Dodaj do ulubionych

Brak kontaktu

26.02.11, 11:19
Dlaaczego brak kontaktu z osobą, na której mi zależy mimo, że bardzo mnie skrzywdziła tak boli? Rozum swoje, a serce swoje..... tęskonota mnie wyniszcza...
Obserwuj wątek
    • ursyda Re: Brak kontaktu 26.02.11, 11:23
      ale jak cię skrzywdziła?
      • bonnie79 Re: Brak kontaktu 26.02.11, 23:06
        Jak? To akurat nie ma znaczenia - w moim odczuciu osoba ta bardzo mnie skrzywdzila... Kontekst nie ma znaczenia. Problemem jest tęsknota...
        • niefrasobliwa Re: Brak kontaktu 26.02.11, 23:12
          Jak przyjdzie faza obojętności to wtedy jesteś na dobrej drodze. Tęsknota, złość, nienawiść itd. to często oznaki buntu. Czas jest najlepszym lekarstwem na wiele rzeczy :)
          • khadroma Re: Brak kontaktu 26.02.11, 23:24
            Zgadzam sie z tym, co juz napisano. Tylko czas tu pomoze.
            Im wiecej cie bedzie dzielilo miesiecy, potem lat od sytuacji z nim zwiazanych, tym bardziej sie te uczucia beda neutralizowaly.
            Warto tez zajać umysł czymś innym niz rozmyslalnia o przeszlosci i o tym, ze to nie tak miało byc.
        • a_nie_mowilam Re: Brak kontaktu 28.02.11, 10:38
          Tęsknota? Lubisz się dręczyć? Jak można tęsknić do czegoś co sprawia ból? Mnie tam jak ból głowy przechodzi to się cieszę a nie tęsknię.
        • ursyda Re: Brak kontaktu 28.02.11, 11:00
          Akurat ma duże. Bo nie wiem co rozumiesz pod pojęciem "skrzywidziła": czy to, że cię zdradził, czy rozbił popielniczkę na ścianie obok twojej głowy czy krzywdą jest to,zę cię zostawił a ty tak strasznie kochałaś.
          Łapiesz?
      • gr.een Re: Brak kontaktu 13.03.11, 11:27
        ursyda napisała:

        > ale jak cię skrzywdziła?
        Nie bądź wścibska ;)
    • mallwia Re: Brak kontaktu 26.02.11, 12:26
      Czasu potrzeba,chociaż i czas czasami nie pomaga....nawet jeżeli się czymś zajmiesz to nadejdzie minuta dwie trzy kiedy ściśnie serce,żołądek i chce się wyć.Rozumiem.Z tęsknotą trudno się uporać.....nie ma na to rady....nawet jak cię ktoś skrzywdził. Miłość ,po prostu miłość mimo wszystko.....
    • akle2 Re: Brak kontaktu 28.02.11, 01:14
      Mnie przeszło po dwóch latach. Zatem w 2013 będziesz zdrowa jak rydz.
      • bonnie79 Re: Brak kontaktu 02.03.11, 10:12
        Powiadasz, że w 2013 będę zdrowa - dziękuję za optymistyczną prognozę :) Po prawdzie tak właśnie założyłam, że 2 lata to czas, który sobie daję na uzdrowienie serca i duszy. Z jednej strony to strasznie długo biorąc pod uwagę fakt, że nie mam dwudziestu lat i pora zabrać się za układanie życia. Z drugiej strony chciałabym dostać gwarancje na to, że faktycznie po 2 latach będzie ok i mogę dzielnie przechodzić przez koszmarny stan, w którym obecnie się znajduję.
        • akle2 Re: Brak kontaktu 03.03.11, 01:41
          Mówię Ci, że tak będzie. Mnie też zżerała depresja i marazm, a teraz wszystko się wydaje jak za mleczną szybą. Zupełnie inne sprawy mnie obchodzą :)) Co nas nie zabije...
          • bonnie79 Re: Brak kontaktu 03.03.11, 13:17
            Dziękuję za słowa otuchy - minęły 4 miesiące i póki co jest gorzej niż na samym początku. Cierpliwie czekam na poprawe stanu ducha... kilka razy dziennie mam ochotę wysłać wiadomość, że nadal kocham i tęsknie...ale co to da?? powstrzymuję się resztkami sił....
        • frameit Re: Brak kontaktu 14.03.11, 09:14
          Mojej przyjacolce dochodzenie do siebe po zwiazku, gdzie facet ja skrzywdzil zajelo 6 lat i tak naprawde dopero teraz powoli zaczyna byc gotowa na nowy zwiazek.
    • a_nie_mowilam Re: Brak kontaktu 28.02.11, 10:36
      bonnie79 napisała:

      > Dlaaczego brak kontaktu z osobą, na której mi zależy mimo, że bardzo mnie skrzy
      > wdziła tak boli?

      Nie wiem. Nie miewam takich problemów.
    • varia1 Re: Brak kontaktu 28.02.11, 10:53
      bo jesteś od tej osoby psychicznie uzależniona
      to się leczy, jak każde inne uzależnienie
    • kookardka Re: Brak kontaktu 02.03.11, 11:04
      dziwne masz podejście, u mnie to jakoś z automatu się dzieje, że jak mnie ktoś krzywdzi to przestaje mi na nim zależeć ...
    • mariuszg2 Re: Brak kontaktu 02.03.11, 11:14
      bonnie79 napisała:

      > Dlaaczego brak kontaktu z osobą, na której mi zależy mimo, że bardzo mnie skrzy
      > wdziła tak boli? Rozum swoje, a serce swoje..... tęskonota mnie wyniszcza...

      Uśiwadomiłas mi, że muszę wymienić kontakty u siebie... stare wyłażą ze ścian i mogą kopnąć prądem...znaczy skrzywdzić...
    • ingeborg Re: Brak kontaktu 03.03.11, 01:36
      https://img189.imageshack.us/img189/9338/pairofshoes.jpg
      • paulina7171 Re: nie daj się depresji! 03.03.11, 18:12
        Z jednej strony to strasznie długo biorąc pod uwagę fakt, że nie mam dwudziestu lat i pora zabrać się za układanie życia.

        Kurczę, mówisz tak, jakbyś była Bóg wie jak zaawansowana wiekowo. Jeśli Twój nick zdradza rok urodzenia, to naprawdę masz jeszcze dużo czasu :-) Mój nick z kolei zdradza mój rok urodzenia i za "układanie życia" wzięłam się rok temu :-)

        Co by Ci tu poradzić?... Moim zdaniem skoro on nie szuka kontaktu od 4 miesięcy (bo rozumiem, że o faceta tu chodzi?), to po prostu mu nie zależy na Tobie. Nie mówiąc o tym, że wypadałoby Cię przeprosić... Jakakolwiek próba kontaktu z Twojej strony może przynieść jeszcze większy ból, bo będziesz oczekiwała wzajemności. A bardzo prawdopodobne, że będzie wręcz przeciwnie... Kolejny ból, kolejne łzy... Musisz się zastanowić, czy naprawdę chciałabyś odzyskać faceta, który Ciebie obraził?

        Dobrą metodą na zagojenie ran jest rzucenie się w wir zajęć. W poniedziałki po pracy idź na fitness, we wtorki na kurs tańca, w środy na angielski, w czwartki na basen a w piątki na hiszpański. OD ZARAZ!!! Padasz na twarz ze zmęczenia? To bardzo dobrze. Im mniej czasu na rozmyślania, tym lepiej, chociaż serce pewnie boli jak cholera. W międzyczasie możesz nawiązać wiele ciekawych znajomości, a biegnący czas kawałek po kawałku wszystko naprawi. On tu jest jedynym lekarzem. To banał, ale cholernie prawdziwy.

        Nie daj się depresji. Tego kwiatu jest pół światu. Jeszcze się kiedyś będziesz zastanawiać, co właściwie w tym facecie widziałaś :-)
        • bonnie79 Re: nie daj się depresji! 03.03.11, 19:11
          Miło przeczytać tak serdeczny i optymistyczny komentarz - dziękuje :) Kontakt zerwałam właściwie ja - nieco ponad miesiąc temu. uznałam, że to jedyne wyjście aby się pozbierać (póki co rezultatów brak, ale to dopiero miesiąc). Co do rzucania się w wir zajęć to jest to trochę skomplikowane - rozstanie było powodem powrotu do Polski, więc póki co nie podjęłam jeszcze pracy - oczywiście mam pewne "zwodowe" zobowiązania, które wykonuje, ale robie to w domu, więc mam sporo czasu na myślenie i żale....ehh
    • bonnie79 Re: Brak kontaktu 13.03.11, 09:53
      Niestety silną wolę szlag trafił - po 6 tygodniach złamałam się i w chwili słabości odezwałam się do Niego...czułam się fatalnie nie mając kontaktu i tak samo czuję sie teraz. Chyba w moim przypadku czas nie leczy ran...:(
      • uniwersalny_login Re: Brak kontaktu 13.03.11, 10:16
        I co odezwał się ? Bo w moim przypadku była absolutna cisza. I od tamtej pory mam ją gdzieś. Jak się widzimy to tylko się przywitam i koniec.
        Usuń numer jego telefonu żeby Cię nie korciło.
        • bonnie79 Re: Brak kontaktu 13.03.11, 10:24
          Tak - odpisał na mojego smsa. Nieodpisywanie nie jest w jego stylu - tylko, że co to ma za znaczenie czy odpisał czy nie. Nie powinnam sie była złamać i się odezwać - 6 tygodni na nic...ehh
          • uniwersalny_login Re: Brak kontaktu 13.03.11, 19:46
            bonnie79 napisała:

            Nie powinnam sie była złamać i się odezwać - 6 tygodni na nic...ehh

            Noooo, ale masz nauczkę, z której mam nadzieję wyciągnęłaś wnioski :). Masz teraz trzymać emocje na wodzy i nie poddawać się.
          • princess_yo_yo Re: Brak kontaktu 13.03.11, 21:29
            zacznij liczyc tygodnie od nowa a jeszcze lepiej nie odzywaj sie pierwsza. satysfakcja kiedy po tygodniach albo miesiacach (tak bylo w moim przypadku) byly ustawia sie w pozycji petenta jest bezcenna. serio!!! trzymaj sie.
    • lidka_77 tylko musisz 13.03.11, 14:12
      uważać, bo zwykle jest tak, że jak już zaczynasz dochodzić do siebie, zaczynasz odżywać, to on nagle się odzywa i odświeża kontakt. Ty zaczynasz znowu się angażować, a potem jest znowu okres odstawienia do chłodni. Tzn. o ile relacje między Tobą i tym kimś są jasne to może nie będzie tak źle, gorzej jeśli jedno z was traktuje tę znajomość inaczej.
      albo - nic się nie dzieje, zaczynasz dochodzić do siebie i w tym czasie nikt się nie odzywa, a potem nagle masz odświeżenie kilku znajomości na raz i musisz wybierać.
      • princess_yo_yo Re: tylko musisz 13.03.11, 14:17
        karma is a bitch niestety. wlasnie jak sie zaczelam z kims spotykac po prawie 8 miesiacach od rozstania, w piatek odezwal sie moj eks, haha. jedno co w takiej sytuacji mozna powiedziec to ze przynajmniej nie jest nudno.
        • bonnie79 Re: tylko musisz 13.03.11, 14:24
          tyle, że w moim przypadku to ja złamałam się i się odezwałam pierwsza (kontakt zerwałam również ja) - mój proces zdrowienia padł i teraz jestem zła sama na siebie!
          • lidka_77 Re: tylko musisz 13.03.11, 14:34
            może przykładasz byt wielką wage do tej znajomości, może ten ktoś tak tego nie postrzega. Dla Ciebie fakt odezwania się i powstrzymywania się od kontaktu wiele znaczy, wiele Cie kosztuje, on może nawet tego nie zauważył...
            jeśli już się do niego odezwałaś, może porozmawiaj z nim poważnie, powiedz co czujesz, zdeklaruj się. Wtedy - albo samo się to zakończy, albo będzie trwało już na innych zasadach. Bo teraz, kiedy Ty się odzywasz, on odpowiada, nic sie nie zmienia, dalej cierpisz, a ten ktoś nie zdaje sobie z tego sprawy, albo jest mu to obojetne, bo - nie umiem tego powtórzyć, ale kiedyś usłyszałam, że słońce tez nie ma wpływu na to, że ktoś je widzi, ktos je podziwia itd.
            to na razie tylko Twój problem, że się łamiesz i pierwsza odzywasz.
            • bonnie79 Re: tylko musisz 13.03.11, 14:55
              jest to nieco bardziej skomplikowane - to echo wieloletniego związku, który był dosyć burzliwy....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka