Dodaj do ulubionych

pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to?

IP: *.80-202-239.nextgentel.com 03.06.04, 09:08
moze zle napisalam, nie plodu ale juz dziecka?
Jedna znajoma stracila w zeszlym tygodniu dziecko w 4,5 miesiacu ciazy. TRagedia dla calej rodziny. Jutro wyprawiaja pogrzeb, rodzina i przyjaciele sie zjedzaja. Dostali zasilek pogrzebowy od panstwa. Bedzie msza itd. Na pewno ksiadz rzuci gadki ze Bog tak chcial, ze istotka w niebie itd ( a od kiedy w takim razie istota ludzka posiada dusze?????? To dziecko nie potrafiloby nawet przy pomocy respiratora przezyc poza organizmem matki ).
Nie wiem, mnie to jakos nie pasuje. Rozumiem ze tragedia, ktora wedlug mnie dotknela przede wszystkim ich dwojga, to dla nich to dziecko najwiecej przez te 3 miesiace znaczylo ( troche czasu uplynelo zanim sie dowiedziala ze jezt w ciazy bo miala okres).

Opinie sa wsrod moich znajomych podzielone, niektorzy mowia, ze rowniez nie potrzebna ta cala szopka, konieczna bylaby skromna ceremonia i proba jak najszybszego otrzasniecia sie po poronieniu. Wszak ona mloda jest,a cala ciaze krwawila wiec jasne ze cos bylo nie tak. NIe teraz to nastepnym razem - trzeba starac sie myslec pozytywnie. Drudzy jak najbradziej popieraja ich zachowanie.

Obserwuj wątek
    • Gość: Klara Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? IP: *.crowley.pl 03.06.04, 09:11
      Skoro mają taką potrzebę, a może czują się w obowiązku.
    • Gość: Mel Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 09:12
      Droga Kasiu, więcej empatii. To jest wyłącznie osobista sprawa Twoich
      znajomych.Podjęli decyzję o pogrzebie, a nie o spaleniu w szpitalnym
      krematorium wraz z innymi "odpadami"( tak to się chyba nazywa). Uszanuj ich
      decyzję.
      • annb Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 03.06.04, 09:12
        podpisuję się pod twoim postem
        • Gość: rene Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? IP: *.zapora / 212.160.172.* 03.06.04, 10:17
          przecież ona nie napisała, że jest przeciwna pogrzebowi!
          Z treści wynika raczej, że nie rozumie rozgłosu, że jej zdaniem lepiej byłoby
          urządzić skromną uroczystość, a nie spraszać całą rodzinę i znajomych, którzy
          przecież maleństwa nawet nie zdążyli poznać...
          • annb Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 03.06.04, 10:56
            wiesz co jest najgorsze w pogrzebie?ze zawsze zjawią sie takie osoby
            obserwujace i komentuja
            ze ona nie dość rozpacza/rozpacza za duzo
            że on jest nieodpowiednio ubrany/że zbyt ubiorem manifestuje tragedie

            czy rodzice tego dziecka powinni obdzwonić krewnych i znajomych krolika
            zpytaniem jaka forma pogrzebu by im dopowiadała ?cvzy nie bedzie nazbyt/za mało
            wystawna/skromna?
            nie
            wiec o co chodzi?
            po co wogóle to wałkować?
    • Gość: kasiek Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? IP: *.80-202-239.nextgentel.com 03.06.04, 09:13
      Wiedzcie ze ja nikogo nie chce napadac. Jestem ciekawa opinii innych.
      Zaraz napiszecie, ze kazda matka przezywa poronienie na inny sposob, na pewno dla kobiety 30 letniej, ktora zaszla w upragniona ciaze po wielu staraniach taka rzecz jest tragedia. w przypadku znajomej ciaza byla wpadka, ona ma 23 lata, wiee jeszcze ma troche czasu i szanse na urodzenie zdrowego dziecka :)) I takiego przekonania musi ona nabrac jak najszybciej. Mam nadzieje ze ten caly pogrzeb jej w tym pomoze.
      • inaja Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 04.06.04, 00:52
        Gość portalu: kasiek napisał(a):


        w przypadku znajomej ciaza byla wpadka, ona ma 23 lata, w
        > iee jeszcze ma troche czasu i szanse na urodzenie zdrowego dziecka :)) I
        takieg
        > o przekonania musi ona nabrac jak najszybciej. Mam nadzieje ze ten caly
        pogrzeb
        > jej w tym pomoze.

        przeczytalam pare wpisow, i mam dosyc. A zwlaszcza ciebie kasiek. Dla ciebie
        jest to 4,5 m-czny plod, a dla tej 23 letniej jej zmarle DZIECKO.
        Ot, i cala roznica miedzy toba, a nia.
        A pogrzeb urzadza taki, jaki chce urzadzic. Za swoje pieniadze, i wg wlasnych
        odczuc. Czy wg ciebie pokawalkowanie tego'plodu' i spuszczenie go wraz z woda w
        toalecie, to bylby pogrzeb BARDZIEJ wlasciwy? Sporo kobiet urzadza takie 'bez
        rozglosu'-'ciche pogrzeby'. I co ty na to?
    • Gość: kasiek jeszce pytanko?? IP: *.80-202-239.nextgentel.com 03.06.04, 09:15
      czy w POlsce panstwo wyplaca zasilek pogrzebowy w przypadku poronienia?
    • reniatoja Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 03.06.04, 09:21
      Pierwszy raz slysze o czyms takim, z tego co wiem to wlasnie Kosciol nie
      urzadza takich pogrzeow, plodow poronionych, co nieraz bylo przez roznych ludzi
      krytykowane. Tak, ze sie dziwie. Ten pogrzeb bedzie normalnie z trumna, czy
      urna? I zjedzie sie cala rodzina? Info rozsylaja telegramami? Stypa i te
      sprawy? Naprawde dziwne, nie wiem co powiedziec, sama na pewno nie robilabym
      czegos takiego, ale widac roznie ludzie czuja. Dziwne.
      • Gość: kasiek Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? IP: *.80-202-239.nextgentel.com 03.06.04, 09:31
        dzieki ze sie ze mna zgadzasz. To akurat nie jest kosciol katolicki ale protestancki, ale tutaj tez dla wielu ta sprawa wydaje sie dziwna. Trumna bedzie, wczoraj zamawiali kamien na grob, stypy wielkiej nie planowali ale jakas kawa i spotkanie u rodzicow tej dziewczyny.
        Tak, dokladnie rodzinka sie zjezdza z innego miasta ( ponad 400 km ), nawet moj maz jedzie, jako ich przyjaciel (400 km). JA nie bo akurat mam inny wyjazd na glowie.
        • Gość: blanchet Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 09:38
          i dziwne że Kościol tak to dziwi-przecież dziecko wg nich jest od poczęcia.
          ps.
          rozmarzayłam sie jeśli chodzi o działania wokół poczynania-uciekam
          • Gość: kasiek to nie kosciol sie dziwiw IP: *.80-202-239.nextgentel.com 03.06.04, 09:41
            to nie kosciol sie dziwi ale znajomi. Zle srofmuowalalm
          • reniatoja Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 03.06.04, 09:42
            Wlasnie mnie tez to stanowisko Kosciola dziwi, nie wiem dokladnie jak to jest,
            sprobuje znalezc cos na ten temat, to zobaczymy dokladniej :)

            Sam pogrzeb ciekawy bedzie rozmowy przy tej kawie o tym w jakich
            okolicznosciach dziecko zmarlo a przyklda. Bo tego zazwyczaj na popogrzebowych
            kawach czy sytpach nie sposob uniknac.
    • kini Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 03.06.04, 09:42
      Uważam, że potrzeba rodziców usprawiedliwia nawet pogrzeb płodu.
    • janowa Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 03.06.04, 10:06
      Moim zdaniem nikogo nie powinno ani dziwic ani interesowac przezywanie zaloby
      przez innych ludzi. To jest osobista i intymna sprawa i nikomu nic do tego.
      Niektorzy co tydzien chodza na grob swojego psa i komu to przeszkadza? Jezeli
      byli emocjonalnie zwiazani z tym dzieckiem (ja swoje kocham od pierwszej
      chwili, kiedy zobaczylam kreseczke na tescie - czyli od wieku 3 tygodni) to dla
      nich nie jest to plod, tylko czlonek rodziny. I nie ma zadnego znaczenia czy
      planowany czy nie.

      Moim zdaniem takie roztrzasanie cudzych uczuc jest niesmaczne.
      A w ogole bulwersuje mnie twoja ciekawosc w kwestii zasilku (obojetne czy to
      prawda czy nie). Twoje pieniadze? Ubedzie ci?

      Pozdrawiam,
      D.
      ---
      Moj kochany LEONEK

      Jezeli czegos nie mozna zrobic, to nalezy poprosic o to kogos, kto zwyczajnie
      nie wie, ze to nie jest mozliwe.
      • anulex Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 03.06.04, 10:09
        W 100% zgadzam sie z Janowa.
      • reniatoja Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 03.06.04, 10:10
        janowa napisała:


        > A w ogole bulwersuje mnie twoja ciekawosc w kwestii zasilku (obojetne czy to
        > prawda czy nie). Twoje pieniadze? Ubedzie ci?

        O czym Ty mowisz. Po prostu stwierdzila w jednym zdaniu, ze dostana zasilek.
        Czym tu sie bulwersowac?
        >
        • annb Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 03.06.04, 10:18
          autorka watku nei stwierdziła tylko zapytała czy państwo wypłaca
          nie wiem czy państwo
          ale jesli jest się extra ubezpieczonym to dostaje się 'zasiłek" jak to
          niektorzy nazywają w przypadku urodzenia jednego dziecka, bliźniaków lub
          poronienia
          dostaje się rekompensatę w przypadku pobyutu w szpitalu powyżej ilus tam dni...
          po prostu wykupuje się polisę i się ma
          • Gość: kasiek Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? IP: *.80-202-239.nextgentel.com 03.06.04, 10:24
            no walsnie teraz tez mnie jedna rzecz zastanowila w zwiazku z tymi zasilkami itd. Ale pewnie nie moge o to pytac bo obrazam czyjes uczucia hehe. ale pisze mimo to.

            Tutaj gdzie mieszkam kazda kobieta, ubezpieczona czy nie, dostaje zasilek porodowy, dosc wysoki wystarczy na pokrycie zakupu wozka itp. Ale wlasnie nie wiem czy przy poronienu jest on wyplacany. chociaz nie sadze.Ciekawe musze dokladniej poszukac.
            Slyszalam tylko, ze dostali zasilek pogrzebowy ( rowniez tutaj automatycznie przez panstwo wyplacany w wysokosci o polowe mniejszej niz porodowy, akurat wystarcza na oplacenie ceremonii i kamienia nagrobnego).
            • Gość: abelone Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.04, 15:40
              kobiecie przysluguje pół urlopu maicerzyńskiego i pół zasiłku...
        • Gość: kasiek reniatoja IP: *.80-202-239.nextgentel.com 03.06.04, 10:19
          ja pozniej zapytalam o to czy w POlsce jest w takich przypadkach wyplacany zasilek i to owa pania zbulwersowalo.
          • janowa Re: reniatoja 03.06.04, 14:30
            Uwazam, ze interesowanie sie w takiej sytuacji (pogrzebu CZYJEGOS dziecka,
            bliskiej osoby itp.) czy dostaja zasilek i w jakiej wysokosci jest po prostu
            beznadziejne. Chyba, ze planujesz poronienie w najblizszym czasie i
            zastanawiasz sie czy cos ci przysluguje czy nie -n ie uwazasz, ze to bez sensu?

            Pozdrawiam,
            D.
            ---
            Moj kochany LEONEK

            Jezeli czegos nie mozna zrobic, to nalezy poprosic o to kogos, kto zwyczajnie
            nie wie, ze to nie jest mozliwe.
          • lola211 Re: reniatoja 03.06.04, 16:00
            Urodziłam dziecko w 26 tyg. ciazy, zylo 24 godz.,otrzymałam akt zgonu, takze
            zasilek pogrzebowy, pogrzebu nie urzadzalam.Niestety, nie pamietam, jakie
            kryteria o tym decyduja, kiedy dziecko to juz dziecko, a nie poroniony płod,
            moze to waga, a moze czas ciazy?
        • janowa Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 03.06.04, 14:32
          Nie stwierdzila, tylko pyta czy im sie nalezy (wg polskiego prawa). Przeciez
          sama nie poronila wiec, uwazam po prostu ZE NIE JEST TO JEJ SPRAWA. I tyle.

          Pozdrawiam,
          D.
          ---
          Moj kochany LEONEK

          Jezeli czegos nie mozna zrobic, to nalezy poprosic o to kogos, kto zwyczajnie
          nie wie, ze to nie jest mozliwe.
      • Gość: kasiek Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? IP: *.80-202-239.nextgentel.com 03.06.04, 10:17
        zle zozumialas mnie Janowo niestety. Pytanie w kwestii zasilku bylo postawione z czystej ciekawosci jak jest ta sprawa rostrzygnieta w panstwie polskim. Ten pogrzeb itd nie jest w POlsce i tutaj panstwo wyplaca zasilek pogrzebowy nawet przy takim poronieniu. Nie moge zapytac czy u nas tez???Dlaczego? CZy rowniez niezrecznym byloby pytanie ile kosztuja pogrzeby w POlsce?? Bo to natrzasanie sie z czyis uczuc?? Rownie dobrze moge zapytac o zasilek macierzynski, pogrzebowy, porodowy itd.
        Cudzych uczuc nie rostzrasam tylko ciekawi mnie opinia na temat pogrzebow dzieci nienarodoznych. Twoja w takim razie juz poznalam i wiem ze podobna rzecz byc urzadzala, tak? JA np nie i tyle.

        • anulex Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 03.06.04, 10:39
          Pytanie o zasilek bylo tu akurat najmniej istotne (przynajmniej dla mnie).
          Chodzi raczej o rozstrzasanie calej sytuacji, nazywanie pogrzebu szopka (moze
          jestem przewrazliwiona, ale...). Zaloze sie, ze wiele z wypowiadajacych sie
          forumowiczek potepia plotkary wsciubiajace nos w nie swoje sprawy. A co Wy
          teraz robicie? I co o znaczy "cudzych uczuc nie roztrzasam"? O czym jest ten
          watek? Nie o tym co czuja rodzice po poronieniu, czy jest im potrzebny pogrzeb,
          jak taki pogrzeb wplynie na ich samopoczucie, jaka jest roznica pomiedzy
          rozpaczami matek 30 i 23 letnich...?
        • janowa Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 03.06.04, 14:40
          Gość portalu: kasiek napisał(a):

          > zle zozumialas mnie Janowo niestety. Pytanie w kwestii zasilku bylo
          postawione
          > z czystej ciekawosci jak jest ta sprawa rostrzygnieta w panstwie polskim. Ten
          p
          > ogrzeb itd nie jest w POlsce i tutaj panstwo wyplaca zasilek pogrzebowy nawet
          p
          > rzy takim poronieniu.
          -
    • Gość: ABC Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? IP: *.chello.pl 03.06.04, 10:30
      Pozwólmy ludziom przeżywać tragedie w taki sposób jaki jest im potrzebny.
      Poronienie bywa tragedią, o której, albo chce się jak najszybciej zapomnieć,
      albo trzeba to przezyć, tak jak przeżywa sie żałobę. Ja po poronieniu nie
      mogłam patrzeć ani na wózki ani na kobiety w ciąży. Uspokoiłam się, gdy, na
      szczęście szybko, okazało sie, że znów jestem w ciąży.
      Proponuje nie komentować i nie roztrząsac cudzych spraw.
    • Gość: obierzyna na ktorym cmentarzu i o ktorej to przyjde n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.04, 11:01
    • melka_x Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 03.06.04, 12:25
      Jak na zamówienie - wczoraj dostałam faks z oficjalnym stanowskiem Ministerstwa
      Zdrowia w tej sprawie. Żadna obecnie obowiązująca ustawa nie precyzuje do
      jakiego momentu można mówić o poronieniu, a od jakiego o przedwczesnym
      porodzie. Większość szpitali przyjmują granicę 22 tygodni, część jako kryterium
      bierze też wagę urodzeniową - 500g. Uważa się, że ciąża trwająca krócej niż 22
      tygodnie, oraz waga poniżej 500g nie daje żadnych szans na przeżycie, stąd ta
      granica. Wobec braku odpowiedniego rozporządzenia każda kobieta ma prawo do
      aktu urodzenia, zgonu, pochówku i zasiłku.

      Rodzicom pozwólcie radzić sobie w taki sposób ze stratą, jaki uznają dla siebie
      odpowiedni. Nie ma znaczenia, ile trwała ciąża, ile rodzice mają lat, czy ciąża
      była wpadką czy nie. Znaczenie ma tylko to jak oni się czują. Jeśli czują
      potrzebę zamknięcia tego etapu pogrzebem - uszanujcie to, nie oceniajcie i nie
      komentujcie.
    • mijaczek Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 03.06.04, 14:39
      Poroń i wtedy pogadamy. Ja nawet nie wiem jak to wytłumaczyć, ale gdy tracisz
      dziecko, którego nigdy nie widziałaś za to czułaś i byłaś świadoma jego
      istnienia przez 24/7 to jedyne co możesz dla niego zrobić to pogrzeb, właśnie
      dlatego, że potem wszyscy zapomną, jakby to dzieciątko nigdy nie istniało, bo
      na jego miejsce może kiedyś pojawi się nowe.
      Kiedy wiesz, że nosisz pod sercem dziecko a potem się okazuje, że niestety ono
      umiera (bardzo często w Twoim brzuchu) i nie można zrobić nic... Nie życzę ci
      tego, ale wierz mi, że to tragedia.

      Mia & Angel Jello
    • grrrrw Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 03.06.04, 15:14
      Ciekawi niech zajrza na forum "poronienie", jest tam masa watków na wszyskie
      interesujace Was tematy.
      • Gość: vesna Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? IP: *.torun.mm.pl 03.06.04, 15:39
        Czym Wy się tak bulwersujecie? Autorka wątku nie podała personaliów koleżanki,
        spytała o Wasze zdanie w tej kwestii. W ten sposób nie chodzi tu o ocenę
        koleżanki, ale o stosunek do pogrzebów poronionych płodów. a konkretna sytuacja
        jest tylko pretekstem. Niezależnie od tego, czy ktoś się z takim problemem
        zetknął, czy nie, może mieć chyba swoje zdanie? I jeśli je wyraża na forum to
        jest to przecież ciekawe - jaka jest społeczna świadomość w tej kwestii. Żadna
        z nas nie zna tej koleżanki, więc jak mozna mówić, że którakolwiek ją obraża?
        Chyba, że autorka wątku, ale już wyjaśniłam, czemu tak nie myślę.

        Straszne przewrażliwienie. I nie piszcie: "Jak byś się czuła gdybyś..." bo po
        prostu nie widziałabym tego wątku albo nie wiedziała o co chodzi, a nawet
        gdyby - nie poczułabym się urażona, bo szanuję zdanie innych. No i miałabym
        chyba większe zmartwienie...
        • zwierzoczlowiekoupior Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 03.06.04, 16:07
          No trudno, żeby podała jeszcze personalia, też mi zasługa he he

          Jakie swoje zdanie - na temat czy dany pogrzeb jest szopką? Tak każdy ma prawo
          mieć swoje zdanie, przy zupie i d... nie ma to jak pogadać se o tym "ty stary
          słyszałeś jakie to nieszczęście Ziutę spotkało? Straszne, co? Ale z drugiej
          strony ta Ziuta szopki odstawia, ja rozumiem, że dramat, ale wzięłaby się już w
          garść, odstawianie histerii nic nie pomoże, ja bym w życiu na jej miejscu nigdy
          nie...". I tak sobie siedzą i pitolą, choć nie mają najmniejszego pojęcia co by
          na miejscu Ziuty robili, a czego nie.

          Jaka niby świadomość społeczna, co to za pseudointelektualne pitu-pitu? Ktoś ma
          potrzebę urządzić pogrzeb, to urządza, ktoś w takiej sytuacji nie ma takiej
          potrzeby, nie urządza, płód idzie do szpitalnego pieca. Jedna i druga osoba ma
          prawo do takich decyzji, co ma do tego u licha świadomość społeczna?

          Co do tego, że wątku, gdyby ta sytuacja dotyczyła Ciebie nie widziałabyś, to
          wiara ta może być nieuzasadniona. Na to forum wchodzi mnóstwo ludzi, nie
          wszyscy piszą, ale zapewniam Cię, że życzliwych, którzy o takowym wątku
          poinformowaliby Cie pewnie by nie zabrakło.

          Co do tego, że Ty byś nie poczuła się taką dyskują urażona, ludzie różnią się
          wrażliwością, wiesz?
          • Gość: vesna Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? IP: *.torun.mm.pl 04.06.04, 11:50
            Nie zrozumiałaś mnie. Na przykład dla mnie w tym wątku nie jest ciekawy ten
            pogrzeb sam w sobie. Nie znam kobiety, nie znam przypadku, nie wtrącam się.
            Interesuje mnie to, jak ludzie traktują 4,5-miesięczny płód, już jako
            człowieka? Czy jeszcze nie? To istotny problem chyba, bo mocno wiążący się ze
            stosunkiem do aborcji? Nigdy nie zetknęłam się z pogrzebem w takiej sytuacji.
            Dlaczego? Z tego, co wiedziałam, KK takich sytuacji nie przewiduje, czego nigdy
            nie rozumiałam. Dlatego, że kobiety tego nie potrzebują? Czy z innych względów?
            Ja po to weszłam na ten wątek. A Ty po co?

            Jak zauważyłaś, nie wyraziłam swojego zdania w kwestii, czy ta kobieta która
            poroniła, zrobiła dobrze, czy źle, bo uważam, że w tych kategoriach nikt nie ma
            prawa jej oceniać. I nikt zdaje się tu tego nie robi. Co najwyżej ludzie piszą,
            co sami na ten ten temat sądzą i co sami by zrobili. Dla mnie to jest ta
            społeczna świadomość, a Twoje "intelektualne pitu-pitu" nasuwa mi dopiero
            skojarzenia z imieninami u cioci juz po kilku setkach, kiedy ciotce się
            dyskutować już nie chce, a woli poubliżać.

            A poza tym, to, czy się bulwersuję, nie jest kwestią mojej wrażliwości. A ta z
            kolei nie jest Twoją sprawą. Zgorszenie i zbulwersowanie jest moim zdaniem
            reakcją obronną, chowaniem głowy w piasek, dowodem braku wrażliwości. Moja
            wrażliwość domaga się poznawania ludzi i ich motywów. Ciekawość? Pewnie tak.
            Ale jak chcesz pielęgnować wrażliwość bez znajomości ludzkich reakcji?
    • bonobo44 od kiedy w takim razie istota ludzka posiada dusze 03.06.04, 16:27
      > nie pamietam, jakie kryteria o tym decyduja

      O ile pamietam, to KK zycie zaczyna liczyc od chwili poczecia...
      chowa natomiast na poswieconej ziemi tylko osoby, ktore maja za soba chrzest...
      jesli tak, to powinien i poczatek zycia liczyc od momentu... chrztu...

      > nie plodu ale juz dziecka?

      mam pytanie: a, przepraszam, jaka to roznica ?

      > od kiedy w takim razie istota ludzka posiada dusze??????

      moim zdaniem: od momentu, w ktorym dostapi pierwszego drgnienia swiadomosci
      (zdolnosci do odczuwania bolu i cierpienia)
    • janowa tak przy okazji... 03.06.04, 17:55
      Gość portalu: kasiek napisał(a):

      > Na pewno ksiadz rzuci gadki ze Bog tak chcial, ze istotka w niebie itd ( a
      od kiedy w takim razie istota ludzka posiada dusze?????? To dziecko nie
      potrafiloby nawet przy pomocy respiratora przezyc poza organizmem matki )

      1. Czy istnieje jakakolwiek istota LUDZKA nieposiadajaca duszy?
      2. Dziecko podlaczone do respiratora - co to ma do posiadania lub nieposiadania
      duszy?

      ---
      Moj kochany LEONEK

      Jezeli czegos nie mozna zrobic, to nalezy poprosic o to kogos, kto zwyczajnie
      nie wie, ze to nie jest mozliwe.
    • aniao3 o czym kobieta wiedziec powinna... 03.06.04, 19:40
      tytul postu jest mylacy, bo tak naprawde powinien byc:
      o czym kobieta po przejsciach wiedziec powinna.
      A zatem:
      1. W tej konkretnej sytuacji rodzice trafili na wspanialego ksiedza. W KK
      uznaje sie iz kazdy czlowiek powinien byc pochowany w sposob godny. Gdy dziecko
      umrze przed porodem (nawet i w 40 tc) to wielu ksiezy odmawia prawa do
      pogrzebu, jako ze nie maja papieru ze dziecko bylo ochrzczone.
      Czynia nieslusznie, gdyz istnieje formula pogrzebu dla dziecka nieochrzczonego,
      jesli rodzice mieli zamiar je ochrzcic. O ile wiem ksieza w kosciele
      protestanckim i innych sa w tej materii zwykle bardziej douczeni niz ci z KK -
      smutne ale prawdziwe.
      2. Dyskusja plod - dziecko jest z gruntu falszywa. Czy ktoras z was bedac w
      ciazy myslala: "teraz mam w sobie plod, ale od 22 tc bedziesz juz moim
      dzieckiem"? Dlaczego to co nosimy w sobie kochamy (zwykle) od pierwszej kreski
      na tescie i nawet widzac fasolke na USG widzimy oczyma duszy te spacery,
      maluszka, wspolne zycie a nie widzimy, ze to tylko fasolka? Wreszcie gdy na
      kolejnym USG kolo 12 tc macha lapkami to przeciez nikt nie mysli "ale fajny
      plod". Zatem sadze ze nie powinnismy oceniac w przypadku innych czy maja plod
      czy dziecko. Dla kobiety ktora na to dziecko czeka jego utrata niezaleznie od
      tego w ktorym tc sie to stalo jest tragedia.
      3. Kobietom po poronieniu czesto odmawia sie prawa do zaloby. Bo skoro dziecka
      prawie jakby dla otoczenia nie bylo to faktycznie "niech sie wezmie w garsc i
      przestanie plakac". A tymczasem strata dziecka to strata wszystkich marzen o
      macierzynstwie i to trzeba oplakac. I jesli ktos potrzebuje przezyc zalobe -
      nie powinno sie mu tego odmawiac.
      4. Powiedz Kasiu swojej znajomej o forum dzialajacym na edziecko: jedno to
      Poronienie, drugie Chore dziecko, strata dziecka. Znajdzie tam wsparcie w tych
      strasznie trudnych dla niej chwilach. A jesli ktos ma watpliwosci czy kobieta
      po stracie dziecka w bardzo wczesnej ciazy naprawde przezywa tragedie to
      znajdzie tam na to odpowiedz.
      5. Faktycznie w Poslce w chwili obecnej ZADEN akt prawny nie precyzuje do kiedy
      jest poronienie a od kiedy przedwczesny porod. W zwiazku z tym bywa i tak, ze
      kobietom ktore starcily dziecko nawet w 26 tc odmawia sie wszelkich praw: nawet
      do zobaczenia lub pochowania dziecka.

      I jeszcze jedno Kasiu. Nie kazcie sie tej dziewczynie od razu otrzasac i z
      piesnia na ustach zyc dalej. Ona naprawde cierpi i potrzebuje czasu oraz waszej
      zyczliwosci. Przezyla straszna tragedie (urodzic dziecko, wiedzac ze ono nie
      przezyje - nie wyobrazasz sobie nawet tego przez co przeszla) i dobrze byloby,
      gdybyscie okazali jej zyczliwosc, wspolczucie i pomoc.
      Pozdrawiam
      Anka
    • anahella Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 03.06.04, 20:58
      To ich indywidualna potrzeba. Nie musisz isc na pogrzeb. Dla nich widac to byl
      ktos wazny.
    • senne_marzenie Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 03.06.04, 21:16
      "Dostali zasilek pogrzebowy od panstwa"

      czyli od nas wszystkich.
      • anahella Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 03.06.04, 21:46
        senne_marzenie napisała:

        > "Dostali zasilek pogrzebowy od panstwa"
        >
        > czyli od nas wszystkich.

        Spojrz na IP autorki watku. To chyba nie mialo miejsca w Polsce.
        • aniao3 Zasilek 03.06.04, 22:24
          No w sumie jakby tak spojrzec to eutanazja jest dla spoleczenstwa
          blogoslawienstwem. Podobnie jak aborcja dzieci, ktore beda wymagalay
          dozywotniej opieki i renty. A jakby tak dokladniej pomyslec, to w ogole powyzej
          60 lat powinno sie starym ludziom zalecac Ballade o Narayamie.
          Pamietasz? Staruszka by odciazyc rodzine idzie na gore Narayama by tam umrzec.
          Bo ci emeryci, rencisci, kombatanci, inwalidzi - strasznie spoleczenstwo -
          czyli nas - obciazaja.
          Choc i tak sa tansi niz nasi politycy.
          Ech jak to celnie ujal pewien aktor: nie chce mi sie z toba gadac...
    • Gość: szamanka Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? IP: *.lodz.mm.pl 04.06.04, 00:24
      myśle że tu chodzi o to czy to dziecko było kochane, jęsli matka ni chciała go
      to raczej pogrzebu nie robi, w tym wypadku który opisałaś jest zrozumiałe bo
      rozice oczekują narodzin dziecka a nie kombinuja jak sie go pozbyć, planuja
      kupuja rzeczy, mówią do niego, naturalne że czują jakby stracili kogoś
      bliskiego. A z tą duszą to nikt nie wiem, czy dusze dziecko dostaje w chwili
      poczęcia, w chwili gdy rozwija sie mówzg, zaczyna bic serce,czy w chwili
      narodzin.Istnienie duszy nie da sie udowodnić,wiec my nigdy sie tego nie
      dowiemy.
      • grrrrw potrzebny akt zgonu ! 04.06.04, 00:36
        Zasiłek pogrzebowy dostaje się nie dlatego, ze ktos urzadził pogrzeb ale
        dlatego, ze przedstawił w odpowiednim urzedzie akt zgonu.
        Jesli oni ten akt mieli (ciekawych komplikacji prawnych odsyłam
        na "Poronienie"), to dostali wszelkie odszkodowania.
        A jak nie dostali, to pogrzeb urzadzali nielegalnie, bo władze cmentarza nie
        chowaja nikogo bez aktu zgonu.
        • zwierzoczlowiekoupior Re: potrzebny akt zgonu ! 04.06.04, 08:16
          senne_marzenie napisała:

          > "Dostali zasilek pogrzebowy od panstwa"
          >
          > czyli od nas wszystkich.

          Po to płacili składki. Ty też jeszcze w niejednej sytuacji dostaniesz
          pieniądze "od na wszystkich".
    • tralalumpek Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 04.06.04, 09:53
      Moim zdaniem urzadzanie pogrzebu z zapraszaniem znajomych i rodziny to szopka
      (tak jak napisalas). Jest to dla rodzicow tragedia i powinni sami sobie z tym
      poradzic, zrobic pogrzeb poldu badz nie ale nie starac sie caly swiat zmuszac
      do uczestniczenia w tym przedstawieniu.
      Co do wypowiedzi niektorych forumowiczek, to uwazam ze niektorym macica sie na
      myslenie rzucila a u innych mozg zostal szczelnie okuty i niestety myslenie
      waskotorowe panuje....
      • Gość: hermenegilda Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 04.06.04, 12:06
        Ale gdyby to nie byl plod tylko urodzone juz dziecko to nie napisalbys szopka?
        W sumie gdy umiera dziecko kilkudniowe to tez najwieksza strata jest dla
        rodzicow- nikt tego dziecka jeszcze nie znal nikt sie nie zdarzyl przyzwyczaic
        itp...
        Ludzie roznie reaguja na smierc. W naszej kulturze smierc sie wypycha na
        margines. A niektorzy potrzebuja smierc przezyc w pelni, sa tacy ktorzy prosza
        o nieskladanie kondolencji a sa tacy ktorzy potrzebuja sie wyplakac zespolowo.
        • Gość: renia Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? IP: *.ath.forthnet.gr 04.06.04, 12:19
          Normalnie na pogrzeby malenkich dzieci, ktore czesto nie zdazyly nawet opuscic
          szpitala, tez nie przychodza tlumy tylko najblizsza rodzina, bo to naprawde
          jest sprawa wlasnie najblizszej rodziny. Chyba bym nie poszla na pogrzeb
          czteromiesiecznego plodu jakiejs kuzynki czy kolezanki, podczas gdy na pogrzeb
          14- letniego dizecka kolezanki nawet nie pomyslalam sobie, zeby nie isc. Ale
          juz czteroletnie dziecko mojej kuzynki zostalo pochowane w gronie tylko
          naprawde najblizszej rodziny i to wydaje mi sie bardziej normalnie i wlasnie to
          nie byly "szopki".
          • melka_x Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 04.06.04, 13:11
            Ja też urodziłam "płód", 27 tydzień ciąży. BTW 4.5 miesięczny płód oznacza
            połowę piątego miesiąca ciąży, czyli około 20 tygodnia. Ratuje się już dzieci
            urodzone w 23tc, a więc niewiele później. Wracając do meritum - na pogrzeb
            mojej dwumiesiecznej córki, która całe swoje trwające 57 dni życie spędziła w
            szpitalu, a więc również nikt jej nie znał, przyszły może nie tłumy, ale poza
            rodziną spore grono naszych przyjaciół, kościół był pełen. Dla nas.
            Prawdopodobnie w ten sposób chcieli nam okazać, że są z nami. Nie wiem czy
            nekrolog jest spraszaniem.

            Dla nas to było ważne, że ci ludzie w tym momencie są z nami.

            Nie odczuwałam tego jako szopki. Chciałam żeby naszą córkę w ten sposób
            pożegnano, bo boję się takiej myśli, że jej życie nie miało właściwie żadnego
            sensu, nikt jej nie znał, dla nikogo nie była ważna. Pogrzeb w jakiś sposób
            sprawił, że zaistniała w świadomości innych, a dla mnie osoby niewierzącej
            pamięć o niej jest jedyną formą jej istnienia.

            Wypowiedź granatem od pługa oderwanego Tralalumpka o wrażliwości
            jednokomórkowca sobie daruję, ale do Ciebie Reniu: wolałabym, żeby nikt nie
            oceniał jak powinien wyglądać pogrzeb MOJEJ córki, czyli generalnie żeby nie
            oceniać jak powinny wyglądac pogrzeby NIE WASZYCH bliskich, kogo powinniśmy o
            pogrzebie informować, a kogo nie.
            • tralalumpek Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 04.06.04, 13:40
              melka_x napisała:

              .....>
              > Wypowiedź granatem od pługa oderwanego Tralalumpka o wrażliwości
              > jednokomórkowca sobie daruję, .....



              dziekuje za komplement, przypominasz sobie ze ty jako maryska idaca za krowa
              plug ciagnaca mnie od tego od tego pluga odrywalas
              gratuluje pamieci, ja juz to zapomialam .....
            • reniatoja do Melki 04.06.04, 18:50
              melka_x napisała:

              .
              >
              > wolałabym, żeby nikt nie
              > oceniał jak powinien wyglądać pogrzeb MOJEJ córki, czyli generalnie żeby nie
              > oceniać jak powinny wyglądac pogrzeby NIE WASZYCH bliskich, kogo powinniśmy o
              > pogrzebie informować, a kogo nie.

              MElko masz zupelna racje. Los mi oszczedzil ciezkich doswiadczen, nie moge
              nawet wyobrazic sobie co czuja rodzice umierajacego dziecka, przepraszam jesli
              moje slowa dotknely Cie w jakikolwiek sposob. Trudny temat smierc dziecka.
              Jeszcze raz - wybacz.
              • melka_x Re: do Melki 04.06.04, 19:02
                W porządku Renia, nie przypuszczałam, że masz złe intencje, dlatego przecież z
                Tobą rozmawiałam.
                M.
      • Gość: renia Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? IP: *.ath.forthnet.gr 04.06.04, 12:14
        No i ja akurat w tej kwestii zgadzam sie z Tralalumpkiem. Jakos nie wyobrazam
        sobie, zebym informowala wszystkie ciotki i wujkow i znajomych, ze poronilam w
        czwartym miesiacu iurzadzala z tego powodu wielki pogrzeb. Chodzi o to, ze
        poronienie to sprawa bardziej ginekologiczna niz jakakolwiek inna i sa to
        rzeczy bardzo osobiste, intymne. Pogrzeb urzadza sie komus, kto zyl, kogo
        znalismy, zeby uczczic jego pamiec, powspominac go, poplakac wspolnie nad
        wspolna strata. Strata czteromiesiecznego plodu to strata tylko i wylacznie
        najblizszych i stad wielki pogrzeb wydaje sie byc dziwnym pomyslem. Bo samo
        pochowanie dziecka na cmentarzu, po chrzescijansku, jak najbardziej jest
        zrozumiale, mysle, ze niezrozumiale jest tylko to spraszanie krewnych i
        przyjaciol.
        • melka_x Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 04.06.04, 13:24
          Gość portalu: renia napisał(a):

          > Chodzi o to, ze
          > poronienie to sprawa bardziej ginekologiczna niz jakakolwiek inna

          Skoro wdajesz się już w szczegóły to tytułem wyjaśnienia. Poronienie w 5
          miesiącu ciąży ma niewiele wspólnego z krwawieniem i łyżeczkowaniem, czyli tym
          jak wygląda poronienie w I trymestrze. Przebiegiem niczym nie różni się od
          porodu, bóle, rozwieranie się szyjki, parcie, przecinanie pępowiny, pierwszy i
          ostatni krzyk dziecka (płodu?)-słabszy niż przypadku donoszonego noworodka, ale
          chyba nie o poziom decybeli chodzi- rodzenia łożyska. Dziecko płacze, waży
          około 400g i wygląda jak miniaturka noworodka. Są szpitale gdzie przy tego typu
          poronieniach dziecko zawija się w kołderkę, daje się matce do potrzymania,
          przytulenia i pożegnania. Nie jestem więc przekonana, czy to faktycznie kwestia
          czysto ginekologiczna.
          • Gość: mila Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? IP: *.icpnet.pl 04.06.04, 14:08
            Melka, Ty to z własnego doświadczenia piszesz?
            • melka_x Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 04.06.04, 14:39
              Gość portalu: mila napisał(a):

              > Melka, Ty to z własnego doświadczenia piszesz?

              O pogrzebie dziecka, które nie wyszło przed śmiercią ze szpitala tak.

              O przebiegu poronienia w 5. miesiącu ciąży na podstawie:
              1. Listów zebranych do artykułu o przeżyciach kobiet związanych z
              poronieniem/przedwczesnym porodem
              2. Wypowiedzi kobiet/par, które poznałam na spotkaniach grupy wsparcia dla
              rodziców po stracie dziecka, czasem to były bardzo szczegółowe, wstrząsające
              opisy takich porodów
              3. Wywiadów z położnikami
              4. Zdjęć poronionych/przedwcześnie urodzonych płodów (zwyczajna dokumentacja
              szpitalna, żadne tam materiały antyaborcyjne)

              Zresztą i bez tego, na podstawie elementarnej wiedzy o stopniu rozwoju płodu w
              20 tc dochodzi się do identycznych wniosków.

              Dziecko urodzone w 23 tc (przeżyło) widziałam na własne oczy w Instytucie Matki
              i Dziecka, dzieci ważące 500g też widziałam, 400-gramowe niczym się nie różnią,
              poza tym, że ważą te 100g mniej.

              Rzeczą, której bardzo życzę i sobie i innym jest to, żeby żadna kobieta po
              urodzeniu -wszystko jedno w 5, 6 czy 7 miesiącu- ciąży nie usłyszała pytając o
              to co się stało z ciałem "Jak to co? Zutylizowane". Żeby każda para miała prawo
              do decyzji o pochówku takiego dziecka, bądź nie.
              • reniatoja Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 04.06.04, 18:56
                Melka naprawde nie mialam pojecia, jak to jest z tym poronieniem, ze to tak
                wyglada jak napisalas. Wyobrazalam sobie to jakos zupelnie inaczej, troche mi
                rozjasnilas, choc to brzmi dosc przygnebiajaco.

                W sumie jest pewna dobra rola, jaka odegral ten watek - mysle ze pare osob
                zastanowilo sie nieco i przy calej kontrowersyjnosci tematu (czy jest sens, czy
                wolno dyskutowac, oceniac itd?) przeszlo pewna ewolucje spojrzenia na omawiana
                tematyka, przynajmniej ja tak mam po przeczytaniu postow Melki.
              • aniao3 Jakie to smutne... 09.06.04, 23:17
                .. ze keidy wchodzi sie na trudne tematy to emocje puszczaja, obraza sie
                adwersarzy (tu sa kobiety wiec najprosciej walic o hormonach co sie na mozg
                rzucaja).
                I smutne jest tez to ze w swiadomosci spolecznej jest tylko: poronienie
                (wlasciwie nie wiadomo czego: skrzepu, galarety no nie czlowieka na pewno,
                plodu co najwyzej) i urodzenie zdrowego dziecka.
                Tertium non datur.
                A tymczasem dzieci traci sie od pierwszego do ostatniego tygodnia ciazy.
                I gdzies tak od 15-18 tc to wyglada naprawde jak klasyczny porod - z jdnym
                wyjatkiem: tu nie ma szczesliwego konca.
                A boli tak samo, a cierpi sie okrutnie, a dziecka nie bedzie...
                I szkoda, wielka szkoda ze zamiast rozmawiac o tym jak pomoc kobietom przejsc
                przez te straszne chwile prowadzi sie debate zastepcza od kiedy plod jest
                dzieckiem i zasluguje na szacunek, pogrzeb i lzy.
                A wszystko o czym pisze Melka - jest niestety bardzo prawdziwe.
                Anka
        • janowa Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? 04.06.04, 15:09
          Gość portalu: renia napisał(a):

          > Chodzi o to, ze
          > poronienie to sprawa bardziej ginekologiczna niz jakakolwiek inna i sa to
          > rzeczy bardzo osobiste, intymne. Pogrzeb urzadza sie komus, kto zyl, kogo
          > znalismy, zeby uczczic jego pamiec, powspominac go, poplakac wspolnie nad
          > wspolna strata.

          -
          • reniatoja Dwa slowa do Janowej 04.06.04, 19:02
            Droga Janowo. Zycze Ci szczesliwej ciazy i zdrowych pieknych blizniakow.

            Chcialabym Cie prosic, zebys nie wkladala w moje usta slow, ktorych nie
            napisalam, nie wmawiala mi intencji, ktorych nie mialam, ja nikogo nie
            krytykowalam, wyrazilam tylko swoje zddziwienie i napisalam jak ja rzecz czuje,
            nie wiem gdzie widzisz te krytyke w moich slowach.

            Twoje pytanie co to kogo obchodzi, co ja pisze - jest dosc bez sensu, bo
            najwyrazniej obchodzi to Ciebie, skoro czytasz moje posty. Gdyby Cie nie
            obchodzilo, wygasilabys sobie mnie albo omijala moje posty. Skoro jednak
            czytasz to chyba cie obchodzi. Moze jestes tu od ustalania tematow, ktore kogos
            obchodza i masz liste takich, ktore nie obchodza nikogo. Rownie dobrze bowiem
            ja moge zapytac Cie co to kogo obchodzi ze widzialas swoje blizniaki na usg.

            Pozdrawiam mimo wszystko, a tak duzy ladunek agresji jaki prezentujesz zrzucam
            na karb szoku hormonalnego.
            • janowa Re: Dwa slowa do Janowej 04.06.04, 19:43
              reniatoja napisala:

              >Pogrzeb urzadza sie komus, kto zyl, kogo
              znalismy, zeby uczczic jego pamiec, powspominac go, poplakac wspolnie nad
              wspolna strata. Strata czteromiesiecznego plodu to strata tylko i wylacznie
              najblizszych i stad wielki pogrzeb wydaje sie byc dziwnym pomyslem. Bo samo
              pochowanie dziecka na cmentarzu, po chrzescijansku, jak najbardziej jest
              zrozumiale, mysle, ze niezrozumiale jest tylko to spraszanie krewnych i
              > przyjaciol.
              -
              • reniatoja Re: Dwa slowa do Janowej 04.06.04, 20:01
                janowa napisała:

                >

                > -
                • janowa Re: Dwa slowa do Janowej 04.06.04, 20:25
                  reniatoja napisała:

                  > To ze nie rozumiem innego zachowania, nie jest krytykowaniem tegoz. to tak
                  > jakbym krytykowala np obyczaj witania sie dowolnie wybrana reka prze Grekow,
                  bo w Polsce witamy sie tylko prawa reka. Nie krytykuje, ale na poczatku dziwilo
                  > mnie to, podobnie jak ten pogrzeb. MAm nadzieje, ze teraz rozumiesz, ze nie
                  > krytykowalam.
                  -
                  • reniatoja Re: Dwa slowa do Janowej 04.06.04, 20:43
                    Kurcze, meczace robi sie to rzezbienie w g..., ale musze ci znowu odpowiedziec.


                    janowa napisała:

                    >> > Twoje pytanie jest bez sensu, co podtrzymuje.
                    > -
                    • janowa Re: Dwa slowa do Janowej 05.06.04, 10:14
                      reniatoja napisała:

                      > "kogo to obchodzi?" - takie pytanie zadalas mi. Jest ono bez sensu na tym
                      > forum, w moim odczuciu.
                      -
      • Gość: nell Re: pogrzeb 4,5 miesiecznego plodu? Co Wy na to? IP: *.net 05.06.04, 07:50
        Jak zwykle ty wiesz najlepiej i umiesz to "dosadnie "powiedziec.
      • Gość: Skakanka trala-madrala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 23:51
        Wzruszajace z jaka empatia i zrozumieniem piszesz w koncu o tragicznej sprawie.
        Moze kiedys bedziesz (juz jestes?) rodzicem. I ciekawe czy wtedy bedziesz miec
        plod dopoki sie nie urodzi, czy moze jednak (o zgrozo!) bedzie rosnac w brzuchu
        dziecko.
        Co do tego ze rodzice powinni sobie sami poradzic - widzisz, w takich chwialch
        wsparcie przyjaciol, bliskich jest ogormnie wazne. I jesli oni czuli taka
        potrzebe - powinno sie to uszanowac.
        Pogrzeb dla ludzi ktorzy przezywaja tragedie nie jest przedstawieniem, a strata
        dziecka jest tragedia, wierz mi, nawet jesli nastapilo to tak wczesnie.
        Znam dziewczyny, ktore miesiacami nie moga sobie poradzic z faktem ze ich
        ukochane dziecko (plod?) urodzone w 14, 18, 20, 25 tc zostal "zutylizowny" wraz
        z odpadami szpitalnymi, tylk odaltego ze nie wiedzieli, ze moga to dziecko
        pochowac.
        I wiesz co - mysle ze to nie macica sie na mozg rzuca, tylko elementarna
        wrazliwosc. A co do waskotorowego myslenia - dales nam wlasnie wspaniala lekcje
        tolerancji, otwartosci umyslu i zyczliwosci wobec blizniego.
        anka
        • tralalumpek Re: trala-madrala 11.06.04, 14:33
          Gość portalu: Skakanka napisał(a):

          > Wzruszajace z jaka empatia i zrozumieniem piszesz w koncu o tragicznej
          sprawie.
          > Moze kiedys bedziesz (juz jestes?) rodzicem. I ciekawe czy wtedy bedziesz
          miec
          > plod dopoki sie nie urodzi, czy moze jednak (o zgrozo!) bedzie rosnac w
          brzuchu
          >
          > dziecko.
          > Co do tego ze rodzice powinni sobie sami poradzic - widzisz, w takich
          chwialch
          > wsparcie przyjaciol, bliskich jest ogormnie wazne. I jesli oni czuli taka
          > potrzebe - powinno sie to uszanowac.
          > Pogrzeb dla ludzi ktorzy przezywaja tragedie nie jest przedstawieniem, a
          strata
          >
          > dziecka jest tragedia, wierz mi, nawet jesli nastapilo to tak wczesnie.
          > Znam dziewczyny, ktore miesiacami nie moga sobie poradzic z faktem ze ich
          > ukochane dziecko (plod?) urodzone w 14, 18, 20, 25 tc zostal "zutylizowny"
          wraz
          >
          > z odpadami szpitalnymi, tylk odaltego ze nie wiedzieli, ze moga to dziecko
          > pochowac.
          > I wiesz co - mysle ze to nie macica sie na mozg rzuca, tylko elementarna
          > wrazliwosc. A co do waskotorowego myslenia - dales nam wlasnie wspaniala
          lekcje
          >
          > tolerancji, otwartosci umyslu i zyczliwosci wobec blizniego.
          > anka


          Forum jest mniejscem gdzie kazdy moze dopisac swoje zdanie do tematu, ja tez
          tak zrobilam. Napisalam swoje przemyslenia i mialam do tego prawo. Nie
          zalozylam imiennego watku wobec nikogo ale ustosunkowalam sie do glownego wpisu.
          Ty zatytuowalas swoj wpis trala-madrala co juz w pewien sposob swiadczy o twoim
          poziomie i sposobie dyskusji.
          Nie pisz mi o wrazliwosci , tolerancji i otwartosci umyslu bo ten twoj wywod
          moglabym krotko podsumowac, jestes jeszcze mloda i glupia.
          Dlaczego tak? Postaram sie odpowiedziec.
          Wypowiadaja sie rodzice jedynaka. Mowia o diagnozie. Ich dziecko ma cukrzyce. W
          zasadzie taka sobie choroba. Zostaja wezwani na rozmowe do kliniki, w ktorej
          dowiaduja sie co to oznacza dla nich i ich jedynego dziecka w praktyce,
          dowiaduja sie co to jest cukrzyca. Wychodza z gabinetu i nagle czuja jakby im
          ktos wyrwal ziemie spod nog, ich jedyne, najukochansze dziecko jest
          chore .....dlaczego taka wlasnie niesprawiedliwosc spotkala ich? Dlaczego
          wlasnie ich? Ida korytarzem i nie moga pogodzic sie z tragedia i nagle staja
          przed opisem oddzialow ( w klinice dzieciecej). Szyld oznajmia, ze pietro wyzej
          jest oddzial leczenia raka. I nagle moment zastanowienia sie, pokory i zadumy,
          relatywizacji wlasnej tragedii.....

          Matka, jedno dziecko przechodzi bardzo ciezka chorobe i kiedy prawie jest po
          wszystkim rozchorowuje sie jej drugie dziecko. Mala ma wtedy 8 lat. Diagnoza
          jednoznaczna – rak. Ciekawa moglaby byc rozmowa takich dwoch kobiet , jedna
          mowi wiesz wlasnie dowiedzialam sie ze moje drugie dziecko ma raka a ta druga
          odpwiada jej , nie przejmuj sie ja tez poronilam i to dopiero bylo starszne!

          Wiecej przykladow nie bede wypisywac, bo i po co, jak bedzeisz chciec (nie
          pisze potrafic) zrozumiec, to zrozumiesz a jezeli nie, to i 100 przykladow nie
          pomoze.

          Jestem chyba troche starsza od ciebie a w zwiazku z tym widzialam troche wiecej
          w zyciu, wiecej moze ludzkich tragedii, zalu, bolu i smutku. Cierpienia wlasne
          i najblizszych relatywizuja wartosci i poglady.
          Nie zycze ci zebys ty musiala w zyciu weryfikowac pojecie tragedii na podstawie
          wlasnych i najblizszych doswiadczen. Zycze ci zebys zastanowila sie nad tym co
          napisalam i wyciagnela z tego wnioski zanim zaczniesz pluc na nastepnych.
          • Gość: skakanka Re: trala-madrala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.04, 16:11
            Witaj!
            pieknie potrafisz porwadzic rozmowe, naprawde, mysle ze mozna sie od ciebie
            wiele nauczyc (choc nie wspolczucia i zrozumienia).
            > Nie pisz mi o wrazliwosci , tolerancji i otwartosci umyslu bo ten twoj wywod
            > moglabym krotko podsumowac, jestes jeszcze mloda i glupia.
            Ciekawe, na jakiej podstawie z mojego postu wywnioskowalas powyzsze? Podalas
            potem dwa przykaldy, ktore nijak sie maja do rozomwy jaka tu prowadzimy: czy
            jest granica od ktorej plod jest dzieckiem i w zwiazku z tym mozna traktwoac
            go "po ludzku". Twoje przykaldy mialy nam zdaje sie pokazac, ze zawsze jest
            wieksza tragedia od naszej - tylko to prowadzi donikad. Licytowanie sie
            cierpieniem? Kto ma gorzej? Prosta droga do absurdu.
            Widzisz, poruszylo mnie do glebi to co napisalas:
            > Jest to dla rodzicow tragedia i powinni sami sobie z tym
            > poradzic, zrobic pogrzeb poldu badz nie ale nie starac sie caly swiat zmuszac
            > do uczestniczenia w tym przedstawieniu.
            Dla mnie pogrzeb nawet tak wczesnie urodzonego dziecka nie jest szopka i o tym
            pisalam: ze nalezy pozwolic rodzicom na przezywanie takiej tragedi tak jak tego
            potrzebuja.

            > Jestem chyba troche starsza od ciebie a w zwiazku z tym widzialam troche
            wiecej w zyciu, wiecej moze ludzkich tragedii, zalu, bolu i smutku.
            Tym bardziej dziwi mnie, ze nie potrafisz sie wczuc w sytuacje tych ludzi.
            I tak kategorycznie piszesz o tragedi.
            I uwaga na przyszlosc: jesli nei zgadzasz sie z predmowca nie zarzucaj mu od
            razu mloda=glupia=nic nie wiesz o zyciu, bo jak wiesz dyskusje powinno sie
            prowadzic na argumenty a nie epitety ("macica na mozg sie rzuca").
            Dla twojej wiadomosci: mam prawie 40 lat i pochowalam troje dzieci. Wiec mysle
            ze wiem, co tamci rodzice przezywaja.

            > zanim zaczniesz pluc na nastepnych.
            Jedynym "pluciem" za ktore moglabym cie przeprosic jest tytul postu.
            Cala reszte - podtrzymuje. Twoj pierwszy post na tym forum na ktory
            odpowiedzialam byl po prostu prostacko-agresyny.
            Anka
            • Gość: Lina Re: trala-madrala IP: *.net 15.06.04, 15:33
              W końcu coś do ciebie dotarło Tralalumpku?Bo mądrze i prawdziwie ci Anka
              napisała!
              • tralalumpek Re: trala-madrala 15.06.04, 15:47
                Gość portalu: Lina napisał(a):

                > W końcu coś do ciebie dotarło Tralalumpku?Bo mądrze i prawdziwie ci Anka
                > napisała!


                co masz na mysli?
                kolejna, ktora che tylko zaszczekac?swoja opinie na temat pogrzebu
                4miesiecznego plodiu juz wyrazilam pare wpisow czesniej i nie zamierzam jej
                zmieniac
                ty masz prawo do swoich pogladow a ja do swoich anie dopieprzaj sie tylko po to
                zeby sie dopieprzyc bo to zalosne
                • zwierzoczlowiekoupior Re: trala-madrala 15.06.04, 16:12
                  tralalumpek napisała:
                  > Ty zatytuowalas swoj wpis trala-madrala co juz w pewien sposob swiadczy o
                  >twoim poziomie i sposobie dyskusji.

                  tralalumpek napisała:
                  > kolejna, ktora che tylko zaszczekac?nie dopieprzaj sie tylko po to
                  > zeby sie dopieprzyc bo to zalosne

                  Tralalumpek czy Ty cierpisz na rozdwojenie jaźni, czy stosujesz podwójną miarę
                  w kestii jak to ujęłaś "poziomu i sposobu dyskusji"? Inną dla siebie, inną dla
                  reszty? Jesteś tutaj jedną z ostatnich osób, które mają prawo zrzędzić o
                  kulturze wypowiedzi.
                  Zwierzak (oczywiście szczekający;))
                  • tralalumpek Re: trala-madrala 15.06.04, 16:39
                    zwierzoczlowiekoupior napisała:

                    > tralalumpek napisała:
                    > > Ty zatytuowalas swoj wpis trala-madrala co juz w pewien sposob swiadczy o
                    > >twoim poziomie i sposobie dyskusji.
                    >
                    > tralalumpek napisała:
                    > > kolejna, ktora che tylko zaszczekac?nie dopieprzaj sie tylko po to
                    > > zeby sie dopieprzyc bo to zalosne
                    >
                    > Tralalumpek czy Ty cierpisz na rozdwojenie jaźni, czy stosujesz podwójną
                    miarę
                    > w kestii jak to ujęłaś "poziomu i sposobu dyskusji"? Inną dla siebie, inną
                    dla
                    > reszty? Jesteś tutaj jedną z ostatnich osób, które mają prawo zrzędzić o
                    > kulturze wypowiedzi.
                    > Zwierzak (oczywiście szczekający;))



                    jezeli sie czyta takie farmazony, ewidentne zaczepki to trudno jest zachowac
                    spokoj, w zasadzie dlaczego nie moge odpowiedziec takim samym jezykiem jak
                    zaczepka, poziom ten sam
                    dlaczego mam pozwalac sobie chodzic po glowie bo ty tak chCesz
                    jak juz wczesniej napiusalam , kazdy ma prawo do swojego zdania na forum wiec
                    korzystam z tego i wcale nie musze siedziec cicho jezli ktos mi wyraznie ubliza
                    • zwierzoczlowiekoupior Re: trala-madrala 15.06.04, 16:55
                      Czyli jak ktoś się z Tobą nie zgadza, to plecie farmazony, a kiedy Ty z kimś
                      się nie zgadzasz to po prostu korzystasz z prawa do swojego zdania na forum,
                      tak?
                      Zwierzak
                      • tralalumpek Re: trala-madrala 15.06.04, 17:04
                        zwierzoczlowiekoupior napisała:

                        > Czyli jak ktoś się z Tobą nie zgadza, to plecie farmazony, a kiedy Ty z kimś
                        > się nie zgadzasz to po prostu korzystasz z prawa do swojego zdania na forum,
                        > tak?
                        > Zwierzak


                        udajesz glupiutkie stworzonko czy jestes?
                        zalozycielka watku postawila pytanie na forum, ja dodalam swoj komentarz,
                        wyrazilam swoje zdanie i trzymam sie tego zadanie, nikomu w tym wpisie nie
                        ublizylam osobiscie i oczywiscie zaczala sie przepychanka od fantastycznego
                        stwierdzenia jednej z forumowiczek ze ja jestem granatem od pluga....oczywiscie
                        to bylo tylko calkiem mile stwierdzenia i ja powinnam siedziec cicho i jeszcze
                        podziekowac za takie cieple slowa, a ja uwazam, ze wcale nie powinnam cicho
                        siedziec bo nie musze sie zgadzac na to zeby mi ktos robil na glowe,
                        teraz nastepny wpis dzisiejszy : Lina - co robi? oczywiscie najcieplejsze slowa
                        w moja strone a ja oczywiscie mam siedzeic cicho i podziekowac albo nie
                        siedziec cicho i potem prowadzic bezsensowna dyskusje z toba, bo i tak nie
                        bedziesz chciala nic rozumiec z tego co pisze
                        • zwierzoczlowiekoupior Re: trala-madrala 15.06.04, 20:08
                          > udajesz glupiutkie stworzonko czy jestes?

                          Pewnie jestem, nie dla wszystkich intelektu starczyło:(

                          Ej Tralalumpek, naprawdę nie widzisz, że próba wyłupienia cudzego oka z
                          drzazgą, podczas gdy we własnym tkwi wóz drabiniasty to nie jest efektywne
                          działanie? Ciskasz się o brak szacunku, więc okaż go innym, jest wtedy duża
                          szansa na to, że odwdzieczą Ci się tym samym:)

                          A na zdanie o oderwaniu granatem od pługa ciężko sobie nagrabiłaś pisząc, że
                          taki pogrzeb to szopka, a kobietom, które rozumieją taką decyzję macica na mózg
                          najechała. Z jakiegoś powodu ktoś Cię ocenił jako granatem od pługa oderwaną,
                          podobnie jak z jakiegoś powodu nie skierował takich słów do reszty oponentów,
                          choćby do Reni, ktora się z Tobą zgadzała -o ile mnie pamięc nie myli- prawda?
                          Nie zastanawia Cię to?

                          > teraz nastepny wpis dzisiejszy : Lina - co robi? oczywiscie najcieplejsze
                          slowa

                          Tralalumpku wysil się na trochę obiektywizmu. Bez złośliwości - ale cóż takiego
                          strasznego napisała Lina? Napisała może, że myślisz macicą? A może napisała, że
                          jesteś młoda i głupia? Nie, to Twoje wcześniejsze posty, spodziewałaś się może
                          po nich w odpowiedzi ciepła? Zresztą Lina zapytała tylko czy jakiś tam post do
                          Ciebie dotarł. Widzisz różnicę między swoimi wypowiedziami a reszty? A Ty co na
                          to? Że szczeka, że pieprzy, że jest żałosna.
                          Dorosła kobita jesteś i cudza;) w dodatku, nie będę Cię więc wychowywać.
                          Wybieraj taki ładunek ordynarności i agresji jaki Ci odpowiada, tylko proszę
                          nie mień się ekspertem w kwestiach kultury wypowiedzi. I nie dziw się tak
                          strasznie, że jak Ty w kogoś macicą, to ten w Ciebie granatem;)
                          Zwierzak

                          • tralalumpek Re: trala-madrala 15.06.04, 20:25
                            zwierzoczlowiekoupior napisała:

                            > A na zdanie o oderwaniu granatem od pługa ciężko sobie nagrabiłaś pisząc, że
                            > taki pogrzeb to szopka, a kobietom, które rozumieją taką decyzję macica na
                            mózg
                            >
                            > najechała. ......



                            *****widzisz , ja ten wpis o granacie powinnam podsumować nastepująco: na
                            szczęście mnie tylko granatem od pługa oderwało, bo innych macicą od zdrowego,
                            rozsadnego myślenia




                            >
                            > > teraz nastepny wpis dzisiejszy : Lina - co robi? oczywiscie najcieplejsze
                            > slowa
                            >
                            > Tralalumpku wysil się na trochę obiektywizmu. Bez złośliwości - ale cóż
                            takiego
                            >
                            > strasznego napisała Lina? Napisała może, że myślisz macicą? A może napisała,
                            że
                            >
                            > jesteś młoda i głupia? Nie, to Twoje wcześniejsze posty, spodziewałaś się
                            może
                            > po nich w odpowiedzi ciepła? Zresztą Lina zapytała tylko czy jakiś tam post
                            do
                            > Ciebie dotarł. Widzisz różnicę między swoimi wypowiedziami a reszty? A Ty co
                            na
                            >
                            > to? Że szczeka, że pieprzy, że jest żałosna.
                            > Dorosła kobita jesteś i cudza;) w dodatku, nie będę Cię więc wychowywać.
                            > Wybieraj taki ładunek ordynarności i agresji jaki Ci odpowiada, tylko proszę
                            > nie mień się ekspertem w kwestiach kultury wypowiedzi. I nie dziw się tak
                            > strasznie, że jak Ty w kogoś macicą, to ten w Ciebie granatem;)
                            > Zwierzak
                            >


                            ********* i znowu musze dyskutować,jako dojrzała kobieta, którz niejdno w życiu
                            przszła ja mam chroniczną alergię na cipciowatość prostą, głupotę soczystą,
                            bezmyśelnie macicowe i wiele innych tymże podobnych czynników alergogennych
                            i najwsp[anialsze jest to że wcale nie mam ochoty swojej aleregii leczyć
                            • magdusia1963 z pozdrowieniami 16.06.04, 14:58
                              Tralałupku odzywam się jak obiecałam. Mam cos dla Ciebie I dla innych! Tak
                              lubisz wycinac to i ja tez ci cos podesle:

                              "tralalumpek napisała:
                              >
                              > ********* i znowu musze dyskutować,jako dojrzała kobieta, którz niejdno w
                              życiu

                              > przszła ja mam chroniczną alergię na cipciowatość prostą, głupotę soczystą,
                              > bezmyśelnie macicowe i wiele innych tymże podobnych czynników alergogennych
                              > i najwsp[anialsze jest to że wcale nie mam ochoty swojej aleregii leczyć
                              >
                              -----------------------------------
                              Re: JAKI JEST WASZ STYL?
                              Autor: tralalumpek
                              Data: 15.06.2004 12:10 + dodaj do ulubionych wątków

                              + odpowiedz na list

                              --------------------------------------------------------------------------------
                              Gość portalu: po-prostu-ania napisał(a):

                              > jaki jest Wasz styl?sportowy,romantyczny,sexy...?w jakim sie czujecie
                              > najlepiej?pozdrawiam:)

                              wlasciwy do miejsca i okolicznosci " (koniec wypowiedzi tralalumpka)

                              ***** Świetnie pasują te wypowiedzi, nieprawdaż? Ta kobieta ma naprawde “styl”
                              buahahahaha:)))))))))))))) Nie znizajcie sie do tego dziewczyny.
                          • janowa Re: trala-madrala 16.06.04, 10:11
                            Podziwiam cierpliwosc Zwierzo...
                            Madrze gadasz, szkoda, ze to jak rzucac perly przed wieprze - oooops... wieprze
                            nie za blisko pluga? ;-)

                            Pozdrawiam,
                            D.
                            ---
                            Moj kochany LEONEK

                            Jezeli czegos nie mozna zrobic, to nalezy poprosic o to kogos, kto zwyczajnie
                            nie wie, ze to nie jest mozliwe.
                            • Gość: nell Re: trala-madrala IP: *.net 16.06.04, 11:30
                              A co ma zrobić ktoś,kto ma alergię na soczystą głupotę Tralalumpka.Może ona nie
                              jest dojrzałą kobietą tylko zwyczajnie starą.
                              • tralalumpek za chwile pojawi sie nastepny nick.... 16.06.04, 11:40
                                Gość portalu: nell napisał(a):

                                > A co ma zrobić ktoś,kto ma alergię na soczystą głupotę Tralalumpka.Może ona
                                nie
                                >
                                > jest dojrzałą kobietą tylko zwyczajnie starą.




                                ....z tego samego ip i bedzie mial rownie duzo do powiedzenia co w 2
                                poprzednich wpisach
                                glupoty nie da sie wyleczyc, mozna ja tylko ominac i bede sie starala twoje
                                wpisy omijac
                                a tak poza tym to wszystkiego dobrego zycze


                                Re: trala-madrala
                                Autor: Gość: Lina IP: *.net
                                Data: 15.06.2004 15:33 + dodaj do ulubionych wątków



                                ________________________________________
                                W końcu coś do ciebie dotarło Tralalumpku?Bo mądrze i prawdziwie ci Anka
                                napisała!






                                Re: trala-madrala
                                Autor: Gość: nell IP: *.net
                                Data: 16.06.2004 11:30 + dodaj do ulubionych wątków



                                ________________________________________
                                A co ma zrobić ktoś,kto ma alergię na soczystą głupotę Tralalumpka.Może ona nie
                                jest dojrzałą kobietą tylko zwyczajnie starą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka