Dodaj do ulubionych

Świat się wali..

IP: *.adsl.inetia.pl 28.09.11, 13:27
Jestem w związku 4 lata i jest nam bardzo dobrze razem.Mamy podobne zapatrywania na wiele spraw,wspólne hobby,wspólne plany na przyszłość a tu nagle bum.Mój kochany powiedział mi ,że kilka lat temu dziewczyna powiedziała mu ,że możliwe ,że dziecko które urodzi może być jego.Potem okazało się ,że było jeszcze dwóch potencjalnych tatusiów i w końcu za jednego z nich wyszła bo niby to na pewno jego dziecko.Minęło kilka lat i przypadkiem spotkaliśmy się na weselu(my byliśmy ze strony młodej a Ona młodego) gdzie Ona była z dziećmi i mężem.Jak zobaczyłam to dziecko to mnie zmroziło ,widziałam zdjęcia mojego partnera z dzieciństwa i to dokładnie jego kopia.On też jest w szoku i pytał mnie kilka razy czy ja też widzę podobiznę.Nie wiem co dalej ? czy mam powód do zmartwień? To dziecko jest naprawdę słodkie i wiem ,że teraz chyba nie będzie już tak jak było. Nie wiem co On teraz zrobi ?
Obserwuj wątek
    • ajaksiowa Re: Świat się wali.. 28.09.11, 17:18
      No faktycznie sytuacja nieciekawa.Na mój gust,zanim cokolwiek zrobi niech się najpierw zastanowi-jak to wpłynie na dziecko.Czy zburzenie życia tej rodzinie jest naprawdę tym czego pragnie twój partner?Oczywiście to rozważania czysto hipotetyczne bo być może nie ma zamiaru tego robić-i mam nadzieję że tak się stanie.Zyczę mądrej,przemyślanej pod każdym aspektem decyzji.
      • Gość: a nie, takie jest życie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.09.11, 19:09
        masz rację.Moje-nie moje to już chyba nie ma większego znaczenia skoro jest w rodzinie.Matka to zaakceptowała, dziecko ma i mamę i tatę a poczucie bezpieczeństwa dla dziecka jest priorytetem.Dlatego niech partner to zostawi i nie zaburza spokoju tej rodzinie.Poza tym podobieństwo to nie dowód.Rozsądek i dystans wszystkim na dobre wyjdzie...
      • Gość: zuza Re: Świat się wali.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.11, 21:08
        Nie jesteśmy bogaci ale nie brakuje nam na normalne życie ,natomiast tej rodzinie jest bardzo ciężko finansowo (dyskretnie się dowiedzieliśmy) i jak znam mojego partnera będzie chciał by to dziecko miało lepiej.Widzę po nim ,że tylko o tym dziecku myśli (nie dziwię się bo ja też)
        My nie mamy dzieci i mieć nie będziemy więc to dziecko jest kimś wyjątkowym i wiem ,że to nie jest możliwe ale chciałabym żeby to się jakoś tak ułożyło (bez szkody dla dziecka) żeby mój partner miał z nim kontakt, żeby czasami przychodził do nas np jak do cioci i wujka.
    • Gość: ela Re: Świat się wali.. IP: *.as13285.net 28.09.11, 22:24
      Trudna sytuacja. Moim zdaniem lepiej nie spoufalac sie za bardzo z tamta rodzina. Tylko klopoty z tego wyjda.
      Pomoc mozna sprobowac poprzez zalatwienie lepszej pracy rodzicom czy wyslanie poczta pieniedzy bez podpisu (chyba tak da sie).
      Uwazam, ze jesli zblizycie sie do rodzicow i dziecka, beda tylko klopoty i cierpienie. Dodatkowo pana cos laczylo z pania, wiec lepiej dmuchac na zimne i trzymac sie z daleka.
      • ajaksiowa Re: Świat się wali.. 29.09.11, 10:44
        Początkowo byłam zgodna z moja poprzedniczką \żeby przesyłac pieniądze incognito.Ale przecież to się może wydać podejrzane szczególnie ojcutamtej rodziny-zacznie drążyć temat.Więc może w dyskretny sposób pogadać z matką tego dziecka i dowiedzieć się od niej jak można by im pomóc.Podejrzewam że będzie zszokowana i przestraszona.Napewno jedno jest pewne:przedstawienie prawdy dziecku może się okazać dużą traumą dla niego,a do tego nie można dopuścić.
    • Gość: bietka Re: Świat się wali.. IP: *.multimo.pl 29.09.11, 19:00
      Skoro ułożyła sobie i dziecku życie niedobrze byłoby niszczyć spokój jej i jej rodziny.
      Czasami lepiej zostawić tak jak jest.
      Jeśli potrzebna pomoc, to raczej na zasadzie dobrosąsiedzkiego, czy też rodzinnego wsparcia w załatwieniu lepiej płatnej pracy niż pakowaniu się z butami w jej życie.
    • Gość: zuza Re: Świat się wali.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.11, 11:45
      Napisałam wcześniej ,że nie wiem co On teraz zrobi ale nie zastanawiałam się co Ona zrobi a Ona próbuje nawiązać kontakt.Dzwoni,wysyła smsy On mówi ,że to bez znaczenia ale nie jestem tego pewna.Wczoraj na naszej klasie zobaczyłam ich wspólne zdjęcia z tamtego okresu które wkleiła kilka dni temu.Może to zazdrość z mojej strony ale nie potrafię o tym nie myśleć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka