Dodaj do ulubionych

obnizenie pensji

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.04, 08:57
Czy ktos z was spotkal sie z taka sytuacja? Obnizono mi pensje (o 1000 PLN),
zmieniajac nazwe stanowiska. Wykonuje prace przynajmniej 3 osob (sprzedaz,
logistyka, obsluga sekretarska, czasem tlumaczenia), mam wyzsze wyksztalcenie
(niestety podobno nieprzydatne). Zostalam przesunieta na stanowisko sekretarki
z dotychczasowymi obowiazkami i mniejsza pensja. Decyzja podobno nie ma nic
wspolnego z moja ocena jako pracownika (wysoka , heheh), ani osobistym
stosunkiem do mnie dyrektora ds. HR (nie lubi mnie od lat). Zasadniczo co 3
miesiace od ponad 3 lat slysze o tym, ze maja moje biuro rozwiazac, a teraz
taka decyzja. Czy ta sytuacja podpada pod mobbing? CO mam zrobic z tym fantem?
Owszem, moge szukac innej pracy, co z pewnoscia zrobie, ale czy pracodwaca
jest w porzadku i w prawie? Czy tez jestem calkowicie bezradna i moge ich
pocalowac w d...?
Obserwuj wątek
    • anahella Re: obnizenie pensji 23.05.04, 14:12
      A w jaki sposob Ci obnizono? Bo jezeli bylas na stala umowe o pracy to
      bezprawnie. Jezeli byla to umowa o prace nawet czasowa to mogli to zrobic.
      Radzilabym porozumiec sie z prawnikiem, bo mozliwa jest taka rzecz: podac
      pracodawce do sadu. Oczywiscie po czyms takim juz nie bediesz miala tam lekko,
      wiec trzeba szukac nowej roboty.

      Sady pracy sa bezplatne i stoja po stronie pracownika niz pracodawcy.
      • Gość: smutna Re: obnizenie pensji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.04, 17:08
        Mialam stala umowe o prace z podanym wynagrodzeniem. Placa byla stala od 3 lat -
        w tej samej wysokości, teraz nie jest to kwota wzbudzajaca jakiekolwiek
        zachwyty. Zaproponowano mi uklad - ja zaakceptuje sytuacje i przez 3 miesiace
        bede dostawac dawne wynagrodzenie, a potem nowa umowa, albo wypowiedzenienie z 3
        miesiecznym okresem i nowa umowa - wyjdzie na to samo. Najgorsze jest to, ze
        jestem dobrym pracownikiem, dyspozycyjnym i zaangazowanym, wykonuje swoje
        obowiazki bardzo dobrze, po calej firmie chodza sluchy o mojej niezawodnosci.
        Czy jesli okaze sie, ze jestem jedyna osoba potraktowana w taki sposob, to
        podpada to pod mobbing? Pytam o to, bo dojrzewam do decyzji skierowania sprawy
        do sadu pracy, a to bylby dodatkowy motyw. prosze, poradzcie cos.
    • owca Re: obnizenie pensji 23.05.04, 14:22

      proponują skontaktować się z Państwową Inspekcją Pracy w twoim mieście
      tu jest strona PIPu:
      www.pip.gov.pl/
      tam dowiesz sie wszystkiego

      ps. z tego co wiem, obiżanie pensji jest bezprawne
      chyba że pójdą z tobą na układ
      ale musisz wyrazić zgodę na taką zmianę
      (w sumie jak masz alternatywę być zwolnioną a pracować za mniejsze pieniądze to
      warto się zastanowić)

      pozdrawiam
      owca

      _,,,٢ة إ ة٦,,,_
      • owca Re: obnizenie pensji 23.05.04, 14:25

        na stronie PIP wejdź w Kontakt->Bezpłatne porady w zakresie prawa pracy: adresy
        i telefony
        tam są wszystkie namiary

        pozdrawiam
        owca

        _,,,٢ة إ ة٦,,,_
    • Gość: Rocco niestety mozesz ich pocalowac w ........... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 14:41
      nic nie wygrasz z nimi.
    • wsciekly_piesek Re: obnizenie pensji 23.05.04, 14:47
      "Zostalam przesunieta na stanowisko sekretarki"

      co sie stalo z poprzednim stanowiskiem?
      zatrudnili kogos, czy zostalo zlikwidowane?
      co na twoj bezposredni przelozony? nie mowie od dyr. HR tylko o szefie dzialu,
      w ktorym pracujesz.
      pienidze, pieniedzmi, ale degradacja do stanowiska sekretarki to jest powazny
      krok wstecz w karierze, stawiajacy pod znakiem zapytania cale twoje
      dotychczasowe doswiadczenie. warto o tym porozmawaic z przelozonymi. im dluzej
      bedziesz tkwic na stanowisku sekretarki, tym trudniej bedzie ci znalezc prace
      odpowiadajacom twoim kwalifikacjom.
      • Gość: .................. Re: obnizenie pensji IP: *.dialup.sprint-canada.net 24.05.04, 00:33
        Tu gdzie mieszkam obnizanie zarobkow jest od 10 lat bym powiedzial, czyms
        normalnym, choc ogolnie statystycznie niby zarobki przez ostatnie 10
        lat jakoby troszeczke wzrosly, ale biorac inflacje, z pewnoscia sie
        pogarsza pod tym wzgledem. Moja zona np. doswiadcza tego obecnie na
        wlasnej skorze. Jest tu pielegniarka. Umowa sie skonczyla pomiedzy
        zwiazkiem zawodowym a pracodawca. Pracodawca postanowil obciac 15%
        wynagrodzenie. Doszlo do strajku, za ktorym wypowiedzialo sie 90%
        pracownikow. Interweniowal rzad prowincjonalny, ktory stwierdzil, ze
        strajk jest nielegalny i nakazal wrocic do pracy. Zwiazkowi przywodcy
        poprostu bali sie wychylic wiecej (by nie pojsc do ciupy i nie
        stracic przez to np. mieszkania ktore sie splaca na kredyt, czy czegos
        tam innego), bo sprawa weszla tez do sadu, a sad wiadomo trzymal
        strone rzadowa (to rzad w koncu usadawia sobie swoich sedziow na
        stolki). Robotnik z tego co widze jest poprostu zupelnie bezbronny, a
        jego prawa sa na wodzie pisane. Chca nas poprostu zrownac z
        Chinczykami, czy im podobnymi, w ktorych sie tak kochaja. Jednym
        slowem bandytyzm, nic wiecej. Potrzebna jakas wieksza rewolucja, bo
        inaczej zupelne niewolnictwo nastapi, i to nie tylko w sensie
        splacania zadluzenia, w ktore celowo wprowadzili swoich subiektow i
        "ich" kraje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka