Dodaj do ulubionych

Rozstania i powroty

16.07.11, 09:53
Czy nie uważacie, że ludzie, którzy uprawiają ten "sport", cierpią poniekąd na rodzaj uzależnienia? I że wcale nie musi chodzić o jakąś wielką miłość, tylko rodzaj wewnętrznego przymusu? Obserwuję taką sytuację i mam coraz silniejsze przeczucie, że nie różni się to wiele od jakichś innych nałogów. To życie w jakimś błędnym kole, bez przerwy wraca się do punktu wyjścia, po czym cały proces się powtarza.
Obserwuj wątek
    • grassant Re: Rozstania i powroty 16.07.11, 09:55
      To chyba jest spowolniony zjazd po równi pochyłej.
    • wersja_robocza Re: Rozstania i powroty 16.07.11, 10:05
      To zależy z jakiego powodu ten powrót. jeśli tylko dlatego, że ludzie znają się jak zły szeląg, nie maja ochoty na szukanie kogoś innego, nowego, inwestowania czasu i energii w nowy związek, to rzeczywiście nie warto, bo się nie uda. Ale jeśli oboje są świadomi co się nie udało, co nie zadziałało, dlaczego się nie udało, znają mocne i słabe strony swoje i związku i zamierzaja pracować i naprawiać niedziałające mechanizmy i pielęgnować te sprawne, jeśli wracają do siebie ludzie mądrzejsi niż sie rozstawali i chcą wykorzystać te wiedzę na rzecz satysfakcjonującego związku to czemu ma sie nie udać?
      • qw994 Re: Rozstania i powroty 16.07.11, 10:09
        Tyle że mnie chodzi o sytuację, kiedy w ciągu paru lat tych rozstań było sporo. I za każdym razem wygląda to dokładnie tak samo. Identyczny schemat był też w poprzednim związku tej osoby. Dlatego właśnie piszę o czymś w rodzaju uzależnienia.
      • grassant Re: Rozstania i powroty 16.07.11, 10:23
        to czemu ma sie nie udać?

        bo ludzie sa w przeważającej większości niereformowalni i swojej natury nie zmienią.
        • wersja_robocza Re: Rozstania i powroty 16.07.11, 10:26
          przeto napisałam, że kiedy nie zachodzi zmiana w ludziach i naprawie relacji to nie ma sensu.;)
    • kombinerki.pinocheta Re: Rozstania i powroty 16.07.11, 10:16
      Podejrzewam, ze czesciej chca wrocic panny, bo je swedzi i nie ma ich kto podrapac.
      • grassant Re: Rozstania i powroty 16.07.11, 10:25
        nie chcesz tego wykorzystywać? ;)
      • princess_yo_yo Re: Rozstania i powroty 16.07.11, 10:48
        z mojego doswiadczenia wynika ze jest dokladnie odwrotnie, motywow nie analizowalam.
        • fajnajozia Re: Rozstania i powroty 16.07.11, 11:03
          "z mojego doswiadczenia wynika ze jest dokladnie odwrotnie, motywow nie analizowalam"

          Z mojego też. A odpowiadając na główny wątek - różnie bywa. Znam parę, która "rozwodzi się"
          raz w miesiącu od 15 lat :) Są dobrym, zgranym małżeństwem i co najważniejsze - w kryzysowych sytuacjach, zawsze mogą na siebie liczyć. Czy to uzależnienie ? Może. A może ukrywane na zewnątrz, prawdziwe przywiązanie i zaufanie. Diabli wiedzą :D
          • qw994 Re: Rozstania i powroty 16.07.11, 11:08
            > Znam parę, która "rozwodzi się"
            > raz w miesiącu od 15 lat :) Są dobrym, zgranym małżeństwem i co najważniejsze -
            > w kryzysowych sytuacjach, zawsze mogą na siebie liczyć. Czy to uzależnienie ?
            > Może. A może ukrywane na zewnątrz, prawdziwe przywiązanie i zaufanie. Diabli wi
            > edzą :D

            Ale mnie nie o taki przypadek chodziło. Tylko o prawdziwe rozstania, za każdym razem z wyprowadzką.
            • fajnajozia Re: Rozstania i powroty 16.07.11, 11:13
              "Tylko o prawdziwe rozstania, za każdym razem z wyprowadzką"

              Ze trzy razy się wyprowadzali. Dopiero przestali, kiedy za dużo gratów się nazbierało, kupili dom, który oboje bardzo lubią - odpuścili to zamieszanie z pakowaniem :D
              • qw994 Re: Rozstania i powroty 16.07.11, 11:21
                W sytuacji opisywanej przeze mnie wyprowadzka ma miejsce przynajmniej raz na kilka miesięcy. Nie potrafię już zliczyć, ile tego było.
                • qw994 Re: Rozstania i powroty 16.07.11, 11:22
                  Zresztą nie chodzi mi o jakąś licytację z tobą, tylko to, że napisałaś, że to małżeństwo jest udane, mogą na siebie liczyć. Ja nie mogę tego powiedzieć o parze, którą opisuję.
                  • kolor_purpury Re: Rozstania i powroty 16.07.11, 11:31
                    no to w takim razie może wydaje im się, że nikogo innego sobie nie znajdą?
                    znałam kiedyś takiego chłopaka, który raz na kilka tygodni rozstawał się z dziewczyną, bo miał jej dość i chciał się wyszaleć (z innymi kobietami of kors), ale, po wyszaleniu sobie przypominał, że ją 'kocha' i wracał
                    • qw994 Re: Rozstania i powroty 16.07.11, 11:35
                      Nie mam pojęcia, o co chodzi. Staram się właśnie zrozumieć ten mechanizm. Nie wiem, czy wprost chodzi o obawę przed samotnością. Naprawdę myślę, że to uzależnienie, jak od alkoholu.
    • kolor_purpury Re: Rozstania i powroty 16.07.11, 11:28
      może chodzi o przyzwyczajenie, a może o miłość. wystarczy, że spotkają się dwa trudne charaktery, którym trudno wytrzymać ze sobą- stąd rozstania.
      po takim powrocie związek ma nową świeżość, a partnerzy więcej chęci do starania się o siebie nawzajem.
      być może ta osoba o której piszesz rozstaje się z partnerem, bo nie umie mówić o swoich uczuciach i w ten sposób chce wymusić pewne zachowania?
      • qw994 Re: Rozstania i powroty 16.07.11, 11:33
        > po takim powrocie związek ma nową świeżość, a partnerzy więcej chęci do starani
        > a się o siebie nawzajem.

        No właśnie nie! :) Bardzo szybko sytuacja wraca do punktu wyjścia.

        > być może ta osoba o której piszesz rozstaje się z partnerem, bo nie umie mówić
        > o swoich uczuciach i w ten sposób chce wymusić pewne zachowania?

        Umie i mówi. Ale rzeczywiście chyba można też mówić o jakimś wymuszaniu. Bezskutecznym, oczywiście.
    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Rozstania i powroty 16.07.11, 11:28
      Ależ oczywiście. Jeśli para wciąż się rozstaje, wraca do siebie, znów rozstaje i znów wraca to najpewniej oznacza to, że są od siebie uzależnieni. A uzależnieni są dlatego, że są niedojrzali emocjonalnie i właśnie dlatego nie potrafią stworzyć satysfakcjonującej relacji.
      No ale statystyki mówią, ze co czwarty Polak jest DDA a co drugi pochodzi z rodziny dysfunkcyjnej także nie ma się co dziwić.
      • qw994 Re: Rozstania i powroty 16.07.11, 11:36
        > A uzależnie
        > ni są dlatego, że są niedojrzali emocjonalnie i właśnie dlatego nie potrafią st
        > worzyć satysfakcjonującej relacji.

        Wydaje mi się, że trafiłaś w sedno.
        • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Rozstania i powroty 16.07.11, 11:50
          Ale wiesz-jest nadzieja;) Wystarczy tylko dojrzeć i już można się cieszyć miłością i ukochanym bez zbędnych utrudnień.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka