spojrzec na to z punktu widzenia dziecka.W wieku 60 lat wielu ludzi ma juz powazne problemy zdrowotne, a dziecko urodzone kolo 40-tki ma wtenczas 20 lat.To znaczy, ze nie ma jeszcze skonczonej edukacji,zawodu,stabilizacji zyciowej.Samo potrzebuje jeszcze jakiegos wsparcia, a nie jest przygotowane na to by od razu byc obciazonym opieka nad rodzicami.
    • six_a Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 09:54
      renia, rób te dzieci i nie patrz na kreatury pokroju ... wypowiadające się tutaj, jakby wiedziały, jaką jesteś matką i co dasz dzieciom w spadku.

      a to, że nie dożyjesz (być może) ich dzieci czy wnuków, kwestia drugorzędna, młodzi rodzice też umierają. dziecko będzie miało rodzeństwo i nie zostanie samo. zupełni inna historia niż gdybyś miała w tym wieku decydować się na pierwsze.
      • kiki74 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:13
        > zupełni inna historia niż gdybyś miała w tym wieku decydować się na pierwsze.

        Autorka chyba właśnie rozważa urodzenie pierwszego dziecka.
        • six_a Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:17
          chyba to ty nie umiesz czytać. a już na pewno nie znasz autorki nawet z wcześniejszych postów.
          • kiki74 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:36
            six_a napisała:

            > chyba to ty nie umiesz czytać. a już na pewno nie znasz autorki nawet z wcześni
            > ejszych postów.
            >

            Wystarczyło napisać,ze autorka ma dziecko. Moim zdaniem zmienia to sytuację i jak najbardziej popieram urodzenie dziecku rodzeństwa.
            Niczego Ci nie zarzucałam.
            Znasz takie słowo 'uprzejmość'?



            • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:38
              kiki74 napisała:


              > Znasz takie słowo 'uprzejmość'?

              Oczywiście, że nie. :D:D:D
              >
              >
            • six_a Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:45
              znam, znam. przepraszam za szorstkość, ale większość wypowiedzi mogłaby wyprowadzić nawet świętego z równowagi.
              z postu wyjściowego i kolejnych można wyczytać, że ma dzieci:)
    • calineczka_777 To jakas trollujaca 13-latka 08.02.11, 10:06
      reniatoja napisała:

      > Mogłabym sobie jeszcze dzidziusia sprawić, czasem mam ochotę, małe są fajne, po
      > tem jak wyrosną to się robi pod górkę.

      Fajne nastawienie. Widac, ze lubisz dzieci i dorastajacych nastolatkow. :-; Widac, ze umialabys z nimi rozmawiac o ich problemach i probowac ich zrozumiec :-; Juz majac takie nastawienie niezaleznie od wieku NIE powinnas miec dzieci. Ewentualnie pieska i kotka - jego zawsze mozna oddac w obce rece "jak wyrosna". I jeszcze kase za to dostac! :-)

      Ale. Mam 38 lat prawie.

      Nie wydaje mi sie ze masz 38 lat. Raczej jestes trollujaca 13-latka.Twoje wypowiedzi sa zbyt infantylne.

      Wydaje mi sie na
      > prawdę, ze to juz za późno. Zwłascza biorac srednią życia w mojej rodzinie, nik
      > t nie dożył nawet 75 lat, poza pradziadkiem, który chyba przez zapomnienie zyl
      > 101 lat.

      Na to nie ma regul, bo ktos z tzw. rodziny dlugowiecznej moze umrzec na raka, zacpac sie w wieku 16 lat czy umrzec w wypadku. Znam osobiscie osobe z rodziny krotkowiecznej,ktora konczy w tym roku 100 lat a poza tym wiele przypadkow osob po 80-tce (w dobrym zdrowiu), ktorych rodzice umierali w wieku 65-68 lat. Tak naprawde nie da sie przewidziec ile sie bedzie zyc, ale 13-letni troll nie umie sobie wyobrazic, ze zycie jest nieprzewidywalne.

      Mój tata ma 67 lat i to j
      > est dziadek, z którym mozna jeszcze się pobawić, czy iść na sanki, czy poprosić
      > o radę lub gawędę o tym jak to było dawno dawno temu. ale za 20 lat będzie moż
      > e wymagał zmiany pampersów i mielenia pozywienia na papki, no to co to za dzia
      > dek taki staruszek wtedy, dla małego wnuczka.

      Skad wiesz? Moze za 20 lat to ty bedziesz "warzywem", bo dostaniesz np.udaru mozgu (o ile go masz) a twoj tata wezmie sobie kobiete mlodsza o 60 lat za zone jak Lapicki???


      > Znam tu dziewczyne, jedynaczkę, która ma 35 lat i ojca 93 lata. staruszeczek, z
      > wawy, zdrowy, bo to naród długożyjący, ale przecież to dziadzius. A ona nawet j
      > eszcze nie ma faceta na ojca swoich dzieci, więc 93 letni jej tatuś nie wiadomo
      > , czy kiedykolwiek dożyje wnuczęcia.

      Zazdroscisz jej wolnosci? Dlaczego wtracasz sie w jej zycie? Jesli ta kobieta chce to bedzie miala dziecko nawet w wieku 45 lat i NIC ci do tego. P.S. By miec dzieci to teraz nie trzeba miec "faceta". Oczywiscie w katolickiej przasno-buraczanej Polsce to wystepek przeciwko Kosciolowi ale sa kobiety, ktore maja invitro albo inseminacje sperma z banku nasienia i w wyniku tego zostaja matkami. Do tego nie trzeba miec "faceta".

      >Bessęsu trochę

      Mam nadzieje, ze dzisiaj nie opuscisz lekcji polskiego. Spytaj sie pani od polskiego jak nalezy pisac te 2 slowa.

      I podsumowujac: Przypominasz mi moja matke. Ona urodzila dzieci "przepisowo",bo przed 30-tka. Tylko co z tego? Nie byla wcale mentalnie mloda mamusia. Mialam kolezanka w szkole, ktora mama urodzila w wieku 42 lat i jej mama miala z nia lepszy kontakt niz moja ze mna czy moim rodzenstwem.-( Jej mama byla radosna, ciekawa swiata, zdrowa a moja - mimo ze o wiele mlodsza - humorzasta, zazdrosna o sukcesy innych, chorowita (choc wielokrotnie to udawala chorobe). Cecha charakterystyczna mojej mamy, ktora wyszla wczesnie za maz i miala (wg mnie) wczesnie dzieci byla zawisc w stosunku do kolezanek,ktore inaczej zyly. Jak przekroczyly 30-tke i nie mialy meza i dzieci to mama obgadywala je za ich plecami, ze sa "stare panny". Akurat te "stare panny" zrobily kariere, wyszly w koncu za maz i urodzily dzieci. Moja mama zmienila strategie i zaczela utyskiwac, ze powinno zabronic sie miec dzieci po 35 roku zycia a najlepiej juz po 30-tce, ze to nienormalne itp. Po prostu zazdroscila. I ty tez jestes taka zazdrosnica.
      P.S. Jesli mi sytuacja finansowa na to pozwoli to urodze dziecko nawet po 40-tce, bede chodzila z wozkiem obok nastoletnich mam i plawila sie w ich zazdrosci:-)
      • jendza1 Re: To jakas trollujaca 13-latka 08.02.11, 10:22
        Bzdura, Calineczko:(.
        I to niejedna...
        Renia to zaden trol - to normalna, ciekawa swiata, pozytywna i nieglupia babeczka.
        Czepiasz sie.

        Z reszta bzdur nie dyskutuje, bo jakos... szkoda mi 'papieru'. Z wyjatkiem jednej:
        do dziecka TRZEBA 'miec' "faceta".
        A scislej rzecz biorac - zeby mi za cytowanie niestarannie sformulowanych wypowiedzi nie zarzucono bezmozgowia:) - dziecku TRZEBA zapewnic ojca.
        I nie jest to zadna 'katolicka, przasno-buraczana' mentalnosc, a bezwzgledna koniecznosc, niezaleznie od wyznawanego swiatopogladu czy tez religijnej opcji.
        Dziecko MA PRAWO miec pelna rodzine - i tego wlasnie potrzebuje najbardziej. I to od poczecia. Mniejsza z tym, czy rodzice maja po pietnascie, czy po piecdziesiat lat. Trzeba ich dwojga - i do tego: kochajacych siebie nawzajem i swoje dziecko.
        Tyle 'w temacie'

        pzdr
        j.
        szczesliwie zona od kilkunastu lat, matka od dwoch...
        • piotr_57 Re: To jakas trollujaca 13-latka 08.02.11, 10:29
          jendza1 napisała:
          - dziecku TRZEBA zapewnic ojca.
          > I nie jest to zadna 'katolicka, przasno-buraczana' mentalnosc, a bezwzgledna ko
          > niecznosc, niezaleznie od wyznawanego swiatopogladu czy tez religijnej opcji.
          > Dziecko MA PRAWO miec pelna rodzine - i tego wlasnie potrzebuje najbardziej. I
          > to od poczecia. Mniejsza z tym, czy rodzice maja po pietnascie, czy po piecdzie
          > siat lat. Trzeba ich dwojga - i do tego: kochajacych siebie nawzajem i swoje dz
          > iecko.
          > Tyle 'w temacie'

          Niby proste, a "tak wielu, tak wiele," pojąć nie może.
          >
          > pzdr
          > j.
          > szczesliwie zona od kilkunastu lat, matka od dwoch...
          • calineczka_777 Re: To jakas trollujaca 13-latka 08.02.11, 11:09
            Ja nie pisze co TRZEBA zapewnic dziecku. Ja pisze, ze aby posiadac dziecko w obecnym swiecie nie trzeba miec nawet "faceta" jak to ujela renia. Bo sa invitra, inseminacje czy w koncu moze taka kobieta puscic sie gdzies na dyskotece (choc tu nie polecam z wiadomych wzgledow). Teoretycznie jest taki mit to tzw. pelnej szczesliwej rodziny (mama + tata + dzieci) ale przeciez widzimy czy czytamy chocby w gazetach, ze sa i pelne rodziny nieslychanie patologiczne. Z drugiej strony ja sama znam kobiety, ktore zdecydowaly sie na samotne macierzynstwo i to dosyc pozno i wg mnie sa one dobrymi odpowiedzialnymi matkami. Zreszta akurat w Niemczech nie jest to jakas sensacja, ze ktos robi invitro czy wychowuje samotnie dziecko (sa tutaj i mezczyzni wychowujacy samotnie) i od razu nie nazywa sie tego patologia jak to w Polsce bywa. Zycie nie jest takie czarno-biale i wszystko zalezy od danego przypadku.

            piotr_57 napisał:

            > jendza1 napisała:
            > - dziecku TRZEBA zapewnic ojca.
            > > I nie jest to zadna 'katolicka, przasno-buraczana' mentalnosc, a bezwzgle
            > dna ko
            > > niecznosc, niezaleznie od wyznawanego swiatopogladu czy tez religijnej op
            > cji.
            > > Dziecko MA PRAWO miec pelna rodzine - i tego wlasnie potrzebuje najbardzi
            > ej. I
            > > to od poczecia.
            • piotr_57 Re: To jakas trollujaca 13-latka 08.02.11, 11:22
              calineczka_777 napisała:

              Bo sa i
              > nvitra, inseminacje czy w koncu moze taka kobieta puscic sie gdzies na dyskotec
              > e (choc tu nie polecam z wiadomych wzgledow). Teoretycznie jest taki mit to tzw
              > . pelnej szczesliwej rodziny (mama + tata + dzieci)

              To nie jest mit, to prawda :)

              ale przeciez widzimy czy cz
              > ytamy chocby w gazetach, ze sa i pelne rodziny nieslychanie patologiczne.

              A jak to niby swiadczy za tym, że w niepełnych jest lepiej ??

              Z dru
              > giej strony ja sama znam kobiety, ktore zdecydowaly sie na samotne macierzynstw
              > o i to dosyc pozno i wg mnie sa one dobrymi odpowiedzialnymi matkami.

              A ja uważam, że nie są!!
              Kobieta nie jest w stanie wychować mężczyzny. Może, co najwyżej, wychować taką ciote jak pan Rokita (ludzie ratujcie, Niemcy mnie biją !!).

              Zreszta a
              > kurat w Niemczech nie jest to jakas sensacja, ze ktos robi invitro czy wychowuj
              > e samotnie dziecko (sa tutaj i mezczyzni wychowujacy samotnie)

              Polacy nie gęsi...

              i od razu nie n
              > azywa sie tego patologia jak to w Polsce bywa

              Ja nie nazywam tego patologia, ale nie może to też stanowić normy.

              . Zycie nie jest takie czarno-bial
              > e i wszystko zalezy od danego przypadku.
              >

              To fakt, ale akurat nie o tym była mowa :)


              Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?
              (dzień świra).
              • annajustyna Re: To jakas trollujaca 13-latka 08.02.11, 12:35
                jak ktos sie decyduje na dziecko, wiedzac, ze bedzie wychowywac je samotnie i w tym celu poddaje sie IVF albo inseminacji z banku nasienia, to to jest patologia. Sorry.
      • six_a Re: To jakas trollujaca 13-latka 08.02.11, 10:31
        bzdury i zasmażka. chociaż z taką historią rodzinną jak twoja, to bym w trymiga zrewidowała poglądy o chęci posiadania dzidziusia w wieku 40+, żeby mamusi na złość zrobić.
        a jak dzidziusiowi przekażesz choćby maleńką cząstkę tej nienawiści i pogardy, którą tu ślicznie pokazałaś w stosunku do kompletnie nieznanej ci osoby, to dziecko i tak będzie miało przerąbane w życiu.

        jak to piszą w gazecie telewizyjnej: "ku rozwadze".
        • annajustyna Re: To jakas trollujaca 13-latka 08.02.11, 10:35
          Nie ma co, ale diagnoza Reni wrecz zabojcza :P. Widac, ze Calineczka skrzywdzona przez los.
          • calineczka_777 Do six_a 08.02.11, 11:16
            Akurat kolejne dziecko po 40-tce nie planuje "na zlosc" mamie, z ktora mam jeszcze jako taki kontakt, mimo tego, ze jest trudna:-) Planuje to dziecko, bo widze w Niemczech w moim srodowisko duzo kobiet 42-45-letnich, ktore rodza dzieci i mi sie to podoba: jest to inne macierzynstwo, wg mnie te mamy sa bardziej odpowiedzialne, wyluzowane. Cecha charakterystyczna tych kobiet jest ich zadowolenie z zycia. Mnie sie to podoba. Ostatni ewenement w moim srodowisku: pani 46-letnia urodzila trzecie baby. Ja nie widze, ze sa to stare kobiety i wg mnie powinno sie rodzic dopoki mozna w sensie bilogicznym, bo w ogole rodzi sie malo dzieci. Wkurzaja mnie takie stereotypy jak u reni czy mojej szanownej mamusi, bo wg mnie swiadcza one o problemach tych osob. Co to kogo obchodzi w jakim wieku i ile dzieci ktos ma? To jest prywatna decyzja tej osoby.
            • reniatoja Re: Do six_a 08.02.11, 12:09
              calineczka_777 napisała:

              >Wkurzaja mnie takie stereotypy jak u reni czy mojej szanownej mamusi, bo wg
              > mnie swiadcza one o problemach tych osob.

              Dlaczego wkurza Cię, ze ktoś ma problemy?


              Co to kogo obchodzi w jakim wieku i
              > ile dzieci ktos ma? To jest prywatna decyzja tej osoby.

              Czy ja to gdziekolwiek kwestionuję? Pisalam o sobie, o swoim spojrzeniu na swoje własne życie i swoje zapatrywanie na swoje macierzyństwo ewnetualne po ewentualnej czterdziestce. Czy widzisz gdziekolwiek w moich wypowiedziach zachętę do czegokolwiek czy zniechęcanie do macierzyństwa chocby i po osiemdziesiatce? Se ródź kiedy chcesz, ja pisałam o SOBIE
              • calineczka_777 reniatoja 08.02.11, 13:26
                reniatoja napisała:


                > Dlaczego wkurza Cię, ze ktoś ma problemy?

                No wiesz, problemy mojej mamusi byly po czesci moimi problemami. Jesli jestes nastolatka i slyszysz jak szanowna mamusia krytykuje znajoma pania "po 30-tce", ze jest "stara panna, nic nie warta" tylko dlatego ze (jeszcze) nie urodzila dziecka to jest ci glupio. Tym bardziej, ze ja ta "stara panne" lubilam, bo to byla ciekawa osoba. Wiec mialam taki dysonans, ze ktos kto jest "fajny" moze byc skreslony tylko dlatego, ze uklada sobie zycie inaczej. Jak napisalam, ta pani i tak sie rozmonozyla, tylko ze pozniej (tu kolejny punkt do krytyki dla mamusi i takiej jak ty, bo przeciez wg was to jak dziecko takiej poznej mamy pojdzie na studia to mamusia bedzie niedolezna staruszka) Oczywiscie, w doroslym zyciu nie ma to juz wiekszego znaczenia, bo ma sie swoje poglady i umie sie je bronic nawet przeciwko mamusi.:-) Ale niesmaczne wspomnienia zostaja:-( A twoja wg mnie nadmierna krytyka tej 35-letniej pani przypomniala mi mamusie i jej poglady:-( Wiec mi sie cisnienie podnioslo. Dzieki temu masz wklad w utrzymanie mojego zdrowia, bo kawki nie musze pic, by dalej pracowac:-)
                >
                >

                > Czy ja to gdziekolwiek kwestionuję? Pisalam o sobie, o swoim spojrzeniu
                > na swoje własne życie i swoje zapatrywanie na swoje macierzyństwo ewnetu
                > alne po ewentualnej czterdziestce. Czy widzisz gdziekolwiek w moich wypowiedzia
                > ch zachętę do czegokolwiek czy zniechęcanie do macierzyństwa chocby i po osiemd
                > ziesiatce? Se ródź kiedy chcesz, ja pisałam o SOBIE

                No wlasnie ja to tak odebralam, ze to kwestionujesz, bo ta twoja wypowiedz byla taka pelna pogardy, np. jak pisalas o tej pani, ktora ma 35 lat i nie ma "faceta" to tak jakbys sie chciala wywyzszyc, ze ty masz ... Ja to odebralam jako brak tolerancji w stosunku do ludzi, ktorym zycie potoczylo sie inaczej. Z jakis tam wzgledow ta pani jest bez "faceta" ale moze jest to wartosciowa osoba? I to bardziej niz mamuska rodzaca w wieku 23 lat ale niezadowolona z zycia? Poza tym nie wiesz, czy ona tego tak nie zaplanowala calkiem swiadomie. Nie rob z niej ofiary, ktora nie umiala znalezc "faceta": jej rodzice mieli ja "pozno", wiec ona ma taki obraz swiata, ze mozna miec i pozno dzieci. Moze ona i zaplanowala sobie pierwsza ciaze w wieku 40 lat i takie komentarze jak twoje by ja bolaly, ze ludzie sa nietolarancyjni? I zeby nie bylo: jestem mezatka, raz rozmnozona. Ale nie krytykuje osob, ktore chca miec dzieci niezaleznie od wieku i stanu cywilnego, pod warunkiem, ze decyzja jest podjeta z glowa a nie jakas wpadka niepelnoletniej. Bo wiem, ze ludzie roznie sobie zycie ukladaja i nic mi do tego skoro podjeli taka decyzje. Tego niestety nie widze u ciebie:-(
                • reniatoja calineczka 08.02.11, 13:43
                  Dla jasnosci twej. Nie jestem wyznawczynią poglądu, ze każdy powinien, w jakimokowliek wieku, urodzić dziecko. Owszem, uważam, ze życie bez dzieci mogłoby byc bardzo ciekawe i ma tylko jedną wadę - nie jest ono dla mnie. Co nie znaczy, ze z dziećmi jest słabo, jest też bardzo fajnie, ale na penwo inaczej. W życziu nie osądzalabym wartości czlowieka po tym, czy ma dziecko w jakimś tam wieku.

                  O koleżance równiez nie napisalam z żadna pogardą. To nie pogarda. Po prostu ma starego ojca, takiego dziadziusia, chyba mój dziadek nawet nie miałby jeszcze 93 lat, a ona jest młodsza ode mnie i to jest jej ojciec. W związku z tym wyrażam pogląd, że wolę swoją sytuację, gdzie mój ojciec jest młodszy. JEj brak zainteresowania rozmnażaniem nie jest równiez zadnym powodem do mojej pogardy czy w ogole wartościowania. Po prostu ona uważa, ze jest za młoda na dzieci. Ja tak nie uważam. W każdym razie ja w jej wieku nie byłam. Trzy lata starsza uważam nawet że ja to już mam w zasadzie po dzieciach, naprawdę, już chyba jestem za stara.

                  oGÓLNIE TO CO PISZESZ O SWOJEJ MAMIE, JEST MI OBCE.

                  Nie dopowiadaj sobie czegoś, czego nie powiedziałam, nawet mi przez mysl nie przeszło. Nigdy nie uważałam, że ktoś kto ma dzieci to jest lepszy, a ktoś, kto nie ma dzieci, to ejst gorszy, w ogóle takie wartościowanie jest mi zupełnie obce. Wielokrotnie tez dawałam temu wyraz, gdyż znam wielu ludzi godnych pogardy mimo, o moze właśnie dlatego, zę maja dzieci. O wiele bardziej popieram bezdzietnosć, niż rodzicielstwo, któremu ktoś nie potrafi lub nie chce sprostać. Bo to jednak wyzwanie jest i trzebA SIĘ DOBRZE ZASTANOWIĆ ZANIM.

                  > Bo wiem, ze ludzie roznie sobie zycie ukladaja i nic mi do tego sko
                  > ro podjeli taka decyzje. Tego niestety nie widze u ciebie:-(

                  Żałuję, oznacza to, zę mam jakieś problemy z formulowaniem własnych myśli. Ale moze te lekcje języka polskiego, na które będe już uczęszczać, pomogą mi to poprawic i wyrażać się jaśniej.
      • reniatoja Re: To jakas trollujaca 13-latka 08.02.11, 11:59
        calineczka_777 napisała:

        > Fajne nastawienie. Widac, ze lubisz dzieci i dorastajacych nastolatkow. :-; Wid
        > ac, ze umialabys z nimi rozmawiac o ich problemach i probowac ich zrozumiec :-;
        > Juz majac takie nastawienie niezaleznie od wieku NIE powinnas miec dzieci. Ewe
        > ntualnie pieska i kotka - jego zawsze mozna oddac w obce rece "jak wyrosna". I
        > jeszcze kase za to dostac! :-)
        >
        > Ale. Mam 38 lat prawie.
        >
        > Nie wydaje mi sie ze masz 38 lat. Raczej jestes trollujaca 13-latka.Twoje wypow
        > iedzi sa zbyt infantylne.
        >


        >
        > Zazdroscisz jej wolnosci? Dlaczego wtracasz sie w jej zycie?

        Co wskazuje na moje wtrącanie się w jej życie? Skąd pomysł, ze jej zazdroszczę?
        >
        > >Bessęsu trochę
        >
        > Mam nadzieje, ze dzisiaj nie opuscisz lekcji polskiego. Spytaj sie pani od pols
        > kiego jak nalezy pisac te 2 slowa.
        >

        > P.S. Jesli mi sytuacja finansowa na to pozwoli to urodze dziecko nawet po 40-tc
        > e, bede chodzila z wozkiem obok nastoletnich mam i plawila sie w ich zazdrosci:
        > -)


        Łojezusmaria, Calineczko, nie denerwuj się tak. Nikomu nie zabraniam mieć dzieci nawet i po sześcdziesiatce. Mój watek nie był podyktowany żadną zazdroscią tylko tak sobie myślałam nad SWOJĄ INDYWIDUALNA sytuacją i przy okazji chcialam poznac opinie innych osób z forum.

        Co do lekcji jezyka polskiego - ok, obiecuję odrabiać wszystkie prace domowe i wiecej nie wagarowa.

        Pochlebia mi, ze dałaś mi aż trzynaście lat,mam 12 z kawałeczkiem i już się nie mogę doczekać swoich trzynastych urodzin. To że dałas mi czynaście, naprawdę mnie nawilżyło ;)
        • calineczka_777 Re: To jakas trollujaca 13-latka 08.02.11, 13:32
          reniatoja napisała:


          >
          > Co wskazuje na moje wtrącanie się w jej życie? Skąd pomysł, ze jej zazdroszczę?

          Z tym zazdroszczeniem to taka projekcja u mnie. Tzn. moja szanowna mamusia tez miala podobne poglady, wiec analizujac ja doszlam do wniosku, ze ona takim kobietom po prostu zazdrosci. Jak napisalam, moja mama miala bardzo wczesnie dzieci, przez co m.in. pozniej skonczyla wyksztalcenie i wydaje mi sie, ze to bylo dla niej trudne psychicznie tak szybko dojrzec. Ona jeszcze chciala sie bawic, uzywac zycia a tu "bach!" dziecko. Dlatego zazdroscila kobietom, ktore sie "wyszumialy" i dopiero pozniej zakladaly rodzine i rodzily dzieci, bo one te obowiazki mialy pozniej. I poniewaz moja mama ma naprawde podobne poglady to przenioslam to na ciebie. Choc oczywiscie ciebie nie znam i byc moze masz inna motywacje by tak krytykowac "starsze" matki. Ciekawe wlasciwie dlaczego?
          • jendza1 Calineczko 08.02.11, 15:04

            popatrz na ten swoj powyzszy post... Na inne oczywiscie tez mozesz...
            Czy widzisz tez, ze tak wlasciwie to rozmawiasz nie z Renia, ani nawet z innymi dyskutantami, tylko... ze swoja mama?

            • calineczka_777 Re: Calineczko 08.02.11, 17:12
              jendza1 napisała:

              >
              > popatrz na ten swoj powyzszy post... Na inne oczywiscie tez mozesz...
              > Czy widzisz tez, ze tak wlasciwie to rozmawiasz nie z Renia, ani nawet z innymi
              > dyskutantami, tylko... ze swoja mama?
              >
              Z nia to juz porozmawialam. W sumie teraz to ona sama kiedys powiedziala,ze "takie byly czasy", ze wczesnie sie rodzilo. Na co ja odpowiadam, ze jednak nie wszystkie kobiety tak robily i zeby nie obarczala innych ("takich czasow" czy swoich rodzicow) tym, ze tak sie zdecydowala. Jej rodzice byli konserwatywni i rzeczywiscie moja mama w domu slyszala, ze jesli kobieta do 25 roku zycia nie wyjdzie za maz to jest "stara panna". Ale przeciez swoj rozum miala. W sumie jesli chodzi o kwestie wczesnego posiadania dzieci to mama sie juz troche lamie, tzn. juz nie jest taka zwolenniczka:-) Tylko jednak nadal ma ta tendencje do takiego nietolerancyjnego patrzenia na inne style zycia. Tak wiec mowiac mlodziezowo to troche robila mi "obciach" jak jeszcze mieszkalam z rodzicami.
    • minasz Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:09
      mozesz sobie sprawic tylkoi pamietaj ze odchowanie dziecka jest meczace i ci latka skocza
    • izabellaz1 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:19
      reniatoja napisała:

      > Mogłabym sobie jeszcze dzidziusia sprawić, czasem mam ochotę, małe są fajne, po
      > tem jak wyrosną to się robi pod górkę.

      To nie kupuj sobie nawet szczeniaka, bo jak jest mały to słodki a potem jak urośnie to pod górkę. Tylko szczeniaka łatwiej się z domu pozbyć...
      • annajustyna Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:35
        Bez sensu ten Twoj komentarz...
        • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:41
          annajustyna napisała:

          > Bez sensu ten Twoj komentarz...

          Pozwolę sobie, tym razem, nie zgodzić się :)
          Komentarz jest, jak najbardziej, sensowny.
          Jeśli ktoś ma zamiar "sprawiać" sobie dziecko, to na 99%, nie powinien nawet psa brać ze schroniska.
          • bijatyka Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:43
            A ja pozwolę sobię też się nie zgodzić z tym (czy jakoś tak): czy gdy ktoś nie wstawia buziek w starterze to znaczy, że pisze CAŁKOWICIE poważnie ?
            • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:54
              bijatyka napisała:

              > A ja pozwolę sobię też się nie zgodzić z tym (czy jakoś tak): czy gdy ktoś nie
              > wstawia buziek w starterze to znaczy, że pisze CAŁKOWICIE poważnie ?

              A ja pozwolę sobie zauważyć, że niczego nie mogą zakumać z Twojego posta:D
              • bijatyka Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:58
                piotr_57 napisał:

                > bijatyka napisała:
                >
                > > A ja pozwolę sobię też się nie zgodzić z tym (czy jakoś tak): czy gdy kto
                > ś nie
                > > wstawia buziek w starterze to znaczy, że pisze CAŁKOWICIE poważnie ?
                >
                > A ja pozwolę sobie zauważyć, że niczego nie mogą zakumać z Twojego posta:D
                >

                To bardzo dobrze, bo ja chcę pozostać tajemnicza. Chodziło mi w ten deseń, że Renia żartuje. Czy sala mnie rozumie ?
                • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 11:03
                  bijatyka napisała:


                  > To bardzo dobrze, bo ja chcę pozostać tajemnicza. Chodziło mi w ten deseń, że R
                  > enia żartuje. Czy sala mnie rozumie ?

                  Łał, teraz rozumiem:), czujesz ?
                  • bijatyka Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 11:07
                    piotr_57 napisał:

                    > bijatyka napisała:
                    >
                    >
                    > > To bardzo dobrze, bo ja chcę pozostać tajemnicza. Chodziło mi w ten deseń
                    > , że R
                    > > enia żartuje. Czy sala mnie rozumie ?
                    >
                    > Łał, teraz rozumiem:), czujesz ?
                    >
                    >
                    Dziękuję <siada>
        • six_a Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:41
          za to ładnie pokazuje, jak ludzie łatwo kojarzą chęć pozbywania się z posiadaniem dzieci, piesków i innych "problemów" życiowych;)
          • berta-live Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:53
            Myślałaś, że jakby prawo i normy społeczne pozwalały na pozbywanie się dzieci, które się znudziły, to ludzie nie korzystaliby z niego? Te bajki o Jasiu i Małgosi, królewnie śnieżce itp to nie do końca fikcja literacka i wytwór chorego umysłu autora.
            • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:56
              berta-live napisała:

              > Myślałaś, że jakby prawo i normy społeczne pozwalały na pozbywanie się dzieci,
              > które się znudziły, to ludzie nie korzystaliby z niego? Te bajki o Jasiu i Małg
              > osi, królewnie śnieżce itp to nie do końca fikcja literacka i wytwór chorego um
              > ysłu autora.

              A kto się pozbył Jasia i Małgosi??
              Tak dawno mi to babcia opowiadała, że już nie pamiętam :D
              • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:56
                Ale co do meritum, to oczywiście masz w 100% rację.
            • six_a Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:57
              berta, chyba wstałaś dziś nie tą encyklopedią co trzeba.
              albo przeczytaj jeszcze raz, co napisałam i tym razem postaraj się zrozumieć. albo napisz, że nie rozumiesz. ja to zrozumiem.
        • izabellaz1 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:50
          Twoje prawo, żeby tak uważać.
          Ja po prostu mam alergię na takie infantylne uroszczenia.
          A dziecko nawet jak jest małe nie musi być słodkie i milusie. Może urodzić się chore i wtedy co autorce pozostanie do zachwytu?

          Jeśli naprawdę CHCE dziecka, to przyjmuje je z tzw. dobrodziejstwem inwentarza i ma świadomość, że to wprawdzie wspaniałe doświadczenie ale też odpowiedzialność na całe życie, jego reorganizacja i oprócz tych miłych chwil zdarzają się też niefajne.
          • izabellaz1 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:50
            *uproszczenia
          • six_a Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 10:55
            >A dziecko nawet jak jest małe nie musi być słodkie i milusie. Może urodzić się chore i wtedy co autorce pozostanie do zachwytu?

            o dzieciach małych i milusich niektórzy, w tym reniatoja:), mogą mówić z własnego doświadczenia, a ty z czyjego mówisz, jeśli wolno wiedzieć?
            pieska renia też ma z tego, co pamiętam, ale nie pamiętam, żebym czytała o planach eksterminacji w związku z wiekiem pieska owego.

            więc może przemyśl jeszcze, kto tutaj stosuje uproszczenia.
            • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 11:00
              six_a napisała:

              > o dzieciach małych i milusich niektórzy, w tym reniatoja:), mogą mówić z własne
              > go doświadczenia, a ty z czyjego mówisz, jeśli wolno wiedzieć?
              > pieska renia też ma z tego, co pamiętam, ale nie pamiętam, żebym czytała o plan
              > ach eksterminacji w związku z wiekiem pieska owego.

              To nie jest blog żeby każdy musiał pamiętać co ,gdzie i kiedy szanowna Renia pisała.
              To jest forum i wazny jest tylko ten wątek w którym aktualnie się znajdujemy.
              A z niego nie wynika nic innego niż to , że starej babie zachciało się nowej zabawki.
              >
              > więc może przemyśl jeszcze, kto tutaj stosuje uproszczenia.

              To nie ona upraszcza, tylko Ty komplikujesz sprawę ponad normę i obyczaj.
              >
              >
              • izabellaz1 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 11:05
                No może nie starej :)

                Ale ja odebrałam tego posta mniej więcej tak jak napisałeś.
                • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 11:14
                  izabellaz1 napisała:

                  Ale ja odebrałam tego posta mniej więcej tak jak napisałeś.

                  Nic dziwnego, że tak odebrałaś, bo tak on jest napisany.
              • six_a Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 11:13
                >A z niego nie wynika nic innego niż to , że starej babie zachciało się nowej zabawki.

                no, dla ciebie z tego wątku to w ogóle bardzo wiele wynika, np. to, że autorka jest starą babą. szkoda mi energii. i tak każdy widzi, co za bzdety piszesz. a jak dodać do tego wynurzenia na temat własnych dzieci, żony, rodziny, to już w ogóle groteskowo zaczyna się robić.
                nie męcz się tak. przekop ogródek albo idź do sypialni żony i skubnij czekolady albo obejrzyj jej ulubiony odcinek mody na sukces. pojęcia nie mam co może pomóc w tym stanie.
                • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 11:17
                  Cienko z Twoimi możliwościami intelektualnymi skoro w kółko musisz pisać o mnie ,zamiast skupić się na tym o czym jest wątek.
                  Ja nie pisze Ci w co drugim wątku, że powinnaś wycisnąć krosty , spakować tornister i udać się do tej podstawówki, która ma to nieszczęście, że musi Cie tolerować.
                  • six_a Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 11:32
                    akurat ja się skupiam na temacie, a ty na swoich fantazjach związanych z autorką.
                    i piszesz, jak najbardziej, często w duecie, rozpieprzając osobistymi przytykami, niekoniecznie na mój temat ofkors, wszystkie wątki, w których się pojawiasz. tylko tego nie widzisz albo nie pamiętasz, ze wskazaniem na to drugie.
                    nie będę dalej robić oftopu, więc se daruj łaskawie kolejny post.
                    • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 11:37
                      six_a napisała:

                      > akurat ja się skupiam na temacie,

                      szczególni tu to widać :
                      forum.gazeta.pl/forum/w,16,121903825,121911173,Re_Dziecko_po_czterdziestce.html a ty na swoich fantazjach związanych z autork
                      > ą.

                      Apage satanas, nie mam żadnych fantazji związanych z autorką :D:D

                      > tylko tego nie widzisz albo nie pamiętasz, ze wskazaniem na to drugie.

                      Ale argumentu o tym, że nie jest to blog, zbić nie potrafisz :D:D:D , uciekłaś w argument ad personam :D

                      więc se daruj łaskawie kolejny post.

                      Nie będziesz mi mówiła co ja mam robić. Za "wąska" jesteś na to, a jak nie za wąska to za krótka :D
                      >
                      • six_a Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 11:48
                        pozostanę w temacie, bo na resztę szkoda mi czasu.

                        nienuć, w pierwszym zdaniu postu wyjściowego jest o tym, że pisze o kolejnym dziecku, a marzenia opierają się na doświadczeniach z małymi, jak i wyrośniętymi dziećmi. nie wiem, jak kurde inaczej można to zrozumieć? więc nie trzeba było nawet studiować poprzednich postów ani choćby kojarzyć.

                        "Mogłabym sobie jeszcze dzidziusia sprawić, czasem mam ochotę, małe są fajne, potem jak wyrosną to się robi pod górkę."

                        a jak tam przenikliwości nie starczyło, to masz jeszcze tu, w wersji dla opornych:

                        "Mój tata ma 67 lat i to jest dziadek, z którym mozna jeszcze się pobawić, czy iść na sanki, czy poprosić o radę lub gawędę o tym jak to było dawno dawno temu.."
                        mam nadzieję, że teraz zakumiesz, bo jak nie, to faktycznie, bez przeczytania wszystkich poprzednich postów danego nicka nie zabieraj się do żałosnego tak czy owak komentowania.
                        • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 12:01
                          six_a napisała:

                          >
                          > nienuć,

                          Nuce tylko przy goleniu.

                          w pierwszym zdaniu postu wyjściowego jest o tym, że pisze o kolejnym dz
                          > iecku, a marzenia opierają się na doświadczeniach z małymi, jak i wyrośniętymi
                          > dziećmi.

                          Tu jest pierwsze zdanie jej posta : Mogłabym sobie jeszcze dzidziusia sprawić, czasem mam ochotę, małe są fajne, potem jak wyrosną to się robi pod górkę.

                          nie wiem, jak kurde inaczej można to zrozumieć?

                          Normalnie!! Ma jeszcze możliwości fizyczne by urodzić dziecko, czyli jeszcze nie przeszła menopauzy. Małe dzieci widzi u siostry, są fajne, a duże u sąsiadów, maja pod górkę !
                          Co Ci nie pasuje w takiej interpretacji??

                          więc nie trzeba było n
                          > awet studiować poprzednich postów ani choćby kojarzyć.

                          Nie zgadzam się. Bez znajomości poprzednich postów nie można, w sposób logicznie udokumentowany, wysnuć wniosków o których mówisz.

                          >
                          > a jak tam przenikliwości nie starczyło, to masz jeszcze tu, w wersji dla oporny
                          > ch:
                          >
                          > "Mój tata ma 67 lat i to jest dziadek, z którym mozna jeszcze się pob
                          > awić
                          , czy iść na sanki, czy poprosić o radę lub gawędę o tym jak to było da
                          > wno dawno temu.."

                          I co niby ma z tego wynikać???
                          Nie słyszałaś o takiej sytuacji, że jest się dziadkiem, a jednocześnie ojcem bezdzietnej córki ?
                          No to po prostu nic o życiu nie wiesz D:D Zresztą określenie "jest dziadek" a nie "jest dziadkiem", wręcz sugeruje , że odnosi się ono do wieku a nie do związku rodzinnego.


                          > mam nadzieję, że teraz zakumiesz, bo jak nie, to faktycznie, bez przeczytania
                          > wszystkich poprzednich postów danego nicka nie zabieraj się do żałosnego tak cz
                          > y owak komentowania.

                          Może ja i jestem żałosny, ale skoro już oceniamy, to Ty jesteś głupkowata i na dokładkę chamska.
                          >
                          >
                          >
                          • six_a Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 12:06
                            Bez znajomości poprzednich postów nie można, w sposób logiczni
                            > e udokumentowany, wysnuć wniosków o których mówisz.
                            ty nie możesz. kwestia bycia starym durniem zapewne.
                            • piotr_57 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 12:11
                              six_a napisała:

                              > Bez znajomości poprzednich postów nie można, w sposób logiczni
                              > > e udokumentowany, wysnuć wniosków o których mówisz.

                              > ty nie możesz. kwestia bycia starym durniem zapewne.
                              >
                              Być może masz racje. :(
                              Ale nie sądzę :D:D:D
                              >
                              >
    • vandikia Renia napisz ile masz już dzieci 08.02.11, 11:09
      i w jakim wieku, bo się pozabijają w komentach :D

      a co do tematu, to wiele rodzin decyduje sie na dzieci pozno jesli mialo dziecko wczesniej, tzn. rodzice sa ok 40stki, dziecko juz pełnoletnie i w ramach odświeżenia związku, własnego życia, często decydują się na dziecko, na nowy sens życia jakby :)

      38 - młoda kobita jesteś, nie będziesz rodzić po raz pierwszy, ja bym się zdecydowała i nie zamartwiała się na zapas
      • izabellaz1 Re: Renia napisz ile masz już dzieci 08.02.11, 11:16
        No po tym poście nigdy bym nie powiedziała, że Renia ma dzieci :D
      • jendza1 Re: Renia napisz ile masz już dzieci 08.02.11, 11:18
        Ja sie zdecydowalam i nie zaluje:))!
        I to jest pierwsze:))!
        Inna rzecz, ze wpadke zaliczylismy, he, he... (mniejsza z tym, ze po kilku procedurach in vitro i wyroku, ze dzieci nie bedzie...)...
        Skoro udalo sie wpasc, to i wychowac sie uda:)! Musi!!!

        Odwagi!
        j
        • reniatoja Re: Renia napisz ile masz już dzieci 08.02.11, 12:04
          Co innego wpadka, co innego pierwsze dziecko, bo wczesniejsze starania nie wypalały. Ja mówię o czekaniu z dziecmi, bo kariera, bo podróże, bo się trzeba wyszaleć, bo jeszcze jest czas.

          Ile mam dzieci nie napiszę. Niech se znajdą w gógieló

          Jeśli chodzi jednak o moją ostateczną decyzje - to poza wiekiem jest jeszcze kilka innych elementów, które skladją sie na to, ze na dziecko już sie raczej zdecydować nie mogę.

          Ale moja nadzieja jest jeszcze w jakże powszechnej przeciez _ciazy_nieplanowanej_ :)
          • jendza1 no to ja Ci zycze 08.02.11, 12:14

            tej 'nieplanowanej':).... tak calkiem, albo tylko ciut nieplanowanej:)....
            Znaczy 'wpadnijcie' sobie:))!
            Warto, kurde!
            Zawszec to wiecej ludkow do kochania!

            pzdr
            j
            • reniatoja Re: no to ja Ci zycze 08.02.11, 12:20
              dzięki, ja tak znowu na amen nie mówię zeby nie wiesz jak to jest - i chciałabym i boję się ;)
    • akle2 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 11:16
      Jeżeli Ty się oglądasz na to, ile lat będzie miał Twój ojciec, mama, ciocia i kuzynka w porównaniu z Twoim dzieckiem, to może rzeczywiście spasuj.
      Jedynym wyznacznikiem co do posiadania dziecka powinien być fakt, czy ma się odpowiedniego partnera na ojca dla tego dziecka i czy będzie się miało za co to dziecko utrzymać do czasu osiągnięcia przez nie pełnoletności, kiedy to będzie mogło samo podjąć pracę zawodową.
      No i jeszcze własne predyspozycje ku temu, żeby zostać matką bo nie każda kobieta je ma. Finito.
    • martka_5 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 11:31
      To nie sprawiaj.To jak produkowanie sobie darmowego opiekuna na starosc. Mojej kolezanki matka miala grubo ponad 40 lat jak dziewczyna sie urodzila. Kolezanka ma tez starsza siostre i brata. z powodu duzej roznicy wieku nie ma wiezi miedzy nia a rodzenstwem, na dodatek uwaza ze nie powinna sie wyprowadzic od rodzicow bo czuje obowiazek opieki nad nimi (a siostra i brat pewnie z wygody niespecjalnie interesuja sie rodzicami, bo wiedza ze mieszka z nimi ich najmlodsza siostra). Z i powodu rodzicow zrezygnowala takze z pomyslu studiow w innym miescie, co wiecej rozstala sie z chlopakiem bo nie zgodzila sie na wyprowadzke rowniez do innego miasta.
    • 0ffka Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 11:33
      Domyślam się, że jesteś zatrudniona na etacie konserwatora płaskich powierzchni.
      • annajustyna Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 12:41
        Nie sadz ludzi po sobie...
    • chersona Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 11:39
      chcesz, to nie zastanawiaj się, tylko sobie rób. ja syna urodziłam, jak mi 30-tka wybiła. teraz chciałabym drugie i gucio. Pół roku minęło i nie mogę zaskoczyć.
      • simply_z Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 12:13
        nie no zajebiście ,moi rodzice mnie mieli po 30 tce z hakiem ,ale według Reni to nie powinnam sie urodzić bo są dziadkami .
        Kobieto czy ty czasami zastanawiasz się nad tym co piszesz? ale tak powaznie pytam.
        jak nie chcesz miec dziecka ,to na milosc boską nie rozmnazaj się ,ale nie dyktuj ludziom jak mają żyć ,to ,że ty w wieku 38 lat jestes staruszką (standard w Polszy) ,to nie znaczy ,że wszyscy twoi rownolatkowie to stetryczale zombie.
        • 0ffka Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 12:22
          simply_z napisała:

          > nie no zajebiście ,moi rodzice mnie mieli po 30 tce z hakiem ,ale według Reni t
          > o nie powinnam sie urodzić bo są dziadkami .
          > Kobieto czy ty czasami zastanawiasz się nad tym co piszesz? ale tak powaznie py
          > tam.
          > jak nie chcesz miec dziecka ,to na milosc boską nie rozmnazaj się ,ale nie dykt
          > uj ludziom jak mają żyć ,to ,że ty w wieku 38 lat jestes staruszką (standard w
          > Polszy) ,to nie znaczy ,że wszyscy twoi rownolatkowie to stetryczale zombie.

          Simply to zależy od środowiska w jakim człowiek żyje a że w Polsce dominuje przaśno-plebejski schemat myślenia to Renia nie odbiega od niego... Według takich osób, jak ona- najlepiej ZACIĄŻYĆ w momencie osiągnięcia dojrzałość płciowej i siać, siać... jak mawia ojciec dyrektor :D
          • annajustyna Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 12:40
            Wy to chyba pierwszego postu Reni nie przeczytalyscie albo go kompletnie nie zrozumialyscie?!
            • kitek_maly Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 13:27
              Streszcie Ci pierwszy post - chce miec dziecko, ale nie wiem czy nie jestem za stara, ale pocieszam sie, ze inni maja gorzej, kolezanka 35 lat a nawet nie ma odpowiedniego faceta.

              A potem sie okazuje, ze kolezanka nie mysli nawet zeby miec dzieci.
              • reniatoja Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 13:49
                kitek_maly napisała:

                > Streszcie Ci pierwszy post - chce miec dziecko, ale nie wiem czy nie jestem za
                > stara,

                Brawo, tyle zrozumiałas poprawnie


                ale pocieszam sie, ze inni maja gorzej, kolezanka 35 lat a nawet nie ma
                > odpowiedniego faceta.

                Do śmieci, jej sytuacja jest dla mnie takim samym pocieszeniem jak wiedza, co to jest ceres.
                >


                > A potem sie okazuje, ze kolezanka nie mysli nawet zeby miec dzieci.

                Kompletna bzdura. Wynikałoby z tego, ze koleżanka zaplanowała sobie, ze dzieci mieć w ogole nie będzie. A tymczasem _potem_ okazuje się, ze koleżanka jest za młoda, zeby myśleć o dzieciach. - wg samej siebie za młoda, zeby mysleć teraz o dzieciach, w sensie teraz je już powoływać do życia. W dalszej, nie wiemy dokladnie jakiej, przyszlosci, sądzę, ze ok 5-10 lat, jak ją znam, planuje założenie rodziny, ale o tym nic nie pisałam, więc nie powinnaś tego wiedzieć.

                Nie bierz sie do streszczania czegoś, czego zrozumienie przerasta twoje możliwości, kitek.


                >
                • kitek_maly Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 14:02
                  > Kompletna bzdura. Wynikałoby z tego, ze koleżanka zaplanowała sobie, ze dzieci
                  > mieć w ogole nie będzie. A tymczasem _potem_ okazuje się, ze koleżanka jest za
                  > młoda, zeby myśleć o dzieciach.

                  Co oczywiscie jest wg Ciebie glupota, bo Ty wiesz lepiej co powinna teraz chciec, bo Ty na jej miejscu chcialas. Kul.

                  > Nie bierz sie do streszczania czegoś, czego zrozumienie przerasta twoje możliwo
                  > ści, kitek.

                  Proponuje, zebys zatem pisala nieco skladniej i dokladnie to o co Ci chodzi.
                  • iamhier Re: Dziecko po czterdziestce 11.02.11, 23:18
                    do kitek_maly-Ty chyba będziesz najbliższy prawdy.Ale...widac,ze dziewczyna jest potwornie zdesperowana,ale facet,a to sie moze skonczyc tragicznie......taka rodziecielstwo "NA CZAS".
                    Widac,ze szczescia w milosci nie ma,skoro nie spotkala tego wlasciwego do tego momentu....to troche stygmatyzujace takiego osoby,stawiajace na przegranej pozycji,ale....widac wyraznie,ze to jest tu problemem.Albo spotyka,a.....rezygnuje....Taka opcja tez moze wchodzic w gre.Faceci uwielbiaja bawic sie emocjami....bo wiedza,ze kobieta bez nich dziecka nie powije.I zapewne to ją tak potwornie mrozi emocjonalnie i hamuje.Po prostu trafia na chłopców z mutacja w wieku sędziwym,a nie mezczyzn.Ma pecha.
              • annajustyna Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 13:50
                Przede wszystkim Renia nie pisze o pierwszym dziecku (fakt, znam Renie takze z innego forum) i 38 lat to juz nie przelewki, gdy chodzi o ciaze (ryzyko chorob, za pare lat juz sie nie bedzie takim mlodym, poza tym wydanie dziecka na swiat to wielka odpowiedzialnosc). O kolezance bylo dodane mimochodem.
                • kitek_maly Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 13:59
                  Wiem, ze Renia jest dzieciata, nie napisalam, ze nie jest.
        • reniatoja Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 12:55
          Powtórzę, bo widzę, ze nerwy są :)

          Mówie o dzieciach po czterdziestce, a nie po trzydziestce. Dla mnie sporą różnicą jest urodzenie dziecka w wieku 35 lat, a 45. Powtórzę też, że moim zdaniem, najlepszy czas na dzieci jest włąśnie ok. 30, tak jak Twoi rodzice mieli Ciebie. Nie widzę zalet rodzenia dzieci po czterdziestce, skoro można po trzydziestce, no chyba, ze ktoś nie mógł. Nie uważam siebie za staruszkę, za staruszka uważam 93-letniego tate mojej koleżanki. Mojego tate, przypomnijmy, 67 lat, uwazam za faceta w pełni sił witalnych, ywasycya, ye ydrowie mu, odpuka, dopisuje, a pracować już nie musi (ale pracuje, bo chce i lubi), żałuję, ze nie ma partnerki, bo by go jeszcze trochę rozruszała w kilku aspektach życia, ktorych jako singlowi nie chce mu się rozwijać. Chciałabym, żeby kiedyś był staruszkiem i doczekał się prawnuków, a może i pra-pra + fajnie by to było :)

          NIKOMU ale to nikomu nigdy nie dyktowałam jak ma żyć, w wątku wyraziłam swoją opinię na swój własny temat. Po co te nerwy.
          • reniatoja Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 12:56
            ywasycya, ye ydrowie mu, odpuka, dopisuje - miało być: Zwłascza, że zdrowie mu, odpukać, dopisuje, coś mi klafiatórka świrnęła i wyszlo seplenienie :)
            • kryzysowa_narzeczona75 Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 13:16
              renia, rób to dziecko, bo też szukam mobilizacji. Ostatnio łaziłam w ciąży z alpe, teraz mogę z tobą. Wchodzisz? :-)
          • calineczka_777 Kiedy ten watek na glowna? 08.02.11, 13:43
            reniatoja napisała:

            > Powtórzę, bo widzę, ze nerwy są :)

            Oj, sa, sa.... Mysle, ze twoj watek wyladuje na glownej stronie gazety i dopiero sie zacznie:-))))))))

            > Powtórzę też, że moim zdaniem,
            > najlepszy czas na dzieci jest włąśnie ok. 30,

            Pod wzgledem medycznym podobno do 25 roku zycia a po 25 roku zycia to jestesmy nic niewartymi samicami. Oczywiscie starymi samicami.... Wlasciwie babciami, tylko trumne kupic......:-) I co ty na to powiesz?

            > . Nie widzę zalet rodzenia dzieci po czterdziestce, skoro można po trzydziestc
            > e, no chyba, ze ktoś nie mógł.

            No wlasnie, ktos mogl nie moc, bo:
            - leczona bezplodnosc (a to trwa),
            - brak srodkow finansowych by zapewnic dzieciom znosne warunki (tu nie mowie o bogactwie),
            - brak checi do rodzenia wczesniej, bo nie czuje sie instynktu macierzynskiego (wiec chyba lepiej sie nie zmuszac, bo sie skrzywdzi to dziecko, ktore bylo zrobione, bo "w moim wieku tak wypada")
            - czy chocby brak na horyzoncie normalnego mezczyzny, ktory bylby dobrym ojcem. Tego nie uwzgledniasz. Jesli chodzi o zalety to ja obserwujac znajome babeczki, ktore okolo czy po 40-tce zaszly w ciaze widze jedna zalete, ze sa one bardziej zrownowazone, pewniejsze i nie sprawiaja wrazenia takiego zestresowania jak mlode mamy. Choc moje srodowisko nie jest moze reprezentacyjne, bo wszystkie mamy maja wyzsze wyksztalcenie i nie jest to Polska.
            • annajustyna Re: Kiedy ten watek na glowna? 08.02.11, 13:52
              Oj przestan juz - ja tez mieszkam w Niemczech i jest tutaj dokladnie takie samo nastawienie jak w PL (srodowisko akdemickie).
              • calineczka_777 Re: Kiedy ten watek na glowna? 08.02.11, 14:10
                annajustyna napisała:

                > Oj przestan juz - ja tez mieszkam w Niemczech i jest tutaj dokladnie takie samo
                > nastawienie jak w PL (srodowisko akdemickie).

                Mysle, ze nie... Np. srodowisko akademickie Bialegostoku ma jednak inne nastawienie niz srodowisko akademickie Kolonii. Chodzi mi o kwestie np.dotyczace rodziny (ilosc dzieci, wiek kiedy ma sie dzieci, ilosc rozwodow) czy kwestie np. zwiazane z Kosciolem (wielu niewierzacych w Polsce chrzci swoje dzieci czego nie widze w Niemczech) I jednak w srodowisku akademickim Bialegostoku rodzi sie dzieci wczesniej niz w takim srodowisku w Kolonii. Choc zgdzam sie, ze sa pewne podobienstwa w stylu zycia osob z duzych miast i to niezaleznie od kraju (chodzi o Europe). W malych miasteczkach i wsiach niemieckich ku mojemu przerazeniu obserwowalam czasami podobne uprzedzenia i stereotypy jak w polskich wioskach i malych miasteczkach. Choc Radio Myryja jest jednak nie do przebicia:-)
                • calineczka_777 Re: Kiedy ten watek na glowna? 08.02.11, 14:12
                  calineczka_777 napisała:

                  > Choc Radio Myryja jest jednak nie do przebicia:-)

                  Radio Maryja, oczywiscie... Bardzo przepraszam sluchaczy. Drugi raz sie to nie zdarzy...
                • annajustyna Re: Kiedy ten watek na glowna? 08.02.11, 15:09
                  Wielu wierzacych w Niemczech nie chce po prostu placic podatku, ktory idzie m.in. na odszkodowania dla ofiar molestwania, wiec dziecka oficjalnie ochrzcic nie moze. I nie chodzilo mi o srodowisko akademickie w PL i w Niemczech, a o to, ze z zupelnymi prostakami do czynienia nie mam. Generalnie rodzi sie 1. dziecko kolo 33 - 35 roku zycia (co - moim skromnym zdaniem - jest jednak nieco pozno).
    • mrs.g Re: Dziecko po czterdziestce 08.02.11, 15:18
      teraz to juz nie jest takie dziwne, ze kobiety ok i po 40-tce rodza dzieci. Jezeli masz ochote to do dziela. Nie ma co rozpamietywac co to bedzie i wogole. Mysle, ze nasza przyszlosc nie klaruje sie rozowo, ale nie nalezy tego rozpatrywac w tych kategoriach
    • gr.een ja myślę, że po czterdziestce 08.02.11, 19:13
      to pora by było już umierać
    • smartbonnie Re: Dziecko po czterdziestce 11.02.11, 14:43
      Kobieto, co ty pitolisz. Po pierwsze, użyj prostej matematyki. Moja mama urodziła mojego brata w wieku 37 lat. Brat jest teraz na drugim roku studiów. Pytanie: ile lat ma mama? Podpowiedź: brat nie miał żadnej edukacyjnej obsuwy. Podpowiedź 2: na pewno nie jest po 60tce.
      Po drugie, jeżeli "mogłabyś sprawić sobie dzidziusia, bo są fajne", to tego nie rób, bo to jest naprawdę zła motywacja do przynoszenia na świat drugiej osoby.
      Howgh.
    • szczepionkipowodujaraka Re: Dziecko po czterdziestce 11.02.11, 15:20
      nie chodzi o wiek tylko o stan zdrowia, sa choro wygladajace 40stki i zdrowo wygladajace i czujace sie jak 20 latki
    • w_oparach_absurdu Re: Dziecko po czterdziestce 11.02.11, 15:37
      hmmm :)
      z Twojego pierwszego postu mozna było wywnioskowac że sie łamiesz czy urodzić dziecko w wieku 40 lat, ale przyznam że nie domysliłabym się że juz posiadasz dziecięcia w odpowiedniej ilości :)
      przeczytanie całego wątku na szczęście rozjasnia całość :D
      no więc... ja pierwsze dziecko urodziłam w wieku 31 lat
      planowałam tak koło czwórki, ale mi przeszło chwilowo. to znaczy pietra po prostu mam - raz: wiek, dwa: huragany juz biegajace po moim domu skutecznie mnie odwodzą od myslenia o kolejnych :), trzy: kusi mnie jeszcze ale patrz punkt 2 i 3, cztery: jak sie trafi to będzie kolejne :P
      moja Mama urodziła dwoje tuż przed 30-stką, i trzecie w wieku 40 lat
      najmłodsze dziecię właśnie kończy studia, Mama wciąz pracuje i ma się nieźle :)
      czyli można, tylko ja bym pewnie nie zdecydowała się "z premedytacją" na majstrowanie maluszka, zdałabym się na los :) myślę Reniu, że i tak będzie jak ma być :)
      powodzenia i życzę dobrych wyborów i zadowolenia z nich :D
    • agalt Re: Dziecko po czterdziestce 11.02.11, 16:25
      Ciąża u człowieka trwa 9 miesięcy. Masz 38 lat. Więc jeśli ojciec dla Twojego potomka jest juz "znaleziony", powinnaś się wyrobić przed 40tką. Gimnazjum kończy się circa about 16-go roku życia, więc jeśli potomek będzie każda klasę kończył jak Bóg przykazał, w wieku lat 60 będziesz miała licealistę, albo i studenta.
      A i tak nie masz żadnej gwarancji, że pampersow nie będziesz potrzebować znacznie wcześniej.
      Btw, dzieci starszych rodziców są przeważnie spokojniejsze, bardziej zrównoważone, pewne siebie. Dobrze jest mieć dorosłych (nie tylko z nazwy) rodziców:)
      • iamhier Re: Dziecko po czterdziestce 11.02.11, 21:58
        do agalt-niektorym matka boska powinna mordy pozamykac....dawanie zycia w kazdym wieku jest najwyzsza wartoscia.A to,ze niektore sfrustrowane mamuski i tatuskowie szybciej zdechna niz ci starzy to chwala Bogu.Jakas sprawiedliwosc dziejowo-spoleczna....
        • agalt Re: Dziecko po czterdziestce 12.02.11, 15:08
          Zgadzam sie z tym, że dawanie życia jest najwyższa wartością, zwłaszcza gdy ktos podchodzi do dawania zycia na zasadzie "małe sa fajne", a nie "nie bede samotna". Gdybyś przeczytał/a mój post ze zrozumieniem, zauważyłabyś, że raczej namawiam niz zniechęcam. Co zaś sie tyczy argumentu o tym, że pampersy moga nam byc potrzebne wczesniej, to taka jest niestety smutna prawda. Nikt nie ma gwarancji, że przezyje te minimum 60-70 lat i dopiero wtedy cos go dopadnie. Jednak kierujac sie tylko tym, nikt nie powinien miec dzieci...
    • asdi Re: Dziecko po czterdziestce 11.02.11, 20:33
      A ja mam pytanie: Po co są te fora i bezsensowne dyskusje?
      Gdyby każdy zajął się swoim życiem na świecie byłoby chyba znacznie sympatyczniej:)
    • czysta_z_lodem Jak pierwsze, to chyba Cię pogięło 11.02.11, 20:44
      Jeśli dziecko ma być kolejne, to nie ma problemu. Nawet jak odejdziesz, to będzie miało rodzeństwo. Iprawdopodobnie będzie zdrowe, o kolejne dzieci po 40 są przeważnie zdrowe. Jeśli to ma byc pierwsze, to będziesz mieć ułomka, którym o twojej śmierci zajmie się szpital psychiatryczny
      • iamhier Re: Jak pierwsze, to chyba Cię pogięło 11.02.11, 21:50
        do czysta z lodem-nie wiem skad ty te swoje "teoryjki" bierzesz.Wiekszosc mialaby dzieci po 40 stce gdyby mogla wybierac.Jak ktos nie chce sie rozmnazac, to co ci do tego? Nikogo nie da sie zmusic do milosci macierzynskiej....mimo ,ze jakis poped seksualny wiekszosc ma to nijak sie to ma do checi rozmnazania.

        Ja rozumiem zeby ktos osmielal sie ingerowac w moje zycie by je poprawic od strony kariery,kasy etc...rozwoju,ale tak intymne sprawy? Jak we mnie nie INWESTUJESZ to wypie...j.....(sorry za wulgaryzm).

    • mj69 Re: Dziecko po czterdziestce 11.02.11, 21:16
      Ale jak to w gimnazjum? To jakies mocno w rozwoju opóźnione... dwudziestodwulatek w gimnazjum....
    • iamhier Re: Dziecko po czterdziestce 11.02.11, 21:36
      Ty masz gorszy problem niż te kobiety,ktore rodza pierwsze dziecko pozno.Problem ten dotyczy następujacych sytuacji:
      a) masz meza /faceta,ktory mimo wieku nie chce miec z toba dziecka,a ty chcesz go zaszantazowac (gdyby sie zakochal wybralby inna,a ty mu stoisz na drodze).
      2) masz meza/faceta,ktory cie zdradza i nie chce /nie chcial miec nastepnego dziecka
      3) jestes sfrustrowana mama gó...arą,ktora juz nie za wiele ma talentow,poza tym,ktory sie sprowadzal do przypadkowego (bo nie chcianego) zajscia w ciaze.Nie sprawdzisz sie nigdy i nie sprawdzilas sie w zadnych innych dziedzinach,wiec musisz poczuc sie w czymkolwiek lepsza od karierowiczek.Jestes głupia i tyle.
      • dziewczyna.briana Re: Dziecko po czterdziestce 11.02.11, 21:57
        Gupia i tyle. I zapraszamy wszystkich do nowego watku pod tytulem: "Co zrobic z diecmi, ktore juz sa a zwlaszcza jesli maja starych dziadkow".
        • iamhier Re: Dziecko po czterdziestce 11.02.11, 22:23
          do dziewczyna-kochaniutka,dzieci sie biora z milosci u takich kobiet,ktore pozno rodza pierwsze dziecko.Wiec zamiast mentorzyc o wieku,to raczej ja bym to z innej strony zaczęła rozważać....

          Ja nie wierze w cos takiego ,ze normalna kobieta nie chce miec dziecka.Jesli go nie ma, to znaczy,ze czegos jej w zyciu brakuje.Zapewne nie spotkala wlasciwego faceta,a ze glupia nie jest ,to jednak sie nie rozmnozy byleby sie miec czym pochwalic....Ale to tak chyba jest w przyrodzie,ze najpierw rozmnaza sie biologiczny i nie tylko chłam,a potem cala reszta....Ja mam taka tezę ,ze im szybciej dziecko tym niższe IQ kobiety i przydatnosc spoleczna ....

          Ja czytam te fora to agresja siega zenitu.Ja nie wiem jak sie mozna pastwic psychicznie nad ludzmi ,ktorzy nie maja dzieci samemu majac dzieci? Mnie zaden facet nie zmusi do rodzenia jak jest mi kompletnie obojetny,bo wiek,bo biologia itd....

          Widac wyraznie tutaj,ze rozwoj społeczny tych ludzi zostal powaznie zaburzony.Pytanie jest takie:przez kogo?, po co?,dlaczego?Takie pytania jak autorki postu nie biora sie z niczego.To jest najistotniejsze,a nie wymuszanie postaw rodziecielskich i traktowanie rodzenia jak obowiazek.To nie jest obowiazek.....Trzeba zapytac wprost:dlaczego nie masz dziecka? A nie zajmowac sie demagogia...przechodzaca w nekanie,wedlug mnie...psychiczne.To zle wplywa na plodnosc,bynajmniej moją.Ja jestem zażenowana taka postawa wobec omawianej grupy spolecznej,ktora nie ma tego,co byc moze najwazniejsze,lub ma to z tak dużym trudem....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja