marysia_wroc
01.01.12, 22:19
Piszę tego posta pod wpływem innych osób, które piszą: deprecha, jak zmienić swoje życie itd.
Ja jestem zadowolona i mimo czasem, na szczęście coraz rzadszych dołów, staram się nie narzekać.
Mam 27 lat, nie mam partnera. Mieszkam sama. Mam własne, śliczne mieszkanie(bez kredytu na 30 lat) i samochód. Mieszkam w świetnym mieście. Mam znajomych.
Mam fajną pracę, w której się spełniam- ale na czas ograniczony. Mimo to wierzę, że z pracą zawsze dam radę.
Nie mam dzieci, stałych obowiązków- dzięki temu czas spędzam jak chcę, wychodzę gdzie chcę i kiedy chcę. Doceniam to. Rozwijam zainteresowania, realizuje marzenia. Podróżuję. Kończę drugie studia. Jestem aktywna, pełna energii.
Marzę o bliskiej osobie, partnerze. Ale nie marzę jeszcze o dziecku, rutynie. Lubię moją niezależność i na razie nie wyobrażam sobie zasiedzenia w domu.
Z doświadczenia wiem, że narzekanie pogłębia doły- lepsza jest aktywność, sport, aby żyć z uśmiechem na twarzy :)