Dodaj do ulubionych

Inwigilacja a zdrada

10.08.11, 10:44
Statystyki mówią, że średnio co czwarty partner zdradza - więcej mężczyzn niż kobiet. O zdradzie dowiaduje się nikły procent, nie pamiętam dokładnej liczby, ale nie była to chyba więcej niż 1/3 zdradzanych. Jak w świetle tego wygląda brak inwigilacji u strony partnera, którego mamy podstawy o coś podejrzewać? - na świętą naiwność.
Problem mnie osobiście nie dotyczy, ale gdyby mój partner dał mi powody, nie zawahałabym się m.in przed sprawdzaniem jego poczty. Działa to też w drugą stronę - potrafiłabym zaakceptować, że ktoś mnie sprawdza, gdyby miał ku temu przesłanki (pod warunkiem, że nie wydumane).
Obserwuj wątek
    • ursyda Re: Inwigilacja a zdrada 10.08.11, 10:46
      zawsze można komuś wmówić, że jego przesłanki są wydumane
    • disa Re: Inwigilacja a zdrada 10.08.11, 10:56
      na litość boską
      a nie można POPROSIĆ o pokazanie @ czy telefonu skoro są jakies niejasności albo obawy ???

      Ludzie to dzikusy
      • iwona.ana1 Re: Inwigilacja a zdrada 10.08.11, 10:58
        disa napisała:

        > na litość boską
        > a nie można POPROSIĆ o pokazanie @ czy telefonu skoro są jakies niejasności alb
        > o obawy ???
        >
        > Ludzie to dzikusy
        >


        można
        z reguły osoby, które mają coś na sumieniu piękną gadkę wymyślą jak wazna jest dla nich prywatność itp. itd.
        • triismegistos Re: Inwigilacja a zdrada 10.08.11, 12:30
          Ja dostaj szału jak mnie ktoś usiłuje inwigilować.
    • iwona.ana1 Re: Inwigilacja a zdrada 10.08.11, 10:57
      jak koleś się trzęsie nad telefonem i zabiera go nawet do łazienki
      jak starannie ślady na necie zaciera
      nie zawahałabym się ani chwili by sprawdzić co ukrywa

      kobiety mają intuicję i powinny z niej korzystać
      gdy facet ma coś na sumieniu kobiecie zapali się kontrolka
      najgorsze żyć otaczając się pozorami
      • ursyda Re: Inwigilacja a zdrada 10.08.11, 11:04
        a mi się wydaje, że jak już takie rzeczy robi to już nie ma co sprawdzać tylko się ewakuować. Jeśli poproszony nie pokazałby mi maila czy smsa to pass.
        • iwona.ana1 Re: Inwigilacja a zdrada 10.08.11, 11:07
          czasami chcemy się jeszcze łudzić
          dziś podobnie myślę ...
          • ursyda Re: Inwigilacja a zdrada 10.08.11, 11:15
            Podziwiam odwagę i piszę całkiem serio. Ja bym już nic nie sprawdzała, nie chciałabym tego oglądać.
            • iwona.ana1 Re: Inwigilacja a zdrada 10.08.11, 11:20
              to nie odwaga to głupota i robienie sobie samemu kuku :P
              • ursyda Re: Inwigilacja a zdrada 10.08.11, 11:47
                Odwaga. Bo moglo się równie dobrze okazać, ze on chowa ten telefon bo kupił ku...ko drogi sprzęt zupełnie mu nie potrzebny, za ktory dostałby opieprz na przykład:)
        • takajatysia Re: Inwigilacja a zdrada 10.08.11, 12:09
          A ja nie miałabym chęci pokazywać mojemu żadnych e-maili, ani smsów. Bynajmniej nie dlatego, ze zdradzam (bo nie zdradzam, nawet nie zdarza mi się flirtować). I może partner tez nie miałby ochoty właśnie z tych względów. Niektórzy wolą zachować pewną prywatność nie tylko dlatego, że mają coś na sumieniu.
    • izabellaz1 Re: Inwigilacja a zdrada 10.08.11, 11:24
      zielonaabstrakcja napisała:

      > (pod warunkiem, że nie wydumane).

      To bardzo subiektywne kryterium.
      Nie sprawdzałam, nie sprawdzam i nie mam zamiaru sprawdzać. Nie interesuje mnie to.
    • aroden kuzwa :) 10.08.11, 11:28
      a nie mozna - nie sprawdzac ?
      jak ktos zdradza i to ukrywa, to znaczy, ze nie chce zerwac relacji
      - tylko zdrady po prostu lubi i traktuje je jak hobby, vel coloryzacje zycia.

      gdy ktos zdradza , bo ma dojsc i chce odejsc - to po pewnym czasie sam o tym informuje.

      proste ?
      • zielonaabstrakcja Re: kuzwa :) 10.08.11, 11:39
        Ale jak będę wiedzieć, że zdradza, a też nie będę chciała zakańczać z tego powodu relacji to automatycznie zyskam przyzwolenie moralne żeby sama zdradzać ;)
      • ursyda Re: kuzwa :) 10.08.11, 11:48
        acha
        czyli mamy sobie poczekać?
      • six_a Re: kuzwa :) 10.08.11, 11:49
        alesz alesz, problemem wcale nie jest "hobby" czy chęć życia kolorowo. osoby, które lubią kolorowe życie po prostu mają wielu partnerów i nie robią z tego sekretu. a ci, którzy robią, to oszuści i żałośni tchórze.
        • aroden Re: kuzwa :) 10.08.11, 11:58
          naturalnie :)
          jak go zwal tak go zwal, byleby sie dobrze mial :)

          a powazniej :
          a tosz, kuzwa, nie mozna lubic zycia rodzinnego (zona, dzieci)
          i jednoczesnie lubic inne kobiety ?

          swiat pelen takich.
          i plucie na rzeczywistosc nic nie da.

          wkurza mnie do bialego, ze ruskie nie opuszczaja rumunskiej Moldawii
          ale musze jakos z tym zyc.

          Ty tez.
          • six_a Re: kuzwa :) 10.08.11, 12:04
            > swiat pelen takich.
            > i plucie na rzeczywistosc nic nie da.

            uhm. czyli, jeśli na świecie są złodzieje, to mamy pootwierać swoje mieszkania albo torebki i pogodzić się z rzeczywistością?

            możesz sobie podskakiwać ze złości jeszcze długo, a i tak jesteś OSZUSTEM. żadna rzeczywistość tego nie zmienia. a o tym że jesteś oszustem, najlepiej świadczy to, że potrafisz sam się oszukiwać tymi wszystkimi usprawiedliwieniami z dupy zassanymi. dziękuję za uwagę.
            • lonely.stoner Re: kuzwa :) 10.08.11, 12:16
              ja uwazam ze w miare normalnym zwiazku, nie ma ani inwigilacji ale nie ma tez ukrywania, jak potrzebuje wyslac sms a moj tel akurat padl to nie ma problemu ze wezme tel faceta, i wysle od niego, i nie ma oburzenia ze naruszam swieta nietykalna prywatnosc bo moge sms przeczytac. Tak samo w druga strone.
              Ja raz mialam z moim eksiem wlasnie taka sytuacje ze podejrzewalam, ale nie sprawdzalam, dzis bym sprawdzila i bym uniknela potem wielu przykrych sytuacji.
            • aroden belkot :) 10.08.11, 15:01
              six_a napisała:

              > uhm. czyli, jeśli na świecie są złodzieje, to mamy pootwierać swoje mieszkania
              > albo torebki i pogodzić się z rzeczywistością?


              bezsilny belkot bez ladu i skladu.
              zlodzieje naruszaja obowiazujace prawo
              Ci tylko twoje podejscie do tego
              niestety dla ciebie - twoje podejscie nie musi ich interesowac :)

              dziękuję za uwagę.

              prosze jeszcze o piruecik i dygniecie nozka :)

    • alienka20 Re: Inwigilacja a zdrada 10.08.11, 12:30
      My sobie czasem sprawdzamy maile smsy tak dla jaj, często mi się zdarza, że któryś ze znajomych pisze do mnie dość hmmmm... poufale, ale zaraz dostaje opr, że nie życzę sobie takich. Koledze z kursu musiałam jak krowie na miedzy tłumaczyć, że mam imię i ma się do mnie zwracać po imieniu, a nie per "Laska" zwłaszcza, że jestem zajęta i facetowi mogłoby się nie spodobać. Ale przynajmniej powodów do zazdrości nie brakuje :).
      Co do maili i kont znamy swoje hasła i zaglądamy, gdy zachodzi taka potrzeba.
    • poly_gamer Re: Inwigilacja a zdrada 10.08.11, 14:19
      Patrzcie państwo!

      A ja myślałem, że partnerzy mają prawo do prywatności
      i nie grzebią sobie nawzajem w korespondencji,
      bo to paskudne jest i obrzydliwe.
      Zresztą po co mieliby to robić, skoro ich piękna więź
      opiera się na miłości, szacunku i zaufaniu.
      Okazuje się jednak, że w przypadku zaistnienia
      niewydumanych przesłanek jest inaczej...
      • jael53 Re: Inwigilacja a zdrada 10.08.11, 20:51
        Gdyby mojemu mężowi odbiło tak pod niebiosa, że zawinszowałby sobie wglądu w moje konto, to następnego dnia miałby bardzo bogate dossier, złożone z czułych postów do najrożniejszych adresatów płci obojga. Nie wątpię, że w przypadku odwrotnym (tj. że mnie się mózg w makaron obrócił) reakcja byłaby nie mniej pouczająca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka