wez_sie wybacz, ale wykazujesz typowa mentalnosc sloika 09.06.11, 18:48 na wszystkim zaoszczedzic, jesc spod siebie i cala kase oszczedzac na mieszkanie (chyba kurnik) w jakiejs miescinie. po pracy rozdawaj ulotki, nocami sprzataj, a weekendami dorabiaj w knajpie. no i jeszcze musisz znalezc czas zeby regularnie zwozic sloiki z wiochy. mam nadzieje, ze po okresie probnym bedziesz zmuszona do powrotu na ojcowizne i twoja "kariera" w stolicy sie zakonczy. NIE MASZ ZA GROSZ POCZUCIA ZENADY. Odpowiedz Link Zgłoś
lady.papryczka Re: wybacz, ale wykazujesz typowa mentalnosc sloi 09.06.11, 22:24 A co jest żenującego w tym, że ktoś jest pracowity, zdeterminowany i ma cel? Od kiedy to chęć kupienia swojego mieszkania jest czymś nagannym? Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 18:56 moja koleżanka miała pod górkę biorąc kredyt i to bardzo pod górkę <nie będę się rozpisywać> zdesperowana wynajęła gościa - jakiegoś doradcę finansowego, zapłaciła mu i owszem ale facet załatwił jej wkońcu kredyt, mało tego załatwił jej zajebiście oprocentowany kredyt, dopilnował formalności, załatwił wszystkie papiery generalnie bardzo poleca, bo mimo tego, że ileś tysi mu dała (3-5? nie wiem) , to twierdzi, że było warto. Odpowiedz Link Zgłoś
mjr.fisher Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 18:56 Jesli mogę Ci coś doradzić ( facet, 30 lat, singiel, stolica): 1) Dopiero zaczęłas pracę. Okrzepnij trochę i spłać kredyty które masz. 2) Te wypasione fury i "apartementy" relatywnie młodych ludzi które obserwujesz wokoło to raczej rzekome bogactwo. Wiekszośc z tych dóbr jest wzięta na kredyt nie mówiąc już o mieszkaniach kredytowych jeleni którzy w szczycie bańki mieszkaniowej zakredytowali się pod korek na 30-40 lat gdyż medialni naganiacze wmówili im że "kto nie kupił przegrał zycie". I tym sposobem do końca ich zawodowego zycia będą spłacać te kilka metrów betonu a bank nie da im spokoju dopóki nie przyniosą w zebach ostatniej raty. 3) Nadal w kraju mamy do czynienia z bańką mieszkaniwą. Odczekaj trochę, niebawem kończy się program Rodzina na Swoim który w istocie powinien się nazywać Deweloper na moim, jest on kroplówką która nadal utrzymuje chore ceny w tym kraju. Ceny mieszkań sa nadal oderwane od rzeczywistości i przeszacowane o jakieś 30 %. Już teraz deweloperzy mają problem ze sprzedażą mieszkań, ceny będą systematycznie spadać wraz z pogarszającą się koniunkturą naszego kraju której szczyt zaobserwujemy w połowie 2012r. 4) Unikaj porad wszelkiej maści naganiaczy, w tym i z tego forum. Mam tutaj na myśli wszelkie getin banki, open finansy i expandery i inne wynalazki. Ci goście żyja z prowizji i mało ich interesuje to abyś otrzymała kredyt na najkorzystniejszych warunkach. Im zależy tylko aby zgarnąc sutą prowizję za Twój kredyt. W ofercie banków w internecie znajdziesz wszystkie potrzebne informacje dot. ofert kredytowej i sama możesz sobie wyliczyć która oferta jest dla Ciebie najlepsza. 5) Jeśli już chcesz wziąc kredyt, bierz go w złotówkach i wybierz jak nakrótszy okres kredytowania. Nie spiesz się. Staraj się zgromadzić jak największy wkład własny. Nie słuchaj tych którzy mówią że jeśli nie masz własnego mieszkania to jesteś gorsza. Na zachodzie mieszkanie wynajmuje 40-50 % spoleczeństwa pomimo że ich stać na kupno. Tylko u nas panuje nadal sarmacka mentalność że "ciasne ale własne" i "zastaw się a postaw się". Pamiętaj że mieszkanie kupione na kredyt wynajmujesz tak naprawdę wspólnie z bankiem i nie będzie należeć ono do Ciebie dopóki nie spłacisz ostatniej raty. 6) Możesz też znależc bogatego męża:) To rozwiąże wszelkie Twoje problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
thelma.3333 Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 19:43 nie wiem o ktorym zachodzie mowisz, ale np w Belgii to cel numer jeden aby sobie mieszkanie kupic (info od miejscowych); maja na to nawet specjalne powiedzenie: De Belg heeft een steen in de maag co znaczy mniej wiecej tyle, ze kazdy belg ma cegle w brzuchu (dziwnie brzmi, wiem, ale znaczenie jest wlasny kat jest najwazniejszy i chce wybudowac dom) Odpowiedz Link Zgłoś
majkwiecie Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 19:56 Nie wiem jaki jest sens wynajmowac mieszkanie, skoro za taka sama kwote (miesiecznie) mozna splacac kredyt. Rozumiem, ze wynajmowanie jest o tyle fajniejsze, ze "jakby co" (brak pracy), to mozna do mamusi czmychnac. Ja sie w wynajmowanym nigdy nie poczuje dobrze. Zawsze to bedzie obce, tymczasowe lokum. Odpowiedz Link Zgłoś
mjr.fisher Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 20:29 1) Nie wiem jak jest w Belgii ale zarówno pracowałem,bywałem jak i mam znajomych w Niemczech, Danii, Norwegii czy Szwecji i z kupnem własnego mieszkania nikt tam się nie spieszy gdyż ceny wynajmu są relatywnie niskie w stosunkiu do dochodu a dużo jest singli którym mrożenie pieniędzy w mieszkanie bądż zakredytowanie się tylko po to aby kupic włąsny kat jest potrzebne jak piąte koło u wozy. Poza tym ludzie tam są bardziej mobilni, częsciej zmieniaja pracę i nie sa przywiązani do włąsnego miejsca vide polska mentalnośc. 2) "Ja sie w wynajmowanym nigdy nie poczuje dobrze. Zawsze to bedzie obce, tymczaso > we lokum." Jeden sie czuje żle w wynajmowanym mieszkaniu, drugi się czuje żle biorąc kredyt i wiedząc że dopóki go nie spłaci to mieszkanie nie należy do niego mając nad soba pętlę kredytową w zasadzie do końca życia. Ja akurat nie mam rodziny i choć mógłbym kupić mieszkanie posiłkując się relatywnie niewielka kwotą kredytu to akurat tego nie robię gdyż dla mnie jest to pakowanie kasy w przeszacowane, obecnie trudno zbywalne dobro. Wolę odkładać pieniądze i za jakiś wyjechać do pracy do normalnego kraju bez Tusków, Kaczyńskich i Rydzyków. Odpowiedz Link Zgłoś
lady.papryczka Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 22:02 Żeby dostać kredyt trzeba mieć zdolność kredytową. Poza tym można wynajmować mieszkanie o niższym standardzie i w gorszej lokalizacji niż docelowe, które chce się kupić. Wynajem daje też większe możliwość manewru i pozwala na większa mobilność. I zawsze możesz wynająć pokój a nie całe mieszkanie jak się finanse pogorszą. Odpowiedz Link Zgłoś
one.krymka Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 22:08 Takie życie nazywa się prowizorka. 30 latka chciałaby mieć chociaż odrobinę stabilizacji a przynajmniej swobodnie poruszać się po swoim mieszkaniu, bez lokatorów z których by się żywiła. Odpowiedz Link Zgłoś
lady.papryczka Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 22:10 Cóż, ja nie jestem księżniczką, w pałacach się nie wychowywałam i umiem sobie radzić w różnych warunkach. Bardzo przydatna i cenna cecha:) Wiem, że czasem dążąc do celu trzeba zacisnąć zęby i przetrwać. I nie jęczę, nie szukam winy we wszystkich dookoła tylko działam. Odpowiedz Link Zgłoś
one.krymka Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 22:12 lady.papryczka napisała: > Cóż, ja nie jestem księżniczką, w pałacach się nie wychowywałam i umiem sobie r > adzić w różnych warunkach. Bardzo przydatna i cenna cecha:) Wiem, że czasem dąż > ąc do celu trzeba zacisnąć zęby i przetrwać. I nie jęczę, nie szukam winy we ws > zystkich dookoła tylko działam. Trwaj w tym dalej, ale nie skazuj na to innych Odpowiedz Link Zgłoś
lady.papryczka Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 22:13 A czy ja kogoś na cokolwiek skazuję? Może powinnam przeprosić tych wszystkich ludzi, którzy nie dostali pracy, kiedy ja ją dostałam, bo okazałam się lepsza? Odpowiedz Link Zgłoś
majkwiecie Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 10.06.11, 01:56 I co, cale zycie mam zyc na czyims "bo moze mi sie pogorszy"? Albo myslec "a moze wezme pokoik"? Idac tym tropem lepiej nie kupowac sprzetow roznorakich, bo a noz widelec trzeba bedzie zmienic mieszkanie na pokoj. TO faktycznie prowizorka. Dajcie spokoj. Ja wole normalnie zyc, miec swoje mieszkanie o ktorym moge pomyslec "MOJE". Co z tego, ze przez kilka lat nalezy de facto do banku? Jak ktos jest obrotny, to po 8-miu latach dzialania RNS splaci kredyt gotowka i bedzie mial juz calkowicie swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
one.krymka mieszkania 09.06.11, 21:16 Misiek, masz 30stke a gadasz jak mały chlipeic. Ceny w stolicy nie spadną, może troche okrzepną, ale nie spadną, co najwyżej przestana rosnąć. Stolice maja to do siebie, ze tu zawsze (jak nie RnS), to cos innego, napędzi ludzi, którzy bedą deklarować kupno największych apartamentowców. I nie zgadzam, ze z tym, ze ludzie frajerują, kupując mieszkania 2 lata wcześniej czy teraz w czasie tzw. bańki. W czymś ci ludzie MUSIELI mieszkać (zwłaszcza napływowi). No chyba, ze kupowali te meiskzania na kredyt i np. spłacają wynajmując, albo jako inną inwestycję. Różne sa motywy. Denerwuje mnie, gdyk toś pociesza sie tym, ze inny byl zmuszony do tego, żeby cos nabyć po nadwyżce cenowej. Niekoniecznie oznacza to jeleniowanie, może znaczyć zupełnie coś innego.. Odpowiedz Link Zgłoś
mjr.fisher Re: mieszkania 09.06.11, 21:45 @one.krymka " Ceny w stolicy nie spadną, może > troche okrzepną, ale nie spadną, co najwyżej przestana rosnąć." Szczerze, jeśli mieszkasz w wawie, proponuję zakład, stawiam skrzynkę dobrego wina że ceny znacząco spadną. Mówię tutaj o cenach transkajcyjnych w wawie (do których słuzbowo mam dostęp) a nie cenach życzeniowo-ofertowych sprzedających. Wybierzemy kilka nieruchomości, wybór ich pozostawię Tobie. Pisz na gazetowego @:) Odpowiedz Link Zgłoś
one.krymka Re: mieszkania 09.06.11, 21:53 Oczywiste jest, ze ceny podane w ofertach są wyższe od tych, za które meiskzania rzeczywiście się sprzedają. Obecnie mam kontakt z 2 deweloperami. Na ich oficjalnej stronie, podane są sumy zawyżone mieszkań. Po bezpośrednim kontakcie spadło o 1000 zl na metrze. Jeżeli o czymś takim mówisz, to to nie jest spadek, ale polityka sprzedaży. Ceny nie spadną, bo od 2 lat oscylują na tym samym pułapie - mimo, ze mieliśmy bum. Zniknie Rodzina.. pojawi się coś innego (np. napływowym urodzą się kolejne dzieci), gdzieś ludzie musza meikszać. Przepraszam, ale nie uaktywniłam tego maila:( Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie2 Re: mieszkania 28.10.11, 11:34 Dzisiaj dostałem kolejną ofertę (dwóch mieszkań) od Developera, 500 zł niższą z metra niż miesiąc temu i na Osiedlu na którym podobno już wszystkie mieszkania były wyprzedane :D Wcześniej próbował mi wcisnąć mieszkania na Lewandowie, czyli istnym zadupiu na co ja się nie zgodziłem. Wiesz, że mieszkania które tam stoją, już wybudowane Deweloperzy nie mogą ich sprzedać od 2010 roku? :) Za 2 miesiące będziemy mieli 2012, czyli pustostany na które nie ma chętnych będą miały już 2 lata :) Niech deweloper dalej trzyma się wysokich cen, może za 5 lat je w końcu ktoś kupi, hehe :D a ceny spadną bo maleje popyt na mieszkania, ceny wszystkiego rosną (prądu, wody, benzyny etc.) i na rynek wchodzi niż demograficzny :) Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 21:16 ad 4. nie zgodzę się. wszędzie możesz trafić na nieuczciwych ludzi. jeden lekarz da Ci pavulon, a drugi uratuje życie. jeden doradca pomożę, drugi okantuje. jednak jeśli używasz trochę własnego rozumu, to powinieneś się orientować chociaż mniej więcej czy ktoś chce Cię wycyckac czy uczciwie wykonuje swój zawód. Odpowiedz Link Zgłoś
margitsziget Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 20:38 zacznij od pójścia do doradcy... Dla zwiększenia zdolności czasami zamyka się kartę kredytową i lepiej spłaciś wszystkie inne zobowiązania. > Banki sa raczej niechetne do udzielenia kredytu! Mimo duzego wkladu wlasnego, i > malej kwoty! A moze dlatego, ze dopiero zaczelam prace? raczej gdzieś już sprawdzałaś swoją zdolność, czy raczej tak se tylko paplasz Odpowiedz Link Zgłoś
lonely.stoner Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 20:55 hahaha, jak czytam wypowiedzi tych rodowitych warszwiakow co psy wieszaja na przyjezdnych to mi sie przypomnial kolega z uczelni- studiowalam w Warszawie, mialam roznych znajomych, przyjezdnych i miejscowych, i na ktoryms roku dolaczyl do nas do grupy wlasnie taki miejscowy warsiawiak z takimi wlasnie wiejskimi pogladami (bo inaczej tego nie potrafie nazwac): ze przyjezdzni zabieraja prace i ze cos tam, juz nie pamietam, ze kalecza jezyk. Oczywiscie mial tez okreslone poglady na ludzi pochadzacych z Pragi (sam byl z Mokotowa). Nawet ci rodowici ludzie z Wawy sie z tego nabijali. Ja teraz mieszkam za granica i wiem ze takie poglady najczesciej reprezentuja osoby niezbyt rozgarniete, ktore nie maja szans z naplywem imigracji z innych krajow w walce o prace, edukacje etc. To sie nazywa po prostu dyskryminacja rasowa, jak ktos gada takie rzeczy, no i niestety w tej Warszawie tez mi bylo dane pozanc takiego wlasnie prostaka. Odpowiedz Link Zgłoś
mjr.fisher Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 21:07 W zasadzie stara, prawdziwa inteligencja warszawska została eksterminowana w czasie II wojny św. To co teraz mamy to tylko marne popłuczyny bądź też potomkowie przyjednych ze śląska którzy przyjechali po wojnie odbudowywać stolicę. Może Warszawa zrobi wrażenie dla kogoś kto nigdy nie był w większym mieście. W czasach otwartych granic, możliwości podróżowania i zwiedzania, dla kogoś kto bywał w bardziej cywilizowanym świecie i choć przez jakiś czas mieszkał w stolicy którejś europejskich miast, nasza warszawa pod względem kultutalnym ,logistycznym i mentalnym budzi niestety tylko politowanie. Jeśli "warszawiak" nadal nie ma kompleksów to proponuję wizytę np. w stolicy naszych lekceważonych, wschodnich braci ukraińców- Kijowie. Ilość wypasionych samochodów, teatrów, muzeów, butików z ubraniami i biżuterią znanych zachodnich projektantów, ogólnie szeroko rozumianego luksusu, wszystko dla rodzimego "warszawiaka" może być niemałym szokiem w porównaniu do tego co oferuje nasza stolica. Tak więc proponuje trochę więcej dystansu w tym względzie. Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 21:20 oh tak prawdziwa inteligencja została wybita i wyeksmitowana a teraz same debile w stolicy, bo inteligentni się już nie rodzą i wszędzie jest lepiej i większa cywilizacja niz w znienawidzonej, parszywej Warszawie.. takie teksty to mają już X lat i szkoda je czasem przytaczać, szczególnie, że wybiegasz poza temat Odpowiedz Link Zgłoś
one.krymka Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 21:25 Nie wiem dlaczego ludzie są opętani ta filozofią pokoleń... Odpowiedz Link Zgłoś
mjr.fisher Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 21:33 Spokojnie, nie unoś się. Prawda jest taka że wawa jest niestety prowincjonalnym miastem europejskim, nie jest to nasza wina ale niestety pokłosie tego co się stało w czasach II wojny św. z miastem (prawie całkowita destrukcja, wymordowanie wiekszości populacji) oraz tego co przez 50 lat zaoferował nam komunizm. A w sprawie mieszkań. Niestety młodzi polacy zrobieni zostali w bambuko z cenami. Panowie deweloperzy wraz z bankami postanowli zarobic na pokoleniu wyżu demograficznego oferując im kredyty do końca zycia na kilkaset tys. złotych oraz budować klitki po 40-50 m2 szumnie zwane "apartamentami" z 40-50% marżą i sprzedawać je jako luksusowe,niewyobrażalne dobro. Ktoś powyżej bywał w Belgii. Może podzieli sie informacją jak w stosunku do zarobków przeciętnego brukselczyka oscyluje cena m2 mieszkania w tym mieście. Może to otworzy oczy tym którzy uważają wawe za pepek świata. "takie teksty to mają już X lat i szkoda je czasem przytaczać" I niestety od X lat sa nadal aktualne... Odpowiedz Link Zgłoś
one.krymka Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 21:42 Co mnie obchodzi reszta stolic, skoro żyje w tej warszawskiej i mało mnie interesuje, jak wypada na tle innych. Na tle kraju wypada widac za dobrze, bo lepi się od napływowych. Zawsze uważałam, ze ci co to w celach robotniczych powyjeżdżali do Belgii, an wyspy czy do Francji sa najgorszego gatunku. Bo pracowali tam gdzie jest najniżej, ale za to w wielkim mieście i od razu uderzają do stolicy swojego kraju, sądząc ze sami ja przerośli kilkomiesięczną bytnością na emigracji. A to, co było, po drugiej wojnie czy kiedy tam, nie ma nic do rzeczy. Mieliśmy rzez w Katyniu. I to oznacza, ze nie ma już elity wojskowej i nigdy nie będzie? Odpowiedz Link Zgłoś
lady.papryczka Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 21:58 A gdzie mają uderzać jak tu jest praca? Odpowiedz Link Zgłoś
one.krymka Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 22:01 Ja ich na ten siwat nie powołałam, wiec za nich myśleć nie będę. W Warszawie dochodzi do przeludnienia miasta. Poprawki kosmetyczne ulic, budynków, placów już nie wystarczą. W tej chwili jest gorzej niz za Hitlera Odpowiedz Link Zgłoś
lady.papryczka Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 22:03 Ależ oni sobie znakomicie radzą z myśleniem - jadą tam, gdzie jest praca i ją dostają. To chyba naturalne, że ludzie przemieszczają się tam, gdzie jest więcej pracy. Jeśli masz minimalne choć pojęcie o ekonomii to chyba to rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
one.krymka Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 22:05 oczywiście. Tylko do czego to doprowadzi. Juz nie tylko do wyniszczenia miasta i rodowitych miekszancow, ale do zagłady samych napływowych! Odpowiedz Link Zgłoś
lady.papryczka Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 22:07 Rozumiem, że ty sama, gdybyś urodziła się w jakiejś maleńkiej mieścinie, gdzie jest bar, kilka sklepów, fryzjer itp, a jedyny duży zakład upadł dziesięć lat temu tkwiłabyś tam do końca swoich dni w imię solidarności z mieszkańcami większych miast, żeby nie psuć im rynku pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
one.krymka Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 22:10 Jestem na tyle kreatywna, ze nawet w największej norze, z jednym oknem w drzwiach, dałabym sobie rade. Ale ze nie wszyscy tacy są, musza migrować i destabilizować życie w innych miastach. Odpowiedz Link Zgłoś
lady.papryczka Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 22:12 Jak tak sobie umiesz radzić to dlaczego nie radzisz sobie w takim mieście jak Warszawa? Z pewnością znalezienie pracy jest tu sto razy łatwiejsze niż we wsi, gdzie po prostu niczego nie ma. Ja jakoś rozumiem, że ludzie chcą się rozwijać, chcą żyć normalnie, a nie cały czas na bezrobociu i chcą dać swoim dzieciom normalną przyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
best.yjka Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 10.06.11, 01:22 Już wcześniej ktoś zapytał, do której fabryki tatuś za pracą przyjechał? Ursus, czy Żerań. Bo oprócz bzdetów o bujaniu się na trzepaku i wpisie w akt urodzenia, nie dałaś odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 23:22 one.krymka napisała: > Na tle kraju wypada widac za dobrze, bo lepi s > ię od napływowych. one.krymka napisała: > P.S. nie jestem z Warszawy, ale lubie to miasto i nadal uwazam, ze napływowi je > niszczą:( Tylko ja tu widzę jakąś pieprzoną hipokrytkę? Odpowiedz Link Zgłoś
lady.papryczka Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 23:26 Wszyscy normalni widzą:) Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 22:00 ja się nie unoszę, ja mam powyżej uszu rozmów nt wyższości zbombardowanej ale wyludnionej wawki nad niezbombardowanym ale "sqrwionym" paryżem a młodzi ludzie muszą gdzieś mieszkać, niektórzy nie zamierzają czekać 20 lat na zmiany... czy ceny faktycznie spadną, tego nikt nie wie w każdej chwili może nastąpić kolejny krach ogólnoświatowym, epidemia, wojna, cokolwiek trzeba żyć dopasowując się do miejsca w którym się żyje, bo za wiele czasu nie mamy, nie jesteśmy wieczni i już, po co reszta filozofii Odpowiedz Link Zgłoś
one.krymka Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 22:03 Własnie o tym chciałam powiedzieć: jesteśmy śmiertelni i wyczekiwanie bessy czy hossy mieszkaniowej latami, to po prostu strata czasu! Odpowiedz Link Zgłoś
thelma.3333 Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 22:04 W samej brukseli nie jest lepiej jak w warszawie przecietne wynagrodzenie (2008) to 3300 brutto; belgia ma b.wysokie podatki ok 40%, zostaje z tego ok 1925 netto plus 13 i 14, co daje miesiecznie ok 2175 na reke statbel.fgov.be/nl/statistieken/webinterface/?loadDefaultId=104&IDBr=tcm:325-22196-4 www.admb.be/evap/evap.m_bruto_netto.show?p_taal_cd=N a ceny w brukseli zaleza b.mocno od lokalizacji i oczywiscie stanu mieszkania; od 50 tys - ok 160 tys za mieszkanie miedzy 45-60m2, plus trzeba doliczyc ok 10-13% na koszty notarialne; takie porzadniejsze mieszkanie w porzadnej dzielnicy (min 130-140 tys euro) to rata kredytu wyjdzie miesiecznie od 700-1000 euro; takze rozowo nie jest; b.duzo ludzi robi tak, ze pracuja tylko w brukseli a kupuja/buduja sie poza; tam znacznie taniej; Odpowiedz Link Zgłoś
one.krymka Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 21:23 Ale ten apel, to chyba nie do warszawiaków, ale zachłystujących się Warszawą napływowych, był kierowany? Odpowiedz Link Zgłoś
mjr.fisher Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 21:54 @one.krymka " Ceny w stolicy nie spadną, może > troche okrzepną, ale nie spadną, co najwyżej przestana rosnąć." Szczerze, jeśli mieszkasz w wawie, proponuję zakład, stawiam skrzynkę dobrego wina że ceny znacząco spadną. Mówię tutaj o cenach transkajcyjnych w wawie (do których słuzbowo mam dostęp) a nie cenach życzeniowo-ofertowych sprzedających. Wybierzemy kilka nieruchomości, wybór ich pozostawię Tobie. Pisz na gazetowego @:) Odpowiedz Link Zgłoś
one.krymka Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 22:06 Oczywiste jest, ze ceny podane w ofertach są wyższe od tych, za które meiskzania rzeczywiście się sprzedają. Obecnie mam kontakt z 2 deweloperami. Na ich oficjalnej stronie, podane są sumy zawyżone mieszkań. Po bezpośrednim kontakcie spadło o 1000 zl na metrze. Jeżeli o czymś takim mówisz, to to nie jest spadek, ale polityka sprzedaży. Ceny nie spadną, bo od 2 lat oscylują na tym samym pułapie - mimo, ze mieliśmy bum. Zniknie Rodzina.. pojawi się coś innego (np. napływowym urodzą się kolejne dzieci), gdzieś ludzie musza meikszać. Przepraszam, ale nie uaktywniłam tego maila:( Odpowiedz Link Zgłoś
mjr.fisher Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 22:21 Więc biorąc pod uwagę fakt iż jest to "polityka sprzedaży" deweloperów w jaki sposób chcesz udowodnić swą niczym niepopartą tezę że mieszkania nie stanieją. Ja mogę to poprzeć faktami za ile deweloperzy sprzedawali mieszkania w połowie ubiegłego roku a za ile sprzedają teraz w tej samej lokalizacji i mówie tutaj o cenach transakcyjnych a nie ofertowych i mam do porównania takie same metraże. Ale oczywiście nie obędzie się bez tego wina:) Co do RnS. Po sztuczkach Rostowskiego to w przyszłym roku grozi nam przekroczenie progu ostrożnościowego i wtedy będzie już po wyborach. Z taki budżetem raczej nikt nie będzie sie bawił w jakieś twory a będzie trzeba ciąc gdzie tylko się da, no chyba że lobby bankowo-deweloperskie jest bardzo silne co chociazby pokazała ostatnio mało nagłośniona afera ze złodziejskim podwyższeniem limitów w programie RnS. Oczywiście można powiedziec że każdy napływowy kiedyś spłodzi dziecko ale czy mając trochę oleju w głowie pozostanie ono w tym kraju? Tu bym watpił Zainteresowałbym się tutaj demografią. Pokolenie boomu demograficznego 1978-1983 już otrzymało pierwszą pracę i już się skredytowało. Młodsi widząc ten syf chca wyjechać. Resztę dopowiedz sobie sama... Jak to się ma mieć do utrzymania absurdalnie wyokich cen mieszkań.. Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 22:28 z moich obserwacji jest zupełnie odwrotnie, tzn. młodzi w moim otoczeniu ostro napierają na rynek pracy tutaj, nie chcą wyjeżdżać, bo przestało się to opłacać.. chyba, że masz na myśli Australię ale do Australii niewielu się wybiera.. UK okazało się niewystarczające, USA w kryzysie, wszystko na temat co do RnS, to chyba jeden z najgorzej oprocentowanych kredytów na rynku, byłam w temacie, też się na początku złapałam na piękne słówka.. ale większość, która się zainteresuje na poważnie i porówna oferty, to się okaże że RnS to jeden z najdroższych kredytów można kombinować z przewalutowaniem po 2 latach ale nie wiem czy jakoś te umowy nie zdążyły się pozmieniać poza tym płacić po 7 stów miesięcznie przez pierwsze 2 lata przy przeciętnym mentrażu, a później wzkoczyć na mniej więcej 2200 miesięcznie, to jest lekki szok, a jednak więszość się nie bogaci by nie odczuć różnicy w tak krótkim czasie co do cen. mieszkania faktycznie staniały. niektóre lokalizacje są tańsze o ok. 1500zł /m2. ale zdrożało tyle rzeczy wokół, że nie odczujesz zmiany tych cen. No chyba, ze kupujesz mieszkania dla fantazji i pod inwestycję. Odpowiedz Link Zgłoś
mjr.fisher Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 09.06.11, 22:39 Jeśli zgadzasz się że mieszkania staniały i zgodnie z moją wiedza nadal tanieja i beda tanieć to przyjmując nawet 1000 zł/m2 (co jest narazie preludium do spadków) za 60 metrowe mieszkanie dale to kwotę 60 tys. Co musiałoby zdrożeć abym nie odczuł cieżaru tych stówek w kieszeni:) Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 10.06.11, 18:31 życie zdrożało. prąd, żywność, nie wspomnę o benzynie. odczujesz zniżkę ale perspektywa 25 a nie 30 lat w kredycie (załóżmy) nie jest chyba specjalnie obiecująca i atrakcyjna? Odpowiedz Link Zgłoś
one.krymka Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 10.06.11, 12:53 Mówimy o stolicy,, która jak każda stolica jest specyficzna, gdzie nie tylko są młodzi i zakredytowani, ale są tez inwestorzy, napływowi i wszelkie inne instytucje. Na całym świecie wszystko drożeje. Ludzie przeprowadzająca sie do większych miast za praca. Potrzebują meiskzań. Nie każdy będzie wynajmował. W Warszawie jest zapotrzebowanie na wynajem, bo każdy napływowy, musi gdzieś się zatrzymać. Moze jak wejdzie projekt "odwrócona hipoteka" i wszystkie dziadki sprzedadzą mieszkania bankom:). A potem te same banki sprzedadzą promocyjnie meikszania wnukom tych dziadków:) Rzad będzie happy, bo nie będzie musiał do dziadków dokaldac i wtedy miekszania runa w dół, w co wątpię. Pomijając nawet ta politykę, to dalej i tak ceny nie spadną, bo taki deweloper nie będzie miał juz tak dużo zapasu. Skoro wykupił ziemie, nic się nie sprzedaje, to będzie przeczekiwał, przecież koszty musza mu się zwrócić. Nie wiem tez gdzie ci młodzi maja wyjeżdżać, skoro goniąc Europe gonimy tez jej problemy. Może do Hiszpanii, gdzie poziom bezrobocia to 20% i ludzie stamtąd emigrują dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
one.krymka Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 10.06.11, 12:59 Abstrahując od wszystkiego- ziemia to skarb. Maja ją deweloperzy. Pieniądz dodrukowywany, nie ma już siły przebicia, ani pokrycia. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 27.10.11, 14:53 No i co z tego, że to stolica skoro od trzech lat wbrew twojemu "prawu stolicy" mieszkania w Warszawie tanieją. Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie szuka 09.06.11, 23:01 nie boj sie. maz sie znajdzie obstawiam rodowitego rzeszowiawina. Odpowiedz Link Zgłoś
lady.papryczka Re: kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie sz 09.06.11, 23:12 Kompleksy męczą? Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie Re: kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie sz 10.06.11, 07:55 to cytat, ty papryczko ze sloika. no, ale skad niby mialabys to wiedziec... Odpowiedz Link Zgłoś
lady.papryczka Re: kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie sz 10.06.11, 08:39 Używanie cytatów i ich dobór wiele mówi o człowieku i jego kompleksach, uprzedzeniach i problemach. Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie Re: kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie sz 10.06.11, 08:47 tak- jestem uprzedzony do naplywowych tak- uwazam ich za problem kompleksy masz ty, ja nie posiadam co ma cytat do tego? chyba juz sama nie wiesz o czym piszesz... ochlon. najlepiej napij sie koziego mleka. Odpowiedz Link Zgłoś
lady.papryczka Re: kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie sz 10.06.11, 08:51 Kozie mleko skończyło mi się kilka dni temu, a pogoda beznadziejna i nie będę na bazar lecieć. Kawa mi o tej porze wystarczy. Nie rozumiesz co kompleksy mają do Twojego chamskiego zachowania i odzywek? Może rzeczywiście to nie kompleksy, może po prostu jesteś niedouczonym prostakiem. A może jesteś prostakiem wykształconym, bo tacy też się zdarzają. Może masz nawet sporo kasy, ale kultury to za grosz nie posiadasz. Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie Re: kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie sz 10.06.11, 08:57 cale szczescie nie tobie oceniac. to samo moge powiedziec o tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
lady.papryczka Re: kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie sz 10.06.11, 08:59 Że brak mi kultury? Powiedzieć możesz, trudniej udowodnić. Za to u ciebie od przykładów prostactwa i braku kultury aż się roi w każdej wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie Re: kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie sz 10.06.11, 09:01 i vice versa. Odpowiedz Link Zgłoś
lady.papryczka Re: kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie sz 10.06.11, 09:07 Jeju, serio znasz takie trudne zwroty? A gdzież to w moich wypowiedziach widać brak kultury? Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie Re: kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie sz 10.06.11, 09:10 no jak ty nawet nie wiesz o czym piszesz, to skad masz to wiedziec tepa glowo... Odpowiedz Link Zgłoś
lady.papryczka Re: kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie sz 10.06.11, 09:12 "Tępa głowo", ślicznie. Jeszcze tylko język pokaż i będzie komplet. Kolejny przykład Twojej wysokiej kultury. Ja doskonale wiem o czym piszesz i wiem, że chamstwa w moich wypowiedziach nie znajdziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie Re: kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie sz 10.06.11, 09:42 no to widac jestes slepa Odpowiedz Link Zgłoś
nube Re: kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie sz 10.06.11, 12:28 Lady papryczka, z tym za przeproszeniem panem nie ma sensu dyskutować. Próbowałam wczoraj - jest niereformowalny. I niech sobie będzie. Niech się kisi we własnym sosie kompleksów, żółci, niewiedzy i nietolerancji. My nie powinniśmy się tym przejmować. Odpowiedz Link Zgłoś
lady.papryczka Re: kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie sz 10.06.11, 13:32 Tylko jak tu się nie przejmować, jak takie coś moje miasto reprezentuje i ma czelność wszędzie głośno mówić, że jest z Warszawy? Odpowiedz Link Zgłoś
nube Re: kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie sz 10.06.11, 13:37 Ignorować, tylko i wyłącznie ignorować. Tacy za przeproszeniem ludzie potrzebują naszej uwagi i zainteresowania, więc nasze ignorowanie wtrąci ich w internetowy niebyt. Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie Re: kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie sz 10.06.11, 13:39 jak widac wystarczy napisac jedno zdanie zeby stado burkow przybieglo i zaczelo na zmiane ujadac, szarpac za nogawke i lizac sobie na wzajem tylki. witamy w polsce b! Odpowiedz Link Zgłoś
lady.papryczka Re: kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie sz 10.06.11, 13:50 Twój poziom to już nawet nie B, ale zdecydowanie dalsze litery alfabetu. Rozumiem, że nie każdy miał szansę na wyniesienie z domu pewnego obycia i poziomu kultury, ale wypadałoby nadrobić to na własną rękę. Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie Re: kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie sz 10.06.11, 13:54 reka to ty mozesz nadrobic, ale chyba w dojeniu Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie Re: kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie sz 10.06.11, 13:38 zacznij od siebie naprawiac ten swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
lady.papryczka Re: kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie sz 10.06.11, 13:48 Mam takich jak ty wytruć czy zastrzelić? Bo ignorowanie chamów niestety nie naprawia świata. Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie Re: kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie sz 10.06.11, 13:52 hahaha no jeszcze tego brakowalo, zeby mi jakas anonimowa szczekaczka grozila. pieknie! TO JEST KARALNE Odpowiedz Link Zgłoś
lady.papryczka Re: kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie sz 10.06.11, 14:01 Jak chcesz się powoływać na przepisy prawne, to je poznaj. Przede wszystkim o groźbie karalnej można mówić, gdy ktoś zapowiada ci uszkodzenie mienia lub ciała, spowodowanie utraty życia lub zdrowia I istnieje realna szansa na spełnienie tych zapowiedzi. W dodatku groźba musi być skierowana konkretnie do Ciebie. Jak sąsiad sobie powie w mieszkaniu: chyba kogoś dzisiaj zabiję to nie jest to groźba karalna. W moim poście nie było żadnej groźby karalnej. Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie hahaha 10.06.11, 14:22 widze ze newrowo przewertowalas wszystkie paragrafy na te podpuche. a mozesz znalezc jakis paragraf na glupote? znajdz go i zastosuj sie do niego. czesc :) Odpowiedz Link Zgłoś
lady.papryczka Re: hahaha 10.06.11, 14:37 Niestety, nie mam kodeksów w domu to i wertować nie ma czego. Po prostu niektóre rzeczy wiem. Znajomość prawa się przydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie Re: hahaha 10.06.11, 14:50 rece mi opadly do samej piwnicy. tej, w ktorej trzymasz weki przywiezione z ojcowizny. Odpowiedz Link Zgłoś
lady.papryczka Re: hahaha 10.06.11, 14:57 Weki się już skończyły. Następne mama zrobi latem i jesienią. Przywiozę je z "ojcowizny". Te kilka stacji metrem to niedaleko. Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie Re: kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie sz 10.06.11, 13:37 no jestes ze wsi i musisz z tym jakos zyc. to ty ujadasz jak burek. ciekawe, wystarczy napisac wiesniakowi, zeby wracal na wies i nagle podnioslo sie wielkie larum, bo ktos sie poczul pokrzywdzony. hehehe to jest naprawde dobre :D Odpowiedz Link Zgłoś
lalafiorovva Re: kolejna wiejska sztuka szczescia w miescie sz 10.06.11, 17:17 wez_sie napisał: > no jestes ze wsi i musisz z tym jakos zyc. > to ty ujadasz jak burek. > > ciekawe, wystarczy napisac wiesniakowi, zeby wracal na wies i nagle podnioslo s > ie wielkie larum, bo ktos sie poczul pokrzywdzony. > hehehe Wiesz jak ciebie czytam, to tym bardziej wierzę w sens powiedzenia, że prowincja nie jest pojęciem geograficznym. Ciasne horyzonty i pusta makówka jednakowoż :D Skąd się takie mentalne wieśniary, jak ty biorą - zagadka? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie slownika nie masz? 10.06.11, 18:50 bylo se chociaz w gugla wpisac, ciemnoto. Odpowiedz Link Zgłoś
maiasa i tak oto... 16.06.11, 22:31 Dziwne, glupie klotnie rozwalily moj watek... WY naprawde macie czas i energie na takie bzdury? :) A w temacie... W przyszlym tygodniu udam sie do paru bankow. A na poprawe humoru i dla zlapania dystansu - polecam wyjatkowo "glupkowaty" artykulik: gazetadom.pl/nieruchomosci/1,102725,9761661,Dylemat_Polakow___Dziecko_czy_mieszkanie_.html Jako, ze jestem otwarta na prace dorywcza, tez chetnie splodze cos na podobnym poziomie, moze: Dylemat Polakow - zona/maz czy wycieczki pod palmy :D Odpowiedz Link Zgłoś
sa.s Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 27.10.11, 11:07 Witaj, prawie 1,5miesiaca temu sama brałam kredyt jako singielka w wielkimi mieście. Miałam 30% wkładu własnego i choć dochód całkiem-całkiem i pracę w firmie od roku, to jednak znalazły się i banki, które odmówiły mi kredytu ze względu na scrolling czyli swoistym kwestionariuszu osobowym prowadzonym w banku. Jak się okazało, odpadłam właśnie przez stan cywilny. W jednym z banków pan szczerze mi powiedział, że przydałby mi się mąż, a w innym nazywano to/go współkredytobiorcą. Powiedziano mi, że jedna głowa (szczególnie kobieta) sama spłacająca kredyt to zagrożenie. Na szczęście koniec końców kredyt dostałam po solidnym przejrzeniu ofert chyba wszystkich banków i z małą pomocą doradcy z OF (a tak w ogóle to polecam, bo bardzo dużo załatwiają za Ciebie i są nieocenionym źródłem porad i informacji, no ale trzeba też trafić na fachowca). Kredyt dostałam szybko i bez gwiazdek (przynajmniej nie widzę ich jeszcze, a spłaciłam dopiero 2 raty). Dużo pomogło mi też forum-kredytowe. Dużo tak informacji na temat poszczególnych banków i kredytów wypisanych przez samych kredytobiorców. Pamiętaj, że nie ma banku idealnego i oferty kredytowej idealnej dla każdego. Każdy kredyt to kwestia indywidualna. Ja kredyt wzięłam w mBanku i póki co jestem zadowolona. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
sa.s Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 27.10.11, 11:11 Aaaa i jeszcze trochę odpowiedzi na Twoje pytania: wnioski składałam do 3 banków 8 sierpnia, pierwszą odpowiedź miałam pod koniec miesiąca, umowę podpisałam 9 września, a 12 pieniądze już były na koncie sprzedawcy. Papierów - sporo, ale to jest do przejścia. Jak jesteś sama i potrzebujesz pomocy, to polecam naprawdę doradców z Opena (bardzo dużo mi pomogli, choć raz też trafiłam na kogoś niekompetentnego, któr polecił mi banki, w których na pewno nie dostałabym kredytu) Odpowiedz Link Zgłoś
bezsenna_pani Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 27.10.11, 12:38 Dziewczyno, zamiast snuć domysły i gdybać idź po prostu do doradcy finansowego :). Powinien pomóc, pokierować, rozwiać wątpliwości. Radziłabym tylko wcześniej zrobić wywiad wśród znajomych-może kogoś będą mogli polecić. A żeby choć mniej więcej być w temacie, polecam fora/portale tematyczne :) Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
tonik777 Jak to nie wiesz od czego zacząć? 27.10.11, 13:40 Na początek powiększ kwotę kredytu. Powinno być powyżej 80 tyś zł. Jeśli masz zdolność kredytową to nie powinno być problemu. A tak w ogóle to po co Ci kredyt gotówkowy na 10 tys. zł skoro masz jakieś 50 tys.? Odpowiedz Link Zgłoś
adrilla83 Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 27.10.11, 14:56 Hej, temat jak najbardziej mnie dotyczy. Sama byłam w identycznej sytuacji parę miesięcy temu. Z ta jednak różnicą, że nie mieszkam w Wawie tylko mniejszym mieście pod Poznaniem. Ceny mieszkań są troche niższe adekwatnie do wynagrodzeń, więc dlatego uważam, że nasza sytuacja jest podobna. Równocześnie z poszukiwaniem banku, szukałam mieszkania. Znalazłam w lutym dopiero w budowie blok a w nim fajne mieszkanie dwupokojowe 53m2. I się zdecydowałam. Na początku w grę wchodził tylko kredyt w złotówkach i najlepszą ofertę zaproponował mi PKO BP. W wiekszości zagranicznych nie miałam zdolności. Potem zmieniłam zdanie na kredyt w euro. Tu warunki były już trochę bardziej zaostrzone i w sumie tylko dwa banki wchodziły w grę ze względu na niską marżę i niskie opłaty okołokredytowe. Wybrałam Multibank. Mieszkanie zarezerwowałam wpłacając część wkładu własnego i złozyłam wniosek. Było to pod koniec maja. Szczerze przyznam, że Multibank jeśli chodzi o formalności i ta cała biurokratyczną część robi WIELKIE problemy. Cały czas musiałam jakieś papiery donosić albo z miejsca zatrudnienia albo od dewelopera albo z banku w którym mam konto. Po prostu masakra. Nerwy mi siadały! Rozpatrywali ten wniosek 3 miesiące, całe wakacje aż ostateczną zgodę otrzymałam dopiero we wrześniu. W październiku przelali pierwszą transzę a od listopada zacznę spłacać raty. Łatwo nie było ale się udało. Nie poddawaj się!! Własne M to jednak coś o co warto powalczyć, nawet jeśli nie jest to apartament w centrum miasta ;p Niski kredyt i wysoki wkład własny to duże atuty. Minusem jest Twój już zaciągnięty kredyt ale jeśli go konsekwentnie spłacasz to znaczy, że jesteś wiarygodna. Czyli z innej strony patrząc też plus. Musisz pochodzić po bankach. polecam targi mieszkaniowe, gdzie banki się wystawiaja i oferują ciekawe promocje. Ja tez na takie jeździłam. Możesz skorzystać z pomocy doradców np. Open Finance. A co do tych paierków, które trzeba bankowi dostarczyć, większość musi Tobie udostępnić deweloper albo były właściciel. Dasz radę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_informatyk Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 27.10.11, 15:16 ahhh Ci młodzi i ich kredyty. Nie rozumiem jak można być na tyle głupim i brać jakikolwiek kredyt. Ja zainwestowałem w dobre studia (informatyka), zrezygnowałem na parę lat z przyjmnosci, zabrałem się ostro do roboty, dostałem pracę za +12tys brutto, przez 5 lat odkładałem i oszczedzałem, i teraz mogę kupić sobie małe, nowe, własne mieszkanko w Warszawie. Ale wy chcecie wszystko szybko, tu i teraz. Żadnych wyrzeczeń, żadnego planowania. A potem że "kredyt na głowie, jak tu zyc"... Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie2 Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 28.10.11, 11:39 teraz wszyscy pójdą na informatykę, dostaną pracę za 12 tysięcy, PKB Polski wzrośnie 5 krotnie w ciągu 5 lat i przegonimy gospodarczo Niemcy :D baju, baju, było w raju :) Odpowiedz Link Zgłoś
monykar Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 27.10.11, 15:36 Zamknij kartę kredytową, spłać kredyt gotówkowy, odczekaj 3-6 miesięcy(zależy od banku) żebyś miała czystą sytuację w wyciągach. Wtedy kredyt dostaniesz bez problemu na jakich warunkach chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
pijak.i.zlodziej Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 27.10.11, 16:34 > W tym miesiacu rozpoczelam stala prace w malej firmie w stolicy. > Chce kupic mieszkanko w bloku hehehehehe!!! Ahahahaha!! > Czuje sie taka biedna w tej stolicy. Mam w dodatku wrazenie, ze wokol sami maje > tni ludzie, robiacy kariery, majacy wypasione mieszkania, domy, samochody. Mniej seriali na TVN doradzam. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Dobrze, ze chociaz banki maja troche rozumu i nie 27.10.11, 22:15 daja Ci tego kredytu. Jak go splacisz jak stracisz prace? Odpowiedz Link Zgłoś
cycek27 Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 28.10.11, 11:47 Witam Proponuję opisać sprawę na maila pcfplock@wp.pl. Konkretna osoba na konkretnym stanowisku Pomoże doradzi i załatwi Odpowiedz Link Zgłoś
eric_theodore_cartman Re: Kobieta, singielka i kredyt mieszkaniowy. Ehh 28.10.11, 21:12 łatwo nie będzie Odpowiedz Link Zgłoś