berta-death
09.09.11, 23:16
Taka hipotetyczna sytuacja, choć być może komuś już się przytrafiła. Zlew wam się zatkał, kran przecieka, samodzielny montaż i zawieszenie ikeowej półki przerosło wasze umiejętności, coś trzeba przykręcić, coś wywiercić, coś zamalować. I stwierdzacie, że jednak jesteście słabe kobiety i trzeba schować feminizm do kieszeni i oddać się w ręce prawdziwego mężczyzny. W internecie znajdujecie telefon do złotej rączki, hydraulika, stolarza czy kogokolwiek kto wam w danym momencie jest potrzebny i zamawiacie usługę. Otwieracie drzwi a tam stoi mała, niepozorna i młodsza od was dziewczyna. Pani złota rączka uwija się z robotą szybko i sprawnie. Inkasuje forsę i jedzie do następnego klienta. Głupio by wam było? Panów nie pytam, bo zapewne popełniliby samobójstwo zanim zaczęłoby im być głupio.