edyta.55
14.03.11, 10:45
Czesc kobitki.Czy któraś z Was na to cierpi?jak sobie z tym radzicie?U mnie to prawdziwa tragedia,normalnie staje się potworem nie do zniesienia,tyle złosci i te tłukące mnie nerwy które dostaje z nie wiadomych przyczyn hmmm reaguje nerwowo na byle bzdure,już mnie to tak męczy i nie wiem jak sobie z tym radzić,może macie jakieś sposoby poza psychiatrą?pozdrawiam