Dodaj do ulubionych

problem w pracy

26.05.11, 12:31
mam w pracy kolege, który trochę dziala mi na nerwy. jest pupilkiem kierownika,dostaje fajne zdania do opracowania- zapracował sobie na to, więc nie o to chodzi...ale niestety kolega ten jest nielojalny jesli chodzi o przelożonych- przy byle okazji wspomina mi na osobności o tym,ze mu się w tej firmie nie podoba,ze juz niczego wiecej tu nie osiagnie oraz ze nie podoba mu sie sposob kierowania naszym departamentem-wiec jest to bezposrednia krytyka osoby,ktora czasem traktuje go jak swoja prawa reke i mu bardzo ufa.to ze opowiada takie rzeczy mi, pozwala mi sadzic, ze takie same opinie rozpuszcza wsrod blizszych mu pracownikow z innych departamentow.jestem o tym przekonana na 100%
w kontaktach z kierownikiem oczywiscie full profesjonalizm i zero narzekania.:/

denerwuje mnie taka postawa,wiem, ze nie powinnam mieszac,bo roznie to moze sie skonczyc,ale co w takim razie zrobic?moze chociaz delikatnie, miedzy slowami nadmienic cos kierownikowi?
Obserwuj wątek
    • urko70 Re: problem w pracy 26.05.11, 12:34
      Każdy sam sobie wystawia świadectwo.
      Zajmij się sobą a nie innymi.
      Problem możesz mieć wtedy kiedy Tobie obrobi dupencje i wtedy będzie czas na reakcję.
      To problem kierownika, że dopiera sobie takie osoby.
    • po_primo_balerina Re: problem w pracy 26.05.11, 12:36
      Szuja z niego i tyle... Ale lepiej się nie wtrącaj i nie dziel z innymi współpracownikami a już na pewno nie z kierownikiem swoim oburzeniem. Wyjdziesz na zazdrosnego gnoma, który chce go wygryźć, a w najlepszym wypadku na kabla i lizusa.
      Po prostu jak kolega znów zacznie na nich nadawać zmień temat.
    • grassant Re: problem w pracy 26.05.11, 12:37
      a ch.m.w.d
    • piotr_57 Re: problem w pracy 26.05.11, 12:38
      aanikaa napisała:

      > denerwuje mnie taka postawa,wiem, ze nie powinnam mieszac,bo roznie to moze sie
      > skonczyc,ale co w takim razie zrobic?moze chociaz delikatnie, miedzy slowami n
      > admienic cos kierownikowi?

      Dlaczego kierownikowi?
      Powiedz jemu, że człowiek honorowy jeśli jest niezadowolony z pracy lub czegokolwiek z pracą związanego ma dwa wyjścia:
      1. Złożyć na piśmie swoje zastrzeżenia przełożonemu.
      2. Złożyć dymisję.

      Wszelkie inne postępowanie jest oznaka gó...arstwa.
    • soulshunter2 Re: problem w pracy 26.05.11, 12:39
      sugeruje nagrac na dyktafon te jego narzekania, tak na wszelki wypadek i zachowaj je tylko dla siebie (poki co);)
      • aanikaa Re: problem w pracy 26.05.11, 13:01
        uuuu, to by byla dopiero akcja;)potem juz tylko kamery i telewizja:P
        az takiej sprawy bym z tego nie robila,nawet jak bede odchodzic z tej firmy (co planuje w najblizszym czasie).ale po prostu denerwuja mnie tacy ludzie i uwazam, ze robią idiotów ze swoich szefów :/
        • soulshunter2 Re: problem w pracy 26.05.11, 13:08
          przede wszystkim robia idiotow i tchorzy z siebie. Zaproponuj mu to co napisal pietrek, zobaczysz co powie.
        • piotr_57 Re: problem w pracy 26.05.11, 13:16
          aanikaa napisała:
          i uwaza
          > m, ze robią idiotów ze swoich szefów :/

          Zapamiętaj, że nie można z kogoś robić idioty.
          Idiotę każdy robi z siebie sam.
          • aanikaa Re: problem w pracy 26.05.11, 13:19
            to jak w takim przypadku kierownik sam robi z siebie idiote,skoro facet dobrze pogrywa?
            skoro nie ma sypmtomow, to jak ma sie o tym przekonac?
            • piotr_57 Re: problem w pracy 26.05.11, 13:36
              aanikaa napisała:

              > to jak w takim przypadku kierownik sam robi z siebie idiote,skoro facet dobrze
              > pogrywa?

              Nie, to ten facet robi z siebie idiotę opowiadając pierdoły za cudzymi plecami. (A Ty, niestety, z siebie, słuchając go :( )

              > skoro nie ma sypmtomow, to jak ma sie o tym przekonac?

              Po co ma się przekonywać? Co konia obchodzi jak się wóz przewraca ???
              • aanikaa Re: problem w pracy 26.05.11, 13:47
                > Nie, to ten facet robi z siebie idiotę opowiadając pierdoły za cudzymi plecami.
                > (A Ty, niestety, z siebie, słuchając go :( )
                niestety mama nauczyla mnie,ze odwracanie się na piecie i wychodzenie jak ktoś do ciebie mowi jest niegrzeczne.;) zwykle mowie - acha. acha. acha. wiesz, wydaje mi sie,ze tu nie jest tak zle.
                • piotr_57 Re: problem w pracy 26.05.11, 13:55
                  aanikaa napisała:


                  > niestety mama nauczyla mnie,ze odwracanie się na piecie i wychodzenie jak ktoś
                  > do ciebie mowi jest niegrzeczne.;)

                  A moja babcia mówiła mi, że tylko głupi słucha durnia :)
                  Ale to tylko żart. Chyba jest miedzy nami różnica co najmniej jednego pokolenia(nie chodzi o wiek tylko o różnicę w sposobie wychowywania). Kiedyś zrozumiesz, że nie wszystkich warto słuchać. A tym których nie warto, należy to powiedzieć wprost, w oczy.
              • bijatyka Re: problem w pracy 26.05.11, 15:03
                Nie, to ten facet robi z siebie idiotę opowiadając pierdoły za cudzymi plecami.

                Nigdzie nie doczytałam w wątku, jakież to rewelacje opowiada ten kolega na temat szefa ?
                Że mu się nie podoba - to jego zdanie, że się nie rozwija - też dotyczy niego.

                O co kaman, bo nie rozumiem ?
                • aanikaa Re: problem w pracy 26.05.11, 15:10
                  zadne rewelacje,po prostu nielojalnosc i pozerstwo.byc moze dla ciebie jako przelozonego byloby to niestotne.

                  w sumie macie racje...to ja jestem nie w porzadku wobec szefa.myslicie, ze powinnam jutro pojsc na dywanik i wyspowiadac sie z tego,że sluchałam głupot ktore opowiada kolega,zamiast zaprotestować?
                  • bijatyka Re: problem w pracy 26.05.11, 15:18
                    Pozerstwo nie jest karalne.
                    A co do nielojalności - gdzie tu jest nielojalność ? Może masz jakieś inne przykłady jego wypowiedzi, bo w tych, dotychczas przytoczonych nie widzę nielojalności.
                    • aanikaa Re: problem w pracy 26.05.11, 15:29
                      nic z tego o czym piszę nie jest karalne,więc niestety żadnych sensacji nie poczytasz.ja akurat w pracy kieruję się nie tylko tym co nie jest zabronione.
                      masz rację,wyolbrzymiam, wiem o tym. i nie powinnam się w ogóle tym przejmować a koledze powiedziec, że mnie nie interesuje to co mysli na ten temat.
                      mimo wszystko, skoro jesteś taka wyrozumiała,życze ci samych pracownikow jego pokroju.
                      • bijatyka Re: problem w pracy 26.05.11, 15:38
                        Chyba marzysz o pracy w tzw. zgranym-rozentuzjazmowanym zespole młodych ludzi, gdzie wszyscy są jednego zdania, klepią się nawzajem po plecach i idą razem na piwo po pracy.
                        Mnie mogą obgadywać do 4 pokoleń wstecz. Nie interesuje mnie to. Praca to praca. A nie klub wzajemnej adoracji.
                        • aanikaa Re: problem w pracy 26.05.11, 15:44
                          taki wlasnie jest moj kolega- zgrany i rozentuzjazmowany,chodzacy pod linijke, klepiacy szefa po plecacha a nastepnie puszczajacy ploty.:)

                          > Mnie mogą obgadywać do 4 pokoleń wstecz. Nie interesuje mnie to. Praca to praca
                          > . A nie klub wzajemnej adoracji.
                          a ja jednak uwazam,ze jak komus cos nie pasuje, to powinien to powiedziec WLASCIWEJ osobie.
                          • bijatyka Re: problem w pracy 26.05.11, 15:49
                            aanikoo !
                            A z czym on niby ma iść do szefa ? Przecież nie odkrył jakichś tajemnić, które skrywa dla siebie ? Gada, jak wielu/wiele gada i co ? Ja też, bez żadnego problemu powiem koleżance w pracy, że się nie rozwijam, że będę szukać innej pracy, że nie podoba mi się sposób prowadzenia działu i nie przeszkodzi mi to nadal pracować dla szefa i dobra tej firmy. Nawet mogę go klepnąć (tego szefa). Heloł ! Heloł ! Takie życie !!!
                            Jak się do tego koleżka zacznie opier.dalać (czytaj, działać na niekorzyść firmy), to inna inszość.
    • cafem Re: problem w pracy 26.05.11, 13:07
      Ale o co Tobie chodzi?

      To, że pracownik jest doceniany przez szefa i dostaje - Twoim zdaniem - "fajne zadania", wcale nie znaczy, że zadania są fajne dla pracownika i że czuje on się spełniony w tej pracy.
      Może wypadałoby bardziej trzymać gębę na kłódkę, ale nic poza tym

      Chyba nie oczekujesz, że facet zwolni się natychmiast tylko dlatego, że nie czuje się pracą usatysfakcjonowany... w obecnych czasach lepiej najpierw znaleźć coś lepszego, a dopiero obecną pracę potem porzucać.

      Odnoszę wrażenie, że szukasz na forum usprawiedliwienia, aby pójść naskarżyć na pracownika szefowi, a potem przejąć jego "fajne" zadania.
      Nie ma sensu - jeśli pracownik dobrze wykonuje swoją pracę, to przysłuża się firmie. A jego gadanie? Puść mimo uszu, nikt nie musi przyjaźnić się z szefem ani peaów na jego cześć wygłaszać.
      • aanikaa Re: problem w pracy 26.05.11, 13:18
        mowiac o 'fajnych' zdaniach mialam na mysli roznorodne i widze,ze koledze na tym zależy, skoro mówi, ze juz niczego więcej się tu nie nauczy,tzn, że oczekuje szerszego zakresu obowiązków.i owszem, mówi o zmianie pracy, ale po cholerę te plotki?
        oboje chcemy zmienić pracę i oboje to zrobimy,róznica jest taka, ze ja nie bede się wypłakiwać połowie firmy jak źle trafiłam. gdzie napisałam,że moim zaniem na się zwolnić?po prostu nie rozumiem tego gadania za plecami kierownika.
        w poprzedniej pracy też miałam takiego etatowego narzekacza,ale sytuacja byla o tyle inna, ze facet był jednym z zuczków klepiących w klawiature i nie mial bliskich kontaktow z kierownictwem.a ten sie usmiecha, kierownik traktuje go na rowni ze soba a ten gosciu za placami robi mu czarny PR
        • cafem Re: problem w pracy 26.05.11, 13:24
          > kierownik traktuje go na r
          > owni ze soba a ten gosciu za placami robi

          A w czym Ty jesteś lepsza?
          Koledze nie powiesz, że na przykład cenisz szefa i nie chcesz tych wynurzeń słuchać, ale na forum i najchętniej u kierownika koledze du.pę obrobisz. No halo?
          • aanikaa Re: problem w pracy 26.05.11, 13:26
            a skąd wiesz, czy cenię szefa?
          • aanikaa Re: problem w pracy 26.05.11, 13:27
            > Koledze nie powiesz, że na przykład cenisz szefa i nie chcesz tych wynurzeń słu
            > chać, ale na forum i najchętniej u kierownika koledze du.pę obrobisz.

            nie rozróżniasz pisania na forum od rzeczywistości? to wg ciebie to samo?
            • cafem Re: problem w pracy 26.05.11, 13:34
              > nie rozróżniasz pisania na forum od rzeczywistości?

              Rozróżniam. A to co miało być: "moze chociaz delikatnie, miedzy slowami nadmienic cos kierownikowi? "

              Cieszę się , że z takimi kozami jak Ty nie muszę pracować. Zazdrosna złośliwa koza.
              • aanikaa Re: problem w pracy 26.05.11, 13:42
                najbardziej to zazdroszcze kierownikowi.:) mnie sie wydaje calkiem w porzadku,ale kolega fajny pr mu w firmie robi.

                prosze,powiedz czego koledze zazdroszcze, no slucham?

                > Rozróżniam. A to co miało być: "moze chociaz delikatnie, miedzy slowami nadmien
                > ic cos kierownikowi? "

                to bylo pytanie, PYTANIE z prosba o opinie,czy warto zasugerowac kierownikowi, ze robia z niego idiote.rozumiesz juz?
                kolege obsmarowuje na forum,mowisz...wiec wiesz kto to?mozesz podac jego imie i naziwsko?wskazac palcem?
                • policjawkrainieczarow Re: problem w pracy 26.05.11, 14:36
                  > to bylo pytanie, PYTANIE z prosba o opinie,czy warto zasugerowac kierownikowi,
                  > ze robia z niego idiote.rozumiesz juz?

                  to twoja pierwsza praca, czy jak? nie znam kierownika, któremu ktos z pracowników by dupy ie obrabiał (albo, gorzej, za plecami w ch... robił). Myślę, że każdy kierownik bierze takie prawdopodobieństwo na klatę.
                  • aanikaa Re: problem w pracy 26.05.11, 14:39
                    nie pierwsza,ale wsześniej nie mialam okazji obserwować z bliska takich relacji.
    • alpepe Re: problem w pracy 26.05.11, 13:14
      ale po co?
      • aanikaa Re: problem w pracy 26.05.11, 13:20
        1. bo uwazam, ze to nieuczciwe
        2. bo nie lubie falszywych ludzi
        • cafem Re: problem w pracy 26.05.11, 13:36
          > 2. bo nie lubie falszywych ludzi

          Sama jesteś fałszywa.
          • piotr_57 Re: problem w pracy 26.05.11, 13:37
            cafem napisała:

            > > 2. bo nie lubie falszywych ludzi
            >
            > Sama jesteś fałszywa.

            I to jak :D:D:D!
          • aanikaa Re: problem w pracy 26.05.11, 13:43
            gdyz? jakies arygumenty?

            czy wg ciebie ten koles jest w porzadku?pochawlasz takie zachowania w miejscu pracy? a moze dlatego,tak zarliwie go bronisz, bo robisz to samo?:D
            • hulaszczy_tryb_szycia Re: problem w pracy 26.05.11, 13:47
              odpowiem za cafem, jeśli mogę. bo słuchasz i biadolisz zamiast powiedzieć "czuję się niekomfortowo, kiedy dzielisz się ze mną takimi uwagami'.
              • aanikaa Re: problem w pracy 26.05.11, 13:48
                toteż w pierwszym poście zapytalam czy cos (COKOLWIEK) robić, jakoś reagować.
            • cafem Re: problem w pracy 26.05.11, 13:55
              > a moze dlatego,tak zarliwie go bronisz, bo robisz to samo?:D

              Nie, kochana. Mam fajną pracę, fajnych szefów i fajnych kolegów w pracy. Jedyne na co narzekam, to ustawiona na mróz klimatyzacja, ale narzekam publicznie, a nie za plecami.

              > czy wg ciebie ten koles jest w porzadku?

              Tego nie powiedziałam. Ale uważam, że jestes bardziej nie w porządku niż on.
              • aanikaa Re: problem w pracy 26.05.11, 13:58
                piekne, na to czekalam:DDD

                > Tego nie powiedziałam. Ale uważam, że jestes bardziej nie w porządku niż on.
                • cafem Re: problem w pracy 26.05.11, 14:14
                  > piekne, na to czekalam:DDD

                  Przy takim poziomie inteligencji emocjonalnej, jak prezentujesz, nic dziwnego, że to kolega dostaje "fajne zadania", nie Ty.
                  • aanikaa Re: problem w pracy 26.05.11, 14:22
                    a skad wiesz jakie zadania ja dostaje?
                    podtrzymujac twoje wnioskowanie, to udalo ci sie przez komputer zbadac poziom inteligencji emocjonalnej mojego kolegi. skoro to on dostaje te fajne zadania (ktorych to ja mu na pewno zazdroszcze i chce go zwolnic i je mu zabrac:))), to znaczy ze on prezentuje wyzszy poziom.jakies przeslanki ku temu swiadcza?znasz go tak dobrze,moze mi to wyjasnisz.

                    zabawna jestes i podejrzewam,ze skoro tak cie ten watek zabolal, tzn ze sama jestes takim wlasnie narzekaczem.
    • six_a Re: problem w pracy 26.05.11, 13:53
      >moze chociaz delikatnie, miedzy slowami nadmienic cos kierownikowi?

      a koledze nie możesz nadmienić, tylko od razu donos z nadzieją: może go siepną?
      • aanikaa Re: problem w pracy 26.05.11, 14:00
        moge, dlatego PYTAM na forum,jak sadzicie co zrobic.
        mi to naprawde zwisa czy go siepna czy nie.wiem, ze z calej sprawy glownie wyszedlby kwas,nie sadze, zeby za takie rzeczy ludzi zwalniani w tej 'fabryce' :D
        mnie tu i tak niedlugo nie bedzie.
        • six_a Re: problem w pracy 26.05.11, 14:05
          no to, jak możesz to mu powiedz. bo może być też tak, że kolega wkręca ciebie, ty polecisz z donosem i pierwsza wylecisz z hukiem za to nadmienianie nie temu co trzeba.
          • aanikaa Re: problem w pracy 26.05.11, 14:06
            zrobie tak przy nastepnej okazji:D ciekawe jak zareaguje...
        • six_a Re: plas 26.05.11, 14:06
          > mnie tu i tak niedlugo nie bedzie
          to po co ten cały wątek???
          • aanikaa Re: plas 26.05.11, 14:07
            bo poki co jestem + to co pisalam wyzej.
    • princessjobaggy Re: problem w pracy 26.05.11, 14:45
      Wszystko zalezy od tego z kim trzymasz sztame. Jesli z ani jednym, ani drugim - nie rob nic. Ewentualnie na przyszly raz powiedz koledze, ze nie masz ochoty wysluchiwac jego narzekan.

      Zreszta, narzakanie to jeszcze nie podkopywanie, wiec nie wiem za bardzo o co chodzi.
    • bijatyka Re: problem w pracy 26.05.11, 14:55
      wspomina mi na osobności o tym,ze mu się w tej firmie nie podoba

      Ma prawo tak powiedzieć.

      ,ze juz niczego wiecej tu nie osiagnie

      podobnie - bez narażania się na złe stosunki z szefem

      oraz ze nie podoba mu sie sposob kierowania naszym departamentem

      Też może to stwierdzić.

      Tylko Ty się nie wychyl, bo być może szef już to dawno wie od tego kolegi a ty przyjdziesz jako podpierdziuszka ?
      Kolegę posądzam o dłuższy staż pracy niż ciebie.
      Uważaj, nie dojdziesz zbyt daleko takimi sposobami...Nieładnie.
      • aanikaa Re: problem w pracy 26.05.11, 15:07
        > Uważaj, nie dojdziesz zbyt daleko takimi sposobami...Nieładnie.

        dobrze,wiem ze ciezko sie skupic na calym watku,wiec powtorze- planuje z tej firmy odejsc w ciagu max pol roku.w zwiazku z tym-o jakich sposobach mowisz?co chce w taki sposob osiagnac, moze mi powiesz.
        bijatyka czy ty jestes szefem moze?
        • bijatyka Re: problem w pracy 26.05.11, 15:16
          Nigdzie nie doczytałam w wątku (co pisałam wyżej), jakie to "plotki" rozsiewa Twój kolega. Doczytałam o jego stosunku do pracy i ewentualnych planach. Wszystko to, co opisałaś jest dopuszczalne jako treści rozmów miedzy pracownikami, a nawet w niektórych firmach można spokojnie to samo powiedzieć szefowi, co nie zmieni stosunków między pracownikiem i szefem.
          Co innego byłoby, gdyby koleś oczerniał lub kompromitował szefa, co wpływa na dobre imię całej firmy i tym mógłby się szef zaniepokoić.
          Ogólnie: wyolbrzymiasz słowa kolegi.
        • lew_ Re: problem w pracy 26.05.11, 15:19
          aanikaa napisała:

          > > Uważaj, nie dojdziesz zbyt daleko takimi sposobami...Nieładnie.
          >
          > dobrze,wiem ze ciezko sie skupic na calym watku,wiec powtorze- planuje z tej fi
          > rmy odejsc w ciagu max pol roku.w zwiazku z tym-o jakich sposobach mowisz?co ch
          > ce w taki sposob osiagnac, moze mi powiesz.
          > bijatyka czy ty jestes szefem moze?

          Ach moja ulubiona stara panna ,napisala watek o pracy,nieladnie co chcesz zrobic,anniczko:)
      • aanikaa Re: problem w pracy 26.05.11, 15:24
        ah, i jeszcze kolega pracuje ode mnie dluzej.o miesiac i 3 tygodnie. więc i tu masz rację;)))))
        • bijatyka Re: problem w pracy 26.05.11, 15:29
          Miałam na myśli to, że osoba pracująca dłużej, ewentualnie w większej ilości miejsc pracy wie dobrze, że osób narzekających na swoją pozycję/pracę/szefa w firmie ZAWSZE się znajdzie. Co w tym dziwnego ? Ty chcesz ulepszyć świat niewiadomo po co. Ani to nie pomoże szefowi, ani koledze, ani Tobie. I powtarzam - kolega nie wypowiedział słów szkodzących firmie i z tego, co wnioskuję nadal pracuje w służbie firmy. Przesadzasz.
    • maly.jasio zywykly cwaniak i kombinator. 26.05.11, 15:06
      jakich wielu.

      ale gdzie tu dla Ciebie problem ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka