Dodaj do ulubionych

ja jestem zadowolona z życia

01.01.12, 22:19
Piszę tego posta pod wpływem innych osób, które piszą: deprecha, jak zmienić swoje życie itd.

Ja jestem zadowolona i mimo czasem, na szczęście coraz rzadszych dołów, staram się nie narzekać.

Mam 27 lat, nie mam partnera. Mieszkam sama. Mam własne, śliczne mieszkanie(bez kredytu na 30 lat) i samochód. Mieszkam w świetnym mieście. Mam znajomych.
Mam fajną pracę, w której się spełniam- ale na czas ograniczony. Mimo to wierzę, że z pracą zawsze dam radę.
Nie mam dzieci, stałych obowiązków- dzięki temu czas spędzam jak chcę, wychodzę gdzie chcę i kiedy chcę. Doceniam to. Rozwijam zainteresowania, realizuje marzenia. Podróżuję. Kończę drugie studia. Jestem aktywna, pełna energii.
Marzę o bliskiej osobie, partnerze. Ale nie marzę jeszcze o dziecku, rutynie. Lubię moją niezależność i na razie nie wyobrażam sobie zasiedzenia w domu.

Z doświadczenia wiem, że narzekanie pogłębia doły- lepsza jest aktywność, sport, aby żyć z uśmiechem na twarzy :)
Obserwuj wątek
    • jeriomina Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 22:20
      To świetne miasto to jakie jest?
      • samentu Jest w nicku n/txt 01.01.12, 22:29

        • jeriomina Re: Jest w nicku n/txt 01.01.12, 22:37
          Aaaa, ja nie wiem czemu myślałam że to od "wróć" :DDD
        • miau_weglowy kurcze a ja sie tak przyzwyczailam 01.01.12, 23:30
          doczytania tekstow bez polskich liter, ze jej nik odczytalam jako
          marysia wróć :D
          • jeriomina Re: kurcze a ja sie tak przyzwyczailam 01.01.12, 23:52
            No ja dokładnie tak samo :D
      • j-k no wroc :) 01.01.12, 22:36
        naprawde swietne.
    • cuttle_fish Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 22:26
      > Mam własne, śliczne mieszkanie(bez
      > kredytu na 30 lat) i samochód.

      > Rozwijam zainteresowania, realizuje marz
      > enia. Podróżuję. Kończę drugie studia.


      A teraz jeszcze powiedz: sama na to wszystko zarobiłaś?

      Nie, żebym miała coś przeciw rodzicom/świętej krówce pomagającym dzieciom. Ale nie porównuj się do osób, które jednak w życiu miały mocniej pod górkę i nie wyrzucaj im, że mają dołki i inne depresje, kiedy Ty nie, bo wszystko masz!
      • samentu Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 22:29
        kiedy Ty nie, bo wszystko masz!

        wszystkiego nie ma bo faceta brak
        • charles_chaplin Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 22:32
          No właśnie. Jeszcze trzeba mieć z kim to szczęście dzielić.
          • six_a Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 22:44
            no z nami się podzieliła, taka dzielna.
            :)
            • lacido Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:01
              no to ja z tego podziału chce samochód :)
            • charles_chaplin Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:13
              Z nami się nie liczy, bo my banda złośliwców i zawistników:-)
          • marysia_wroc Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 22:53
            Ale będę miała z kim to szczęście dzielic, a tak to moja własność mieszkanko :)
            • jan_hus_na_stosie2 Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 22:56
              marysia_wroc napisała:

              > Ale będę miała z kim to szczęście dzielic

              tak tylko ci się wydaje :)


              > a tak to moja własność mieszkanko :)


              i myślisz, że na mieszkanie faceta złapiesz? :)



              • marysia_wroc Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:00
                myślę, że raczej mieszkaniem i samodzielnoscia odstrasza się niepewnych siebie facetów :)
                • kitek_maly Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:02
                  Nie rozmawiaj z tym frustratem. :)
                  • jan_hus_na_stosie2 Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:24
                    zrób sobie baranka :)
                    • samuela_vimes [...] 02.01.12, 11:30
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • jan_hus_na_stosie2 Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:28
                  myślę, że swoją zarozumiałością i brakiem skromności odstraszasz wszystkich mężczyzn a nie tylko niepewnych siebie :)
                  • anaisanais96 Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:31
                    Jeny, a gdzie wyczytałeś że ona jest zarozumiała?
                    • jan_hus_na_stosie2 Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:33
                      w co drugim jej poście
                      • asystentka_prezesa_zarzadu Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:37
                        Dawaj konkrety a nie tam, że w co drugim poście.
                        • jan_hus_na_stosie2 Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:43
                          swoje uwagi odnośnie tego wątku podałem w dwóch postach na samym dole
              • six_a Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:04
                faceta złapie na samochód ofkors
                na mieszkanie to się kobity łapie.
                jeesu, podstawy.
                • marysia_wroc Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:07
                  A gdzie ja napisalam, ze chce zlapac faceta na mieszkanie? czytajcie ze zrozumieniem ;)
                  • six_a Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:09
                    ale ja nic do ciebie nie piszę, trzymaj no się drzewka.
      • princessjobaggy Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:32
        > A teraz jeszcze powiedz: sama na to wszystko zarobiłaś?

        A jesli sama zarobila to co madrego wtedy napiszesz?
        • cuttle_fish Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:49
          > A jesli sama zarobila to co madrego wtedy napiszesz?

          To wtedy szczerze pogratuluję.

          Rzecz w tym, że dziewczyna usiłuje epatować swoją niezależnością i szczęściem, bo ma "27 lat, własne śliczne mieszkanko (bez kredytu), własny samochód i jeszcze drugi fakultet studiuje i podróżuje i w ogóle się rozwija" i się dziwi, że inni mają dołki. I oczywiście usiłuje udowodnić tym biednym zdołowanym, że taka jest recepta na szczęście.

          Może Ciebie to w oczy nie szczypie, ale mnie tak.

          I żeby nie było, że mnie ściska - też mam pracę, studia i pasje, a do tego cudownego faceta. I lubię szczęśliwych ludzi wokół. Poza tymi, którzy wytykają innym: ja jestem szczęśliwa, bo JA MAM, a dlaczego Ty się smucisz?


          • princessjobaggy Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:11
            Mnie watek ani ziebi, ani parzy.

            Jak widac z wpisow, kazdy odczytuje go zgodnie z wlasnym stanem umyslu.

    • xolaptop Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 22:31
      Gratulacje, im wiecej zadowolonych osob, tym latwiej bedzie sie wszystkim zylo.
      • marysia_wroc Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 22:55
        Nikomu nie wytykam depresji- sama miałam rózne doły w życiu. Ja bardziej staram się spojrzeć na wszystko optymistycznie. Nie mam partnera, ktoś napisał, że nie mam z kim dzielić- ale będę miała, a mieszkanko już mam :) Nie mam dzieci- poświęcam czas sobie, rozwijam się. Nie mam partnera- robię różne rzeczy, na które nie miałabym czasu z partnerem itd. Korzystam z tego co mam i to jest świetne :)
        • jan_hus_na_stosie2 Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 22:58
          zrób trzeci fakultet to się jeszcze bardziej rozwiniesz :D

          • marysia_wroc Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:01
            dziękuję za radę, ale myślę o czym innym :)
            • six_a Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:26
              a o czym?
    • lacido Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:02
      do pełnego anonsu powinnaś dodać jeszcze swój wygląd :D
      • marysia_wroc Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:07
        Nie chcę aż tak się chwalić ;)
        • lacido Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:08
          za późno :)
    • szanim Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:08
      wszystko pieknie tylko czemu uzywasz mnóstwo zdan 2 wyrazowych a nawet i jedno wyrazowych???????

      zastanawiam sie o czym to swiadczy na pewno jest to jakies powazne ograniczenie
      ale musiałbym troche pomyslec jakie- moze jakis forumowicz podpowie na co to wskazuje?
      • lacido Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:11

        Przeczytaj dokładnie, większość zdań jest złożonych :)
        • szanim Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:21
          ale zwrociłem na to uwage - musi wiec zdarzac sie to rzadko i napewno jest to zwiazane z czyms -albo jakims zaburzeniem albo jakims typem osobowosci
          • szanim Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:23
            oczywiscie napisałem o watku załozycielskim reszty nie czytałem
          • kitek_maly Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 10:22
            A z jakim zaburzeniem osobowości jest związane pisanie bez znaków przestankowych oraz z błędami ortograficznymi?
            • minasz Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 23:16
              to jest olewactwo - moze swiadczyc np o mocno dominujacych cechach harakteru
      • marysia_wroc Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:15
        poważne ograniczenie to nie postawić przecinka przed "ale" :) Zdań dwu-trzwyrazowych używa się często po to, aby forumowicze je zrozumieli- a nie zawsze to pomaga. Poza tym, używanie zdam współrzędnie złożonych nie jest wymogiem potwierdzającym jakiekolwiek kompetencje intelektualne. Nie trafiłeś więc :)
        • szanim Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:17
          trafiłem
          • facettt ja tez jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:25
            szanim napisała:
            trafiłem

            ja tez jestem zadowolone z zycia.
            dobre PiaR - a Ty sie czepiasz.
            • szanim Re: ja tez jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:26
              nie czepiam po prostu wykryłem różnice i zareagowałem tak działa moj mozg
    • jan_hus_na_stosie2 Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:31
      Zdolna jestem niesłychanie,
      Najpiękniejsze mam ubranie,
      Moja buzia tryska zdrowiem,
      Jak coś powiem, to już powiem,
      Jak odpowiem, to roztropnie,
      W szkole mam najlepsze stopnie,
      Śpiewam lepiej niż w operze,
      Świetnie jeżdżę na rowerze,
      Znakomicie muchy łapię,
      Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
      Jestem mądra, jestem zgrabna,
      Wiotka, słodka i powabna,
      A w dodatku, daję słowo,
      Mam rodzinę wyjątkową:
      Tato mój do pieca sięga,
      Moja mama - taka tęga
      Moja siostra - taka mała,
      A ja jestem - samochwała!



      Jan Brzechwa

      • simply_z Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:34
        jezu ,coraz barsziej zgryźliwy i nieszczęsliwy sie stajesz.
        gdzie twoja radosc zycia ,cokolwiek?
        • jan_hus_na_stosie2 Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:42
          akurat takie samochwały zawsze mnie irytowały

          to tak jakbym poszedł do domu dziecka i zaczął się chwalić a ja to mam kochającą mamę i tatę, mam piękny i duży własny pokój, i najnowszy model komputera oraz tablet, jestem szczęśliwy, pocieszycie się dzieci moim szczęściem?

          przecież takie zachowanie, chwalenie się PUBLICZNE rzeczami, których wiele osób nie ma jest skrajnym brakiem dobrego wychowania i taktu

          wiele osób nie ma pracy, wiele osób nie ma własnego mieszkania, inni mają ale obciążone olbrzymim kredytem etc. i co, te osoby mają po takim wątku zacząć się cieszyć razem z autorką wątku?

          puk puk w główkę

          • szanim Re: ja jestem zadowolona z życia 01.01.12, 23:45
            ja uwazam ze jak ktos mowi ze jest mu super to nie jest dobra sytuacja człowiek zawsze musi dazyc o jakiegos stanu na tym polega życie i rozwój (w innym wypadku popada sie w gnusnosc i martwice:)
          • asystentka_prezesa_zarzadu Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 00:13
            No ale zaraz. Po pierwsze to przerysowałeś i to mocno-przecież ona nie przyszła na jakieś forum nieszczęśliwej biedoty i nie zaczęła się chwalić tym, że ona jest szczęśliwa, ma mieszkanie, kasę itd. Tutaj są bardzo różni ludzie.
            Po drugie-pisałeś o tym, że ona jest zarozumiała i dlatego, żaden facet nie będzie chciał się z nią związać. Ciekawa jestem w takim razie jak sobie wyobrażasz fajny związek? Czy ludzie, którzy takowy tworzą nie powinni być szczęśliwi i dobrze się ze sobą czuć?
            A po trzecie-oczywiście nie jest fajnie kiedy człowiek jest na przykład samotny i nieszczęśliwy i widzi wokół siebie zadowolone pary albo ludzi bez problemów no aleeee czy to znaczy,że ci szczęśliwi powinni siedzieć cicho bo akurat ktoś tam jest nieszczęśliwy? Czy na przykład Ty jak pisałeś tutaj o swojej dziewczynie, planach, slubie itd zastanawiałeś się ilu samotnych to czyta?
            • jan_hus_na_stosie2 Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 00:25
              asystentka_prezesa_zarzadu napisała:

              > Tutaj są bardzo różni ludzie.

              oczywiście, są tutaj także osoby zamożne, które mają dużo więcej niż autorka wątku, mają fajną rodzinę i więcej oleju w głowie ale jakoś się tym nie afiszują, nie zakładają z tego powodu specjalnych wątków. A jak o tym już piszą to przy okazji wtrącą jakąś informację o swoim życiu ale nie ma to formy tak nachalnej jak ten wątek

              > Czy ludzie, którzy takowy tworzą nie powinni być szczęśliwi i d
              > obrze się ze sobą czuć?

              nikt nie lubi chwalipięt, kobiety często piszą, że nie lubią mężczyzn, którzy afiszują się swoją kasą lub pozycją. Myślisz, że to nie działa w druga stronę? Ten wątek autorki to takie afiszowanie się.

              > Czy na przykład Ty jak pisałeś tutaj o swojej dziewczyn
              > ie, planach, slubie itd zastanawiałeś się ilu samotnych to czyta?

              nigdy nie zakładałem wątku o takiej czy podobnej tematyce, informacje o sobie zwykle podawałem przy okazji jakiegoś wątku i były to informacje dość szczątkowe, osoba która nie czytała wielu moich postów na przestrzeni dłuższego okresu czasu raczej niewiele mogła dowiedzieć się o moim prywatnym życiu



              • asystentka_prezesa_zarzadu Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 00:31
                jan_hus_na_stosie2 napisał:


                >
                > oczywiście, są tutaj także osoby zamożne, które mają dużo więcej niż autorka wą
                > tku, mają fajną rodzinę i więcej oleju w głowie ale jakoś się tym nie afiszują,
                > nie zakładają z tego powodu specjalnych wątków. A jak o tym już piszą to przy
                > okazji wtrącą jakąś informację o swoim życiu ale nie ma to formy tak nachalnej
                > jak ten wątek

                A dlaczego nieszczęście i smutek jest tak wysoko punktowane a nie szczęście i zadowolenie już nie? To można zakładać wątki o tym jak wszystko jest do dupy, jak samotność boli, jak ciężko bez kasy i chłopca i takie afiszowanie się jest w porządku? Ona napisała ten wątek w opozycji do tych smutnych wątków. Dlaczego nie wziąć z tego czegoś dobrego, czyli nawet jak jest się smutnym to pomyśleć sobie, że szczęśliwym można być i że jest to wykonalne?

                > > Czy ludzie, którzy takowy tworzą nie powinni być szczęśliwi i d
                > > obrze się ze sobą czuć?
                >
                > nikt nie lubi chwalipięt, kobiety często piszą, że nie lubią mężczyzn, którzy a
                > fiszują się swoją kasą lub pozycją. Myślisz, że to nie działa w druga stronę? T
                > en wątek autorki to takie afiszowanie się.

                Ale czy to znaczy, że jak kobieta mówi wprost co jej się udało, z czego się cieszy i nie jest ciągle w depresji to to już jest chwalenie? Napisała jak jest, mając nadzieję, że wrzuci trochę pozytywu do tych ciężkich wątków na FK. No i co ważne-nie przyszła chyba tutaj szukać faceta.
                • jan_hus_na_stosie2 Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 00:42
                  są rzeczy, którymi po prostu nie wypada się chwalić a należą do nich takie, które otrzymało się a nie zdobyło własną, ciężką pracą, należą do nich m.in.

                  1) uroda (co innego np. sprawność fizyczna czy wysportowanie)
                  2) odziedziczony majątek a nie zdobyty własną pracą


                  • asystentka_prezesa_zarzadu Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 01:08
                    Ale to jest Twoja interpretacja, że to jest chwalenie się. Dla mnie na przykład po prostu informacja o tym, że jest jej dobrze.
                    A poza tym-kto tak ustalił czym można się chwalić a czym nie?
                • kwieto Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 09:50
                  > A dlaczego nieszczęście i smutek jest tak wysoko punktowane a nie szczęście i z
                  > adowolenie już nie? To można zakładać wątki o tym jak wszystko jest do dupy, ja
                  > k samotność boli, jak ciężko bez kasy i chłopca i takie afiszowanie się jest w
                  > porządku?

                  Nie jest.

                  > Dlaczego n
                  > ie wziąć z tego czegoś dobrego, czyli nawet jak jest się smutnym to pomyśleć so
                  > bie, że szczęśliwym można być i że jest to wykonalne?

                  Tylko pytanie czy autrka wątku jest rzeczywiście szczęśliwa. Tutaj Janek H. ma rację, został pięknie zaprezentowany stan posiadania (dom, samochód, wykształcenie itp.), tyle że np. w mojej opinii to się nie przekłada na poczucie szczęścia.
                  To jedno.

                  Drugie, to kwestia tego, że stan posiadania niekoniecznie wynika tylko z umiejętności czy samozaparcia. Nawet ludzie, którzy dobrze zarabiają i można powiedzieć, że im się "dobrze wiedzie" pod względem finansowym rzadko kiedy mają możliwość kupić mieszkanie bez kredytu zanim ukończą 30 lat. I nie trzeba być doktorem z nauk społecznych, by to zauważyć.
                  Dalsze to już nawet nie jest kwestia wrażliwości (i oceny, jak zostanie odebrane mówienie "a ja mam dom i samochód" przez osobę, która ledwo wiąże koniec z końcem tylko dlatego, że miała mniej farta w życiu), ale zwykłej oceny realiów.

                  Trzecie, i najważniejsze, to pytanie, czy każdy ma taką samą receptę na szczęście, i czy każdego rzeczywiście uszczęśliwi "sport, aktywność" i czy rzeczywiście od tego będzie "żył z uśmiechem na twarzy". A może mnie największą satysfakcję w życiu sprawia budowanie gigantycznj makiety dla kolejki elektrycznej?

                  Czwarte, ostatnie: nie wiem jak ma autorka wątku, ja natomiast mam tak, że potrzeba opowiadania o swoich osiągnięciach jest wprost proporcjonalna do moich kompleksów na tym punkcie. Przez "kompleksy" w tym przypadku rozumiem nie tylko poczucie niższości pod jakimś względem, ale też nadmierną koncentrację i niepokoje związane z danym aspektem życia.
                  I zawsze, gdy widzę kogoś kto również coś nadmiernie eksponuje, zapala mi się ostrzegawcza lampka.
                  Nie zachęcam do "fałszywej" skromności, "przybiedniania się". Jednak przesadne eksponowanie jakichś osiągnięć (niekoniecznie zresztą własnych) również mnie odstręcza.
                  • forma_przejsciowa Pozytywnie 02.01.12, 10:05
                    Do kwieto

                    Mam dosyć odmienne spojrzenie na sprawę. Myślę, że to o czym piszesz, związane jest z naszą polską mentalnością. Kiedyś może myślałam podobnie, nie pamiętam. W każdym bądź razie po wielu latach mieszkania za granicą ( w kilku państwach) światopogląd mi się zmienił. Teraz jestem przyzwyczajona do tego, że normalnym jest podzielenie się tym co pozytywne w naszym życiu, większym nietaktem jest wieczne biadolenie (oczywiście na to tez jest czas i miejsce). Jest dla mnie oczywistym, że po przyjściu do pracy można opowiedzieć w jakiej się było restauracji i czy jedzenie było dobre, pochwalić się na jaka się wpadło okazję w sklepie, czy polecić jakiś fajny ośrodek w górach na weekend. To jest normalne. Normalny człowiek podejdzie do tego bez kompleksów i bez zawiści. Dla mnie jest to zwracanie uwagi na pozytywne aspekty życia.

                    A wracając do autorki postu- wcale nie akcentowała jedynie dóbr materialnych, które wyraźnie wszyscy mają jej za złe. Jakoś nikt nawet nie zauważył, że tym samym tchem zaznaczyła, że cieszy ją posiadanie znajomych, mieszkanie w fajnym miejscu i rozwój osobisty.
                    • kwieto Re: Pozytywnie 02.01.12, 10:23
                      > Mam dosyć odmienne spojrzenie na sprawę. Myślę, że to o czym piszesz, związan
                      > e jest z naszą polską mentalnością. Kiedyś może myślałam podobnie, nie pamięta
                      > m. W każdym bądź razie po wielu latach mieszkania za granicą ( w kilku państwac
                      > h) światopogląd mi się zmienił. Teraz jestem przyzwyczajona do tego, że normaln
                      > ym jest podzielenie się tym co pozytywne w naszym życiu,

                      Ale ja tego nie neguję, patrz pkt. czwarty.
                      Trochę czym innym jest dla mnie jednak stwierdzenie "wczoraj spędziłem wspaniały wieczór" albo "spędziłem świetne wakacje", a czym innym rzucenie tekstem z gatunku "a ja mam Porsche".

                      > A wracając do autorki postu- wcale nie akcentowała jedynie dóbr materialnych, k
                      > tóre wyraźnie wszyscy mają jej za złe. Jakoś nikt nawet nie zauważył, że tym s
                      > amym tchem zaznaczyła, że cieszy ją posiadanie znajomych, mieszkanie w fajnym m
                      > iejscu i rozwój osobisty.

                      Owszem, choć również nie wiadomo, jak to się przekłada na jej poczucie szczęścia.
                      Można być przecież szczęśliwym nie mają znajomych, można być nieszczęśliwym mając ich dziesiątki.
                      • forma_przejsciowa Re: Pozytywnie 02.01.12, 10:36

                        > Trochę czym innym jest dla mnie jednak stwierdzenie "wczoraj spędziłem wspaniał
                        > y wieczór" albo "spędziłem świetne wakacje", a czym innym rzucenie tekstem z ga
                        > tunku "a ja mam Porsche".

                        Dziewczyna nie powiedziała jakie to auto ;) Może się cieszy z 10-letniego Opla. A mówiąc poważnie, naprawdę trudno mi jej wypowiedź potraktować jako przechwalanie. Po prostu zebrała do jednego worka WSZYSKTO, za co czuje, że powinna być wdzięczna losowi. Wliczając w to również brak kredytu i swoje 4 kółka. A że forum jest dosyć ograniczonym medium, łatwo o pomyłkę w interpretacji intencji autora ( oczywiście moja interpretacja jest najbardziej słuszna ;) )

                        >
                        > Owszem, choć również nie wiadomo, jak to się przekłada na jej poczucie szczęści
                        > a.
                        > Można być przecież szczęśliwym nie mają znajomych, można być nieszczęśliwym maj
                        > ąc ich dziesiątki.
                        >
                        Ale ona właśnie mówi, że jest zadowolona i docenia to co ma! Nie odbieraj jej tego!. Sam poprzednio zarzucałeś, że narzuca innym swoją wizję szczęścia, a teraz na siłę udowadniasz, że ona szczęśliwa być nie może, bo Ty tak mówisz ;)
                        • kwieto Re: Pozytywnie 02.01.12, 11:15
                          > Dziewczyna nie powiedziała jakie to auto ;)

                          Wiem, dla mnie ten cytat to takie słowo-klucz.
                          Opisane w pewnej książeczce jako metoda podrywu niezwykle skuteczna wobec "słodkich idiotek", pod warunkiem jednak, że w okolicy nie ma nikogo z Ferrari :")

                          > Po prostu zebrała do jednego worka WSZYSKTO, za co czuje, że powinna by
                          > ć wdzięczna losowi. Wliczając w to również brak kredytu i swoje 4 kółka.

                          Ależ ja się cieszę jej szczęściem, tylko nie widzę potrzeby dzielenia się tym na publicznym forum.

                          > Ale ona właśnie mówi, że jest zadowolona i docenia to co ma! Nie odbieraj jej t
                          > ego!. Sam poprzednio zarzucałeś, że narzuca innym swoją wizję szczęścia, a tera
                          > z na siłę udowadniasz, że ona szczęśliwa być nie może, bo Ty tak mówisz ;)

                          Ależ ja jej wcale nie odmawiam prawa do szczęścia.
                          Tyle że dziwi mnie potrzeba zakładania wątku pod hasłem "a ja jestem szczęśliwy" i to zdziwienie wyrażam.
                          Nie wiem, może mam inaczej niż ona, ale mnie zwyczajnie nie obchodzi, czy wszyscy dookoła na pewno wiedzą, że jestem szczęśliwy.
                  • simply_z Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 10:11
                    I zawsze, gdy widzę kogoś kto również coś nadmiernie eksponuje, zapala mi się o
                    > strzegawcza lampka.
                    > Nie zachęcam do "fałszywej" skromności, "przybiedniania się". Jednak przesadne
                    > eksponowanie jakichś osiągnięć (niekoniecznie zresztą własnych) również mnie od
                    > stręcza.
                    >
                    >
                    tak ,posypmy glowe popiolem i trwajmy w zesztywnieniu mentalnym ,bo olaboga nie wypada.
                    wyluzuj.
                    • kwieto Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 10:24
                      Również odsyłam do pkt. 4 mojej wypowiedzi.
                  • kitek_maly Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 10:18
                    > Tylko pytanie czy autrka wątku jest rzeczywiście szczęśliwa. Tutaj Janek H. ma
                    > rację, został pięknie zaprezentowany stan posiadania (dom, samochód, wykształce
                    > nie itp.), tyle że np. w mojej opinii to się nie przekłada na poczucie szczęści
                    > a.
                    > To jedno.

                    Ale dziewczyna pisze, że jest szczęśliwa, więc skoro tak się czuje, to czemu jej wmawiacie, że jest inaczej? Mimo, że nie ma wszystkiego to docenia to co ma. Co w tym złego?

                    Co do poglądów Husa, to czy uważasz, że należy brać pod uwagę zdanie kogoś, czyje szczęście jest oparte na cudzym nieszczęściu? Przecież on jest szczęśliwy wtedy, kiedy czuje się lepszy od innych, człowiek z kompleksami wielkości wieży Eiffla. ;) Nasz forumowy casanova - wieczny stary kawaler. :)
                    • kwieto Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 10:29
                      > Ale dziewczyna pisze, że jest szczęśliwa, więc skoro tak się czuje, to czemu je
                      > j wmawiacie, że jest inaczej? Mimo, że nie ma wszystkiego to docenia to co ma.
                      > Co w tym złego?

                      Nic.
                      Tyle że mnie wystarczyłoby ostatnie zdanie, lista "osiągnięć" która je poprzedza jest zwyczajnie do niczego niepotrzebna.

                      > Co do poglądów Husa, to czy uważasz, że należy brać pod uwagę zdanie kogoś, czy
                      > je szczęście jest oparte na cudzym nieszczęściu?

                      Przede wszystkim, dlaczego uważasz, że "biorę pod uwagę" jego zdanie?
                      Jan H. odebrał wypowiedź autorki wątku jako "chwalipięctwo". Ja mam podobne odczucie, choć może nie aż tak silne. To że nasze odczucia są w tym aspekcie zbieżne nie oznacza, że jeden opiera się na zdaniu drugiego, nieprawdaż?

                      Co do reszty oceny jego postaci - nie wypowiem się, nie znam człowieka.
                      • simply_z Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 11:02
                        Chwalipiectwo to dla mnie zakladanie miliona watkow o wygladzie ,o zajebistosci swojego A. ,o zyciu wielkiej bizneswoman itd.
                        ale dziewczyna napisala ,ze ejst szczesliwa ,boli?
                        • kwieto Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 11:21
                          > ale dziewczyna napisala ,ze ejst szczesliwa ,boli?

                          Dlaczego niby?

                          Po prostu nie widzę potrzeby pisać do nieznanych ludzi o tym, jak świetnie układa mi się w życiu.
                          Kiedyś natomiast czułem i o tym czym to było u mnie spowodowane napisałem powyżej.
                          • simply_z Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 11:37
                            cool
    • lazy.eye Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 01:05
      Zazdroszczę samopoczucia. Zawsze wydawało mi się, że w Polsce mieszka się za karę. 3 miesiące słońca, reszta szarobura zimojesień.
      Taki tryb życia jaki prowadzisz jest dobry w cywilizowanych krajach z odpowiednim zapleczem socjalnym, opieką medyczną, emeryturami, dostępem do pracy bez znajomości itp.
      W Polsce jest trochę inaczej...
      • lacido Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 20:29
        dawno Cię chyba w kraju nie było :)

        u mnie tak jakoś od października jest piękna słoneczna jesień :) chyba 2 razy temp spadła poniżej -5 a śnieg raz i to stopniał w ciągu 2 godzin
    • forma_przejsciowa Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 09:32
      Jaki sympatyczny post :) Dlaczego niektórzy od razu czepiają się koleżanki i szukają dziury w całym? Marysia wyraźnie pisze, co jej się udało do tej pory osiągnąć i co docenia (bardzo ważna rzecz), ale równocześnie nie jest to skończona bajka - bo dalej se pewne elementy życia, które mają dopiero się pojawić. A mimo to- jest zadowolona i żyje pełną piersią- choć wielu by tutaj wpadło w malkontenctwo ( no bo czemu by nie). Popieram i gratuluję postawy życiowej :)
      • kitek_maly Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 10:19
        > Jaki sympatyczny post :) Dlaczego niektórzy od razu czepiają się koleżanki i s
        > zukają dziury w całym?

        Też tego nie rozumiem. Ale tak to jest, ludzie generalnie nie lubią się w tych czasach, właściwie bez powodu.
      • soulshunter Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 10:49
        ja bym tylko dodal, ze do pelni szczescia Marysiwro brakuje tylko kota lub lepiej dwoch, bo wiadomo ze jeden sam sie nudzi.
        • lacido Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 20:30
          nie nudzi tylko lepiej się chowają :D
    • a_nonima Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 09:56
      Ja też jestem całkiem zadowolona ze swojego życia.
      Pracuję, mam dom na kredyt, dwoje dzieci zdrowych i cudnych. Nie mam z kim wieczorem wina wypić, ale nie szkodzi. Kiedyś ten stan pewnie się zmieni.
      Nowy rok zaczął się jakoś tak optymistycznie i fajnie.
      Z pełną świadomością mogę uznać, że mam fajne życie.
    • soulshunter Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 10:47
      o, to tak jak ja. Z tym ze u mnie jat taka roznica, ze nie mam samochodu ale za to posiadam 2 rowery i 3 pary nart.
      • ewa9717 Maryś, ciesz się nadal ;) 02.01.12, 11:05
        A ode mnie pozdrów Wrocław semper fidelis ;)
      • kitek_maly Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 11:22
        Jak możesz się tak bezczelnie chwalić na forum?
        Przecież inni mogą nie mieć nart, ani jednej sztuki i teraz zapadną w depresję.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 11:48
          chciałaś zabłysnąć sarkazmem i znów nie wyszło

    • samuela_vimes Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 11:19
      :-)
    • wez_sie pokaz palcem, w ktorym miejscu... 02.01.12, 11:34
      ...jestes taka wyjatkowa, co?
      bo ja tez mam i fure i kwadrat, a tak jakos specjalnie wyjatkowy (pod tym wzgledem oczywiscie) sie nie czuje.
    • mumia_ramzesa Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 11:34
      Droga Marysiu, skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak zle?

      > ... mimo czasem, na szczęście coraz rzadszych dołów, staram się nie narzekać.
      > Z doświadczenia wiem, że narzekanie pogłębia doły

      Jak ktos jest NAPRAWDE szczesliwy to nie musi zaklinac rzeczywistosci i wypisywac na forum listy swoich osiagniec (faktycznych badz wyimaginowanych).
      A znajomych ma kazdy, to zaden wyczyn.
      • funny_game Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:14
        Bo niektórzy ludzie lubią zarażać optymizmem, bez fałszywego "u mnie jak zwykle źle i szaro", potrafią widzieć co mają (nie tylko w sferze materialnej) i czego nie mają i z tego drugiego powodu nie robią tragedii życiowej, bo skupiają się na pozytywach. I maja potrzebę podzielenia się choćby informacją o swojej postawie życiowej, bo może mają nadzieję, że kogoś to podniesie na duchu (na zasadzie: nie mam wszystkiego na tacy, mam niezrealizowane potrzeby i marzenia, ale nie poddaję się, więc i wy się nie poddawajcie).
        • mumia_ramzesa Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:27
          Ale Marysia nas poinformowala, ze wlasnie to co posiada ma podane na tacy.
          Fakt, ze ona ma mieszkanie bez kredytu, samochod, prace, jezdzi dokad chce, studiuje co chce, wydaje forse na inne przyjemnosci ma podniesc na duchu kogos, kto ma kredyt na 35 lat, ledwo mu starcza od pierwszego do pierwszego na skromne zycie a na wakacje jezdzi na podmiejska dzialke rodzicow?
          W takim razie zakrzyknijmy: "Ach, cieszmy sie wszyscy szczesciem Marysi, skoro nie mozemy swoim"!
          • funny_game Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:39
            mumia_ramzesa napisała:

            > Ale Marysia nas poinformowala, ze wlasnie to co posiada ma podane na tacy.

            jakich nas? Mnie nie, ja tak między wierszami to czytam dość ostrożnie :)

            > Fakt, ze ona ma mieszkanie bez kredytu,

            Skąd wiesz, że na nie nie zarobiła sama?


            samochod,

            j.w.?


            prace,

            Pracę też jej podano na tacy, czy znalazła ją sama? Skąd Ty takie rzeczy wiesz, że to a to jest podane na tacy, skoro nie ma na ten temat słowa od autora? :)

            jezdzi dokad chce,

            Zarabia, to jeździ, zazdrościsz?

            studiuje co chce,

            Tak, powinna studiować coś, czego nie chce i się wypłakiwać na forum, tak, tak, TAAAAK! :F



            wydaje forse na inne przyjemnosci ma podniesc na duchu kogos, kt
            > o ma kredyt na 35 lat, ledwo mu starcza od pierwszego do pierwszego na skromne
            > zycie a na wakacje jezdzi na podmiejska dzialke rodzicow?


            Skupiłaś się tylko na finansowym aspekcie tego wątku. Ale to mówi wiele tylko o Tobie, a nie o Marysi.


            > W takim razie zakrzyknijmy: "Ach, cieszmy sie wszyscy szczesciem Marysi, skoro
            > nie mozemy swoim"!

            Ja się cieszę i swoim i Marysinym. Na swoje pracuję usilnie, z różnym skutkiem, niektóre rzeczy, wyobraź sobie, podano mi na tacy.
            • mumia_ramzesa Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:46
              27 lat i wlasne mieszkanie za gotowke? Tak, cuda sie zdarzaja (aczkolwiek niezbyt czesto).
              Ne wiem czy zarobila, bo o nie poinformowala co ma dzieki wlasnej pracy (a chyba warto sie czyms takim pochwalic?).

              > Skupiłaś się tylko na finansowym aspekcie tego wątku. Ale to mówi wiele tylko o
              > Tobie, a nie o Marysi.

              Nie, to swiadzczy o Marysi. Skoro ona wiekszosc swojej uwagi poswiecila dobrom materialnym, to ludzie sie do tego odnosza (zauwaz, ze nie tylko ja).

              > Ja się cieszę i swoim i Marysinym. Na swoje pracuję usilnie, z różnym skutkiem,
              > niektóre rzeczy, wyobraź sobie, podano mi na tacy.

              Ach, tu Cie boli?
              • funny_game Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:52
                mumia_ramzesa napisała:

                > Nie, to swiadzczy o Marysi. Skoro ona wiekszosc swojej uwagi poswiecila dobrom
                > materialnym, to ludzie sie do tego odnosza (zauwaz, ze nie tylko ja).

                Zauważam i żal mi was :)

                >
                > > Ja się cieszę i swoim i Marysinym. Na swoje pracuję usilnie, z różnym sku
                > tkiem,
                > > niektóre rzeczy, wyobraź sobie, podano mi na tacy.
                >
                > Ach, tu Cie boli?

                Co mnie boli i gdzie? Bo nic mnie nie boli, ale chyba znowu wiesz lepiej?
                No, pisz, pisz, już się nie mogę doczekać diagnozy :DDD
                Napiszesz, że mam rzucić w twarz rodzicom ich pomoc?
                • mumia_ramzesa Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:02
                  > Zauważam i żal mi was :)

                  No dobrze, a nam zal Ciebie i jestesmy kwita.

                  > Co mnie boli i gdzie? Bo nic mnie nie boli, ale chyba znowu wiesz lepiej?
                  Przeciez to jasne po przeczytaniu tego zdania:
                  > Napiszesz, że mam rzucić w twarz rodzicom ich pomoc?

                  Nie rzucaj, bron Boze. Napisz tylko, ze jestes niezwykle szczesliwa, ze nie musisz splacac kredytow i dzieki temu masz srodki i czas na realizacje swoich marzen i ze wszyscy powinni brac przyklad z dzielnej Funny.
                  • funny_game Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:10
                    mumia_ramzesa napisała:

                    > No dobrze, a nam zal Ciebie i jestesmy kwita.

                    Piszę za siebie, ale Ty w liczbie mnogiej. Dlaczego? Skonsultowałaś jeszcze z kimś to uczucie? Czujesz się pewniej w grupie czy o co chodzi? :D


                    > Nie rzucaj, bron Boze. Napisz tylko, ze jestes niezwykle szczesliwa, ze nie mus
                    > isz splacac kredytow i dzieki temu masz srodki i czas na realizacje swoich marz
                    > en i ze wszyscy powinni brac przyklad z dzielnej Funny.

                    A dlaczego mam to napisać?
                    • mumia_ramzesa Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:13
                      > Piszę za siebie, ale Ty w liczbie mnogiej. Dlaczego?

                      Na przyklad dlatego, ze jestem wieloosobowa. Nie wzielas tego pod uwage? :-P

                      > A dlaczego mam to napisać?

                      Poniewaz pochwalasz Marysie, ze to napisala. Nie chcesz sie podzielic z nami swoim szczesciem? To nieladnie byc taka egoistka!
                      • funny_game Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:22
                        mumia_ramzesa napisała:

                        > Na przyklad dlatego, ze jestem wieloosobowa. Nie wzielas tego pod uwage? :-P

                        No nie, uuuups, nie wpadłam na to, przepraszam Was!!! ;)

                        >
                        > > A dlaczego mam to napisać?
                        >
                        > Poniewaz pochwalasz Marysie, ze to napisala. Nie chcesz sie podzielic z nami sw
                        > oim szczesciem? To nieladnie byc taka egoistka!

                        Mumia, nie tyle pochwalam, co mnie to raczej wprawiło w dobry nastrój czy może raczej: nie wpłynęło na jego obniżenie, a walczę ostatnio o dobry nastrój każdego dnia :)
                        Moje szczęście to takie trochę koślawe jest, nie ma o czym pisać.
                        Jeśli chodzi o kasę, to jest słabo (z mojej winy poniekąd), ale nie mamy kredytu, fakt.
                        • mumia_ramzesa Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:37
                          Nie ma chyba ludzi, ktorzy maja wszystko (no moze oprocz sadhu).
                          • funny_game Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:45
                            No i wychodząc od tego Twojego zdania, to może nie ma co się porównywać i po prostu cieszyć się i klaskać jak foczka, że ktoś się cieszy? By żyło się lepiej! ;D
                  • cuttle_fish Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:15
                    > Nie rzucaj, bron Boze. Napisz tylko, ze jestes niezwykle szczesliwa, ze nie mus
                    > isz splacac kredytow i dzieki temu masz srodki i czas na realizacje swoich marz
                    > en i ze wszyscy powinni brac przyklad z dzielnej Funny.

                    I jeszcze trzeba dodać, że dlaczego inni są taaacy nieszczęśliwi, skoro JA wszystko MAM? Oni mieć nie mogli?

                    Funny, nikt nie twierdzi, że dostanie życia na tacy od rodziców lub innych jest czymś złym. Ale niefajne jest przedstawianie siebie jako prze-hiper-szczęśliwej ze względu na swój stan posiadania.
                    Jakby dziewczyna napisała, że jest szczęśliwa, bo się realizuje, ma pracę, którą uwielbia, bo słońce świeci za oknem lub bo nagle spadek dostała, wyglądałoby to inaczej.
                    Ale nie w stylu: 'czytam, jacy Wy jesteście nieszczęśliwi, a ja mam własne śliczne mieszkanko (bez kredytu), własny samochód, podróże, pasje i jestem szczęśliwa. Co z wami nie tak?"
                    • funny_game Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:23
                      Może Marysia nie jest mistrzynią słowa i tyle :)
                      • cuttle_fish Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:29
                        > Może Marysia nie jest mistrzynią słowa i tyle :)

                        No z deczka jej nie wyszło;)
                        A szkoda, bo naprawdę ten wątek mógł być hiper-pozytywny.
                        • kalllka Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:30
                          uhym, moglby
                          sprobujemy?
                        • funny_game Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:34
                          No to trza się czepiać (w sensie, że ich nie puszczać) pozytywów, a resztę do pieca ;)
                          Przysięgam, że w tym roku zrobię ze wszystkich swoich smutków, problemów czy niepowodzeń Marzannę i dziwkę utopię! :D
                          • zielona.zgaga Re: ja jestem zadowolona z życia 03.01.12, 12:28
                            :D
                    • kwieto Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:25
                      > Ale nie w stylu: 'czytam, jacy Wy jesteście nieszczęśliwi, a ja mam własne ślic
                      > zne mieszkanko (bez kredytu), własny samochód, podróże, pasje i jestem szczęśli
                      > wa. Co z wami nie tak?"

                      Bingo
                      • kalllka Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:29
                        kwito, a panna Nin z Twojej sygnaturki to czyjas muza byla?
                        • kwieto Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:32
                          > kwito,

                          Kwieto.

                          > a panna Nin z Twojej sygnaturki to czyjas muza byla?

                          Nie mam pojęcia.
                          • funny_game Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:35
                            kwieto napisał:


                            > > a panna Nin z Twojej sygnaturki to czyjas muza byla?
                            >
                            > Nie mam pojęcia.

                            :D
                            >
            • jan_hus_na_stosie2 Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:48
              funny_game napisała:

              > > Fakt, ze ona ma mieszkanie bez kredytu,
              >
              > Skąd wiesz, że na nie nie zarobiła sama?

              w wieku 27 lat zarobić na mieszkanie powiedzmy o wartości 300 tysięcy złotych (zakładając, że nie ma droższego), dobry żart :)

              nawet gdyby pracowała od 18 roku życia aby tyle zarobić musiałaby co miesiąc odkładać około 2500 zł :)






              • funny_game Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:53
                A jeśli rodzice jej kupili, to ona jest automatycznie szatanem i dlatego też świątobliwy Jan ruszył na krucjatę?
              • kitek_maly Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:01
                Poszukać postów, w których jeszcze niedawno szydziłeś z ludzi, którzy biorą kredyty na mieszkanie (bo nie mają innego wyboru) a Ty masz super, bo dostaniesz mieszkanie po kimś?
                Nie wiem, może liczyłeś na to, że dziewczyna pozwoli Ci u siebie mieszkać, skoro wraz z jej odejściem stanąłeś przed wizją kredytu. Jak widać - przeliczyłeś się. :) I co, optyka Ci się nagle zmieniła?
                • jan_hus_na_stosie2 Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:14
                  branie kredytu na 30 lat w sytuacji gdy miesięczna rata wynosi blisko połowę dochodów danej osoby jest niepoważne, kupowanie mieszkania na górce cenowej gdy wszyscy wiedzą, że ceny mieszkań są przeszacowane jest jeszcze bardziej niepoważne



                  • kitek_maly Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:47
                    Niestety, ale nie o tym piszę.
                    Grałeś na nosie pisząc, że wg Ciebie kredyty to głupota a Ty masz górki, bo dostaniesz mieszkanie w spadku.

                    Pajacu.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:30
          weź ty najpierw zdobądź podstawy psychologii a potem głoś swoje mądrości z du.py wzięte

          akurat to co ludzi mobilizuje i pokrzepia to gdy widzą, że ktoś ma ciężko (tak samo jak oni) a pomimo daje radę i zachowuje pogodę ducha

          natomiast gdy im jest ciężko bo czegoś nie mają, a ktoś się chwali, że jemu jest zajebiście ale właśnie dlatego, że ma to czego nie ma tamta osoba, której jest ciężko ni ch.uja nie działa na nikogo mobilizująco ani pocieszająco

          więc nie pisz bzdur

          • mumia_ramzesa Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:39
            Marysia w dodatku przeczytala in. watki i doskonale wie, ze innym jest zle, ale przyszla pouczac, ze mozna byc zadowolonym z zycia jak sie ma zapewniony byt (i zdaje sie swiadomosc, ze w razie czego rodzice pomoga).
          • funny_game Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:41
            Krynico mądrości z zakresu podstaw psychologii: może najpierw zdiagnozuj siebie, co? Dlaczego się czepiasz, dlaczego jesteś złośliwy, dlaczego jesteś nieszczęśliwy, dlaczego jesteś sam, dlaczego jesteś takim dupkiem? Co?
            I nie pisz bzdur.
            • wez_sie jestem znanym i szanowanym... 02.01.12, 12:48
              ...ginekologiem-amatorem i mysle, ze masz pms :)
              • funny_game Re: jestem znanym i szanowanym... 02.01.12, 12:54
                Oj tam, oj tam, troszeczkę. I sen 4 godzinny :/
            • jan_hus_na_stosie2 [...] 02.01.12, 12:49
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • funny_game Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:54
                Nie musisz woleć.
                • kitek_maly Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:58
                  Jestem endokrynolożką - specjalistką od ciężkich przypadków - i stwierdzam, że to Jan ma PMS.
                  • funny_game Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:03
                    Zapracował sobie czy dostał na tacy? ;)
        • gr.eenka Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:35
          funny_game napisała:

          > Bo niektórzy ludzie lubią zarażać optymizmem, bez fałszywego "u mnie jak zwykle
          > źle i szaro", potrafią widzieć co mają (nie tylko w sferze materialnej) i czeg
          > o nie mają i z tego drugiego powodu nie robią tragedii życiowej, bo skupiają si
          > ę na pozytywach. I maja potrzebę podzielenia się choćby informacją o swojej pos
          > tawie życiowej, bo może mają nadzieję, że kogoś to podniesie na duchu (na zasad
          > zie: nie mam wszystkiego na tacy, mam niezrealizowane potrzeby i marzenia, ale
          > nie poddaję się, więc i wy się nie poddawajcie).
          >
          >
          masz zupełną rację, to działa wyjątkowo optymistycznie.
          • funny_game Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:42
            Na Ciebie, na mnie. Może jeszcze na kogoś. Ale są tu tacy, którzy twierdzą, że to nie ma prawa działać optymistycznie, więc jesteśmy jakieś dziwne, wiesz? ;)
            • gr.eenka Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:54
              żartowałam
              • funny_game Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:55
                Dzięki! :DDD
              • kitek_maly Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:56
                Greenka, a czy robisz cokolwiek, żeby zmienić swoje zycie?
                • gr.eenka Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:18
                  ee , ja nie wiem skąd to przekonanie,że moje zycie nie jest zmienione
            • kitek_maly Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:57
              Funny, jestem z Tobą. ;)
              Niestety ludzie mają to do siebie, że stwierdzenie 'jestem zadowolona z życia' już działa jak płachta na byka. ;)
              • jan_hus_na_stosie2 Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:09
                Żadną sztuką być zadowolonym z życia gdy ma się prawie wszystko o czym wielu może tylko pomarzyć. Sztuką być zadowolonym z życia gdy jeździ się na wózku inwalidzkim, gdy w wypadku straci się wzrok, gdy brakuje kasy do pierwszego i gdy się człowiek dowie o zdradzie partnera.

                Wtedy jeśli ktoś potrafi wziąć się w garść, nie użalać się nad sobą to ma mój podziw i szacunek.


                • funny_game Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:12
                  No to poproszę o Twój podziw i szacunek. Zgodnie z tym, co teraz napisałeś, łapię się na niego.
                • kitek_maly Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:46
                  Sztuką być zadowolonym z życia gdy jeździ się na wózku inwal
                  > idzkim, gdy w wypadku straci się wzrok, gdy brakuje kasy do pierwszego i gdy si
                  > ę człowiek dowie o zdradzie partnera.

                  Wow, co za mędrzec stworzył ten zamknięty katalog przypadków dzięki którym ludzie zasługują na szacunek?
            • mumia_ramzesa Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:15
              > Na Ciebie, na mnie. Może jeszcze na kogoś.

              Rany, Ty dzisiaj nawet ironii nie lapiesz!
              • funny_game Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:24
                No mam może gorszy dzień, ale dopiero teraz sobie to uświadomiłam, więc daj mi chwilę!
        • kwieto Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:42
          > I maja potrzebę podzielenia się choćby informacją o swojej pos
          > tawie życiowej,

          Pierwsze słyszę, żeby posiadanie "mieszkania bez kredytu" było postawą życiową.

          >(na zasad
          > zie: nie mam wszystkiego na tacy, mam niezrealizowane potrzeby i marzenia, ale
          > nie poddaję się, więc i wy się nie poddawajcie).

          No ale na "dzień dobry" poszła informacja o tym co się na tej tacy ma - po co?
          Przecież do opisania postawy życiowej są to informacje całkowicie zbędne.

          A wręcz przeszkadzają, bo ktoś, kto ma przekonanie że życie jest do d... automatycznie pomyśli sobie: "no tak, ona ma mieszkanie, brykę i zastęp znajomych, to se może tak gadać".
          • funny_game Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:46
            kwieto napisał:

            > Pierwsze słyszę, żeby posiadanie "mieszkania bez kredytu" było postawą życiową.

            Pisząc "postawa życiowa" nie miałam na myśli posiadania mieszkania bez kredytu, zabawny pomysł :)))



            > No ale na "dzień dobry" poszła informacja o tym co się na tej tacy ma - po co?
            > Przecież do opisania postawy życiowej są to informacje całkowicie zbędne.

            Poszła też informacja o tym, że marzy o miłości czy tam związku, którego nie ma, że praca nie jest na stałe. Skupiliście się tylko na sukcesach lub rzeczach posiadanych, założyliście, że wszystko to Marysia dostała i po niej jedziecie, jak po łysej kobyle.


            >
            > A wręcz przeszkadzają, bo ktoś, kto ma przekonanie że życie jest do d... automa
            > tycznie pomyśli sobie: "no tak, ona ma mieszkanie, brykę i zastęp znajomych, to
            > se może tak gadać".

            I Marysia jest odpowiedzialna za to, co sobie pomyśli każden jeden czytający jej słowa? Niech się zatem czuje odpowiedzialna za mój uśmiech, bo mnie to jednak nie przeszkadza ani trochę, że Marysia ma to lub tamto. Wręcz przeciwnie.
            Proszę nie zakładać, że każdy przeczyta ten wątek i pomyśli to samo o autorce.

            >
            >
            >
            • jan_hus_na_stosie2 Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:51
              nie pogrążaj się

              • funny_game Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:56
                W twoich oczach? Jakie miłe uczucie :D
            • gr.eenka Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:55
              może chociaż nogę by złamała
              a poważnie, dziewczyna zwyczajnie się chwali tym co ma , no może i fajnie że to ma , tylko co mnie to obchodzi?
              • funny_game Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:57
                O właśnie, może Cię kompletnie nie obchodzić, prawda? Ale jak Cię nie obchodzi, to się nie pultasz, jak reszta zawistników :)
                • gr.eenka Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:59
                  a jakoś się przyzwyczaiłam do głupoty
                • lacido Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 20:35
                  może zna zasadę niedyskutowania z głupkiem? :D
            • kwieto Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:11

            • kwieto Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:18
              > Pisząc "postawa życiowa" nie miałam na myśli posiadania mieszkania bez kredytu,
              > zabawny pomysł :)))

              Trzeba było w takim razie uprzedzić, że nie odnosisz się do autorki wątku...

              > Poszła też informacja o tym, że marzy o miłości czy tam związku, którego nie ma
              > , że praca nie jest na stałe. Skupiliście się tylko na sukcesach lub rzeczach p
              > osiadanych, założyliście, że wszystko to Marysia dostała i po niej jedziecie, j
              > ak po łysej kobyle.

              Nie zakładam, że ona to dostała.
              Nie rozumiem tylko jak wymienianie tego wszystkiego ma się do życiowej postawy.
              Czy mój życiowy optymizm staje się wiarygodniejszy jeśli powiem, że jestem posiadaczem domu z basenem?
              A jeśli mieszkam kątem u rodziców, to będzie on mniej wiarygodny?

              > Proszę nie zakładać, że każdy przeczyta ten wątek i pomyśli to samo o autorce.

              Nie zakładam. Piszę o tym jak ja odczuwam to co napisała.
              I nie oceniam autorki, ale jej tekst.
              • funny_game Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:27
                kwieto napisał:

                > Trzeba było w takim razie uprzedzić, że nie odnosisz się do autorki wątku...

                Odnoszę się. W starterze jest nie tylko o mieszkaniu.


                > Nie zakładam, że ona to dostała.
                > Nie rozumiem tylko jak wymienianie tego wszystkiego ma się do życiowej postawy.
                > Czy mój życiowy optymizm staje się wiarygodniejszy jeśli powiem, że jestem posi
                > adaczem domu z basenem?
                > A jeśli mieszkam kątem u rodziców, to będzie on mniej wiarygodny?

                Tak samo.
                Posiadacz domu z basenem ma więcej do stracenia.
                Teraz żartuję.

                >
                > > Proszę nie zakładać, że każdy przeczyta ten wątek i pomyśli to samo o aut
                > orce.
                >
                > Nie zakładam. Piszę o tym jak ja odczuwam to co napisała.
                > I nie oceniam autorki, ale jej tekst.

                Robię to samo. Chyba :)
                I wychodzi mi inaczej i ani ja się nie mylę, ani Ty, inaczej to odczytujemy i mogę się tylko domyślać, że ta różnica wynika z różnych charakterów, doświadczeń no i, być może, stanu posiadania czy nieposiadania.

                >
                >
                >
                • kwieto Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 14:01
                  > Odnoszę się. W starterze jest nie tylko o mieszkaniu.

                  Owszem.
                  Jest też o samochodzie i paru innych rzeczach.

                  Postawa jest zaprezentowana w jednym zdaniu i brzmi "narzekanie pogłębia doły".
                  Myślisz, że osoby, do których ona adresuje swój wątek (cytuję: "Piszę tego posta pod wpływem innych osób, które piszą: deprecha, jak zmienić swoje życie itd.") wyniosą z tego jakąś cenną naukę?

                  > Tak samo.

                  Skoro tak samo, to po co ten od basenu się nad tym rozwodzi, na wstępie zaznaczając, że odnosi się do tego, który mieszka kątem?

                  > I wychodzi mi inaczej i ani ja się nie mylę, ani Ty, inaczej to odczytujemy i m
                  > ogę się tylko domyślać, że ta różnica wynika z różnych charakterów, doświadczeń
                  > no i, być może, stanu posiadania czy nieposiadania.

                  Oczywiście.
                  Dla mnie wypowiedź autorki zwyczajnie pachnie fałszem, odbieram ją jako zwyczajnie nieszczerą. Albo próbą utwierdzenia się, że wybrany przez nią model życia jest rzeczywiście właściwy.
                  Nie wiem czy tak jest, tak to odbieram, zresztą w pierwszym swoim poście napisałem, dlaczego akurat tak.
                  I to, że ileś osób odebrało to bardzo podobnie nie musi oznaczać, że są zawistne ani że promowane jest narzekactwo.
              • princessjobaggy Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:31
                > Nie rozumiem tylko jak wymienianie tego wszystkiego ma się do życiowej postawy.

                Na przyklad ten fragment sugerowalby pewna postawe:

                Mam fajną pracę, w której się spełniam- ale na czas ograniczony. Mimo to wierzę, że z pracą zawsze dam radę.

                Nie mam dzieci, stałych obowiązków (...) Doceniam to.


                Szukac dalej czy wystarczy?
                • kwieto Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 14:06
                  Jest jeszcze "Z doświadczenia wiem, że narzekanie pogłębia doły"

                  Nadal nie wiem, dlaczego ponad 3/4 postu nie dotyczy postawy, lecz stanu posiadania (zarówno materialnego jak i towarzyskiego)

                  I nie wiem jak to się ma do wątków które wspomina autorka ("deprecha, jak zmienić swoje życie itd."), tzn. jakie wnioski z jej wiary w znalezienie pracy i doceniania braku stałych obowiązków ma wyciągnąć ktoś piszący o swojej depresji.

                  No owszem, może pouprawiać jakiś sport....
                  • kalllka Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 14:12
                    prawdopodobnie po to ( "dotyczy w 3/4) bys mogl/a wlaczyc swoja slownie(jedna czwarta)
                    zwyczajnie zatem, podtrzymac jalowa dyskusje bo jestes zwyczajna/y- kwieto.
                    zadna tajemnica jak sie "drzewiej "pisywalo na forach.

                    • kwieto Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 14:21
                      Ale że co, mam się zacząć chwalić, że mam fajniejsze mieszkanie niż jej i cztery fakultety zamiast dwóch?
                  • mumia_ramzesa Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 14:13
                    > Nadal nie wiem, dlaczego ponad 3/4 postu nie dotyczy postawy, lecz stanu posiad
                    > ania (zarówno materialnego jak i towarzyskiego)

                    A tam, o towarzyskim jest tylko inf., ze ma znajomych. To raczej nic wielkiego. A wyjazdy? Ja jestem zdania, ze fajny wyjazd mozna miec nawet na zadupie, bo wazniejsze jest z kim sie jedzie a nie dokad.
    • wez_sie czemu nie masz faceta? 02.01.12, 11:48
      zaden cie nie chce, czy jak?
      • gr.eenka Re: czemu nie masz faceta? 02.01.12, 12:37
        nie ma, nie ma , ale będzie miała po tak optymistycznym ogłoszeniu
        • wez_sie Re: czemu nie masz faceta? 02.01.12, 12:45
          foti by dala, to moze by sie znalas jakis kawaler albo rozwodnik
      • marysia_wroc Re: czemu nie masz faceta? 02.01.12, 22:29
        ponieważ mam złotego zęba ;)
        ze
        a tak poważnie- zazwyczaj zawistni ludzie, a w tym mężczyźni, któzy nie mieliby szansy u pewnego typu kobietu, pytają, czy nikt jej nie chce. To taka forma samoobrony- na mnie nie działa ;)

        dla zainteresowanych- nie spotkalam swojej milosci jeszcze, a w desperacji nie jestem, zeby byc z kimkolwiek ;)
        • marysia_wroc Re: czemu nie masz faceta? 02.01.12, 22:30
          * którzy
    • mmagi Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:37
      ja bywam:)
    • funny_game Miernik jadowitości 02.01.12, 12:49
      Takie wątki to super mierniki pokładów jadu siedzących w ludziach.
      I nie tylko jadu, od razu podejrzenia, że dziewczyna siedzi, dostaje, korzysta i mam wywalone, od razu podejrzenia, że się chwali, że jest pusta i głupiutka.
      Suuuuper :/
      • wez_sie Re: Miernik jadowitości 02.01.12, 12:53
        ja pluje jadem caly czas, ale w tym watku akurat prawie w ogole
        • funny_game Re: Miernik jadowitości 02.01.12, 12:58
          A ja nigdy nie potraktowałam tego, co piszesz, poważnie. Błąd? :F
          • wez_sie Re: Miernik jadowitości 02.01.12, 13:05
            błont
            • funny_game Re: Miernik jadowitości 02.01.12, 13:13
              I masz teraz focha?
              • wez_sie Re: Miernik jadowitości 02.01.12, 13:19
                zjadlbym rosolu, wierz?
                • funny_game Re: Miernik jadowitości 02.01.12, 13:31
                  Nie mam, więc nie dam.
                  Se ugotuj.
                  • wez_sie Re: Miernik jadowitości 02.01.12, 13:44
                    w pejncie chyba.
                    albo warzylion kuzwa...
                    • funny_game Re: Miernik jadowitości 02.01.12, 13:48
                      A w domu nie możesz? Nie jest to pracochłonne, jedynie trochę czasu trzeba, na czekanie głównie, poświęcić.
                      Zrób bulionu więcej, na zaśkę, w jakimś wolnym czasie i zamroź.
                      • wez_sie Re: Miernik jadowitości 02.01.12, 13:53
                        bosz, pani pisze, jak moja babcia i mama w 1.
                        ja to wszystko wiem przeciez.
                        bOsH.
                        jak dbasz o dlonie?
                        • funny_game Re: Miernik jadowitości 02.01.12, 14:11
                          wez_sie napisał:

                          > bosz, pani pisze, jak moja babcia i mama w 1.
                          > ja to wszystko wiem przeciez.
                          > bOsH.

                          :DDD
                          To co marudzisz?!


                          > jak dbasz o dlonie?

                          Myję i smaruję kremem maniakalnie, natręctwo wręcz. Skórki opitalam samodzielnie zazwyczaj, mani w saloonie rzadko, paznokcie krótkie, często maluję.
                          A poza tym to mi się wydaje, że jak wyrabiam ciasto, to później dłonie są takie jakieś inne, fajne.
      • mumia_ramzesa Re: Miernik jadowitości 02.01.12, 12:54
        > i mam wywalone, od razu podejrzenia, [...]że jest pusta i głupiutka.

        A jednak umiesz czytac mdzy wierszami (wbrew temu cowczesniej napisalas), bo niktbtego nie napisal.
        A skad u Ciebie takie emocje wywolane tym watkiem? Jakas czula struna?

        • funny_game Re: Miernik jadowitości 02.01.12, 12:59
          Przeczytaj cały wątek i nie bierz tych słów do siebie, Mumio. Dlaczegóż miałabyś, prawda? :D
        • mumia_ramzesa Re: Miernik jadowitości 02.01.12, 13:10
          Nie wzielam do siebie, po prostu widze niekonsekwencje: najpierw twierdzisz, ze nie czytasz mdzy wierszami a potem wlasnie to robisz i nadinterpretujesz.
          Jakos sie strasznie podniecilas dzisiaj, jeszcze Ci zaszkodzi!
          • funny_game Re: Miernik jadowitości 02.01.12, 13:13
            Możliwe :)
            Wtedy założę wątek: zaszkodziło mi, a jednak jestem szczęśliwa. Nie całkiem, no, ale bywam! ;F
      • kombinerki.pinocheta Re: Miernik jadowitości 02.01.12, 12:55
        Oszalalas. Chwali sie tym czym co mnie nie interesuje, dlatego pytam o co innego.

        Tylek i zmywanie stoja u mnie wyzej niz samochod czy studia.

        Sprawdzam czy nadaje sie na zone.
        • funny_game Re: Miernik jadowitości 02.01.12, 13:00
          kombinerki.pinocheta napisał:

          > Oszalalas. Chwali sie tym czym co mnie nie interesuje, dlatego pytam o co inneg
          > o.

          Nosz widzę :)


          >
          > Tylek i zmywanie stoja u mnie wyzej niz samochod czy studia.

          Nosz wiem :F


          >
          > Sprawdzam czy nadaje sie na zone.

          Nosz teraz Marysia wie :F
          • kombinerki.pinocheta Re: Miernik jadowitości 02.01.12, 13:33
            Jest juz Menka-czyscioszka w watku. Mam ochote sobie zaklac.
            • kalllka Re: Miernik 02.01.12, 13:43
              heh, zgubia was kolego kinoczep,
              prosty brak aktualizacji danych,

              ( mniej jalowa zabawa w czeki )
              chcesz sie przekonac, ze nie menkam?
        • kalllka Re: Miernik 02.01.12, 13:22
          rekapitulujac:
          - auto i studia sa u Ciebie najnizej- basic
          -Tylek i zmywania to bedzie.... middle
          -ktora wiec (area) jest u Ciebie (kom.pin) na topie?

          bo tym czym zlozyles w trzech zdaniach ( i co Cie nie interesuje) Strefy nie wycisniesz.
          (w pasie)

      • princessjobaggy Re: Miernik jadowitości 02.01.12, 13:17
        funny_game napisała:

        > Takie wątki to super mierniki pokładów jadu siedzących w ludziach.

        Watek traktuje zupelnie obojetnie. Jestem luzna czy po prostu bezplciowa? ;)
        • funny_game Re: Miernik jadowitości 02.01.12, 13:29
          Oqrde, a może masz po prostu zdrowe podejście i dystans do forumowych historii? ;)
        • mumia_ramzesa Re: Miernik jadowitości 02.01.12, 13:52
          Obojetnosc moze byc oznaka depresji. Nie ma sie z czego cieszyc! ;-)
    • livian Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 12:49
      Zasadniczo napisałaś o tym, do czego dąży każdy przecietny śmiertelnik. Stabilnosć finansowa, dobra praca, realizowanie włąsnych marzeń i zamierzeń - normalnie nalezałoby Ci jedynie pogratulować i zyczyć wszystkiego najlepszego, spełnienia w zyciu osobistym, bo to ciągle jest jeszcze temat otwarty, a tak poza tym, to wszystko ok. Moim zdaniem fajnie, ze potrafisz docenic to co masz, widzisz szklankę do połowy pełną, a nie do połowy pustą. Bo równie dobrze mogłabyś płakać, ze nei masz domku na przedmiesciach z pieknym ogrodem i malutkim basenikiem, że auto masz za tanie, a nie stać Cię na bentleya, a w pracy d.upa, bo nie masz umowy na sto lat podpisanej. Prawda, ze można i narzekac w Twojej sytuacji? Ale Ty jesteś zadowolona, co mnie osobiście bardzo się podoba. Warto być szczęśliwym. Problem w tym, ze powiedziałaś to na głos - jestes zadowolona ze swojego życia. Nie widzę w tym ani wywyższania się, ani nadmiaru wody sodowej. Fajnie, ze potrafisz nie ględzic i nei narzekać. I szkoda, ze masową reakcją tego forum na taki miły wątek jest po prostu róznej postaci krytyka - a że mieszkanie dostałaś od rodziców, a ze zarozumiała jesteś, każdy znajdzie coś, zęby się przyczepić. Z drugiej strony, gdybyś napisała - jestem nieszczesliwa bo choc mam to tamto i s.ramto, to nei mam faceta i płaczę po nocach - to tez by Cię zmiażdżyli krytyką. Masie forumowej nie dogodzisz. Szczęśliwego roku zyczę. :)
    • wez_sie zaraz mnie wszyscy zjada, ale.. 02.01.12, 13:14
      .. uwazam, ze mam o wiele fajniejsze zycie od autorki watku :)
      oczywiscie te w realu, bo w virtualu wciaz ze mnie dupa wolowa :/
      • funny_game Re: zaraz mnie wszyscy zjada, ale.. 02.01.12, 13:30
        wez_sie napisał:

        > .. uwazam, ze mam o wiele fajniejsze zycie od autorki watku :)

        O! I bardzo miło mi to czytać :D


        > oczywiscie te w realu, bo w virtualu wciaz ze mnie dupa wolowa :/
    • miau_weglowy nie bede sie rozpisywac pozytywnie, aby sie na zma 02.01.12, 13:27
      sowane ataki nie narazic, ale dopisze sie w tym watku ;)
      i oby tak dalej
      (nawet, jak chwilowo mnie nic nie smieszy, bo to mi minie np juz w srode)
    • a_nonima Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:28
      Naprawdę miło spotkać (choćby wirtualnie) człowieka zadowolonego z siebie i ze swojego życia.
      I nawet jak wyleją na Ciebie wiadro pomyj za to, że podobno się chwalisz i jesteś zarozumiała to bądź szczęśliwa.
      Wszystkiego dobrego w Nowym Roku życzę.
      • jael53 Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:52
        Miło, gdy odzywa się miła osoba. Marysia przecież mogłaby chociaż ponarzekać, że to Wrocław, a nie Stolica - a nie narzeka :-). Nie wynajduje sobie "zmartwień" w guście ojej, jak blisko ta trzydziestka; i co teraz?! Dużo dobrego, Marysiu - na pewno Ci się zdarzy, bo pszczoły wabi się na cukier, nie na ocet.
        • lacido Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 20:37
          no akurat na to, że to Wrocław a nie Warszawa to nie ma co narzekać :D
          • marysia_wroc Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 22:37
            Tylko nieliczne osoby zrozumiały przesłanie mojego postu,inne nakręciły się, że się chwalę i zwróciły uwagę na dobra materialne. Niestety wychodzi zawiść z Polaków :)

            Nie rozumiem, dlaczego większość zwróciła uwagę na mieszkanie i samochód, a nie na to, że np. nie mam jeszcze partnera, pracy na czas nieokreślony. Zwracamy uwagę i nie lubimy, gdy ktoś coś ma. Lubimy natomiast narzekanie, niezadowolenie. Osoba, która z uśmiechem odpowiada, że u niej ok, jest "podejrzana". Nie rozumiem też, co kogo interesuje, czy zarobiłam na mieszkanie? Co to ma za znaczenie, czy to darowizna czy moja praca? I tak jest moje, ja jestem jedyną właścicielką :) Ludzie lubią się pocieszać, że :ktoś nie zarobił". A trzeba zarobić? Wtedy dostaje się uznanie? Heh. Wiadomo, że w wieku 27 lat nikt na mieszkanie 380 tys nie zarobił.

            Ja nie zazdroszczę koleżankom świetnego faceta np. :)
            • lacido Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 22:40
              wiesz, łatwo cieszyć się życiem gdy się w nim dobrze układa, więc w sumie wychodzi na przechwalanie
              • moonogamistka Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 22:47
                pierdzielisz.
                • lacido Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 22:50
                  nie wiem co masz na myśli, jakbyś mogła sformułować pełne zdanie byłoby miło :)

                  ewentualnie zawsze możesz zapytać jeśli nie zrozumiałaś wpisu :)
                  • moonogamistka Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 23:04
                    Kocham wpisy sugerujace: "czytaj ze zrozumieniem, albo sie tego naucz;-) "
                    Za inteligentna jestes ,na takie niskie strzaly:-)
                    Jakis czas juz tu jestem i wiem, kto wali slepakami:-)
                    Wierze wiec, ze znajdziemy consensus:-))
                    Widzialas pewnie tu mnostwo wpisow typu- "wszystkie tyja a ja nie- co mam z tym zrobic? " " jak utyc- czyli jak zyc- panie premierze!" "jestem zwykla, ale wszyscy faceci szaleja za mna" \
                    Sedno:
                    Post Marysi jest cieply, normalny i nie wierze, ze zobaczylas w nim nutke przechwalania sie.
                    • lacido Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 23:10
                      > Post Marysi jest cieply, normalny i nie wierze, ze zobaczylas w nim nutke prz
                      > echwalania sie.

                      powtórzę, nie sztuka być szczęśliwym gdy ma się do tego powody obrazą boską byłoby nie być szczęśliwa w jej sytuacji :) jak dla mnie można to uznać za przechwalanie, inni mają depresję a ja nie - w takiej sytuacji?!
                      Gdyby to pisała osoba w trudnej sytuacji, chora czy mająca jakieś poważne problemy post załgiwałby na uwagę i rozczulanie w tej - nie.
                      • moonogamistka Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 23:19
                        Rozumiem, ze akceptujesz tylko posty typu, ja pier...ole maz mnie zdradza, bije, zaraz sie potne?
                        A jak ktos napisze, mam dom z basenem, ale nie czuje sie szczesliwa, bo maz bzyka sekretarke swoja- to juz banal?
                        Bez wzgledu ile masz, to boli tak samo.

                        To dla satysfakcji tych co maja mniej;-))

                        Wracajac do tematu. Nawet na sekunde nie odczulam, ze Maryska sie chwali, wrecz przeciwnie, odczulam tesknote za tym, czego nie ma. Stad sympatia dla niej.
                        W co angazuje sie rzadko, z lenistwa.
                        • lacido Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 23:27
                          to że Ty czegoś nie odczułaś nie znaczy ze tego nie ma

                          dorabiasz ideologię do postów, które nie są peanami (niezasłużonymi) dla postawy Autorki

                          Każdy watek jest komentowany i nie ma li i jedynie słyszanej postawy - przynajmniej wg mnie a na marginesie padła już gdzieś informacją skąd to nieobciążone mieszkanie?

                          jeszcze jedna rzecz mi się rzuciła w oczy ja ja i jeszcze raz ja
                          • moonogamistka Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 23:30
                            Ok:) Masz prawo, odpuszczam:-)
                            Ja mam inne zdanie, jak pieknei moc sie roznic, bo to cholernie rozwija :-)
                            Pozdrawiam:-))))
                            • lacido Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 23:38
                              już myślałam, że mam się zaryglować i przemocą mnie przekonasz ;)

                              pozdrawiam i dobrej nocy życzę :)
            • moonogamistka Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 22:40
              Maryska!!! Halo!!! sa osoby, ktore Ci dobrze zycza i ciesza sie, ze jest super:-)))))
              Olej to co zle:-))) Zycia szkoda na zawistnikow, nigdy nie zadowolisz wszystkich:-))))
            • kwieto Re: ja jestem zadowolona z życia 03.01.12, 00:09
              > Niestety wychodzi zawiść z Polaków :)

              Każdy żyje w świecie zgodnym z własnym światopoglądem

              > Nie rozumiem, dlaczego większość zwróciła uwagę na mieszkanie i samochód, a nie
              > na to, że np. nie mam jeszcze partnera, pracy na czas nieokreślony.

              Bo skoncentrowali się na pozytywach?

              > Lubimy natomiast narzekanie, niezadowolenie

              To lubcie...

              > . Osoba, która z uśmiechem odpowiada, że u niej ok, jest "podejrzana".

              Dlaczego i o co?

              > Ja nie zazdroszczę koleżankom świetnego faceta np. :)

              Ale co, naprawdę myślisz, że ludzie Ci tego mieszkania zazdroszczą?
              Jak już tak bardzo musiałaś podać cenę - ja mam droższe od Twojego, czego niby mam Ci zazdrościć?
            • mumia_ramzesa Re: ja jestem zadowolona z życia 03.01.12, 10:45
              > Tylko nieliczne osoby zrozumiały przesłanie mojego postu

              A jakie to przeslanie bylo? I jaki byl CEL?

              > Nie rozumiem też, co kogo interesuje, czy zarobiłam na mieszkanie? Co to ma za znaczenie,
              > czy to darowizna czy moja praca?

              Dla jednych nie ma, dla innych ma, bo duzo mowi o czlowieku (zwlaszcza jak ow chwali sie cudzymi osiagnieciami).

              > Ludzie lubią się pocieszać, że :ktoś nie zarobił".

              Ladnie to sobie wytlumaczylas.

              > Wiadomo, że w wieku 27 lat nikt na mieszkanie 380 tys nie zarobił.

              No wlasnie nie wiadomo, bo Funny b. dzielnie Cie tu bronila, ze moze wlasnie zarobilas.
              Ale wszyscy przyjelismy do wiadomosci dane o Twoim majatku. Oczekuj propozycji.

              > Ja nie zazdroszczę koleżankom świetnego faceta np.

              To moze cos z Toba nie tak?
            • mumia_ramzesa Re: ja jestem zadowolona z życia 03.01.12, 11:11
              > Nie rozumiem, dlaczego większość zwróciła uwagę na mieszkanie i samochód, a nie
              > na to, że np. nie mam jeszcze partnera, pracy na czas nieokreślony.

              Zwrocilismy uwage na to, co sama wyeksponowalas. Przeciez napisalas, ze wprawdzie nie masz faceta a prace masz na czas okreslony, ale masz... (i tu nastapila litania). Spodziewalas sie, ze napiszemy: "Ach Marysiu, jaka Ty biedna, bo coz znaczy wielkie mieszkanie, samochod, drogie wyjazdy i te trufle i kawiory, skoro nie masz ich z kim dzielic? Jakze Ci wspolczujemy".

              > Zwracamy uwagę i nie lubimy, gdy ktoś coś ma.

              Zwracamy uwage, gdy ktos sie przechwala, chociaz nie ma ku temu powodow.
    • kitek_maly Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 13:57
      Przykro mi, ciężko o konkurencję dla Ciebie.
    • moonogamistka Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 22:32
      Marysia:-)))) Jesli do tego jestes z Wrocka- to masz wszystko ;-))))
      A tak na powaznie- rewelacja:-)
      A faceci sie znajda, bo smarkata jestes:-)
      Powodzenia:-D
    • 10iwonka10 Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 22:52
      Jesli w w ieku 27 lat masz wlasne mieszkanie to albo mieszkasz w 'dupanowicach malych' gdzie jest bardzo tanio albo to pomoc rodzicow lub spadek po babci. Wiec zaden powod do dumy a uwaga w stylu nie mam kredytu na 30 lat jest kretynska.
      • moonogamistka Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 23:12
        Jasne, bo duma jest, miec kredyt na 35 lat.
        Ocipieliscie? Sa ludzie, ktorzy mieli, maja. Czy to wstyd? Moze transfer do Korei? I to tej odpowiedniej? J\
        Ja rozumiem zabory, wojna, komuna, ale moze warto spojrzec dalej? Ze sa kraje, gdzie majatkie sa dziedziczone pokoleniami? Ze to zaden wstyd? Hallo?!
        • jael53 Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 23:36
          To jest takie "zdrowe" myślenie, z najciemniejszej komuny wyniesione: trzeba się wstydzić, gdy się coś ma; a jeszcze bardziej, gdy rodzina coś osiągnęła (niewyłącznie materialnie). Chyłkiem pod ścianami przemykać, żeby nie urażać swoim istnieniem "przodującej klasy".
          • moonogamistka Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 23:42
            Ja rozumiem, ale moze warto wychylic leb, bo do qrny nedzy mamy ta,te-zawsze mam problem- mozliwosc?
            Moze warto zobaczyc, ze nie kazdy kraj w Europie byl sponiewierany w czasie wojny 39-45? Ze sa kraje, ze majatki przetrwaly? Ze to sie dziedziczy? Qrfa! Sami socjalisci na tym forum?
            • jael53 Re: ja jestem zadowolona z życia 02.01.12, 23:57
              moonogamistka napisała:

              > Ja rozumiem, ale moze warto wychylic leb, bo do qrny nedzy mamy ta,te-zawsze ma
              > m problem- mozliwosc?

              A po co łeb wychylać? Wtedy by jeszcze trzeba cos porównywać, jakies wnioski wyciągać; znacznie lepiej ponarzekać

              > Moze warto zobaczyc, ze nie kazdy kraj w Europie byl sponiewierany w czasie woj
              > ny 39-45?

              Oraz że były jeszcze bardziej sponiewierane. I takie, gdzie mimo sponiewierania nie było wielkich przemieszczeń własności (jak to się teraz delikatnie określa).

              Ze sa kraje, ze majatki przetrwaly? Ze to sie dziedziczy? Qrfa! Sami
              > socjalisci na tym forum?

              E, tam; socjaliści z zaciągu znanego jako robotnicy ostatniej godziny. To myslenie to też rodzaj dziedzictwa, najczęściej zresztą bezwiednego.
      • marysia_wroc Re: ja jestem zadowolona z życia 04.01.12, 21:47
        a uwaga w stylu nie mam kredytu na 30 lat jest kretynska

        to nie uwaga, lecz fakty ;) mieszkam we wroclawiu, nie dupanowicach :D
    • maly.jasio nie radzilbym 02.01.12, 23:09
      marysia_wroc napisała:
      > Ja jestem zadowolona

      nie radzilbym, bo to moze sie zle skonczyc.
      • moonogamistka Re: nie radzilbym 02.01.12, 23:20
        Jasio- zaczynam byc Twoja idolka;-) wg kryterii IQ forumowych;-))
        • r_plus Re: nie radzilbym 02.01.12, 23:59
          O niewierna!
          • moonogamistka Re: nie radzilbym 03.01.12, 00:03
            R:} zle oceniasz szczerosc
            • r_plus Re: nie radzilbym 03.01.12, 00:05
              Ty mię szczerością oczu nie mydlij.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka