Dodaj do ulubionych

o jakie pasje chodzi?

06.05.11, 18:14
Nieraz słyszę/czytam iż związkowy służy gdy każdy z partnerów/małżonków ma jakąś SWOJĄ "pasję". Brzmi zdroworozsądkowo i trudno się nie zgodzić.
Natomiast, zastanawia mnie często o JAKIEJ czynności/hobby miałoby chodzić aby czynność absorbująca jednego z partenrów zasługiwała na mianem pasji?
Czy czytanie książki to już pasja, czy jeszcze nie?
A uprawianie sportu?
Czy gdy mąż czyta sobię gazetę lub ogląda mecz w TV, które to czynności nie koniecznie pasjonują jego partnerka (czyli spełniony jest wymóg, iż czynność musi interesować tylko jednego z partnerów), to też "pasja"?
Czy jeżeli jeden z partnerów pali, a drugi - nie, to "pasja"?
Jeżeli ja miałabym wyliczyć jakie mam pasję, są to właśnie czytanie literatury pięknej, sport, lazienie po górach. Z tym, że mężczyzna mojego życia też lubi czytać książki, popływać, polazić po górach, choć lubi inne rodxaje książki i inne sporty niż ja. Czyli wymóg aby tylko jedna osoba miała SWOJĄ pasją chyba nie spełniony...
Pasjonuję mnie wolny czas, którego mam zbyt mało. Tak!
No to jakie macie pasje?
;)
Obserwuj wątek
    • triismegistos Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 18:18
      A kto powiedział, że pasji podzielać nie wolno?
      • veszta Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 18:25
        www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,9314313,Jak_sie_odkleic.html
        • triismegistos Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 18:42
          Z tego tekstu nie wynika, że pasje muszą być inne.
          • veszta Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 18:46
            Cytat: 'To jest tak: jeśli ja jestem z kimś i zbliżają się dwa dni wolne, to biorę pod uwagę, że mój partner może chcieć jakąś część tego czasu spędzić ze mną. Ale może też mieć własne plany. I dojrzali partnerzy o tym rozmawiają. Pytają i ustalają. Co ważne - robią to z szacunku do siebie, a nie z lęku. Nie muszą całego wolnego czasu spędzać razem."

            czyli nawet jesli nie explicite inne, to NIE razem
            • mumia_ramzesa Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 19:12
              veszta napisała:

              > Nie muszą całego wolnego czasu spędzać razem."

              Nie musza, ale to nie znaczy, ze nie moga. Jesli to obojgu odpowiada to dlaczego nie? Fajnie jest podzielac pasje i robic razem to, co sie lubi.

              > czyli nawet jesli nie explicite inne, to NIE razem

              Dziwne by bylo, gdyby np. kazde szlo w gory inna trasa, zeby nie byc razem.
              Nigdy nie jest tak, ze 2 osoby sa identyczne, wiec sila rzeczy beda pewien czas wolny spedzac oddzielnie.
              • veszta Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 19:20
                dobra.
                lecz moje glowne pytanie natomiast brzmi: o JAKIE pasie chodzi?
                robienie CZEGO, razem czy oobno, nazwalibyscie pasja?
                • sweet_pink Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 19:31
                  No to co w znaczeniu potocznym oznacza słowo pasja...czyli hobby, ulubione zajęcie, któremu poświęcamy czas bo mamy ochotę. Palenie to nie hobby, bo rzadko bywa z ochoty, a raczej z nałogu. Oglądanie seriali dla zabicia czasu gdy luby jest na rybach to nie pasja, bo się to robi z braku laku. Oglądanie seriali, bo się ma zajoba na punkcie seriali i się czeka w wypiekami na kolejny odcinek to już hobby. Ogólnie w artykule chodzi bardziej o zainteresowania lub hobby...moim zdaniem trochę niesłusznie użyto tam słowa pasja, bo pasja ma zbyt wysoki ładunek emocjonalny.
                  • sweet_pink Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 19:35
                    A bo tak w ogóle to nie chodzi o to, co to będzie za czynność, tylko o poziom zaangażowania w nią i stosunek emocjonalny do niej.
                  • triismegistos Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 19:43
                    Nie zgodzę się, palenie może być hobby. Jeśli szukasz nowych tytoni, kolekcjonujesz fajnki, sprowadzasz ciekawe cygara, to owszem, jest to hobby.
                    • sweet_pink Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 20:23
                      Zgodzę się :D
                      Tyle ze ja bym to nazwała byciem koneserem tytoniu, a nie paleniem. :P
                • triismegistos Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 19:41
                  Nie chodzi o to, co robisz, ale jak. Jeśli np. lubisz czytać książki s-f, to jest to zainteresowanie. Jeśli jeździsz na fandomy, organizujesz imprezy tematyczne i tak dalej, to jest to pasja. Jeśli lubisz gotować, to lubisz gotować, jeśli kolekcjonujesz książki kucharskie, tworzysz bloga kulinarnego, wytwarzasz własne wędliny, komponujesz przepisy, sprowadzasz nieznane przyprawy i eksperymentujesz, to jest to pasja. Jeśli czasem kupisz album o fotografii, to interesujesz się fotografią, jeśli śledzisz portfolia fotografów, organizujesz sesje zdjeciowe, robisz zdjęcia i wydajesz majątek na sprzęt, to to prawdziwa pasja.
                  Pasją może być cokolwiek, nawet szydełkowanie.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 18:20
      Pasja jest wtedy gdy wydajesz na coś większą część wolnych środków finansowych i większą część wolnego czasu.

      Czyli wychodzi że u większości będą to dzieci :D
      • nutka07 Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 18:32
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > Czyli wychodzi że u większości będą to dzieci :D

        Ktore doprowadzaja do szewskiej pasji ;)
      • veszta Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 18:41
        czyli co na przykład?
        wyjazdy samemu?
        używki?
        poker?
      • nglka Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 20:00
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > Pasja jest wtedy gdy wydajesz na coś większą część wolnych środków finansowych
        > i większą część wolnego czasu.

        A skąd to założenie o finansach? Są pasje, które nic nie kosztują finansowo, za to wiele dają - np wolontariat. Dlaczego nie? :)
    • nglka Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 18:22
      Myślę, ze chodzi o cokolwiek, co odciąga od bycia non stop razem.
      U mojego to siłownia i gokarty; u mnie praca połączona z pasją, stąd zajmuję się nią więcej niż sztywne 8h dzianie - i o różnych porach.
    • 2szarozielone Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 18:24
      Mnie się w ogóle wydaje, że z tą "pasją" to jest przesada. To znaczy to strasznie modne słowo jest. "Zainteresowania" czy "hobby" są trochę słabsze i chyba lepiej pasują do rzeczywistości ;) W każdym razie uważam, że najważniejsza jest tu symetria - jak ktoś lubi i chce poświęcać kilka godzin tygodniowo na coś, co akurat jego partnera/partnerki nie kręci - to fajnie jest, jak to drugie w tym czasie nie umiera z nudów, nie marudzi, że jest zaniedbane, że "już wcale nie spędzamy ze sobą czasu" i "poróbmy coś". Zdrowiej jest jak wtedy myśli sobie z radością "super, on/ona ma się czym zająć, to ja wreszcie zabiorę się za... coś tam". I to "coś tam" to może być wszystko - sesja RPG, układanie puzzli, dłubanie przy samochodzie, chodzenie na ścianę wspinaczkową, robienie na drutach, oglądanie ekranizacji powieści Jane Austen ;)

      I to jest zdrowe, jak związek to nie para splecionych uzależnionych od siebie w każdej sekundzie bluszczy (choć to jeszcze nie najgorzej). Najgorzej jak to związek wątłego, ale ściśle oplatającego bluszczu z samodzielnym, silnie porozgałęzianym drzewkiem. A najfajniej, jak to są jakieś dwa zdrowe drzewka rosnące koło siebie i stykające się niektórymi gałęziami (pewnie z czasem coraz mocniej się splatające, ale to już naturalny proces) ;)
      • veszta Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 18:28
        zgodzilabym sie z Twoim idealnym opisem, z zastrzezeniem, ze pasuje do pry BEZ dzieci ;)
        bo bdy dochodza dzieci, juz nie jest tak fajnie JEZELI jeden z rodzicow poswieca zbyt wielu czasu na 'cos tam', a ten drugi zostaje opiekowac sie dziecmi.
        Symetria tu bylaby wskazana. Czyli dzielic sie obowiazkami, nie tylko zamilowaniem do oobnych pasji
        pozdrawiam
        • 2szarozielone Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 18:30
          Symetria jest zawsze najważniejsza - i to we wszystkim w związku - od tego zaczęłam :)
          • veszta Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 18:31
            i jak? da sie wytrwac w symetrii :)
      • moonogamistka Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 19:15

        > I to jest zdrowe, jak związek to nie para splecionych uzależnionych od siebie w
        > każdej sekundzie bluszczy (choć to jeszcze nie najgorzej). Najgorzej jak to zw
        > iązek wątłego, ale ściśle oplatającego bluszczu z samodzielnym, silnie porozgał
        > ęzianym drzewkiem. A najfajniej, jak to są jakieś dwa zdrowe drzewka rosnące ko
        > ło siebie i stykające się niektórymi gałęziami (pewnie z czasem coraz mocniej s
        > ię splatające, ale to już naturalny proces) ;)
        Ladnie i madrze powiedziane:) Polac jej:)
    • ursyda Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 18:25
      Forum to dobra pasja. Ci mówię:)
      • veszta Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 18:28
        taaaa..
        a skad wiesz, ze w tej chwili nie rozmawiasz z malzonkiem :))))
        • ursyda Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 19:24
          Bo zmywa?
      • izabellaz1 Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 19:36
        A jaka owocna!
    • kochanic.a.francuza Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 18:38
      Ale co co Ty sie forumowiczow pytasz. Oni tu jedna pasje maja: FK;)

      • alpepe Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 19:36
        ja mam jeszcze jedną, kupowanie na amazonie.



        Butów dla dzieci głównie.
    • chersona Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 19:34
      dla mnie pasja to nie tylko ulubiony sposób spędzania wolnego czasu. to umiejętność, albo wiedza. pasje ludzi mi imponują. czy to będzie modelarstwo, budowanie z zapałek, rozpoznawanie głosów ptaków, haft, sport, zbieranie owadów. pasja, to coś, co wymaga wtajemniczenia, wyćwiczenia. czytanie książek może nią być o tyle, o ile będą to książki z danego nurtu i można brylować wiedzą na ten temat.
      pasja nie może być uzależniająca, lecz konstruktywna. oglądanie F1 niekoniecznie. ale jeśli zna się modele samochodów, historię wyścigów to już lepiej.
      • veszta Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 19:47
        no to dyskusja wreszcie zrobila sie konstruktywna
        ;)
        • soulshunter2 Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 20:14
          czas najwyzszy na oślą
          • chersona Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 20:20
            soulshunter2 napisał:

            > czas najwyzszy na oślą

            nabrałeś takiego przekonania po moim poście, który uczynił dyskusję konstruktywną?
            • soulshunter2 Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 20:25
              nie, tylko staram sie myslec tak jak admin. Twoj wpis jest bardzo madry i podpisuje sie pod nim obiema recymy. Pasja to jest cos co czemu podporzadkowuje sie zycie, co jest nadrzednym celem godnym calkowitemu poswieceniu. Reszta to tylko hobby niczego mu nie ujmujac. Tyle ze brzmi jakos tak plebejsko, nie korporacyjnie, nie modnie.
              • chersona Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 20:30
                nie to, żebym się czuła rozczarowana, ale spodziewałam się odpowiedzi lżejszego kalibru.
                • soulshunter2 Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 20:34
                  ja sie spodziewalem ze wygram 100k zl w radiu zet bo mi napisali ze moje szanse wzrosly 3krotnie
                  • chersona Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 20:43
                    gdzie napisali - w horoskopie dnia?
                    • soulshunter2 Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 20:49
                      nie, w smsie ktory mi przyslali. Chyba ich zaskarze, jak myslisz? W koncu doprowadzili mnie do pasji.
                      • chersona Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 20:58
                        brzydko postąpili. mnie wysyłają smsem obniżki z kappahla, ale nigdy nie miałam okazji sprawdzić, czy to działa.
                        • soulshunter2 Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 21:03
                          dopoki nie zgrzeszysz nie bedziesz wiedziala co to grzech. Sprawdz ich co to za sciema.
                          • chersona Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 21:05
                            startujesz w konkursach radiowych? ja nie, ale mam mądrą znajomą, która wygrała tym sposobem mnóstwo, począwszy od czajnika, a skończywszy na dwutygodniowej wycieczce do Hiszpanii.
                            • soulshunter2 Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 21:08
                              gdzies czytalem o kilku ludziach w Polsce ktorzy z tego zyja. Ale jak byla np loteria z mercedesami to babka wysylala smsow za 20-30 tysiecy zl z kilkunastu telefonow. W sumiez calej puli jaka wtedy byla tylko kilka samochodow zgarnely zwykle szczesliwe szarczki a cala reszte wlasnie zawodowi gracze.
                              • soulshunter2 Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 21:08
                                zapomnialem dodac, to sie nazywa PASJA
                                • chersona Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 21:16
                                  pewnie tak jest. moja znajoma jednak, to łebska babka. tam nie wystarczy zadzwonić, czy wylosować, tam trzeba się popisać wiedzą. teraz jest już na emeryturze, ale wydzwaniała tak w godzinach pracy. czasem, jak nie znała odpowiedzi, to leciała do kolegi z pokoju obok (mojego najmądrzejszego i najukochańszego kolegi). ale przyznać trzeba, że sprawiedliwie dzieliła się wygraną. jak było przyjęcie liptona, czy innej herbaty z całym wyszynkiem w restauracji budapeszt, to wzięła na zaproszenie siebie i jego z żoną.
                                  tym sposobem życzę dobrej nocy i miłych snów!
                                  • soulshunter2 Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 21:24
                                    no a sexiku tak nic w weekendzik?
                                    • chersona Re: o jakie pasje chodzi? 07.05.11, 16:59
                                      a dlaczego nic? jak najbardziej. w tygodniszczu seksisko, a w weekendzik seksik.
    • mahadeva Re: o jakie pasje chodzi? 06.05.11, 20:06
      to jakis sztuczny problem... albo w zwiazku jest dobrze albo nie - i wcale nie chodzi o pasje, tylko o szacunek np....
    • vandikia Re: o jakie pasje chodzi? 07.05.11, 00:13
      moją pasją jest
      - gotowanie
      - ogród (sezon luty-październik)
      - grzyby

      mojego męża
      - WOW
    • fiigo-fago Re: o jakie pasje chodzi? 07.05.11, 00:33
      Dla mnie pasja to coś co potrafię robić cały dzień bez przerwy i bez zdawania sobie sprawy z upływu czasu. Czasami jak coś zacznę robić przed śniadaniem to przypominam sobie o jedzeniu grubo w nocy po kilkunastu godzinach, i wtedy wypadałoby coś zjeść (śniadanio-obiad-kolacja) przed spaniem. :D Całe szczęście moja partnerka jest jedną z moich pasji, więc gdy się widzimy nie zaczynam nic innego. ;) Gorzej pewnie gdy się mieszka razem, to wtedy trzeba wybierać której pasji poświęci się czas. Choć mam pasje które wymagają tylko kilka godzin dziennie więc i można po niej i z partnerką spędzić czas. ;)

      p.s. strasznie ubogie musi być takie życie bez żadnych pasji...
      • simply_z Re: o jakie pasje chodzi? 07.05.11, 01:00
        ja mam bardziej hobby niż pasje ,bo nie poswiecam im calego swojego czasu wolnego.
        tzn jednej tak ale ostatnio nie mam czasu:/
        lubie jezyki ,rysunek i malarstwo ,podroze ,geologię ,historię itd;)
    • rzeka.chaosu Re: o jakie pasje chodzi? 07.05.11, 21:07
      Jakiekolwiek, oby mieć trochę przyjemnego czasu tylko dla siebie.
    • swistunek_lesny Przykład prawdziwej pasji 07.05.11, 21:11
      www.youtube.com/watch?v=JU9HuuXVBLk
    • lena575 Re: o jakie pasje chodzi? 07.05.11, 21:14
      Są pasje stałe i zmienne :))
      Ja całe życie uprawiam jakiś sport i próbuje czegos innego. Od dzieciństwa jeżdżę na nartach, gram w tenisa i pływam. Klika lat temu zaczęłąm na snoboardzie, nauczyłam się ale wole narty. Również żegluję, jeżdżę na rolkach, na rowerze i biegam. Czas wolny przed TV to czas stracony. Lubię tańczyć (kiedyś ćwiczyłam taniec towarzyski). Pasjami zwiedzam świat. Uwielbiam muzyke klasyczną (szczególnie smyczkowa i sakralną) i wydaję mnóstwo kasy na CD ale trudno to nazwać pasją, to oddychanie.
      Mój mąż dzieli ze mną wszystkie sportowe pasje i napędzamy się wzajemnie i najczęsciej robimy to razem. U nas wystarczy hasło,ze cos będziemy robić i już planujemy. Tak samo z wyjazdami w świat - mąż szuka przelotów, hoteli a ja opracowuje program.
      Muzyka, to co innego, mój mąz ma słuch na poziomie "słyszę że grają" i do filharmonii nie pójdzie za mna za żadne skarby.
      On natomiast zakochał się w pracach ogrodowych odkąd mamy dom. Ja tylko decyduje gdzie co zasadzić i najwyżej coś podleję. A mąz nawet tuje głaska.
      Oczywiście, nasza prace to też nasze "pasje". Oddzielne.
      Inna sprawa, ze to co robię w czasie wolym to jest to co lubię ale nie wiem czy nazwałabym to pasją. Jak mam problemy do przemyslenia to idę na basen (byle nie zatłoczony) lub biegam.
      Myslę,że określenie "ma pasję" wymyslił ktioś kto chdiz do pracy bo musi, a potem odpoczywa bo nie przepada za ruchem, robi "to co inni" i nie ma pomysłu co mógłby jeszcze robic. Dla jednych życie jest męczące, dla innych nie.
      • veszta time poverty 08.05.11, 18:57
        ostatny akapit uwazam za powierzhcowny i krzywdzacy. Stwierdzenie w stylu DINKies.

        Sa tez jeszcze inne wymiary - niz oredownicy zycia nastawionego na konsumpcje i inwestowanie w samego siebie - sa w stanie sobie wyobrazic.

        Nie wiem skad ta tendencja do litowania sie. W jednym z poprzednich wpisow tez ktos litowal sie nad tymi co zyja pez pasjami.
        Cieszcie sie zyciem, ale darujcie sobie litowania sie nad innymi.

        Osobiscie nie poczuwam sie do braku pomyslow na spoby na spedzanie czasu w sposob pasjonujacy. Czasami na to czas mi brakuje. Zwyczajnie. Stad: time poverty.
        Lecz nie zamienilabym swojego zycia i swoich obowiazkow wzgledem innych osob na zycie gdzie licze sie tylko ja i licza sie tylko moje pasje. Same pasje - jak na mnie - TO za malo :)
        • lena575 Re: time poverty 08.05.11, 20:16
          Myslę,że mnie nie zrozumiałaś. Piszę właśnie,że okreslenie "ma pasję" wymyślają ludzie którzy żyją z dnia na dzień i właściwie nie bardzo wiedza co lubią a życie ich nudzi. Jak ktos robi to co lubi bez przymusu to od razu nazywają to "pasja". Spora częśc ludzi (tak jak ja) lubi różne rzeczy - sport, czytanie książek, oglądanie określonego typu filmów, słuchanie ulubionej muzyki, gotowanie, ogród i często każdego po trochę.
          Jesli tylko "obowiązki względem innych osób" nie oznacza zajmowaniem się całymi dniami sprawami własnych dzieci i męża i chuchaniem na domowe ognisko - to może to też byc "pasją".
          • veszta Re: time poverty 14.05.11, 12:53
            źle myślisz, że cie nie zrozumiałam.
            To że mam dzieci oraz praca zawodowa nie skazuje mnie na żcie bez pasji, jakkołwiek rozumialibyśmy słowo "pasja".
            Wrzęcz przeciwnie, uważam, że człowiek: a/staje się bardziej kreatywny oraz b/upgrade'uje się wzbogacając swoją osobowość oraz doświadczenie życiowe o świadomym wyborze zostania rodzicem.
            W związku z powyższym nie uda się komukołwiek szufladkować mnie w kategorii "chuchającej na domowe ognisko".
            Zresztą, chyba ty wspominałaś że ty czy twój mąż pasjonuje się ogródkiem ;)
            Swoją drogą, dawno zauważyłam, że nie bycia rodzicem zmusza ludzi w wieku dorosłym do: posiadania psa, poszukiwania zajęć na piętrzący się wolny czas, stąd też "rozwinięcię" wszelakiego rodzaju hobby itp. W ostateczności, w TV zawsze pogapić się można
            • squirrel9 Re: time poverty 15.05.11, 12:19
              A ja się z toba pozwolę nie zgodzić. Juz dawno zauważyłam, że kobiety pasjami lubiące opiekować się swoim potomstwem (bez względu na ilość) uważają, że pasje i zainteresowania zmuszeni są wymyślać sobie ludzie bezdzietni. Już dawno zauważyłam, że ludzie bezdzietni wcale nie mają psów i kotów, to ludzie z dziecmi kupują dziecku zwierzaka(bo dziecko chce) i sami potem są zmuszeni się nim opiekować. I do własnego braku pasji (poza opiekowaniem się) dokładają jeszcze nastepną istotę do opieki. No i nie muszą wymyślac sobie pasji :D
              Ludzie bez pasji nie mają czego zaszczepic własnym dzieciom. Dzieci wychodzą z domu i ... zostaje zwierzak i czekanie na wnuki. No i czasem złość na męża, bo on wychodzi z domu bez zony, jakies pasje ma.
              Wystarczy rozejrzec się dookoła, widac na rowerach, rolkach, nartach, na basenie, czasem rodziny z dziecmi, dużo częściej tatusiów z dziecmi a matki z dziećmi bardzo sporadycznie. One z dziećmi najczęsciej wyłącznie do pisakownicy.
              W mojej firmie organizowane są dość często jakies zawody sportowe dla pracowników z rodzinami, wycieczki dla rodzin z dzeicmi. Najczęściej biorą w nich udział mężczyźni z dziećmi, czasem całe rodziny, gdzie najcześciej w zawodach bierze udział tata z dziećmi a mama trzyma piwo i kiełbaske z grilla. Pytam kobiet, dlaczego nie zabiorą dzieci i nie przyjadą, wziąć udział w zawodach, no i słyszę ... mężowi się nie chce.
              Jak ktos ma pasje to wciąga w nie dzieci a jak ktoś ich nie ma to dokładnie jak ty, uważa, że inni sobie szukają z nadmiaru wolnego czasu wynikającego z bezdzietności.
    • piataziuta Re: o jakie pasje chodzi? 08.05.11, 20:30
      Mam pytanie o słowo pasja, które coraz częściej pojawia się w naszym języku w sensie 'wielkie zamiłowanie do czegoś'. Mimo wszystko jakoś rażą mnie sformułowania typu rozwijać pasję do książek, naszą pasją jest świadczenie usług na najwyższym poziomie itp. Mam wątpliwość, czy to słowo nie jest nadużywane. A może po prostu już do tego stopnia weszło do codziennego języka, że nie razi?
      Z góry dziękuję za rozwianie moich wątpliwości.
      Zbigniew Szalbot

      Pasja jest wyrazem zapożyczonym z łac. passio ‘cierpienie’ i jest poświadczona w polszczyźnie od XVI w. Początkowo występowała tylko w zn. religijnym: ‘ewangeliczny opis męki Chrystusa’, następnie ‘nabożeństwa wielkopostne poświęcone rozpamiętywaniu męki Pańskiej’ oraz ‘wszelkie dzieła plastyczne (zwłaszcza ‘krucyfiks’, por. też pasyjka ‘mały krucyfiks’), muzyczne nawiązujące do męki Chrystusa’.
      Począwszy od XVIII w., zapewne pod wpływem franc. passion, wyraz pasja zaczyna funkcjonować w polszczyźnie ogólnej w zn. ‘bardzo silne upodobanie do czegoś, zajmowanie się tym z namiętnością’, np. pasja badawcza, pasja do podróżowania, pasja do brydża, por. też fraz. robić coś pasjami, lubić coś pasjami.
      Nowym, ukształtowanym w XIX w. odcieniem znaczeniowym wyrazu pasja jest ‘silny gniew, furia’, por. np. fraz. doprowadzać kogoś do pasji, wpadać w pasję, dawniej też ostatnia pasja, zastąpiona przez szewską pasję (przy czym początkowo najprawdopodobniej szewską pasją było ‘zamiłowanie do libacji alkoholowych’, a później już tylko ‘wpadanie w gniew, złość’, towarzyszące tym libacjom). Przykłady użyć, które Pan podał, nie zasługują na aprobatę normatywną: książki mogą być wprawdzie czyjąś pasją, ale trudniej jest rozwijać do nich pasję; świadczenie usług na najwyższym poziomie wiąże się z kompetencjami i umiejętnościami, a nie z zamiłowaniami i namiętnościami tych, którzy je mają świadczyć.

      — Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski


      • lena575 Re: o jakie pasje chodzi? 08.05.11, 20:49
        Zdecydowanie się z tym zgadzam. Może nie razi mnie nazywanie wszystkiego "pasją" ale często po prostu mi nie pasuje. Bo pasja to coś czemu oddajemy się bez reszty i to ubogaca nasze zycie, naszą wiedzę, umiejętności.
        Najczęsciej te "pasje" to robienie czegos lub kilku rzeczy które się lubi.
    • szalonytom Re: o jakie pasje chodzi? 08.05.11, 20:38
      jeśli ktoś z was czuje, że ma kłopoty z podrywaniem to polecam kursy prowadzone przez Wyższą Szkołę Uwodzenia, Wywierania Wpływu i Rozwoju Wewnętrznego (www.wyzszaszkolauwodzenia.pl) mają świetnych prowadzących znających się na psychice człowieka. Ze mnie jako cichego i spokojnego informatyka zrobili mistrza w uwodzeniu naprawdę warto skorzystać, w wielu sprawach potrafią pomóc
      • lena575 Re: o jakie pasje chodzi? 08.05.11, 20:50
        Tym co piszesz mnie nie uwiodłeś :D Albo szkoła zła albo uczeń małopojętny.
        • chersona Re: o jakie pasje chodzi? 08.05.11, 20:53
          nie tyle uwiódł, co zwiódł, bo zboczył z tematu.
          • lena575 Re: o jakie pasje chodzi? 08.05.11, 21:02
            Można by powiedzieć,że było o pasjach (do uwodzenia) gdyby nie to,ze to ... reklama :D
    • purplemiss Re: o jakie pasje chodzi? 09.05.11, 16:45
      Mi właśnie wczoraj mój mężczyzna zarzucił brak pasji ;D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka