Dodaj do ulubionych

Ale ci Jechowi są natrętni

IP: 212.160.234.* 27.04.04, 10:45
Dziś do mnie zapukali Jechowi, była to sąsiadka z popprzedniego bloku w
którym mieszkałam .Przyszła z koleżanką .Namawiały mnie żebym sie z nimi
spotykała . Powiedziałam im że nie chcę a oni dalej swoje że trzeba itd
itd .Gdyby była to obca osoba od razu zamknęłabym drzwi .Na drugi raz
poprostu nie tworzę ale głupio mi będzie jak usłyszy hałas np dziecka a ja
mimo pukania nie otworzę.Co powinnam zrobić, zeby się od nich uwolnić?
Obserwuj wątek
    • subiektywnie Re: Ale ci Jechowi są natrętni 27.04.04, 10:46
      nastepnym razem nie otwierac drzwi - najprostsze sposoby sa zwykle najlepsze
    • kopov Re: Ale ci Jechowi są natrętni 27.04.04, 10:50
      przybij na drzwiach krawat w biało-czerwone paski
    • j_u Re: Ale ci Jechowi są natrętni 27.04.04, 10:50
      Owszem, natretni ci Jehowi.
    • Gość: Lena Re: Ale ci Jechowi są natrętni IP: 80.48.96.* 27.04.04, 10:50
      Otwórz i powiedz, że bardzo dziękujesz ale jesteś dorosłym człowiekiem i już
      wybrałaś religię.
      Proste i kulturalne zachowania są najskuteczniejsze.
      • j_u Re: Ale ci Jechowi są natrętni 27.04.04, 10:54
        Chyba nigdy nie bylas w takiej sytuacji. Takie zdanie zacietrzewi ich tylko do
        goretszej dyskysji.
        • triss_merigold6 Re: Ale ci Jechowi są natrętni 27.04.04, 11:04
          Yyy ja byłam. Do starego mieszkania zaglądali dość często, domofon wiecznie
          zepsuty więc chodzili po piętrach i dzwonili. Odpowiadałam tak jak mówi Lena:
          dziękuję, nie jestem zainteresowana, jestem osobą niewierzącą, do widzenia. Na
          jednym wydechu, uprzejmie, po czym zamykałam drzwi. Nie wolno się wahać i mieć
          takiego przepraszającego tonu, to faktycznie zachęca.
          Nikt się nie dobijał, nie krzyczał za mną.
          • j_u Re: Ale ci Jechowi są natrętni 27.04.04, 11:09
            No tak, jesli sie w ramach krpoki na koniec zdania zatrzaskuje dzrwi, to moze
            byc skuteczne, ja tez sie tak nauczylam. Wlasnie o to chodzi, zeby nie pozwolic
            rozpoczac natretom nastepnej wypowiedzi. Wydaje mi sie jednak, ze wedlug
            powszechnie obowiazujacych norm to zachowanie nie jest uwazane za kulturalne.
            Co zreszta niewiele mnie obchodzi ;)
            • triss_merigold6 Re: Ale ci Jechowi są natrętni 27.04.04, 11:14
              Próby nawracania przez naruszanie przestrzeni prywatnej (podejście obcego
              człowieka i rozpoczęcie dyskusji jest takim naruszeniem) nie są kulturalne więc
              zamknięcie drzwi wydaje mi się w pełni usprawiedliwione. Nie obrażam ich, nie
              krzyczę "kociary" jak to się zdarza na wsi, mam prawo decydować kto wejdzie na
              moje terytorium i nie podejmować debaty.
        • Gość: Lena Re: Ale ci Jechowi są natrętni IP: 80.48.96.* 27.04.04, 11:09
          Nie masz racji. Teraz mieszkam w domu więc do furtki nie podchodzą i nie
          dzwonią. Mieszkałam w niewielkim bloku, gdzie bywali częstymi "gośćmi". Miałam
          przez pewnien czas sąsiadkę która też zapisała się do ich grupy.
          Piszę "zapisała się" bo dowiedziała się, że oni nawzajem sobie pomagają a miała
          spore finansowe problemy. Potrafiła zadzwonić do drzwi razem z dwójką-trójką
          współwyznawców. Nie lekceważę cudzej wiary, mają prawo wyznawać ją jak chcą i
          jeśli ich obowiązkiem jest chodzić po domach i nawracać niech to robią. Nigdy
          nie okazałabym komukolwiek lekceważenia. JESTEM DOROSŁA. I to im mówiłam.
          Jestem dorosła i mam swoją religię więc dziękuję bardzo. Biblię mam zwyczaj
          czytać sama i dziękuję bardzo. Grzecznie i stanowczo. To oni przyszli do mnie a
          nie ja do nich.
          Powodzenia, to naprawdę skutkuje.
          • j_u Re: Ale ci Jechowi są natrętni 27.04.04, 11:11
            Ja mam inne doswiadczenia, ale chetnie uwierze, ze nie wszyscy sa tak nachalni,
            jakich mnie sie przytrafilo spotkac.
            • Gość: Lena Re: Ale ci Jechowi są natrętni IP: 80.48.96.* 27.04.04, 11:24
              Myślę, że rację ma Triss. Nie wykazałaś pewności siebie i zobaczyli promyk
              nadzieji na "nawrócenie" Ciebie więc Cię nachodzili.
              Kiedyś wyczytałam może głupi ale smieszny dowcip na ten temat. Udajesz
              prawnika i przy nich dzwonisz niby do swojej kancelarii i prosisz mecenasa
              Jehowę po czym pytasz go czy przysyłał Ci świadków i czego świadków. Ustalasz,
              że nie przysyłał i wypraszasz ;))))))
              • j_u Re: Ale ci Jechowi są natrętni 27.04.04, 11:39
                Mysle, ze ma. Te racje. Ale - jak juz mowilam - po kilku razach wypracowalam
                niezbyt grzeczna taktyke przerywania im w pol zdania mowiac, ze dziekuje, nie
                jestem zainteresowana, i zatrzaskujac drzwi.
                • triss_merigold6 Re: Ale ci Jechowi są natrętni 27.04.04, 11:47
                  Raz była niezbyt przyjemna sytuacja: dzwonek do drzwi, otworzył mój ojciec i za
                  chwilę wrócił mocno zdegustowany. Jak świadkowie Jehowy przedstawiło się dwóch
                  rosłych, łysych młodzieńców, na grzeczne spławienie zareagowali "Ma pan coś
                  przeciwko świadkom Jehowy?". Dresy znalazły nowy patent na robienie rozeznania
                  po mieszkaniach po prostu.
    • astrit Re: Ale ci Jechowi są natrętni 27.04.04, 11:12
      W mojej okolicy Jehowi są nadzwyczaj aktywni, wiec mam niezły trening. Zwykle
      po prostu jak tylko się zorientuję, kto to jest, mówię nie, dziekuję i nie
      czekając na nic zamykam drzwi. Nie jest to zbyt kulturalne, wiem, ale to jedyny
      sposób, żeby uciąć dyskusję. Jakiekolwiek wdawanie się z nimi w rozmowę kończy
      się minimum kwadransem stania w progu. A że to sąsiadka, no cóż - zastanów się,
      czy wolisz mieć drobne poczucie winy, czy zmarnowane pół dnia i niesmak w
      stosunku do siebie.
    • zlewozmywak1 Re: Ale ci Jechowi są natrętni 27.04.04, 12:01
      A ja tam nawet lubie sie z nimi poprzekomarzać. Tak naiwnie w tę biblie wierzą
      że aż radosc sprawia zamienić sie z nimi rolami i pozadawć im trudne pytania.
      Ale rzeczywiście gadulstwem i natrętnościa potrafia zamęczyć.
    • Gość: renia Re: Ale ci Jechowi są natrętni IP: 213.16.163.* 27.04.04, 12:25
      Powiedz, ze juz spotykasz sie z ich wspolbracmi w czwartki o siedemnastej, tak
      ze niech ida szukac dalej. Jesli spytaja z kim sie spotykasz,powiedz, ze nie
      masz zwyczaju przekazywac czyichs danych trzecim osobom.

      Mozna tez powiedziec, przepraszam, ale jestem bardzo zajeta, prosze zostawic
      telefon to zadzwonie, zeby umowic sie na spotkanie, gdy bede wolniejsza od
      zajec. Zadnego umawiania sie, tylko popros o telefon, jak nie zostawia to
      bardzo (z akcentem na bardzo) popros o nieskadanie niezapowiedzianych wizyt w
      przyszlosci, bo masz zwyczaj planowac sobie zajecia w ciagu dnia i nie chcesz
      zeby dochodzilo do takich niezrecznych sytuacji jak wypraszanie kogos z domu.
      Mysle, ze oba sposoby sa skuteczne i uprzejme.

      I zawsze stanowczy choc uprzejmy ton.
      • Gość: baba Re: Ale ci Jechowi są natrętni IP: *.acn.waw.pl 27.04.04, 13:17

        Sadze, ze najwiekszy problem masz z sasiadka.
        Dlaczego AZ tak bardzo Ci zalezy na dobrych z nia stosunkach ? Boisz sie, ze
        zrobi nieprzyjemna mine na Twoj widok na korytarzu, ze obgada przed innymi,
        zrobi kupe na wycieraczce ?
        Trudno faktycznie zamknac drzwi przed nosem osobie znajomej, ale naprawde nie
        sposob podobac sie wszystkim, a ona nie jest wobec Ciebie w porzadku. Zas
        wiekszosc sasiadow ma do niej podobny stosunek jak Ty jak znam zycie.
        Musisz byc stanowcza, odmawiac za kazdym razem bez wykretow typu "dzis nie mam
        czasu". Masz prawo decydowac na co poswiecasz czas i kogo wpuszczasz do domu.
        Pozdrawiam
    • Gość: kora Re: Ale ci Jehowi są natrętni IP: 212.160.234.* 27.04.04, 14:24
      Dzięki wszystkim za podpowiedzi!Na pewno z nich skorzystam
    • oka5 Re: Ale ci JEHOWI są natrętni 27.04.04, 15:19
      A ja mam szczęście, bo świadkowie Jehowy z mojego rejonu są bardzo kulturalni.
      Zawsze jest to ta sama pani ze zmieniającymi się towarzyszkami lub
      towarzyszami. Nigdy się nie zdarzyło, żeby nachalnie wpraszali mi się do domu,
      nachodzili wbrew mojej woli. Parę razy z nimi rozmawiałam, bo byłam ciekawa,
      czym ich religia się wyróżnia. Po zaspokojeniu ciekawości i co tu dużo mówić
      pewnym rozczarowaniu, podziękowałam za dalsze wizyty. Moją wolę szanują.
      Czasami spotykam tę panią na ulicy (mieszkamy dość blisko). Zdarza się, że
      gadamy chwilę, ale bez wycieczek religijnych. Myślę, że wszystko zależy od
      kultury. Ta osoba jest po prostu wysoce kulturalna i tyle.
    • Gość: PP Re: Ale ci Jechowi są natrętni IP: 80.51.242.* 27.04.04, 17:07
      A myssmy cale lata miei za sasiadów swiadków jehowy. Raz zaproponowali rozmowę,
      powiedzielismy, ze nie i koniec. A stosunki były zawsze bardzo miłe,
      zostawialismy sobie nawzajem klucze od piwnicy (trzymali tam rowery). Po prostu
      byli to ludzie nieotumanieni.
    • Gość: kar ŚWIADKOWIE JEHOWY IP: *.os.kn.pl 27.04.04, 19:18
      Przede wszystkim jeśli chcesz być traktowana kulturalnie, sama traktuj innych
      w ten sposób. A ZACZYNA SIĘ OD WŁAŚCIWEGO NAZYWANIA!! ale...jednak prostactwo z
      Was wyłazi...kometarze ewidentnie o tym świadczą. Pewnie macie się za światłych
      i tolerancyjnych? kpina po prostu.
      • triss_merigold6 Re: ŚWIADKOWIE JEHOWY 27.04.04, 19:24
        Od kiedy to niechęć do dyskusji na tematy światopoglądowe z obcymi ludźmi jest
        przejawem nietolerancji? Od kiedy nietolerancją jest niewpuszczenie takich osób
        do własnego domu i podziękowanie za dalszą konwersację?
        Słownik Języka Polskiego jest ogólnodostępny, sprawdź co oznacza termin
        nietolerancja.
      • Gość: baba Re: ŚWIADKOWIE JEHOWY IP: *.acn.waw.pl 27.04.04, 19:38

        Najzupelniej sie z Toba zgadzam- trzeba innych traktowac kulturalnie, zeby
        samemu byc tak traktowanym.
        Swiete slowa, mam natomiast kilka pytan:
        Czy grzeczne, stanowcze oznajmienie obcym ludziom ktorzy ni z gruszki ni z
        pietruszki usiluja wprosic sie do Ciebie na rozmowe o prywatnych sprawach,
        jakim sa Twoje poglady religijne, zajac Ci czas i zdezorganizowac dzien, ze nie
        jest sie zainteresowanym jest niekulturalne ?
        Jesli tak, to dlaczego ?Bo wiekszosc forumowiczow takie wlasnie rozwiazanie
        przedstawia.
        Czy jest kulturalne manipulowanie Twoim poczuciem tzw przyzwoitosci, ktore
        znajomego czlowieka (vide sasiadka) nie pozwala potraktowac tak, jak obcych ?
        Czy czlowiek nie ma prawa nie poddac sie manipulacji z obawy, ze okaze sie
        niekulturalny?

        Oczywiscie, sa Jehowi na poziomie, tak jak sa uczciwi politycy i trzeba miec
        szczescie, zeby na takiego sie natknac.Tacy, ktorzy,po odmowie usmiechna sie,
        zycza milego dnia i pojda dalej, a nie nalegaja, usiluja wcisnac jakichs pisemek
        (nie daj Boze wziac- przyjda najdalej za tydzien), dopytuja sie namolnie o
        innych czlonkow rodziny(nie udzielac zadnych informacji- bron Boze podawac
        imion-przyjda nastepnym razem "do" tej osoby), a zbywani ewidentnie
        grzecznosciowym "moze innym razem", po prostu za dwa tygodnie przychodza znowu.
        zadnej z w/w sytuacji nie wyssalam sobie z palca-wszystkie przydarzyly sie badz
        mnie osobiscie, badz znajomym.
        Stosowanie stricte savoir-vivru w takich przypadkach uwazam za niewskazane.
        Pozdr
    • gibki Re: Ale ci Jechowi są natrętni 27.04.04, 19:45
      gdy zaczeli swoje pielgrzymki po moim bloku to zapoznalem ich z moja katana -
      juz sie nie pojawiaja

      katana - japonski miecz taki do walki
      • Gość: baba Re: Ale ci Jechowi są natrętni IP: *.acn.waw.pl 27.04.04, 19:47

        Ale chyba jeszcze zyja ?
        • gibki Re: Ale ci Jechowi są natrętni 28.04.04, 09:48
          zyja - po porstu zrobili fajne oczy i szybciutko sie wycofali z mojego 4 tego
          pietra
    • Gość: polishAM Re: Ale ci Jechowi są natrętni IP: *.nas39.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 27.04.04, 21:49
      Jehowi wyznają Boga Jahwe, czyli plemiennego bożka żydowskiego (w odróżnieniu
      od nas katolików, którzy wyznają religię opartą na mojżeszowym). Wielu z tych
      Jehowych nawet nie wie, że są manipulowani przez Żydów, którzy oferują im
      religię bez wartości moralnych, opartą na interesie. Istny cyrk.
      • j_u Re: Ale ci Jechowi są natrętni 27.04.04, 22:20
        O kurde, skad wytrzasnales taka wiedze o Jahwe?
      • evrin Re: Ale ci Jechowi są natrętni 28.04.04, 00:33
        Bóg świadków Jehowy i Katolików jest tym samym Bogiem o imieniu Jahwe(nie wiem
        czy Katolicy tez go tak nazywaja) w kazdym razie nie ulega watpliwości ze
        wszystkie religie chrzescijanskie czcza jednego i tego samego Boga.

        osobiście uwazam Świadkow jehowy za uczciwych i moralnych ludzi. Nie spotkałam
        wsrod nich alkoholikow, są uczynni i mysle ze to fajnie,że wierza ze da sie
        zmienic ludzi i swiat. nie mowie tu o ich religi ale o wartosciach jakie
        przestrzeganie kazdej religii chrzescijanskijej w sobie niesie.
        zastanawiajace ze jak jest sie Ś.J. to sie przestrzega zasad swojej religi a
        jak sie jest katolikiem??

        jestem chrzescijanka ale nie identyfikuje sie z zadnym z tych wyznan.Czasem
        tego żaluje bo dobrze jest w cos geboko wierzyc...

        miałam przyjaciół Ś.J.
        • anahella Re: Ale ci Jechowi są natrętni 28.04.04, 00:37
          evrin napisała:

          > osobiście uwazam Świadkow jehowy za uczciwych i moralnych ludzi. Nie
          > spotkałam
          > wsrod nich alkoholikow, są uczynni i mysle ze to fajnie,że wierza ze da sie
          > zmienic ludzi i swiat. nie mowie tu o ich religi ale o wartosciach jakie
          > przestrzeganie kazdej religii chrzescijanskijej w sobie niesie.

          Zgadzam sie - jednak mam wobec nich zarzut (obok zarzuty nachalnosci) - w
          oczach rozmowcow pare razy widzialam jak degraduja religie judaistyczna. A ja
          nienawidze jak ktos mi wmawia, ze jakas religia jest gorsza. jestem
          chrzescijanka, bo w takiej kulturze sie wychowalam i nie wartosciuje zadnej
          religii.
          • gibki Re: Ale ci Jechowi są natrętni 28.04.04, 09:50
            masz czelnosc nazywac siebie chrzescijanka a bawisz sie zabobonami jakimi jest
            astrologia - nazywajac ja do tego astrologia profesjonalna
            badz powazna
          • enaka Re: Ale ci Jechowi są natrętni 29.04.04, 15:05
            anahella napisała:

            > Zgadzam sie - jednak mam wobec nich zarzut (obok zarzuty nachalnosci) - w
            > oczach rozmowcow pare razy widzialam jak degraduja religie judaistyczna. A ja
            > nienawidze jak ktos mi wmawia, ze jakas religia jest gorsza. jestem
            > chrzescijanka, bo w takiej kulturze sie wychowalam i nie wartosciuje zadnej
            > religii.

            piszesz, ze jestes chrzescijanka, a jednoczesnie, ze nienawidzisz (kogos,
            czegos)

            ja mozna polaczyc te dwie sprawy? bo jakos nie widze mozliwosci

            o astrologii, pod ktora jako CHRZESCIJANKA sie podpisujesz, juz nie wspomne;>
            • slonikus Re: Ale ci Jechowi są natrętni 24.07.04, 15:57
              enaka napisała:

              > o astrologii, pod ktora jako CHRZESCIJANKA sie podpisujesz, juz nie wspomne;

              Hej,
              jako osoba raczej szukająca religii, albo do tej pory wisząca w przestrzeni
              gdzieś pomiędzy dwiema, które wyniosłam z domu, i mimo wszystko dość zielona w
              temacie dokładnych reguł chrześcijańskich, proszę wytłumaczcie mi, dlaczego
              chrześcijanka nie może interesować się astrologią?

              Moje pytanie jest jak najbardziej poważne, nie chcę wzbudzać dyskusji
              prowadzących donikąd, a jedynie poszerzyć moją wiedzę. :)

              Asia
        • Gość: polishAM Re: Ale ci Jechowi są natrętni IP: *.nas39.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 28.04.04, 01:09
          evrin 28.04.2004 00:33 odpowiedz na list
          "Bóg świadków Jehowy i Katolików jest tym samym Bogiem o imieniu Jahwe(nie wiem
          czy Katolicy tez go tak nazywaja) w kazdym razie nie ulega watpliwości ze
          wszystkie religie chrzescijanskie czcza jednego i tego samego Boga".

          Zdecydowanie nie. Zdecydowanie nie. Proszę się zapytać proboszcza lub księdza.
          Religia mojżeszowa różni się fundamentalnie. Zarzuty odejścia Żydów od religii
          mojżeszowej (przestrzeganie 10-u przykazań) przedstawił za życia Jezus
          Chrystus. Jahwe to nastawiony na dobra doczesne, amoralny bożek. Nie zdziwcie
          się jeżeli ujrzycie pełną zdziwienia minę księdza na pytanie o Jahwe.
          • j_u Re: Ale ci Jechowi są natrętni 28.04.04, 11:35
            Pytam, skad wziales te wiedze o Jahwe. Chyba nie jestes swiadom tego, ze Jahwe
            to imie Jedynego Boga w ST.
    • Gość: camel zapros ja..pod jednym warunkiem. IP: *.dip.t-dialin.net 27.04.04, 22:20
      ze bedzie z toba chodzila w niedziele do kosciola.

      camel
    • anahella Re: Ale ci Jechowi są natrętni 28.04.04, 00:25
      Otworzylam kiedys drzwi a tam... kilka osob zaczyna spiewac mi o Jezusie:)
      Posluchalam, dalam 2 zlote i zamknelam dzwi. Za moment znow dzwonek: ta sama
      grupa. Ich przewodniczka wciska mi z powrotem owe 2 zlote i mowi ze oni nie po
      pieniadze przyszli tylko zeby ze mna porozmawiac o Jezusie. Ja na to, tak
      pieknie spiewali (a fakt, spiewali ladnie) ze sa prawdziwymi artystami, a
      artystom trzeba placic. Nie wiem kim byli, ale podejrzewam ze to Swiadkowie
      Jehowy.

      Musze przyznac, ze znam pare osob tego wyznania. To sa dobrzy ludzie, ale
      niestety wszyscy sa niesamowiecie upierdliwi. Z tymi znajomymi zastrzeglam
      sobie, ze albo nie rozmawiamy na tematy religijne albo koniec znajomosci.
      • Gość: baba Re: Ale ci Jechowi są natrętni IP: *.acn.waw.pl 28.04.04, 09:28

        Hihihi...
        Thank you, thank you Laura....
      • Gość: polishAM Re: Ale ci Jechowi są natrętni IP: *.nas33.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 28.04.04, 10:18
        Bardzo wątpię, żeby wyznawcy Jahwe śpiewali o Jezusie. Oni są bardzo przeciwni
        Jezusowi i go nie uznają.
        • j_u Re: Ale ci Jechowi są natrętni 28.04.04, 11:37
          To dlaczego uznaja Nowy Testament?
          • Gość: polishAM Re: Ale ci Jechowi są natrętni IP: *.nas28.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 29.04.04, 02:34
            Dlaczego wyznawcy Jahwe mieliby czcić Jezusa? Przecież Jezus nie uznawał tego
            plemiennego bożka. Pamiętaj, że my opieramy się na religii mojżeszowej i
            wierzymy w Trójcę Świętą. Lepiej zapytać się księdza albo proboszcza, bo ja w
            tych sprawach nie jestem najmocniejszy i prawdę mówiąc nie zastanawiałem się
            nad religią Jehowych.
            • j_u Re: Ale ci Jechowi są natrętni 29.04.04, 11:34
              Kurde, polish, ty jak nie jestes w jakichs sprawach najmocniejszy, to sie nie
              wypowiadaj, bo to cie kompromituje. Jahwe to nie zaden plemienny bozek, to imie
              Boga w religii mojzeszowej. Zamiast pytac ksiedza albo proboszcza (jakbys nie
              wiedzial, proboszcz jest także ksiedzem) poczytaj sobie Biblie.
        • gibki Re: Ale ci Jechowi są natrętni 29.04.04, 15:58
          Gość portalu: polishAM napisał(a):

          > Bardzo wątpię, żeby wyznawcy Jahwe śpiewali o Jezusie. Oni są bardzo
          przeciwni
          > Jezusowi i go nie uznają

          wuhahahaha
          leze
          i znowu czytam
          i wuhahahahahahahahahaha
          o niee wuuuuuuuuuuhahahahahahahahahaha

          jehowi nie wierza w jezusa - wuuuuuuuuuuuuuuuuuuuhahahahahahahaha
          dobreeee
          dawno sie tak nie usmialem
          • kumari_devi Sam nie wie co mówi,a z innych się nabija... 24.07.04, 20:00
            Jak już sie nabijasz, jak również krytykujesz osobę zajmujaca sie astrologią i
            mowiacą o sobie, że jest chrześcijanką, to cię może uświadomie. Twierdzisz, że
            byce astrologiem wyklucza chrzescijanizm - a kim według Ciebie był szymon,
            zwany Magiem? A co do ś.j. i ich wiary w Jezusa - oni uznają go nieco inaczej
            nż chrzescijanie, utożsamaiają go z Bogiem jednoznacznie, i jest momentami
            ważniejszy niż Bóg, ale do tego to trzeba poczytać troche... I nie nabijać się
            z innych, ktorzy być może się tym nie zainteresowali.
    • warszawiak01 Re: Ale ci Jechowi są natrętni 28.04.04, 11:04
      Miałem podobny problem. Jestem dobrze wychowany ( co najmniej tak o
      mnie mówią znajomi :), więc początkowo grzecznie mówiłem , że nie jestem
      zainteresowany. Po n-tym najściu oświadczyłem że nie życzę sobie nachodzenia i
      naruszania mojego "miru domowego" (jest coś takiego w prawie polskim) i
      zagroziłem policją. Podziałało. Oni mają listy mieszkanców i winni po jasnej,
      jednoznacznej odmowie zaznaczyć sobie na niej, że nie mają już dzwonić do tych
      drzwi w przyszłości.
      Ale namolni są to fakt. Szybciej pozbyłem sie mrówek :)
    • Gość: RECEPTA UWAGA! KILKA SPOSOBÓW NA ŚWIADKÓW JEHOWY IP: *.lama.net.pl / 62.233.214.* 28.04.04, 12:44
      1.Gdy usłyszymy pukanie do drzwi i poprawnie zidentyfikujemy Świadków Jehowy
      przez wizjer, oddalamy się od drzwi i wołamy do kolegi - obecność drugiej osoby
      w mieszkaniu jest konieczna. Wołamy tak, aby głosy były słyszane za drzwiami:
      - Czesiek, ktoś puka, otwórz drzwi!
      - Nie mogę! Mam ważną robotę!
      - No otwórz, siedzę w kiblu!
      - Dobra, ale jak to Świadkowie Jehowy, albo coś w tym stylu, to zap......ę!!!
      {jeśli wszystkie elementy wykonano prawidłowo, to po otwarciu drzwi nie powinno
      być nikogo

      2. Po identyfikacji ŚJ przez wizjer odgrywamy rozmowę jak poprzednio, ale tuż
      pod wizjerem. Także wymaga obecności partnera i rzecz jasna odpowiedniego
      nasilenia obu głosów. Mówimy udawanym
      szeptem:
      - Czesiek, kto to? Srajtaśmex?
      - Nie. Chyba Świadkowie Jehowy...
      - O k...a, iść po bejzbola?
      - Lepiej psiknę im czymś w oczy.
      - Jest jeszcze ten ruski muchozol w łazience?
      - Po co, tu w szafce powinien być odplamiacz do dywanów... {itd. efekt jak
      poprzednio - pod drzwiami pusto

      3. Wprawdzie przedsięwzięcie, wymaga przynajmniej 3 osób (mężczyzn) dla
      dobrego efektu, ale za to jest co potem wnukom opowiadać.}
      - {ŚJ} Dzień dobry...
      - O, jesteście. Wchodźcie...
      (zostawiamy drzwi półotwarte i udajemy się w głąb mieszkania. Wszystko szybko i
      sprawnie. Na pewno poczują się niepewnie, ale powinni wejść. Po ich wejściu do
      przedpokoju powinni się tam zebrać wszyscy domownicy)
      - Macie towar?
      - {ŚJ} Ale to chyba pomyłka, chcieliśmy...
      - Jaka pomyłka?! Jaka pomyłka! Chcecie mnie w wała zrobić?! Powiedzcie Cichemu,
      że ten numer nie przejdzie.
      - {ŚJ} Ale my jesteśmy Świadkami Jehowy. Nie mamy żadnego towaru.
      - Nie ściemniaj mi cieciu! Skąd wiedziałeś, że trzeba zapukać 3 razy {lub 4, 5
      itd. W zależności od tego ile razy zapukali...}
      - Ale my naprawdę nie rozumiemy.
      - To już bez znaczenia, i tak za dużo wiecie.
      - Dziara, idź do kuchni po gnata.
      - Wezmę kosę.
      - Chyba jest jedna na parapecie...
      (Wszyscy powinni się rozejść w poszukiwaniu ww. narzędzi. Trzeba dać ŚJ czas na
      odejście. Ten numer stosuje się jako finał kariery. Po nim Świadkowie Jehowy
      już nigdy nie wrócą.)

      4. Identyfikujemy przez wizjer i bierzemy do ręki komórkę, ew. słuchawkę od
      telefonu bezprzewodowego. Udajemy, że rozmawiamy przed i w trakcie otwierania
      drzwi.
      - {ŚJ} Dzień dobry, mamy tu dla pana... - Otwierając zapraszamy ich gestem do
      przedpokoju, nakazujemy ręką ciszę i prosimy, by chwilę poczekali
      - Tak, słyszę cię Jurku. Musiałem otworzyć drzwi... Co mówiłeś?... A wypisałeś
      te akty własności?... Co? Jehowcy robią problemy? Przecież chcieli ten teren,
      wpłacili zaliczkę... Co ty mówisz?! Takie gnoje... Co za ludzie, będą straty
      jak cholera. Całą tę bandę z mostu zrzucić, w łeb strzelić i do piachu, ech...
      Dobra kończę, bo mam gości. Odezwę jak przyjdzie potwierdzenie z urzędu.
      (Kończymy rozmowę i przenosimy koncentrację na ŚJ.)
      - Słucham, to czego sobie państwo życzą?

      5. Remake mojej ulubionej sceny z "Alternatywy 4". Wymaga 2 osób. Po
      identyfikacji ŚJ jedna z nich musi się zaopatrzyć w tasak kuchenny lub duży
      nóż. UWAGA: Dla bezpieczeństwa narzędzia powinny być tępe! Lepszy od noża jest
      tasak lub nawet siekiera (jeśli ktoś ma) - większe bezpieczeństwo i znacznie
      lepszy efekt.
      Otwieramy gwałtownie drzwi i wybiegamy z mieszkania/domu rozpychając ŚJ.
      Uciekamy po schodach/podwórzu. Po kilku sekundach wybiega z mieszkania partner
      wyposażony w narzędzie i gotowy do zadania ciosu.
      - Dokąd pobiegł?! {ŚJ mogą wskazać kierunek, albo i nie. W zależności od tego
      co zrobią, partner biegnie tam gdzie pokazali, albo gdzie sam uzna, że jest
      jego zbieg. Do pościgu można dodać odpowiedni efekt akustyczny w stylu 'Wracaj
      s........u!!!', lub nie.
      Po powrocie obu osób ŚJ powinni być już u sąsiadów.
    • Gość: RECEPTA UWAGA! KILKA SPOSOBÓW NA ŚWIADKÓW JEHOWY CD IP: *.lama.net.pl / 62.233.214.* 28.04.04, 12:51
      6. Numer bardzo wdzięczny, szczególnie jeśli mamy młodszego brata do pomocy.
      Będzie potrzebny pistolet na wodę (naładowany oczywiście).
      Identyfikujemy przez wizjer ŚJ. {puk puk puk, lub dzyyyń}
      - #UWAGA!!! OBCE OBIEKTY PRZY WEJŚCIU NR1# {ŚJ powinni się nieco zdziwić}
      - #TU SYSTEM OBRONNY LOKALU NUMER 12. PODAJ SWÓJ KOD DOSTĘPU. 20 SEKUND.#
      - {ŚJ} Czy jest kto dorosły w domu?
      - #KOD NIEPRAWIDŁOWY. 10 SEKUND.#
      - Czy możesz poprosić mamę?
      - #KOD NIEPRAWIDŁOWY. OBIEKTY UZNANE ZA WROGIE. PROCEDURA EKSTERMINACJI.#
      {Drzwi powinny się otworzyć i ktoś powinien nauczyć ŚJ na przyszłość wypełniać
      polecenia głównego komputera}

      6. Potrzebna jedna osoba, najlepiej dobrze się prezentująca i o umiejętności
      aktorskiej improwizacji. Potrzebna też będzie jedna osoba na zapleczu,
      najlepiej kobieta.
      - {ŚJ} Dzień dobry. Chcieliśmy zadać panu pytanie: Co w pana życiu znaczy Bóg?
      - Dzień dobry, ale przepraszam, co państwo sobą reprezentują?
      - {ŚJ} Jesteśmy ze stowarzyszenia Świadków Jehowy.
      - To niemożliwe, nie ma takiego stowarzyszenia.
      - {ŚJ} Ależ jest! Miliony członków na całym świecie. W Stanach Zjednoczonych...
      - Ale ja się z wami nigdy nie kontaktowałem! Nie znam was!
      - {ŚJ - lekkie zdziwienie} No to właśnie dlatego my przychodzimy do pana i
      niesiemy panu prawdę.
      - Kontaktowaliście się kiedykolwiek z moją kancelarią? I tak w końcu, o którą
      sprawę wam chodzi?
      - {ŚJ} My się chyba nie rozumiemy. Prowadzimy działalność misyjną... {W trakcie
      rozmowy osoba z zaplecza powinna zawołać.}
      - Panie mecenasie, telefon z Rejonowego!
      {Przepraszamy, idziemy do telefonu i rozmawiamy głośno}
      - Mecenas Wiesław Jehowa, słucham... Tak Władziu, słuchaj, czy wysyłałeś do
      mojego mieszkania jakichś ludzi?
      itd. Jeśli ŚJ nie odejdą po tej rozmowie, trzeba będzie wysnuć podejrzenia, że
      chcą cię wrobić w kupowanie świadków i brutalnie spławić.

      7. (Na zakończenie - klasyk. Jedna osoba, mieszkanie blokowe.)
      - {ŚJ} Dzień dobry, chcieliśmy pana zapytać o...
      - Nie wiem o co wam chodzi. Nie mam pojęcia skąd się wzięły te wszystkie
      programy.
      - {ŚJ} ???
      - Ja się na tych kablach nie znam, ktoś w nocy musiał grzebać.
      - {ŚJ} Ale my nie jesteśmy...
      - Wiem, wiem, co sobie myślicie, ale na tym HBO (R) i tak same powtórki lecą.
      No sami powiedzcie, kto będzie płacił za to 3 dychy miesięcznie?
      - Nie mamy do pana o to pretensji, chcieliśmy tylko...
      - Dobra, wygraliście. Przyznaję się, szwagier pożyczył kluczyk do skrzynki i
      się podpięliśmy. Ale to nie tylko my. Szymalska z pod spodu też ma nielegalnie
      i papierosami z przemytu jeszcze handluje.
      - {ŚJ} Ale my jesteśmy Świadkami Jehowy!
      - Coo? To czego mnie w błąd wprowadzacie! Żartów wam się zachciewa? Nie wiecie,
      że to nielegalnie pod monterów się podszywać! Ja wszystko o was wiem, to wy
      szczacie po piwnicach i żarówki wykręcacie! Jeszcze raz mi tu przyjdziecie...


      Źródło: www.gadulstwo.republika.pl/
    • Gość: J. Re: Ale ci Jechowi są natrętni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.04, 17:44
      Powiedziec BARDZO stanowczo nie i zamknac drzwi bo inaczej nei dadza Ci
      spokoju, beda nachodzic, stawac sie coraz bardziej namaolni i tak latwo nei
      odpuszcza. Mowie to z wlasnego doswiadczenia, a z rozmow z innymi ktorzy padli
      ofiara ich natrestw wiem ze tylko stanowcze a wrecz bardzo niegrzeczne NIE moze
      Cie od nich uwolnic. Oczywisci juz zostaniesz naznaczona w ich kartotece na
      czerwono, ale to bez znaczenia.
      • kogut1 Re: Ale ci Jechowi są natrętni 23.07.04, 21:54
        Znam kilku takich 'natrętnych' podobnie jak Świadkowie J. Niestety oni już nie
        żyją; byli to: prorok Izajasz, Jeremiasz, Habakuk, Amos, Joel, Sofoniasz,
        Jonasz a także Jezus o którym czytamy w Łukasza 8:1 "I stało się potem, że
        chodził po miastach i wioskach, zwiastując dobrą nowinę o Królestwie Bożym, a
        dwunastu z nim i kilka kobiet". - obłęd! tych pewnie też nie mogli znieść, a
        nawet niektórych zabito...
        Głupota! Większość tu forumowiczów nie wie o czym ŚJ mówią ale ich nie lubią.
        Może ktoś by ich zapytał dlaczego tak wytrwale pukają? Większość nie chce ich
        słuchać bo nie wiedzą zbyt wiele w tym temacie, zasłaniają się 'prywatną
        przestrzenią', 'mirem domowym' czy jakoś tam. Nikt nic niczego nie przekracza.
        Zapukać może każdy, i prawo nie ma tu nic do tego. Ty również masz prawo nie
        zaprosić i nie rozmawiać. Ludzie szybciej rozmawiają z akwizytorem o
        plastykowym zegarku i kiczowatej bransolecie niż o Bogu...
        • Gość: baba Re: Ale ci Jechowi są natrętni IP: *.acn.waw.pl 24.07.04, 09:30

          Czy uwaznie orzeczytales wszystkie posty ?
          Nikt nie ma do nich zalu, ze pukaja, ja mam nawet szacunek dla nich o to, ze
          zalezy im na tym, zeby cos zrobic dla innych, ukazac im nowe horyzonty.
          Chca dobrze, niektorzy sa bardzo kulturalni.
          Problem polega na tym, ze duza czesc stara sie za bardzo i sluch im sie wylacza
          kiedy ktos mowi "nie".Ja mowie "nie"poniewaz nie jestem osoba potrzebujaca
          takiego wsparcia moralnego, moja religia w zupelnosci mi wystarcza, a
          wymienionych przez Ciebie prorokow darze duza estyma.
          Nieraz odnioslam wrazenie, ze dla nich sukcesem jest nie tyle wyrwac kogos ze
          szponow desperacji i materializmu, co odbic wyznawce KK.Nazywanie KK zepsutym
          Babilonem jest tam na porzadku dziennym- czytalam z ciekawosci pare gazetek.
          Pozdrawiam
          • kogut1 Re: Ale ci Jechowi są natrętni 24.07.04, 11:31
            Nie przeczę, że niektórzy są nadgorliwi. Z czego ona wynika? Zapytaj ich...
            Mój post to właśnie skutek uważnego przeczytania wcześniejszych...
            Z tego, co się orientuję, to określenie Babilon występuje w Piśmie Św. w
            Apokalipsie. ŚJ twierdzą, że wyobraża on raczej wszyskie religie fałszywe a nie
            tylko Kościół Kat. Podobnie jak katolików podobnie traktują osoby z każdej
            religii, tak samo również ludzi w ogóle nie należących do żadnego kościoła,
            ateistów, bezwyznaniowców itd. Tylko, że w Polsce mamy najwięcej Kat. więc to
            może takie wrażenie wywoływać. Ale chyba nie jest to z ich strony jakiś
            szczególny atan na Kościół. Co najwyżej na nauki jakie On (KK) głosi. Bo na
            ludzi to nie, inaczej by do nich nie zachodzili...
            Może oni widzą (wiedzą) coś, czego inni nie dostrzegają? Jeśli rzeczywiście w
            grę wchodzi życie (zbawienie)? Chyba nikt nie miałby pretensji, jeśli strażak
            wyważyłby Twoje drzwi, aby uratować cię z ognia, którego jeszcze nie
            zauważyłeś...Pewnie to inna kwestia, o jakim zagrożeniu mowa...
        • kochanica.francuza Re: Ale ci Jechowi są natrętni 24.07.04, 19:45
          n rozmawiają z akwizytorem o
          > plastykowym zegarku i kiczowatej bransolecie niż o Bogu...

          akwizytorów spławiam równie szybko i w ten sam sposób
    • totally wprost powiedz "nie dziekuje" 23.07.04, 22:07
      Ja kiedys otworzylam drzwi jakims 2 mlodym dziewczynom. Nie wiedzialam kto to.
      Cos tak zaczely gadac i wyciagnely gazetke. No to juz mnie oswiecilo kto to. Z
      natury jestem bardzo cierpliwa wiec wysluchalam co chcialy powiedziec i
      pozegnalam. Poniewaz studiuje wieczorowo to od 15 nie ma mnie w domu. Jakie
      bylo moje zdziwienie, gdy sie dowiedzialam, ze one od 2 tyg. przychodzily co
      ktorys dzien, zeby ze mna porozmawiac :| Wkoncu mialam tego pecha i mnie
      zastaly, musialam grzecznie powiedziec, ze mnie to nie interesuje inaczej sie
      nie da. Trzeba wprost powiedziec, ze nie chce sie z nimi rozmawiac. Wtedy nie
      nachodza ludzi, przynajmniej nie ta sama grupa :)
      • linn_linn Re: ... przynajmniej nie ta sama grupa 25.07.04, 11:15
        Otoz to. Inna grupa sie pojawi, ale za jakis czas. We Wloszech na niektorych
        domofonach widze nalepki: "Prosze nie pukac, jestesmy katolikami". Ja takiej
        nie mam, gdyz nikomu nic do tego kim jestem. Ze 2 razy w roku dzwonia.
        • linn_linn Re: ... przynajmniej nie ta sama grupa 25.07.04, 11:17
          "...nie dzwonic" oczywiscie. Zastanawiam sie jednak nad tym, czy faktycznie nie
          dzwonia.
    • Gość: aja Re: Ale ci Jechowi są natrętni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.04, 11:41
      Umow sie z nimi na przyklad na wtorek i powiedz ze bedzie wtedy u Ciebie
      ksiadz...Na pewno nie przyjda....
      • Gość: 100 Re: Ale ci Jechowi są natrętni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.04, 13:47
        Moje "jestem niewierząca" albo "nie jestem zainteresowana" nie skutkowało . Od
        jakiegoś czasu mówię "państwa nie ma w domu , ale powiem im o wizycie" .
        Dziękuję i zamykam drzwi.
    • kochanica.francuza Re: Ale ci Jechowi są natrętni 24.07.04, 19:43
      Gość portalu: kora napisał(a):

      > ak usłyszy hałas np dziecka a ja
      > mimo pukania nie otworzę.Co powinnam zrobić, zeby się od nich uwolnić?

      Powiedzieć "Dziękuję bardzo,nie jestem zainteresowana".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka