Dodaj do ulubionych

ta druga...

01.09.11, 09:17
Czy można być „wegetarianką” w sytuacji, gdy ktoś przychodzi do twojego domu, rozpie... wszystko, a gdy zostanie upomniana – jest zdziwiona, czuje się zraniona, wypłakując się w rękaw każdej napotkanej osobie… A na dodatek zaczyna szczuć przeciwko tobie TWOICH znajomych? Z natury jestem łagodna, ale w takich momentach budzą się we mnie krwawe instynkty….

Obserwuj wątek
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ta druga... 01.09.11, 09:33
      Nawet Hitler był wegetarianinem, więc nie widzę związku.
    • ursyda Re: ta druga... 01.09.11, 10:18
      i chcesz ją zjeść?
      • takczyowak_zobaczymy Re: ta druga... 01.09.11, 12:33
        tak, mam ochotę ją zjeść :) najlepiej na żywca i po kawałku.... nie lubię kiedy ktoś rujnuje mi świat.
        • puszysta_gimnazjalistka Re: ta druga... 01.09.11, 12:41
          Człowiek podobno smakuje jak parówki.
          • wersja_robocza Re: ta druga... 01.09.11, 13:19
            Jak kurczak. Kurczaka jadłam, dobry jest, więc człowiek też dobry.
    • 3artka Re: ta druga... 01.09.11, 12:44
      Teściowa???
      • takczyowak_zobaczymy Re: ta druga... 01.09.11, 13:14
        nie, nie teściowa, kobieta, która uważa, że ma pełne prawo do tego aby rozbić mój związek i "przejąć" mojego partnera... bo przecież był dla niej miły.... bo napisał do niej parę smsów.
        Wrrr, skąd się biorą takie kobiety??
        • feel_good_inc A on to co? 01.09.11, 13:22
          > nie, nie teściowa, kobieta, która uważa, że ma pełne prawo do tego aby rozbić m
          > ój związek i "przejąć" mojego partnera

          Własnego zdania nie ma?
          • takczyowak_zobaczymy Re: A on to co? 01.09.11, 13:33
            Nie wystarczyło jego "lubię cię, ale nie chcę z tobą być" - panienka jest zrozpaczona i zraniona tym co "myśmy jej zrobili", szczuje ludzi przeciwko nam.... egzaltowana, nachalna gó...ara mimo 20 lat. żałosne
            • raohszana Re: A on to co? 01.09.11, 13:37
              I te ludzie tak jej wierzo? A cóż ciekawego rozpowiada? Żeśta ją tłuczkiem do mięsa zgwałcili?
              • princess_yo_yo Re: A on to co? 01.09.11, 13:41
                predzej ogorkiem w tym wypadku.
                • raohszana Re: A on to co? 01.09.11, 14:39
                  princess_yo_yo napisała:

                  > predzej ogorkiem w tym wypadku.
                  *
                  Dobry ogór poszedł na zmarnowanie!
            • kasssannndra Re: A on to co? 01.09.11, 14:02
              takczyowak_zobaczymy napisała:

              > Nie wystarczyło jego "lubię cię, ale nie chcę z tobą być" - panienka jest zrozp
              > aczona i zraniona tym co "myśmy jej zrobili",

              A co wyście jej zrobili?
        • soulshunter Re: ta druga... 01.09.11, 13:22
          chcialem powiedziec ze takie kobiety bioro sie z dupy... znaczy...no wiesz skad.
    • six_a Re: ta druga... 01.09.11, 13:41
      może drzwi zamykaj, w stodole mieszkasz?
      • takczyowak_zobaczymy Re: ta druga... 01.09.11, 13:47
        Myślę, że dla takich osób jak nachalne, egzaltowane panienki żadne "drzwi" nie będą przeszkodą. Wierszy się naczytają, nasłuchają piosenek o miłości i każdy skierowany w jej kierunku uśmiech odbierają niemal jako oświadczyny.
        • princess_yo_yo Re: ta druga... 01.09.11, 13:52
          nie rozumiem problemu, zamiast jej wspolczuc ze glupia to przezywasz jakby ci rzeczywiscie dziewcznyna cos zrobila. skoro oboje z facetem macie ja w dupie to nie rozumiem o co jeszcze moze chodzic.
        • six_a Re: ta druga... 01.09.11, 13:57
          ja tam się, pani nie znam, jak kogoś nie chcę oglądać, to mnie nie ma w domu, nawet jak jestem, i po sprawie.
          • marguy Re: ta druga... 01.09.11, 14:03
            To w koncu czyj to dom? Twoj czy kochliwej panienki?
            Jesli twoj, to daj jej miotle w przednia lape, zrob przeciag i wioo... niech odlatuje.
            • six_a Re: ta druga... 01.09.11, 15:24
              no mój na pewno nie.
              • marguy Re: ta druga... 01.09.11, 20:09
                sixa,
                wiem ze nie twoj, bo nigdy niedopuscilabys do takiej sytuacji.
                zle mi sie podpielo
        • aneta-skarpeta Re: ta druga... 01.09.11, 14:02
          ja sie dziwie, ze pan porzadku z pania nie zrobił sam

          i co to byly za smsy? bo chyba znaczace?
        • raohszana Re: ta druga... 01.09.11, 14:40
          Aha. No i? Co za problem olać idiotkę?
          • takczyowak_zobaczymy Re: ta druga... 01.09.11, 14:54
            Macie rację. OLAĆ TĘ IDIOTKĘ. nie myśleć o niej nie dać jej szansy na mącenie moich myśli, już nigdy więcej. Mam tylko nadzieję, że kiedyś ona też spotka na swej drodze dziewczynę, która będzie chciała się siłą, sztuczkami wedrzeć na jej miejsce. Że zdradzi ją każdy mężczyzna z która będzie. Już zaciskam kciuki, żeby tak się stało. ;) no właśnie - nie jestem "wegetarianką"
            • raohszana Re: ta druga... 01.09.11, 15:00
              Już, już, nie podniecaj się tak tymi wizjami bo Ci zaszkodzi.
              Znajdź sobie jakieś konstruktywne zajęcie.
              • takczyowak_zobaczymy Re: ta druga... 01.09.11, 15:04
                ahhahah, dziś mam dzień na mało konstruktywny sposób spędzania czasu - stąd pewnie ta przemiła wymiana myśli z Wami... Raz na jakiś czas można - laleczka voodoo zamówiona :)
                • raohszana Re: ta druga... 01.09.11, 15:10
                  Laleczek voodoo się nie zamawia, tylko robi samemu. Z bardzo konkretnych komponentów.
                  Swoją drogą - żeby się tak jedną panną przejmować.
                  • takczyowak_zobaczymy Re: ta druga... 01.09.11, 15:17
                    raohszana napisał:

                    > Laleczek voodoo się nie zamawia, tylko robi samemu. Z bardzo konkretnych kompon
                    > entów.
                    > Swoją drogą - żeby się tak jedną panną przejmować.
                    >
                    ale o ile prościej zamówić... podstawę :) potem tylko dodać kilka włosów, pomruczeć pod nosem zaklęcia (przekleństwa raczej) i gotowe. Kto w dzisiejszych czasach ma czas na tworzenie laleczek voodoo od podstaw! swoją drogą to dobry pomysł na biznes :) zbieram zamówienia!
                    • raohszana Re: ta druga... 01.09.11, 15:25
                      To ja już wolę pospać niż babrać się w krwi tylko dlatego, że miałbym nie czuć się pewnie z powodu jakiejś laski.
    • varia1 Re: ta druga... 01.09.11, 15:04
      uwielbiam jak ktoś tak owija w bawełnę zamiast od razu wypalić o co chodzi:)

      a w kwestii zasadniczej, to chyba jest problem pana, który napisał te "nic nie znaczące" sms-y... może powinien posprzątać po sobie?
      • coralina1982 Re: ta druga... 01.09.11, 17:32

        Zgadzam się i nie bardzo rozumiem, czemu sprzątasz za niego? On sobie nie radzi? O jaki biedny! A sms-y nic nie znaczące umiał pisać.
    • kora3 Sprzecznośc widzę :) 01.09.11, 20:05
      Sorry, ale wyglądasz mi na panienkę broniacą "Misia".
    • moonogamistka Re: ta druga... 01.09.11, 20:07
      eee..nie rozumiem? poglady mamy dla siebie, co Cie obchodzi co mysli ktos inny? jego problem??
    • moonogamistka Re: ta druga... 01.09.11, 20:08
      zjedz leb kozla...
      a tak naprawde "ososie roschozi??"???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka