Dodaj do ulubionych

Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych

IP: *.zapora / 212.160.172.* 07.05.04, 13:12
"Za pozbawienie prawa do badań prenatalnych szpital wojewódzki w Łomży ma
zapłacić blisko 70 tys. zł kobiecie, która urodzila cieżko upośledzone
dziecko.
W Sądzie Okręgowym w Łomży zapadł w czwartek wyrok w precedensowym procesie.
Barbara i Sławomir Wojnarowscy, rodzice ciężko upośledzonej czteroletniej
Moniki, zaskarżyli szpital, ordynatora i lekarkę o odszkodowanie za to, że
odmówili matce skierowania na badania prenatalne, choć starszy brat
dziewczynki cierpi na tę samą chorobę genetyczną. To pierwsza taka sprawa w
Polsce.
Sąd uznał, że Barbara Wojnarowska została przez szpital i lekarzy pozbawiona
prawa do badań prenatalnych, szczególnie zalecanych w przypadku choroby
genetycznej. W rezultacie pozbawiono ją możliwości podjęcia świadomej
decyzji, czy przerwać ciążę, czy urodzić dziecko. - Szpital naruszył prawa
matki jako pacjentki - powiedział sędzia.
Wojnarowscy domagali się ponad 1,7 mln zł m.in. na koszty leczenia,
rehabilitacji, dostosowania odzieży i sprzętu oraz rentę dla Moniki, która
nie będzie w stanie sama się utrzymać.
Sąd uznał jednak, że to żądania zbyt wygórowane i przyznał blisko 70 tys. zł
z odsetkami od 2002 r. Nie przyznał także renty dziewczynce, uzasadniając, że
powinna ona być przyznana dziecku, a nie rodzicom. Oddalił także powództwo
wobec ordynatora i lekarki, bo uznał, że to szpital jest pracodawcą i on
ponosi całą odpowiedzialność.
- Jestem zadowolona, że sąd uznał, iż postępowanie lekarzy było
nieprawidłowe - powiedziała nam Barbara Wojnarowska. - Jednak zasądzono
znacznie mniejszą kwotę, a najbardziej boli mnie to, że sąd nie przyznał
renty córeczce, a więc nadal nie będziemy mieć pieniędzy na jej leczenie. A
przecież musi się ona leczyć całe życie.
Czteroosobowa rodzina Wojnarowskich żyje w bardzo ciężkich warunkach w 30-
metrowym mieszkaniu. Nie ma tam miejsca na rehabilitację ani naukę.
Przynajmniej raz do roku chore dzieci powinny wyjeżdżać w góry i nad morze.
Bez rehabilitacji grozi im wózek inwalidzki. Konieczne są operacje wydłużania
i prostowania kości. Każda kosztuje min. 5 tys. zł - nie licząc leków i
kosztów badań. Czyli w sumie ponad 20 tys. zł na jedno dziecko.
Dzieci cierpią ciągłe bóle. Monika musi mieć specjalną dietę, przyjmować leki
odpornościowe i na polepszenie kostnienia chrząstek, żele i maści
przeciwbólowe. Powinna być pięć razy w tygodniu u masażysty. Grozi jej
uszkodzenie rdzenia kręgowego i układu nerwowego.

Wyrok nie jest prawomocny.

Tragedia rodziny Wojnarowskich

Pierwsze dziecko Wojnarowskich urodziło się z genetyczną chorobą -
hypochondroplazją. To deformacja kości i stawów, dorosły osiąga wzrost
pięcioletniego dziecka. Pani Barbara sama ma wrodzoną wadę stawów, a w czasie
ciąży zachorowała na cukrzycę. W styczniu 1999 r. mimo stosowania środków
antykoncepcyjnych zaszła w ciążę. Lekarka z poradni "K" stwierdziła, że ma
prawo do aborcji i skierowała ją do ordynatora miejscowego szpitala Leszka P.
Ten jednak odmówił skierowania na aborcję. Powiedział, że Barbara wymyśliła
sobie chorobę pierwszego dziecka, żeby się pozbyć kolejnego. Odmówił także
skierowania na badania prenatalne.
Tymczasem prawo nakazuje swobodny dostęp kobiety do takich badań, zwłaszcza
gdy jest podejrzenie wady genetycznej płodu. Ówczesny dyrektor ds. medycznych
szpitala w Łomży Agnieszka G. także odmówiła skierowania.
Zgodnie z ustawą aborcja jest dopuszczalna, jeśli m.in. zachodzi
prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu.
W siódmym miesiącu ciąży przeprowadzono USG, które wykazało, że drugie
dziecko też jest chore. Dopiero wtedy Barbara dostaje skierowanie na badania
prenatalne. Na aborcję było już za późno."
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych 07.05.04, 14:30
      Czyli rozumiem, zaplacimy my wszyscy, a ten jegomosc w bialym kitlu jaką
      poniesie odpowiedzialnosc?
      • Gość: mama Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 14:33
        no wlasnie...kiedy wreszcie poznamy znaczenie slowa: odpowiedzialnosc
    • triss_merigold6 Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych 07.05.04, 14:32
      No i? Zapomniałaś komentarza?
      Nie ujmując niczego tragedii tej rodziny pani miała parę wyjść: mogła zmienić
      lekarza; mogła udać się bezpośrednio do szpitala wykonującego badania
      prenetalne w innym mieście (zadzwonić na Kasprzaka w Warszawie to problem?);
      mogła wreszcie zrobić te badania odpłatnie na własną rękę bez skierowania.
      Wtedy z wynikem badań iść do Federacji Kobiet i Planowania Rodziny po pomoc w
      uzyskaniu legalnego skierowania na aborcję.
      Oszczędziła 1200 zł - tyle kosztują badania "na życzenie" a rodzina ma spaprane
      życie.
      Rozumiem, że starała się uzyskać skierowanie zgodnie z prawem i bez kosztów ale
      chyba zdążyła zorientować się, że w Polsce stanowi to spory problem.
      • Gość: mama Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 14:35
        Nie wszyscy są tacy entelygentni jak ty, triss.
        A także nie wszyscy są w stanie wyskoczyć z 1200 zl.
        Wyobraź sobie, że niektórzy żyją za tyle, ile ty wydasz na stringi.
        • Gość: Dosia Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: 195.217.253.* 07.05.04, 14:40
          Mimo wszystko to fakt, ze pacjentka mogla udac sie do innego lekarze, do innej
          placowki. W tym kraju NIE OBOWIAZUJE REJONIZACJA! I badanie zrobic w innej
          placowce, bezplatnie.

          W sytuacji takiej jak ta, kiedy ma sie niepelnosprawe dziecko porusza sie niebo
          i ziemie, a nie chodzi w kolko do jednej lekarskiej mendy i czeka na cud.

          Bardzo wspolczuje tej Pani, naprawde, ale kazdy jest kowalem wlasnego losu -
          jak nie wpuszczaja Cie drzwiami wejdz oknem.
        • triss_merigold6 Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych 07.05.04, 14:41
          Droga mamo, ta pani urodziła dziecko z wadą genetyczną i przypuszczała, że
          kolejne też może ją niestety posiadać. Nie ma 17 lat, ma męża, nie żyje na
          pustyni, chodzi do lekarza, pewnie docierają do niej jakieś informacje.
          Rozsądny człowiek na jej miejscu zrobiłby wszystko żeby uzyskać odpowiedź na
          wątpliwości - tj. wynik badań prenatalnych. Za każdą cenę. 1200 zł to nie jest
          kwota, której nie można pożyczyć.
          Zdecydowanie potępiam postawę szpitala i odmawiających legalnego skierowania
          lekarzy. Rodzina powinna uzyskać dużo wyższe odszkodowanie ściągane z zarobków
          odpowiedzialnych za decyzje odmowne. Ale na litość boską, skoro zgodnie z
          prawem trudno wyegzekwować skierowanie to można chociaż próbować zrobić badania
          na własną rękę.
          • Gość: hihi Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: *.waw.pdi.net / *.waw-smy.leased.ids.pl 07.05.04, 14:43
            1200 zł to nie jest
            > kwota, której nie można pożyczyć.
            Trzeba mieć od kogo.
            • Gość: dosia Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: 195.217.253.* 07.05.04, 14:47
              Dziewczyny, takie badanie mozna zrobic bezplatnie w innej placowce. Ta Pani
              mogla je zrobic w innym szpitalu za darmo, a nie za 1200.
              • triss_merigold6 Dosia 07.05.04, 14:51
                można zrobić za darmo jeśli masz skierowanie. Niewiele placówek w Polsce je
                robi. 1200 zł kosztuje amniopunkcja na życzenie.
              • capa_negra Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych 07.05.04, 14:53
                Własnie o to chodzi, że jest wiele mozliwości i bezplatnego zrobienia badań i
                pozyczenia pieniędzy.
                Zreszta zachodzi tu jakas dziwna niekonsekwencja - z jednej strony ta
                rodzina "przed" nie wiedziala gdzie się zgłosic i jak sobie poradzic, ale juz
                po urodzeniu kolejnego chorego dziecka bardzo łatwo znalazła droge i do TV i do
                sądu
              • Gość: magda.gdansk Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: *.w80-13.abo.wanadoo.fr 08.05.04, 23:19
                Gość portalu: dosia napisał(a):

                > Dziewczyny, takie badanie mozna zrobic bezplatnie w innej placowce. Ta Pani
                > mogla je zrobic w innym szpitalu za darmo, a nie za 1200.

                A duzo jest szpitali w Lomzy, ze tak sobie pozwole zapytac?
            • triss_merigold6 Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych 07.05.04, 14:49
              Ludzie, ta rodzina nie żyła na pustyni. Od kogo pożyczyć? Od krewnych, dziadków
              dziecka, znajomych, w pracy u pana, nawet po trochu od każdego po 200 zł. Mogli
              zastawić telewizor w lombardzie albo co innego. Nie wierzę, że nie mają TV.
              Zdaje się, że utrzymanie 4 osób i rehabilitacja + leki + żywienie dwojga
              niepełnosprawnych dzieci kosztuje nieco więcej miesięcznie.
              • Gość: hihi Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: *.waw.pdi.net / *.waw-smy.leased.ids.pl 07.05.04, 14:55
                OK, pożyczyła, zrobiła badania. Ma pewność. Potem pożycza jeszcze na zabieg, bo
                legalnie to się raczej nie da, mimo wskazań. I co dalej?
                • capa_negra Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych 07.05.04, 14:57
                  i w ten sposob mozna dalej mnozyc trudności w nieskończonośc
                  • Gość: hihi Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: *.waw.pdi.net / *.waw-smy.leased.ids.pl 07.05.04, 15:01
                    Nie o mnożenie trudności mi chodzi i nie o ten jednostkowy, smutny przypadek,
                    ale o pewną zasadę. Obywatele tego kraju mają pewne prawa, ale czysto
                    teoretycznie, bo jak uczy życie - nie sposób ich wyegzekwować. Trzeba obchodzć,
                    szukać innych placówek, dzwonić do rzecznika praw obywatelskich i prasy, żeby
                    załatwić rzeczy oczywiste. Więc gadanie, że mogła, powinna etc. to takie rady,
                    co to je można zwinąć w rulonik... Smutne.
                    • Gość: Dosia Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: 195.217.253.* 07.05.04, 15:07
                      Nikt tutaj nie neguje tego, ze prawa pacjenta zostaly pogwalcone. Ale po to ma
                      czlowiek rozum, zeby zapobiegac osobistym tragediom nawet na wlasna reke jesli
                      trzeba, a nie poprzestawac na jednej przeszkodzie i miec pretensje do calego
                      swiata, ze samemu nic sie nie zrobilo.

                      Zaryzykuje stwierdzenie, ze gdyby Pani naprawde sie chcialo to wszystko udaloby
                      sie zalatwic.
                      • Gość: hihi Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: *.waw.pdi.net / *.waw-smy.leased.ids.pl 07.05.04, 15:12
                        > Nikt tutaj nie neguje tego, ze prawa pacjenta zostaly pogwalcone. Ale po to
                        ma
                        > czlowiek rozum, zeby zapobiegac osobistym tragediom nawet na wlasna reke
                        jesli
                        > trzeba, a nie poprzestawac na jednej przeszkodzie i miec pretensje do calego
                        > swiata, ze samemu nic sie nie zrobilo.
                        >
                        > Zaryzykuje stwierdzenie, ze gdyby Pani naprawde sie chcialo to wszystko
                        udaloby
                        >
                        > sie zalatwic.
                        Spójmy na to z innej strony - gdyby jej się "chciało, nie byłoby precensowego
                        wyroku... Jeszcze kilka takich procesów i albo szpitale "pójdą z torbami", albo
                        lekarze zaczną opłacać indywidualne polisy, albo (w co jednak nie wierzę)
                        zaczną przestrzegać litery prawa i nie będą odmawiać np. aborcji z
                        powodu "światopoglądu" (który im sięzmienia w prywatnym gabinecie).
                        • Gość: Dosia Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: 195.217.253.* 07.05.04, 15:17
                          Dlaczego uwazasz, ze wtedy nie byloby procesu? Ja uwazam, ze po zrobieniu badan
                          w innym szpitalu ewentualnie za wlasne pieniadze, jak najbardziej zasadnym
                          byloby wniesienie pozwu przeciwko lekarzowi/szpitalowi, ktory tych badan
                          odmowil. Odszkodowanie za straty moralne np. I tak powinny robic wszystkie
                          kobiety, ktorym szpital odmowil takich badan, a nie tylko wtedy, gdy szpital
                          powiedzial nie, a my pokornie pogodzilysmy sie z losem i mamy pretensje, ze
                          samo sie nie zrobilo.
                          • Gość: hihi Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: *.waw.pdi.net / *.waw-smy.leased.ids.pl 07.05.04, 15:24
                            Na Forum Kraj ktoś podał ciekawy link
                            • Gość: hihi Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: *.waw.pdi.net / *.waw-smy.leased.ids.pl 07.05.04, 15:25
                              www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=205&zaznacz=prenatalne
                              • triss_merigold6 Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych 07.05.04, 15:32
                                Czytałam. Koszmar ale to nie pierwszy taki artykuł i nie pierwsze przypadki. W
                                FKiPR mojej koleżance powiedziano o częstych przypadkach odmowy przeprowadzenia
                                zabiegu mimo nieuleczalnej wady płodu. Wtedy albo Federacja pomaga albo - i to
                                jest szybsze rozwiązanie - można jechać do kliniki w Amsterdamie gdzie zabieg w
                                szpitalu kosztuje ok. 500-600 euro.
                • Gość: Dosia Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: 195.217.253.* 07.05.04, 14:57
                  A potem pozew do sadu o zwrot kosztow za to co nalezalo sie jej bezplatnie i
                  zasadzenie zadoscuczynienia.
                  • Gość: magda.gdansk Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: *.w80-13.abo.wanadoo.fr 08.05.04, 23:22
                    Gość portalu: Dosia napisał(a):

                    > A potem pozew do sadu o zwrot kosztow za to co nalezalo sie jej bezplatnie i
                    > zasadzenie zadoscuczynienia.

                    Nie ma, poki co, zadnego orzeczenia polskich sadow, ktore by przyznaly za to
                    odszkodowanie czy zadoscuczynienie. Mozna probowac, ale szanse powodzenia sa, w
                    swietle istniejacego orzecznictwa, pisane na wodzie.
                • Gość: Dosia Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: 195.217.253.* 07.05.04, 15:00
                  > OK, pożyczyła, zrobiła badania. Ma pewność. Potem pożycza jeszcze na zabieg,
                  bo
                  >
                  > legalnie to się raczej nie da, mimo wskazań. I co dalej?


                  A co ta Pani osiagnela w obecnej sytuacji? Dokladnie nic. Najlepiej siedziec z
                  zalozonymi rekami, bo wszystko sie "samo zrobi", a wokol tyle trudnosci...
                • triss_merigold6 I spłaca długi! 07.05.04, 15:02
                  Usuwa w podziemiu a potem spłaca długi. I tak taniej wychodzi niż podane w GW
                  koszty leczenia.
          • Gość: mama Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 15:00
            Droga triss, oczywiście masz rację, ale czy głupota tej pani zmienia coś w tej
            sytuacji.
            Uważam, że absolutnie nie ma wpływy na głupotę pana konowała, który powinien
            być jej pozbawiony przynajmniej na gruncie zawodowym.
    • Gość: grrrw Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: 80.51.242.* 07.05.04, 14:58
      Problem polega na tym, ze choroba ta nie jest cięzka i nieodwracalną wada płodu.

      Stwierdzic ją mozna najwczesniej w 6-7 miesiacu ciazy.

      Dalej scenariusz juz
      bardzo prosty.
      • Gość: Dosia Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: 195.217.253.* 07.05.04, 15:01
        Jezeli to co piszesz to prawda, to rzeczywiscie pewien zaden szpital i tak nie
        zlecilby tej pani badania prenatalnego, bo w zasadzie w jakim celu?
      • triss_merigold6 Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych 07.05.04, 15:04
        Sorry ale co Ty piszesz. Jeśli to wada genetyczna to amniocenteza płodu
        przeprowadzana w 14-16 tygodniu ciąży pozwala ją stwierdzić. Niektóre wady
        rozwojowe wykrywane są dopiero później.
    • Gość: zara Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: *.zabiniec.sdi.tpnet.pl 07.05.04, 15:12
      A tak serio - czy chondrodysplazja należy do chorób wykrywanych w badaniach
      genetycznych? Triss, może ty sie orientujesz?
      • triss_merigold6 Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych 07.05.04, 15:20
        O tyle się orientuję, że za tydzień idę na takie badania. Część wad
        genetycznych i rozwojowych jest na tyle ciężka, że powoduje obumarcie zarodka i
        samoistne poronienie w pierwszych tygodniach ciąży. W IMiD na Kasprzaka
        powiedziano mi, że amnio pozwala wykryć anomalie chromosomowe np. zespół Downa,
        Edwardsa i inne oraz niektóre wady rozwojowe jak rozszczep kręgosłupa z
        przepukilną rdzeniową i anecefalię (bezmózgowie). Szereg wad rozwojowych
        wykrywa dobre usg np. z pomiarem długości szyjki udowej płodu.
        • Gość: zara Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: *.zabiniec.sdi.tpnet.pl 07.05.04, 15:38
          Hm, ale w tym przypadku - to czy gdyby tak kobieta dostała jednak skierowanie
          na badania genetyczne to czy wykryłyby one wadę - ta chorobę konkretnie? Bo
          legalna aborcja ze względów zdrowotnych to do 12 tygodnia, o ile wiem? Bo jesli
          tą chondrodysplazję można wykryć dopiero jak dokona sie np. wspomnianych przez
          ciebie pomiarów - to zostaje tylko terminacja ciąży, ale to już chyba nie jest
          zaliczane do aborcji, tylko do przedwczesnych porodów, nie?
          • triss_merigold6 Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych 07.05.04, 15:42
            W przypadku wady genetycznej lub rozwojowej - wyniki badań tj. amniocentezy są
            po 3 tygodniach - można dostać skierowanie na indukowanie porodu czyli
            terminację ciąży. Trudno to uzyskać ale jak kobieta jest dostatecznie
            zdeterminowana i wie czego żądać to jej się uda.
            • Gość: Mila Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.04, 22:03
              > Trudno to uzyskać ale jak kobieta jest dostatecznie
              > zdeterminowana i wie czego żądać to jej się uda.
              Sorry, a na jakiej podstawie KONKRETNIE stwierdzasz, ze jej się uda? Regularnie
              słychać o kobietach (vide ten artykuł w NIE, ale nie tylko), które
              zdeterminowane pielgrzymowały od lekarza do lekarza i od szpitala do szpital i
              wszedzie były odprawiane z kwitkiem. Twoim zdaniem były głupie i za mało się
              starały?
              Widziałam reportaz o tej rodzinie i są to ludzie, dla których problemem jest
              nie tylko 1200 złotych (jak rozumiem dla niektorych wystepujacych tu
              forumowiczek kwota drobna), ale nawet 2 PLN na tramwaj. Tak, tak, moje Panie,
              są w Polsce i tacy ludzie, chociaż wam trudno w to uwierzyć.

              IMHO ta sprawa jest to głównie problem przestrzegania praw pacjentek w Polsce,
              którego płatne badania oraz cicha i nielegalna aborcja nie rozwiązuje.
              • triss_merigold6 Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych 08.05.04, 11:52
                Znam osoby którym się udało chociaż straciły masę nerwów i czasu.
                W tej sprawie są dwa wątki. Jeden dotyczący olewania przez lekarzy praw
                pacjentek i ograniczony dostęp do inwazyjnych badań prenatalnych i drugi
                dotyczący niezaradności tej kobiety z artykułu.
                Jesli problemem dla tej rodziny jest 1200 zł to TYM BARDZIEJ powinni zrobić
                wszystko żeby nie dopuścić do przyjścia na świat kolejnego upośledzonego i
                wymagającego kosztownej rehabilitacji dziecka. Pożyczenie od kogokolwiek
                (rodzina, znajomi, miejsce pracy, lombard) pieniędzy na badanie i ewentualny
                zabieg w podziemiu jest tańsze niż utrzymywanie takiego dziecka przez resztę
                życia.
    • janowa O czym ta dyskusja? 07.05.04, 15:14
      Przeciez nie chodzi o to co ta pani mogla, o ile procent mogla byc bardziej
      zaradna i na ile jeszcze mogla sie zadluzyc i u kogo.
      Chodzi o jedno: pacjentka) w Polsce ma prawo do badan prenatalnych i usuniecia
      plodu w przypadku stwierdzenia takich to a takich wad. Koniec, kropka.
      To samo dotyczy nie udzielenia pomocy osobie, ktora wydaje sie byc pod wplywem
      alkoholu badz narkotykow. Byla ostatnio sprawa chlopca, ktory zmarl, bo nie
      udzielono mu pomocy w 3 szpitalach. Rodzice wozili go wlasnym samochodem - i
      co? Pomoglo? G...o, chlopak nie zyje. A wystarczyla szybka, nieskomplikowana
      interwencja.
      Przykladow mozna mnozyc. A chodzi o jedno - jest prawo i jest bezwzgledny nakaz
      stosowania sie do prawa. Obowiazkiem pacjenta nie jest jezdzenie po kraju i
      szukanie lekarza, ktory zgodzi sie zrobic to, co nam sie prawnie nalezy.
      Obowiazkiem lekarza jest udzielic wszelkiej dostepnej pomocy lub skierowac do
      KONKRETNEJ placowki jezeli na miejscu jest to niemozliwe. Koniec i kropka.

      Pozdrawiam,
      D.
      ---
      Jezeli czegos nie mozna zrobic, to nalezy poprosic o to kogos, kto zwyczajnie
      nie wie, ze to nie jest mozliwe.
      • triss_merigold6 Ale nikt tego nie neguje 07.05.04, 15:22
        Ma prawo tym bardziej jeśli zachodzą wskazania (tu obciążenie pierwszego
        dziecka) tylko jeśli nie jest w stanie tego prawa wyegzekwować to powinna dla
        własnego dobra próbować innych możliwości.
        • janowa Re: Ale nikt tego nie neguje 07.05.04, 15:26
          Ale moze to w pewnym sensie dobrze (dla nas, nie dla niej), ze wyszlo jak
          wyszlo, bo gdyby "jakos" to sobie zalatwila innymi drogami to takie traktowanie
          pacjentow nie mialoby szansy na zmiane. Moze jestem naiwna, ale mam nadzieje,
          ze wlasnie dzieki naglasnianiu takich spraw cos sie wreszcie zmieni. Jesli nie
          dla nas, to chociaz dla naszych dzieci.
          Pocieszajace jest to, ze w ogole przyznano jej racje, niezaleznie od tego czy
          kwota jest wystarczajaca czy nie...

          ---
          Jezeli czegos nie mozna zrobic, to nalezy poprosic o to kogos, kto zwyczajnie
          nie wie, ze to nie jest mozliwe.
      • Gość: Dosia Re: O czym ta dyskusja? IP: 195.217.253.* 07.05.04, 15:27
        Janowa. Czy ta Pani dostala odszkodowanie za odmowe badan jako takich, czy za
        to, ze wyniku tej odmowy urodzilo sie chore dziecko? Bo to jest ZASADNICZA
        roznica.

        Z tego co sie orientuje (i co przeczytalam z fragmentow uzasadnienia wyroku)
        odszkodowanie dostala ta Pani za pogwalcenie jej praw jako pacjentki,
        odszkodowania (renty) nie dostalo natomiast dziecko, bo to juz nie bylo
        przedmiotem sprawy.

        Ja nie widze zwiazku przyczynowo skutkowego w tym, ze w wyniku odmowy badan
        urodzilo sie chore dziecko. To, ze dziecko sie urodzilo to wylacznie "wina"
        (niefortunne sforumlowanie) tej Pani, bo mogla te badania zrobic gdzie indziej
        i nikt jej tego nie bronil - dopiero gdyby wszystkie szpitale zgodnie odmowily
        badan mozna by bylo mowic o ich winie w urodzeniu sie dziecka. Dziecku
        przysluguje renta, badz pozew do matki, ze zaniedbala sprawy, ze nie strala sie
        bardziej i w wyniku tego pozwolila mu sie narodzic.

        Pani miala prawo pojsc do innego lekarza i zatroszczyc sie o to, zeby dziecko
        jednak sie nie urodzilo. NIe zrobila tego. Trudno za to pociagac do
        odpowiedzialnosci szpital.
        • appassionato Re: O czym ta dyskusja? 07.05.04, 15:36
          "Sąd uznał, że Barbara Wojnarowska została przez szpital i lekarzy pozbawiona
          prawa do badań prenatalnych, szczególnie zalecanych w przypadku choroby
          genetycznej. W rezultacie pozbawiono ją możliwości podjęcia świadomej decyzji,
          czy przerwać ciążę, czy urodzić dziecko. - Szpital naruszył prawa matki jako
          pacjentki - powiedział sędzia."
          Naruszone zostały prawa pacjentki i obywatela.

          > Pani miala prawo pojsc do innego lekarza i zatroszczyc sie o to, zeby dziecko
          > jednak sie nie urodzilo. NIe zrobila tego. Trudno za to pociagac do
          > odpowiedzialnosci szpital.
          A jednak można. Jeśli lekarz nie udzieli Ci pomocy i umrzesz lub zostanie sz
          kaleką, też powiesz (lub Twoi bliscy) trzeba było pójść do kogoś innego? Ten
          przykład tylko pozornie jest przesadzony. Prawo obowiązuje wszystkich. I jak
          słysze "trzeba było gdzieś indziej albo prywatnie" TO KREW MNIE ZALEWA.
          • triss_merigold6 Re: O czym ta dyskusja? 07.05.04, 15:39
            Oczywiście, że prawo obowiązuje wszystkich i pani słusznie dostała
            odszkodowanie (za niskie!!!). Tylko, że ciąża trochę trwa i jest czas na
            chociaż próby załatwienia badań prywatnie jeśli te zgodne z prawem starania się
            nie powiodły. W każdym razie mnie o to chodziło.
            • appassionato Re: O czym ta dyskusja? 07.05.04, 15:41
              Dlaczego ma to robić prywatnie????????????? Odpowiedz mi na to pytanie? To jest
              myślenie z epoki realnego socjalizmu - normalnie się nie da, to prywatnie albo
              po znajomości. A może lepiej walczyć o wyegzekwowanie swoich praw? Może
              przykład tek pani czegoś kobiety w tym kraju nauczy?
              • Gość: Dosia Re: O czym ta dyskusja? IP: 195.217.253.* 07.05.04, 15:43
                A co ma zrobic jak jej odmawiaja???? Siasc w domu i plakac? No to siadla i
                poplakala - i co jej z tego przyszlo?
              • triss_merigold6 Re: O czym ta dyskusja? 07.05.04, 15:44
                Prywatnie to ostateczność. Ja robię prywatnie (of course w państwowym szpitalu)
                bo żaden lekarz nie da mi skierowania (brak wskazań) i żadna walka nic mi nie
                da.
                Jeśli kobieta z artykułu miała ewidentne wskazania to mogła szukać innej drogi
                uzyskania bezpłatnego skierowania, opisałam w pierwszym poście.
          • Gość: Dosia Re: O czym ta dyskusja? IP: 195.217.253.* 07.05.04, 15:42
            Apassionato. A jezeli skaleczysz sie w palec, a Pani ze szpitala powie Ci, ze
            np. nie opatrzy Ci tego palca bo nie i koniec - to pojdziesz po prostu do domu
            wkur...iony, ale z rozkrwawiona reka, pobawisz sie w gnoju, a potem oskarzysz
            szpital o spowodowanie Twojej smierci na sepse?
            • appassionato Re: O czym ta dyskusja? 07.05.04, 15:45
              A tego przykładu to za przeproszeniem nie rozumiem.
              • Gość: Dosia Re: O czym ta dyskusja? IP: 195.217.253.* 07.05.04, 15:56
                No to lopatologicznie.

                Jestem w ciazy i wiem, ze jest to ciaza zagrozona. Ide do szpitala, ktory
                odmawia mi badan. Mimo, iz wiem co mi grozi (chore dziecko), nie ide do innego
                szpitala, bo twierdze, ze przeciez mi sie nalezy - zamiast tego ide do domu i
                czekam na ziszczenie sie wszystkich moich obaw, po czym mam pretensje do
                szpitala, ktory badan odmowil.

                Teraz druga sytuacja:

                Skaleczylam sie w palec i wiem, ze jak go nie zszyje i zabandazuje, to wda mi
                sie zakazenie, a po tym amputacja, albo sepsa. Ide do szpitala, ktory odmawia
                mi zszycia i zabandazowania palca (bo sie im nie chce). Mimo, iz wiem co mi
                grozi (amputacja lub sepsa), nie ide do innego szpitala, bo twierdze, ze
                przeciez mi sie nalezy - zamiast tego ide do domu i czekam na ziszczenie sie
                wszystkich moich obaw, po czym mam pretensje do szpitala, ktory badan odmowil.

                Widzisz analogie?
        • janowa Re: O czym ta dyskusja? 07.05.04, 15:43
          Gość portalu: Dosia napisał(a):

          > Janowa. Czy ta Pani dostala odszkodowanie za odmowe badan jako takich, czy za
          > to, ze wyniku tej odmowy urodzilo sie chore dziecko? Bo to jest ZASADNICZA
          > roznica.
          -
          • appassionato Re: O czym ta dyskusja? 07.05.04, 15:47
            Z tej dyskusji wynika jedynie, że panie wola położyć po sobie uszy u pojechać
            do Amsterdamu niż powalczyć o własne prawa. A jak któraś się odważyła, to
            głupia jakaś, bo trzeba było prywatnie skrobankę zrobić, a nie rodzić i walczyć
            o odszodowanie.
            Tak, moje pani, wasze prawa nie będą szanowane, bo same ich nie szanujecie
            • triss_merigold6 Re: O czym ta dyskusja? 07.05.04, 15:55
              To nie tak jak piszesz. Ciążę bez większego zagrożenia dla zdrowia kobiety
              można terminować do określonego momentu. Jeśli kobieta jest w 17 tygodniu kiedy
              dostaje wynik badań to ma mało czasu na załatwienie skierowania i ewentualną
              walkę o swoje prawa. Może walczyć z honorem, przegrać, znaleźć się w 7 miesiącu
              ciąży i już nie mieć innego wyjścia tylko urodzenie upośledzonego dziecka.

              Widzisz ja szanuję swoje prawa i staram się je egzekwować. Jedak będąc w
              sytuacji (odpukać) kiedy dowiaduję się, że płód ma Downa albo coś jeszcze
              gorszego to biorę pod uwagę wszystkie opcje - z wyjazdem do Amsterdamu włącznie
              bo moje zdrowie i przyszłość jest cenniejsze w tym momencie niż szacunek dla
              prawa.
            • Gość: Dosia Re: O czym ta dyskusja? IP: 195.217.253.* 07.05.04, 15:59
              A kto tu powiedzial, ze troska o swoje zdrowie i pojscie na prywatna wizyte i
              walka o skierowanie w innym szpitalu, wyklucza wniesienie pozwu do sadu
              przeciwko kazdemu szpitalowi, ktory tych badan odmowil???

              O czym my w ogole mowimy? Nie odmawiam tej Pani prawa walki o swe prawa w
              sadzie. Ale powinna to zrobic nastepnego dnia po odmowie lekarza wykonania
              badania. Po czym powinna szukac pomocy gdzie indziej. Nie poszla szukac pomocy
              gdzie indziej.
          • Gość: Dosia Re: O czym ta dyskusja? IP: 195.217.253.* 07.05.04, 15:47
            > > Janowa. Czy ta Pani dostala odszkodowanie za odmowe badan jako takich, czy
            > za
            > > to, ze wyniku tej odmowy urodzilo sie chore dziecko? Bo to jest ZASADNICZA
            >
            > > roznica.
            > -
            • janowa Do Dosi 07.05.04, 20:13
              Masz specyficzny rodzaj myslenia - logiczny inaczej...
              Mysle, ze darujmy sobie, bo nie widze sensu w wynajdowaniu przez ciebie
              kolejnych absurdalnych przykladow.

              Moze nie mam IQ 160 ale obrazasz moja inteligencje. A moze po prostu
              zagalopowujesz sie i piszesz zanim pomyslisz... Tak czy siak koncze zanim zrobi
              sie nieprzyjemnie.

              Pozdrawiam,
              D.
              ---
              Jezeli czegos nie mozna zrobic, to nalezy poprosic o to kogos, kto zwyczajnie
              nie wie, ze to nie jest mozliwe.
              • Gość: Dosia Re: Do Dosi IP: *.pl 07.05.04, 20:29
                Piszesz tak, jakbym powiedziala nie wiadomo co. Wylozylam logicznie brak logiki
                w Twoim rozumowianiu. Nie atakuj mnie jezeli nie zgadzasz sie z moim
                rozumowaniem. Masz do tego prawo, ale bez przesady. NIe wiem po co podnosisz
                kwestie IQ. Przykro mi, ze nie rozumiesz mojego rozumowania. Ale to naprawde
                jest Twoj problem.

                Ja naprawde nie wiem jak kobieta, ktora potrafila wynajac prawnikow i
                doprowadzic do sporego zamieszania medialnego wokol tej sprawy, nie byla w
                stanie pojsc do innego lekarza. Jakkolwiek bedziesz sie na mnie obrazac - tego
                nie jestes w stanie podwazyc.

                Badanie tej Pani moglo wykazac, ale tez i nie, wade rozwojowa jej dziecka.
                Niewykonwanie tego badania nie oznacza automatycznie powstania wady genetycznej
                u dziecka. Naprawde nie rozumiesz? LEkarz moze odpowiadac za nie wykonanie
                badania, a nie za powstanie wady u dziecka.
                • janowa Re: Do Dosi 09.05.04, 11:16
                  Nie napisalam, ze obrazasz mnie tylko moja inteligencje - to roznica. Zarowno
                  twoje przyklady jak i wnioski sa po prostu absurdalne. Mozna byloby porozmawiac
                  gdyby byly kontrowersyjne, ale co mozna powiedziec na absurd? Nikt rozsadny nie
                  widzialby zwiazku przyczynowo-skutkowego w wykonaniu badan i POWSTANIU wady
                  genetycznej. Lekarze nie odpowiadaja w tym przypadku za POWSTANIE wady, tylko
                  za nie danie mozliwosci wyboru - urodzic dziecko z wada (ktora juz tam jest
                  przed badaniem) albo nie. Wszystko na ten temat.
                  Jedna z zasad, ktora kieruje sie w zyciu jest nie robienie rzeczy z zalozenia
                  bezsensownych, a za taka uwazam w tym momencie dyskusje z toba. To nic
                  osobistego, serio. I nic wiecej w tym nie ma, wiec prosze nie doszukuj sie i
                  nie wyciagaj kolejnych absurdalnych wnioskow z tego co wlasnie napisalam.
                  Pozdrawiam,
                  D.
                  ---
                  Jezeli czegos nie mozna zrobic, to nalezy poprosic o to kogos, kto zwyczajnie
                  nie wie, ze to nie jest mozliwe.
        • Gość: magda.gdansk Re: O czym ta dyskusja? IP: *.w80-13.abo.wanadoo.fr 08.05.04, 23:27
          To, ze dziecko sie urodzilo to wylacznie "wina"
          > (niefortunne sforumlowanie) tej Pani, bo mogla te badania zrobic gdzie
          indziej
          > i nikt jej tego nie bronil - dopiero gdyby wszystkie szpitale zgodnie
          odmowily
          > badan mozna by bylo mowic o ich winie w urodzeniu sie dziecka. Dziecku
          > przysluguje renta, badz pozew do matki, ze zaniedbala sprawy, ze nie strala
          sie
          >
          > bardziej i w wyniku tego pozwolila mu sie narodzic.

          Nie, wedlug polskiego prawa i istniejacego orzecznictwa dziecko nie moze
          wytoczyc matce, ani lekarzowi, ktory odmowil przeprowadzenia aborcji, procesu
          o 'wrongful life'. Nie ma takiej mozliwosci. Nie pisz byle czego, Dosiu, o
          prawie. Wiecej poufalosci niz znajomosci w tych twoich tekstach.
    • grrrrw Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych 07.05.04, 16:07
      Nawet, gdyby badania wykazały istnienie tej choroby, to powstaje pytanie czy
      jest to cięzka i nieodwracalna wada. Nie jest. To dziecko zyje,chodzi do
      przedszkola, jego starszy brat także, poddawane sa rehabilitacji.

      Prawo do wykonania badań pranatalbych to nie prawo do aborcji na zyczenie
      dziecka chorego.
      • Gość: Dosia Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: 195.217.253.* 07.05.04, 16:12
        Wlasnie dlatego uwazam, ze w odmowie lub nie przeprowadzenia takiego badania
        nie nalezy sie upatrywac przyczyny tego, ze dziecko sie urodzilo chore, albo,
        ze w ogole sie urodzilo. To nie ma zadnego zwiazku. Byc moze nawet gdyby
        badanie cos wykazalo, mogloby sie okazac, ze 1) kobieta wcale nie chce usunac
        ciazy, 2) i tak nie mialaby prawa tego zrobic, bo choroba nie "kwalifikowalaby"
        sie do aborcji.

        Natomiast uwazam, ze odszkodowanie nalezalo sie za odmowe przeprowadzenia
        badania. Nie zas za to, ze urodzilo sie chore dziecko. I taki byl wyrok sadu w
        tej sprawie.
        • grrrrw Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych 07.05.04, 16:21
          Fajnie, ale samo badanie niesie ryzyko naruszenia zdrowia a nawet sposodowac
          moze poronienie.
          Nie moze byc tak, ze inwazyjne badania prenatalne będą przeprowadzane na
          wniosek pacjentki ( nie mowie o pani Barbarze, bo u niej był obciazony wywiad),
          na jej widzimisie.
          I do tego jeszcze za darmo !

          Badanie USG takze jest badaniem prenatalnym. Ale to tanie i nieszkodliwe
          badanie.

          Mówienie o "badaniach prenatalnych" bez uszczegółowienia o jakim konkretnie
          badaniu mówimy jest bez sensu.
          • Gość: Dosia Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: 195.217.253.* 07.05.04, 16:35
            Oczywiscie, ze tylko w uzasadnionych przypadkach. Zdaje sobie z tego sprawe, ze
            badanie prenatalne nie jest bulka z maslem. Akurat tu byl uzasadniony.
            • grrrrw Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych 07.05.04, 16:43
              Uzasadnione o tyle, ze był wywiad.
              Nieusazadnione, bo tej choroby, nawet gdyby wystapiła u dziecka, w okresie
              przed urodzeniem i tak sie nie leczy.

              Natomiast samo schorzenie NIE JEST jest kwalifikowane jako cięzkie uszkodzenie
              płodu. Te dzieci, nie przeczę, ze sa chore i pieniadze bardzo by sie im
              przydały, nawet nie korzystaja z wózków inwalidzkich !

              Co powiedzieć o dzieciach poważniej chorych ?
              • Gość: Mila Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.04, 22:08
                > Natomiast samo schorzenie NIE JEST jest kwalifikowane jako cięzkie
                > uszkodzenie

                A dlaczego nie jest? Cytat z powyższego artykułu:
                " A przecież musi się ona leczyć całe życie. (...) Przynajmniej raz do roku
                chore dzieci powinny wyjeżdżać w góry i nad morze. Bez rehabilitacji grozi im
                wózek inwalidzki. Konieczne są operacje wydłużania
                i prostowania kości. Każda kosztuje min. 5 tys. zł - nie licząc leków i
                kosztów badań. Czyli w sumie ponad 20 tys. zł na jedno dziecko.
                Dzieci cierpią ciągłe bóle. Monika musi mieć specjalną dietę, przyjmować leki
                odpornościowe i na polepszenie kostnienia chrząstek, żele i maści
                przeciwbólowe. Powinna być pięć razy w tygodniu u masażysty. Grozi jej
                uszkodzenie rdzenia kręgowego i układu nerwowego."

                Jak widać rację ma Forum Kobiet twierdzące, że dla niektórych żadna choroba
                dziecka ani kobiety nie jest wskazaniem do zabiegu. Ani Down, ani ślepota, ani
                rak.
                • grrrrw Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych 08.05.04, 20:27
                  Owszem choroba Downa nie jest powaznym uzkodzeniem płodu. Powazne uszkodzenie
                  płodu to np. brak organu.

                  Tak rozumujac kazda chorbe wykryta przed urodzeniem mozna zalatwic razem z
                  pacjentem.
                  Kto wlasciwie ma decydowac, czy to ciezka wada, czy nie ? Matka ?
                  • Gość: Mila Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.04, 20:46
                    > Owszem choroba Downa nie jest powaznym uzkodzeniem płodu
                    ?!?!? A to ciekawe.

                    > Powazne uszkodzenie płodu to np. brak organu.
                    Zależy dla kogo. Chazan znany jest m.in. z tego ze kazał donosić kobiecie płód
                    pozbawiony mózgu - bez absolutnie żadnych szans na przeżycie

                    > Matka ?
                    Tak, dokładnie.
                    • praktycznyprzewodnik Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych 08.05.04, 21:22
                      Ja tez bym donosiła. Potem ochrzciła i pochowała.
                      • Gość: Mila Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.04, 22:11
                        Jesli taka byłaby TWOJA decyzja - wszystko OK. Problem w tym, że w tamtym
                        przypadku to nie była wola kobiety.
          • triss_merigold6 Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych 07.05.04, 17:06
            Inwazyjne badania prenatalne są przeprowadzane na widzimisię pacjentki tylko,
            że odpłatnie. Kosztują 1200 zł, przynajmniej w Warszawie. Zapisać się można bez
            problemu. Ryzyko poronienia wynosi 0,5%. Wolałabym 10x większe ryzyko niż
            jakiekolwiek prawdopodobieństwo urodzenia upośledzonego dziecka i dlatego za
            tydzień idę na amniocentezę.
            • Gość: abc Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: 80.51.242.* 07.05.04, 18:36
              I tak urodzisz.
              • Gość: pola Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: *.net 08.05.04, 11:44
                Głupia baba odmówili jej to mogła sobie włączyć internet i poczytać wasze
                rady.W takiej Łomży na przykład to jest szpitali więcej,niż w W-wie,można nie
                zdążyć ich obejść.Nie znacie życia i tyle.
                • Gość: Mila Re: Odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.04, 20:49
                  > Głupia baba odmówili jej to mogła sobie włączyć internet i poczytać wasze
                  > rady
                  Moja droga, dostęp do sieci ma w Poslce znaczna mniejszość. I z pewnością nie
                  rodzina tej kobiety. I ty śmiesz pisać o znajomości życia?

                  > takiej Łomży na przykład to jest szpitali więcej,niż w W-wie,
                  W Łomzy jest wiecej szpitali niż w Warszawie? To podaj konkrente liczby - w tym
                  z podaniem ilości szpitali z oddziałami ginekologicznymi. Skoro piszesz, to
                  chybe wiesz, no nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka