kinga.ja
08.12.11, 14:15
Jechałam ze Szczecina do Warszawy z pięcioma osobami w przedziale i zero konwersacji poza ,, tak, nie, prosze, dziękuje. " Ja zrezygnowałamze zagadywania po kilku próbach. Czy ludzie przestali być ciekawi innych? Boją się nieznajomych? A najgorsze było to że nikt do nikogo sie nie uśmiechnął ani życzliwie ani porozumiewawczo! Co się dzieje?