Dodaj do ulubionych

Czy to anoreksja?

19.04.11, 14:47
U mnie w pracy niedawno pojawiła się strasznie chuda dziewczyna. Ja sama jestem bardzo szczupła i mam niedowag, ale ona wygląda jak 1/3 mnie. Mamy 1 h przerwy na obiad i z tego, co zaobserwowałam to jej obiad składa się z sałatki na bazie salaty, przeważnie poza sałatą w tej sałatce nic nie ma, dziś miała odrobinę kukurydzy i zielonej fasolki. Nie chce sie wtrącać, ale wygląda mi to na anoreksje. Myślicie, ze powinnam ja (albo ktos inny) zareagować?
Obserwuj wątek
    • wersja_robocza Re: Czy to anoreksja? 19.04.11, 15:05
      Trudno radzić. Jakakolwiek uwaga od kogoś obcego może być niemile widziana i potraktowana jako niechciana ingerencja.
      Najpierw spróbuj się do niej zbliżyć i poznać. Może ona walczy ze swoją chorobą. Może to co widzisz na jej talerzu, to efekt już długiej walki i kolejny etap wychodzenia z choroby. I dla niej ten liść sałaty to już wielki krok naprzód. Dla zdrowej osoby to trudne do zrozumienia, że przełknięcie przez chorego kęsa jakiegokolwiek pożywienia jest torturą tak na ciele jak i na umyśle.
      A anoreksja to zaburzenie na tle nerwowym.
    • izabellaz1 Re: Czy to anoreksja? 19.04.11, 15:09
      A co byś napisała o mnie jakbyś zobaczyła, że zjadam jabłko albo gruszkę albo garść otrębów z jogurtem?
      • 83kimi Re: Czy to anoreksja? 19.04.11, 15:17
        izabellaz1 napisała:

        > A co byś napisała o mnie jakbyś zobaczyła, że zjadam jabłko albo gruszkę albo g
        > arść otrębów z jogurtem?
        >

        Jesli bys wyglada na osobe, ktora wazy nie wiecej niz 30 kg, to bylabym podejrzliwa. A jesli wygladasz normalnie, to bym sie nad tym nie zastanawila.
        Nie chce byc wscibska, tak naprawde to nie moja sprawa. Ale wiem, ze anoreksja moze prowadzic do smierci i nie chcialabym miec nikogo na sumieniu. Wiem tez, ze to moze byc inna choroba albo moze miec taka budowe ciala... Jak wczesniej pisalam, ja tez waze mniej niz powinnam, ale odzywiam sie normalnie, nie jem na obiad samej salaty.
    • sweet_pink Re: Czy to anoreksja? 19.04.11, 15:18
      Nie komentować. Ja mam problemy z cerą i powiem Ci, że bardzo przykre jest mi dopytywanie o to osób z pracy...zazwyczaj nie wiem jak sie zachować, bo nie mam chęci ani się tłumaczyć, ani zwierzać, ani nikogo potraktować niemiło (choć pewnie czasem jednej z drugą wypadało by dogadać), bo jednak uważam ze to raczej życzliwość niż wścibstwo. Jednak niezmiennie jest to bardzo przykre.
      Co do tej dziewczyny to moim zdaniem gdyby miała nieleczoną anoreksje nie zobaczyłabyś jej z żadnym jedzeniem. Ja bym dała jej spokój.
      • mozambique Re: Czy to anoreksja? 19.04.11, 15:25
        tam zaraz anoreksja ...

        a moze to powazna choroba ukaldu pokarmowego ? zrąbana wątroba , trzustka, moze powazny problem z jelitami
        tacy ludzie musza miec bardzo restrykcyjną diete i naprawde to wycienczenei organizmu widac

        nie kazdy wychudzona dziewczyna to wariująca modelka-in spe
        • 83kimi Re: Czy to anoreksja? 19.04.11, 15:30
          mozambique napisała:

          > tam zaraz anoreksja ...
          >
          > a moze to powazna choroba ukaldu pokarmowego ? zrąbana wątroba , trzustka, moze
          > powazny problem z jelitami
          > tacy ludzie musza miec bardzo restrykcyjną diete i naprawde to wycienczenei org
          > anizmu widac
          >
          Nie wykluczam, ze to cos innego. Chociaz nie wydaje mi sie tez, ze surowa salata jest dobra przy takich problemach, raczej gotowane warzywa.
          > nie kazdy wychudzona dziewczyna to wariująca modelka-in spe
          >
          >
      • 83kimi Re: Czy to anoreksja? 19.04.11, 15:25
        Na pewno nie bede jej nic mowic wprost... Nawet rozwazalam czestowanie ja jedzeniem itp. Moze i masz racje, ze nie ma sie co wtracac...?
        • sweet_pink Re: Czy to anoreksja? 19.04.11, 15:36
          Częstować ją jak najbardziej możesz, o ile dzielisz się jadłem ze wszystkimi (u mnie np owocami czy ciastkami się dzielimy w pokoju wszyscy ze wszystkimi) i będzie to naturalne.
      • hejterzyna Re: Czy to anoreksja? 19.04.11, 15:39
        a co masz z cera?
    • soulshunter2 Re: Czy to anoreksja? 19.04.11, 15:29
      mama cie nie nauczyla zeby nie wtracac nosa do cudzego talerza?
      • 83kimi Re: Czy to anoreksja? 19.04.11, 16:09
        soulshunter2 napisał:

        > mama cie nie nauczyla zeby nie wtracac nosa do cudzego talerza?

        Ale czy ja sie wtracam? Jemy obiad w jednej kuchni, czasami siedzimy blisko siebie, wiec widze, co je. Co wiecej - u mnie w firmie pracuje duzo obcokrajowcow, wiec rzeczywiscie zagladamy sobie czasami do talerzy i probujemy potraw innych osob, nie widze w tym nic zlego. A na razie nic jej nie powiedzialam, zastanawiam sie tylko, ze nie potrzeebna jej pomoc i jesli tak, to jaka.
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Czy to anoreksja? 19.04.11, 16:31
      Jeżeli masz duże doświadczenie w psychologii lub psychiatrii i w swojej pracy zawodowej pomagałaś już osobom z anoreksją to myślę, że możesz pomóc, w przeciwnym wypadku raczej wyjdziesz na nadgorliwą idiotkę.
    • 10iwonka10 Re: Czy to anoreksja? 19.04.11, 18:07
      Przy takiej diecie i wygladzie to tylko kwestia czasu gdy wyladuje w szpitalu. Ja zaczna sie czeste nieobecznosci to chyba sprawa jej przelozonego aby zareagowac. Bo jak ktos sie glodzi na potege to raczej ma male szanse na dobra wydajnosc w pracy.
    • aeris Re: Czy to anoreksja? 19.04.11, 20:54
      trolllll
      • 83kimi Re: Czy to anoreksja? 19.04.11, 22:23
        aeris napisała:

        > trolllll

        Dlaczego tak uważasz?
        • doral2 Re: Czy to anoreksja? 20.04.11, 07:30
          jeśli odczuwasz niepomożoną chęć pomocy komuś, to zajmij się głodującymi dziećmi w etiopii, zamiast koleżanką żywiącą się sałatą.
          gdyby miała anoreksję, nie jadłaby nic.
          nie wtykaj nocha w nie swoje sprawy.
          • 83kimi Re: Czy to anoreksja? 20.04.11, 10:15
            doral2 napisała:

            > jeśli odczuwasz niepomożoną chęć pomocy komuś, to zajmij się głodującymi dziećm
            > i w etiopii, zamiast koleżanką żywiącą się sałatą.
            > gdyby miała anoreksję, nie jadłaby nic.
            > nie wtykaj nocha w nie swoje sprawy.

            Dlaczego uwazasz, ze wtykam nos??? Jeszcze nic nie zrobilam, w zaden sposob nie komentowalam tego, co je. Tylko sie zastanawilam, czy powinnam jakos zareagowac, czy nie. A zastanawiac sie kazdy moze, nic w tym zlego. Nie jestem w stanie pomoc wszystkim ludziom, nie zamierzam nawet probowac, natomiast jesli kolo mnie jest ktos, kto potrzebuje pomocy, to jesli moge, staram sie pomoc. Ale na pewno nie chce sprawic nikomu przykrosci.
            Jezeli w mieszkaniu/domu kolo Ciebie, rodzice znecaliby sie nad dziecmi, nie zadzwonilabys na policje, bo nie nalezy sie wtracac?
            • simply_z Re: Czy to anoreksja? 20.04.11, 10:22
              pewnie ,ze nie ,pdoobnie jak nie zareagowalaby na czlowieka kopanego na przystanku-ale to pewnie wiekszosc.
              btw kimi ,jak tam w Barcelonie ,nadal taki kryzys?
              • 83kimi Re: Czy to anoreksja? 20.04.11, 11:47
                simply_z napisała:

                > pewnie ,ze nie ,pdoobnie jak nie zareagowalaby na czlowieka kopanego na przysta
                > nku-ale to pewnie wiekszosc.
                > btw kimi ,jak tam w Barcelonie ,nadal taki kryzys?

                W Barcelonie dobrze, a kryzys chyba taki sam jak wszedzie, czyli jednych dotyka, innych nie. W kazdym razie po knajpach nie widac zadnego kryzysu - wszedzie tlumy ludzi...
            • doral2 Re: Czy to anoreksja? 20.04.11, 11:53
              83kimi napisała:

              "..Dlaczego uwazasz, ze wtykam nos??? Jeszcze nic nie zrobilam, w zaden sposob nie komentowalam tego, co je. Tylko sie zastanawilam, czy powinnam jakos zareagowac, czy nie..."

              czyli w domyśle - interweniować.
              bo pytasz na forum, sprawdzasz zawartośc jej talerza, oceniasz jej chudość i to cię dręczy do tego stopnia, że pytasz na forum.

              "..Nie jestem w stanie pomoc wszystkim ludziom, nie zamierzam nawet probowac, natomiast jesli kolo mnie jest ktos, kto potrzebuje pomocy, to jesli moge, staram sie pomoc..'

              a koleżanka cię o tę pomoc prosila??
              nie musisz pomagać wszystkim dzieciom z etiopii, wystarczy kilku.

              "..Jezeli w mieszkaniu/domu kolo Ciebie, rodzice znecaliby sie nad dziecmi, nie za
              > dzwonilabys na policje, bo nie nalezy sie wtracac?.."

              co innego bite dziecko, co innego zawartość czyjegoś talerza.
              dziecko jest bezbronne i samo decyzji czy działań obronnych nie podejmie, natomiast twoja koleżanka, dorosła jest i sprawna umysłowo, jak mniemam, nie ma problemów zdrowotnych ani problemów z podejmowaniem decyzji, ale ty już byś ją ratowała.

              gdyby tak nie było, nie pytałabyś o zdanie na forum.
          • tygrysio_misio Re: Czy to anoreksja? 20.04.11, 10:35
            anorektyczki zeby zyc tez musza jesc.. jak trzeba byc glupim zeby uwazac, ze anorektyczki nic nie jedza?
            • simply_z Re: Czy to anoreksja? 20.04.11, 11:00
              ehm ,wiesz ,wiele kobiet wlasnie umiera z powodu niejedzenia..
              • tygrysio_misio Re: Czy to anoreksja? 20.04.11, 11:20
                nie tylko kobiety umieraja... ponoc kazdy czlowiek umiera po tygodniu niejedzenia

                anorektyczki zyja dluzej niz tydzien.. co oznacza, ze musza jesc,zeby przezyc
            • sweet_pink Re: Czy to anoreksja? 20.04.11, 11:21
              Znakomita większość anorektyczek ma problem ze spożywaniem posiłków w towarzystwie. Nieleczone anorektyczki raczej nie jedzą w towarzystwie.
              • tygrysio_misio Re: Czy to anoreksja? 20.04.11, 11:40
                jest tez cala masa cwanych chudzielcow, ktora swoje maniakalne odchudzanie i wstret do jedzenia ukrywa jedzac przy ludziach i zwracajac po kryjomu, albo glodzac sie w domu

                internet jest pelen porad jak ukrywac to, ze sie nie je

                salata ma malo kCal, duzo zaleza.. jest idealna do ukrywania glodzenia sie...
                • sweet_pink Re: Czy to anoreksja? 20.04.11, 16:09
                  Hmm..mi się zawsze wydawało, że takie osoby jak już jedzą to w samotności, a w pracy to mało kto się interesuje czy jesz, więc można się nie maskować i zwyczajnie nie jeść, zwłaszcza że to nowe środowisko. Ale fakt może źle mi się wydawać.
    • tygrysio_misio Re: Czy to anoreksja? 20.04.11, 10:31
      poki nie bylo szalu na wychudzone modelki i mody na ciagle odchudzanie, anoreksja ponoc byla uwarunkowana psychicznie na zasadzie reagowania na problemy (zyciowe i bardzo zle postrzeganie siebie) nadmierna kontrola nad jedzeniem...jesli u niej to wystepuje to wytykaniem (perfidnym lub nawet delikatnym) mozesz tylko pobudzic jej problemy ze soba...

      jesli odchudza sie, bo ma powalone we lbie, ze chude=ladne... to i tak nie bedzie Cie sluchac.. Twoje uwagi beda dla niej poparciem jej tezy, bo Ty bedziesz robic to z zazdrosci przeciez ;] W takim przypadku to tylko faceci moga lasce wbic do glowy, ze przesadza
      • 83kimi Re: Czy to anoreksja? 20.04.11, 11:52
        Nic wprost nie zamierzam mowic. Chyba poprzestane na poczestowaniu jej czasem jakims jedzeniem (innych tez czestuje, wiec nie bedzie to dziwne). No zobaczymy, mam nadzieje, ze jesli to anoreksja, to jest w trakcie leczenia.
        O ukrywaniu, ze sie nie je, sporo czytalam. Podobno jednym ze sposobow jest np. gotowanie obiadu dla calej rodziny, ktorego samemu sie nie je. Ta dziewczyna tez niby je - zawsze ma ladne pudeleczko, rozklada sie przy stole tak jak inni... ale nawet nie siegnie po oliwe, ktora jest w kuchni dla wszystkich...
    • empirical Re: Czy to anoreksja? 20.04.11, 12:16
      No widzisz, mam dokladnie taka sama sytuacje.
      Z tym, ze to ja jestem ta co je salate w pracy - i to tego jestem niestety chuda (No masakra! :-O)
      Ludzie tego nie moga przezyc.

      Nie znosze jesc poza domem, po prostu nie lubie.
      Jem w domu ogromne sniadanie, i bardzo duza obiado-kolacje.

      Ale w pracy zjem tylko jablko, albo wlasnie jakas salate, garsc orzechow - i wszyscy mnie w pracy terroryzuja, ze 'nie musze sie odchudzac' i tym podobne teksty. Wciskaja mi paczki, pasztety i inne rzeczy, ktorych bym kijem nie dotknela.

      Jak mnie to wkurza! Nie znosze pory obiadowej w pracy, bo wszyscy sie zaczynaja nade mna umartwiac :-/ Jakbym miala 5 lat.

      Takze autorko, daj sobie spokoj i zajmij sie swoim talerzem.
      • simply_z Re: Czy to anoreksja? 20.04.11, 12:20
        tak sie zastanawiam ,jesli masz wstret do jedzenia poza domem to jest to jakis chorobliwy objaw ,nie sadzisz?
        • empirical Re: Czy to anoreksja? 20.04.11, 12:25
          Nie, nie jest to choroba.
          Moge jesc w restauracji, z tym nie ma problemu.
          Ale szkoda mi kasy aby jesc codziennie w dobrej knajpie.

          Po prostu jak juz jem, to lubie zjesc to, co najlepsze, a nie cokolwiek zeby sie 'zapchac'.
          W domu mam do tego cala kuchnie do dyspozycji, lodowke ze swiezymi skladnikami... a w pracy mam zakichana mikrofalowke - nie uznaje odgrzewania byle czego.
          Dlatego wole poczekac i zjesc cos pysznego w domu.
          • 83kimi Re: Czy to anoreksja? 20.04.11, 12:41
            A ile macie czasu na obiad? U nas jest godzina, nikt sie nie spieszy z jedzeniem. Jest tez przerwa na sniadanie i podwieczorek. Mamy w kuchni oliwe, ocet winny, duzo przypraw, za darmo owoce (np. banany), mleko, takze mozna zjesc dobry obiad. A pracujemy do 18-19, takze jednak spedzamy w pracy wieksza czesc dnia. I salatka saltce nierowna - co innego sama salata, a co innego salata z roznymi dodatkami...
            smakowite.com/
            www.clasesdepolaco.pl/
            • simply_z Re: Czy to anoreksja? 20.04.11, 12:48
              ja mam jakies 30 min do 40 min
              wy macie wlasnie gorzej w Hiszpanii ,bo przez sjeste pracuje sie de facto dluzej.
            • empirical Re: Czy to anoreksja? 20.04.11, 12:51
              U nas tez jest godzina przerwy, pracujemy do 17:30.
              Tez mamy mleko, owoce, itd. ale ja potrzebuje kuchenki gazowej/elektrycznej lub/i piekarnika. Poza tym przy ludziach nie bede odstawiac pokazu gotowania, ani smrodzic kuchni ryba czy krewetkami na czosnku.

              Nawet jesli dziewczyna ma anoreksje, to swoimi uwagami i podtykaniem zarcia tylko pogorszysz sprawe.
          • szironna Re: Czy to anoreksja? 20.04.11, 12:52
            to mamy podobnie z tym "troskliwym" podtykaniem jedzenia. również jestem b.szczupła, taka genetyka. dawno się już z tym pogodziłam i zaakceptowałam (i babcia i mama szczuplutkie), choć kiedyś - jako nastolatka miałam z tym problem - ale to pewnie jak większość dziewczyn w okresie dojrzewania. jem w domu porządne śniadanie, w pracy zwykle przejem jogurt z ziarnami, jabłko, orzechy itp. wracam do domu i zjadam obiad. ja co prawda nie mam oporów przed jedzeniem w pracy, ale nie lubię tzw. szybkiego jedzenia. no i stawiam na zdrowszą żywność. a że przy tym jestem wege to czasami się nasłucham ;)
            wracając do tematu:
            mam koleżankę z zaleczoną anoreksją. opowiadała mi że w najgorszej fazie piła tylko wodę i jadła 1 jabłko lub kilka liści sałaty. i ćwiczyła. trafiła do szpitala skrajnie wykończona. od niej też wiem, że anorektycy unikają posiłków, nie lubią jadać w gronie innych ludzi (to dla nich ogromny stres - wiadomo obserwacja tego co jedzą). dziewczyna leczyła się kilka lat, nie może mieć dzieci, co gorsza ma remisje. myślę że anorektyczce pomóc może psycholog/psychiatra i pomoc otoczenia (rodzina). nie wiem czy - jeśli współpracowniczka ma anoreksję - to "tylko" koleżanka z pracy, cokolwiek tu zdziała. to poważna choroba. wymaga zaangażowania całej rodziny i chęci leczenia u chorego. wątkotwórczyni pisze, że zna dziewczynę krótko, zatem ja bym się na tym etapie nie wpychała z buciorami.
            • 83kimi Re: Czy to anoreksja? 20.04.11, 16:02
              Mam nadzieje, ze ma oparcie w rodzinie (jesli rzeczywiscie jest chora).
              Zeby nie bylo, napisalam w pierwszym poscie, ze sama mam niedowage. Tez mi czasami ludzie mowia, ze jestem bardzo szczupla, waze 42 kg, takze to nie jest tak, ze nagle zobaczylam chuda dziewczyne i chce jej dokuczac. Mialam okres w zyciu, ze wazylam jeszcze mniej i np. moja mama codziennie mi mowila, ze powinnam przytyc. I czasami mnie to denerwowalo, ale jadlam normalnie, staralam sie odzywiac zdrowo...
              A teraz po prostu zal mi patrzec na osobe duuuuuuzo chudsza ode mnie, ktora je sama salate.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka