Dodaj do ulubionych

Jak znalazłyście satysfakcjonującego was kochanka?

01.08.11, 14:00
Cóż..., wiek u mnie już nie ten by zażarcie bronić dziewictwa, praca w tym samym znanym ścisłym gronie, stały związek się rozpadł już jakiś czasu temu, na poszukiwania "męża" machnęłam ręką bo po prostu nie spotkałam nikogo w internetowych poszukiwaniach w podobnym mi wieku, który równocześnie by mi się podobał i on był też chętny na stały związek..
Mężczyźni zresztą wyczuwają, że jestem "porządna" i że łatwego seksu na drugim spotkaniu nie upolują, więc komplementy prawią ale szybko znikają do łatwiejszych pań. Startują do mnie do stałego związku "starzy kawalerzy" z dużo gorszym wykształceniem, niezbyt atrakcyjni intelektualnie lub majątkowo. A nie oszukujmy się, w moim wieku każdy już powinien mieć jakiś dorobek i jest już ukształtowanym człowiekiem, więc wiem, że z kogoś kto nie umie się poprawnie wysławiać nie zrobię intelektualisty który mi będzie imponował w związku i będzie przez to dla mnie atrakcyjny, a z kogoś kto trzyma się od 15 lat etaciku za 1500zł nie zrobię osoby przedsiębiorczej i ambitnej.
Niestety naprawdę mało jest wolnych mężczyzn ktorzy mi się podobają, są wizualnie atrakcyjni, zadbani, pachnący, z pełnym uzębieniem, nie są nałogowcami (alkohol lub smród papierosów na odległość) , można z nimi iśc na ambitniejszy film, potańczyć, albo poflirtować w mailach bez rażących błędów ortograficznych. Sprzed 10 lat pamiętam pana, który był niższy ode mnie, wizualnie nieciekawy ale miał w sobie tyle humoru, dowcipu i seksapilu, że gdybym wtedy była wolna to bym brała w ciemno:). Ostatnio nie widzę takich rodzynków, większość to jakieś gbury albo depresyjni nudziarze. Żonatych- niezbyt mam ochotę "tykać". Wśród znajomych nie mam kandydata na kochanka, mąż koleżanki któremu wyraźnie się podobam nie wchodzi w grę :).
A cóz... potrzeby mam i właściwie dlaczego mam usychać w samotności w swoich najpiękniejszych latach życia? Tylko dlatego, że nie "upupiłam" jakiegoś faceta dzieckiem do stałego związku? Albo, że źle trafiłam i mój wcześniejszy związek się rozpadł w takim okresie, gdy kobieta już nie ma w czym wybierać?
Więc zapytanie mam, tych bardziej doświadczonych kobiet, które już nie mają 20tu lat -
-Jak znalazłyście kochanka, ktory was satysfakcjonuje?
Obserwuj wątek
    • wez_sie tutaj znajdziesz conajmniej 100 chetnych 01.08.11, 14:10
      ja nie moge, mnie glowa boli
    • szymizalogowany ja znajduje tu: 01.08.11, 14:15
      www.odloty.pl
      • ursyda Re: ja znajduje tu: 01.08.11, 14:27
        ukradłeś mi komentarz;)
        • six_a Re: ja znajduje tu: 01.08.11, 17:27
          ahahahahahah, padłam: szukam kobiety

          maaaaamo, nie widziałaś moich spodni?


          https://static.odloty.pl/thumbs/gallery/48740/b42986fb63b768dcfc0f4dd69bf266f1.128x128
          • ursyda Re: ja znajduje tu: 01.08.11, 20:05
            dobre!
        • margie Re: ja znajduje tu: 01.08.11, 19:26
          boszz, wlazlam na te odloty a tam same fiuty......
          • six_a Re: ja znajduje tu: 01.08.11, 21:00
            i to do kupienia;)
            prawie jak mięsny.
            • ursyda Re: ja znajduje tu: 01.08.11, 21:10
              - 87 kg Radka (imię zmienione) poproszę
              - na miejscu czy na wynos?
              • six_a Re: ja znajduje tu: 01.08.11, 21:37
                hahaha, zapakować na prezent - i lecimy do cioci na imieniny;)
            • margie Re: ja znajduje tu: 01.08.11, 22:34
              a ceny jak za poledwice argentynska:))
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 14:25
      Czyli co ? Chcesz się bzykać ale dopiero gdy facet bohatersko sforsuje mury obronne zamiast iść tam gdzie przyjmują z otwartymi rękami ?
      • ursyda Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 14:30
        Z otwartymi rękami to i na trasie przyjmują.
        • szymizalogowany Jak kto lubi leśne ssaki to czemu nie hehe 01.08.11, 14:33

          • ursyda Re: Jak kto lubi leśne ssaki to czemu nie hehe 01.08.11, 14:39
            To propozycja dla tych co nie lubią forsować murów obronnych;)
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 14:34
        puszysta_gimnazjalistka napisał:

        > Czyli co ? Chcesz się bzykać ale dopiero gdy facet bohatersko sforsuje mury obr
        > onne zamiast iść tam gdzie przyjmują z otwartymi rękami ?

        Mało tego - ów mężczyzna do bzykania musi mieć jeszcze wszystkie atrybuty idealnego kandydata na męża. Dopiero takiemu się oddam...
        • szymizalogowany Myślę że Leszek Pękalski sie nie zgadza... 01.08.11, 14:38
          ...z tfoim tokiem myślenia hehe
    • princess_yo_yo Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 14:29
      metoda prob i bledow - to jest odpowiedz na pytanie w tytule. elaborat w pierwszym poscie jest zupelnie niezrozumialy.
      • kombinerki.pinocheta Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 15:48
        >elaborat w pierws
        > zym poscie jest zupelnie niezrozumialy.

        Bo sie nie znasz na kobietach.

        Pani chce powiedziec, ze jest przednia z ciala, z duszy, z portfela i z szarych komurek (oj przepraszam komorek - pisze "o", poniewaz nie mam polskich znakow, a klikam z kÓby), a faceci, ktorzy sie kreca i maja ochote zamoczyc sa strasznie ograniczeni (innymi slowy - prezentuja moj poziom) i nie dorastaja damie do piet.

        Co pozostaje?
        .
        .
        .
        .
        .
        .
        .
        .
        .
        .
        .
        .
        .
        kot
        • satoja Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 16:08
          I po co te złośliwości? Przecież ty potępiasz niezobowiązujące spotykania się w celach towarzysko-erotycznych, więc na kochanka się nie kwalifikujesz. Co do życia codziennego, oczywiście, że wolałabym być w związku z kimś "fajnym",komu się chce i się nie boi i potrafi wykonać wysiłek zawalczenia o lepsze życie, ale od dłuższego czasu nie spotkałam kogoś kogo nie będę musiała "nieść na plecach" i nie będzie mnie swoimi walorami "ciągnął w dół". Więc po co mam sobie zmieniać na gorsze? Albo zmuszać się do bycia z kimś kto mi się nie podoba ani nie ma w nim niczego co by mnie inspirowało? Związek w którym nie ma o czym rozmawiać, "jakoś" się znosimy mieszkając obok siebie- to mam z sąsiadem.
          • kombinerki.pinocheta Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 17:37
            Juz ci pomagam w takim razie, bo nie chce sie wdawac w glupie przepychanki. Chyba sie starzeje.

            Kochanek, co musi miec:
            - wyglad
            - czas
            - ochote

            Czas - na bzykanie znajdzie kazdy
            Ochote - na bzykanie znajdzie kazdy

            Wyglad:
            - cialo (umiesnienie)/sprawnosc/wytrzymalosc - najlepiej sportowiec
            duzo miesni - silka
            chudzielec - lekkoatletyka

            Penis - od ilu cm cie interesuje?

            Widze, ze jestes wyzwolona, do tego pewna siebie, wiec zapewne kobieca duma nie pozwoli ci zejsc ponizej 17 cm. Szukaj u murzynow, tylko uwazaj na nisko latajacy hiv. Chociaz murzyni tez nie bardzo bo to kretyni. Ale Polka jestes, wiec moze warto? Bedziesz blizej Afryki. Zawsze bedzie o czym opowiadac kolezankom. Lwa widzialas, antylope. Beda zazdroscic, hihi.

            Wyobraznia - murzyn odpada. Przykro mi.

            Zostaje kot.
            • satoja Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 17:49
              Sam widzisz, że do roli kochanka się nie nadajesz. Jesli się kobiecie nie spodobasz albo nie sprostasz oczekiwaniom, z automatu będziesz próbował ją poniżać aluzjami i zmieszac z błotem odgrywając się za twoje własne kompleksy i niedostatki. Takie osoby dość szybko można rozgryźć i dlatego nie dopuszcza się ich do jakiegokolwiek bliższego układu.
              • kombinerki.pinocheta Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 17:56
                Bzdury opowiadasz, ale ladnie sie starasz przejsc na moja osobe, a ze lubie o sobie pisac to sie skusze.

                Wszystkie kobiety, ktore zrobily na mnie pozytywne wrazenie pozytywnie wspominam. Do jednej nawet poczulem cos wiecej, a gdy mi powiedziala, ze mam spadac to w ogole jej nie ponizalem.
                Takze pudlo.

                Nie sprostam oczekiwaniom? :)
                Jakim oczekiwaniom? :)

                Nie ma takiej opcji zebym nie spodobal sie kobiecie, z ktora mam kontakt, a to dlatego, ze ja nie daze do kontaktu z kobietami, wiec jedynie to te zainteresowane go szukaja (tego kontakta oczywiscie, kontaktu), a zakladam, ze juz na wstepie im sie spodobalem.

                Zadna kobieta mnie nigdy nie rozgryzla. Nie mialy okazji.

                A na kochanka sie nie nadaje. To oczywiste.

                Inaczej.

                Czego szukasz u kochanka?
      • satoja Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 15:52
        princess_yo_yo napisała:
        > metoda prob i bledow


        I ile razy się pomyliłaś, żeby w końcu trafić na tego który jest idealny?
        Bo jeśli tak niewielu mężczyzn spotykanych na co dzień mi się zwyczajnie podoba, to zastanawiam się, czy znalezienie świetnie pasującego w swych walorach kochanka to nie tak samo trudne wyzwanie jak znalezienie tzw "męża".

        • princess_yo_yo Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 16:03
          nie wiem jak mozna mowic tutaj o pomylce, chyba nie bardzo da sie przewidziec jak ktos sie bedzie zachowywal w lozku. zdarzylo mi sie trafic na dwoch facetow ktorzy byli bardzo slabi w te klocki, chyba nie trudno sie domyslac ze te znajomosci nie trwaly dlugo. nie ma czego rozstrzasac.
          • josef_to_ja Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 16:12
            A łącznie ilu facetów miałaś w łóżku? :P
            • ursyda Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 16:16
              a jaka liczba by cię usatysfakcjonowała?
              • josef_to_ja Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 16:31
                Mi to rybka. Tak z ciekawości pytam. Co do mojej partnerki - wolałbym żeby takowa miała jak najmniej
                • ursyda Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 16:37
                  Ty to chciałbyś żeby ona nawet po seksie z tobą była dziewicą.
                  • josef_to_ja Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 16:45
                    I nawet po urodzeniu dziecka.

                    Tak naprawdę nie zależy mi na dziewictwie, już to wiele razy prostowałem, jednak nie szukam jakiejś totalnie rozbuchanej seksualnie kobiety
                    • princess_yo_yo Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 16:52
                      ale po co ci kobieta? zepsulby ci sie wizerunek na forum tylko.
                      • josef_to_ja Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 17:03
                        Ale swoje potrzeby seksualne też mam
                        • szymizalogowany szukasz na ynternecie hyhy? 01.08.11, 17:05
                          idź na miasto lepiej - w ynternecie to tylko można potrolofać hehe
                          • josef_to_ja Re: szukasz na ynternecie hyhy? 01.08.11, 17:31
                            Na razie nie szukam nigdzie ;)
                            • empeczy Re: szukasz na ynternecie hyhy? 07.08.11, 17:34
                              HAHAH
                              • josef_to_ja Re: szukasz na ynternecie hyhy? 07.08.11, 19:07
                                Nie jestem na to gotowy na razie ;)
                    • ursyda Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 16:53
                      to podaj liczbę. Jakieś widełki. Od ilu do ilu to jest kobieta dla Ciebie a od kiedy jest rozbuchana seksualnie.
                      • josef_to_ja Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 17:04
                        Myślę, że 5 partnerów by mnie jeszcze nie przeraziło. Natomiast jakbym się zakochał to i by pewnie więcej bym jakoś przebolał
                        • ursyda Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 20:04
                          Czyli 22 odpada?
                          • josef_to_ja Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 20:27
                            Uważam, że taka kobieta nie jest dla prawiczka odpowiednia
                            • ursyda Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 20:45
                              Stary, jeśli jakaś kobieta jest dla prawiczka odpowiednia to tylko taka. Tyle, że prawiczek dla takiej kobiety to raczej porażka.
                              • josef_to_ja Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 20:52
                                Niech taka kobieta wiąże się z podobnym sobie. 22 to naprawdę bardzo dużo partnerów
                                • josef_to_ja Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 21:33
                                  Dla prawiczka tu nie ma nic dobrego
              • anais_66 Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 03.08.11, 00:01
                ursyda napisała:

                > a jaka liczba by cię usatysfakcjonowała?

                mniej niż zero :)
                • josef_to_ja Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 03.08.11, 00:35
                  Złośnica :P
                  • anais_66 Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 03.08.11, 02:16
                    josef_to_ja napisał:

                    > Złośnica :P

                    :P Oceniam to, co piszesz, Panie Święty :) I weź sobie w końcu jakąś kobietę znajdź :)
                    • josef_to_ja Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 03.08.11, 12:50
                      Nie tak łatwo o to :P
                      Dla mnie znalezienie kobiety to totalna abstrakcja :D
                      • anais_66 Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 04.08.11, 02:25
                        josef_to_ja napisał:

                        > Dla mnie znalezienie kobiety to totalna abstrakcja :D

                        Widzę właśnie :P
                        • josef_to_ja Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 04.08.11, 12:37
                          Nie każdy musi być Don Juanem albo Casanovą ;)
            • szymizalogowany ja slyszalem ze ona ma... 01.08.11, 16:17
              ...nie wiecej jak 3-4 dziennie - podobno wybrzydza i nie daje sie lapac za wlosy kliętom hehe
      • josef_to_ja A ten idealny to ten eks? 02.08.11, 10:44
        ;)
    • wicehrabia.julian Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 16:41
      satoja napisała:

      > Startują do mnie do stałego związku "starzy kawalerzy" z dużo gorszym
      > wykształceniem, niezbyt atrakcyjni intelektualnie lub majątkowo.

      z czystej ciekawości: jaka miesięczna pensja netto czyni w twoich oczach faceta "atrakcyjnym majątkowo"? :D
    • psychoguru Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 16:43

      > Cóż..., wiek u mnie już nie ten by zażarcie bronić dziewictwa

      Hmm, o jakim wieku tu mowa?

      Twoja lista wymagan jest bardzo rozsadna ale niestety towar w tym gatunku spotyka sie nieczesto i jest on napastowany przez sprytne kandydatki juz w wieku gdy jedynie sprawia wrazenie obiecujacego.

      Metoda do zastosowania byloby wkrecanie sie w kregi ludzi ambitnych (biznes, kultura) moze znajdzie sie cos z odzysku.
      • ursyda Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 16:54
        psychoguru napisała:


        > Metoda do zastosowania byloby wkrecanie sie w kregi ludzi ambitnych (biznes, ku
        > ltura) moze znajdzie sie cos z odzysku.

        sprzedawca jogurtów na przykład
    • evenjo Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 17:35
      Znalazłyśmy, bo szukałyśmy-ale nie wyłącznie we własnej klasie społecznej. Kochanek ma być dobry w...seksie, jak sama nazwa wskazuje i nie ma powodu robić z niego gejsza (to od gejszy). Była taka piosenka "Sposób na mióść-żaden intelekt, jemu starczyło, żeby zdjąć beret (czy jakoś tak), więc wciąż był sprawcą wielu ciąż..."To jest definicja (moja) dobrego kochanka-ma mu stawać i ma być chętny, gotowy i dyspozycyjny. A reszta to fanaberie.
      • satoja Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 17:43
        łał:) no wreszcie konkretna odpowiedź , fakt, w trakcie nie lubię gadania tylko działanie, więc wystarczy jak będzie miał trochę inteligentny wyraz twarzy ;)
    • facettt koszmar 01.08.11, 17:38
      a nie mozna poprzeczki obnizyc
      gdy zwyczajnie nie ma nic na rynku. ?
      kolejna mgr ?

      doctorat robic i habilitacje
      a nie smecic.
      • kora3 e tam nic nie trza obnizać:) 01.08.11, 19:12
        Ja nie wiem co te kobiety mają z tą "niemozliwoscia" poznania sensownego faceta. To jakieś włąsne chyba wyobrazenie, a nie prawda.

        Nigdy mi sie nie zdarzało szukac sobie faceta - serio. A cwcale nie mam niskich wymagań wobec partnera. Mam duzo znajomych, inna sparwa, ze też prace determinujaca poznawanie wielu ludzi, ale generalnie jesli się nie jest
        "polujacą" osobą i nie traktuje kazdego poznanego faecta, jak "kandydata" to wrecz mozna przebierac w asortymencie na wymaganym poziomie.
        • ongoing Re: e tam nic nie trza obnizać:) 01.08.11, 19:51
          Kora3 - na czym polega twoja praca?:) bo ja mam pracę polegającą na kontaktach z ludźmi, ale problem w tym, ze większość z tych ludzi to kobiety:) a pojedynczy faceci - jak już się jakiś zdarzy - są zajęci:) naprawdę można odczuwać "niemożliwość" poznania sensownego faceta, nawet jeśli człowiek obraca się wciąż między ludźmi i nie traktuje ich jak kandydatów na "tego jedynego"
          • kora3 Re: e tam nic nie trza obnizać:) 01.08.11, 21:07
            Zadna tajemnica:) Jestem dziennikarzem. Z racji pracy poznaje duzo ludzi obu płci, fajnych i mniej i mojego obecnego partnera poznałam przy okazji pracy, zreszta w disc "rozrywkowych" okoliczniosciach. Ale kupe ludzi poznaje też przez znajomych i ich znajomych (ogolnie łatwo nawiazuje kontakty). Jestem wybredna jesli chodzi o facetów.
            • ongoing Re: e tam nic nie trza obnizać:) 01.08.11, 22:27
              no tak!:) dawno, dawno temu pisywałam do gazet na tematy uznawane za "niekobiece" i rzeczywiście wtedy ciągle miałam do czynienia z facetami. Muszę zmienić branżę albo przynajmniej firmę, bo teraz same kobiety - nawet miałam niedawno taką refleksje po wizycie w firmie, dla której pracuję, że to fajne, ze znam tam aż tylu ludzi, a zaraz potem przyszła myśl, że to same baby;(
              • kora3 Re: e tam nic nie trza obnizać:) 02.08.11, 23:50
                ja nie pisze w branzowym pismie, a wiec na tematy rózne, ale nie takie np. co sie nosi - nie ten profil pisma:)
                Ale spotykam równie wielu ludzi płci róznych zawodowo, co prywatnie.
        • margie Re: e tam nic nie trza obnizać:) 01.08.11, 22:39
          korcia, to ty masz chyba niebywale szczescie albo nie wiem co:0
          ja pracuje wylacznie z ludzmi, wielu facetow spotykam. Z roznych kregow- i biznes, i tzw prywatna inicjatywa, artysci, najrozniejsi. Albo sa mlodsi, albo zonaci. A jak wolni to sorry, nawet na kochanka sie nie nadaja. Pomijajac fakr, z eja sie nie nadaje na romanse. Dla mnie sex bez blizszej wiezi to mechanika.
          • kora3 No to mozemy sobie rece podać :) 02.08.11, 23:55
            margie napisała:

            . Dla mnie sex bez blizszej wiezi to mechanika.

            i uznac, ze znalazłysmy podobna sobie, bo dla mnie też.
            Nie byłam nigdy w takim "zwiazku"- przyznaje. Ale nie tak, ze to wykluczałam. W pewnym momencie zycia, byłam zmeczona powaznymi zwiazkami i poznawszy mojego aktualnego partnera umawiałąm sie z nuim w sumie dla rozrywki czystej. Wyszło, jak wyszło, wytrwały jest :)
            • satoja Re: No to mozemy sobie rece podać :) 07.08.11, 17:22
              Hmm, no właściwie ja jestem na etapie, że poważny związek już miałam, odbił mi się czkawką na kilka lat i aż tak bardzo do niego się znowu nie palę, obecnie co atrakcyjniejsza zwierzyna do związku już wyłapana :) Zostały jakieś niedobitki, które albo chcą się żenić po dwóch spotkaniach (ratunku!!) albo sami nie wiedzą czego chcą i oczekują że ja za nich będę wiedzieć, albo szukają stricte panienki na godziny. A ja chcę poznać kogoś w podobnej do mnie sytuacji "dla rozrywki i towarzystwa", a co dalej będzie to się okaże.. Tylko, że wielu facetów za rozrywkę uważa wyłącznie seks, a za towarzystwo uważa ..wyłącznie seks. A nie dbają nawet o to, żeby wzbudzić w kobiecie pożądanie..
              • kora3 faktycznie masz jakieś koszmarne doswiadczenia 09.08.11, 22:24
                ze swej strony potwierdzic nie mogę:) ale nie neguje, ze tak to odbierasz.
    • jan_hus_na_stosie na której randce 01.08.11, 19:32
      pytasz delikwenta o zarobki, aby sprawdzić czy nie zarabia czasem marnych 1500 zł?

      to, że porządna jesteś już wiemy, więc na pewno nie czynisz tego na pierwszej randce, więc pytam na której?
      • asystentka_prezesa_zarzadu Re: na której randce 01.08.11, 22:40
        jan_hus_na_stosie napisał:

        > pytasz delikwenta o zarobki, aby sprawdzić czy nie zarabia czasem marnych 1500
        > zł?
        >
        > to, że porządna jesteś już wiemy, więc na pewno nie czynisz tego na pierwszej r
        > andce, więc pytam na której?

        Jej chyba nie chodzi o zarobki, jej chodzi o przedsiębiorczość a to trochę co innego.
    • altz Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 01.08.11, 21:11
      Dla mnie pani to typ nudziary.
      Ciężko będzie znaleźć kogoś sensownego na dłużej, ale życzę powodzenia.
    • katikatja Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 03.08.11, 00:27
      Metodą prób i błędów.
    • moonogamistka Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 03.08.11, 01:23
      Zauwazam lekka rozbieznosc..
      To szukasz kochanka, czy faceta do zwiazku;)) Bo to rzadko sie laczy:-)) Kochankow na poziomie mozesz miec w cholere.
      Faceta do zwiazku? Stalego? Gorzej. Albo akceptujesz starszego, albo miej tolerancje na mlodszego:)))
      Na rownolatkow bym nie liczyla. Oni celuja w tak 10 lat mniej minimum;)))
      • katikatja Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 03.08.11, 02:04
        moonogamistka napisała:
        Albo akceptujesz starszego, albo miej toler
        > ancje na mlodszego:)))
        > Na rownolatkow bym nie liczyla. Oni celuja w tak 10 lat mniej minimum;)))

        Tylko z mojego doświadczenia: około trzydziestoletni równoletni oślo trzymają się wiary w równolatki, starszolatkowi kole 40+ lubieją więcej niż 10 lat rozbieżności metrykalnej:)
        • satoja Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 07.08.11, 17:08
          Najbardziej podobają mi się ci na randkach internetowych, 60cio latkowie udający 40latków z zaniżoną metryką. Jest to dośc żałosne bo przecież na pierwszym spotkaniu widać że oszust..
      • satoja Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 07.08.11, 17:06
        Zdarzają się wyjątki /odnośnie preferencji co do wieku/ , lecz to tylko wyjątki:)
        Zawsze lubiłam trochę starszych panów, teraz coraz częściej oglądam się za młodymi ciachami :D:D
    • tarantinka Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 03.08.11, 11:57
      bez sensu pytanie - z całego postu wynika, że tylko seks to za mało, ze zależy ci na rozmowie, chodzeniu na ambitne filmy i znajomości ortografii. Po czym pytasz - nie lubię jabłek - jak to zrobiłyście dziewczyny, że znalazłyście dobre jabłka. Siebie nie przeskoczysz, możesz i marzyć o kochanku ale go nie znajdziesz bo w środku się buntujesz do sprowadzenia relacji tylko do tego. Szukaj dziewczyno partnera a w międzyczasie się onanizuj i jakoś zleci ;). W ramach szukania partnera wybierz się na fajne wakacje. A i o kochanka łatwiej w takiej mało zobowiązującej słonecznej atmosferze, jak bedzie w twoim typie to może przestaniesz sie zastanawiać czy zna zasady ortografii słowa piep....: )
      • satoja Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 07.08.11, 17:10
        Co do konsumpcji to najbardziej lubię słodkie gruszki :D:D A wakacje przede mną, więc dzięki za rady :)
    • soulshunter2 Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 03.08.11, 13:06
      wypatruj na ulicy lub w komunikacji mniejskiej, takich z t-shirtami ktore maja napis "Jestem satysfakcjonujacym Cię kochankiem (ą)"
    • oxf Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 04.08.11, 08:40
      skad sie biora takie panienki?? ciekawi mnie czy jestes taka intelektualistka czy moze masz raczej siano pod sufitem?? oczekiwania, wymagania ....., a jak uroda minie, za pewnie nie za dlugo???? co wtedy?
      • ravny Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 04.08.11, 10:59
        oxf, niedługo koniec wakacji, pójdziesz do szkoły, tam cię tego nie nauczą, ale może jak kolejne 18 lat pożyjesz to załapiesz o czym jest ten wątek
        • soulshunter2 Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 04.08.11, 11:18
          a o czym jest, bo ja tez nie zalapalam? A do szkoly nie wracam, o nie!
          • satoja Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 07.08.11, 17:12
            Może za młody jesteś?;)
    • ravny Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 04.08.11, 11:02
      Nie spróbujesz to się nie dowiesz. Koleżankom nie wierz bo może tobie się co innego spodoba niż im. Okazja może się zdarzyć wszędzie a jak chcesz kogoś z tytułami to zacznij bywać tam gdzie oni bywają.
      • sir_fred Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 06.08.11, 22:03
        Podobno młode elity intelektualne z racji braku zajęcia w kraju, wyjeżdżają na szparagi do Niemiec, tulipany do Holandii czy borówki do Szwecji. Przedsiębiorczy, a i dam zapewne ze sobą w pole nie ciągną. Nic, tylko walizki pakować i na polowanie, drogie panie...
    • fajnajozia Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 07.08.11, 08:31
      "Jak znalazłyście satysfakcjonującego was kochanka"

      Nie szukałam. Sam się przyczepił jak rzep do psiego ogona :D
      • satoja Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 07.08.11, 17:04
        Jak sobie tak myślę, to mnie też wychodzi, że tą drogą będzie najprościej i najszybciej :D:D
        Jak już gdzieś bywam, chodzę na imprezy, zmieniam towarzystwo , to ktoś zawsze się napatoczy, jedynie pozostaje moja decyzja czy mnie się on podoba i mu dam zielone światło :)
    • krwawa_orlica Nie znalazłyśmy. 07.08.11, 17:26
      Ot co.
      • maitresse.d.un.francais Re: Nie znalazłyśmy. 09.08.11, 22:40
        krwawa_orlica napisała:

        > Ot co.

        Jw.
    • salma75 Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 07.08.11, 17:29
      Sam przylazł.
      • soulshunter2 Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 07.08.11, 19:29
        no ale jak to tak sam? Jakies strzalki musialy byc, drogowskaz, sekretne napisy na murach czy cos innego w ten desen (jak w podchodach).
        • salma75 Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 09.08.11, 22:19
          Musi feromony jakieś wydzieliłam czy cuś i przylazł.
          Sprawdził się to i został.
          Umowa na czas nieokreslony.
          • pattaya_x Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 09.08.11, 22:39
            hmm widzeze sama uwazasz sie za jakis tam ideal, i szukasz = sobie, sorry ale powiem Ci szzcerze, zycze powodzenia jak znajdziesz tego ustawionego, zadbanego, ladnie pachnacego z pelnym uzebieniem (teraz jednak jak sie ktos stara to wszystkie zeby bedzie mial ale czy swoje czy sztuczne to mniej juz wazne).
            To ze masz teraz prace za 3500 nie znaczy ze bedziesz ja miala jutro jeszcze. Lepszy mezczyzna z 1500 zl wierny i kochajacy, ktory w trudnych chwilach pomoze niz pusta i zludna nadzieja.
            • salma75 Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 09.08.11, 22:41
              qué?
            • alienka20 Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 09.08.11, 22:41
              pilnuj drzewka, co?
    • maitresse.d.un.francais Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 09.08.11, 22:37
      Nie jest łatwo.

      Ostatnio poszłam w tym celu na pewne yntelektualne zajęcia, ale tam jest chłopa sztuk 4.

      Natomiast w lokalu plątał się interesujący mężczyzna, tyle że za gruby.
      • maitresse.d.un.francais Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 09.08.11, 22:37
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > Nie jest łatwo.
        >
        > Ostatnio poszłam w tym celu na pewne yntelektualne zajęcia, ale tam jest chłopa
        > sztuk 4.
        >
        Bab zresztą podobnie. Towarzystwo kameralne.

        > Natomiast w lokalu plątał się interesujący mężczyzna, tyle że za gruby.
    • alienka20 Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 09.08.11, 22:40
      Zaprosiłam go na urodziny, a potem samo się zrobiło :P
    • yoko0202 przypadkowo 09.08.11, 22:49
      poznałam przez znajomych
      problem jednakowoż polega na tym, że ja może święta cecylia nie jestem ale w kochankach też średnio doświadczona, natomiast zawsze się mię wydawało, że z kochankiem to się powinnam zdzwaniać raz na tydzień jak mam czas i ochotę, ten przychodzi robi swoje całuje w rączki i wychodzi, a tutaj pan zaczyna mi się plątać po życiorysie codziennie, i co najgorsze wcale mi to nie przeszkadza... więc generalnie trzeba bardzo uważać, bo może to się skończyć jakąś bardziej zażyłą relacją i potem nie wiadomo co zrobić.

      ale teraz w temacie:

      satoja napisała:

      > Mężczyźni zresztą wyczuwają, że jestem "porządna" i że łatwego seksu na drugim
      > spotkaniu nie upolują, więc komplementy prawią ale szybko znikają do łatwiejszy
      > ch pań.

      albo szukasz kogoś do bzykania [wtedy możesz nie tyle dać się upolować ile po prostu samej przetestować od razu czy z tego będzie chleb], no albo na siłę udajesz porządną - te dwie rzeczy w parze niestety nie idą.
    • luciolalu Re: Jak znalazłyście satysfakcjonującego was koch 11.08.11, 00:14
      Kochanek mnie znalazł, omotał, a potem go pokarało i się zakochał :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka