02.12.11, 11:10
Przyszła do nas na rozmowę kwalifikacyjną laska z (wcale nie przesadzam!) 24,5 kilograma tapety na twarzy. Niepotrzebnie, bo sama z siebie ładna była.

Wykwalifikowana i miła - i nie dostała pracy wyłącznie właśnie ze względu na tapetę!

Tyle gwoli zdziwienia porannego:)
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Tapeta 02.12.11, 11:15
      super, oceniać kogoś po wyglądzie zewnętrznym.
      • cuttle_fish Re: Tapeta 02.12.11, 11:16
        > super, oceniać kogoś po wyglądzie zewnętrznym.

        Stąd moje zdziwienie.

        Fakt, laska wyglądała jakby przyszła do pracy w agencji towarzyskiej, ale mimo wszystko...:)
        • wicehrabia.julian [...] 02.12.11, 11:18
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • georgia241 Re: Tapeta 02.12.11, 11:31
      A wystarczyło dać kobiecie dress code i zapytać czy jej odpowiada. HR macie wyjątkowo słaby i nie ma się czym chwalić.
      • cuttle_fish Re: Tapeta 02.12.11, 11:35
        > i nie ma się czym chwalić.

        A Ciebie co w tyłek ugryzło? Czy ja się chwalę? Zdaje się, że zaprezentowałam jedynie zdziwienie.

        Wyluzuj, jest piątek:)
        • georgia241 Re: Tapeta 02.12.11, 11:43
          No to napisz, kogo wybraliście. Czym przebiła rzeczoną tapeciarę.
          • cuttle_fish Re: Tapeta 02.12.11, 11:49
            > No to napisz, kogo wybraliście. Czym przebiła rzeczoną tapeciarę.

            Inną laskę. Też kompetentną.

            Tu nie chodzi o sam makijaż. Panna przyszła tak wyfiokowana, że wszystkim szczęki opadły:)
            Sukienka w kwiaty za pół tyłka, sztuczne rzęsy i włosy, platformy i w ogóle.
            No my jednak poważne biuro mamy:)

            A czemu tak się bulwersujesz?
      • alpepe Re: Tapeta 02.12.11, 11:35
        c.n.d.
        • simply_z Re: Tapeta 02.12.11, 11:42
          kurcze 2,5 kg ..,to duzo.
          • cuttle_fish Re: Tapeta 02.12.11, 11:43
            Jeszcze miała sztuczne rzęsy i doczepiane włosy:P
            • simply_z Re: Tapeta 02.12.11, 11:45
              ty ..moze to facet byl?!
              a ty nietolerancyjna taka..
          • alpepe Re: Tapeta 02.12.11, 11:48
            24,5 kg, czytaj uważnie.
            Wystarczyło nadmienić lasce, że w tej firmie obowiązuje stonowany makijaż, czyli przeciwieństwo tego, co ona ma na twarzy i ją przyjąć. Jeśli będzie ok, to się ucywilizuje.
            Zdarzają się piękne ale zakompleksione panny, które nałożą szpachli i sądzą, że tak ma być. Miałam niesamowicie miłą koleżankę, która niestety od czasów szkoły średniej coraz bardziej z twarzy przeistaczała się w bułgarską tirówkę, a typ urody miała coś między Scorupco a Książkiewicz. Chyba nikt jej nie powiedział, by przestała się oszpecać wyskubywaniem brwi i szpachlą.
            • alpepe Re: Tapeta 02.12.11, 11:49
              Aha, i ta moja koleżanka farbowała się na najbardziej kur.ewski blond, jaki jest.
              • cuttle_fish Re: Tapeta 02.12.11, 11:52
                > Aha, i ta moja koleżanka farbowała się na najbardziej kur.ewski blond, jaki jest.

                Powiedziałaś jej coś? :)
                • alpepe Re: Tapeta 02.12.11, 11:54
                  nie, nie przyjmowałam jej do pracy.
                  Ona miała męża wyglądającego na coś pomiędzy kibolem, a mięśniakiem, więc to były jego urodowe klimaty. Gdyby łączył mnie z nią stosunek zależności w pracy i ona mi podlegała, powiedziałabym jej to.
                  • cuttle_fish Re: Tapeta 02.12.11, 12:22
                    > Ona miała męża wyglądającego na coś pomiędzy kibolem, a mięśniakiem, więc to by
                    > ły jego urodowe klimaty.

                    :)

                    Gdyby łączył mnie z nią stosunek zależności w pracy i
                    > ona mi podlegała, powiedziałabym jej to.

                    U nas w sumie dress code jest dość ważny, bo różne ważne ludzie do nas przychodzą, ale z drugiej strony żadnego strasznego rygoru nie ma. Prawie każda laska nosi mejkap i raczej jest to mile widziane. Ale żadna tez nie przesadza:)

                    Z drugiej strony racja, można było jej po prostu zwrócić uwagę.
            • cuttle_fish Re: Tapeta 02.12.11, 11:50
              > Wystarczyło nadmienić lasce, że w tej firmie obowiązuje stonowany makijaż, czyl
              > i przeciwieństwo tego, co ona ma na twarzy i ją przyjąć. Jeśli będzie ok, to si
              > ę ucywilizuje.

              Zgadzam się. Nie ja jednak rekrutuję.

              Zdziwiłam się tylko, bo powiedzieli, ze była dobra, tylko nie strawią jej wyglądu.
              • alpepe Re: Tapeta 02.12.11, 11:55
                no to niepotrzebnie się posypały na ciebie gromy.
    • koham.mihnika.copyright tapeta-jakiej firmy? i czy odpada platkami? 02.12.11, 12:12

    • wez_sie z tapeto? 02.12.11, 12:37
      zwariowala, czy jak?
      moze w ogole powinna przyjsc z kafelkami...
    • ka-mi-la789 Re: Tapeta 02.12.11, 13:25
      Gdyby przyszła bez tapety, zostałaby odwalona, bo "zaniedbana".
      • cuttle_fish Re: Tapeta 02.12.11, 13:29
        > Gdyby przyszła bez tapety, zostałaby odwalona, bo "zaniedbana".

        Hę? A na jakiej podstawie taki wniosek wysunęłaś???
        • ka-mi-la789 Re: Tapeta 02.12.11, 14:41
          Na podstawie obserwacji rodaków, dla których zadbanie jest równoznaczne z wypacykowaniem. I nie, to nie jest "moje otoczenie" (że uprzedzę odpowiedź).
          • cuttle_fish Re: Tapeta 02.12.11, 14:46
            > Na podstawie obserwacji rodaków, dla których zadbanie jest równoznaczne z wypac
            > ykowaniem.

            A co to ma wspólnego z wątkiem?

            • ka-mi-la789 Re: Tapeta 02.12.11, 18:05
              Przeczytaj jeszcze raz swój post, którym wątek zaczęłaś, może się domyślisz.
              • rejestracja_konta_gazeta.pl :D 02.12.11, 21:33
                jw.
    • 3.14-roman Re: Tapeta 02.12.11, 15:56
      Nie bądźmy hipokrytami - każdy ocenia po wyglądzie zewnętrznym! Nigdy w życiu nie zdarzyło się Wam, że jakaś nieznaną Wam bliżej osobę oceniliście jako miłą/głupią/mądrą/wredną, wyłącznie ze względu na jej aparycję? Ciekawi mnie też, ile z wypowiadających się tutaj pań, gdyby miało do wyboru dwóch kandydatów płci męskiej, o identycznych kwalifikacjach, z których jeden byłby niskim grubaskiem z łysiną, a drugi ucieleśnieniem marzeń forowiczki o idealnym facecie, dałoby szansę temu pierwszemu? Poza tym, już widzę, jak niektórzy panowie z tego forum daliby szansę brzydkiej niewieście z nadwagą, mając do wyboru śliczne dziewczę z takimi samymi kwalifikacjami.

      Oczywiście, wygląd nie powinien być podstawowym kryterium. Ale drodzy oburzający się - jeżeli mamy kilkanaście/kilkadziesiąt osób na rozmowie kwalifikacyjnej, to naprawdę trudno po tych paru minutach poznać dogłębnie czyjeś wnętrze i często odrzuca się dobrych kandydatów na podstawie dość błahych powodów, niekoniecznie związanych z wyglądem. Poza tym, tona tapety na twarzy budzi określone skojarzenia, prawda? Oczywiście, stereotyp blachary-idiotki nie jest prawdziwy w każdej sytuacji, ale nie wziął się on znikąd.

      Poza tym - w niektórych zawodach wygląd jest bardzo ważny. Nie chodzi tylko o pracę modelki czy aktorki, wystarczy po prostu być kimś, kto ma częsty kontakt twarzą w twarz z klientami. Jakoś nie widzę Waszego oburzenia faktem, że modelki muszą być chude, a hostessy ładne.

      PS: Nie mówię, że to jest sprawiedliwe...
      • maitresse.d.un.francais Romek, kręcisz 02.12.11, 19:09
        Nie chodzi o brak urody wrodzony/nabyty, tylko o TAPETĘ (zmywalna) i STYL (do zmiany).

        Wykwalifikowana, miła, a odwalona, bo z tapetą. O nowy wspaniały świecie, który takie wydajesz decyzje!
        • 3.14-roman Re: Romek, kręcisz 02.12.11, 19:17
          Czyli spokojnie można nie przyjmować miłego, wykwalifikowanego brzydkiego dziewczęcia na przykład do pracy biurowej, a ładnej, ale z kilogramem tapety na twarzy już dyskryminować za wygląd nie można, tak?
          • maitresse.d.un.francais Re: Romek, kręcisz 02.12.11, 19:44
            3.14-roman napisał:

            > Czyli spokojnie można nie przyjmować miłego, wykwalifikowanego brzydkiego dziew
            > częcia na przykład do pracy biurowej, a ładnej, ale z kilogramem tapety na twar
            > zy już dyskryminować za wygląd nie można, tak?

            Romek, nadal kręcisz!

            Pisałam po prostu o tym, że Twój post traktuje o nieco innej kwestii niż post autorki.
            • 3.14-roman Re: Romek, kręcisz 02.12.11, 19:47
              W pierwszym akapicie piszę ogólnie, bo i kwestie oceniania po wyglądzie zostały przywołane przez forumki, w drugim odnoszę się do tapeciar i stereotypów z nimi związanymi, to za mało? A to, że się z Tobą nie zgadzam to insza inszość. Ja Ci kręcenia nie wmawiam, choć się z Tobą nie zgadzam.

              A odpowiesz na pytanie powyżej?
              • maitresse.d.un.francais Re: Romek, kręcisz 02.12.11, 19:50
                3.14-roman napisał:

                > W pierwszym akapicie piszę ogólnie, bo i kwestie oceniania po wyglądzie zostały
                > przywołane przez forumki, w drugim odnoszę się do tapeciar i stereotypów z nim
                > i związanymi, to za mało? A to, że się z Tobą nie zgadzam to insza inszość. Ja
                > Ci kręcenia nie wmawiam, choć się z Tobą nie zgadzam.

                Ja ci nic nie wmawiam, tylko ODBIERAM twój post jako kręcenie.

                Po wyglądzie owszem, można oceniać kandydata do łóżka, ale nie kandydata do pracy. Bo kandydat do pracy PRACOWAĆ ma, a nie wyglądać.
                >
                > A odpowiesz na pytanie powyżej?

                Wiesz, ja bym w ogóle była za tym, żeby nie wymagać soft skillsów, odpindrzenia i "NIEBYWALE interesujących zainteresowań", tylko kompetencji.
                • 3.14-roman Re: Romek, kręcisz 02.12.11, 20:00
                  Ok, więc odpowiadam Twoim sposobem - Ty kręcisz.

                  1. Bo piszę o tym, że nadmiar tapety jest be - a Ty piszesz tak, jakbym krytykował dziewczęta bez makijażu.

                  2. Przeczytaj mój pierwszy post bez emocji.

                  "Oczywiście, wygląd nie powinien być podstawowym kryterium. Ale drodzy oburzający się - jeżeli mamy kilkanaście/kilkadziesiąt osób na rozmowie kwalifikacyjnej, to naprawdę trudno po tych paru minutach poznać dogłębnie czyjeś wnętrze i często odrzuca się dobrych kandydatów na podstawie dość błahych powodów, niekoniecznie związanych z wyglądem. "

                  Dlaczego zarzucasz mi, że popieram ocenianie kandydatów tylko wg wyglądu, skoro wyraźnie piszę takie rzeczy? Moja wina, na przyszłość będę takie fragmenty postów pogrubiał i zmieniał kolor na hotpink (może fuchsia byłaby lepsza?), żeby wszyscy zdążyli zauważyć, zanim włożą mi w usta rzeczy, których nie wypowiedziałem i wypowiadać nie zamierzam.

                  O odpindrzeniu też nie mówiłem, tylko o nieodpowiednim wyglądzie.

                  Ja też byłbym za tym, żeby wymagano przede wszystkim kompetencji, ale cóż poradzić, że świat wygląda tak jak wygląda.

                  • maitresse.d.un.francais Re: Romek, kręcisz 02.12.11, 20:38
                    3.14-roman napisał:

                    > Ok, więc odpowiadam Twoim sposobem - Ty kręcisz.
                    >
                    > 1. Bo piszę o tym, że nadmiar tapety jest be - a Ty piszesz tak, jakbym krytyko
                    > wał dziewczęta bez makijażu.
                    >
                    Ad 2. Tyż prowda, nie doczytałam. Fuksja, drogi Romku, nie "fuchsia". ;-)


                    Ad 1. Bo mnie chodzi o zajmowanie się makijażem jako takim (nieważne - nadmiarem czy brakiem) na rozmowie kwal.

                    Nie ad. Polecam "Nowy Wspaniały Świat" Huxleya. Choć nie o tym on jest.
                    • 3.14-roman Re: Romek, kręcisz 02.12.11, 20:54
                      1. Książkę czytałem w gimnazjum. Podobała mi się. Ksiądz Natanek potrząsa głową ze zgorszeniem na taki "njuejdżyzm".

                      2. FUCHSIA to nazwa koloru w kodzie. Angielska nazwa fuksji. Tak jak HOTPINK. Po namyśle stwierdzam, że fuchsia jest bardziej wyrazista.

                      3. Wydaje mi się, że nie chodziło tutaj o sam makijaż, ale po prostu o brak umiejętności doboru odpowiedniego stroju i stylizacji do okazji. To, że autorka zatytułowała wątek: "Tapeta" to insza inszość. Swoją drogą, klikając na link, myślałem, że będzie to wątas o pracach remontowych.

                      4. Czy osoba, która przychodzi na przedstawienie do teatru (powiedzmy, że jakiegoś tradycyjnego), odziana w mini, top na ramiączkach i makijaż nakładany wałkiem malarskim nie popełnia gafy? A pan w dresie?

                      • maitresse.d.un.francais Re: Romek, kręcisz 03.12.11, 17:41
                        3.14-roman napisał:

                        > 1. Książkę czytałem w gimnazjum. Podobała mi się. Ksiądz Natanek potrząsa głową
                        > ze zgorszeniem na taki "njuejdżyzm".

                        Ksiądz Natanek jest jeden, a osobników niemających wyobraźni i nieumiejących rozumować na pewnym poziomie abstrakcji jest w naszym kraju bardzo dużo. I definiują oni myślenie mainstreamowe. To mi bardziej przeszkadza niż x. Natanek, było nie było tylko jeden.
        • ka-mi-la789 Re: Romek, kręcisz 02.12.11, 21:35
          Wtrącę tylko, że tapeta mogła służyć ukryciu śladów choroby skóry.
          • 3.14-roman Re: Romek, kręcisz 02.12.11, 23:14
            Słyszałem kiedyś, że kobiety z chorobami skóry nakładają w dość obfitej ilości mazidło na twarz (jak się nazywa fachowo ten krem w cielistym kolorze, którym smaruje się policzki, żeby ujednolicić skórę?). Myślę, że stosownie do sytuacji odziana niewiasta, na której twarzy widać sporą warstwę kremu, ale która nie ma przy tym fioletowej szminki na ustach ani tipsów w kolorze "piekło Barbie", długich na szerokość stołu, raczej nie powinna być odrzucona.

            Ale tu nie mamy do czynienia z takim przypadkiem. Ta kobieta nie tylko miała nałożony tynk, ale także jej ubiór nie odpowiadał przyjętym normom.
            • maitresse.d.un.francais Re: Romek, kręcisz 03.12.11, 17:42
              3.14-roman napisał:

              > Słyszałem kiedyś, że kobiety z chorobami skóry nakładają w dość obfitej ilości
              > mazidło na twarz (jak się nazywa fachowo ten krem w cielistym kolorze, którym s
              > maruje się policzki, żeby ujednolicić skórę?).

              Podkład? Ale nie jestem pewna.
    • maly.jasio i slusznie :) 02.12.11, 18:13
      tez lubie tylko takie: - pure nature.
    • protozoan I dobrze 02.12.11, 18:51
      Pewnie nie miała kwalifikacji, które z nóg zwalają i pomogły by wciagnąć firmę na listę Forbesa :-)
      A taki ubiór jak napisałaś, doczepiane włosy i sztuczne rzęsy i cała ta reszta mówi o niej to, że nie potrafi ubrać się stosownie do sytuacji.
    • michunia Re: Tapeta 02.12.11, 18:54
      kto decydowal o przyjeciu kobieta czy mezczyzna?
      • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Tapeta 02.12.11, 21:38
        Stawiam na kobietę. A ponieważ kobiety częściej chyba robią w haerze, to dobrze na rozmowę kwalifikacyjną przywdziewać szaty pokutne i nadmiernie połyskliwą grzywę zanurzyć w mące, coby się kadrowa nie poczuła zagrożona i mogła spokojnie skupić na swojej pracy.
        • 3.14-roman Re: Tapeta 02.12.11, 23:27
          Mam nadzieję, że powyższe to była ironia...

          Jeżeli nie - między strojem i stylizacją na jawnogrzesznicę babilońską, a szatami a la prorok Jeremiasz jest jeszcze bardzo dużo wolnego miejsca. Taki wygląd, jak opisany przez autorkę, niestety świadczy o braku profesjonalizmu i pewnego wyczucia. I nie ma to nic wspólnego z zazdrością.

          Myślę, że lepiej po prostu odziewać się i stylizować stosownie do sytuacji. Uważasz, że stylizacja na żonę piłkarza z Rosji jest odpowiednia na przykład do teatru?

          Załóżmy na przykład, że jutro będę przechodził koło kościoła, z którego wyjdzie młoda para, w postaci panny młodej i pana młodego w dresie i adidasach. Jeżeli pomyślę sobie, że pan jest niestosownie ubrany, to znaczy, że jestem zazdrosny o:
          - adidasy,
          - dres,
          - sznurówki w adidasach?
          • maitresse.d.un.francais Re: Tapeta 03.12.11, 18:23
            Jeżeli
            > pomyślę sobie, że pan jest niestosownie ubrany, to znaczy, że jestem zazdrosny
            > o:
            > - adidasy,
            > - dres,
            > - sznurówki w adidasach?

            Romek! O PANNĘ MŁODĄ! ;-) No chyba że ona też w dresie i adidasach.

            Nb. wyguglaj sobie "pan młody w dresie".
    • maitresse.d.un.francais czyli ile kilo tapety uznają wasi rekruterzy? 02.12.11, 19:10
      bo jako jednostka wykwalifikowana, ale niemiła i trudna w pożyciu mogę chyba liczyć tylko na zbieranie śmieci, skoro wykwalifikowane i miłe osoby są odwalane ze względu na brak/nadmiar tapety?
      • 3.14-roman Re: czyli ile kilo tapety uznają wasi rekruterzy? 02.12.11, 19:26
        A chodzisz na rozmowy kwalifikacyjne w podomce i kapciach?

        Rozumiem, że jakbym przyszedł na interwju odziany w sweter a la Kononowicz, do tego podarte spodnie od dresu, sandały, które pamiętają czasy Jezusa, z obowiązkowymi białymi skarpetkami, do tego fryzura a la Kuzyn Itt skrzyżowany z Henrykiem Probusem w wersji hardcore (czyli: "piorun we mnie strzelił", kiedy suszę kudły suszarką od spodu zadziwiająco łatwo osiągam ten jakże intrygujący wizualnie efekt), to pracodawca nie mógłby nawet pomyśleć o nieprzyjmowaniu mnie?

        Przecież styl można zmienić, prawda? W sumie też mógłbym się nie myć przez parę tygodni, niczym Marysieńka czekająca na Sobieskiego, bo przecież podejście do higieny też można zmienić, nie?

        • maitresse.d.un.francais Re: czyli ile kilo tapety uznają wasi rekruterzy? 02.12.11, 19:47
          3.14-roman napisał:

          > A chodzisz na rozmowy kwalifikacyjne w podomce i kapciach?

          A co ma piernik? Chodzę odstawiona, BEZ MAKIJAŻU, i zachowuję się okropnie nerwowo, przy czym robię wszystko, żeby zachowywać się jak najspokojniej, ale wrodzone nerwice są nie do przeskoczenia.

          W tym momencie mogę sobie być Cindy Crawford - pracownik źle się adaptujący to śmieć niezależnie od urody i kwalifikacji. Tak bowiem zadecydował Nowy Wspaniały Świat.
          • 3.14-roman Re: czyli ile kilo tapety uznają wasi rekruterzy? 02.12.11, 19:50
            Patrz - mój post z 19.44.

            Nigdzie nie krytykowałem osób niemalujących się, tylko te malujące się za bardzo! Nie wiem, dlaczego to przywołujesz.

            Poza tym- omawiamy tu kwestie nadmiaru malunku, nie zachowania.

            • maitresse.d.un.francais Re: czyli ile kilo tapety uznają wasi rekruterzy? 02.12.11, 19:53
              3.14-roman napisał:

              > Patrz - mój post z 19.44.
              >
              > Nigdzie nie krytykowałem osób niemalujących się, tylko te malujące się za bardz
              > o! Nie wiem, dlaczego to przywołujesz.
              >
              Bo mnie chodzi o samą kwestię MAKIJAŻU JAKO ELEMENTU analizowanego przez HR. No na litość boską, to nie randka! Pracownik pracowity (jak sama nazwa wskazuje) i kompetentny ma być!
              >
      • 3.14-roman Re: czyli ile kilo tapety uznają wasi rekruterzy? 02.12.11, 19:44
        Poza tym- nikt nie mówił tu o braku tapety!
        • maitresse.d.un.francais Re: czyli ile kilo tapety uznają wasi rekruterzy? 02.12.11, 19:48
          3.14-roman napisał:

          > Poza tym- nikt nie mówił tu o braku tapety!

          O PROBLEMIE tapety, Romuś, o PROBLEMIE.

          Jakoś chłopów nie rozlicza się z tapety na gębie i eleganckich paznokci podczas interview, hę?
          • 3.14-roman Re: czyli ile kilo tapety uznają wasi rekruterzy? 02.12.11, 19:50
            Ale z brudnych paznokci i przyjścia w dresie już tak.
            • maitresse.d.un.francais Re: czyli ile kilo tapety uznają wasi rekruterzy? 02.12.11, 19:55
              3.14-roman napisał:

              > Ale z brudnych paznokci i przyjścia w dresie już tak.

              Ale to podstawowy poziom dbania o siebie. A bab się rozlicza z poziomu ZAAWANSOWANEGO. Przy czym z podstawowego TAKŻE. Nie jest tak, że możemy przyjść w dresie i z czarnymi pazurami, a mamy się umalować.
    • best.yjka Re: Tapeta 02.12.11, 19:32
      Nie dziwię się. Skoro dziewczę było wykwalifikowane, to powinno słyszeć o dress codzie. Jeśli nie słyszało, lub nie chce słyszeć, to nie jest dostatecznie wykwalifikowane. Jak mam ważną sprawę w jakimś biurze, nie chcę widzieć przebierańca ze sztucznymi rzęsami i doczepionymi włosami. Wygląda to bardzo nieprofesjonalnie, nawet jeśli to tylko recepcjonistka.
    • 3.14-roman Re: Tapeta 02.12.11, 19:37
      1. Rzeknę tak - jeżeli to dziewczę było jedyną sensowną kandydatką na stanowisko, to odwalanie jej z powodu wyglądu było błędem. Jeżeli jednak było kilku kandydatów o podobnych kwalifikacjach i poziomie sympatyczności - to cóż, tak bywa.

      2. Tak na marginesie - uważacie, że nie jest to gafą, kiedy ktoś szpachluje się i gipsuje pięciocentymetrową warstwą tapety oraz ubiera się w strój roboczy kobiet przydrożnych, idąc na egzamin? Albo na pogrzeb?

      3. Nie pracuję w HR, od razu odpowiadam.

      4. Ja na przykład bardzo lubię chodzić w piżamie po domu. Mam do tego takie fajne obciachowe kapcie, które kupiła mi mamusia. Myślicie, że mogę chodzić w takim wdzianku, na przykład do teatru?
      • kobieta_z_polnocy Re: Tapeta 02.12.11, 19:51
        Że gafa to jedna sprawa.

        Najważniejsze, że aż tak nieodpowiedni strój nie wystawia dobrego świadectwa inteligencji społecznej kandydatki. Od razu podprogowo nadaje jej się łatkę "dziwaczki". Skoro zaś byli inni kompetentni kandydaci oczywistym jest, że wybrano kogoś "inteligentniejszego" pod tym przynajmniej względem.
      • maitresse.d.un.francais Re: Tapeta 02.12.11, 20:40

        > 2. Tak na marginesie - uważacie, że nie jest to gafą, kiedy ktoś szpachluje się
        > i gipsuje pięciocentymetrową warstwą tapety oraz ubiera się w strój roboczy ko
        > biet przydrożnych, idąc na egzamin? Albo na pogrzeb?
        >
        Jest.



        >
        > 4. Ja na przykład bardzo lubię chodzić w piżamie po domu. Mam do tego takie faj
        > ne obciachowe kapcie, które kupiła mi mamusia. Myślicie, że mogę chodzić w taki
        > m wdzianku, na przykład do teatru?ż strój na interview.

        Nie bierz nas tu Romek na argumentum ad absurdum. Też tak umiemy. :-P
        • 3.14-roman Re: Tapeta 02.12.11, 20:58
          Mój argument nie jest wcale taki absurdalny. Bo wydaje mi się, że osoba, która przychodzi na rozmowę kwalifikacyjną w takim stroju i stylizacji jak opisane wyżej, niewiele różni się od kogoś, kto przyłazi w piżamie. Albo podczas rozmowy żuje gumę (przeprowadzającego rozmowę też to dotyczy). A moja piżama jest bardzo ładna i cieplutka.

          Podobnie jak z pogrzebem czy egzaminem - w każdej sytuacji stylizacja na dziewczę podlatarniowe jest brakiem wyczucia.
          • maitresse.d.un.francais Re: Tapeta 03.12.11, 17:39
            3.14-roman napisał:

            > Mój argument nie jest wcale taki absurdalny. Bo wydaje mi się, że osoba, która
            > przychodzi na rozmowę kwalifikacyjną w takim stroju i stylizacji jak opisane wy
            > żej, niewiele różni się od kogoś, kto przyłazi w piżamie.

            A otóż drogi Romku.

            Wizualnie być może, natomiast istnieje coś takiego jak AKULTURACJA.

            Jak wyglądasz kiedy się budzisz do roboty? W piżamie. A co robisz potem? MYJESZ SIĘ, GOLISZ, A PRZEDE WSZYSTKIM WDZIEWASZ STRÓJ WYJŚCIOWY. Kobiety się czasem tapetują.

            Otóż to właśnie jest akulturacja. Osoba akulturująca się wyłazi ze świata domowo-piżamowego i idzie w świat "zewnętrzny". Kilo tapety jest niewątpliwym akulturacji dowodem.

            A poza tym porównywanie pogrzebu z interview jest w najlepszym razie niesmaczne, w najgorszym zakłada brak umiejętności hierarchizowania zjawisk, inaczej mówiąc - wypranie mózgu. Czego Ci nie imputuję, niemniej następnym razem się zastanów.
    • delecta Re: Tapeta 02.12.11, 21:40
      Eeeee. trzeba było przyjąć. Widać, że babeczka szybka, pracowita i dokładna, skoro zdażyła 24,5 kg tapety rozprowadzić na twarzy przed wyjściem na rozmowę.
    • lonely.stoner Re: Tapeta 02.12.11, 22:22
      tak szczerze mowiac to sie ludziom z HR nie dziwie ze jej nie przyjeli: tapeta to jedno, ale stroj jaki opisalas w ktorym to ta laska postanowila sie wybrac na rozmowe o prace to druguie, i tez sporo swiadczy o jej kompetencji. Wyobrazam sobie ze HR musialby nie tylko dress code z nia omowic w detalach ale i pewnie wytlumaczyc dlaczego jest to wazne jak sie czlowiek prezentuje w oficjalnych sytuacjach. Takie rzeczy to chyba nawet uczniowie liceum przerabiaja przed matura.
    • sofitell Re: Tapeta 03.12.11, 22:28
      Niestosowny wygląd i strój na rozmowie rekrutacyjnej z miejsca dyskredytuje laskę, na ten brak wyczucia nawet dress code nie pomoże.
    • swinka_finka Re: Tapeta 03.12.11, 22:29
      czy Ty masz wogóle pojecie ile to jest 24,5 kg tapety ?
      masakra skad się tacy Ludzie biora i zakładaja tak yntelygentne posty kosz
      • well_ness Re: Tapeta 04.12.11, 00:04

        Czego można dowiedzieć się o człowieku przez te 5 -15 minut rozmowy ?
        Można jedynie określić czy jest śmiały, czy łatwo się stresuje i czy w miarę składnie buduje zdania. czasami też można się dowiedzieć, że ktoś nie jest punktualny i to raczej z automatu dyskwalifikuje

        O tym czy ktoś ma kwalifikacje można dowiedzieć sie dopiero jak ten ktoś już zacznie pracować lub też przeprowadzając testy. To co na papierze - w CV nie zawsze się potwierdza

        Zwykle da się intuicyjnie wyczuć, kto jest profesjonalistą a kto nie i właśnie wygląd ma tu bardzo duże znaczenie. A jeżeli poszukiwany jest ktoś do obsługi klienta to właśnie schludność ubioru o tym profesjonalizmie decyduje.
        • siostra.bronte Re: Tapeta 04.12.11, 00:19
          Dokładnie tak. Czy to nam się podoba czy nie, na rozmowie kwalifikacyjnej ważne jest ogólne wrażenie, także wygląd. W czasach kiedy na przeciętne stanowisko zgłaszają się tłumy chętnych, pracodawca może sobie przebierać jak w ulęgałkach. I szukający pracy powinien wiedzieć, że każdy szczegół się liczy. Bywałam na rozmowach (tzw. praca biurowa), na które ludzie przychodzili w dżinsach, swetrach, a panie w koszulkach na ramiączkach.
        • raptor.0 Re: Tapeta 11.12.11, 22:03
          well_ness napisała:

          > Zwykle da się intuicyjnie wyczuć, kto jest profesjonalistą a kto nie i właśnie
          > wygląd ma tu bardzo duże znaczenie. A jeżeli poszukiwany jest ktoś do obsługi k
          > lienta to właśnie schludność ubioru o tym profesjonalizmie decyduje.

          Napisz do mnie to Ci powiem cos fajnego,:)))

          • olewka100procent Re: Tapeta 11.12.11, 22:19
            nie wiem czy ktoś zapytał , ale nie chce mi sie czytać :) ale jak udało wam się zważyć tą tapete ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka