Facet, który nie podrywa

23.07.11, 15:31
Podczas męskiego spotkania przy piwie dyskutowałem z przyjaciółmi o życiu i w pewnym momencie rozmowa zeszła na tematy damsko-męskie (jak zazwyczaj). Padło stwierdzenie, że dlatego jestem sam, bo nie podrywam a żadna szanująca się kobieta sama faceta nie zaczepi. Ponieważ grono było 100% męskie, przeto nie było jak zweryfikować prawdziwości tego twierdzenia.
No ale po przemyśleniu doszedłem do wniosku, że coś w tym może być. Wyglądem nie straszę, głupi nie jestem, zażartować potrafię ale jakoś nie mogę nikogo w życiu sobie znaleźć. Jednak podrywanie kojarzy mi się ze zwykłym chamstwem. Nie potrafię (i nie mam zamiaru) podejść do obcej kobiety i w jakiś sposób ją zagadać, czy wręcz zaprosić na kawę czy spytać o możliwość kontaktu.
Jak to piękniejsza część świata widzi? Facet, który nie ma w sobie duszy zdobywcy jest skreślony na starcie?
    • milad.a Re: Facet, który nie podrywa 23.07.11, 15:34
      Kąbi?

      A dlaczego od razu chcesz obce kobiety podrywać? Zresztą 99% powie Ci, żebyś się odczepił, bo podryw na ulicy nie jest przez większość akceptowalny.
      • pies.fafik Kąbi?? 23.07.11, 15:41
        Kąbi?? Was ist das?

        Podryw kojarzy mi się zapoznawaniem obcych ludzi. Nie chodzi konkretnie o ulicę, ale jakieś miejsce, gdzie ludzie są wspólnie... Poza tym przecież nie wszystkie pary poznały się przez wspólnych znajomych a jakoś znajomość musieli ci ludzie rozpocząć, prawda?
        • tibarngirl Re: Kąbi?? 23.07.11, 19:34
          Bist du "kombinerki. pinocheta" oder nicht? XD

          jest tutaj notorycznie taki singiel, uprzedzony do kobiet i nie mający do nich szczęścia... przez to każdy facet, pytający "jak mam poderwać/co zrobić, by kobiety się mną zainteresowały/ jestem zbyt nieśmiały..." może być potecjalnie jego kolejnym kontem na forum :D
      • facettt Re: Facet, który nie podrywa 23.07.11, 16:06
        na ulicy nie - ale wszedzie indziej juz tak.
    • six_a Re: Facet, który nie podrywa 23.07.11, 15:46
      >Nie potrafię (i nie mam zamiaru) podejść do obcej kobiety

      to do znajomej se podejdź.
      • soulshunter2 Re: Facet, który nie podrywa 23.07.11, 16:54
        ciekawe kto mu robi zakupy bo 75% personelu sklepow to kobiety.
        • six_a Re: Facet, który nie podrywa 23.07.11, 22:20
          koledzy z grona męskiego mu robią.
    • selica Re: Facet, który nie podrywa 23.07.11, 16:08
      pies.fafik napisał:

      > Jednak podrywanie kojarzy mi się ze zwykłym chamstwem.
      jak będziesz miał takie skojarzenia, to faktycznie nigdy nikogo nie poderwiesz.
    • maitresse.d.un.francais Re: Facet, który nie podrywa 23.07.11, 17:39
      to ja się nie szanuję

      a co do wyglądu to wklej fotkę
    • jan_hus_na_stosie Re: Facet, który nie podrywa 23.07.11, 17:51
      pies.fafik napisał:

      > Facet, który nie ma w sobie duszy zdobyw
      > cy jest skreślony na starcie?

      oczywiście
      • tibarngirl Re: Facet, który nie podrywa 23.07.11, 19:36
        Nie! Ale kobieta nie podejdzie póki nie będzie pewna, przynajmniej w jakimś stopniu, że nie zostanie odrzucona
    • lisbethsalander Re: Facet, który nie podrywa 23.07.11, 18:04
      Brak instynktu zdobywcy i ostentacyjne olewanie kobiet są często ze sobą mylone.
    • tanebo Re: Facet, który nie podrywa 23.07.11, 18:06
      Kombi, widzisz... tu nie chodzi o ciebie. Ani żadnego mężczyznę. Tu chodzi o atrakcyjność kobiety. O to jak one siebie same widzą. Stąd ich nietolerancja wobec prawiczków. Gdybyś chociaż był homoseksualistą to miałoby to jakieś racjonalne podstawy. A tak... Ale o co chodzi? Po co kobiecie potrzebny jest jakiś absztfikant? Oprócz darmowego transportu, wyżywienia i prezentów ma on jedno głębsze zastosowanie. Jest potwierdzeniem ich atrakcyjności. Skoro ktoś mnie chce to oznacza że jestem atrakcyjna. Czasami kobieta kokietują mężczyzn tylko po to by on podrywał ale niekoniecznie chce czegoś więcej. A taki niepodrywający mężczyzna zaprzecza ich atrakcyjności. www.empik.com/lew-starowicz-o-kobiecie-lew-starowicz-zbigniew-kasprzycka-barbara,prod59620180,ksiazka-p
    • kombinerki.pinocheta Re: Facet, który nie podrywa 23.07.11, 20:03
      Dziekuje za mile slowa, pozdrowienia i caluski.

      Gdybym chcial o tym pogadac to sam zalozylbym odpowiedni temat, a nie zakladal dodatkowego konta, bo jestem na to za leniwy, a i to jak widza mnie forumki jest gdzies na koncu mojej listy priorytetow, zaraz za dylematem "golic nogi czy nie golic" co traci troche lewizna, a jak wiadomo ja jestem 100% samcem.
      • senseiek Re: Facet, który nie podrywa 23.07.11, 22:13
        > ie golic" co traci troche lewizna, a jak wiadomo ja jestem 100% samcem.

        Prawiczek i "100% samiec" to sprzecznosc
        tak samo jak dziewica i kobieta.
    • kombinerki.pinocheta Re: Facet, który nie podrywa 23.07.11, 20:39
      >Jednak podrywanie kojarzy mi się ze zwykłym chamstwem.

      Mam podobnie.

      Nie wiem jak mozna sie narzucac w taki sposob drugiej osobie. Jakby ktoras chciala ze mna przebywac czy porozmawiac to by podeszla i porozmawiala.
      • milad.a Re: Facet, który nie podrywa 23.07.11, 21:03
        > Nie wiem jak mozna sie narzucac w taki sposob drugiej osobie. Jakby ktoras chci
        > ala ze mna przebywac czy porozmawiac to by podeszla i porozmawiala.

        Lov ya. ;-)
    • encanto1960 Re: Facet, który nie podrywa 23.07.11, 20:48
      Masz net.
      • simply_z Re: Facet, który nie podrywa 23.07.11, 20:55
        no niby tak ale zaraz potem piszecie ,że kobieta nie powinna podrywać tylko być podrywana ,bo inaczej to źle o niej świadczy. Głupie gadanie ,bo czasem trzeba zrobic pierwszy krok.
        • kombinerki.pinocheta Re: Facet, który nie podrywa 23.07.11, 21:03
          Jak ja cie zagaduje i podrywam to ty mnie obrazasz i odpychasz.

          Nawet nie wiesz jak to boli, bo zapewne nigdy nie podrywalas. A ja pozniej z powodu odrzucenia kwile przez godzine.
          • encanto1960 Re: Facet, który nie podrywa 23.07.11, 21:07
            To zmieniaj obiekt. Tego kwiatu to poł swiatu. Szkoda czasu na zdobywanie ....murów.
          • simply_z Re: Facet, który nie podrywa 23.07.11, 21:10
            bo ja pamiętliwa jestem;) ale nie obrażam się w zasadzie od dawna.
            pewnie ,że podrywałam tylko mi nie wychodzi.
          • maitresse.d.un.francais Re: Facet, który nie podrywa 23.07.11, 21:40
            A ja pozniej z po
            > wodu odrzucenia kwile przez godzine.

            Phi, godzina, też mi cierpienie.
        • encanto1960 Re: Facet, który nie podrywa 23.07.11, 21:05
          To nie pisz z niepowaznymi dzieciakami:-)
    • moonogamistka Re: Facet, który nie podrywa 23.07.11, 23:03
      Dla mnie tak... facet to facet i ma sie wysilic. Ja odpowiem, badz nie.
      Ale nie podrywam, nie wydzwaniam , nie gonie i jakos sobie chlopy chwala, a ja i tez.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja