umathurman
22.02.11, 10:24
proszę o radę co zrobić żeby nie urazić.
Od tygodnia mam w biurze praktykanta, który nie owijając w bawełnę śmierdzi.
Nie wiem, czy się nie myje, czy ma nie wyprane ubranie - ciężko sklasyfikować ten zapach, ale jak się wchodzi do (małego zresztą) pokoju, to śmierdzi...
chłopak sprawuje się dobrze, szybko łapie, jest pojętny, ale ja i koleżanka już nie wytrzymujemy.
nie chcę go odsyłać bez podania mu powodu - a może powinnam?
czy lepiej z nim porozmawiać?
jak to delikatnie ująć, żeby go nie urazić?