Dodaj do ulubionych

Kochanek w e-świecie...

08.09.11, 10:47
Może któraś z Was była kiedyś w "związku" z facetem z e-świata, nigdy go nie wiedziała, nigdy nie słyszała, jedyną łącznością była ta internetowa. Długie rozmowy, wyznania, tajemnice, emocje, adrenalina... Jestem bardzo ciekawa Waszych historii...
Obserwuj wątek
    • anka_cyganka35 Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 10:50
      byłaś. ale zostało skonsumowane :)
    • vandikia Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 10:52
      ja to znam dwie takie historie z prasy
      w jednej chłopak zamordował drugiego, jak się wirtualny romans znudził
      a w drugim wirtualny pan okazał się panią, która z naiwnej romantyczki ściągnęła morze kasy
      ot i takie to historie
      • grassant Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 11:45
        2 inne historie(z kina):
        1. zakochany maturzysta przestał chodzić do szkoły i popełnił samobójstwo,
        2. kochanek został uwięziony przez młodsza partnerke i walczył o życie.

        ku przestrodze?
      • funny_game Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 11:52
        Nie wiem, czy to przypadkiem nie UL, ale ta laska z drugiej historii rzekomo tej oszukanej wysyłała zdjęcia Christiano Ronaldo, że niby ona to właśnie on.
        • tymczasowaola Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 11:59
          A w pierwszej chłopak zamordował faceta nie dlatego, że mu się romans znudził, tylko dlatego, że dowiedział się, że facet to facet a nie ponętna studentka.
          • funny_game Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 12:15
            Oqrde, wychodzę z tego wątku.
    • kum-nye Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 10:54
      Chyba nigdy nie zrozumiem jak internetowa rozmowa może wzbudzić wielkie emocje i adrenalinę.
      • samotnadziewczynka Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 10:56
        Nigdy nie mów nigdy.....
        • kum-nye Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 10:58
          Chyba jednak na tyle znam siebie:)
          • samotnadziewczynka Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 11:35
            Zdaża się, że czasami los płata nam psikusa. Tak do końca nigdy nie możemy być pewni swoich zachowań szczególnie w sytuacjach "kryzysowych". Dlatego ja obstaję przy swoim "nigdy nie mów nigdy..."
            • kum-nye Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 11:46
              Prowadziłam/prowadzę kilka znajomości internetowych, mniej lub bardziej zaawansowanych, z mężczyznami i z kobietami, niektóre z nich trwają od kilku lat. Ba, jeden osobnik po tych rozmowach uznał, że zakochał się we mnie na zabój. Ale albo jestem aż tak nieczuła na słowo pisane albo mam zbyt rozbudowane życie w realu, żeby potrafić się podniecać tym co mówi/myśli osoba, której nie widziałam na oczy. Jak dla mnie go głębokiego zainteresowania drugą osobą, wzbudzania emocji, a tym bardziej adrenaliny potrzebny jest kontakt osobisty, cały obraz, włącznie z głosem, gestami itp.
            • raohszana Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 12:21
              Ta, jasne - nie mów nigdy, wyłącz myślenie.
      • maly.jasio Durnota 08.09.11, 14:08
        jezeli w gre wchodzi tylko wymiana mysli i pogladow - to jakis zysk.

        jezeli zas w gre zaczynaja wchodzic emocje, to jasne, ze nalezy przejsc do realu.

        gdy sie tego nie czyni - to jest chore.
    • zed-is-dead Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 10:54
      No proszę. Kinowo się zrobiło.
    • six_a Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 10:56
      czytałam tę książkę.
      nie polecam.
      • wez_sie Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 10:58
        pozyczysz?
        • six_a Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 11:02
          pani w biblotece ci da.
          spod lady.

          to mi przypomniało, jak musiałam wydębić od matki dowód, żeby pożyczyć przeminęło z wiatrem w czasach nieletnich. nie dość, że była kolejka do dzieła, to jeszcze dzieciom nie pożyczali. ciężki jest los młodocianego czytacza.
          • wez_sie Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 11:04
            hahahaha, znowu dalas sie nabrac!
            zartowalem przeciez.
            czytanie ksiazek jest passe!
            :-P
            • six_a Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 11:11
              passe to jest telewizja i gazety papierowe, i pisanie odręczne.
              książki są święte
              i jusz.
              • wez_sie Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 11:35
                swiete ksiazki takie, jak katechizm?
                • six_a Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 11:37
                  myślę, że jak zaczniesz od katechizmu, to nie będziesz rozczarowany.
                  działanie porównywalne do:
                  ommmmmmmmmmmmm, ommmmmmmmmmmmmmm
                • samotnadziewczynka Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 11:37
                  Jeśli chcecie podyskutować o "literaturze" to załóżcie sobie swój wątek np. Przeminęło z wiatrem, czyli jak byłem piękny i młody.
                  • six_a Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 11:40
                    dobra już dobra, idę. ale się nie zdziw, jak wylądujesz z tym na romantice;)
                  • tymczasowaola Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 11:40
                    Jesteś przesympatyczna.
                    • niezmiennick Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 12:54
                      To może powód, że o zauroczeniu innych musi czytać?
                  • wez_sie Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 11:44
                    zamiast pyskowac byc lepiej poszla szukac kochanka w e-swiecie
                    • six_a Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 11:45
                      myślisz, że mąż jej nie wystarcza?
                      ciężkie jest życie

                      to jest na temat czy nie jest? no chyba jest.
                      • wez_sie Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 11:47
                        maz?
                        jej swiat nie wystarcza.
                        zreszta miejsca w internecie tez jej malo.
                    • samotnadziewczynka Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 12:52
                      Czy ja gdziekolwiek napisałam, że szukam/mam kochanka w e-świecie lub w realu? Chcę tylko poznać zdanie osób, które mają coś sensownego do powiedzenia na ten temat, a nie osób którym akurat nudzi sie w pracy i chcą poklikać.
                      • wez_sie Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 13:04
                        aha, no bo ja siedze w szkole.
                        to interesuje cie moje zdanie?
                        • samotnadziewczynka Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 13:10
                          Nie, bo nie masz nic do powiedzenia. Mało tego - nie umiesz czytać ze zrozumieniem, więc podstawówka się kłania. A jeśli jesteś belfrem to współczuję twoim uczniom.
                          • wez_sie Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 13:43
                            chodze do gima.
                            a ty, do ktorej klasy chodzisz?
                            • samotnadziewczynka Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 14:03
                              ...to widać, słychać i czuć....
    • varia1 Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 10:56
      to nie był związek, raczej takie wirtualne bardzo fajne porozumienie dusz
      trudno to nazwać związkiem, jeśli się tej osoby nigdy nie widziało, czy nie słyszało, ale o pewnych sprawach łatwiej się rozmawia z kimś nieznajomym
      jednocześnie z pełną świadomością że przecież każde z nas dowolnie kreuje swój wizerunek na potrzeby tych kontaktów i że w realnym świecie jesteśmy może zupełnie innymi ludźmi

      • samotnadziewczynka Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 11:24
        Właśnie cos takiego miałam na mysli dając słowo związek w "". Dzięki.
    • malamelania Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 11:12
      samotnadziewczynka napisała:

      > Może któraś z Was była kiedyś w "związku" z facetem z e-świata, nigdy go nie wi
      > edziała, nigdy nie słyszała, jedyną łącznością była ta internetowa. Długie rozm
      > owy, wyznania, tajemnice, emocje, adrenalina... Jestem bardzo ciekawa Waszych h
      > istorii...

      A kiedy będzie artykuł w WO? ;)
    • wez_sie jestes "owocem" takiego zwiazku 08.09.11, 11:45
      takie ploty chodzo po forumie
    • gosikc Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 12:13
      Byłam. Zaczepiłam go na Gadu Gadu. To było w grudniu kilka lat temu, tuż przed świątami. W pracy już nic się nie działo, miałam dużo czasu. W domu nie miałam internetu, wczesniej nie znałam tego komunikatora. Koleżanka pokazała mi jak to działa i poprosiła, żebym wpisała jakieś imię, zawęziła kryteria i...... tak GO znalazłam. Zwykłe "dzień dobry" wystarczyło. Gdyby ktoś wtedy powiedział mi co poczuję, roześmiałabym się mu w twarz. Wyczekiwałam każdej wiadomości, biegłam do pracy jak na skrzydłach, był moją pierwszą myślą po przebudzeniu i ostatnią przed zaśnięciem. Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Żartowaliśmy, kłóciliśmy się. Ciągle było mi go mało. Po 3 miesiącach z jego klawiatury padły najpiękniejsze słowa. Ale ten związek był zakazany. Musiałam uciekać. Na mnie ktoś czekał w domu. Zakończyłam to. Nie żałuję, bo mój mąż to moje szczęście. Ale czasem wspomnę i uśmiechnę się.
    • raohszana Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 12:20
      Ty sobie jajca robisz? Jak można być w związku z kimś, kogo się nie widziało, nie słyszało? Wierzyć w literki na ekranie? Noż chmurwa, to dla jakichś totalnych kretynów chyba opcja.
      • simply_z Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 12:22
        w zwiazku nie ,ale jesli kogos widzisz i slyszysz ,'mikrofon ,kamera itd. to sadze ,ze mozna sie zauroczyc.
        • raohszana Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 12:28
          Simply, ale ona o takim kogo się nie widziało, nie słyszało.
          Osobiście uważam, że przez net zauraczać się jest idiotycznie i że lepiej nad tym zapanować i poczekać na real.
          • simply_z Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 12:35
            wiem wiem ,ale mowie tak ogolnie.
            i tez uwazam ,ze nalezaloby sie spotkac facet ot face ,a nie uskuteczniac cos przez gg:P
            • raohszana Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 12:36
              Ja w ogóle uważam zauraczanie się przez sam net za naciągane i bzdurne :]
              • six_a Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 12:38
                ale jak wiadomo shit happens.
                są dwa scenariusze: bez spotkania live rozejdzie się po kościach
                po spotkaniu rozejdzie się albo się zejdzie

                zwykle jest rozczar;)
                • raohszana Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 12:45
                  six_a napisała:

                  > ale jak wiadomo shit happens.
                  *
                  Eee taaam, naciągane to moim zdaniem. Jak się chce to się wejdzie w kupę, a nie "bo się stało"

                  > są dwa scenariusze: bez spotkania live rozejdzie się po kościach
                  > po spotkaniu rozejdzie się albo się zejdzie
                  >
                  > zwykle jest rozczar;)
                  *
                  A tu się zgadzam całkowicie :D
                  • nadja11 Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 12:55
                    Byłam około roku , były poważne wyznania i deklaracje oraz rozmowy telefoniczne , po wielu wielu miesiącach slęczenia przy kompie było spotkanie na którym czułam się niesłychanie dziwnie ,niby znam bardzo dobrze faceta ,on mówi że mnie kocha a patrze na niego i go nie znam ;-) To było jednak przeznaczenie ,bo okazało się że obydwoje jesteśmy bardzo w swoim typie wizualnie.
                    Związek zarowno wirtualny jak i jego kontynuacja ,okazał się miłością zycia, jestesmy już po ślubie , mamy dom , dziecko , jestesmy super szczesliwi :-)
          • nadja11 Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 13:00
            Można, mówię ci byłam rok w takim związku , net smsy telefon , wysylanie zdjęc , to było przed erą skape'a , zakochałam się on we mnie na maxa nie widząc się , minęło od tego czasu ponad 10 lat jestesmy małzenstwem w szczesliwym związku.
    • qw994 Re: Kochanek w e-świecie... 08.09.11, 18:04
      Wolę prawdziwe życie, a nie jakichś pokurczów po drugiej stronie monitora.
    • olila2 Re: Kochanek w e-świecie... 09.09.11, 15:02
      Pisałam kilka miesięcy z kimś, kto jest na drugim końcu świata, w innej religii i kulturze. To były długie dyskusje o życiu, religii, emocjach, uczuciach, patrzeniu na świat... był taki moment, że czułam się wręcz uzależniona od tych rozmów... jednak "realność" wzięła górę i po jakimś czasie zakończyłam znajomość... choć on do dziś próbuje mnie odnaleźć, pisze na stary nick skypowy i maile...
    • doral2 Re: Kochanek w e-świecie... 09.09.11, 15:20
      samotnadziewczynka napisała:

      "..Jestem bardzo ciekawa Waszych historii..."

      a mnie twoja historia nic a nic nie interesuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka