zetka50
14.08.11, 18:06
Byłam dziś w lidlu i widziałam jak facet uderzył nastolatka.
Wychodziłam już ze sklepu, przy wejściu stało dwóch młodych chłopaków z kaskiem w ręku, może przyjechali na skuterze. Podchodzi do nich facet chwyta jednego za włosy i uderza jego czołem w futrynę, nawet słyszałam uderzenie więc dosyć mocno. Słyszałam tylko te słowa:
-dlaczego pan mnie bije
-a mówiłem że tak nie masz jeździć
Całe zdarzenie widziało jeszcze kilka osób.
Nie wiem o co poszło, może zajechali facetowi drogę (skuterem).
Chłopaki chcieli może zadzwonić po policję lub do rodziców bo zapytali się mnie czy mam komórkę. No i pech bo czasem zapominam i akurat jej nie miałam więc oni poszli dalej się pytać.
Wkurzyłam się trochę bo chłopaki wyglądali na spokojnych no i żeby bić tak drastycznie przed ludźmi?
Mogłabym nawet zaświadczyć że widziałam tą całą sytuację ale chłopaki poszli do innych ludzi no i odjechałam.
Przypomniała mi się sytuacja jak facet pobił chłopaka gdy wbiegł mu przed samochód za piłką.
Wiadomo można się zdenerwować ale bić obce dziecko- przecież to karalne.