Dodaj do ulubionych

Czy on wystawił mnie do wiatru?

10.12.11, 17:14
Heh, miałam dzisiaj iść ze znajomym do kina i na drinka. Bilety zarzerwowane, dzieciaki odstawione do eksia, kreacja wybrana, a on pisze, że bardzo przeprasza, ale nie może iść dzisiaj ze mną, bo dostał zaproszenie na urodziny córki swojej siostry (chrześnicy) i nie wypada nie iść. Powiedział, że w przyszłym tygodniu w ramach zadośćuczynienia zaprasza mnie na kolację i kino. Ja jednak wkurzyłam się i powiedziałam, że jego strata, nie mam dużo wolnego czasu, jestem zajęta w przyszły weekend. On przepraszał, ale ja pozostałam niewzruszona. Zdenerwowałam się, no. Dopiero zaczynam ponowne umawianie się, wypadłam trochę z obiegu, nie wiem czy on wystawił mnie do wiatru? Cóż, jeśli tak, nie zamierzam się tym zamartwiać :).
Obserwuj wątek
    • eat.clitoristwood Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 17:18
      Jeżeli gość przedkłada rodzinę nad Ciebie to niech idzie się paść.
      • zloty_piasek Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 17:29
        Zgodze sie z east..
        Pisze nawet w biblii opuścisz matkę i brata..czytaj rodzeństwo. Zatem ktoś kto przedkłada rodzinę nad żonę ten jej nie kocha i nie szanuje. Na szczycie piramidy żona jest nr 1. I są połączeni razem.

        Faceci 21 wieku są zdziecinniali i niedojrzali;/ Niestety,
        • eat.clitoristwood Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 17:33
          zloty_piasek napisała:

          > Zgodze sie z east.(...)

          No właśnie, muszę już poważnie zbliżać się do wieku biblijnego, skoro gadam jak ona.
        • my_favourite_axe Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 17:51
          zloty_piasek napisała:

          > Zgodze sie z east..
          > Pisze nawet w biblii opuścisz matkę i brata..czytaj rodzeństwo. Zatem ktoś kto
          > przedkłada rodzinę nad żonę ten jej nie kocha i nie szanuje. Na szczycie pirami
          > dy żona jest nr 1. I są połączeni razem.
          >
          > Faceci 21 wieku są zdziecinniali i niedojrzali;/ Niestety,

          dla znajomej ma rodzinę opuszczać?
      • senseiek Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 17:43
        > Jeżeli gość przedkłada rodzinę nad Ciebie to niech idzie się paść.

        :D :D

        Wlasnie - swieta prawda!

        Dzieci powinien oddac do domu dziecka,
        rodzicow do domu spokojnej starosci.
        I dopiero wtedy powinien szukac kobiety ;)
    • samentu Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 17:20
      histeryzujesz jak nastolatka którą zapewne od dekady już nie jesteś
      • pola.koala Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 17:22
        mam 35 lat i nigdy nie czułam się lepiej słoneczko :)
        • samentu Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 17:34
          to się kotku zachowuj jak na te 35 przystało
          każdy ma rodzinę i obowiązki rodzinne
          wejdziesz do rodziny to będziesz z nim jeździła
          • eat.clitoristwood Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 17:36
            samentu napisał:
            > (...) każdy ma rodzinę i obowiązki rodzinne (...)

            Ciekawe jakież to obowiązki ma się wobec siostrzenicy.
            • niezmiennick Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 17:41
              Siostrzenica jest potomstwem czyim?
              Takie pytanie pomocnicze.
              • eat.clitoristwood Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 17:50
                niezmiennick napisał:
                > Siostrzenica jest potomstwem czyim?
                > Takie pytanie pomocnicze.

                Chyba siostry, co nie czyni siostrzenicy jakoś szczególnie uprzywilejowaną. Co innego jeśli gość jest w przyjacielskich układach z dziewczynką ale wtedy powinien to Koalii powiedzieć a ona zrozumieć. W przeciwnym wypadku pastwisko, i już.
                • niezmiennick Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 17:59
                  Teraz skup się nad słowem: siostra :)
                  • eat.clitoristwood Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 18:01
                    niezmiennick napisał:
                    > Teraz skup się nad słowem: siostra :)

                    Wymiękam. Nie rozumię.
                    • niezmiennick Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 18:04
                      To naucz się czytać ze zrozumieniem zamiast zadawać gupie pytania, jakie się ma obowiązki wobec siostrzenicy, trollu! .)

                      Siostra pewnie go zaprosiła, wobec siostry już jakieś "obowiązki" są, nie?
                      • eat.clitoristwood Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 18:10
                        niezmiennick napisał:
                        > Siostra pewnie go zaprosiła, wobec siostry już jakieś "obowiązki" są, nie?

                        O ile dobrze zrozumiałem, Koalia najpierw się umówiła a zaproszenie miało nadejść później.
                        Jeśli tak to randka ma pierwszeństwo.
                        • niezmiennick Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 18:19
                          Koalia to zmyśla po prostu.
                          • eat.clitoristwood Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 18:25
                            niezmiennick napisał:
                            > Koalia to zmyśla po prostu.

                            Wydajesz się bardzo zorientowanym w temacie. To o Ciebie chodzi? ;)
                            • niezmiennick Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 18:27
                              Tak, to ja jestem ten idiota, którego siostra rano zaprasza na wieczorną imprezę mojej chrześnicy.
                              • eat.clitoristwood Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 18:33
                                niezmiennick napisał:
                                > Tak, to ja jestem ten idiota, którego siostra rano zaprasza na wieczorną imprez
                                > ę mojej chrześnicy.

                                No i?
                                • niezmiennick Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 18:41
                                  No i co jeszcze chcesz wiedzieć? :)
                                  • eat.clitoristwood Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 18:45
                                    niezmiennick napisał:
                                    > No i co jeszcze chcesz wiedzieć? :)

                                    Już nic.
                                    Wydaje się wszytko rozbijać o pojęcie "chrześniaczki" (przyznam, nie doczytałem, czy tam przeoczyłem), które dla mnie nie ma żadnej wagi w tym akurat temacie.
                                    • niezmiennick Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 18:53
                                      Nadal córka siostry. Nadal o takich sprawach się wie znacznie wcześniej. Nadal trolling.
                                      • eat.clitoristwood Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 19:29
                                        niezmiennick napisał:
                                        > Nadal córka siostry. Nadal o takich sprawach się wie znacznie wcześniej. Nadal
                                        > trolling.

                                        Widzę, że się nie dogadamy. Siostra czy sąsiadka, dla mnie żaden argument.
                                        • niezmiennick Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 21:00
                                          No nie dogadamy się, bo Ty rozważasz sytuację jak podano a ja uważam ją za nieprawdziwą.
                                          Natomiast gdybym miał uważać ją za jakimś cudem prawdziwą to i tak się nie dogadamy bo dla mnie siostra jest ważniejsza od koleżanki.
              • amanda-lear Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 11.12.11, 15:22
                Siostry? Zgadłam? Jeżeli tak to żądam nagrody;)
            • samentu Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 17:45
              pewne chrzestnym jest jak się domyslam
    • eat.clitoristwood Podobno zrobiłaś 10.12.11, 17:22
      gliniany portret Georginie, będziesz świadkiem na naszym ślubie?
      • pola.koala Re: Podobno zrobiłaś 10.12.11, 17:23
        a moglibyśmy nie wracać do tej wczorajszej awantury?
        • eat.clitoristwood Re: Podobno zrobiłaś 10.12.11, 17:27
          pola.koala napisała:
          > a moglibyśmy nie wracać do tej wczorajszej awantury?

          Nie wiem o żadnej awanturze, nawiązuję do wątku o wuju. W awanturach udziału nie biorę.
          • khadroma Re: Podobno zrobiłaś 10.12.11, 17:29
            Ale to co, on o tych urodzinach dowiedzial sie tak w ostatniej chwili?
            Przeciez takie sprawy sie ustala wczesniej i Tobie tez powinien powiedziec wczesniej, a nie psuc plany na weekend.
            Cos przykombinowal moim zdaniem...
            • niezmiennick Re: Podobno zrobiłaś 10.12.11, 17:40
              No mówię Ci, przeczytał wczorajsze występy poli i idzie rakiem.
            • ardzuna Re: Podobno zrobiłaś 15.12.11, 22:54
              khadroma napisała:

              > Ale to co, on o tych urodzinach dowiedzial sie tak w ostatniej chwili?
              > Przeciez takie sprawy sie ustala wczesniej i Tobie tez powinien powiedziec wcze
              > sniej, a nie psuc plany na weekend.
              > Cos przykombinowal moim zdaniem...

              Nie zdarzyło ci się nigdy zapomnieć o urodzinach mamy i przypomnieć w ostatniej chwili? A przecież to oczywiste ze musisz do niej przyjść, bo powinnaś była pamiętać i nie możesz się wyłgać.
    • niezmiennick Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 17:26
      Przecież on przeczytał wczoraj, że na razie dobrze ci samej.
      • pola.koala Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 17:28
        dobrze mi samej, ale to nie znaczy, że nie lubię się spotkać z sympatycznym ciachem ;)
        • niezmiennick Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 17:31
          Jak to przeczytał, to już możesz o nim zapomnieć. Sympatyczne ciacho, pffff.
          • pola.koala Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 17:34
            pardon?
            • niezmiennick Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 17:37
              No, pardon ci powie.
    • mumia_ramzesa Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 17:34
      > nie wiem czy on wystawił mnie do wiatru?

      No nie, skadze! On za Toba swiata nie widzi.
      • pola.koala Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 17:36
        w takim razie dobrze, że posłałam go do diabła :))
      • niezmiennick Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 17:37
        Weź jej nie sugeruj, że jest taka gruba!
    • georgia241 Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 17:51
      Proponuję dla relaksu ulepić kilka garnków. Jeden może mieć kształt męskiej głowy. W kinie nie powinni się połapać, że przyszłaś z garnkiem jak położysz go na swojej torbie i okryjesz płaszczem. Co najwyżej pomyślą, że facet przysnął, że taki nieruchawy. Aloha!
      • pola.koala Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 17:53
        daj już se siana, chłopie
        • georgia241 Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 18:00
          Jak rozgryzłaś, że jestem facetem?
          • niezmiennick Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 18:04
            Zajrzała Ci pod spódnicę.
          • pola.koala Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 11.12.11, 13:45
            Po braku talii i rysach twarzy.
      • niezmiennick Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 17:59
        A w tramwaju ustąpią jej miejsca jako ciężarnej!
        • georgia241 Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 18:01
          Same korzyści! Dobra taka główka...
          • niezmiennick Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 18:04
            Żeby jeszcze myślała...
            • raohszana Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 11.12.11, 15:33
              Z nudów by wtedy, taka myśląca główka, umarła.
    • lonely.stoner Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 18:22
      jesli to miala byc randka to slusznie jestes wkurzona, nie wiem w sumie czy to az tak wazna uroczystosc te urodziny siostrzenicy, skoro o istnieniu tej waznej ceremoni koles dowiedzial sie pare godzin przed spotkaniem z Toba?? Dziwaczne to troche, poza tym to mozna takie urodziny szybko obleciec do 18 i potem zniknac na umowione spotkanie. Na Twoim miejscu bym sobie narazie dala spokoj i poczekala na rozwoj wypadkow.
    • czarnadrukarka Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 18:28
      Spotkanie z Tobą było zaplanowane wcześniej niż info o urodzinach chrześnicy.Powinien spotkać się z Tobą, a rodzinie odmówić mówiąc, że już ma plany na ten dzień.
      Wygląda mi na wymówkę.
    • last_unearthly Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 18:29
      Olać, imprezy urodzinowe dzieci nie trwaja całą noc, mógł przesunąć spotkanie o 2-3 godziny, gdyby mu zależało to spotkałby się z tobą trochę później chociażby na 1-2 godzinki.
      • spawacz.drewna Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 10.12.11, 19:11
        imprezy urodzinowe moga trwac cala noc a najlepiej sie bawia rodzice
    • bezpocztyonline Wystawił 10.12.11, 19:09
      A co, gość dopiero się dowiedział, kiedy jego siostrzenica-chrześnica się urodziła?

      Nigdy wcześniej nie był na jej urodzinach, a teraz mu nie wypada nie pójść?

      Czy chodzi na te urodziny corocznie i wie, że akurat ten termin ma już zarezerwowany?

      Jeśli tak, to nie powinien był się z tobą umawiać akurat na ten termin.
    • kora3 tak 10.12.11, 21:11
      i w urodziny chrzesnicy nie za bardzo bym też na Twoim iejscu wierzyła. Zakladam, ze gosc moze nie pamietac, kiedy dokładnie sie siostreze córka, a jego chrzesnica urodziła, ale nie sądze, ze siostra zaprasza go na jej urodziny pare godzin przed nimi. A jesli to miał pełne prawo przeprosic, ze ma inne już plany (kono z tobą) i poprosić o mozliwosac odwiedzenia chrzesniaczki w innym terminie. wiec nie za bardzo goscia coś usprawiedliwia.
      • ardzuna Re: tak 15.12.11, 22:56
        To zalezy od zwyczajów panujących w rodzinie. U mnie się nie zaprasza na urodziny tylko rodzina dzwoni i pyta kiedy ma przyjść, a do wyboru jest dzień urodzin/imienin albo któryś z sąsiednich weekendów. Jak nie pamiętasz że urodziny są i przypomnisz sobie w ostatniej chwili, to w ostatniej chwili dzwonisz i dopytujesz, kiedy masz przyjsć. No i może okazać się, ze za dwie godziny.
    • black_anorak Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 11.12.11, 20:35
      Może i nie wyszło to najzręczniej, ale jest różnica między siostrzenicą, a chrześnicą i to zasadnicza. W końcu jak jest ojcem chrzestnym to chcąc - niechcąc ma swoje obowiązki. Mógł się wcześniej wywiedzieć, że będzie imprezka i inaczej się z Tobą umówić to fakt. Ale nie pójść na jej urodziny to byłoby bardzo nie w porządku.

      U mnie (mam jedną chrześnicę) taki obowiązek przejawia się do przynajmniej jednokrotnego w roku odwiedzenia, a mieszka ona w Anglii, co nie jest najprostszym rozwiązaniem :)

      Ale przeprosił i zaproponował zadośćuczynienie. Jeśli Ci choć trochę zależy...
      ---
      Find a Better Way of Life!
      • eat.clitoristwood Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 11.12.11, 20:51
        black_anorak napisał:
        > (...) ale jest różnica między siostrzenicą, a chrześnicą i to zasadnicza. (...)

        Pierdoły.
        • black_anorak Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 11.12.11, 21:19
          może i tak, ale dla mnie jest :)
          ---
          Find a Better Way of Life!
    • heet_joe Re: Czy on wystawił mnie do wiatru? 11.12.11, 23:21
      Nie wiem czy wystawił, ale na pewno randka z Tobą nie była tak ważna jak urodziny siostrzenicy. Swoją drogą, gdyby on zastępował tej siostrzenicy ojca, to mogłabym jeszcze pojąć, jeżeli nie, to mógł wpaść do niej na godzinkę, a potem spotkać się z Tobą. Urodzin dziecka nie organizuje się raczej wieczorami?
    • lacido śmiechu warci ci twoi adoratorzy :D n/t 15.12.11, 22:32

      • best.yjka Re: śmiechu warci ci twoi adoratorzy :D n/t 15.12.11, 22:38
        Czemu śmiechu warci? Uciekają w podskokach jak się zorientują.
        • lacido Re: śmiechu warci ci twoi adoratorzy :D n/t 15.12.11, 22:41
          podejrzewam, że jak tylko gębę otworzy jak w tej bajce o dobrej dziewuszce której sypały się klejony i złej co to wyskakiwały ropuchy i inne takie ;)
          • best.yjka Re: śmiechu warci ci twoi adoratorzy :D n/t 15.12.11, 22:53
            Też mi się tak wydaje ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka