Dodaj do ulubionych

ogarnąć się wcześnie rano

29.11.11, 19:35
Jak to robicie ,że dajecie radę ogarnąć się wizualnie między 6 a 7 rano?
Pomijam już fakt że odbywa się to kosztem krótszego snu , bo trzeba wstac trochę wczesniej. Trzeba na to trochę siły i energii , jak ją wykrzesać rano?Nienawidzę się malować , przygotowywac wizualnie do wyjścia o tak wczesnych porach ,to jest dla mnie męka.
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 19:44
      Ja wstaję codziennie o 5. Wszyscy którzy mnie znają jak o tym słyszą to robią wielkie oczy, bo to wielkie wyzwanie dla mnie.

      Stój przygotowuję sobie dzień wcześniej. Rano w łazience toaleta + poskromienie włosów a niewielki mejkap robię w pracy.
    • sid-sid Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 19:51
      Mnie starcza 30-40 minut na wszystko. Prysznic, lekki makijaż, wskoczenie w ciuchy, wyjście.
      • tezee Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:27
        Na prawdę w listopadzie czy grudniu bierzecie prysznic przed 7 rano i zaraz poźniej wychodzicie?
        Ja po prysznicu musiałabym co najmniej godzinę spędzić w domu bo inaczej byłabym przeziębiona zapewne. Bardzo dziękuje wstawac o 5 rano dla prysznica , zimno ciemno nieprzyjemnie brrrrrr
        • happy_time Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:42
          > Ja po prysznicu musiałabym co najmniej godzinę spędzić w domu bo inaczej byłaby
          > m przeziębiona zapewne.

          Zapewne? Czyli nie próbowałaś? :)
          Zawsze przed wyjściem biorę prysznic, ale faktycznie z domu wychodzę dopiero po około godzinie. Tyle mniej więcej zajmuje mi suszenie i układanie włosów, makijaż, śniadanie i tym podobne rzeczy.
        • sumire Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:46
          owszem. co więcej - ja to codziennie rano włosy myję i zdarza mi się wychodzić z nie całkiem suchymi (choć to raczej nie zimą). prawie nie choruję :)
        • sid-sid Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:52
          Nie wyjdę z domu, jeśli nie wezmę prysznica. Ale niestety nie wszyscy tak robią, co czuć.:(
          • sid-sid Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:52
            Aha - polecam ręcznik, pomaga.:)
            • tezee Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 21:26
              Nie wiem co musiałabym w nocy wyprawiać żeby rano śmierdzieć , wieczorem się myję i starannie pielęgnuję , wcieram w ciało min. pachnące kremy ,balsamy , pachnę tym do rana , podczas snu nie puszczam żadnych soków o nieprzyjemnych woniach. Nawet sex uprawiam higienicznie , zawsze mam pod ręką mokre jednorazowe chusteczki.Nie przesadzaj.
              • k1k2 Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 01:07
                Nie wiem kto tu przesadza... Ty tak ten seks uprawiasz ze nawet sie nie pobrudzisz i nie spocisz? ;-)

                a co do pachnacych balsamow, po kilku godzinach kontaktu z flora bakteryjna skory to juz nie jest ten sam zapach. Wole po stokroc czlowieka po prysznicu a nawet swiezy pot niz nieswieze produkty perfumowane.

                A od mokrej glowy sie nie lapie przeziebienia.
                • zemsta.blondynki Re: ogarnąć się wcześnie rano 11.12.11, 10:04
                  nieee, wcale się nie łapie. rozumiem, że jeśli raz w ciągu dwóch lat się porządnie przeziębiłam i akurat zbiegło się to z tym, że wyszłam z wilgotnymi włosami, to czysty przypadek?
              • raohszana Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 01:10
                Rano to może nie, ale potem - owszem. Wszystko reaguje z wydzielinami ciała, które, mimo Twojego przekonania, produkujesz także w nocy.
                • senseiek Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 09:35
                  > Rano to może nie, ale potem - owszem. Wszystko reaguje z wydzielinami ciała, kt
                  > óre, mimo Twojego przekonania, produkujesz także w nocy.

                  Ja czesto waze sie przed snem i po obudzeniu widze na wadze, ze jestem 1 kg lzejszy.. :)
              • senseiek Boshe co za brudas... 30.11.11, 09:33
                Boshe co za brudas...

                Zupelnie jakbym slyszal mojego dziadka, tylko ze on potrafil sie nie kapac caly miesiac "od czego mialbym sie ubrudzic?!"..
                • tezee [...] 30.11.11, 09:44
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • tezee Re: Boshe co za brudas... 30.11.11, 09:56
                    Generalnie to idąc za tym co klepiesz , ludzie którzy mają dzieci powinni codziennie wczesnie rano przed wyprawieniem ich do szkół i przedszkoli kąpać je w wannie i trzeć mydłem żeby nie śmierdziały po nocy , musisz wiedzieć że dzieci nie mają jeszcze takiej samoświadomości i brudzą się własciwie cały czas , nawet w pościeli potrafią się usmarować co teoretycznie powinno być nie możliwe. Cała rodzina powinna się rano szorować kąpać i prysznicowac bo inaczej brudasy :O
                    • senseiek Re: Boshe co za brudas... 30.11.11, 10:45
                      Przypomina mi sie scenka z podstawowki, jak to jednego kolege z klasy napastowaly dzieci "bo smierdzial", "bo sie nie myl".. Od tego czasu samemu zaczalem sie codziennie kapac rano, zeby nie stac sie nastepnym kozlem ofiarnym.

                      > Cała rodzina powinna się rano szorować kąpać i prysznicowac bo inaczej brudasy :O

                      Kapcie sie raz na tydzien, oszczedzajcie gaz i wode..
                      • tezee Re: Boshe co za brudas... 30.11.11, 11:02
                        Nie raz na tydzien a codziennie wieczorem , mamuśki się też peelingują i pielęgnują dodatkowo.bo czemu nie?
                        Jesteś mentalnym dzieciakiem zatem płodzenie i posiadanie swoich to dla ciebie abstrakcja , Kiedyś jednak zrozumiesz dlaczego dorośli nie trą swoich dzieci mydłem w wannie o 6 rano i nie urządzają im kąpieli przed przedszkolem.
                        Jako że do rzeczy nie jestes się w stanie wypowiedziec w tym temacie , proponuje póki co zjeżdzaj z absurdami w swoj nastoletni świat.
                        • wez_sie Re: Boshe co za brudas... 30.11.11, 11:07
                          dziecko, dopoki nie zacznie dojrzewac, nie smierdzi tak, jak dorosly.
                          obrzydliwa jestes, bleeeeeeeeeeeeeeee
                          • tezee [...] 30.11.11, 11:13
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • wez_sie [...] 30.11.11, 11:55
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • senseiek Re: Boshe co za brudas... 30.11.11, 11:22
                          Po pierwsze urodzilem sie w latach 70-tych, blizej mi do 40-tki anizeli do nastoletnich czasow.
                          Po drugie mam dzieci.
                          Po trzecie nigdy nie zbudzilem dziecka o 6 rano.
                    • zocha16 Re: Boshe co za brudas... 30.11.11, 15:59
                      I dokładnie tak robie. Wstaje wczesnie, biore prysznic, myje włosy, wcieram balsam, myje zeby, kłade makijaż. Nie wyobrażam sobie wyjść rano z domu bez prysznica i nie umytych włosów. Robie to od 7 klasy szkoły podstawowej, a jestem grubo po 30-ce. Ale pewne nawyki wynosi sie z domu, dlatego mój 6 letni syn pomimo wieczornej kapieli, kąpie sie również rano - nie choruje. Gdybym nie wzieła porannego prysznica szczególnie po "upojnej nocy" czułabym sie jak brudas. Ale pojęcie brudu każdy z nas ma inne.
              • sid-sid Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 11:57
                O w mordę...
                Nie dość, że rano bez prysznica, to jeszcze balsamik sprzed kilkunastu godzin. Cudownie po prostu.
                • kora3 nooo raz tu już był taki wąt 01.12.11, 22:14
                  kobieta zapytywała, jak się ludzie nie boją brać rano prysznic i wyjsc potem na zimo:) całkiem powaznie:)

                  Dla mnie to nieprawdopodobne, jak mozna rano wyjsc nieumytym z domu. I zadne opowiesci o dzieciach mnie nie przekonają, bo sama byłam dzieckiem i to dzieckiem "prysznicowanym" rano i kapanym (dopoki to wymagało asysty, potem radziłam sobie sama) wieczorem i jakoś żyję:)
                  i w dodatku zawsze wszedzie zdązyłam i nie zamarzłam. To są nawyki z domu Sid.
                  JAk widac są ludzie przekoinani, ze naprawde ok jest myć się raz dziennie i czesc. Współczuć trza ich otoczeniu, ale i tak w to nie wierza, bo "oni na pewno nie smierdzą":)
                  • rikol Re: nooo raz tu już był taki wąt 08.12.11, 12:05
                    Kazdy dermatolog powie ci, ze raz dziennie to jest dosc, a dwa razy dziennie to za duzo - wilgoc zwieksza ryzyko grzybicy. Oczywiscie jesli ktos chodzi na silownie czy sie spoci, to musi brac drugi prysznic. Z drugiej strony, przy niektorych chorobach skory czy skorze bardzo suchej lekarze zalecaja prysznic co dwa dni.
                    • kora3 taaa jasne 09.12.11, 11:08
                      a za PRL-u najlepszym sposobem na przetłuszczające się włosy było ...dać im sie przetłuscić.... hehe. Tak radzili lekarze, serio. I ludziska swiecie wierzyli, że włosy tłuszcza się bardziej, gdy się je czesciej myje:) A wszystko to, bo nie było na rynku szamponów :)

                      Brudas zawsze znajdzie powód - a to ryzyko grzybicy, a to coś tam :) Jestem alergiczką i wierz mi, że każdy lekarz hehe cio powie, ze alergik powinien myć się czesciej, bo zmagazynowane na skórze alergeny uczulają.
                      Wilkgoć? A to są ludzie, którzy po myciu się nie wycierają skóry? KAżdy lekarz ci powie, że nalezy sie starannie wycierać po umyciu, szczególnie takie miejsca jak stopy np. Takze nalezy je osuszyć mozliwie najszybciej po przypadkowym zamoczeniu, czy zawilgocieniu. To jest całkiem logiczne i uzasadnione. Wiec pitu pitu z tym ryzykiem grzybicy. A nawiasem mówiąc niemycie sie przy niej powoduje woń niestrawialną dla otoczenia... Fuj
      • essi_deven Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 09:44
        mnie tak samo, tyle, że prysznic biorę wieczorem, rano jest mi zwyczajnie za zimno (uroki domu jednorodzinnego ogrzewanego piecem węglowym - czy zima czy lato i tak jest mi zimno). standard - pobudka 5:30, 10 minut oswajania z rzeczywistością w łóżku, mycie + mycie głowy, makijaż (tusz do rzęs, sypki puder i róż, niczego więcej nie potrzebuję), ubieram się i 6:15 jestem juz w kuchni. tu robię kawę, kanapki do szkoły dla sióstr, czasem coś tam sprawdzę w internecie i o 6:35 wychodzę. jeśli mam pecha, zaśpię i obudzę się np o 6:20, jestem w stanie zrobić dokładnie te same czynności, ewentualnie z pominięciem kanapek i internetu i wyjść o tej samej godzinie. zasada jest taka, że im później wstaję, tym mniej czasu potrzebuję na te same czynności. chyba kwestia tego czy sie wyspałam czy nie. a właściwie nie chodzi o sam czas spania tylko godzinę pobudki. tak więc o 6 całe szykowanie to ok 50 minut a po 7 wystarczy pół godziny.
        • senseiek Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 10:51
          Ja zeby nie wydawac duzo na gaz (i tak wynosi ponad 100 zl/miesiac na 1 osobe) to zaczalem uzywac budzika/stopera podczas kapieli. I tak mam 5 min na umycie nog, 5 na glowe, 5 na tlow i reszte.
          • kochanic.a.francuza Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 15:47
            Jestem pod wrazeniem. Az sie boje zmierzyc swoje czasy.
            • senseiek Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 16:26
              > Jestem pod wrazeniem. Az sie boje zmierzyc swoje czasy.

              Jak kiedys mialem jechac na gwalt do jednej panienki to pobilem swoj rekord w czasie kapieli, i zrobilem wszystko lacznie z zebami w 12 minut.. ;)
              Ale doslownie mylem jajka jedna reka, druga na nogach, a w zebach szczoteczka do zebow ;)
    • happy_time Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 19:58
      Dlaczego krótszego snu? Po prostu skoro wstaję o 6 to kładę się spać o 23. 7 godzin snu mi wystarcza bez względu na to, o której wstaje :)
      • sid-sid Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:00
        U mnie jednak ma to znaczenie - wolę od północy do 8.00, niż od 22.00 do 6.00.:)
        • happy_time Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:36
          U mnie to kwestia przyzwyczajenia, przestawienia się na inne godziny, ale po kilku dniach jest lepiej :)
      • tezee Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:31
        A ja spie nawet 8 godzin i co z tego ? rano jestem zmulona , zaspana a stanie przed lustrem jest dla mnie męką ,inna sprawa że ja widze róznice gdy się pomaluje o normalnej porze , podkład wygląda na skórze o niebo lepiej.
        • happy_time Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:39
          Skoro śpisz 8 godzin i nadal nie czujesz się rano dobrze to chyba nic z tym nie zrobisz. Może to wina pory roku, latem też tak masz?
          Ja bym chyba z makijażu zrezygnowała w takiej sytuacji :)
    • headvig Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:04
      1. kawa
      2. szybki prysznic
      3. szybki mejkap, ale ja robię delikatny, prawie że niewidoczny. a jak nie mam czasu to bez mejkapu lecę. najważniejsze są dla mnie czyste włosy, myję je codziennie ;)
    • ka-mi-la789 Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:05
      Między 6 a 7 rano? Nie ma takich godzin na zegarze. Doba zaczyna się o 10.00.
      • tezee Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:33
        szczęściara!
      • coco-87 Re: ogarnąć się wcześnie rano 09.12.11, 22:21
        Doba zaczyna się o 10.00

        That's it!
    • disa Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:14
      nie ogarniamy się zbytnio :) bierzemy prysznic, myjemy ząbki, smarujemy buzie kremem, związujemy włosy i pijemy herbatkę jedziemy na kawkę i robotamy ;]

      tak w skrócie
      • siostra.bronte Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:17
        Nie jecie śniadania?!
        • rannie.kirsted Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:20
          rano zoladek spi. niech sobie dietetycy wsadza swoje rady o koniecznosci sniadania gdzies, jak czlowiek wychodzi z domu o 8 rano. moj zoladek budzi sie kolo 10-11 i wczesniej nie nalezy mu przeszkadzac chyba ze slabą herbatą.
          • klawiatura_zablokowana Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 11:57
            Ale wiesz, że jeśli w przeciągu 2 h od przebudzenia nic nie zjesz, twój metabolizm zwalnia o 50%?
            Najgłupsze, co można zrobić, to nic rano nie zjeść. To nie ma być wystawne śniadanie. Zwykła przekąska wystarczy, od bidy jogurt albo owoc. Resztę można zjeść w pracy.
        • kitek_maly Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:22
          > Nie jecie śniadania?!

          Chyba śniadanka.
        • sid-sid Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:55
          Jemy.:)
          ---
          Co do zdrady wiadomo - miś nie chciał, opierał się, wręcz płakał i błagał ową lafiryndę żeby dała mu spokój. Po prostu sił mu w końcu zabrakło.
        • disa Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 22:27
          to kawa nie jest śniadaniem ?
          • anais_66 Re: ogarnąć się wcześnie rano 10.12.11, 04:50
            disa napisała:

            > to kawa nie jest śniadaniem ?

            Masz cukrzycę I czy II typu?
            • disa Re: ogarnąć się wcześnie rano 10.12.11, 10:06
              nie wiedziałam iż taką sensację wywoła moja cukrzyca zwłaszcza, że choruję już kilka lat ;]
              typ II , podtyp nawet mam, ale nie pamiętam :)

              1. tak pijam kawę
              2. tak jem słodycze
              3. tak jem posiłki co 3godziny
              4. tak jestem pod kontrolą lekarza
              5. tak mam cukrzyce genetyczną
              6. nie biorę insuliny
              7. nie umieram
              8. nie zarażam
              9. nie odczuwam, że jestem chora

              w sumie mam już wyrobiony nawyk jedzenia i wiem na co i ile mogę sobie pozwolić ;]
        • raohszana Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 01:12
          A jak nie jemy to co się stanie?
          • essi_deven Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 09:52
            pewnie umrzemy:)
            • raohszana Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 10:20
              Tak od razu? Damn, resurrect mi nieźle się odpala co rano :D
            • siostra.bronte Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 11:50
              No, dla mnie to byłby problem. Jestem bardzo szczupła i chciałbym przytyć. Liczę każdą kalorię. Niestety bez większych efektów. Bez śniadań chudłabym w strasznym tempie. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie :(
              • raohszana Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 11:54
                A tu nie cały świat jest Tobą, noż chmurwa :P
              • essi_deven Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 11:57
                u mnie to nie kwestia diety, tylko jak jedna z poprzedniczek napisała - o 6 czy 7 mój organizm nie przyjmuje po prostu żadnych pokarmów stałych. jak byłam młodsza to jeszcze mogłam kanapkę z miodem albo dżemem wciągnąć, ale żadnych wędlin, warzyw itp. teraz w drodze do pracy wypijam kawę a śniadanie, przewaznie owsiankę, jogurt z farfoclami lub farfocle z mlekiem zjadam ok 10.
                • raohszana Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 11:59
                  essi_deven napisała:

                  > jogurt z farfoclami lub farfocle z mlekiem
                  *
                  Jakie urocze określenia :)
    • rannie.kirsted Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:19
      ostatnio widzialam probe wykonania makijazu w metrze. tzn bez robienia kresek na powiekach, ale puder, tusz i pomadka byly uzyte.
    • sumire Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:23
      bardzo prosto. chodzę spać przed północą, a rano ogarniam się bez trudu w 40 minut (z czego makijaż zajmuje mi najwyżej 5), ze śniadaniem w niespełna godzinę.
      inna rzecz, że ja nie cierpię późno wstawać, tracić dnia. od zawsze jestem raczej rannym ptaszkiem.
    • wladcza.wania Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:24
      ja myję się rano i tylko tuszu troszkę zarzucam, nie maluję się więc i czasu na spanie mam więcej ;)
    • stephanie.plum Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:40
      nie mogłabym umalować sobie oczu o tej porze,
      bo ja o tej porze nie mam oczu,
      tylko tak jakby dwie głębsze zmarszczki, przez które coś tam widzę.

      aby nie straszyć bliźnich, staram się nie chodzić w tych godzinach po świecie...
      • tezee Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:43
        o dokładnie ,ja nie powinnam chodzić o takich godzinach po świecie , niestety muszę nad czym ubolewam :-(
        • stephanie.plum Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:47
          ja w tym roku nie muszę, i rozkoszuję się tym.
          ale czasami dopadają mnie wyrzuty sumienia że tracę dzień, albo frustracja, kiedy praca mi się wlecze do północy.
    • j-k nijak, kulwa ...:) 29.11.11, 20:46
      tezee napisał:
      Jak to robicie , że dajecie radę ogarnąć się wizualnie między 6 a 7 rano?


      kawa z mlekiem, mycie nog i won na zewnatrz.
    • swiete.jeze Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:48
      Ja od kilku tygodni jestem notorycznie niewyspana, więc trochę mi wisi o której wstaję, bo i tak jest zawsze za wcześnie.
    • bez_obcasow Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:49
      Mnie, jako typ sowy, bardzo trudno wyciągnąć rano z łóżka. A między godziną 6-7 rano to nawet nie otworzę jednego oka. Zazwyczaj zwlekam się parę minut przed 8, kiedy to już robi się bardzo wąsko czasowo i mam pół godziny na ogarnięcie się.
      Niezły wynik, zważywszy na konieczność zrobienia kanapek, pościelenia łóżka, ogarnięcie się ubraniowo i pielęgnacyjnie, no i jeszcze wypicie herbaty.
      W weekend za to, zanim ja się zwlokę z łóżka, wezmę prysznic, jeszcze nie daj buk włosy muszę umyć, to mąż już pięć razy zdąży polecieć po bułki, zrobić śniadanie, kawa zdąży 3 razy wystygnąć, a teściu pichci już obiad;).
      No nie umiem się szybciej ogarnąć, nic na to nie poradzę.
      Jak będziemy mieli dziecko, to mąż będzie je rano oporządzał;). Ja mogę za to przejąć nocną zmianę, bo on pada tak najpóźniej o 23.
    • sundry Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 20:54
      Może spróbuj chodzić wcześniej spać?
    • wez_sie że jeszcze nikt nie wkleil 29.11.11, 20:57
      youtube.com/watch?desktop_uri=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3D83wZoezqvdk&v=83wZoezqvdk&gl=US
      misia i drogi do pracy
    • a_nonima Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 21:18
      Ja wstaję 5.15-5.30. Pół godziny intensywnych ćwiczeń, później się ogarniam, budzę dzieci. Z domu wychodzimy 7.45.
    • pochodnia_nerona Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 21:24
      Konieczność wstawania o 5:30 powoduje, że mam poukładane, jak w zegarku, czynności poranne. Też jestem typem sowy, ale, uwaga, sowy lepiej się przystosowują do wcześniejszego wstawania, niż skowronki do późniejszego, więc w tygodniu rano jestem na najszybszych obrotach.
      Więc tak: robię kanapki do pracy, potem mycie się, ciuchy (przygotowane poprzedniego wieczoru), lekki makijaż i wio, w pracy mam ten komfort, że mogę spokojnie zjeść przygotowane w domu śniadanie. Mogłabym też zrobić make-up, ale wolę w domu. Czasem, jak zaśpię, biorę kosmetyczkę ze sobą, ale np. koleżanka z pracy przychodzi zawsze nieumalowana i szykuje się w robocie. Uprzedzając ewentualne ataki: nie zawalamy roboty ;-)
    • dorotek888 Re: ogarnąć się wcześnie rano 29.11.11, 22:00
      Jestem typem sowy i poranne wstawanie i ogarnianie się to dla mnie męka. Wszystko staram się robić wieczorem. Rano pozostaje mi tylko wstać, ubrać się, zrobić kanapki do pracy i szybki makijaż. Czasami obywa się bez kanapek:-)
    • k1k2 Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 01:15
      Ogarniam sie w jakies 20 min: prysznic, ciuchy, kawa lub herbata na droge i wio. Makijazu na ogol nie robie, na szczescie nie musze. Lubie krotkie wlosy, a te przy precyzyjnym scieciu praktycznie ukladaja sie same (trzeba fyzjerce powiedziec ze sie nie jest typem piankowo-suszarkowo-szczotkowym).

      Generalnie mi wisi czy wygladam seksi w pracy, nawet wole nie, bo wiekszosc otoczenia to starsi ode mnie faceci. Nie bede im dostarczac materialu do fantazjowania kosztem wlasnego komfortu i snu :-)
      • izak31 Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 05:05
        Mnie pomaga kawa i poranne czytanie forum :-)
    • varia1 Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 08:43
      normalnie
      po 4 godzinach snu, niezależnie o której się położyłam, mój wewnętrzny budzik podnosi alarm a tym samym mnie do pionu
      kawka, prysznic, makijaż
      jakieś 20 minut w sumie
      wychodzę bez poczucia winy że straszę ludzi wyglądem;) zdarza mi się w pracy uzupełnić makijaż o jakiś kolor szminki, bo rano to głównie bezbarwny błyszczyk


    • rotkaeppchen1 Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 09:13
      Ja przede wszystkim staram sie wysypiac. Tak wiec jezeli musze wstac o 5 czy 6, klade sie odpowiednio 8 godzin wczesniej spac. Wtedy nawet o 5 jestem wyspana i mam energie. Wieczorem kapie sie lub biore prysznic, poniewaz w nocy nie poce sie, rano wystarczy mycie twarzy i zebow, nie musze brac prysznica. Pielegnacja twarzy trwa stopniowo i w "miedzyczasie" robie cala reszte, czekajac az wszystko sie wchlonie (serum do twarzy, potem krem). Na sam koniec, juz prawie przed wyjsciem robie lekki makijaz - nie uzywam fluidow ani pudrow, maluje lekko powieki, rzesy, usta - kolorystyka dopasowana do stroju, dlatego maluje sie na samym koncu. Zawsze sie wyrabiam czasowo, nigdy sie nie spozniam.
    • cafem Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 10:13
      > Jak to robicie ,że dajecie radę ogarnąć się wizualnie między 6 a 7 rano?

      Prysznic zamiast rano, odbębniam wieczorem po siłowni.
      Lunch, ubrania do pracy i ekspres do kawy szykuję wieczorem.

      Rano wstaję, wciskam guzik w ekspresie do kawy, uciągam kudły w kitkę, doprowadzam twarz do właściwego poziomu nawilżenia,myję zęby i smaruję rzęsy maskarą.
      Lunch z lodówki przekładam do torby.
      Ubieram się dopijając kawę i pędzę do pracy.

      Od podniesienia się z łóżka do wyjścia z domu zazwyczaj mija 15 minut:)
      • wez_sie no to jestes brudasem 30.11.11, 11:10
        bleeee
        obrzydliwe jest to, co napisalas.
        jak mozna byc taka fleja, zeby po calej nocy nie wygospodarowac 10 minut na szybski prysznic?
        chociaz ty to chyba robisz bardziej z oszczednosci, bo prysznic bierzesz na silowni.
        moze juz wiecej nie pisz o swojej higienie, bo sie tu zaraz wszyscy porzygamy :/
        • cafem [...] 30.11.11, 11:22
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • senseiek [...] 30.11.11, 11:24
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • wez_sie Re: przynajmniej wiemy kto jest forumowym brudase 30.11.11, 11:35
              ale widzisz, ona jest brudasem, bo oszczedza na wodzie.
              myje sie WYLACZNIE na silowni, bo tam jest woda za DARMO.

              ale nisko trzeba upasc, zeby oszczedzac na czyms takim.
              pewnie je spod siebie tez, co lepsze kaski :)
              hahahaha
          • wez_sie [...] 30.11.11, 11:32
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • tezee Re: no to jestes brudasem 30.11.11, 11:35
          Ty się z wyra zwlekłes niedawno i jestes już po prysznicu przed kompem z mądrościami...
          Jeśli ktoś skrupulatnie dba o siebie , oczyszcza ciało wieczorem ,nie będzie śmierdział rano i spłukanie tłowia ciepłą wodą nie ma tu nic do rzeczy. Poza tym ludzie pędzą do pracy , rozwożąc wczesniej dzieci po szkołach ,przedszkolach i funkcjonują schludni bez przeznaczania 10 min na prysznic.
          Nie obserwuje patologii wsród tych co nie korzystają z prysznica o 6 rano za to kąpią sie wieczorem,nie wiem skąd u ludzi tego typu wypatrzenia rzeczywistości.
          • raohszana Re: no to jestes brudasem 30.11.11, 11:38
            Przepraszam, ale "wypatrzenia rzeczywistości" mnie umarły. Mogę sobie pożyczyć? :D
            • tezee Re: no to jestes brudasem 30.11.11, 11:41
              wypaczenia ,
              o wybacz
          • mieszko02 Re: no to jestes brudasem 30.11.11, 11:49
            juz drugi raz w tym wątku napisałeś TŁOWIA, przypadek? no i to ZWLEKŁEŚ...
            • tezee Re: no to jestes brudasem 30.11.11, 11:54
              Nie mam czasu na korektę więc pozostaje nie czytać albo przełknąć w milczeniu.
              • wez_sie Re: no to jestes brudasem 30.11.11, 11:56
                na korekte i na prysznic
                • tezee Re: no to jestes brudasem 30.11.11, 11:59
                  Zabiegana , zamotana ale za to zadbana mimo że nie moczę rano odwłoka.
                  • wez_sie Re: no to jestes brudasem 30.11.11, 12:10
                    zabiegana, czyli spocona, czyli smierdzaca
                    czyli BLEEEE
                    • tezee Re: no to jestes brudasem 30.11.11, 12:17
                      akurat od przemieszczania sie to mam samochód , nie biegam
                      A nie myślales o tym zeby schudnąc , zdrowszy bedziesz i ciało bedzie sie mniej pocić a tym samym śmierdzieć. Pod takim wielkim brzuchem rózne rzeczy się dzieją odparzenia grzybice , może tu jest problem ?
                      • wez_sie Re: no to jestes brudasem 30.11.11, 12:31
                        to do mnie?
                    • essi_deven Re: no to jestes brudasem 30.11.11, 12:34
                      wez_sie, dzisiaj jesteś moim Bogiem:)
                      • wez_sie Re: no to jestes brudasem 30.11.11, 12:37
                        eetam
                        normalny jestem <skromis>
        • turysta_amator Re: no to jestes brudasem 30.11.11, 11:39
          wez_sie jeżeli twoje ciało śmierdzi po przespanej nocy może czas udać się do lekarza? rozumiem że różni ludzie różnie się pocą ale w skrajnych przypadkach to może być oznaka jakiejś choroby.
          • senseiek Re: no to jestes brudasem 30.11.11, 11:47
            > wez_sie jeżeli twoje ciało śmierdzi po przespanej nocy może czas udać się do le
            > karza? rozumiem że różni ludzie różnie się pocą ale w skrajnych przypadkach to
            > może być oznaka jakiejś choroby.

            W ciagu nocy czlowiek wypaca 1 litr. Zwaz sie przed snem i po obudzeniu..
            • kochanic.a.francuza Re: no to jestes brudasem 30.11.11, 15:57
              ja po obudzeniu waze pol kilo wiecej. Zima nie poce sie ani kropli.
              Ale wiem, ze inni sie bardzo poca. Mezowi poszewki na poduszki trzeba zmieniac co drugi dzien.
              • grassant Re: no to jestes brudasem 30.11.11, 17:43
                kochanic.a.francuza napisała:
                Mezowi poszewki na poduszki trzeba zmieniac co drugi dzien.

                to do czego je używacie?
          • wez_sie NIE rozumiesz, ale ci wytlumacze 30.11.11, 11:47
            to, ze nie czujesz swojego smrodu nie oznacza, ze nie smierdzisz.
            nie martw sie, ja rano nie smierdze, ale nie czekam tez z prysznicem do 18, czy 20, zeby sprawdzic, czy nadal jest ok.
            przeciez nie chodzi o to, ze ktos, kto wzial wieczorem prysznic rano smierdzi konska kupa.
            tylko o to, ze wychodzi do pracy i jest w niej z 8 godzin i pozniej jeszcze wraca i na pewno pierwsza rzecza nie jest kapiel.
            po 24 aktywnie spedzonych godzinach (praca, zakupy, przemieszczanie sie, czyli ogolny ruch i stres) mozna juz zasmierdziec. CZY NIE?
            • simply_z Re: NIE rozumiesz, ale ci wytlumacze 30.11.11, 11:59
              nie sadze ,jesli ktos uzywa dezodorantu ,ma czyste ubrania-czesto to ubrania smierdza ,nie przebywa w otoczeniu o duzej wilgotnosci i wysokiej temperaturze ,na pewno nie bedzie smierdziec.
              • wez_sie Re: NIE rozumiesz, ale ci wytlumacze 30.11.11, 12:08
                tak, ty wiesz wszystko najlepiej
                • simply_z Re: NIE rozumiesz, ale ci wytlumacze 30.11.11, 12:13
                  prawie jak ty:)
                  • wez_sie Re: NIE rozumiesz, ale ci wytlumacze 30.11.11, 12:16
                    nieeee
                    w porownaniu z toba, to ja na niczym sie nie znam :)
                  • kombinerki.pinocheta Re: NIE rozumiesz, ale ci wytlumacze 30.11.11, 12:41
                    Kupilas juz ten teleskop?
              • k1k2 komu smierdza ubrania 30.11.11, 17:19
                moze wlasnie tym ktorzy sie nie myja?
                naprawde to jak pachniesz po wieczornym prysznicu RANO to dopiero preludium tego co fundujesz otoczeniu przez caly dzien az do wieczora
              • anais_66 Re: NIE rozumiesz, ale ci wytlumacze 10.12.11, 05:18
                simply_z napisała:

                > nie sadze ,jesli ktos uzywa dezodorantu

                na noc?...
      • anais_66 Re: ogarnąć się wcześnie rano 10.12.11, 05:09
        cafem napisała:

        > Prysznic zamiast rano, odbębniam wieczorem po siłowni.

        A gdy się seks w nocy przytrafi?..
    • wredny-typek co to znaczy ogarnąć się wizualnie? 30.11.11, 12:14
      Co to znaczy "ogarnąć się wizualnie"?
      bo nie rozumiem
    • princess_yo_yo Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 17:28
      uff jakie to szczescie ze nie wstaje o takich porach :-) poza wyjatkowo rzadkimi wyjatkami, ale wtedy jakos sie zmuszam.
      • agaoki Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 18:01
        cały szkopuł w tym, żeby jak najwięcej przygotować sobie wieczorem, jak najmniej zostawić na rano. ja wieczorem myję głowę i układam w włosy. biorę prysznic i "kulkuję" się pod pachami. wystarcza mi to na cały następny dzień. przygotowuję też ubrania, które mam założyć następnego dnia. zastanawiam się, co zjem na śniadanie. pakuję też torbę, ładuję telefon itp.
        ważne jest też, żeby nie kłaść się za późno spać. dla mnie 6h snu to absolutne minimum, ale staram się, by było to 7-8.
        ranek zaczynam od wstawienia wody na kawę, szklanki zimnej wody i lekkiego śniadania. potem wskakuję w ciuchy, czeszę włosy (czasami muszę potraktować je prostownicą), nakładam puder i maluję oczy. w międzyczasie zalewam kawę i jak jestem "zrobiona", to ją wypijam. potem zakładam buty, szalik, płaszcz, czapkę, biorę torbę i lecę:) Wszystko zajmuje mi jakieś 40-50min.
        • anais_66 Re: ogarnąć się wcześnie rano 10.12.11, 05:23
          agaoki napisała:

          > wieczorem myję głowę i układam w włosy

          I śpisz na siedząco?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka