25.05.11, 22:46
Jak Wam wleci obrzydliwy robal do domu i zostanie czym prędzej wygoniony, to macie tak, że jeszcze następne pół gadziny obawiacie się, że tak naprawdę siedzi on na Waszej głowie?
Obserwuj wątek
    • krwawa_orlica Re: Jak wleci 25.05.11, 22:49
      Tak z ćmą mam.
      • funny_game Re: Jak wleci 25.05.11, 22:53
        Barową? ;)
        • krwawa_orlica Re: Jak wleci 25.05.11, 22:54
          Taką mechatą, wielką i tłustą, feeee.
          • funny_game Re: Jak wleci 25.05.11, 22:57
            Rzygam!
            :D
    • rzeka.chaosu Re: Jak wleci 25.05.11, 22:49
      Przestań, niedługo będę spała pod namiotem! ;] Nie lubię robali, bo amm po nich bąble i swedzi. ;/
      • piotr_57 Re: Jak wleci 25.05.11, 22:51
        rzeka.chaosu napisała:

        ...i swedzi. ;/

        To niekoniecznie od robali :D:D:D
        >
        >
        • rzeka.chaosu Re: Jak wleci 25.05.11, 23:01
          Bąbel swędzący to od robala. :D
          • grassant Re: Jak wleci 25.05.11, 23:41
            Kto pije i pali, nie ma robali
      • funny_game Re: Jak wleci 25.05.11, 22:54
        Się w namiocie rozwiesza zioła odstraszające plus zawieszki chemiczne odstraszające, używa się moskitiery, repelentów w xuj, itp.
        Bynajmniej :D ja tak mam.
        • rzeka.chaosu Re: Jak wleci 25.05.11, 23:00
          I działa to wszystko? :D A jakie zioła, zawieszki? Mów mi już! :D
          • funny_game Re: Jak wleci 25.05.11, 23:05
            Niektóre nie lubią mięty, inne lawendy, działają też plasterki cytryny.
            Można kupić zawieszki, coś jak na mole, tylko nie na mole, a np. mrówki i srufki.
            Są świece i spirale antykomarowe.
            Szerszenie lecą do piwa, trza uważać. Ale tez można w odosobnionym miejscu zostawić otwartą puszkę browara, to sobie tam pójdą.

            Poza tym się zlewam offem, bo zdzierżę komara, nawet jak mnie pożre. Ale kleszcza bym chyba opłaciła zawałem.
            Najlepsze były kiedyś chusteczki antykleszczowe w Rossmanie.
            Może wrócą.
            • zloty.strzal Re: Jak wleci 26.05.11, 07:39
              funny_game napisała:

              > Niektóre nie lubią mięty, inne lawendy, działają też plasterki cytryny.
              > Można kupić zawieszki, coś jak na mole, tylko nie na mole, a np. mrówki i srufk
              > i.

              I co, jak pojadę na wakacje, to mam sobie taki zielnik w namiocie zrobić? I jeszcze może czosnek na wampiry (i osikowy kołek)?
              • funny_game Re: Jak wleci 26.05.11, 11:19
                Dokładnie tak.
                Ja tak robię, to i Ty możesz :D
                Namiot a la chatka Baby Jagi :F
            • balbina_4 Re: Jak wleci 14.06.11, 14:17
              Hej, a próbowałaś może chusteczek antykomarowych Pachnącej Szafy? Można je dostać w rossmanie. Szykuję się na wyjazd i ciekawa jestem czy są skuteczne. Znalazłam info w prasie i się zaciekawiłam, bo są eko. Nie zawierają żadnych biobójczych preparatów. Jeśli ktoś coś słyszał to będę bardzo wdzięczna za informacje.
        • lizzy1 Re: Jak wleci 26.05.11, 23:32

          > Się w namiocie rozwiesza zioła

          Ewentualnie się w namiocie zioło jara, wtedy robal wydaje się nam nie straszny, lecz śmieszny.
    • piotr_57 Re: Jak wleci 25.05.11, 22:50
      funny_game napisała:

      > Jak Wam wleci obrzydliwy robal

      Nigdy nawet nie widziałem obrzydliwego robala. :)
      >
      • funny_game Re: Jak wleci 25.05.11, 22:55
        Nawet motyle są z bliska obrzydliwe.
        • piotr_57 Re: Jak wleci 25.05.11, 23:03
          funny_game napisała:

          > Nawet motyle są z bliska obrzydliwe.

          Nie brzydzę się żadnego robala. No może trochę wija.
          Oczywiście nie lubię jak mi po stole łażą muchy czy karaluchy, ale raczej z powodów sanitarnych niż estetycznych czy emocjonalnych.
          >
          • funny_game Re: Jak wleci 25.05.11, 23:08
            I w tym temacie się nigdy nie dogadamy :)
            Moi znajomi są przyzwyczajeni do mojej fobii, odganiają ode mnie cholerstwo i robią sobie niezłośliwe podśmiechujki.
            A najbardziej mnie rozśmieszył pewien eks, jak kiedyś krzyknął na widliszka (błeeeeeeeeeeeeeeee): "Odeszłeś stąd!!!" :DDD
        • dalenne Re: Jak wleci 26.05.11, 13:57
          O tak! One mają tylko ładniejsze skrzydła. Fujj...
          Dlatego nawet wołami mnie nie zaciągną do Doliny Motyli, o nie!

          I te obrzydliwe chrabąszcze majowe, z takim charakterystycznym dźwiękiem uderzające o szyby i daszek na tarasie...
    • aanikaa Re: Jak wleci 25.05.11, 22:50
      jeśli to szszszszerszeń to tak. :)
      • funny_game Re: Jak wleci 25.05.11, 22:56
        O tych osobnikach nawet nie rozmawiajmy :)
        Bo nie zasnę.
        • aanikaa Re: Jak wleci 25.05.11, 23:33
          ok,mialam na mysli szszszczszczygla :P
          • aanikaa Re: Jak wleci 25.05.11, 23:37
            juz lepiej?
            wolisz jak szczygl wlata?:P
            • funny_game Re: Jak wleci 26.05.11, 11:19
              Mariusza Szczygła bardzo lubię, czy wlata, czy nie wlata ;D
    • mahavira Re: Jak wleci 25.05.11, 22:53
      pół gadziny to pół biedy, gorsza jest cała obrzydliwa gadzina;)
      a do robali, od przeprowadzki na wieś, musiałam, chcąc nie chcąc, przywyknąć
      • funny_game Re: Jak wleci 25.05.11, 22:57
        Hm.
        Nie wiem, czy by mi taka przeprowadzka pomogła.
        Bo nawet po 2 tygodniach w lesie, jak biegnę po bulę, która wpadła w choinki, to najpierw psikam te choinki offem :D
        • mahavira Re: Jak wleci 25.05.11, 23:07
          moją największą fobią, od zawsze, są ćmy, zresztą wszystko co lata przyprawiało mnie zawsze o gęsią skórkę (no może z wyjątkiem samolotów;) ale po kilku latach obcowania z tym paskudztwem jakoś przywykłam.
          nie ma rzeczy, do której człowiek by się nie przyzwyczaił
          • funny_game Re: Jak wleci 25.05.11, 23:10
            Dziś już się nie zdążę przyzwyczaić, a chciałabym spać przy otwartym oknie.
            Ale dzięki za lanie otuchy w me drżące serce ;D
    • lupus76 Re: Jak wleci 25.05.11, 23:05
      Mówisz o tym robalu?:
      https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRLY_p6az947kDRQj8aGE-xZ0E6De56BoUA7lU4OGUA7Nk-UvK5bA
      • funny_game Re: Jak wleci 25.05.11, 23:08
        Ten jest śliczny, puci puci, przecież wiesz :D
        • lupus76 Re: Jak wleci 25.05.11, 23:10
          No ale siedzi w głowie :D
          • funny_game Re: Jak wleci 25.05.11, 23:16
            Ale to takie naturalne! :D
            • lupus76 Re: Jak wleci 25.05.11, 23:25
              Jednakowoż duszności dostać można :)
              • funny_game Re: Jak wleci 25.05.11, 23:29
                Chyba, że się porami oddycha ;)

                Se pójdę spać.
                Odczarowałeś mi złe robale :D
                • lupus76 Re: Jak wleci 25.05.11, 23:35
                  Puci-puci-branoc :D
    • lacido Re: Jak wleci 25.05.11, 23:17
      nie ale dla pewności wykańczam dziada i nie daję szansy powrotu ;)
      • funny_game Re: Jak wleci 25.05.11, 23:20
        My hero! :D
        • lacido Re: Jak wleci 25.05.11, 23:35
          :D
          nie osłabiaj mnie
          właśnie zeżarła brzoskwinie i w ostatnie pestki mi się rozłupała wiec ją obgryzłam dokładnie a tej drugiej połówce się przyjrzała a tam z zaciekawieniem patrzał na mnie jakiś skorek czy h.j wi co ;/////
          • nglka Re: Jak wleci 26.05.11, 01:04
            lacido napisała:

            > z zaciekawieniem patr
            > zał na mnie jakiś skorek czy h.j wi co ;/////

            Z takim zaciekawieniem?

            https://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201105/1304381630_by_ElBorys_500.jpg
            • soulshunter2 Re: Jak wleci 26.05.11, 08:50
              na tak postawione pytanie odpowiedz jest bardzo prosta. "Tak, ciebie tez zjem. I co mi qfa zrobisz?"
            • lacido Re: Jak wleci 26.05.11, 21:18
              niezupełnie to było raczej spojrzenie w stylu: to ty pidno zeżarłaś moją chatę? ;)
    • kiira_korpi Re: Jak wleci 26.05.11, 00:12
      Kochana, gorzej! Ty to jeszcze nie wiesz, co to prawdziwa trauma. Otóż szykuję się przedwczoraj do łóżka, ściągam łosia (łososiową narzutę z łóżka) i odchylam kołdrę.
      A tam na bezczela idzie sobie robaczek. Nosz %#$&@#. Skąd on się tam wziął? Czy był ojcem samotnie wychowującym dzieci? A może matką?! Czy gdzieś tam nie czai się przypadkiem jego rodzina? Takie pytania mnie dręczą od tego czasu.
      • funny_game Re: Jak wleci 26.05.11, 11:20
        A on/ona w tym czasie siedzi Ci na głowie, tak?
        • kiira_korpi Re: Jak wleci 26.05.11, 11:45
          E nieeee, utłukłam gada.
          Co jak co, ale nasze łóżko to świętość. Ja rozumiem, że jest super wygodne, i każdy chciałby tak wleźć pod kołdrę, no ale litości;).
          Ale odruchy nerwowe, że coś na mnie siedzi, to zauważyłam.
    • berta-death Re: Jak wleci 26.05.11, 00:53
      Ja się obawiam, że jak oknem nie da rady to kiblem wróci. One lubią wracać. Potem się boję klapy otworzyć.
    • nglka Re: Jak wleci 26.05.11, 01:08
      Moje dziecko w poniedziałek zostało w domu, bo chore. Spałam z dzieciem, więc rano czuję takie delikatne szturchanie i słyszę "mama, obuć sie - mófka idzie". Otwiera jedno oko - no... nie zdaje mi się, dziecko leży obok mnie i pokazuje coś obok nogi. Patrzę a tam taka wypasiona soczysta czerwona mrówa ze skrzydłami.
      Przysięgam, tylko żeby dziecku panicznego strachu przed owadami nie wbić w mózg - siłą woli chyba opanowałam pierwotny odruch w postaci "zabij albo daj się zabić" i strzepnęłam owda :)) Zła wiadomość - nie wiem gdzie jest, nie zabiłam tylko na podłogę zrzuciłam i teraz co noc o mrówce myślę :)
    • nglka Aj tam wleci, "swojego" sama wniosłam :) 26.05.11, 01:21
      O kilku tygodni pieczarki obieram tylko w rękawiczkach, odkąd podczas obierania po dłoni przeleciał mi Wij Drewniak., z resztą ciężko mi określić czy bardziej się wił, czy biegł, pieczarka powędrowała pod sufit a ja z okrzykiem szaleńca wyleciałam z kuchni :) Zdjęcia pokazywać nie będę bo robal naprawdę jest paskudny - kto chce to sobie wygoogluje. Pierwszy raz w życiu widziałam to paskudztwo i tylko od męża wiem, że to Wij Drewniak.
      Do teraz mam ciary jak sobie przypomnę...
      • funny_game Re: Aj tam wleci, "swojego" sama wniosłam :) 26.05.11, 11:22
        Sobie wyguglałam i dzięki wielkie, bo już nigdy nic nie zjem :D
        • wersja_robocza Re: Aj tam wleci, "swojego" sama wniosłam :) 26.05.11, 11:26
          Imię: Wij
          Nazwisko: Drewniak

          Zaraz skonam ze śmiechu.::DDDDDDD

          Głópafka mię dopadła była. :D





          Ale rozumiem zaskoczenie. Bo ja tak samo okazuję zaskoczenie zastania czegoś w czymś, gdzie tego czegoś miało nie być. I tak potrafię tańczyć taniec świętego Wita w najlepsze.:D

          Idę sie śmiać do innego wątku.
        • lupus76 Re: Aj tam wleci, "swojego" sama wniosłam :) 26.05.11, 18:47
          Wartość dodana:
          "Liczne są tam również wije, dwa razy dłuższe niż u nas. Zajadałem się nimi na surowo, gdy pracowałem jako ogrodnik w Norwich. Wij drewniak to jedno z najsmaczniejszych zwierząt.
          Stonogi i wije to stawonogi, podobnie jak raki. A te od wieków uchodzą w Polsce za przysmak. Skąd ta wybiórczość?"
          I całość
          • nglka Re: Aj tam wleci, "swojego" sama wniosłam :) 26.05.11, 19:33
            Zgiń, przepadnij!:)
    • zloty.strzal Re: Jak wleci 26.05.11, 07:37
      Noc z wtorku na środę spędziłam w Excelu i mi pająk chyba wchodził i wychodził z monitora i w ogóle pojawiał się i rozpływał w powietrzu. Wzięłam to za zwidy ze zmęczenia i tak dobrze sobie wmówiłam, że nie bałam się położyć spać na te 3h rano:)
    • varia1 Re: Jak wleci 26.05.11, 08:42
      z robalami nie mam problemów
      ale kiedyś podczas remontu Łazienki przez otwór wentylacyjny wpadł mi do domu nietoperz
      hardcore;)
    • wersja_robocza Re: Jak wleci 26.05.11, 08:44
      Owszem, mnie czasem wyobraźnia szaleje. Brrr na szczęście mojego domu dawno żadne robactwo nie nawiedziło. Nawet pająka nie widziałam.
    • wen_yinlu Re: Jak wleci 26.05.11, 17:44
      Jedno tylko latające stworzenie mnie jakoś brzydzi i w ogóle - chrabąszcz majowy. Lata, buczy, macha grabiami, łazi po włosach, ZAWSZE moich.
      Kiedyś weszłam do ciemnej chatki w górach, zero lampy, coś łaskocze, włączyłam latarkę - a tam CHMARA tłustych ciem się zerwała i dawaaj na moją twarz, włosy, trzepoczą... O dziwo nie zerwałam się do ucieczki, tylko ust nie otwierałam :) Chrabąszcz jednak jest taki zbity, twardy, mięsisty... jak ląduje na głowie to jakby ważył z pół kilo BLEEEEEBLEEE fuj.
      • aqua48 Re: Jak wleci 26.05.11, 17:52
        Nie cierpię dużych, włochatych i szybko biegających na setce cienkich nóżek. Łysych i beznogich też nie darzę sympatią.
    • madalenka25 Re: Jak wleci 26.05.11, 18:21
      jak wleci to ma problem
      bo w domu się czai bandyta co je wszystkie łapie
      a jak nie daje rady to są awaryjne jeszcze trzy
      i mając futrzaki nie ma robali ;)
      • kiira_korpi Re: Jak wleci 26.05.11, 19:33
        O widzisz, Ty to masz łeb!
        Właśnie podałaś mi bardzo sensowny argument, dlaczego znów powinnam wprowadzić do domu kota.
        • milad.a Re: Jak wleci 26.05.11, 19:42
          A co się stało z Twoim poprzednim? :(
          • kiira_korpi Re: Jak wleci 26.05.11, 19:55
            Straciłam Megan w styczniu:(.
            I dopiero od niedawna potrafię o tym mówić, oglądać jej zdjęcia i zaczynam tęsknić za ew. nowym futerkiem.
    • devilyn Re: Jak wleci 26.05.11, 19:44
      Dlatego sobie sprawiłam przedwczesny prezent na dzień dziecka w postaci moskitiery robionej na zamówienie :D
      • wilowka Re: Jak wleci 26.05.11, 21:54
        Osy itp są dla mnie groźne więc spieprzam po prostu,
        Pająki omijam/wynoszę
        Maleństwo nienawidzi Ciem i wybija je kap-ciem lub katalogiem Ikei
        Raczej odganiam niż zabijam, odganiam i zapominam o nich, jednakowoż w pamięci mam wciąż spotkania z
        Jelonkiem rogaczem (na zmurszałym pieńku przysiąść chciałam - odechciało mi się dość szybko :/https://www.dura.netstrefa.pl/owady_%20w_obiektywie/album/slides/jelonek%20rogacz.jpg

        Chrabąszczem grabarzem
        Sprzątałam na cmentarzu - pomiędzy bratkami siedział. Rzyg.https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/70/Krompootdoodgraver_Nicrophorus_vespillo_achter_grassprietje.jpg/240px-Krompootdoodgraver_Nicrophorus_vespillo_achter_grassprietje.jpg

        Pływakiem Żółtobrzeżkiem (Brat do domu przyniósł, wsadził do akwarium a o bydlę (miał ze 4,5 cm) wylazło i natknęłam sie na niego w przedpokoju. ALE SIĘ DARŁAM...
        https://www.port21.pl/technika/zuk-chrzaszcz.jpg

        Trochę minęło, a mnie się cały czas wydaje, ze mi na głowie siedzą, po co mi przypomniałaś Funny?
    • minasz idz do lekarza 26.05.11, 21:58

      • agaoki Re: idz do lekarza 14.06.11, 14:24
        akurat latające mnie nie ruszają

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka