spawacz.drewna Re: Muszę ją odzyskac... 02.09.11, 12:13 jezusku ale zes napisal duzo, az sie nie chce czytac Odpowiedz Link Zgłoś
sal-la Re: Muszę ją odzyskac... 02.09.11, 12:22 Zaraz zaraz, lecisz na rok do anglii? To po co jej glowe zawracasz? O nie nie kolego, daj tej dziewczynie swiety spokoj, niech jak najszybciej o tobie zapomni. A ty baw sie dobrze w anglii, jak zobaczysz jak tam dziewczyny ubieraja sie na imprezy szybko zapomnisz o swoim naglym zrywie wielkiej milosci, wiec nie psuj jej zycia. Teraz masz szanse zachowac sie dojrzale wiec wykorzystaj ja. (i nie przywiez sobie jakiegos swinstwa z UK, zabezpieczenie to podstawa..) Odpowiedz Link Zgłoś
dibbs88 Re: Muszę ją odzyskac... 02.09.11, 14:12 Lece tylko ze względu na tą sytuację z nią. Normalnie w zyciu bym tego nie zrobil, mamy jeszcze ostatni rok studiow do skonczenia Odpowiedz Link Zgłoś
griseldis Re: Muszę ją odzyskac... 02.09.11, 19:34 Witaj dibbs88 Muszę ją odzyskać... Chyba lepiej chcę ją odzyskać...jak już W Twoich wpisach dużo piszesz o sobie. Spróbuj postawić się w jej sytuacji. Jakbyś się czuł w związku w którym dziewczyna nigdy nie powiedziałaby ci co czuje pomimo iż Ty jej to mówiłeś, okazuje Ci zazdrość i jeszcze trzyma w szafie stringi byłego faceta? Czy cieszyłbyś się gdyby obgadała Cię przed byłym facetem na gg, napisała mu o Waszych i tylko waszych sprawach? Odpowiedź sobie na pytanie czy chciałbyś wrócić do tej dziewczyny gdyby nagle po zerwaniu zaczęła mówić że się zmieni, że jej zależy? Czy uwierzyłbyś jej? Nie wiem czy dziewczyna do Ciebie wróci. To jej wybór i żaden forumowicz nie odpowie Ci na to pytanie. Pewno Cię kocha ale w związku obok miłości równie ważne jest zaufanie, a je straciłeś z własnej głupoty. Dobrze że dostrzegasz swoje błędy, choć jedno mnie zastanawia skąd u Ciebie taka pewność że już nie wrócić do starych nawyków i nie będziesz jej więcej ranił w podobny sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
dibbs88 Re: Muszę ją odzyskac... 02.09.11, 22:07 Mialbym duze opory, ale jesli bym ją kochał to sprobowalbym dac jej szanse, powoli, bardzo ostroznie bo do konca zycia bym sie zastanawial czy faktycznie sie zmienila i zrozumiala swoje bledy. Moja pewnosc wynika stad ze nigdy wiecej bym jej nie skrzywdzil widzac przez ostatnie 2 tygodnie to co ona czula czesto przeze mnie. Zrozumialem co jest dla mnie najwazniejsze i nie wybacze sobie jesli nie sprobuje wszystkiego aby ją odzyskac. Chocby mialo to byc za miesiac, rok, czy 5 lat. Nie zwiaze sie juz na stale z zadna inna kobieta bo nie chce zadnej krzywdzic tym ze caly czas bede ją kochal i chcial wrocic. Mozecie mnie zapytac o to wszystko kiedy chcecie, kiedykolwiek... powiem wam dokladnie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
griseldis Re: Muszę ją odzyskac... 03.09.11, 10:42 "Mialbym duze opory, ale jesli bym ją kochał to sprobowalbym dac jej szanse, powoli, bardzo ostroznie bo do konca zycia bym sie zastanawial czy faktycznie sie zmienila i zrozumiala swoje bledy." Zdajesz sobie sprawę że nawet gdy da Ci kolejną szansę to już zawsze nie będzie Ci do końca ufała? Też będzie mieć takie wątpliwości o jakich Ty pisałeś wyżej. Czy aby na pewno się zmieniłeś i zrozumiałeś swoje błędy. Bo słowa to tylko słowa.... A wyjazd do Anglii jest formą ucieczki od obecnej sytuacji, formą odpoczynku od siebie czy próbą ułożenia sobie życia od nowa każde z Was osobno? "Moja pewnosc wynika stad ze nigdy wiecej bym jej nie skrzywdzil widzac przez ostatnie 2 tygodnie to co ona czula czesto przeze mnie. Zrozumialem co jest dla mnie najwazniejsze i nie wybacze sobie jesli nie sprobuje wszystkiego aby ją odzyskac. Chocby mialo to byc za miesiac, rok, czy 5 lat. Nie zwiaze sie juz na stale z zadna inna kobieta bo nie chce zadnej krzywdzic tym ze caly czas bede ją kochal i chcial wrocic. Mozecie mnie zapytac o to wszystko kiedy chcecie, kiedykolwiek... powiem wam dokladnie to samo." Jeżeli jest tak naprawdę to życzę Ci abyś dostał jeszcze jedną szansę i jej przede wszystkim nie zmarnował. Jeżeli jednak to jest tylko chwilowa zmiana to lepiej dla was obojga będzie jeżeli wasze drogi rozejdą się teraz niż potem gdzie będzie w was jeszcze więcej wzajemnych pretensji i ran. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
dibbs88 Re: Muszę ją odzyskac... 03.09.11, 11:04 To nie chwilowa zmiana i wiem o tym. Podjalem dzisiaj decyzje. Pojade do jej domu i oswiadcze sie w obecnosci calej rodziny. Nie wiem jeszcze tylko kiedy dokladnie. Jestem gotow i pewien ze chce budowac z nia wspolna przyszlosc. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_251 Re: Muszę ją odzyskac... 03.09.11, 11:10 Jesteś mega frajerem, po dwóch pierwszych zdaniach i zawartym tam tekście, że jesteś stosunkowo dojrzały, a piszesz na forum taki wywód.. to mi się nie chce tego czytać. Wiem jedno, stary jesteś frajerem i dobrze że się z Tobą rozstała. Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: Muszę ją odzyskac... 04.09.11, 23:50 Tomek się cieszy, że dziewczyna do obiegu wróciła:) Odpowiedz Link Zgłoś
dibbs88 Re: Muszę ją odzyskac... 04.09.11, 17:08 Odkąd przestałem inicjować kontakt, nawet neutralny, Ona dzwoni i pisze do mnie codziennie z jakimis pie...mi.... Jak mam to odbierac? Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: Muszę ją odzyskac... 04.09.11, 23:49 dibbs88 napisał: > Odkąd przestałem inicjować kontakt, nawet neutralny, Ona dzwoni i pisze do mnie > codziennie z jakimis pie...mi.... > > Jak mam to odbierac? Jeśli to sms to klikasz w kopertkę. Jak telefon to klikasz zieloną słuchawkę. Jak mail to klikasz w mail i otworzy ci się treść, Odpowiedz Link Zgłoś
murakami2 Re: Muszę ją odzyskac... 04.09.11, 23:47 Ja tylko tak, chciałam napisać 101 posta. Odpowiedz Link Zgłoś