grzeszna_marta 03.10.11, 15:52 czemu tak własnie się dzieje ? jak sie sypie to dosłownie wszystko w związku totalne wypalenie , w pracy .... chyba będę zmuszona poszukać innej kurcze co za pieprzony rok ! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ursyda Re: Wszystko mi się sypie :/ 03.10.11, 16:11 Bo jak się wali to się wali po całości. Ale jak zaczyna iść to też po całości i tego się trzymaj:) Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: Wszystko mi się sypie :/ 03.10.11, 16:31 No bo to czasem tak jest. Aczkolwiek - trza działać. Może następna praca okaże się strzałem w dziesiątkę czy cuś? Bo siąść i płakać to jakoś nudno. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: Wszystko mi się sypie :/ 03.10.11, 19:57 no bym się dołączyła do tych płaczów , ale jakoś mi sięnie chce . życie jest do dupy, ale co tam. Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: Wszystko mi się sypie :/ 03.10.11, 22:51 Cóż poradzić? Trza dalej żyć i utrudniać życiu bycie do dupy! Odpowiedz Link Zgłoś
3artka Re: Wszystko mi się sypie :/ 03.10.11, 16:38 Czyli standard. Moja własna teoria jest taka, że nieszczęścia nie chodzą parami tylko tłumami. Na pocieszenie powiem, że wszystko mija, nawet najdłuższa żmija:) Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: Wszystko mi się sypie :/ 03.10.11, 16:40 Strasznie samotne są te nieszczęścia :) Odpowiedz Link Zgłoś
lled Re: Wszystko mi się sypie :/ 03.10.11, 16:51 co sie sypie? stracilas noge? masz raka? umierasz? ocknij sie babo. nie umierasz wiec nic sie nie sypie. Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: Wszystko mi się sypie :/ 03.10.11, 17:06 nie umierasz wiec nic sie nie sypie. fakt. sypie się na umarłego, chyba, ze żywcem pogrzebion. Odpowiedz Link Zgłoś
passu Re: Wszystko mi się sypie :/ 03.10.11, 16:57 Jak już sie całkiem posypie, to: Komu się nie podoba, może wyjść przez okno prosto w niebo każdy za swoją potrzebą. Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: Wszystko mi się sypie :/ 03.10.11, 17:07 spluń przez lewe ramie i powiedz sypie...j. Odpowiedz Link Zgłoś
asdfhjkl Re: Wszystko mi się sypie :/ 03.10.11, 19:21 Tak to juz jest. Mialam rok gdy stracilam prace, zachorowalam na powazna chorobe, a na dodatek rozwazalam rozstanie z partnerem. Po kilku latach? Wprawdzie nie wyzdrowialam, ale ww. partner jest obecnie moim mezem i jestesmy bardzo szczesliwi. Do tego znalazlam swietna prace. Gorzej byc nie moze, tym sie pociesz (wiem ze infantylnie brzmi, ale tak jest naprawde). Odpowiedz Link Zgłoś
daenerys_targaryen Re: Wszystko mi się sypie :/ 03.10.11, 19:29 A bo to tak niestety jest, że zarówno pech, jak i szczęście chodzą seriami. Więc głowa do góry, los prędzej, czy później się odwróci. Ewentualnie możesz jeszcze zgodnie z zasadą - złego licho nie bierze, przejść na tę ciemniejszą stronę mocy;). Nie ma co być taką grzeczną, los wcale tego nie wynagradza. Odpowiedz Link Zgłoś
a_nonima Re: Wszystko mi się sypie :/ 03.10.11, 19:50 Ode mnie w tym roku odeszły na zawsze dwie najbliższe mi osoby, które kochałam najbardziej. Żyję i będę żyła. Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: Wszystko mi się sypie :/ 03.10.11, 20:32 bo nieszczęścia chodzą parami mam nadzieję, że szczęście ma podobnie Odpowiedz Link Zgłoś
zamysleniee Re: Wszystko mi się sypie :/ 03.10.11, 20:38 po burzy jest słońce, ciesz się z najmniejszych rzeczy, powinno pomóc w przetrwaniu trudniejszych chwil i z czasem to co będzie za Tobą określisz, że tak musiało być i wyszukasz czegoś pozytywnego. Powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
ona85ona85 Re: Wszystko mi się sypie :/ 03.10.11, 20:52 Nie wiem, czemu tak się dzieje, ale kiedy sypie się z facetem, sypie się w pracy (na studiach), sypie się w ogóle wszystko, wtedy trzeba podnieść głowę i zacząć od nowa. Bo dobrze też układa się wszystko naraz, więc trzeba samemu zrobić pierwszy, właściwie najtrudniejszy krok, a potem samo już będzie leciało. Odpowiedz Link Zgłoś
werteluska Re: Wszystko mi się sypie :/ 03.10.11, 22:55 To tak jak u mnie:/ niech ten rok sie skonczy jak najszybciej... Odpowiedz Link Zgłoś