Dodaj do ulubionych

kobieta odtrącona :(((

25.05.11, 21:09
Czy zdarzyło Wam sie kiedyś że chciałyście się kochać z mężczyzną, bo myślałyście ze on też tego chce i zaczełyście go dotykać, całować a on nagle powiedział, że NIE!?Nie, bo nie i koniec! Myśle ze jest to największe upokorzenie dla kobiety :(((
Jak zachować się gdy spotka sie JEGO potem?
Udać że nic się nie stało?Być obrażoną i nie odzywać się?A może po prostu olać?
Kobietki doradcie!!!!!
Obserwuj wątek
    • piataziuta Re: kobieta odtrącona :((( 25.05.11, 21:15
      Jak się zdecydowałaś wyjść z inicjatywą z zaskoczenia, to powinnaś się liczyć z możliwością odrzucenia.
      Teraz trzeba się uśmiechnąć i olać sprawę.
      Nic się przecież wielkiego nie stało.
    • moonogamistka Re: kobieta odtrącona :((( 25.05.11, 21:18
      O.J.P. nie nie przezylysmy. Lubimy jak facet gania za nami i nie mamy takich dylematow.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: kobieta odtrącona :((( 26.05.11, 16:59
        No tak, jesteśmy wszystkie biernymi maskotkami w rękach faceta. Tylko on decyduje, czy nas zechce. My możemy jedynie się starać mu przypodobać. Skrzętnie ukrywać popęd seksualny, emocje i wszystko, co może go zniechęcić. Ale jak już nas wybierze, to oczywiście zrobimy wszystko, by go zadowolić.

        Brrr,
        Lepiej już być odrzuconą. Jak ktoś podejmuje aktywność to czasem zdarza się negatywny wynik.
    • nglka Re: kobieta odtrącona :((( 25.05.11, 21:20
      To facet nie ma prawa nie chcieć? Słowo "nie" zarezerwowane jest tylko dla kobiety?
      Do czego dążę - takie stereotypowe myślenie prowadzi do nieporozumień i krzywdzenia poniekąd samej siebie.
    • maitresse.d.un.francais Re: kobieta odtrącona :((( 25.05.11, 21:21
      Myśle ze jest to największe upokorzenie dla kobiety :(((

      A ja myślę, że gadasz bzdury. Są większe, zapewniam cię.
    • maitresse.d.un.francais spodziewałam się wątku o 25.05.11, 21:22
      nieszczęśliwej miłości, a nie takim drobiazgu jak odmowa współżycia.
      • moonogamistka Re: spodziewałam się wątku o 25.05.11, 21:26
        Maitresse;)) bo kiedys kochalo sie duchem glebiej:))
        • maitresse.d.un.francais Re: spodziewałam się wątku o 25.05.11, 21:28
          moonogamistka napisała:

          > Maitresse;)) bo kiedys kochalo sie duchem glebiej:))

          Oj tam duch duchem, a seks seksem. Chłop ma prawo powiedzieć "nie" i składająca ofertę musi się z tym liczyć.
          • moonogamistka Re: spodziewałam się wątku o 25.05.11, 21:37
            No ma, ale jak sam sciga to nie ma sie takich dylematow:D
    • happy_time Re: kobieta odtrącona :((( 25.05.11, 21:28
      Tobie się nigdy nie zdarzyło, że facet, z którym się spotkałaś chciał się kochać, myślał, że też chcesz, a ty powiedziałaś "nie"? Uważasz, że to mogłoby być dla niego największe upokorzenie?
      Jak się zachować? Normalnie, przecież nic się nie stało.
    • krwawa_orlica Re: kobieta odtrącona :((( 25.05.11, 21:34
      Nie wracać do tematu i zachowywać się jakby nigdy nic.

      I myślę, że są gorsze dla kobiet zmartwienia.
    • zamysleniee Re: kobieta odtrącona :((( 25.05.11, 22:02
      czasem lepiej mniej myśleć, tylko polewać.
    • well_ness Re: kobieta odtrącona :((( 25.05.11, 22:29
      Ja w podstawówce napisałam liścik miłosny do kolegi i zostałam przez niego obśmiana. Od tamtej pory już nigdy nie zrobiłam pierwszego kroku.
      • fryderyk0 Re: kobieta odtrącona :((( 26.05.11, 01:32
        well_ness napisała:

        > Ja w podstawówce napisałam liścik miłosny do kolegi i zostałam przez niego obśm
        > iana. Od tamtej pory już nigdy nie zrobiłam pierwszego kroku.

        I bardzo dobrze.Czy to znaczy ze jestes jeszcze available?:)
      • krwawa_orlica Re: kobieta odtrącona :((( 26.05.11, 18:39
        well_ness napisała:

        > Ja w podstawówce napisałam liścik miłosny do kolegi i zostałam przez niego obśm
        > iana. Od tamtej pory już nigdy nie zrobiłam pierwszego kroku.


        Witaj w klubie, ja namalowałam serduszko na walentynki, wyrzucił je do kosza, a ja rozeźlona dałam mu w pysk i mnie pobił chłopak. :D

        Ale miiałam wtedy lat 8. Więc nie dość, że odrzucił i mnie obśmiał, to mnie pobił jeszcze. Trauma.
        • wartosc.energetyczna Re: kobieta odtrącona :((( 26.05.11, 18:49
          nie pobił tylko oddał :P
          • krwawa_orlica Re: kobieta odtrącona :((( 26.05.11, 18:55
            Oj tam, oj tam kobit się nie bije, tym bardziej "zakochanych" kobiet. :D
            Cham i prostak.
    • biba7 Re: kobieta odtrącona :((( 25.05.11, 23:43
      Czasami po prostu wszystko jest trudne do zdefinowania i okreslenia.
      • wladek.6 Facet odtracony 26.05.11, 01:58
        No to teraz sobie wyobrazcie jak maja faceci.
        • kochanic.a.francuza Re: Facet odtracony 26.05.11, 15:42
          To fakt. Sama odmowilam kilku tancow na koloniach. Byli podobno zdruzgotani. A co dopiero odmowic seksu:)
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Facet odtracony 26.05.11, 17:02
            No oczywiście, żadna z nas nie przyzna się do wpadki;> Bo my tu wszystkie, poza autorką wątku, jesteśmy mega atrakcyjne, faceci lecą na nas non-stop, składają różne propozycje, oświadczają się, a my znudzone oganiamy się ręką jak przed natrętnymi muchami.


            eh;>

            Ja też się przyznam, sama dawałam kosza i mi dawano. Takie życie;>
            • kochanic.a.francuza Re: Facet odtracony 26.05.11, 17:24
              Mi nikt nie dal kosza, a bo ja kochliwa raczej nie jestem:), a jak juz sie zakocham to zbyt niesmiala w tych sprawach. Sama nie ide zdobywac i sie w takiej scenerii nie wyobrazam. Mam wrazenie, ze cos stracilam, jakis odcien zycia:)

              Ech zycie!
            • maitresse.d.un.francais Re: Facet odtracony 26.05.11, 18:15
              No oczywiście, żadna z nas nie przyzna się do wpadki;>

              Jak nie jak tak!

              Dawano mi, a jakże. Wściekła owszem byłam, ale żeby uważać to za największe upokorzenie???
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Facet odtracony 26.05.11, 21:49
                Prawda, żadne upokorzenie, po prostu nie i ... już;>

                Ja to raczej nawet wściekła nie byłam. Nie to nie, trudno;) Nie ten to inny.
                • maitresse.d.un.francais Re: Facet odtracony 26.05.11, 23:06
                  grzeczna_dziewczynka15 napisała:

                  > Prawda, żadne upokorzenie, po prostu nie i ... już;>
                  >
                  > Ja to raczej nawet wściekła nie byłam.

                  A nie, bo ja bardzo pragnęłam danego osobnika i on POKRZYŻOWAŁ MOJE PLANY, świnia! ;-)

                  • grzeczna_dziewczynka15 Re: Facet odtracony 26.05.11, 23:36
                    Nauczka: lepiej nie planować;>
                    • maitresse.d.un.francais Re: Facet odtracony 26.05.11, 23:43
                      grzeczna_dziewczynka15 napisała:

                      > Nauczka: lepiej nie planować;>

                      Problem w tym, że ja na faceta lecę, jak go już dobrze znam, cenię go i ufam.

                      To jak mam się nagle przestawić na innego?
    • varia1 Re: kobieta odtrącona :((( 26.05.11, 08:23
      największe upokorzenie?
      nie uderzyłaś się czymś ciężkim w główkę przez przypadek?
    • allerune Re: kobieta odtrącona :((( 26.05.11, 11:18
      może był kulturalny i nie chciał Ci powiedzieć że ma brudną pałkę :P
    • blu_lagoon Re: kobieta odtrącona :((( 26.05.11, 14:24
      Moze uslyszal, jak mowisz "KOCHAC SIE"
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: kobieta odtrącona :((( 26.05.11, 16:56
      Zgadzam się, że nic się nie stało;> Śmiać się z tego można. Autoironia zawsze w cenie;)
    • masher Re: kobieta odtrącona :((( 26.05.11, 19:04
      moment, to dla kobiety jest to upokozenie i to najwieksze a jak facet dostaje kosza to co to jest? wyluzuj i moze dojdziesz do jakiegos normalnego wniosku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka