Dodaj do ulubionych

Przyciaganie - odpychanie

29.11.11, 15:41
Jakie dzialania podejmujecie wobec mezczyzn raczej nieprzewidywalnych (ale nieagresywnych), o zmiennych nastrojach, takich, za ktorymi czesto ciezko trafic, a ktorych mimo to lubicie i chcialybyscie poznac blizej?

Osobiscie cenie sobie rownowage w stosunkach miedzyludzkich, nienawidze emocjonalnych roller coasterow, a kazda proba naprzemiennego odpychania i przyciagania mnie powoduje, ze, jak to na introwertyczke przystalo, coraz glebiej chowam sie w swoim pancerzu. I za kazdym razem coraz ciezej mnie z niego wyciagnac, az do zupelnego zamkniecia sie na dana osobe.

A jak Wy reagujecie na takie przyciaganie/odpychanie?

Intryguja Was tacy mezczyzni? Probujecie ich rozgryzc? Przyzwyczaic sie?

Czy moze odpuszczacie sobie glebsza znajomosc? Juz na starcie? Po pewnym czasie?

Zniechecaja Was te “trudnosci” czy moze wrecz zachecaja do dalszego dzialania?
Obserwuj wątek
    • wersja_robocza Re: Przyciaganie - odpychanie 29.11.11, 15:47
      Kiedyś brałam nieprzewidywalność za coś interesującego, za tajemniczość lub ewentualnie zmaganie się samego z sobą. Dorosłam. Wolę prostolinijność od nieobliczalnych, dziecięcych zachowań. I cenię spokój, również wewnętrzny. Wyjątek sylwester. Wtedy może grzmieć i błyskać.:cool:
      • jej_torebka Re: Przyciaganie - odpychanie 29.11.11, 15:54
        +1
        • wersja_robocza Re: Przyciaganie - odpychanie 29.11.11, 15:56
          jej_torebka napisała:

          > +1

          Lepsze to niż 1, ale czemu nie 6?:>
          • jej_torebka Re: Przyciaganie - odpychanie 29.11.11, 16:02
            bo ja jedna jestem :(
            ..chociaż, niech będzie +2 ;)
            • wersja_robocza Re: Przyciaganie - odpychanie 29.11.11, 17:18
              Aha.




              Nadal nie rozumiem. Znaczy mtjj:>
    • miau_weglowy Re: Przyciaganie - odpychanie 29.11.11, 15:48
      kandydata na kolege moge tolerowac
      ale na osobistego? po co?
      • princessjobaggy Re: Przyciaganie - odpychanie 30.11.11, 09:56
        miau_weglowy napisała:

        > kandydata na kolege moge tolerowac

        Musialabym bardzo tego kolege polubic, w przeciwnym razie po pewnym czasie tez raczej sobie odpuszcze.
    • merda Re: Przyciaganie - odpychanie 29.11.11, 16:04
      Niecierpie niezdecydowanych facetow. Sama tez jestem konkretna i nie lubie tracic czasu na rozgryzanie; domniemac co gosciu ma w planie. I nie ma to nic wspolnego z forma relacji, kochanek czy przyszly maz, musi wiedziec czego chce by byc dla mnie atrakcyjny.
      • princessjobaggy Re: Przyciaganie - odpychanie 29.11.11, 17:15
        Nie chodzi mi o brak zdecydowania.

        Raczej o taki typ osobowosci, za ktorym ciezko nadazyc. Tak ogolnie.

        Oczywiscie sa rowniez tacy, ktorzy swiadomie przyjmuja taktyke "na chwile przyciagne, zeby zaraz odepchnac" w celu podsycenia zainteresowania wlasna osoba. Sadzac po wielu watkach ta taktyka na niektore kobiety dziala.

        Dlatego pytam, bo ja naleze do tych, ktore ciezko otworzyc. Jesli sie otworze i czuje, ze przestaje nadazac to zaczynam sie z powrotem zamykac. Az do koncowego zamkniecia sie na trzy spusty.
    • kwieto Re: Przyciaganie - odpychanie 29.11.11, 16:51
      Wobec mężczyzn nie wiem, wobec kobiet - odpuszczam sobie taką dziewczynę.
      Ja prosty chłopak jestem, gierki w ciepło-zimno (czytaj: "jestem zainteresowana, ale będę udawać że nie jestem") mnie nie interesują.

      Kiedyś traktowałem to jak element podrywu, potem stwierdziłem że tak naprawdę nie mam ochoty na takie zabawy - jeśli czujemy do siebie miętę, to nie widzę powodu by udawać że jest inaczej.
      • princessjobaggy Re: Przyciaganie - odpychanie 29.11.11, 17:21
        Rozumiem. Rowniez nie lubie gier.

        Przyjmijmy, ze nie jest to element gierki w cieplo-zimno, a po prostu trafiasz na kobiete, ktora ma swoj swiat, jest zamknieta w sobie i czasem ciezko ci sie z nia porozumiec. Chcesz ja lepiej poznac czy raczej odpuszczasz?
        • kwieto Re: Przyciaganie - odpychanie 29.11.11, 18:58
          To jeszcze zdefiniuj pojęcie "ma swój świat".
          Moim zdaniem każdemu jest potrzebna pewna autonomia, nawet w związku (nie wszystko co robimy jest "wspólne").
          Rozumiem też, że ktoś może mieć potrzebę "wycofania się do własnej jaskini" (sam czasem tak mam) i jeśli dziewczyna mi powie, że ma taką potrzebę i chce trochę pobyć sama, jestem to w stanie zrozumieć.

          Natomiast nie mam zamiaru odgrywać roli czyjegoś terapeuty i jeśli mnie nie dopuszcza do siebie, to nie będę próbował do niej "docierać" na siłę.

          Tu nie ma uniwersalnej recepty, na pewno nie chcę utrzymywać kontaktów z kimś, z kim się czuję niekomfortowo. Jeśli mi na danej osobie zależy, to w takiej sytuacji mogę powiedzieć: "słuchaj, twoje zachowanie sprawia mi przykrość" i tyle. Reszta zależy od drugiej strony.
    • fieldsofgold Re: Przyciaganie - odpychanie 29.11.11, 17:24
      Ale co to znaczy swój świat? Dla mnie to ktoś kto ma jakieś probelmy sam ze sobą. NIe lubię takich facetów.
    • sumire Re: Przyciaganie - odpychanie 29.11.11, 17:28
      unikam jak ognia osób niestabilnych emocjonalnie. nie lubię takich facetów, nie pociąga mnie nieprzewidywalność i zachowania w stylu 'a domyśl się, o co mi chodzi'.
    • headvig Re: Przyciaganie - odpychanie 29.11.11, 18:25
      przyciąga - to co jest zbyt łatwo dostępne, to nudne jest :)

      trzeba być "tajemniczą", a jak nie ma tajemnic, to trzeba się na taką panią tajemniczą zrobić, odpuścić, sam przylezie :)
    • anna_sla Re: Przyciaganie - odpychanie 29.11.11, 18:47
      mówiąc szczerze to zraziłam się do takiego typu po ekscesach z byłym chłopakiem w wieku wczesno-nastoletnim ;) Od tamtej pory nie kręcą mnie te typy bliżej :)
    • niezmiennick Re: Przyciaganie - odpychanie 30.11.11, 00:49
      Sobie ukradnę. Do bloga. Dobrze?
      • princessjobaggy Re: Przyciaganie - odpychanie 30.11.11, 09:51
        A kradnij.

        • niezmiennick Re: Przyciaganie - odpychanie 30.11.11, 10:03
          A ukradłem :)
          • princessjobaggy Re: Przyciaganie - odpychanie 30.11.11, 13:54
            No to sie pochwal co tam splodziles.
            • niezmiennick Re: Przyciaganie - odpychanie 30.11.11, 14:58
              Wchodzisz na forum i w prologu masz link.
              No kto powiedział, że będzie łatwo? :)
              • princessjobaggy Re: Przyciaganie - odpychanie 30.11.11, 15:14
                Wiem. Juz znalazlam. Widzisz jaka samodzielna jestem?!
                • niezmiennick Re: Przyciaganie - odpychanie 30.11.11, 16:16
                  A efekty jakieś się uwidocznią? Tu i tam też?
    • a_nonima Re: Przyciaganie - odpychanie 30.11.11, 09:38
      Ja też się zraziłam po związku z gościem, który raz przyciągał, innym razem odpychał.
      Więcej nie zamierzam wikłać się w takie układy.
    • princess_yo_yo Re: Przyciaganie - odpychanie 30.11.11, 14:33
      chyba sie nie spotykam z czyms takim. jakos trudno mi sie odniesc bez konkretnych sytuacji / przykladow.

      sama jestem czasowo dosc nieprzewidywalna w sensie ze trudno ode mnie oczekiwac ze bede uzalezniac swoje plany od kogos, nawet jesli to bliska znajomosc ale zawsze wydawalo mi sie ze to zycie a nie nieprzewidywalnosc. nie lubie tez gdy ktos sprawia wrazenie ze uzaleznia swoje zycie/ plany ode mnie. rozumiem ze mowimy o znajomosci a nie powaznym zwiazku.
      • princessjobaggy Re: Przyciaganie - odpychanie 30.11.11, 15:12
        > sama jestem czasowo dosc nieprzewidywalna w sensie ze trudno ode mnie oczekiwac
        > ze bede uzalezniac swoje plany od kogos, nawet jesli to bliska znajomosc ale z
        > awsze wydawalo mi sie ze to zycie a nie nieprzewidywalnosc. nie lubie tez gdy k
        > tos sprawia wrazenie ze uzaleznia swoje zycie/ plany ode mnie.

        Nie taka "nieprzewidywalnosc" mialam na mysli.

        Bardziej nieprzewidywalnosc emocjonalna (bez ekstremow), mezczyzna o skomplikowanej naturze, ktorego trzeba nieco oswoic, nauczyc sie go i takie tam.

        Zwykla znajomosc. Interesujacy czlowiek. Lubisz go. Chcialoby Ci sie w czyms takim babrac? Probowalabys w ogole?
        • princess_yo_yo Re: Przyciaganie - odpychanie 30.11.11, 15:20
          w sensie jestem taki strasznie skomplikowany i targaja mna emocje na miare faustowskich problemow egzystencjanych blah blah blah?

          nie przepadam za takimi ludzmi bez wzgledu na plec. musialby byc bardzo interesujacy zeby zrownowazyc takie dziecinne/'specjalne' zachowanie, a i nawet wtedy zaangazowania w swoja skomplikowana osobowosc na pewno nie moglby wymagac.

          moglabym lubic raczej na odleglosc, uprawiac seks jesliby rokowal w tym temacie, spedzac czas na moich warunkach - i to by bylo na tyle.
    • paco_lopez Re: Przyciaganie - odpychanie 30.11.11, 15:02
      ja się przyciągam i odpycham od dziesięciu lat. dewizowo tez jestem introwertykiem. stwierdziłem że zespolenie jest nudne i męczące. to jest jak rytm bujania. nie ma się czym przejmować. trzeba oswoic sój introwertyzm i nie brać wszystkich symptomów do głębokiej analizy.
    • kochanic.a.francuza Re: Przyciaganie - odpychanie 30.11.11, 15:26
      Ja ubie swiety spokoj i stabilizacje, wiec gierki typu "przyciaganie-odpychanie, nie wiadomo o co chodzi" totalnie nie nie interesuja.
    • martishia7 Re: Przyciaganie - odpychanie 30.11.11, 15:28
      Raz w życiu wdałam się w taki związek, ale jak widać uczę się na błędach. Szerokim łukiem pod względem bliższych relacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka