alza73
24.05.11, 09:03
Tak się zastanawiam, czy to już jakieś skrzywienie, które powinno się leczyć, czy się nie przejmować. Ale od początku. Jakiś czas temu zaczęłam oszczędzać w trochę nietypowy sposób. Poprostu wrzucam do puszki wszystkie 5 złotówki, jakie wpadną mi w ręce. Tylko, że doszłam do takiego etapu, że wolałam wczoraj rozmienić 100 zł niż dać 5 -cio złotówkę, którą miałam w portfelu. Do zapłacenia miałam około 3,5. Fakt, że z tych 5-tek zbiera się niezła sumka, ale czy przypadkiem nie powinnam przestać. Z ostatniego urlopu wróciłam z 700 zł w pięciozłotówkach w torebce. A na Boże Narodzenie po otwarciu puszki okazało się, że uzbierało się na prezenty prawie 2 tys. złotych. Więc sposób oszczędzania dość skuteczny.