Dodaj do ulubionych

Pieniadze na aborcje

IP: *.proxy.aol.com 06.03.02, 04:43
Ostatnio przy okazji rozmowy z koleznka, ktora pracuje w Planned Parenthood
poryszylysmy taki problem:
Czy dalabys swojej corce lub mlodszej siostrze forse na aborcje, gdyby o to Cie
poprosila.
Prosze o rzetelne odpowiedzi na zadane pytanie, a nie na temat czy aborcja
powinna byc legalna.
(Moim zdaniem powinna byc legalna, ale siostrze czy corce nie pomoglabym w
takiej sytuacji To znaczy tak dzisiaj uwazam, bo nie mam ani siostry ani
corki.)
Obserwuj wątek
    • hal9000 Re: Pieniadze na aborcje 06.03.02, 04:51
      Gość portalu: Anna27 napisał(a):

      > (Moim zdaniem powinna byc legalna, ale siostrze czy corce nie pomoglabym w
      > takiej sytuacji To znaczy tak dzisiaj uwazam, bo nie mam ani siostry ani
      > corki.)

      To znaczy, że jesteś za a nawet przeciw?
    • hal9000 Re: Pieniadze na aborcje 06.03.02, 04:54
      Gość portalu: Anna27 napisał(a):

      > (Moim zdaniem powinna byc legalna, ale siostrze czy corce nie pomoglabym w
      > takiej sytuacji To znaczy tak dzisiaj uwazam, bo nie mam ani siostry ani
      > corki.)

      To znaczy, że jesteś za a nawet przeciw?
      • Gość: Anna27 Re: Pieniadze na aborcje IP: *.proxy.aol.com 06.03.02, 05:07
        Nie, hal...To znacz, ze jestem za legalnoscia pewnej sytuacji, ale osobiscie
        nie poparlabym zadnej indywidalnej decyzji ludzkiej do tej sytuacji prowadzacej.
        Uwazam, ze nielegalnosc aborcji kreuje znacznie wiecej zla niz moja osobista
        postawa wobec tego zagadnienia.
        • hal9000 Re: Pieniadze na aborcje 06.03.02, 05:28
          Gość portalu: Anna27 napisał(a):

          > Nie, hal...To znacz, ze jestem za legalnoscia pewnej sytuacji, ale osobiscie
          > nie poparlabym zadnej indywidalnej decyzji ludzkiej do tej sytuacji prowadzacej.

          Był czas, że myślałem podobnie, ale potem zdałem sobie sprawę, że dając czemuś
          zielone światło bierzemy jakąś część odpowiedzialności za to co się potem stanie.
          I nie jest ważne czy my sami to robimy czy nie.

          > Uwazam, ze nielegalnosc aborcji kreuje znacznie wiecej zla niz moja osobista
          > postawa wobec tego zagadnienia.

          Chyba nie ma większego zła niż zabijanie niewinnych w majestacie prawa.
    • Gość: patrysia Re: Pieniadze na aborcje IP: *.client.attbi.com 06.03.02, 05:41
      Nie zabijaj, kto daje pieniadze jest tak samo odpowiedzialy za zamordowanie
      czlowieka.
    • Gość: moona Re: Pieniadze na aborcje IP: 195.117.174.* 06.03.02, 07:57
      Długo się zastanawiałam nad tym. Jestem przeciwna aborcji. Nie bardzo wyobrażam
      sobie sytuację, w której sama mogłabym to zrobić, chociaż pewnie tak, w
      ekstremalnych warunkach. Nie wiem, czy mogłabym potem zachować równowagę
      psychiczną. Wątpię.
      Ale na twoje pytanie odpowiedź brzmi: tak, jeśli by chciała, chociaż na pewno
      sugerowałabym inne wyjście. Nie mam siostry, mam za to dwie córki. Dla mnie nie
      jest więc to zupełnie hipotetyczna sytuacja.
    • kini Re: Pieniadze na aborcje 06.03.02, 09:07
      Gdybym miała tych pieniędzy nadmiar, to bym dała. Wcześniej upewniając się, czy
      córka/siostra naprawdę nie widzi innego wyjścia z sytuacji.
      • Gość: dzyt Re: Pieniadze na aborcje IP: 80.48.251.* 06.03.02, 09:29
        kini napisała:

        > Gdybym miała tych pieniędzy nadmiar, to bym dała. Wcześniej upewniając się, czy
        >
        > córka/siostra naprawdę nie widzi innego wyjścia z sytuacji.

        Co to znaczy? Mając nadmiar pieniędzy mogłabyś zapewnić utrzymanie temu dziecku
        w rodzienie zastępczej lub w domu dziecka. Mogłabyś dawać pieniądze na wychowanie
        dziecka Twojej siostry lub córki.A Ty mówisz, że dałabyś na zabieg, gdyby nie
        znalazło się inne rozwiązanie...
        Ludzie ! należy brać odpowiedzialność za swoje czyny ! Nie ma czegoś takiego jak
        brak rozwiązania w sytuacji, gdy chodzi o życie ludzkie!!!
        • kini Re: Pieniadze na aborcje 06.03.02, 11:29
          Ja mam inne zdanie. Nikogo nie można zmusić do urodzenia dziecka. Myślisz, że
          decyzja o aborcji jest podejmowana tylko z powodów materialnych?
      • Gość: MS. Re: Pieniadze na aborcje IP: *.stacje.agora.pl 06.03.02, 22:35
        Zlepek kliku komórek to nie człowiek, czy wy nigdy nie chodziliscie na biologię.
        To nie jest zabicie żywego, myslącego, czującego, żywego człowieka.
        Organizm sam pozbywa się często takiego embrionu i to się nazywa poronienie,
        a nie smierć. Aborcja powinna być legalna, ale nie powinna być sposobem antykoncepcji.
        A jesli ktos zaszedł w ciążę mimo antykoncepcji, co też się zdaża, to nie należy go karać do końca
        życia niechcianym dzieckiem i nie należy przede wszystkim karać dziecka,
        które często nie może mieć warunków do godnego życia.
        • Gość: bzz Re: Pieniadze na aborcje IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.02, 19:11
          > Zlepek kliku komórek to nie człowiek
          A kilkunastu ? Kilkudziesieciu ?
          Od ilu komorek liczy sie czlowiek ?
    • Gość: Nell Re: Pieniadze na aborcje IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 09:21
      Dalabym pieniadze, tylko wczesniej porozmawialabym z nia o tym problemie,
      wybadala sytuacje, czy naprawde nie ma innego wyjscia...I jakakolwiek bylaby
      jej decyzja, wspieralabym ja, bo to moja siostra i bardzo ja kocham. Tak jak
      Ania 27 jestem przeciwna zakazowi aborcji, zakaz uderza tylko w biednych(i tak
      istnieje podziemie aborcyjne, bogate kobiety, ktore stac na urodzenie dziecka,i
      tak ja wykonuja, natomiast biedne czasami chore kobiety, sa mozliwosci wyboru
      pozbawione, musza rodzic), chociaz nie jestem zwolenniczka aborcji i
      traktowania tego jak bulki z maslem.
      • Gość: Mea Re: Pieniadze na aborcje IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.02, 09:23
        Ja dałam - siostrze. Była zdecydowana, a nie chciałam żeby trafiła do jakiegoś
        rzeźnika
        • hando Re: Pieniadze na aborcje 06.03.02, 09:48
          Dzyt, przecież aborcji nie dokonuje się tylko z powodów finansowych. W
          niektórych sytuacjach i milion dolarów nic nie zmieni, kobieta nie urodzi.
          Patrz na to realnie.
          • Gość: dzyt do Hando IP: 80.48.251.* 06.03.02, 09:55
            hando napisał(a):

            > ...kobieta nie urodzi.

            Co to znaczy, że nie urodzi? bo się boi bólu? - na to jest mnóstwo sposobów,
            bo nie wychowa sama? - też idzie znaleźć rozwiązanie - jest mnóstwo rodzin,
            które nie mają dzieci, bo nie mogą, a bardzo by chcieli...
            Przepraszam za brutalność, ale poco się nieodpowiedzialnie "pieprzyć" (bez
            zabezpieczeń), skoro potem nie potrafi się odpowiadać za swoje czyny!?
            Patrzę na to realnie i uważam, że nie ma ceny za życie człowieka!
            dzyt
            • hando Re: do Hando 06.03.02, 10:03
              Gość portalu: dzyt napisał(a):


              >
              > Przepraszam za brutalność, ale poco się nieodpowiedzialnie "pieprzyć" (bez
              > zabezpieczeń), skoro potem nie potrafi się odpowiadać za swoje czyny!?
              Przykre że tylko takie sytuacje przychodzą Ci na myśl. Ja pomyslałam o tych co są
              gwałcone i wykorzystywane Dzyt. One sie nie pieprzą, one sa krzywdzone. Mogę
              sobie wyobrazić ze dla takiej kobiety taka ciąża to tragedia łamiąca życie i ją
              samą jako człowieka. Nie można żądać nadludzkiego bohaterstwa od osoby która
              została złamana.

              A tak z ciekawości, jesteś kobietą czy mężczyzną?
              • Gość: dzyt Re: do Hando IP: 80.48.251.* 06.03.02, 10:15
                hando napisała:

                > A tak z ciekawości, jesteś kobietą czy mężczyzną?

                A jak myślisz?

                Gwałt jest rzeczą bardzo przykrą i doskonale wiem jak bardzo kaleczy psychikę
                kobiety, ale pomyśl - czy można swój ból i żal przelewać na niewinną istotę,
                która nie prosiła się na świat, której odbiera się w ten sposób możliwość
                wynagrodzenia matce tego, co sprowadziło tę istotkę na świat...
                Czy wiesz ile radości i miłości daje patrzenie na te malutkie rączki, usłyszenie
                nieporadnego "mama", ciepło ciała dziecka?...
                Miłość przenosi góry... czy w imię bólu i żalu, i pogmatwania, bo ktoś mnie
                skrzywdził wolno mi krzywdzić innych??? NIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                Dzyt
                • hando Re: do Hando 06.03.02, 10:26
                  Gość portalu: dzyt napisał(a):


                  W sumie Twoja płeć nie ma znaczenia, nic to nie zmienia.

                  Masz rację że miłośc przenosi góry. Ale nie zawse jest miłość, po prostu nie
                  wszystkie matki kochają.
                  Twoja postawa jest dla mnie przepełniona idealizmem, a ja juz w takie lukrowane
                  wizje życia nie wierzę. Poza tym naprawdę przeraza mnie każda propozycja
                  odebrania mi prawa do decydowania o mojej płodności. Gwałt jest taka właśnie
                  rzeczą, i nie może byc tak że jeden przymus pociąga za soba drugi, a wszystko w
                  imię miłości oczywiście.
                  Nie ma w tym wszystkim miłości do kobiety, ona znika, jest tylko maleństwo i jego
                  nóżki i rączki. A jeśli dla kobiety jest to znienawidzone "coś" zasiane przez
                  gwałciciela, taki obcy w brzuchu wzbudzajacy tylko groze i niechęć? Okropna
                  wizja? Tak. Ale nie mów mi że się nie zdarza, bo zdarza się.
                  • Gość: Nell Re: do Hando IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 11:16
                    A te mlenstwo, jego nozki i raczki, kiedys dorosna, a jak bedzie taka bieda i bezrobocie jak teraz, to te
                    raczki nas okradna, wybija zeby, a te nozki skopia..
              • Gość: Nell Re: do Hando IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 10:18
                Sa tez kobiety, ktorym sprawy zdrowotne uniemozliwiaja szczesliwe przejscie przez ciąze i porod..
                Kiedys ogladalam pewien program telewizyjny, w ktorym wypowiadala sie niewidoma , biedna
                kobieta-rencistka, zmuszono ja do urodzenia 5 tego dziecka (jakby miala pieniadze, usunelaby ciaze),
                chociaz istnialy przciwskazania ku temu- olbrzymia wada wzroku, lekarze wiedzieli, czym grozi
                ciaza i porod, mimo to, nikt nie chcial tej ciazy usunac, nie miala pieniedzy, by zaplacic za zabieg w
                prywatnym gabinecie, bo ci lekarze, ktorzy odmawiaja skrobanek ze wzgledow podobno etycznych
                ,moralnych i religijnych, bez kozery "wywoluja miesiaczke" w swoich prywatnych gabinetach.
                Rencistka oczywiscie w wyniku porodu stracila wzrok calkowicie.
                • Gość: Nell Re: do Hando- ps IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 10:23
                  Zreszta takie przyklady moznaby mnozyc, mnozyc i mnozyc...
                  Ciesze sie, ze byc moze juz niedlugo ten absurdalny zakaz aborcji bedzie usuniety, chociaz juz stare
                  dewoty napuszczone przez "facetow w czerni" szykuja sie do szturmu na sejm.
                  • hando Re: do Hando- ps 06.03.02, 10:32
                    Nell, najsmutniejsze jest że w Polsce gęby sa pełne moralności, a rzeczywistośc
                    skrzeczy. Brak edukacji, brak antykoncepcji i krzyż na drogę.
                    Wszystko załatwiają pieniądze a politycy chodza w glorii chwały bo są tacy
                    czyści, jest taka świetna ustawa i w kraju nie ma aborcji. Lekarze zarabiają i
                    wszystko sie kręci, te których nie stać mają pecha...
                    • Gość: Nell Re: do Hando- ps IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 10:43
                      hando napisał(a):

                      > Nell, najsmutniejsze jest że w Polsce gęby sa pełne moralności, a rzeczywistośc
                      >
                      > skrzeczy. Brak edukacji, brak antykoncepcji i krzyż na drogę.
                      > Wszystko załatwiają pieniądze a politycy chodza w glorii chwały bo są tacy
                      > czyści, jest taka świetna ustawa i w kraju nie ma aborcji. Lekarze zarabiają i
                      > wszystko sie kręci, te których nie stać mają pecha...

                      Wlasnie i to jest straszne. Obluda oblude pogania... , absurd goni absurd. Swiadomosc seksualna w
                      malych miastach i na wsiach jest znikoma, antykoncepcja jest bardzo droga, bezrobocie, nedza, a przy
                      tym zakaz usuwania ciazy...Az plakac sie chce...
                      • hando DO NELL-ps 07.03.02, 02:23
                        Nie wiem czy czytałaś A Graff "Swiat bez kobiet", jesli nie to polecam rozdział
                        o aborcji i manipulacji językiem.
                      • hal9000 Re: do Hando- ps 07.03.02, 10:12
                        Gość portalu: Nell napisał(a):

                        > Wlasnie i to jest straszne. Obluda oblude pogania... , absurd goni absurd.
                        > Swiadomosc seksualna w malych miastach i na wsiach jest znikoma, antykoncepcja
                        > jest bardzo droga, bezrobocie, nedza, a przy tym zakaz usuwania ciazy...
                        > Az plakac sie chce...

                        Zapomniałaś o gradobiciu, trzęsieniu ziemi i kokluszu... :-)
                        • Gość: Nell Re: do Hando- ps IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 10:19
                          hal9000 napisał(a):

                          > Gość portalu: Nell napisał(a):
                          >
                          > > Wlasnie i to jest straszne. Obluda oblude pogania... , absurd goni absurd.
                          >
                          > > Swiadomosc seksualna w malych miastach i na wsiach jest znikoma, antykonce
                          > pcja
                          > > jest bardzo droga, bezrobocie, nedza, a przy tym zakaz usuwania ciazy...
                          > > Az plakac sie chce...
                          >
                          > Zapomniałaś o gradobiciu, trzęsieniu ziemi i kokluszu... :-)

                          ACH, BAWI CIE TO !?? NO COZ , NIE GRATULUJE, JEST TAKIE POWIEDZENIE "POZNAC GLUPIEGO
                          PO SMIECHU JEGO"

                          • hal9000 Re: do Hando- ps 07.03.02, 10:37
                            Gość portalu: Nell napisał(a):

                            > ACH, BAWI CIE TO !??
                            > NO COZ , NIE GRATULUJE, JEST TAKIE POWIEDZENIE "POZNAC GLUPIEGO
                            > PO SMIECHU JEGO"

                            Twój obraz był jak wyjęty z filmów Szulkina.
                            A mnie Seksmisja zawsze poprawiała humor... :-)

                            Zyczę pogody ducha.
                            Pozdrawiam.

                            PS. Włączył ci się CAPS-LOCK.
                            • Gość: Nell Re: do hal IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 10:56
                              hal9000 napisał(a):

                              > Gość portalu: Nell napisał(a):
                              >
                              > > ACH, BAWI CIE TO !??
                              > > NO COZ , NIE GRATULUJE, JEST TAKIE POWIEDZENIE "POZNAC GLUPIEGO
                              > > PO SMIECHU JEGO"
                              >
                              > Twój obraz był jak wyjęty z filmów Szulkina.
                              > A mnie Seksmisja zawsze poprawiała humor... :-)
                              >
                              > Zyczę pogody ducha.
                              > Pozdrawiam.
                              >
                              > PS. Włączył ci się CAPS-LOCK.

                              Zyje w miescie, gdzie jest ponad 35% bezrobocie, oficjalnie. Wiekszosc z tych ludzi nie ma prawa do
                              zasilku, zyje w nedzy z pieniedzy przyznawanych przez opieke spoleczna. W moim miescie w ogole nie ma
                              pracy. Na jedno ogloszenie pracodawcy, zglasza sie przecietnie 100 osob. To tak o sytuacji w moim
                              miescie. Oczywiscie problem ten mnie nie dotyczy, ale w przeciweienstwie do ciebie nie zyje pod
                              kloszem, nie mam klapek na oczach i widze co sie naokolo mnie dzieje, nie bawi mnie ta sytuacja, bo
                              jestem czlowiekiem. Naprawde, nie gratuluje poczucia humoru..
                              • hal9000 Re: do hal 07.03.02, 11:57
                                Gość portalu: Nell napisał(a):

                                > Zyje w miescie, gdzie jest ponad 35% bezrobocie, oficjalnie. Wiekszosc z tych
                                > ludzi nie ma prawa do zasilku, zyje w nedzy z pieniedzy przyznawanych przez
                                > opieke spoleczna. W moim miescie w ogole nie ma pracy. Na jedno ogloszenie
                                > pracodawcy, zglasza sie przecietnie 100 osob. To tak o sytuacji w moim miescie.
                                > Oczywiscie problem ten mnie nie dotyczy, ale w przeciweienstwie do ciebie nie
                                > zyje pod kloszem, nie mam klapek na oczach i widze co sie naokolo mnie dzieje,
                                > nie bawi mnie ta sytuacja, bo jestem czlowiekiem.
                                > Naprawde, nie gratuluje poczucia humoru..

                                To oczywiście smutne, ale nie o tym był twój oryginalny post:

                                > Wlasnie i to jest straszne. Obluda oblude pogania... , absurd goni absurd.
                                > Swiadomosc seksualna w malych miastach i na wsiach jest znikoma, antykoncepcja
                                > jest bardzo droga, bezrobocie, nedza, a przy tym zakaz usuwania ciazy...
                                > Az plakac sie chce

                                Czy gdyby bezrobocie było mniejsze, to świadomość seksualna byłaby wyższa?
                                Czy obłuda zależy od poziomu bezrobocia? Czy absurdy (nie piszesz jakie) mają coś
                                wspólnego z bezrobociem? Czy zakaz usuwania ciąży jest przyczyną bezrobocia?

                                Twój opis jest właśnie jak z filmów Szulkina - szarzyzna i absurdalne zestawienie
                                elementów.

                                Stąd "gradobicie, trzęsienie ziemi i koklusz". Mają one tyle wspólnego z
                                bezrobociem, co "znikoma świadomość seksualna".

                                A jeżeli uważasz aborcję za panaceum na biedę to może powinniśmy rozważyć
                                eutanazję starych i zniedołężniałych ludzi. Niektórzy z nich mają również daleko
                                posuniętą sklerozę i w ogóle nie wiedzą co się z nimi dzieje. Zachodzi
                                podejrzenie, że nie są istotami ludzkimi, bo nie są świadomi swojej egzystencji.
                                Świat będzie piękniej wyglądał, jeżli inni ludzie nie będą musieli na ich
                                egzystencję patrzeć. To takie nieestetyczne.
                                • Gość: Nell Re: do hal IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 12:07
                                  Udajesz, czy naprawde nic nie rozumiesz?? Pomoge ci w mysleniu- bardzo droga antykoncepcja+
                                  bezrobocie. Wymuszone maciezynstwo + brak dobrych warunkow socjalnych, aborcja dla bogatych,
                                  • hal9000 Re: do hal 07.03.02, 12:16
                                    Gość portalu: Nell napisał(a):

                                    > Udajesz, czy naprawde nic nie rozumiesz?? Pomoge ci w mysleniu- bardzo droga an
                                    > tykoncepcja+
                                    > bezrobocie. Wymuszone maciezynstwo + brak dobrych warunkow socjalnych, aborcja
                                    > dla bogatych,

                                    Będzie coś jeszcze po przecinku, czy już mam odpowiadać?
                                  • hal9000 Re: do hal 07.03.02, 13:14
                                    Gość portalu: Nell napisał(a):

                                    Być może Twój post jest niekompletny (przecinej na końcu) ale odpowiem.

                                    > Udajesz, czy naprawde nic nie rozumiesz?? Pomoge ci w mysleniu-
                                    > bardzo droga antykoncepcja + bezrobocie.

                                    Chcesz powiedzieć, że bezrobotnych nie stać na antykoncepcję.
                                    A moja antykoncepcja mnie nic nie kosztuje. Serio.
                                    Dodam jeszcze, że mam żonę i dwoje dzieci.
                                    I między mną i żoną wszystko w porządku, jeżeli to Cię interesuje... :-)

                                    > Wymuszone maciezynstwo + brak dobrych warunkow socjalnych,

                                    Dla mnie wymuszone macierzyństwo isnieje tylko w przypadku gwałtu.

                                    Brak dobrych warunków socjalnych? Mieszkałem kiedyś z żoną w akademiku z
                                    dzieckiem w malutkim pokoiku. Jakoś żyjemy.

                                    > aborcja dla bogatych,

                                    Domyślam się, że chodzi Ci, żeby było to tak dostępne jak powiedzmy elektryczność?
                                    Cóż, aborcja to zabicie dziecka, dlatego nigdy nie zaakceptuję takiego poglądu.
                                    • hal9000 Re: do hal 07.03.02, 13:16
                                      hal9000 napisał(a):

                                      > Brak dobrych warunków socjalnych? Mieszkałem kiedyś z żoną w akademiku z
                                      > dzieckiem w malutkim pokoiku. Jakoś żyjemy.

                                      Dodam, że nie sami.
                                      Z karaluchami.
                                    • Gość: Nell Re: do hal IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 14:58
                                      "Chcesz powiedzieć, że bezrobotnych nie stać na antykoncepcję.
                                      A moja antykoncepcja mnie nic nie kosztuje. Serio.
                                      Dodam jeszcze, że mam żonę i dwoje dzieci.
                                      I między mną i żoną wszystko w porządku, jeżeli to Cię interesuje... :-)"

                                      Wiec za antykoncepcje uwazasz stosowanie kalndarzyka, pomiar temeperatury i wyglad sluzu i inne
                                      bzdety? :))) Wybacz, tym razem sie usmiechne..rozbawiles mnie kolego Podam tylko jeden
                                      przyklad "wspanialej skutecznosci"tej metody. Wlasnie efektem takiej"'antykoncepcji" jest moj
                                      pierworodny, wychowywany co prawda nie w akademiku, ale w pokoju z kuchnia, jakies 17m2. Wiem
                                      co to "trudnosci" . Wybacz, ale warunki w ktorych ty mieszkales, jezeli nawet dodac do tego karaluchy,
                                      sa o niebo lepsze, niz warunki, w ktorym przychodzi mieszkac niektorym rodzinom, w tzw lokalach
                                      zastepczych, gdzie sa w majestacie prawa wyrzucane, bo z najnizszej krajowej, a jest teraz to ok. 500
                                      zl, nie starcza na jedzenie i ubior dla rodziny, nie mowiac o oplatach. Przyklady by mozna mnozyc, wiec
                                      zrzuc bracie "czarne" klapki i rozejzyj sie troche w okol siebie.
                                      Koniec dyskusji, sadze, ze cie nie przekonam, do zadnych z moich argumentow, ty tez mnie nie
                                      przekonasz do swoich, zyjemy w innych swiatach, innymi myslimy kategoriami.
                                      pa
                                      • hal9000 Re: do hal 07.03.02, 15:44
                                        Gość portalu: Nell napisał(a):

                                        > Wiec za antykoncepcje uwazasz stosowanie kalndarzyka, pomiar temeperatury i wyg
                                        > lad sluzu i inne bzdety? :))) Wybacz, tym razem sie usmiechne..rozbawiles mnie
                                        > kolego Podam tylko jeden przyklad "wspanialej skutecznosci"tej metody.
                                        > Wlasnie efektem takiej"'antykoncepcji" jest moj pierworodny,

                                        W naszym przypadku te jak byłaś to łaskawa określić "bzdety" działają.
                                        A dla Twojej informacji żadna metoda nie jest skuteczna na 100%. Dowodem
                                        chociażby wiadomy Tobie wątek... Trzeba mieć tego świadomość i brać
                                        odpowiedzialność za swoje czyny.

                                        > wychowywany co prawda nie w akademiku, ale w pokoju z kuchnia, jakies 17m2.
                                        > Wiem co to "trudnosci" . Wybacz, ale warunki w ktorych ty mieszkales, jezeli
                                        > nawet dodac do tego karaluchy, sa o niebo lepsze, niz warunki, w ktorym
                                        > przychodzi mieszkac niektorym rodzinom, w tzw lokalach zastepczych,
                                        > gdzie sa w majestacie prawa wyrzucane, bo z najnizszej krajowej, a jest teraz
                                        > to ok. 500 zl, nie starcza na jedzenie i ubior dla rodziny, nie mowiac o
                                        > oplatach.

                                        Nie zamierzałem wygrać konkursu jak najgorsze warunki socjalne. Ale wiem co to
                                        zaciskanie pasa...

                                        > Przyklady by mozna mnozyc, wiec zrzuc bracie "czarne" klapki i rozejzyj sie
                                        > troche w okol siebie.

                                        Widzę ciemność, ciemność widzę... :-)

                                        > Koniec dyskusji, sadze, ze cie nie przekonam, do zadnych z moich argumentow,
                                        > ty tez mnie nie przekonasz do swoich, zyjemy w innych swiatach, innymi myslimy
                                        > kategoriami.

                                        I tak dobrze, że nie awansowałaś mnie na katechetę... :-)

                                        Nie jesteś pierwsza, która zobaczyła nędzę na tym łez padole.
                                        Ale obyś nie należała do tych, którzy w ramach naprawy zgotowali ludziom piekło
                                        na ziemi. Bo zabijanie niewinnych dzieci to prawdziwa zbrodnia.

                                        > pa

                                        Pozdrawiam.
                                        • Gość: Ziutka Re: DO HAL9000 I NELL IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.03.02, 17:21
                                          Hal 9000 o ile dobrze sobie przypominam z innego watku dla Nell zabojstwo
                                          niewinnych, nienarodzonych dzieci zaczyna sie poczawszy od 3 czy 4 miesiaca
                                          zycia plodowego. Do tego czasu to jest wedlug niej najskuteczniejsza metoda
                                          antykoncepcyjna. Wygodna teoria, pasuje do jej zycia dobrze widac, bo sen ma
                                          dziewczyna dobry.Tylko jak precyzyjnie ustalic te granice? Nell odpowiedz, no
                                          jak? W ktorym dokladnie dniu stajemy sie wedlug ciebie czlowiekiem, a w
                                          ktorym jestesmy tylko tkanka ludzka, pozbawiona czucia i mozgu????
                                          • Gość: Nell Do Ziutki IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 17:37
                                            Gość portalu: Ziutka napisał(a):

                                            > Hal 9000 o ile dobrze sobie przypominam z innego watku dla Nell zabojstwo
                                            > niewinnych, nienarodzonych dzieci zaczyna sie poczawszy od 3 czy 4 miesiaca
                                            > zycia plodowego. Do tego czasu to jest wedlug niej najskuteczniejsza metoda
                                            > antykoncepcyjna. Wygodna teoria, pasuje do jej zycia dobrze widac, bo sen ma
                                            > dziewczyna dobry.Tylko jak precyzyjnie ustalic te granice? Nell odpowiedz, no
                                            > jak? W ktorym dokladnie dniu stajemy sie wedlug ciebie czlowiekiem, a w
                                            > ktorym jestesmy tylko tkanka ludzka, pozbawiona czucia i mozgu????

                                            Ziutka z toba, to nie bede dyskutowala, bo czytac ze zrozumieniem nie potrafisz..

                                            • Gość: Ziutka Re: Do Nell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.03.02, 18:33
                                              Twoj staly tekst jak odpowiedz jest ci niewygodna: nikt nic nie rozumie z tego
                                              co napisalas itp. To moze jednak cos zle z tym twoim pisaniem , a nie z czyims
                                              rozumieniem ? Mnie tak naprawde szkoda czasu na ciebie , bo ty i tak nic nigdy
                                              nie zrozumiesz i do swoich bledow nawet sama rzed soba sie nie przyznasz.
                                              • Gość: Nell Re: Do Nell IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 13.03.02, 19:53
                                                Gość portalu: Ziutka napisał(a):

                                                > Twoj staly tekst jak odpowiedz jest ci niewygodna: nikt nic nie rozumie z tego
                                                > co napisalas itp. To moze jednak cos zle z tym twoim pisaniem , a nie z czyims
                                                > rozumieniem ? Mnie tak naprawde szkoda czasu na ciebie , bo ty i tak nic nigdy
                                                > nie zrozumiesz i do swoich bledow nawet sama rzed soba sie nie przyznasz.

                                                No to pa...i idz na kogos innego ostrzyc pazurki..
      • hando Re: Pieniadze na aborcje 06.03.02, 09:56
        Wszystkim rygorystom życzę żeby nie musieli sprawdzać swoich niewzruszonych
        postaw w życiu, patrząc w oczy siostry i mówiąc jej że urodzi lub będzie
        narażać się pokątną skrobankę bo jesteśmy tacy święci.

        NIgdy nie mogłam zrozumieć dlaczego temat aborcji automatycznie wymazuje
        kobietę i jej podmiotowość, dlaczego wszyscy czują sie władni podejmować za nią
        dezyzje. Nie oszukujmy się, odmowa pieniędzy jest takim właśnie decydowaniem za
        nią, bo jak Nell słusznie zauważyła aborcja to tylko kwestia pieniędzy. I
        dzieli kobiety na te co mogą sobie na to pozwolić i te które musza rodzić.
        Rozwiązania prawne w tym przypadku to kupa śmiechu, chyba nikt nie ma złuszeń
        że oficjalne raporty o 150 aborcjach rocznie mają cokolwiek wspólnego z
        rzeczywistością.

        Ja bym dała siostrze te pieniądze bo nie mam prawa decydować za nią.
        • bukowski27 corce na pewno nie dalbym. 06.03.02, 10:18
          nie wyobrazam siobie zebym mogl do tego reke przylozyc. gdyby sie zdarzyla taka
          sytuacja, po prostu pomoglbym corce w miare moich mozliwoosci, i pieniadze
          zamiast na skrobanke przeznaczylbym na urzadzenie córki i jej dziecka (mojego
          wnuka/wnuczki). w koncu rodzina jest rodzina.

          co do siostry sie nie wypowiadam. nie ma siostry. dalbym tylko w
          ostatecznosci... w takiej wiecie, ostatecznej ostatecznosci...
        • Gość: Agniecha Re: Pieniadze na aborcje IP: *.bresa.com.pl 07.03.02, 09:33
          Czy ty nie rozumiesz, że to właśnie aborcja uprzedmiatawia kobietę???
          Dziecko to nie ząb, który można sobie wyrwać, a nawet o ząb się walczy, bo bez
          niego trudno przegryzać pokarmy. Myślę, że jeżeli nie od razu, to po jakimś
          czasie, psychika kobiety, która poddała się zabiegowi, upomni się o swoje i
          wtedy nie zazdroszczę takiego stanu psychicznego...
          • bernacha Re: Pieniadze na aborcje 07.03.02, 09:52
            Gość portalu: Agniecha napisał(a):

            > Czy ty nie rozumiesz, że to właśnie aborcja uprzedmiatawia kobietę???
            > Dziecko to nie ząb, który można sobie wyrwać, a nawet o ząb się walczy, bo bez
            > niego trudno przegryzać pokarmy. Myślę, że jeżeli nie od razu, to po jakimś
            > czasie, psychika kobiety, która poddała się zabiegowi, upomni się o swoje i
            > wtedy nie zazdroszczę takiego stanu psychicznego...

            SPADAJ KOBIETO DO IRLANDII . BO DZIEKI TAKIM JAK TY HIPOKRYTOM SWIETOSZKOM, DLA
            KTORYCH DZIECKO LICZY SIE DOPOKI SIE NIE URODZI, BO BRONIC NIENARODZONYCH TO TAKIE
            WZNIOSLE, POLSKA STALA SIE PIEKLEM KOBIET.
            • Gość: Agniecha Do Bernacha IP: *.bresa.com.pl 07.03.02, 12:43
              Powiem Ci tylko tyle, że jestem za prawnym dozwoleniem aborcji. Natomiast
              jestem za przemawianiem do rozsądku i uczuć kobiety (chyba, że takich uczuć nie
              ma). Mówię tylko o indywidualnych i osobistych przypadkach w moim najbliższym
              gronie. Tak naprawdę nie obchodzą mnie kobiety - Polki czy kobiety - Irlandki,
              tylko kobiety konkretne, mnie bliskie: Kasia, Krysia czy Marysia. Na koniec,
              mówię o sobie, co ja bym zrobiła: ja bym urodziła oraz z całych sił
              namawiałabym, żeby nikt tego nie robił, tzn. jeżeli nie chce mieć tego
              problemu, to poprostu, żeby nie robił dzieci.
              I tyle...
              Pozdrawiam
        • Gość: co_i_jak Re: Pieniadze na aborcje IP: 64.215.245.* 05.04.02, 01:38
          Zgadzam sie z Toba calkowicie!!!
          • Gość: co_i_jak Re: Pieniadze na aborcje IP: 64.215.245.* 05.04.02, 01:46
            Gość portalu: co_i_jak napisał(a):

            > Zgadzam sie z Toba calkowicie!!!

            Mialam na mysli, ze zgadzam sie z Hando..nie wiem czemu moj post pojawil sie pod
            zupelnie inna wiadomoscia.

            Ja mam dodatkowe pytanie: czy kobieta chcaca dokonac aborcji ( w miare normalnym
            kraju- czytaj Stany na przyklad) powinna powiadomic swojego partnera o tej
            decyzji, zapytac sie go o zdanie.

            Jak sie domyslacie chodzi mi o przypadkowa ciaze, tzw wypadek przy pracy
            (przepraszam za okreslenie :( ).

    • Gość: dzyt do H IP: 80.48.251.* 06.03.02, 10:32
      • Gość: dzyt Hando IP: 80.48.251.* 06.03.02, 10:40
        Rozumiem Twoje argumenty, ale powiedz mi ile znasz kobiet, które usunęły ciążę?
        Osobiście ile znasz takich kobiet? Jaka jest ich psychika?
        Aborcja - podobnie jak gwałt - pozostawia w kobiecie wiele zniszczeń (i
        fizycznych i psychicznych)
        Czy mówiły Ci te kobiety (oczywiście nie wszystkie, ale spora większość)
        jakie koszmary im się śnią, jakie mają wyrzuty sumienia, jak nie potrzfią już
        ułożyć sobie życia, bo myśl o dziecku takim normalnym "małżeńskim" sprawia,
        że widzę każdy najdrobniejszy kawałek niewiniątka kiedyś dawno temu wyciąganego
        z ich wnętrza, bo znów w nocy słyszą krzyk "mamo nie!"
        Więcej szkód w kobiecie powoduje aborcja - nawet jeśli dziecko jest wynikiem
        gwałtu. Bardzo często początkowa nienawiść do "czegoś obcego" w sobie
        przeradza się w wielkie szczęście, że jednak nie usunęłąm...
        dzyt
        • Gość: roma Re: Hando IP: *.astercity.net / 10.134.129.* 06.03.02, 11:05
          Dzyt ale ty pierniczysz,oż kurdę mać!!!!!Odczepcie się od damskich piczek bo
          każda kobieta rządzi swoją piczką i wara komukolwiek od niej!!!!!!!!Niech każda
          kobieta robi co chce,bo to jest jej życie i jej cipa do cholery jasnej!!!!!Po
          co się wpierniczać w czyjeś sprawy? Czy się zakarze aborcji czy nie to itak
          będzie ona dostępna i po co chmara palantów i dewot wogóle sie tym zajmuje?!
          Niech każdy pilnuje swojej dupy .Całe szczęście że istnieje podziemie aborcyjne
          bo inaczej to w tym kraju wogóle nie byłoby życia dla kobiet,dzięki temu mogą
          przynajmniej decydować ile chcą miećdzieci i czy wogóle chcą je mieć! O!!
          • kasia28 Re: roma 06.03.02, 13:32
            Tylko nie zapominaj, ze to "podziemie" jest dostepne tylko dla zamoznych
            kobiet, czyli takich, które stac na dziecko i takich, które zawsze sobie dadza
            rade. A niestety większość niechcianych ciąż dotyczy kobiet biednych, młodych
            dziewczyn bez perspektyw, których nie stać na zabieg.
            • Gość: roma Re: roma IP: *.astercity.net / 10.134.129.* 06.03.02, 14:07
              Wiesz Kaśka pieniądze można zdobyć zawsze,bez przesady,jeżeli uważasz że
              pieniądze to problem no to w takim razie skąd się potem znajdują pieniądze na
              utrzymanie takiego dziecka?przecież to też kosztuje.Myślę że ta kobieta która
              już się zdecyduje na aborcję to forsę wytrzaśnie choćby spod ziemi,w końcu jest
              kredyt,jest rodzina ,zawsze się można zapożyczyć.Lepszy kredyt,nawet
              przekraczający możliwość szybkiej spłaty niż niechciane dziecko.Dla chcącego
              nic trudnego. Pewnie że to dużo kosztuje no ale zawdzięczamy to właśnie starym
              zgredom,dewotom,impotentom i innym palantom którzy zamiast pilnować swoich
              spraw ,zaglądają kobietom w piczki.
              • kasia28 Re: roma 06.03.02, 14:11
                Cały problem w tym, że te pieniądze na utrzymanie dziecka się nie znajdują.
                Chyba nie widziałas nigdy biednej rodziny, bo ja tak i wierz mi, ze dla nich
                taki zabieg to niemożliwość. Dlatego uwazam, ze jeśli już tak jest to niech
                ten zabieg bedzie darmowy i legalny.
                • Gość: roma Re: roma IP: *.astercity.net / 10.134.129.* 06.03.02, 14:21
                  No i pewnie że aborcja powinna być legalna ,zgadzam się z Tobą w 100
                  %.Ale niestety w naszym kraju jest to niemożliwe,co jest na rękę wszystkim
                  klinikom oraz prywatnym gabinetom,bo to przecież tzw.żyła złota jest i to
                  nieopodatkowana w dodatku.W Warszawie ceny dobiegaja nawet 2500 zł.także nawet
                  jak jest ta kwota dzielona na 2 lub 3 osoby (no bo anastezjolog,pielęgniarka)to
                  jest czym się dzielić.Ale skoro mamy głupi naród(cytuję A.Leppera)to
                  niestety ,dalej będzie tak jak jest,lekarze będą nabijać kabzy a biedne
                  niechciane dzieci i ich matki będą wpieprzały chleb ze smalcem.Tak pasuje
                  politykom ,kościołowi i pewnej części z nas.Przykre ale prawdziwe.
          • Gość: Agniecha Do Roma IP: *.bresa.com.pl 07.03.02, 09:42
            W łagodnych słowach nie da się Twojej wypowiedzi skomentować. Masz chyba jedyny
            zamiar, żebu zszokować swoją wypowiedzią... Twoja "piczka" mnie nie obchodzi,
            ale obchodzą mnie losy moich najbliższych...
            Jakoś w Twojej ostrej wypowiedzi nie ma ani ksztyny rady, jak pomóc w takiej
            sytuacji. Po porostu nie masz nic do powiedzenia na ten temat.
            • Gość: roma Re: Do Roma IP: *.astercity.net / 10.134.129.* 12.03.02, 10:01
              I bardzo dobrze że cię nie obchodzi moja piczka,bo wara ci od niej ,jak
              będziesz pilnować tylko swojej i swojej rodziny to może wreszcie i inni
              podobni do ciebie zrezygnują z zaglądania komuś w majtki!!
        • hando Re: Hando 07.03.02, 02:18
          Dzyt, szczerze mówiąc rozbawiają mnie argumenty "obrońców życia" którzy
          najpierw mówią tylko o płodzie (zwanym dzieciątkiem oczywiście) a potem od razu
          martwia sie o psychike kobety po aborcji.Dla mnie to oczywista manipulacja. No
          ale każdy chwyt dobry.

          A co ma powiedziec kobieta ktora musiała urodzic niechciane dziecko i go dalej
          nie chce? Nic, bo w naszej kulturze taka osoba nie ma głosu, nie ma prawa
          istnieć.
    • bird_man dalem i zawsze dam 06.03.02, 10:50
      juz 4 razy w zyciu dalem bliskim mi kobietom piniadze na aborcje, jednej nawet
      oplacilem w zeszlym roku podroz i operacje w holandii. Nie bylem w zadnym tym
      przypadku ojcem dziecka.
      Uwazam ze kazda kobieta ma prawo do decydowania o aborcji
      pozdrawiam
      best regards
    • kasia28 Re: Pieniadze na aborcje 06.03.02, 10:55
      Gdyby wszystkie argumenty za urodzeniem zawiodły dałabym. W końcu są dorosłe i
      to ich życie. Jeśli by to była córka ofiarowałabym jej pomoc, a nawet, jeśli
      byłoby mnie stać, adopcję jej dziecka. Moja kuzynka tak zrobiła. Ma
      nieodpowiedzialną starszą córkę, która dorobiła sie już dwojga dzieci(kazde z
      innym), ale kuzynka nie pozwoliła jej usunąć, dzieci zaadoptowała. Poza tym to
      wina rodziny: brak wykształcenia, brak wychowania seksualnego w rodzinie, brak
      szczerosci, rozmów, zaufania itd. U mnie tego nie ma wiec mam nadzieje, ze nie
      będe w takiej sytuacji.
      Czy aborcja powinna być legalna? Nie wiem, bo każde prawo kogoś krzywdzi.
      Zakaz -te, które nie chcą dzieci, zostały w wymuszony sposób "zapłodnione",
      nakaz(np.Chiny)-te, które chcą je urodzić.
      Myślę, ze wogóle nie powinno być tego problemu. Rodzina powinna być zdrowa i
      wychować zdrowe społeczeństwo, które we własnym sumieniu powinno umieć osądzić
      co jest dobre a co złe.
    • Gość: vagin Re: DO A-27 IP: *.astercity.net / 10.131.130.* 06.03.02, 22:03
      Gość portalu: Anna27 napisał(a):

      > Ostatnio przy okazji rozmowy z koleznka, ktora pracuje w Planned Parenthood
      > poryszylysmy taki problem:
      > Czy dalabys swojej corce lub mlodszej siostrze forse na aborcje, gdyby o to Cie
      >
      > poprosila.
      > Prosze o rzetelne odpowiedzi na zadane pytanie, a nie na temat czy aborcja
      > powinna byc legalna.
      > (Moim zdaniem powinna byc legalna, ale siostrze czy corce nie pomoglabym w
      > takiej sytuacji To znaczy tak dzisiaj uwazam, bo nie mam ani siostry ani
      > corki.)

      Droga A27 / mam nadzieję ,że nie masz mi za złe iż tak się do Ciebie zwracam /
      czy zapłaciła byś za zabicie swojego wnuka czy siostrzeńca? Jest mało ważne że
      ten człowiek składa się z dwóch komurek czy z miliarda to jest nowe życie to nie
      jest część organizmu kobiety tak jak np. macica czy żołądek. Niechciana ciąża to
      jest ogromna porażka rodziny, szkoły kościoła. Przecież dzieci nie przynosi
      bocian można takiej ciąży zapobiec jest na to dużo sposobów!Jestem zdecydowanym
      przeciwnikiem aborcji jako metody antykoncepcyjnej ale oczywiście jest cały
      szereg przypadków w których przerwanie ciązy jest wskazane a nawet
      konieczne / np. gwałt, wada genetyczna, ciąża zagrażająca życiu i zdrowiu
      kobiety / . Oczywiście jeżeli zabraniamy wykonywania aborcji konieczne jest
      zapewnienie kobietom i ich rodzinom /tym które tego wymagają/ pomocy i opieki
      oraz zapewnienie odpowiedniej edukacji seksualnej w szkole. Teraz tego niestety
      nie ma! pamiętajmy też o ewentualnych skutkach medycznych aborcji. Już nawet nie
      chodzi mi o problemy z późniejszym zajściem w ciążę / ale może się okazać i
      tak ,że trzeba będzie zapomnieć o wnukach czy siostrzeńcach/ ale też powracające
      stany zapalne narządów rodnych, po wyłyżeczkowaniu mjamy macicy powstają blizny
      mogące w odległej przyszłości przekształcić się w zmiany nowotworowe /
      przypominam o profilaktyce/. to nie jest taki sam zabieg jak wyrwanie zęba? A
      psychika takiej dziewczyny?
      Reasum'ując nigdy bym nie dał pieniędzy na tego typu zabieg!!Na szczęście mam
      syna (10 lat) siostry też nie mam.
      Pozdrawiam
      Jarek Vistelli
      • Gość: yak-ona Re: nigdy... IP: *.client.attbi.com 06.03.02, 23:53
        uwazam ze aborcja powinna byc legalna i ogolnie dostepna ale jestem jej
        przeciwniczka i nigdy , ale to nigdy nie dalabym mojej siostrze i corce kasy na
        dokonanie takiego zabiegu!
        corki nie mam , ale mam 14-letnia siostre i nie widzialam jej od prawie roku.
        Mam nadzieje, ze ma rowno poukladane w glowie i nigdy nie postawi mnie w takiej
        sytuacji - ale jesli tak, no coz, bedzie musiala urodzic swoje dziecko!

        z corka - przynamniej teoretycznie - mysle ze byloby tak samo!
    • mary_ann Re: Pieniadze na aborcje 07.03.02, 00:49
      Nie, nie dałabym - ani jednej, ani drugiej. ani nikomu
      • wredna_asia Re: Pieniadze na aborcje 07.03.02, 00:59
        Tez bym sie finansowo nie dolozyla.
        Zaoferowalbym natomist pomoc w wychowaniu.
        (z reguly jestem pro-choice, ale gdy chodzi o konkretny plod, to ja do tego
        reki nie chce przykladac.)
        • hando Re: Pieniadze na aborcje 07.03.02, 02:21
          hahaha.... to sie nazywa hipokryzja. Ale to ciekawe, bo w praktyce często bywa
          na odwrót, tzn. jesteśmy przeciwni kategorycznie, do czasu jak nas to bliżej
          nie dotknie.
    • Gość: Agniecha Re: Pieniadze na aborcje IP: *.bresa.com.pl 07.03.02, 09:02
      Przyjaciel mojego męża poprosił nas o pieniądze na aborcję (jego żona jest w
      ciąży). To ich drugie dziecko, a z pierwszym też wpadli (dlatego się pobrali).
      Ta ciąża to też ich głupota, bo się nie zabezpieczali. Oni są bardzo młodzi
      (on - 25 lat, ona - 20 lat). Nie zgodziłam się na pożyczkę...
      • Gość: Agniecha CDN... IP: *.bresa.com.pl 11.03.02, 12:27
        ... i tak to zrobili bez naszych pieniędzy. Szkoda, że nie mogliśmy ich
        przekonać...
        Pozdrowionka to all
    • goga.74 Re: Pieniadze na aborcje 07.03.02, 11:58
      Mysle ze probowalabym ja przekonac do nierobienia tego.
      Ale decyzje zostawilabym jej i wspierala ja jakakolwiek
      ta decyzja by nie byla. Czyli: dalabym.
      • Gość: A27 Re: Pieniadze na aborcje IP: *.proxy.aol.com 07.03.02, 18:56
        Dzieki za udzial i rzeczowosc.
        Dyskusja przebiega mniej wiecej kulturalnie poza paroma wyjatkami.
        Dziwi mnie tylko kometanarz hando pod Aska Wredna, ze to hipokryzja. W sumie
        ja podobnie jak Wredna podchodze do tego zagadnienia i nie uwazam to za
        hipokryzja. Bo mozna byc za legalnocia czegos, czego sie osobiscie popiera.
        Mozan pozwolic na legalnosc wyboru, gdy sie tego wyboru nie popiera wlasnymi
        pienazkami.
        Ja tez uwazam, ze jest pewna roznica miedzy prawnym przyzwoleniem na cos a
        indywidualnymi przypadkami sytuacji, w ktorych ktos podejmuje decyzje w
        odniesieniu do istniejacego parwa.
    • Gość: Maria Re: Pieniadze na aborcje IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.03.02, 20:23
      A to niby ona mialaby byc zaprzeczeniem tego w co wierzysz, a dlaczegoz to? Ze
      to jednak nie jest jednak takie fajne zabic wnuczke, czy siostrzenca, a innych
      to jest OK?
      • Gość: A27 Re: Pieniadze na aborcje IP: *.proxy.aol.com 12.03.02, 02:31
        Koleznace, czy nieznajomej tez bym nie pomogla finansowo w takiej sytuacji.
        Legalnosc aborcji uznaje za potrzebna, ale traktuje jako niewlasciwy wybor
        moralny dla mnie. Z drugiej strony chyba nie mam prawa decydowac co jest
        moralne dla innych, gdy sama nigdy nie bylam w ciazy.
        • Gość: Anka Re: Pieniadze na aborcje IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.03.02, 17:02
          Gdyby czlowiek nienarodzony byl traktowany jak czlowiek i mial prawa jak
          czlowiek, jak kazdy z nas to nie mielibysmy do czynienia tylko z dylematem
          moralnym, ale ze sprawa kryminalna w sytuacji aborcji. Poki co to legalne
          zabijanie, nigdy sama nie dalabym komus forsy na taki "szczytny cel". Niech sam
          sie babrze w niewinnej krwi.
          • Gość: KASIIII Re: Pieniadze na aborcje IP: *.giraud.fr 12.03.02, 17:27
            JA POMOGŁABYM....
            I CZY UWAŻACIE ŻE TO DOBRZE CZY ZLE - TO WYŁĄCZNIEWASZE ZDANIE
            SAMOTNIE WYCHOWUJĘ 3 LETNIEGO SYNKA - I SZCZERZE MÓWIĄC MYSLAŁAM O TYM BĘDAC Z
            NIM WCIĄZY - NIE ZROBIŁAM TEGO WYŁĄCZNIE Z POWODÓW FINANSOWYCH

            ALE JA MIAŁAM SZCZĘŚCIE - ZNALAZŁAM PRACĘ ITD JESTEM SAMODZIELNA
            MOGĘ SONBIE POZWOLIĆ IŚĆ Z DZIECKIEM DO MC DONALDA GDY MA NA TO OCHOTE I
            KUPOWAĆ ( MU W GRANICACH ROZSĄDKU ) WSZYSTKO TO CO UWAŻAM ŻE POWINIEN MIEĆ
            BYŁ TAKI CZAS ŻE NIE MIAŁAM I NIE BYŁO TAKIEJ PERSPEKTYWY ŻE BĘDĘ MIAŁA CHOCIAŻ
            ZŁOTÓWKE PRZY SOBIE...

            I NIKT NIE WIE JAKI TO BÓL GDY DZIECKO CHCE LIZAKA ALBO CHRUPKI A TY MU
            ODMAWIASZ BO POPROSTU CIĘ NA TO NIE STAĆ!
            • Gość: vagin Re: Pieniadze na aborcje IP: *.astercity.net / 10.131.130.* 12.03.02, 21:37
              Gość portalu: KASIIII napisał(a):

              > JA POMOGŁABYM....
              > I CZY UWAŻACIE ŻE TO DOBRZE CZY ZLE - TO WYŁĄCZNIEWASZE ZDANIE
              > SAMOTNIE WYCHOWUJĘ 3 LETNIEGO SYNKA - I SZCZERZE MÓWIĄC MYSLAŁAM O TYM BĘDAC Z
              > NIM WCIĄZY - NIE ZROBIŁAM TEGO WYŁĄCZNIE Z POWODÓW FINANSOWYCH
              >
              > ALE JA MIAŁAM SZCZĘŚCIE - ZNALAZŁAM PRACĘ ITD JESTEM SAMODZIELNA
              > MOGĘ SONBIE POZWOLIĆ IŚĆ Z DZIECKIEM DO MC DONALDA GDY MA NA TO OCHOTE I
              > KUPOWAĆ ( MU W GRANICACH ROZSĄDKU ) WSZYSTKO TO CO UWAŻAM ŻE POWINIEN MIEĆ
              > BYŁ TAKI CZAS ŻE NIE MIAŁAM I NIE BYŁO TAKIEJ PERSPEKTYWY ŻE BĘDĘ MIAŁA CHOCIAŻ
              >
              > ZŁOTÓWKE PRZY SOBIE...
              >
              > I NIKT NIE WIE JAKI TO BÓL GDY DZIECKO CHCE LIZAKA ALBO CHRUPKI A TY MU
              > ODMAWIASZ BO POPROSTU CIĘ NA TO NIE STAĆ!
              to lepiej takie biedne dziecko zabić? Dziecko potrzebuje miłości, ciepła
              bliskości drugiej osoby /zazwyczaj jest to właśnie matka /. Zamiast kosztownych
              zabawek, słodyczy możemy , powinniśmy dać mu właśnie bardzo dużo miłości!

            • agniecha27 Re: Pieniadze na aborcje 13.03.02, 17:07
              Coś jednak sprawiło, że tego nie zrobiłaś, tzn. nie usunęłaś ciąży choć było Ci
              ciężko pod względem finanasowym, jesteś teraz szczęśliwą matką. Tylko czegoś w
              Twojej wypowiedzi nie rozumiem: jeżeli wtedy miałabyć pieniążki na aborcję, to
              zrobiłabyś to???
    • ja_zadra Re: Pieniadze na aborcje 12.03.02, 18:25
      Aniu, dawno Cię tu nie było ale wracasz w świetnej formie! Ja dałabym pieniądze na...antykoncepcję i
      tu leży pies. Z reguły jest to tak, że para wpada bo... on nie wyjął go w odpowiednim momencie,
      stosunek przerywany to najpopularniwejszy sposób regulacji narodzin w naszym kraju. Dopóki nie
      będzie refundowanej pigułki, na którą nawet najbiedniejszych będzie stać póki będzie plama na
      prześcieradle w większości domów. Trzeba zapobiegać, tylko wiedza uchroni nas przed tragedią
      wyboru urodzić czy nie. A ten wybór należy tylko do kobiety i to ona nosi ten ciężar ( czy to aborcji czy
      dziecka). Moment kiedy facet daje forsę na zabieg jest tak naprawdę kolejnym zawładnięciem kobietą,
      to w końcu tylko dzięki jego dobrej woli zależy czy da czy nie, a odpowiedzialna jest i tak tylko ona, bo
      to w jej ciele jest dziecko ( w jego kieszeni pieniądze...) Lepiej by było jeśli by zastosował
      prezerwatywę albo zapłacił za pigułki swojej partnerki. Ale to tylko takie moje mrzonki, idealizm to
      moja słaba strona... Ja od lat stosuję pigułkę, nawet jak byłam biedną studentką miałam na nią
      kaskę, Czy gdyby kobieta lub mężczyzna albo para miała wydawać miesięcznie około 15 zł to czy to
      jest dużo? Nawet dla tych najbiedniejszych?
      (Cena też hipotetyczna, taka mogłaby być po refundacji.)
      • Gość: A27 Re: Pieniadze na aborcje IP: *.proxy.aol.com 12.03.02, 18:32
        Zadra, to jest bardzo ciekawa obserwacja, ze facet dajac kase na abrocje daje
        dowod kolejnego zawladniecia kobiecym cialem.
        Szkoda tylko, ze mozliwosc refundacji piguly jest tylko hipoteza.
        Boze, starsznie wkurza mnie prezentowanie pigul (w niektorych kregach) jako
        srodkow poronnych, gdy tak naprawde sa srodkami zapobiegajacymi owulacji.
        • Gość: vagin Re: Pieniadze na aborcje IP: *.astercity.net / 10.131.130.* 12.03.02, 21:30
          Gość portalu: A27 napisał(a):

          > Zadra, to jest bardzo ciekawa obserwacja, ze facet dajac kase na abrocje daje
          > dowod kolejnego zawladniecia kobiecym cialem.
          > Szkoda tylko, ze mozliwosc refundacji piguly jest tylko hipoteza.
          > Boze, starsznie wkurza mnie prezentowanie pigul (w niektorych kregach) jako
          > srodkow poronnych, gdy tak naprawde sa srodkami zapobiegajacymi owulacji.
          podobnie jak wkładki domaciczne /choć są pewne wyjątki/.

          • Gość: inna Re: Pieniadze na aborcje IP: *.ny5030.east.verizon.net 13.03.02, 18:41
            Nie uwazam, ze zawsze zycie jest najwieksza wartoscia. Przezylam wiele lat w
            umiarkowanym zadowoleniu, bez glodu, rozpaczy, chorob, nigdy nie mialam mysli
            samobojczych, mam udane dzieci wzgledem ktorych mam stale wyrzuty sumienia, ze
            oprocz tego, ze je nie wyskrobalam i urodzilam i nawet "wyszly na ludzi" nie
            dalam im nic. Nie zagwarantuje im szczescia, zdrowia, spokoju ducha, lekkiej
            smierci. Dlatego wcale nie uwazam,ze tak strasznie wartalo mi pojawic sie na
            tym swiecie. Moze nie kazdy lubi ta naogol ciernista droge znikad do nikad.
            Nikt mi nie wyjasnil w jakim celu tu sie pojawiamy, chociaz ja mysle,ze nasze
            zadanie wytyczyla natura - przenosimy geny - a wszystko inne jest dodatkiem.
            Wiec nie straszcie - ze mogla was mamusia wyskrobac, moze wielu nie mialoby nic
            przeciwko temu.
          • Gość: Anka Re: Pieniadze na aborcje IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.03.02, 18:45
            Pigulki zazywane przez caly miesiac maja za zadanie zapobiec owulacji, nie
            ciazy, sa jednak pigulki, ktore zazywa sie jako srodki poronne. Co do wkladek
            domacicznych to sa to przede wszystkim srodki poronne i wiele kobiet mimo
            wszystko w ciaze stosujac je zachodzi i nie jest to wtedy zbyt ciekawa sytuacja
            byc w ciazy i miec wkladke.
    • Gość: f Re: Pieniadze na aborcje IP: *.eplex.pl 28.03.02, 21:36
    • blondynek hmmm tu mnie jeszcze nie bylo..... 28.03.02, 23:04
      • Gość: xsenia Re: hmmm tu mnie jeszcze nie bylo..... IP: *.bydgoska.krakow.pl 29.03.02, 12:20
        blondynek napisał(a):

        wiecej takich obszernych postów Blondynku
        aż miło czytać
        xsenia


        • Gość: xsenia a ja tak sobie myślę: zeswatać Ziutkę z Blondim IP: *.bydgoska.krakow.pl 29.03.02, 13:59
          mieliby duuużżżżżżżżżżoooooooooo
          dziecisków
          temperamentni są oboje
    • k.leo Re: Pieniadze na aborcje 30.03.02, 12:45
      oczywiście że bym dała
      wyciągnełabym z banku spłukała sie do cna
      to jej decyzja
      a skoro prosi o pomoc to jak jej mogę odmówić to jej decyzja i tylko jej
      czy nikt nie pomyślał że ona mogłaby sobie zrobić krzywdę mogłaby sie targnąc
      na swoje życie
      czemu wy myślicie że ona to robi dla przyjemności
    • debra Re: Pieniadze na aborcje 30.03.02, 21:55
      Gość portalu: Anna27 napisał(a):

      > Ostatnio przy okazji rozmowy z koleznka, ktora pracuje w Planned Parenthood
      > poryszylysmy taki problem:
      > Czy dalabys swojej corce lub mlodszej siostrze forse na aborcje, gdyby o to Cie
      >
      > poprosila.
      > Prosze o rzetelne odpowiedzi na zadane pytanie, a nie na temat czy aborcja
      > powinna byc legalna.
      > (Moim zdaniem powinna byc legalna, ale siostrze czy corce nie pomoglabym w
      > takiej sytuacji To znaczy tak dzisiaj uwazam, bo nie mam ani siostry ani
      > corki.)

      Nie mam córki, ani młodszej siostry wiec trudno postawić mi się w takim położeniu.
      Taką decyzję mogłabym podjąć znając dokładnie daną sytuacje (sytuację życiową,
      wszystkie za i przeciew itd). Napewno odradzałabym pochopne postępowanie.
      Myślę, że dla siostry łatwiej coś takiego zrobić niz dla własnej córki.
      Ale znając życie, mało która córka zwróciłaby się z taką prośbą do matki (raczej
      do koleżanki, przyjaciółki, ciotki itd).

      Kiedyś sama usunełam ciąze i wierzcie mi, jest to na tyle trudne przeżycie, że
      bliskiej osobie (siostrze, przyjaciółce) która zdecyduje się na zabieg warto
      pomóc chociaż w sposób finansowy (można tez pożyczyć pieniądze). Wtedy naprawde
      nie ma się głowy do myślenia o pieniądzach...

      Debra
    • Gość: Spring Re: Pieniadze na aborcje-TAK IP: *.proxy.aol.com 31.03.02, 07:56
      Jestem pelna uznania dla 'hando', ktora jako bodaj jedyna przedstawila
      czytelny, spojny logicznie wywod.
      I to jest wlasciwie glowny powod, dla ktorego pisze.

      Niestety, doswiadczenie naucza,ze takie dyskusje to z reguly jalowe bicie
      piany i popis hipokryzji w czystej formie, sluzacy niektorym w utwierdzeniu
      sie 'jacy to my jestesmy pryncypialni'.
      Wygodnie, bo ta postawa nic nie kosztuje.


      Do hipokryzji dorzucilabym egoizm, bo ci od "obrony zycia" wyzej sobie
      cenia spokoj SWEGO ducha i czystosc SWOJEJ duszyczki, niz czasem bardzo
      dramatyczne skutki takiej postawy dla nieszczesliwie zaciazonej.

      I tu pytanie--czy w imie hipotetycznego 'human being' mozemy lekcewazyc dobro
      juz zyjacej, czujacej istoty, ktora na litosc, nie jest wylegarnia , a zywym,
      zdesperowanym czlowiekiem?

      Ale to dygresje, a teraz do rzeczy, bo o to prosila A27.:
      Tak, zrobilabym to bez wahania, wspierajac siostre,corke czy tez przyjaciolke i
      to nie tylko materialnie ale i duchowo, bo jest to bodaj w takiej chwili
      wazniejsze dla zainteresowanej - drodzy zatroskani o psychiczny stan kobiety po
      aborcji.
      Zadne wiec grzmoty w stylu "daje ci pieniadze, a ty idz i jesli mozesz-zabij
      swe dzieciatko!"- bo to przeciez bez sensu.
      Jesli jest i tak zdecydowana, niech zrobi to bez dodatkowych stresow, ktore sa
      potrzebne chyba tylko dla dobrego samopoczucia ciotek przyzwoitek, bo przeciez
      nie tej nieboraczce. Ona i tak cierpi bez dodatkowych tortur...

      Dodam, ze mowie to nie z pozycji egzaltowanych 14 panienek,ktore znaja problem
      z lekcji religii, tylko z wlasnego doswiadczenia.
      Usunelam ciaze, co umozliwilo mi dokonczenie studiow, zrealizowanie moich
      planow osobistych i zawodowych, w tym urodzenie w odpowiednim czasie dwojki
      zdrowych, chcianych i kochanych dzieci.
      Nie zaburzylo to, jak mniemam, mojej psychiki. Jestem zadowolona kobieta,
      ktora nigdy nie watpila o slusznosci swojej decyzji, choc oczywiscie, lepiej
      byloby w ogole w te ciaze nie zachodzic, ale do jednego bledu przynajmniej nie
      dodalam drugiego, z czego jestem bardzo rada.


      • Gość: Marina Re: Pieniadze na aborcje-TAK IP: *.oc.oc.cox.net 03.04.02, 11:30
        Pomoz drugiej kobiecie.
        Nigdy nie wiadomo, co moze zdarzyc sie tobie i czy tez nie bedziesz prosic o
        pomoc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka