Dodaj do ulubionych

Pani złota rączka

09.09.11, 23:16
Taka hipotetyczna sytuacja, choć być może komuś już się przytrafiła. Zlew wam się zatkał, kran przecieka, samodzielny montaż i zawieszenie ikeowej półki przerosło wasze umiejętności, coś trzeba przykręcić, coś wywiercić, coś zamalować. I stwierdzacie, że jednak jesteście słabe kobiety i trzeba schować feminizm do kieszeni i oddać się w ręce prawdziwego mężczyzny. W internecie znajdujecie telefon do złotej rączki, hydraulika, stolarza czy kogokolwiek kto wam w danym momencie jest potrzebny i zamawiacie usługę. Otwieracie drzwi a tam stoi mała, niepozorna i młodsza od was dziewczyna. Pani złota rączka uwija się z robotą szybko i sprawnie. Inkasuje forsę i jedzie do następnego klienta. Głupio by wam było? Panów nie pytam, bo zapewne popełniliby samobójstwo zanim zaczęłoby im być głupio.
Obserwuj wątek
    • niezmiennick Re: Pani złota rączka 09.09.11, 23:18
      Mnie tam nic nie przecieka. Tak dla porządku zaznaczę.
    • wlody1 Re: Pani złota rączka 09.09.11, 23:19
      berta-death napisała:

      > Taka hipotetyczna sytuacja, choć być może komuś już się przytrafiła. Zlew wam s
      > ię zatkał, kran przecieka, samodzielny montaż i zawieszenie ikeowej półki przer
      > osło wasze umiejętności, coś trzeba przykręcić, coś wywiercić, coś zamalować. I
      > stwierdzacie, że jednak jesteście słabe kobiety i trzeba schować feminizm do k
      > ieszeni i oddać się w ręce prawdziwego mężczyzny. W internecie znajdujecie tele
      > fon do złotej rączki, hydraulika, stolarza czy kogokolwiek kto wam w danym mome
      > ncie jest potrzebny i zamawiacie usługę. Otwieracie drzwi a tam stoi mała, niep
      > ozorna i młodsza od was dziewczyna. Pani złota rączka uwija się z robotą szybko
      > i sprawnie. Inkasuje forsę i jedzie do następnego klienta. Głupio by wam było?
      > Panów nie pytam, bo zapewne popełniliby samobójstwo zanim zaczęłoby im być głu
      > pio.

      Lubię małe, niepozorne, młodsze :):):)
      • jael53 Re: Pani złota rączka 09.09.11, 23:26
        Te (hipotetyczne) przypadłości domowe załatwiam własnoręcznie i bez żadnego problemu. I właściwie nie wiem, o co Berta robi cały ten skweres.
    • zamysleniee Re: Pani złota rączka 09.09.11, 23:23
      Zapłaciłabym z podziwem. Głupio by mi nie było, każdy w czymś innym jest dobry.
    • eat.clitoristwood Mnie się to 09.09.11, 23:25
      zupełnie inaczej skojarzyło. Takoż, jak pani złotousta.
      • leziox Re: Mnie się to 09.09.11, 23:28
        Kobita hydraulik-dlaczego nie?
        Doplace 5 dych jesli bede sie mogl przy tym gapic na jej wypiety podczas uszczelniania rury tyleczek.
        • eat.clitoristwood Re: Mnie się to 09.09.11, 23:35
          Kobieta hydraulik to hydraurelia, w skrócie hydra. Paskudna persona, łby dzieciom w kolebce urywa. Brrrrrrrr.....
    • six_a Re: Pani złota rączka 09.09.11, 23:28
      >I stwierdzacie, że jednak jesteście słabe kobiety i trzeba schować feminizm do kieszeni i oddać się w ręce prawdziwego mężczyzny.

      sorry, ale zamówienie usługi to nie jest jakieś oddawanie się w ręce połączone z poczuciem porażki. nie potrafię sama się ostrzyc i idę z tym do fryzjera, tak samo nie będę naprawiać pralek ani kuśwa elektryki w domu, bo się na tym nie znam.
      • rannie.kirsted Re: Pani złota rączka 09.09.11, 23:33
        a ja chyba sie naucze bo mnie szlag trafia, ze za byle pie... typu wymiana uszczelki podlaczenie pralki itp itd buli sie jak za mokre zboze
    • kiira_korpi Re: Pani złota rączka 09.09.11, 23:28
      No daj spokój, dlaczego miałoby być mi głupio? Jeżeli dziewczyna okazałaby się być dobra w swoim fachu, dopilnowałabym, aby na pewno wziąć od niej telefon i dzwoniłabym zawsze, gdy tylko coś by nawaliło. Albo sama bym parę rzeczy popsuła;).
    • ricemice Re: Pani złota rączka 09.09.11, 23:32
      Otwieracie drzwi a tam stoi ........... moja matka :)

      Nie, nie byloby mi głupio. Taka sytacja mnie nie szokuje ani nie dziwi. Niektorzy maja umiejetnosci manualne, jakis taki dryg do logicznego ukladania lamiglówek a inni nie.
      Oczywiscie mi jest latwiej bo ja z domu jestem przyzwyczajona ze drobne naprawy potrafi zrobic moja mama.
    • justysialek Re: Pani złota rączka 09.09.11, 23:35
      Mnie by tam głupio nie było - oddaję się w ręce fachowców z różnych dziedzin - nie zawsze z konieczności, czasem z braku czasu albo lenistwa.
      Nie odczuwam porażki, gdy zamówię pizzę do domu, choć potrafie zrobić ją sama.
    • soulshunter Re: Pani złota rączka 09.09.11, 23:39
      zlote raczki to ja mam. Kazda pani to potwierdzi.
    • fuks0 Re: Pani złota rączka 10.09.11, 00:18
      >Otwieracie drzwi a tam stoi mała, niepozorna i młodsza od was dziewczyna. Panów nie >pytam, bo zapewne popełniliby samobójstwo zanim zaczęłoby im być głupio.

      Zapewne by mnie to nieco zaskoczyło, niemniej o żadnym samobójstwie czy spaleniu się ze wstydu mowy by nie było ;) A widok niepozornej i młodszej ode mnie dziewczyny zapewne byłby sporo przyjemniejsze dla mego oka niż widok przeciętnego hydraulika.
    • lonely.stoner Re: Pani złota rączka 10.09.11, 00:24
      ja bym sie milo zaskoczyla, ze zamiast wastego brzuchatego mariana przyszedl ktos taki fajny ;P
    • robertzawodowiec Kochanie... 10.09.11, 03:19
      Powiedz koleżanko dwa słowa a tak Ci rurkę przeczyszczę, że ci się przypomni poprzednie wcielenie...
      • berta-death Re: Kochanie... 10.09.11, 03:55
        Słowo się rzekło, mówię zatem "dwa słowa".
        • robertzawodowiec Re: Kochanie... 10.09.11, 04:29
          Odezwij się proszę na pocztę gazetową bo mnie się nie udało do Ciebie zastukać.
          ;-)))
          • berta-death Re: Kochanie... 10.09.11, 04:40
            Faktycznie się nie da do mnie zastukać. Ach te zmiany gazetowe, koniecznie chcą człowieka zmusić, żeby pocztę założył. Wcześniej wystarczyło kliknąć w nicka i wysłać pocztę. I samo przekierowywało na właściwy adres.
            Ale nic nie szkodzi, ja nie mam nic do ukrycia, możesz na forum pisać to co chciałeś na prv.
            • wlody1 Re: Kochanie... 10.09.11, 08:24
              berta-death napisała:

              > Faktycznie się nie da do mnie zastukać. Ach te zmiany gazetowe, koniecznie chcą
              > człowieka zmusić, żeby pocztę założył. Wcześniej wystarczyło kliknąć w nicka i
              > wysłać pocztę. I samo przekierowywało na właściwy adres.
              > Ale nic nie szkodzi, ja nie mam nic do ukrycia, możesz na forum pisać to co chc
              > iałeś na prv.

              Publiczne czyszczenie rurek? No nie, Berta....
              • raduch Re: Kochanie... 10.09.11, 08:30
                wlody1 napisał:
                >
                > Publiczne czyszczenie rurek? No nie, Berta....
                >
                A ja chętnie popatrzę, bo coś mi się widzi że pan polegnie już na etapie szukania klucza. :>
                • wlody1 Re: Kochanie... 10.09.11, 08:44
                  raduch napisał:

                  > wlody1 napisał:
                  > >
                  > > Publiczne czyszczenie rurek? No nie, Berta....
                  > >
                  > A ja chętnie popatrzę, bo coś mi się widzi że pan polegnie już na etapie szukan
                  > ia klucza. :>

                  Odpuścił bo bajer nie szedł...:)
                  • microriotgrrl Re: Kochanie... 10.09.11, 10:03
                    Taki bajer, dziwne, że nie zadziałał:)
    • wersja_robocza Re: Pani złota rączka 10.09.11, 08:36
      Biorę. A jeśliby nie pachniała jak przeciętny pan złota raczka i uwinęłaby się z robotą szybciej to poleciłabym dalej. Do tego obyłoby się bez nachalnych koszarowych zalotów.;)
      • wlody1 Re: Pani złota rączka 10.09.11, 08:45
        wersja_robocza napisała:

        > Biorę. A jeśliby nie pachniała jak przeciętny pan złota raczka i uwinęłaby się
        > z robotą szybciej to poleciłabym dalej. Do tego obyłoby się bez nachalnych kosz
        > arowych zalotów.;)

        W mojej koleżance się taki zakochał i ciągle przyłaził z pytaniem czy czegoś nie przykręcić. W końcu powiedziała Mu że ma sobie luźną klepkę przykręcić:)
        • wersja_robocza Re: Pani złota rączka 10.09.11, 08:47
          Hahah i co? Zrozumiał?:D
          • wilowka Re: Pani złota rączka 10.09.11, 09:20
            Noo z podziwem bym na taką spojrzała...jak na mnie mój Mąż po każdej mojej remontowoserwisowej akcji :)
            • wersja_robocza Re: Pani złota rączka 10.09.11, 09:27
              Wilówko, powiedz, że Twoja sygnaturka nie jest prawdziwa. Powiedz, bo szkoda tych kotów.
              • wilowka Re: Pani złota rączka 10.09.11, 09:57
                No wiesz...ja akurat nie mam żadnego...
                • wersja_robocza Re: Pani złota rączka 10.09.11, 10:06
                  Za sprawą czyichś głupich postów?:>
                  • wilowka Re: Pani złota rączka 10.09.11, 10:10
                    Raczej za sprawą pracy po pół doby i koszatniczek w przedpokoju, ale tym pytaniem wzmogłaś moją czujnośc :)
    • 3artka Re: Pani złota rączka 10.09.11, 11:18
      Uwielbiam takie babki. Zapłaciłabym z przyjemnością i pewnie jeszcze bym napiwek zostawiła, jak wszystko byłoby szybko i bez problemu.
    • qw994 Re: Pani złota rączka 10.09.11, 12:03
      Nie, dlaczego miałoby być mi głupio? Usługa to usługa.
    • jej_torebka Re: Pani złota rączka 10.09.11, 19:38
      nie. sama dużo potrafię zrobić, więc kobieta umiejąca trochę więcej nie wzbudziłaby moich podejrzeń o brak profesjonalizmu.
    • miau_weglowy Re: Pani złota rączka 12.09.11, 00:31
      berta-death napisała:

      > Taka hipotetyczna sytuacja, choć być może komuś już się przytrafiła. Zlew wam s
      > ię zatkał, kran przecieka,

      do tego momentu jeszcze brzmi wiarygodnie, (chociaz i z kranem mnie juz nauczono)

      samodzielny montaż i zawieszenie ikeowej półki przer
      > osło wasze umiejętności, coś trzeba przykręcić, coś wywiercić, coś zamalować. I
      > stwierdzacie, że jednak jesteście słabe kobiety

      ale tu juz przesadzasz :D

    • balbina_alexandra Re: Pani złota rączka 12.09.11, 21:16
      Ja tak mam, w pewnym sensie. Moja siostra, sporo młodsza zresztą, jest niebywale uzdolniona w wielu dziedzinach, ma duże zdolności techniczno-praktyczne i nie raz i nie dwa ratowała mnie z różnych domowych . Uszczelki, zatkane to i owo, umie wszystko zmontować. Chyba odziedziczyła te talenta po śp. tatusiu, technologu.
      Mnie jest trochę głupio, bo to rodzona siostra, młodsza o 12 lat, a ja jestem zupełnie do niczego jeśli w domu coś siada, a nie ma akurat chłopa. Wpadam w panikę i zalewam się łzami rzewnymi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka