aanikaa
26.05.11, 12:31
mam w pracy kolege, który trochę dziala mi na nerwy. jest pupilkiem kierownika,dostaje fajne zdania do opracowania- zapracował sobie na to, więc nie o to chodzi...ale niestety kolega ten jest nielojalny jesli chodzi o przelożonych- przy byle okazji wspomina mi na osobności o tym,ze mu się w tej firmie nie podoba,ze juz niczego wiecej tu nie osiagnie oraz ze nie podoba mu sie sposob kierowania naszym departamentem-wiec jest to bezposrednia krytyka osoby,ktora czasem traktuje go jak swoja prawa reke i mu bardzo ufa.to ze opowiada takie rzeczy mi, pozwala mi sadzic, ze takie same opinie rozpuszcza wsrod blizszych mu pracownikow z innych departamentow.jestem o tym przekonana na 100%
w kontaktach z kierownikiem oczywiscie full profesjonalizm i zero narzekania.:/
denerwuje mnie taka postawa,wiem, ze nie powinnam mieszac,bo roznie to moze sie skonczyc,ale co w takim razie zrobic?moze chociaz delikatnie, miedzy slowami nadmienic cos kierownikowi?