Dodaj do ulubionych

Impreza bezalkoholowa

15.05.11, 21:14
Poszlibyście na imprezę bezalkoholową?
Wiadomo że na komunii się nie pije, byłam ostatnio i było "sztywno" ale na weselu np lub urodzinach coś trzeba chlipnąć :)
Zaraz robi się weselej, nie piję za dużo, mnie tam wystarczy szklanka piwa lub kieliszek wódki i jęzor sie lepiej "czuje" :D


Obserwuj wątek
    • soulshunter2 Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 21:19
      kto powiedzial ze na komunii sie niepije?
    • izabellaz1 Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 21:21
      sandokan-ka napisała:

      > Poszlibyście na imprezę bezalkoholową?

      Poszlibyśmy napruci? :D
      • sandokan-ka Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 21:26
        :D
        • tw.zenek Można się bawić bez alkoholu? 17.05.11, 13:45
          No można, tylko po co się męczyć.....
    • bonnie79 Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 21:23
      ja bym poszła z własną piersiówką :)
      • izabellaz1 Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 21:27
        Ja bym poszła z dwiema, coby jednemu nie było smutno :D
      • sandokan-ka Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 21:28
        bonnie79 napisała:

        > ja bym poszła z własną piersiówką :)

        no o tym bym nie pomyślała, dobre :)
    • triismegistos Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 21:31
      Serio?
      • sandokan-ka Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 21:34
        triismegistos napisała:

        > Serio?
        serio, serio :)
    • bijatyka Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 21:40
      Wesele bezankoholowe ?????????????????
      • sandokan-ka Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 21:44
        bijatyka napisała:

        > Wesele bezankoholowe ?????????????????
        Są takie, nie byłam ale słyszałam jak znajoma miała.
        • bijatyka Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 21:48
          Przekaż wyrazy współczucia. Pewnikiem mąż już ją buch.nął, bo w sumie to małżeństwo nieważne.
          • senseiek Wesele bezalkoholowe to chyba robia tylko byli alk 17.05.11, 16:29
            > Przekaż wyrazy współczucia. Pewnikiem mąż już ją buch.nął, bo w sumie to małżeń
            > stwo nieważne.

            Wesele bezalkoholowe to chyba robia tylko byli alkoholicy co przeszli detox i sa na odwyku..
    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 21:41
      To jest bardzo smutne, że wielu ludzi musi koniecznie się napić, żeby się wyluzować albo dobrze bawić. Dla mnie w sumie każda impreza jest bezalkoholowa bo ja prawie nie piję;)
      • sandokan-ka Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 21:43
        prawie robi wielką róznicę :)
        • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 21:50
          No tak ale mówiąc prawie mam na myśli kieliszek wina raz na rok albo dwa. Więc naprawdę prawie nie;)
      • bijatyka Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 21:50
        Do notesa: asystentki nie zapraszać na wesele, bo drętwa...
        save
        • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 21:51
          Pfffffff
          Ja się bez alko świetnie bawię, naprawdę. Prezes może opowiedzieć jak tańczę na stole i łóżku!:P
          • bijatyka Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 21:54
            Prezesu nie wierzę !!!
        • bijatyka Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 21:53
          A chciałabym jedynie dodać, że planuję wstompić w związek myłżeński za 22 lata. Normalne, nie świetlne...
          • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 21:56
            Wiedziałam! Upiłaś się razem z Ursydą zaraz po prognozie pogody co leci o 19:40!
            • bijatyka Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 22:02
              Dobra z Ciebie asystękta, asystenka, asy.... No dobra w każdym razie
    • ursyda Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 21:51
      poszlibyśmy
      tylko po co się tak męczyć?
      • bijatyka Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 21:54
        Zajaramy i spadamy, co nie ?
        • joshuatree78 Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 23:05
          a ja mam letkom bąbe,heh:)myslala ja ze na smootno, a pacz pani ani ani:D
    • wersja_robocza Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 22:02
      Zawsze mozna się ubzdryngolić przed progiem i wkroczyć na imprezę tenacnzym korikem.


      Pewnie że bym poszła. Ja nie piję. Ani ani ani.
      Podaję sobie dożylnie.
      • bijatyka Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 22:03
        wkroczyć na imprezę tenacnzym korikem.

        No właśnie
        • wersja_robocza Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 22:09
          To szo pjimey?
          • bijatyka Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 22:12
            Bengdzwlędnie
    • sandokan-ka Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 22:08
      Wątek mi admin wywalił:///
      Co za osioł:)
      Może mi tu poradzicie ? :)
      • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 22:09
        A w jakim temacie?
        • sandokan-ka Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 22:13
          asystentka_prezesa_zarzadu napisała:

          > A w jakim temacie?
          forum.gazeta.pl/forum/w,396,125226969,125226969,Jeszcze_takie_pytanko_.html
          Nie rozumiem admina, o alkoholu to mozna pisac a o zwierzętach już nie :P
          • bijatyka Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 22:15
            Pewnie coś o kocie. O kotach można wywalać bez problemu !!
            • sandokan-ka Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 22:20
              bijatyka napisała:

              > Pewnie coś o kocie. O kotach można wywalać bez problemu !!
              Ja nie o kocie ale tak ogólnie o zwierzętach.
              No i jak admin wywalił to znaczy że KOBIETY nie posiadają zwierzątek :D
      • wersja_robocza Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 22:09
        Nie szarżuj.
      • bijatyka Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 22:13
        Spokojnie. Wątek ma się dobrze. Ja też !
        • sandokan-ka Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 22:14
          bijatyka napisała:

          > Spokojnie. Wątek ma się dobrze. Ja też !
          Ten- tak, ale ostatni wyleciał :P
    • berta-death Re: Impreza bezalkoholowa 15.05.11, 23:22
      To zależy co będą serwować zamiast tego alkoholu.
    • kum-nye Re: Impreza bezalkoholowa 16.05.11, 11:25
      Iiii, ważne żeby jedzenie było dobre:) Jak dla mnie alkohol na imprezie konieczny nie jest.
    • varia1 Re: Impreza bezalkoholowa 16.05.11, 11:42
      ja bym poszła, bo mam taką wyobraźnię że potrafię się urżnąć samą zagrychą:)
      tańczę na stole ....itd.,jak w piosence;)
    • ma_dre Re: Impreza bezalkoholowa 16.05.11, 14:17
      ale żarcie bedzie? Jak bedzie to moge isc.
    • misself Re: Impreza bezalkoholowa 17.05.11, 11:42
      sandokan-ka napisała:

      > Poszlibyście na imprezę bezalkoholową?

      A niby czemu nie?
      Przez większość mojego życia imprezy spędzałam nie pijąc, to, że od paru lat mogę, nie znaczy, że muszę. Dla mnie alkohol jest napojem tak jak każdy inny, nie sposobem na dobrą zabawę.
    • zewszad_i_znikad Re: Impreza bezalkoholowa 17.05.11, 11:43
      Jestem bardzo mało imprezowa, ale jak już - dla mnie każda impreza jest bezalkoholowa. Po co mam przeżywać męczarnie związane z kontaktem jamy ustnej z płynem dla moich kubków smakowych odrażającym (ostra niechęć do smaku każdego napoju alkoholowego - i dobrze, tylko mi to wyjdzie na zdrowie) tudzież stan, który uważam za najzupełniej nieciekawy i głupi?
      Przykre... - nie, nawet nie to, że ludzie nie potrafią się bawić bez alkoholu - niech robią co chcą, byle nie wdawali się po pijanemu w zachowania niebezpieczne dla innych - tylko to, z jak głośnym zdumieniem reaguje się na sam pomysł przyjęcia bez alkoholu.
      Ludzie są różni!!! Niektórzy nie lubią kalafiora, inni nie lubią Krakowa, jeszcze inni nie lubią polskiego kina - i są też tacy, którzy nie lubią smaku alkoholu i/lub stanu po jego spożyciu. Czy to takie dziwne? Bardzo nie podoba mi się ten nacisk na picie. Ja akurat od bardzo wczesnego wieku lubię różnić się od większości, więc im bardziej otoczenie będzie się dziwić, tym dumniej będę obstawać przy swej abstynencji (na szczęście raczej nie mam znajomych, którzy byliby ludźmi usilnie namawiającymi na "napicie się"; przyjaciele i rodzina dobrze wiedzą, że ja alkoholu nie znoszę - do tego stopnia, że ciotka nawet specjalnie dla mnie zrobiła na Wielkanoc babeczki bezalkoholowe ;)). Ale jest dla mnie czymś niemiłym widzieć, z jaką nietolerancją spotykają się osoby niepijące.

      PS. Jako zwolenniczka prawa każdej świadomej dorosłej osoby do wyboru, czy i czym pragnie zmieniać swoje samopoczucie czy ogólniej stan świadomości, zapytam miłośniczki "robienia się weselej" (kto pije tylko odrobinę dla smaku i nigdy nie bywa wstawiona, może czuć się zwolniona z odpowiedzi): a jakie jest Wasze zdanie o osobach, które jednak wolą inne środki psychoaktywne? "Prawo do wyboru" czy jednak obłuda i niezdolność przyjęcia tego, że ten kochany alkohol jest narkotykiem?
      • mrarm Re: Impreza bezalkoholowa 17.05.11, 12:20
        Obłuda. Wesele dla kilkunastu osób (doświadczonych w temacie) po garsteczce grzybów psylocybowych byłoby niezapomniane, w przeciwieństwie do tego samego po alkoholu.
        • ta_ruda Re: Impreza bezalkoholowa 17.05.11, 12:30
          ciekawe pytanie, tez sie zastanawiam jak ci pijacy patrza na uzywanie innych narkotykow? uzywanie trawy na weselu albo imprezie byloby OK czy nie? albo kokainy? w sumie efekt ten sam!
          • mrarm Re: Impreza bezalkoholowa 17.05.11, 13:34
            Nie taki sam, właśnie o to chodzi, że efekty są różne. Trawa raczej uwrażliwia (do pewnego momentu, którym jest cięższe psychiczne uzależnienie i mocne naduzywanie, aż do momentu niemożności ruszenia się z kanapy:)). A taki alkohol po którymś promilu raczej już tylko ogranicza, powoduje bełkot, itd.. Także zezwierzęca część społeczeństwa - agresja itd.. Trzeba znać umiar przy każdej używce, i tego się chyba powinno uczyć w szkołach, a nie promować hipokryzję i zamykanie się na świat.
            • turbo_wesz Re: Impreza bezalkoholowa 17.05.11, 14:31
              zgadzam się - są narkotyki imprezowe, kameralne i wypadowe.

              przynajmniej tak ja je klasyfikuję, a niekóre substancje należą do więcej niż jednej grupy

              np marihuana zalicza się do wszystkich grup (jak dla mnie) i było jej całkiem sporo na moim weselu (alko też dużo, choć piję sporadycznie)
              • mrarm Re: Impreza bezalkoholowa 17.05.11, 15:04
                :)

                Ogólnie uważam, że nie ma się w tej materii czym chwalić ani niczego narzucać, za to hipokryzji nienawidzę - oraz zamiatania problemów pod dywan, co prowadzi do jeszcze większego rozrostu tych problemów - tak jest np. ze zjawiskiem narkomanii. Dobrze by było, gdyby posłowie w końcu to pojęli.
                • turbo_wesz Re: Impreza bezalkoholowa 17.05.11, 15:11
                  jasne, tym bardziej że chwalenie sie w necie przynosi tylko nieuzasadnioną przyjemność własnemu ego, bez przełożenia się na budowanie wizerunku własnej zajebistości w grupie, z której chcielibyśmy potencjalną samicę

                  piszę to w celu informacyjno - statystycznym , chętnie poznałbym zwyczaje psychoaktywne innych ludzi i ich ocenę tego zjawiska

                  a zamiatanie pod dywan - zbyt dużo ludzi pod tym dywanem biznes prowdzi, żeby dało się taki stan zmienić pokojowo.
                  • mrarm Re: Impreza bezalkoholowa 17.05.11, 15:52
                    Ano racja, tylko szkoda, że o bezpieczeństwie zażywania substancji, oraz o potencjalnym kontakcie młodzieży ze światem kryminalnym decydują:
                    -ludzie, nie mający pojęcia o temacie
                    -hipokryci
                    -ludzie wyrachowani, czerpiący korzyści z obecnego stanu rzeczy - przestępcy, sprzedajni politycy, sprzedajni pseudo-specjaliści opiniujący np. ustawy narkotykowe, lub zabierający głos w tym temacie
                    -sprzedawcy alkoholu;)
                    • turbo_wesz Re: Impreza bezalkoholowa 17.05.11, 21:36
                      na pocieszenie powiem że mało jest dziedzin życia, które są kontrolowane przez państwo, wolnych od takiego burdelu
                      • zewszad_i_znikad Re: Impreza bezalkoholowa 18.05.11, 11:01
                        No to ja się znów wtrącę, skoro jesteśmy już tak blisko jednego z moich ukochanych zagadnień, czyli "polityki umysłowej".
                        Otóż w moim odczuciu tu nie chodzi o burdel, tylko o wtrącanie się państwa do czegoś, do czego nie ma prawa się mieszać. Nie chodzi mi o wolnoamerykankę, użytkownik powinien odpowiadać za szkody dla innych związane z zażywaniem danego środka. Ale większość przypadków zażywania "narkotyków" - nawet tych najbardziej niebezpiecznych - tej szkody dla innych nie niesie.
                        Więc Twoja pociecha mnie nie pociesza, bo w moim odczuciu jest nietrafna - "burdel" może istnieje wszędzie, ale prawie nie ma innych obszarów życia, w których państwo do tego stopnia narzucałoby obywatel(k)om sposób postępowania. Piszę: tak, ścigać za wyrządzanie szkody innym, za sprzedawanie używek nieletnim, za naruszenie porządku - ale jakim prawem państwo chce mi mówić, co wolno mi przeżywać? Tutaj państwo - i to praktycznie każde - wkracza w obszar, który nie należy do niego - i najbardziej przerażające jest to, że to uchodzi za oczywistość, że nikt nie ma odwagi podważyć samego twierdzenia, że państwo ma prawo reglamentować stany świadomości.
                        I właśnie - i jednocześnie obłuda, bo alkoholowa większość cieszy się pełnią praw. A pod względem stopnia szkodliwości ich ukochana używeczka jest nieporównanie bardziej szkodliwa, niż wspomniane przez mrarm "magiczne grzybki". Nie, ja nie mam zamiaru nikomu narzucać - niech każda i każdy zażywa (lub nie zażywa) co chce, dopóki nie wyrządza szkody innym. Ja tylko sugeruję, że nieszkodliwe zażywanie środków psychoaktywnych to obszar, w odniesieniu do którego bardzo przydałoby się pamiętać o słowie "tolerancja".

                        Zacytuję jeszcze we własnym przekładzie bardzo mi bliski fragment z książki Sashy Shulgina, a dokładniej z cytowanego przez niego listu anonimowego psychonauty:
                        "Każde społeczeństwo, jak się zdaje, musi mieć jakąś strukturę praw, system przepisów i regulacji. Tylko najzawziętszy, najbardziej fanatyczny anarchista temu zaprzeczy. Ale jako odpowiedzialny, dorosły człowiek nigdy nie zrzeknę się, na niczyją korzyść, władzy decydowania o tym, co wprowadzam do swego organizmu, dokąd udaję się swoim umysłem. Na powierzchni skóry zaczyna się moja jurysdykcja, czyż nie? Ja decyduję, co może przekroczyć tę granicę, a co nie. Tutaj ja jestem Służbą Celną. Ja jestem Strażą Przybrzeżną. Ja jestem jedynym prawnym i duchowym Rządem tego terytorium i tylko prawa, które zdecyduję się w sobie ustanowić, mają zastosowanie!!!
                        Gdybym był winien wtargnięcia lub sabotażu na tym samym terenie u innych, wtedy zewnętrzne prawo narodowe może - a nawet powinno - postawić mnie przed sądem zgodnie z ustalonymi procedurami.
                        Ale to, o czym myślę? Na czym skupiam moją uwagę? To, jakie reakcje biochemiczne postanawiam wywołać w obrębie granic terytorialnych mojej własnej skóry, nie podlega przekonaniom, moralności, prawom ani preferencjom żadnej innej osoby.
                        Jestem suwerennym państwem i czuję, że moje granice są o wiele świętsze, niż politycznie narysowane granice jakiegokolwiek kraju."
          • yoko0202 heh 18.05.11, 11:21
            ta_ruda napisała:

            > ciekawe pytanie, tez sie zastanawiam jak ci pijacy patrza na uzywanie innych na
            > rkotykow? uzywanie trawy na weselu albo imprezie byloby OK czy nie? albo kokain
            > y? w sumie efekt ten sam!

            że efekt ten sam?!? dobre :D
    • titta Re: Impreza bezalkoholowa 17.05.11, 13:48
      Nienajlepiej swiadczy o czlowieku (i otoczeniu) jak bez alkoholu "sztywno" i inaczej sie nie da.
      • titta Re: Impreza bezalkoholowa 17.05.11, 13:52
        Osobiscie pije czasem wino do kolacji, czasem cydr (lubie). Na imprezach prawie nigdy nie pije, bo alkohol...przeszkadza. Wiekszasc znajomych ma podobnie wiec imprezy najczesciej sa spontanicznie bezalkoholowe.
      • turbo_wesz Re: Impreza bezalkoholowa 17.05.11, 14:54
        to samo możnaby powiedzieć o osobach na szybko rzucających oceny na podstawie jednego faktu :)
    • sprocket74 Impreza bezalkoholowa to oksymoron :) 17.05.11, 14:19
      j.w. :)
    • kikimora78 Re: Impreza bezalkoholowa 18.05.11, 12:04
      Ja się staram jak ognia unikać imprez alkoholowych.
      Szalenie nie lubię bełkoczących od rzeczy (jęzor sie lepiej "czuje" ??? WTF???) i powtarzjących po trzy razy to samo, nie panujących nad sobą ludzi.
    • facettt bezalkoholowe to spotkanie, a nie Impreza 18.05.11, 12:23
      gdybysmy musieli, to bysmy poszli, patrzac jednak na zegarek,

      by jak najszybciej stad wyjsc - nie tracac na nudy i bezalkogolowo czasu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka