xtaki
24.08.11, 14:10
Musiałem iść do urologa na zabieg usunięcia hemoroida. Cały zabieg trwał krótko ale musiałem bez niczego od pasa w dół położyć się na stole ginekologicznym z rozstawionymi nogami. Było to dla mnie dosyć nowe doświadczenie. Gdy powiedziałem żonie, że najgłupsze było to, że lekarz mial dwie siuśkowate asystentki, które przez cały czas stały tuż obok niego gapiąc się w moje krocze, powiedziała, że jestem głupi bo to przecież u lakarza i nie ma się czego wstydzić. Gdy ją spytałem, czy gdyby lekarka ginekolog miała dwóch siuśkowatych asystentów (17-18 lat) gapiących się w jej krocze podczas zabiegu, to czy nie było jej głupio, to nic nie odpowiedziała. Ot i całe równouprawnienie.