Dodaj do ulubionych

Narzucanie się

IP: *.provider.pl 03.05.04, 21:18
Narzuca mi sie jedna koleżanka. Czesto przychodzi, opowiada o swoich
problemach, żali się, uważa że od życia dostala mniej niż ja, miała gorszy
start itd. Na początku ją lubiałam, ale teraz jej obecność zaczyna mi ciążyć.
Jak dać jej to do zrozumienia? Z jej opowieści wynika, że ludzie często
odsuwali się od niej, ona bardziej gorzkniala, potem znów spotykała kogoś
takiego jak ja....


Nie wiem co robić, bo nie chciałabym być jeszcze jedną osobą, która zostawia
ją na lodzie.
Obserwuj wątek
    • mobypussy Re: Narzucanie się 03.05.04, 21:31
      wyciągnij ją na piwo albo jakąś dyskotekę. porozmawiaj, wysłuchaj. daj jej do
      zrozumienia, że nie tylko ona ma problemy. i daj jej to do zrozumienia tak by
      załapała. bo ja kiedyś też się nas soba tak użalałam... aż w końcu doszło do
      mnie że nie tylko ja mam problemy. jest cała masa ludzi dookoła nas którzy tak
      twierdzą. z tym trzeba walczyć, jakoś się dowartościować.
      pochwal ja czasami za jakieś mało istotne rzeczy, na pewno się ucieszy. pokazuj
      jej na każdym kroku że to jej sie udalo, tamto... nie mozna widzieć samych wad
      życia.
      a może po prostu bolca jej trza? :]

      --
      per aspera ad astra
    • Gość: ja ;) Re: Narzucanie się IP: *.echostar.pl 04.05.04, 17:40
      Hej.
      <<Z jej opowieści wynika, że ludzie często
      > odsuwali się od niej, ona bardziej gorzkniala, potem znów spotykała kogoś
      > takiego jak ja....>>

      Zatem wynika z tego, że jesli odejdziesz, to znajdzie sobie nastepna osobę,
      czyli nie zostawisz ja na lodzie!!!

      Widać że bardzo dobra z Ciebie duszyczka, bo nietylko starasz się jej pomóc,ale
      też martwisz się ze ja zostawisz, inni pewnie by ja olali i już.
      Ale wiesz jest w nas samych też coś takiego, że nieswiadomie sie odsuwamy. I
      mimo że moze nie robisz tego celowo, to ona powinna wyczuć to, że sie odsuwasz,
      a co za tym idzie pomysleć dlaczego tak sie dzieje.
      Jeśli tego nie widzi, to chyba jest to jednostronne koleżenstwo. Pomysl o
      tym,ze ona moze wygadac sie a pozniej Ciebie zostawić na lodzie.

      Możesz :
      1. zerwać kontakt- ale ona moze na chodzić Cie z pytaniami <<Dlaczego...>> co
      moze byc bardziej uciazliwe.
      2. Nie zrywać kontaktu,ale....zminimalizować kontakt- zaczac sie spotykać z nia
      i innymi znajomymi- moze tam znajdzie innego SLUCHACZA.
      3. Szczerze z nia pogadac- co moze tez grozic ze sie obrazi.

      proponowałabym opcję 2 . najbardziej neutralna!

      • xawery39 Re: Narzucanie się 22.05.20, 10:16
        "Kobiecie się nie odmawia" -taki argument słyszałem od swojej dziewczyny . Mówiąc "kobieta" miała na myśli siebie .

        --
        Czy lepiej jest głosić prawdę , która może prowadzić do zła, czy kłamstwo , które może zaowocować dobrem?.
    • li_lah Re: Narzucanie się 22.05.20, 12:46
      Ona się nie narzuca, ona non stop potrzebuje "wsparcia" i twojej energii, bycia podbudowywaną, pocieszaną, ale ze swoim życiem, niech zgadnę, niewiele robi?
      Jest w moim otoczeniu taka sama osoba.
      Ostatnio zorientowalam się, że ja nigdy nie uslyszalam od niej żadnej pozytywnej wiadomości, a znamy się prawie 4 lata!!!!!
      Ciągle tylko jaka to ona nieszczęsliwa, jak mało zarabia (średnia krajowa), jaka brzydka i gruba (zero makijażu, zero chęci do ćwiczeń i diety), jacy rodzice są źli i winni jej nieszczęśliwemu życiu, ze jest przegrana, bo jest sama (32 lata). Nic, kompletnie nic nie robi, żeby zmienić swoje życie. Na próby zmotywowania jej: "no tak, ale....."
      Pocieszanie jest jak najbardziej OK - wtedy ona rośnie na chwilę, czuje się lepiej, ale twoim kosztem.
      Powiem tak, uważaj, bo ja dochodzę do wniosku, że moja to wampir energetyczny i nigdy się nie zmieni. Ona tylko oczekuje, że ktoś będzie jej ciągle wysłuchiwał i brał na siebie jej "cierpienie", ale gdy wyciągasz pomocną dłoń i chcesz realnie jej pomóc tj. polecić ją do innej firmy, albo pomóc coś zrobić, to odmawia, wykręca się.
      I podobna sytuacja - ona ma gorszy start, jej zdaniem WSZYSCY mają wszystko, tylko nie ona!
      Ja mam tej znajomości trochę dość. To jest bezmiar pesymizmu jest to dla mnie trochę niszczące.
      Rozumiem osoby, ktore przechodzą w życiu jakiś dramat i potrzebują wsparcia i nigdy nie odmawiam, ale to trwa latami.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka