k2i Człowiek ma trzy twarze 02.07.11, 21:30 Jedna do pracy inna dla rodziny a jeszcze inna dla znajomych. to że prowadzi zajęcia to wcale nie świadczy żę nie jest nieśmiały...po prostu moze prowadzić zajęcia i on podchodzi do tego tylko jako do wykonywanej pracy, nie wdając się w rozmowy z słuchaczami...po prostu wiedzę przekazuje i tyle. To może wynikać z jego buńczuczności i tego że uważa się lepszego od was a może zwyczajnie nie tyle jest nieśmiały co ma kompleksy i to co dla was jest czymś ponad stan a on w tym plusów nie widzi i tylko widzi swoje wady i na nich się koncentruje....oj sa takie przypadki Odpowiedz Link Zgłoś
saraisa Re: Człowiek ma trzy twarze 03.07.11, 01:21 kompleksów to on raczej nie ma, wręcz przeciwnie, po prostu fajny gościu jest. :) ja bym przychylała się do teorii, że przejechał się w poprzedniej pracy, bo może za dużo powiedział. ja tak miałam w poprzedniej pracy - kierowniczka o dziwo prowokowała takie rozmowy, pitolenie o Chopinie masakra, ale z grzeczności musisz z nią gadać, bo uznają, żeś niekomunikatywny. a gadanie o swoich sprawach osobistych, jak to, czy się z kimś spotykam, bynajmniej nie jest obligatoryjne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
8smoczyca5 Re: Lubi? Nie lubi? Dziwny jakiś człowiek. 02.07.11, 23:18 Cały czas atakujecie mnie. OK - rozumiem że ktoś może nie chcieć się spoufalać, zbliżać czy coś. Ale bez przesady. Spędzamy razem 8 a czasami więcej godzin dziennie. Chyba odpowiedź na pytanie czy ma się kogoś, jakiej muzyki się słucha czy po prostu co się myśli o czymś tam albo czyje zdjęcie ma w portfelu nikogo nie zabije. Prawda? Mamy w pokoju radio. Codziennie ktoś inny wybiera stację. A ten co? Powiedział, że mu wszystko jedno, bo jego muzyki nie grają w radio i jak mu się muzyka nie podoba to zakłada słuchawki i słucha muzyki z komórki. Myślicie żeby go ignorować i pozwolić mu siedzieć z boku? To tak niefajnie jest. Poza tym co tu ukrywać. Facet zaczyna wzbudzać taki jakby strach bo wszystko wie, wszystko rozumie, nigdy się nie myli i widać że nawet szef inaczej do niego podchodzi. Inni na awans czekali po 2-3 lata, on dostał po 2 miesiącach i to razem z umową na czas nieokreślony. Jako jedyny poszedł do szefa i powiedział co myśli o wyjeździe integracyjnym i co? Nic! Nie pojechał i nic mu nie zrobili. Tak. Nie zaprzeczam. Nie spotkałam nigdy człowieka o mocniejszym umyśle. Ale to właśnie jest takie niefajne, bo nie wiadomo jak do niego podejść i czego się po nim można spodziewać. Siedzi taki, uśmiecha się, pomoże ci ale nie wiesz czy cię lubi i jak coś to poprze czy co. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: Lubi? Nie lubi? Dziwny jakiś człowiek. 02.07.11, 23:27 Nie masz innych problemów? Odczep się od niego. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Lubi? Nie lubi? Dziwny jakiś człowiek. 02.07.11, 23:28 wiesz w czym problem ,on was przewyższa intelektem po prostu. I nie ma w tym nic złego ,tyle ,że ludzie lubią innych równać w dół ,najlepiej ,żeby gadał o dupie marynie i wtopił sie w takie szare pracowe tło..a on po prostu odstaje na swój sposob. Widzisz ja w pracy tez tak troche mam ,tyle ,że ja nie mam pewnie polowy tego intelektu co wasz kolega:). Ale też czytam sobie czasem jakaś dziwną książkę ,na lunch lubię sobie czasem wyjść sama ,że sobie podumać i też nadmiernie się nie zwierzam ,bo i po co? Odpowiedz Link Zgłoś
motley_boy Re: Lubi? Nie lubi? Dziwny jakiś człowiek. 03.07.11, 01:50 Koleś jest geniuszem, który w przyszłości dostanie Nobla. Widocznie nie interesuje go przeciętność, z pewnością ma poza pracą znajomych, którzy dorównują mu poziomem. Jest inteligentny, więc zdaje sobie sprawę, że jak wejdzie w bliższe relacje z innymi, zacznie ludzi przyćmiewać wiedzą na temat świata, swymi zainteresowaniami, to prędzej czy później zaczniecie mu wbijać szpile i obrabiać dupę. Może jest nudny, może ma was gdzieś. Poza tym, k...wa, w dzisiejszym świecie z jednej strony zamknięty facet staje się automatycznie dziwakiem, a zbyt wylewnym jest mięczakiem, bo obnaża swe słabe strony. To jest jakieś chore. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Lubi? Nie lubi? Dziwny jakiś człowiek. 03.07.11, 10:45 facet po prostu rozumie, że praca to praca, a nie pogaduszki o zdjęciach w portfelu. tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
miau_weglowy Re: Lubi? Nie lubi? Dziwny jakiś człowiek. 03.07.11, 10:59 > ten co? Powiedział, że mu wszystko jedno, bo jego muzyki nie grają w radio dobrze rokuje :D mojej tez nie graja :D a na pytania o zdjecia i zycie osobiste tez bym ci nie odpowiadala, co wiecej, zaczelabym cie wyraznie unikac. daj Ty mu swiety spokoj kobieto. fascynuje cie jego intelekt, ale wyglada na to,ze bez wzajemnosci. skup sie na kim innym ;P Odpowiedz Link Zgłoś
pani_frig Re: Lubi? Nie lubi? Dziwny jakiś człowiek. 03.07.11, 11:51 A ja mam cały czas wrażenie, że ty masz na niego najwyraźniej ochotę tylko usiłujesz zamydlać sprawę, że niby chodzi o zwykłe stosunki koleżeńskie na płaszczyźnie zawodowej. No i zmartwię cię, ale ten facet to nie twoja "półka" i to nawet ta na poziomie tylko koleżeńskim. Odpowiedz Link Zgłoś
julinekk Re: Lubi? Nie lubi? Dziwny jakiś człowiek. 03.07.11, 11:55 Chyba odpowiedź na pytanie czy ma się kogoś, jakiej muzyki się słucha c > zy po prostu co się myśli o czymś tam albo czyje zdjęcie ma w portfelu nikogo n > ie zabije. Serio uwazasz za normalne zadawanie wspolpracownikom tak osobistych pytan??? Wiesz, ja pracuje pare lat z tymi samymi osobami i o niektorych wiem duzo, o innych nic, ale nie smialabym ich wypytywac o zycie osobiste - mowia tyle ile chca. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais pytanie, czy kogoś się ma jest OSOBIste 03.07.11, 19:31 i PRYWATNE. I WBIJ TO SOBIE DO ŁBA!!!!! Nie wiem, czego nie grają w radio, ale ja lubię ciszę. Pewnie wasza banda zaglądaczy do portfeli sklasyfikowałaby mnie jako dziwną i założyła o mnie wątek "No ale każdy musi lubić słuchać muzyki. PRAWDA?????" To twoje namolne "prawda?", przymuszanie do podzielenia twojej manipulacji doprowadza mnie do szału. Manipulacji - bo pytanie, czy się kogoś ma, istotnie nikogo nie zabije, ale np. dla mnie jest bardzo bolesne i porusza najgłębsze struny. Nie, nie dlatego, że nikogo nie mam. To drobiazg. Chłop rzecz nabyta. :-P A wy na dzień dobry pytacie o zdjęcia w portfelu. NICZYICH ZDJĘĆ w portfelu nie noszę, jest to - odnoszę to wyłącznie do siebie - kretyńska manifestacja. Moi bliscy mogą sobie nosić i wtedy jest to OK. Boli cię, że facet szybciej awansuje i nie jedzie urzynać się w trupa na wyjazd integracyjny. DLACZEGO ON TAK MOŻE??? jak zawył pewien płatny "student" oburzony, że wykładowca traktuje wybitnie bystrą studentkę, zaliczającą semestr w miesiąc, inaczej niż jego samego. No cóż, jest to nadzieja firmy, być może zdobycz headhuntera, może sobie pozwalać. A wy z waszym zaglądaniem do portfeli wyraźnie go nudzicie W NAJLEPSZYM RAZIE. NIE, NIE WYLĄDUJESZ W ŁÓŻKU TEGO BYSTRZAKA. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: pytanie, czy kogoś się ma jest OSOBIste 03.07.11, 19:46 Aua ! Metreso, ale pojechałaś. Ja mam inne pytanie. Czy jak się ktoś przyzna, że słucha muzyki klasycznej albo lubi opery, to chyba wszyscy pękają ze śmiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: pytanie, czy kogoś się ma jest OSOBIste 03.07.11, 20:08 maly_zlosliwiec napisała: > Aua ! > Metreso, ale pojechałaś. > Ja mam inne pytanie. Czy jak się ktoś przyzna, że słucha muzyki klasycznej albo > lubi opery, to chyba wszyscy pękają ze śmiechu. Oj tak. Może źle się wyraziłam. Zdjęcie w portfelu sobie może nosić cała ludzkość i to jest OK, ale ja nie, bo byłaby to dla mnie kretyńska manifestacja. A dlaczego pojechałam? Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: pytanie, czy kogoś się ma jest OSOBIste 03.07.11, 20:14 Raczej zgadzam się z Tobą. Bohaterka się już nie odezwie, bo ton krytyki ją pogrążył. Twoja szczerość uwypukliła mi absurd zarzutów. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: pytanie, czy kogoś się ma jest OSOBIste 03.07.11, 20:28 maly_zlosliwiec napisała: > Raczej zgadzam się z Tobą. Bohaterka się już nie odezwie, bo ton krytyki ją pog > rążył. Ale uważa, że potraktowaliśmy ją niesprawiedliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: pytanie, czy kogoś się ma jest OSOBIste 03.07.11, 20:36 Ale nie potrafiła udowodnić, że ma rację. Zobaczymy. Ja bym chętnie jeszcze porozmawiała. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: pytanie, czy kogoś się ma jest OSOBIste 04.07.11, 09:12 Nic dodać, nic ująć. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus o nie! 03.07.11, 12:21 jakby się mnie ktoś spytał, czy mam kogoś, albo jakiej słucham muzyki, o rany! kobieto, naucz się prowadzić lekką konwersację. Reguła jest taka - jak facet/kobieta nie ma kogoś, a jest to fajny człowiek, to ci o tym WSPOMNI, rzuci aluzją. Niektóre jednostki potrafią to b. ładnie sformułować. W zupełnie nieoczekiwanych momentach rozmowy mówi ci ktoś, jaka jest jego/jej sytuacja rodzinna i to jest fajne. ale do tego trzeba odbiory na poziomie. Jest dobrym pracownikiem i chyba chce być dla was dobrym pracownikiem tylko i już. No ale wybacz, kim innym być dla ludzi, którtzy pytają - masz kogoś? jakiej muzyki słuchasz? Odpowiedz Link Zgłoś
jael53 Re: Zaczynam człowiekowi współczuć 03.07.11, 13:33 8smoczyca5 napisała: > rozumiem że ktoś może nie chcieć się spoufalać, > zbliżać czy coś. Ale bez przesady. Chyba odpowiedź na pytanie czy ma się kogoś, jakiej muzyki się słucha c > zy po prostu co się myśli o czymś tam albo czyje zdjęcie ma w portfelu nikogo n > ie zabije. Prawda? Prawda. Choć za zadawanie takich pytań można mieć ochotę zamordować "pytaczy". A jeśli w miejscu pracy nękanie takimi pytaniami nie jest spoufalaniem się ani przesadą, to ciekawe, co nimi byłoby. Mamy w pokoju radio. Codziennie ktoś inny wybiera stację. A > ten co? Powiedział, że mu wszystko jedno, bo jego muzyki nie grają w radio i ja > k mu się muzyka nie podoba to zakłada słuchawki i słucha muzyki z komórki. No proszę - zamiast odpłacić pięknym za nadobne i katować Was swoimi gustami. > Myślicie żeby go ignorować i pozwolić mu siedzieć z boku? Wielka to łaska byłaby, takie pozwolenie. Zazwyczaj nazywa się ono nienarzucaniem się. To tak niefajnie jest Jemu chyba z tym fajniej, niż ze spowiadaniem się na komendę, jakie zdjęcia nosi w portfelu. > . Poza tym co tu ukrywać. Facet zaczyna wzbudzać taki jakby strach bo wszystko > wie, wszystko rozumie, nigdy się nie myli i widać że nawet szef inaczej do nieg > o podchodzi. Inni na awans czekali po 2-3 lata, on dostał po 2 miesiącach i to > razem z umową na czas nieokreślony. O, tu nas chyba naprawdę boli. Kolega wyraźnie znalazł się na dosyć silnej pozycji i trzeba by szybciutko znaleźć jakiś sposób, żeby to przystopować. Jasne, najłatwiej znajduje się wtedy, gdy można troszeczkę, tak "po koleżeńsku", podłubać w sprawach prywatnych . Nie spotkałam nigdy człowieka o mocniejszym umyśle. Ale t > o właśnie jest takie niefajne, bo nie wiadomo jak do niego podejść i czego się > po nim można spodziewać. To co - żeby Wam było "fajnie", ma udawać głupszego, niż jest? No i trochę krętactwa tu widać - wcześniej kolega był opisany jako życzliwy i pomocny; czyli jednak wiadomo, czego się po nim spodziewać. Siedzi taki, uśmiecha się, pomoże ci ale nie wiesz czy > cię lubi i jak coś to poprze czy co. Jeśli na rozum sprawa będzie warta poparcia, to na pewno poprze - zdaje się, że jest dobrym pracownikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: Lubi? Nie lubi? Dziwny jakiś człowiek. 03.07.11, 14:08 8smoczyca5 napisała: > Chyba odpowiedź na pytanie czy ma się kogoś Takie pytanie jest po prostu nie na miejscu. Co do reszty, to mam wrażenie, że chłopaka po prostu zaszczujecie. Odpowiedz Link Zgłoś
mariko8 Re: Lubi? Nie lubi? Dziwny jakiś człowiek. 03.07.11, 16:17 właśnie :/ dajcie mu żyć i zachowywać się jak chce Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka_k Re: Lubi? Nie lubi? Dziwny jakiś człowiek. 03.07.11, 16:25 Jest normalny i pewnie ma swoje życie poza pracą, do którego nie chce Was dopuszczać. I słusznie. Odpowiedz Link Zgłoś
m-kow Ukrywasz 03.07.11, 13:06 Ukrywasz swoje prawdziwe motywy pod pozorem jakiś biurowo-towarzyskich pierdołów dzięki czemu wychodzisz tu na głupią i wścibską biurwę. Facet Cię nie chce i dość jasno, a kulturalnie wysyła sygnały, że tak jest. Mam dla Ciebie taki pomysł, usiądź na parę wieczorów i opracuj jednolitą teorię pola, albo rozgryź ciemną materię w kosmosie, potem z nim o tym pogadaj. Sukces murowany. --- "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński Odpowiedz Link Zgłoś
miau_weglowy Re: Ukrywasz 03.07.11, 13:10 niekoniecznie. moze sie wydac ZBYT madra wtedy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
m-kow Re: Ukrywasz 03.07.11, 13:14 Nie no, po dotychczasowych wyczynach chyba jej taki wizerunek nie grozi... Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus Małgorzata Potocka opowiedziała historię z życia 03.07.11, 13:16 dla młodych panienek. Zakochała się jako 18latka w maedońskim reżyserze. Powiedsziała mu to, a on ta to: nie znasz mojej kultury, ani jęzkya, nie mogę z tobą być. Małgorzata zaparła się, a że mieszkała w W-wie, poszła na kurs języka, nauczyła się go, poczytała parę książek i uzupełniła wiedzę o kulturze, itepe. I do reżysera poszła, w kwiecie urody swojej, jakieś 2-3 lata później. A on na to: nie bo nie. Ale przynajmniej została jej znajomość macedońskiego, na Bałkanach można się dogadać. Wniosek: nic na siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
dopracowanywkazdymcalu Oto odpowiedz: 03.07.11, 14:42 U was w pacy sa same brzydkie baby. To co sie bedzie produkowal? Po za tym po co jechac na wyjazd integracyjny jak nie ma nic ciekawego do wychaczenia. Tez bym nie jechal - szkoda czasu Odpowiedz Link Zgłoś
asiu_3 Re: Lubi? Nie lubi? Dziwny jakiś człowiek. 03.07.11, 16:30 Juz go lubie :) Odpowiedz Link Zgłoś
grapefruit_girl Re: Lubi? Nie lubi? Dziwny jakiś człowiek. 03.07.11, 19:58 wydaje mi się, że jest wiele osób, które nie lubią sztucznej pracowej integracji, spotkań, na które trzeba iść, grzecznościowych rozmów w pracy "bo wypada" zapytać co słychać, itp. jedni to lubią, inni robią to bo trzeba, a niektórzy otwarcie odmawiają, co nie znaczy, że źle pracują z innymi i w grupie. Odpowiedz Link Zgłoś
8smoczyca5 Cały czas na mnie jedziecie. 04.07.11, 00:10 Przecież wiadomo że nie zapytałam wprost czy ma kogoś. W firmie rozdawali bilety do kina i tak jakoś rozmowa była w pokoju kto na jaki film idzie i padło pytanie czy może on na jakiś pójdzie. A że były różne filmy do wyboru to jakoś tak naturalnie się spytałam, czy chce sam czy z dziewczyną (nie ma obrączki) bo nie wiem czy 1 czy 2 bilety i na co. Oczywiście biletu nie wziął i nawet się nie zająknął czemu. Pytania o muzykę nie uważam za osobiste. Skoro każdy ma prawo wybrać stację to nic dziwnego że zapytamy. Bo może lubi disco albo coś i żeby nie było 2 dni pod rząd tego samego. Z awansem to nie tak że zazdroszczę bo widzę że on naprawdę jest dobry. Tylko po ludzku nie wiemy czego się spodziewać po nim. Nic o sobie nie mówi, nie wiemy czy nas lubi, nie wiemy czy podkabluje jak ktoś się z pracy urwie kwadrans szybciej. A przyznam się - tak. Facet mnie pociąga bo jest niesamowity. Ma naprawdę nieziemskie poczucie humoru i chyba wszystko potrafi i na wszystkim się zna. Ile razy ktoś w pokoju chce coś kupić i rozmawia o tym to ten się włącza i zawsze wszystko wie. Pralka, laptop, telewizor - on się na wszystkim zna! Jak koledze auto nie chciało odpalić to podniósł maskę popatrzył wyjął scyzoryk z kieszeni (kto normalny nosi nóż?) coś tam zrobił i odpaliło. Powiedział koledze co ma zrobić w domu i auto jeździ. No i nie wiem jak u was w pracy ale u mnie to dziwnie żeby się cały dzień nie odzywać. A ten nic. Siedzi przy biurku słuchawki na uszach i nawet się nie zapyta jak się ktoś czuje czy jak mu weekend minął. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Cały czas na mnie jedziecie. 04.07.11, 00:37 Jeśli nie przystopujesz, to facet zwieje w podskokach. Jak Ci się trafił taki znajomy, to ucz się od niego. Bo narazie to goscia stresujesz (stresujecie). Ja się dziwię, że Ty się dziwisz. Muzyka ? Sama powiedz, jak się przyzna, że słucha np. Haydna albo innego Bacha, to padniecie ze śmiechu. Scyzoryk to też normalna sprawa. Miewam zawsze przy sobie. Po co Ci wiedza, czy Was lubi ? Czy to jest pierwsza osoba w życiu, która Cię tak zadziwia ? Zdradzę Ci sekret. Przebiegnij się kiedyś na wydział matemtaki, fizyki lub podobnych dobrego uniwerku. Tam siedzi zazwyczaj grupa fantastycznych ludzi. Czasami są ubrani we flanelowe koszule i miewają ciekawe pomysły. Bo założę się, że facet jest np. doktorem fizyki. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Jak Ci się trafił taki znajomy,to ucz się od niego 04.07.11, 15:15 O, to, to! Przestań być taka wścibska!!! Weź na wstrzymanie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus pytanie o muzykę 04.07.11, 00:39 może być wścibskie, jeśli wcześniej pytałaś o to, czy kogoś ma. albo jeśli siedzisz w pokoju z kimś, kto cię nudzi/irytuje i ta osoba, chcąc być miła, pyta o tę muzykę. Refleks ucieczki. Odpowiedz Link Zgłoś
ka-mi-la789 Re: Cały czas na mnie jedziecie. 04.07.11, 00:51 > Oczywiście biletu nie wziął i nawet się nie zająknął czemu. Może trzeba było spróbować łamania kołem albo wyrywania paznokci. > Pytania o muzykę nie uważam za osobiste. Akurat w tym przypadku nie twoje poglądy są najważniejsze. Swoją drogą, czy pracujesz w urzędzie państwowym, skoro najważniejszą kwestią jest, jaki łomot ma lecieć z radia? > Tylko po ludzku nie wiemy czego się spodziewać po nim. Jak nic pewnego dnia wyciągnie z kieszeni pistolet i was powystrzela. > Nic o sobie nie mówi, Tak chętnie by mu się dupę poobrabiało, a ten łobuz nie daje żadnego materiału, żadnego punktu zaczepienia, nic, z czego można by narobić śmierdzących plot. Świnia. I nienormalny. > nie wiemy czy nas lubi, Pewnie nie przeżyjecie bez tej wiedzy. > nie wiemy czy podkabluje jak ktoś się z pracy urwie kwadrans szybciej. No, i mamy kolejne ognisko bólu: facio przeszkadza w rżnięciu pracodawcy. Najprostszy sposób weryfikacji to urwać się - szybko się przekonacie, czy podkabluje. > (kto normalny nosi nóż?) Kurde mol, facet nie mówi, z kim sypia, nie miele ozorem jak przekupa, w robocie pracuje, zamiast uprawiać życie towarzyskie, czyta i jeszcze scyzoryk nosi - groźny świr. > No i nie wiem jak u was w pracy ale u mnie to dziwnie żeby się cały dzień nie odzywać. Jak dobrze, że "u ciebie" nie pracuję. > nawet się nie zapyta jak się ktoś czuje czy jak mu weekend minął. To się nazywa takt i dobre wychowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: Cały czas na mnie jedziecie. 04.07.11, 09:17 Jezu, naprawdę zaczynasz przynudzać. Daj mu święty spokój i pozwól pracować. W przeciwieństwie do ciebie jest profesjonalistą. I tak jest tolerancyjny, że jeszcze ci czegoś nie odburknął. Co do muzyki, to u mnie w pracy na przykład w ogóle się jej nie słucha, z szacunku dla współpracowników. Jeśli ktoś chce słuchać, to tylko przez słuchawki. Szkoda, że o tym nie pomyślałaś codziennie włączając pudło z łupaniną, która może innym przeszkadzać w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
coelka Re: Lubi? Nie lubi? Dziwny jakiś człowiek. 04.07.11, 01:31 Gdybyście rozmawiali o fizyce, historii, polityce czy prawie to moze by z wami czesciej gadał a , ze pewnie gadacie o pie...ch to sie z wami nudzi wspólnych tematów ni widu ni słychu. Musiałby udawać , ze sie dobrze z wami czuje a czół by się xź , to po co mu to , juz lepiej posiedziec i poczytac w spokoju. rozumiem goscia. A na wyjazdach integracyjnych to co sie dzieje wszyscy wiedza, ludziom odbija i zachowują sie jak małolaty w liceum na obozie czy koloni, niektórych moze to nie bawić . Odpowiedz Link Zgłoś
jacekk13 O co wam chodzi? 04.07.11, 06:42 Gość jest samotnikiem, podobnie jak ja. Wkurza mnie jak zwracają uwagę dlaczego nic nie mówisz itd. Po prostu nie mam ochoty i wole przebywać sam Odpowiedz Link Zgłoś
jael53 Re: Noszę scyzoryk 04.07.11, 09:04 A także mały śrubokręt i latarkę. W tym samym etui, co pomadkę i pilnik do pazurków. Jej bohu! jestem nienormalna. Poza tym słucham Haydna, Telemanna i innych takich, do Strawińskiego. Ciekawskich zawsze mogę potraktować Świętem wiosny ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
ho_credo Re: Lubi? Nie lubi? Dziwny jakiś człowiek. 04.07.11, 15:03 niedawno był podobny wątek o koleżance z biura,której "wszyscy " nie lubią,bo ona się nie spowiada gdzie wyjeżdża na wakacje,co robi w czasie wolnym,nie opowiada o swojej rodzinie ... itp Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Otóż droga autorko 04.07.11, 15:18 Jeśli trzy osoby ci mówią, że jesteś koniem, to kup sobie siodło. Nas jest w tym wątku WIĘCEJ NIŻ TRZY. Tłumaczymy ci na wyprzódki, że NIEKTÓRZY LUDZIE TAK MAJĄ, że NIE LUBIĄ ględzić, zwierzać się z sytuacji rodzinnej i przeżyć z kelnerem w restauracji wakacyjnego hotelu. A ty w kółko swoje, jak katarynka: "No ale przecież od wlezienia z butami w życie intymne się nie umiera. Prawda???" Zrób chłopu propozycję wprost, on da ci kosza i nie będziesz musiała dochodzić, czy ma dziewczynę czy nie. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
saraisa Re: Lubi? Nie lubi? Dziwny jakiś człowiek. 04.07.11, 16:11 Wy się tak śmiejecie, a ja wyleciałam z pracy m.in. dlatego, że się nie lubię integrować. I nienawidzę plotek i p'erdzielenia i p'erdułkach. A kierowczniczka zespołu i m.in. decydentka wypomniała mi, że jestem strasznie w sobie zamknięta. Więc przez takie rzeczy naprawdę można wylecieć. Inna sprawa, że się nie znam na pralkach, może to dlatego :P Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus nikt sie nie smieje 04.07.11, 16:17 usilujemy wyedukowac chociaz jedna osobe, zeby nie wtykala nosa w nieswoje sprawy. PS Masz fajnego nicka, jak ta aktorka Saralisa Volm z filmow K. Lemke. Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: Lubi? Nie lubi? Dziwny jakiś człowiek. 04.07.11, 16:17 Nigdy (czy prawie nigdy) nie wiesz jaki byl prawdziwy powod. Moze zapytaj osobe postronna jak to widzi, ale aktycznie lepiej sa postrzegane osoby ekstrawertyczne, bratajace sie ze wszystkimi (niezaleznie od tego co tam maja za skora). Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Lubi? Nie lubi? Dziwny jakiś człowiek. 04.07.11, 20:04 saraisa napisała: > Wy się tak śmiejecie, a ja wyleciałam z pracy m.in. dlatego, że się nie lubię i > ntegrować. > I nienawidzę plotek i p'erdzielenia i p'erdułkach. > A kierowczniczka zespołu i m.in. decydentka wypomniała mi, że jestem strasznie > w sobie zamknięta. Współczucie wyrażam. Wylecieć z roboty, bo pani kierowniczka poszła była na szkolenie "Pracownik, który nie rzuca się kolegom z pracy na szyję, jest strasznie zamknięty w sobie". Serio. Odpowiedz Link Zgłoś