Dodaj do ulubionych

Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie nie...

31.08.11, 03:18
Hym.

W skrócie sytuacja wygląda tak że zmarnowałem sobie 3 lata życia na relacje z kimś, kto najpierw wykorzystywał potem przy mojej próbie wzebranej asertywności generalnie mówiąc olał i wytarł się jak szmatą, nie jestem bez skaz w tych relacjach ale jeśli już zdarzało mi się puścić focha to zawsze z konkretnych powodów.

I tak po 3 latach jestem w punkcie wyjścia (jako facet, profesjonalista, człowiek)

I niby pocieszeniem powinno być to że czegoś się nauczyłem, jednak w perspektywie dłuuugich dni i nieprzespanych nocy to kiepskie pocieszenie.
Najgorsza jest jednak świadomość tego że 3 lat nikt mi już nie zwróci, oraz tego że zainwestowane emocje czas, zaangażowanie i troskę widzi się tylko wtedy kiedy jest to wygodne.
I to cholerne poczucie że może gdybym starał się jeszcze bardziej...

Jakieś rady poza znalezieniem sobie nowego hobby ? (aktualnie jestem zbyt znerwicowany żeby zająć się jedna rzeczą dłużej niż 15 minut.)
Obserwuj wątek
    • minasz Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 03:45
      "I to cholerne poczucie że może gdybym starał się jeszcze bardziej..."

      niby czego sie nauczyłes?????? bo akurat to zdanie swiadczy ze jestes takim samym osłem jak wczesniej
    • madame_charmante ja gram na kurniku w literaki ... 31.08.11, 08:15
      .. pomaga, bo musisz się skupić , wytężyć ... a nie trwa dłużej niz kilka minut .. :)

      minasza nie czytaj, to jest superhero .. nigdy nie cierpiał, nie dołował, nie popłakał sobie w kącie, więc nic nie wie :)
      • minasz Re: ja gram na kurniku w literaki ... 31.08.11, 21:28
        jasne lepiej pograj sobie w literaki :)
    • wez_sie MMŻ? 31.08.11, 08:44
      jestes ex MMŻetem kiiry korpi?
      • kosc_ksiezyca Re: MMŻ? 31.08.11, 11:04
        Kiira to ponoć miała ponad 8 lat tego strasznego i nieudanego związku bez orgazmów pochwowych.
        • wez_sie Re: MMŻ? 31.08.11, 11:13
          no przesz chyba by sie tak nie ujawnil, nie?
          musial zmienic kilka faktow, zeby go nie zdemaskowac, ale przede mna nic sie nie uchowa!
          • kosc_ksiezyca Re: MMŻ? 31.08.11, 11:53
            Trzeba dopytać o orgazmy pochwowe. I czy lubi Niemców.
            • raohszana Re: MMŻ? 31.08.11, 11:55
              kosc_ksiezyca napisała:

              >I czy lubi Niemców.
              *
              A może to jakieś eks tegoż Niemca?
              • kosc_ksiezyca Re: MMŻ? 31.08.11, 11:55
                Poprawka: o STOSUNEK do Niemców.
                • raohszana Re: MMŻ? 31.08.11, 12:00
                  kosc_ksiezyca napisała:

                  > Poprawka: o STOSUNEK do Niemców.
                  *
                  A nie, jak stosunki to lepiej się nie pchać, bo w ferworze coś się może zdarzyć!
                  • kosc_ksiezyca Re: MMŻ? 31.08.11, 12:07
                    Np. aneksja. Względnie: wrogie przejęcie.
                    • raohszana Re: MMŻ? 31.08.11, 12:30
                      kosc_ksiezyca napisała:

                      > Np. aneksja. Względnie: wrogie przejęcie.
                      *
                      Zaraz tam wrogie! Może to po prostu federacja teraz jest? Unia jakaś?
                      • kosc_ksiezyca Re: MMŻ? 31.08.11, 16:11
                        Rzesza Obojga Narządów. Narodów.
                        • raohszana Re: MMŻ? 31.08.11, 21:15
                          kosc_ksiezyca napisała:

                          > Rzesza Obojga Narządów. Narodów.
                          *
                          Nie rób sobie podśmiech.ujków, podżegaczko Ty :P
                          • kosc_ksiezyca Re: MMŻ? 31.08.11, 21:34
                            Będę! A ch.uj przygodo!
    • krzysio.meczywor Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 08:47
      daj spokoj kaziu, przejmujesz sie jak dziecko rozwalonym lodem na chodniku, jak bys mial 12 lat w plecy to bylby problem a takie cos to polyka sie bez zapitki
    • izawawa Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 08:56
      Najgorsza rzecz jaką można zrobić to dobrowolnie dać sobie założyć obrożę na szyję a tekst,że .."może gdybym bardziej się starał..." świadczy o tym, że widocznie jeszcze za mało ciasno była zapięta.
      Rąbanie drew albo klin.
      • lavinia5 Re: Niby dorosły chłop 31.08.11, 10:52
        Mhm
        „I to cholerne poczucie, że może gdybym starał się jeszcze bardziej...”, nie warto tak myśleć, bo albo ktoś chce Ciebie takim, jakim jesteś, albo nie. Trzy lata to niewiele, dasz sobie radę. A nowe hobby, cóż to nie musi być coś na dłużej i bardzo czasochłonne, próbowałeś sportów ekstremalnych? Ja, jak mam „za dużo wszystkiego”, skaczę ze spadochronem, to pomaga. W jednej chwili jesteś poza czasem, w innej rzeczywistości. Masz adrenalinę, za chwilę spokój i nieziemską ciszę, pod palcami kilka sznurków, panujesz nad tym i jest to niesamowite..., potem na Ziemi większość spraw ma inny wymiar.

    • sweet_pink Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 10:32
      Twój problem polega na tym, że przejmujesz się rzeczami na które nie masz wpływu, nie umiesz zdrowo odciąć się od przeszłości tylko zajmujesz się gdybaniem i jesteś z zewnątrz sterowny (czyli pozwalasz aby na Twoje samopoczucie większy wpływ miały okoliczności niż Twoja własna wewnętrzna siła). Jednym słowem robisz totalnie wszystko żeby być nieszczęśliwy, by cierpieć na bezsenność i nerwicę.
      O ile to jakie są okoliczności jest wynikiem twoich działań w jakimś ułamku (albo nawet wcale nie jest) o tyle Twoje samopoczucie to tylko i wyłącznie wynik Twoich działań.
      Zmień sposób myślenia albo się wykończysz.
      Rady:
      - oszukuj organizm, robiąc rzeczy które powodują wydzielanie substancji odpowiedzialnych za dobry nastrój...np uprawiaj sport
      - staraj się kontrolować myśli, nie powalaj by płynęły strumieniem w strefę czynienia sobie wyrzutów, gdybania itd. miej pod ręka zajęcia wymagające 100% uwagi intelektualnej..wciągające gry, łamigłówki, książki..itp.
      - bądź zajęty, rozejrzyj się w okolicy za ludźmi potrzebującymi pomocy w ich problemach i pomóż, załatw wszystkie zaległe sprawy
      - sięgnij po pomoc do literatury. Ja polecam "Jak przestać się martwić i zacząć żyć" Carnegie'go
    • raohszana Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 11:16
      Ale co - to ta osoba zajmowała w pełni te 3 lata, że nie zostało nic?
      Dramatyzujesz pan.
      • ursyda Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 11:23
        To nie jest tak, że osoba zajmowała w pełni trzy lata, tylko ma się takie wrażenie i ja to rozumiem. Ale to mija.
        • funny_game Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 11:29
          Wzebrała we Tobie ępatia?
          • ursyda Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 11:30
            Wczoraj kupiłam trochę w Lewiatanie.
            Czy tu nikt nie widzi, ze ja potrafię być miła!?
            • funny_game Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 11:36
              Zazdroszczę Ci i dlatego tak piszę.
              Oraz dlatego, gdyż spodobało mi się, że u autora wzebrała asertywność.
        • raohszana Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 11:35
          ursyda napisała:

          > To nie jest tak, że osoba zajmowała w pełni trzy lata, tylko ma się takie wraże
          > nie i ja to rozumiem. Ale to mija.
          *
          Oh. Ah. Spłakawszy się.
          • kosc_ksiezyca Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 11:55
            e! bo jeszcze klawiatur zasmarkasz i co wtedy?
            • raohszana Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 12:00
              Będą posty "z nosa wyciągnięte" :]
              • ferro2 Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 12:06
                nastepny jakis maminsynek, biedak, glowa do gory, nie ma ludzi nie zastapionych, pewnie nie byla Ciebie warta, zycie plynie dalej a tyle pan czeka , moze wlasnie na Ciebie???
                • raohszana Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 12:23
                  ferro2 napisała:

                  > nastepny jakis maminsynek, biedak, glowa do gory, nie ma ludzi nie zastapionych
                  > , pewnie nie byla Ciebie warta, zycie plynie dalej a tyle pan czeka , moze wlas
                  > nie na Ciebie???
                  *
                  Panie, na mię?!
                  Drzewko gryzie? :P
          • ursyda Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 15:12
            Rycz do woli.
            • ursyda Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 15:12
              dowoli!!!
              • ursyda Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 15:13
                dobra
                rycz ile chcesz.
                • raohszana Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 16:08
                  ursyda napisała:

                  > dobra
                  > rycz ile chcesz.
                  *
                  A jak już mię się nie chcę tocobędzie?
                  • ursyda Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 20:51
                    jajeczko z kropeczko!
                    Masz brud na mon̸̸̸̸̸̸̸̸̨̨̨̨ıitorze!
                    • raohszana Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 21:16
                      ursyda napisała:

                      > jajeczko z kropeczko!
                      > Masz brud na mon̸̸̸̸̸̸̸̸̨̨
                      > 08;̨ıitorze!
                      *
                      Dobrze, że nie na jajku!
    • mirtillo25 Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 12:44
      Domyślam się, że chodzi o kobietę...
      Skoro czujesz się jak szmata, a dalej uważasz, że mogłeś zrobić więcej, to dla Ciebie nie ma ratunku... Wydaje mi się, że należysz do grona facetów, którzy muszą zobaczyć swoją ukochaną braną przez nie jednego a pięciu chłopów jednocześnie, żeby wytrzeźwieć i zapomnieć.
      Szkoda życia na zamartwianie się i rozmyślanie o przeszłości. Ty jeszcze przez rok będziesz chlipał do poduszki, a ona sobie szczęśliwa biega po świecie. A jak sobie skręci nogę i jakiś fagas ją oleje, to znowu zadzwoni do Ciebie... A wtedy Ty wybaczysz jej wszystko i znów dasz się potraktować jak szmata :)
      A tacy mężczyźni - szmaty, nadal przeżywający rozstanie i opowiadający na pierwszych randkach o swojej byłej, nie są atrakcyjni dla kobiet.
      • rose01 Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 14:00
        nie jest, aż tak źle jak myślisz, a gdybyście się pobrali i wtedy by jej się odwidziało i potraktowała by cię jak szmatę itp ? to byście dopiero mieli, rozwód, podział majątku i takie tam, uwierz mi lepiej teraz, tak miało być i koniec kropka pobeczysz i ci przejdzie, czas leczy rany
    • bokkka Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 15:02
      Ja bym się raczej pocieszyła tym, że to były 3 lata a nie pół życia. No weź mi nie mów, że te 3 lata cię niczego nie nauczyły?
    • fajnajozia Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 15:19
      Hym.

      W skrócie sytuacja wygląda tak że zmarnowałem sobie 3 lata życia na relacje z kimś, kto najpierw wykorzystywał potem przy mojej próbie wzebranej asertywności generalnie mówiąc olał i wytarł się jak szmatą, nie jestem bez skaz w tych relacjach ale jeśli już zdarzało mi się puścić focha to zawsze z konkretnych powodów.

      I tak po 3 latach jestem w punkcie wyjścia (jako facet, profesjonalista, człowiek)

      "I niby pocieszeniem powinno być to że czegoś się nauczyłem, jednak w perspektywie dłuuugich dni i nieprzespanych nocy to kiepskie pocieszenie.
      Najgorsza jest jednak świadomość tego że 3 lat nikt mi już nie zwróci, oraz tego że zainwestowane emocje czas, zaangażowanie i troskę widzi się tylko wtedy kiedy jest to wygodne.
      I to cholerne poczucie że może gdybym starał się jeszcze bardziej... "

      Majaczysz jak chory szympans. Albo dwudziestolatka (zdrowa) O tyle, o ile jest to do przyjęcia u chorego szympansa i niedoświadczonej życiowo dwudziestolatki, dorosłemu facetowi nie przystoi, oj nie ... Jak zwykle w takich sytuacjach piszę co następuje : zimny prysznic, zacisnąć zęby i do roboty. I amnezji nagłej życzę :D


    • n.michal Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 15:32
      tak sie koncza zabawy chlopcow z chlopcami, zawsze jeden czuje sie jak szmata;)
      wezbrana asertywnosc - miales na mysli ze wiecej do buzi nie wezmiesz czy ze chcesz byc z tylu na pieska?
      • black-sandra Re: Niby dorosły chłop ze mnie a poradzić sobie n 31.08.11, 16:11
        3 lata to pikuś , wez sie ogarnij i nie marz się juz wiecej .
    • tomek_bg Hm Uczucia, to co się dzieje w głowie to jest 01.09.11, 11:49
      zawsze indywidualna sprawa. Na pewno czas to często najlepsze lekarstwo. Mi pomogło coś innego kilka lat temu, chociaż nie namawiam, bo miałem szczęście. Po prostu znam dziewczynę, która jest czynnym psychologiem-psychiatrą. Po kilku dniach zadzwoniłem do niej. Zaprosiła, wypytała, porozmawiała jak kochana siostra z nieszczęśliwym bratem. Czy mi udzieliła rad ? Chyba raczej pokierowała. Trwało to trochę, ale myślę ze dzięki niej szybciej się z tego otrząsnąłem. No i ciekawy był początek terapii :) Zaprosiła mnie z mężem na działkę i kazała mi z nim skopać, uporządkować całość. Pozdrawiam i życzę powodzenia. Nie ma się co wstydzić uczuć. Są piękne.
    • mode.lka musimy sie poznać 01.09.11, 13:45
      > Jakieś rady poza znalezieniem sobie nowego hobby ?
      Musimy sie poznać. Ja też się za bradzo anagażuję. Popłaczemy pozniej przyjdzie mój facet i nas skrzyczy. Ja dzisiaj chodze jak zegarek.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka